Dodaj do ulubionych

ja i facet....

28.02.08, 18:54
Hmm, czy to ze mna jest cos nie tak, czy z moim facetem?
Otoz, jestem z moim facetem od pol roku..jest naprawde dobrze miedzy nami..choc...
byl przez 1.5 roku za granica...SAM! wsrod obcokrajpwcow..teraz przyjechal i
nie moze sie odnalezc w tutejszym zyciu..daje mu czas, jestem wyrozumiala..ale
jak dlugo jeszcze mam czekac? cialge jest nieobecny..zapomina o mnie..choc
wiem, ze bardzo mu na mnie zalezy...
to pierwszy problem...co zrobic aby mu pomoc?
drugi to to, ze on nie umie sie przede mna otworzyc..on wie o mnie
wszystko...no prawie wszystko..:) a ja? ciagle wychodzi, ze wogole go nie
znam...nie mowi mi o roznych rzeczach...czesto wychodzi, ze dowiaduje sie
czegos od osob trzecich, np od jego mamy...
nie chce byc natarcxzywa i ciagle go o cos wypytywac...a moze powinnam...jak
myslicie?
Obserwuj wątek
    • wielo-kropek Re: ja i facet.... 29.02.08, 03:45
      lucija5 napisała:



      cialge jest nieobecny..zapomina o mnie..choc
      > wiem, ze bardzo mu na mnie zalezy...
      Czy nie sadzisz ze jedno tu przeczy drugiemu?
      jak
      > myslicie?
      Myske ze powinnas zmadrzec.
    • trypel Re: ja i facet.... 29.02.08, 08:01
      uczono mnie kiedyś że mówi sie "ja i osioł" a we wszystkich innych przypadkach
      siebie wymieniamy na drugim miejscu
    • modliszka24 Re: ja i facet.... 29.02.08, 18:37
      porozmawiaj z nim powaznie i badz cierpliwa daj mu czas

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka