lucija5
28.02.08, 18:54
Hmm, czy to ze mna jest cos nie tak, czy z moim facetem?
Otoz, jestem z moim facetem od pol roku..jest naprawde dobrze miedzy nami..choc...
byl przez 1.5 roku za granica...SAM! wsrod obcokrajpwcow..teraz przyjechal i
nie moze sie odnalezc w tutejszym zyciu..daje mu czas, jestem wyrozumiala..ale
jak dlugo jeszcze mam czekac? cialge jest nieobecny..zapomina o mnie..choc
wiem, ze bardzo mu na mnie zalezy...
to pierwszy problem...co zrobic aby mu pomoc?
drugi to to, ze on nie umie sie przede mna otworzyc..on wie o mnie
wszystko...no prawie wszystko..:) a ja? ciagle wychodzi, ze wogole go nie
znam...nie mowi mi o roznych rzeczach...czesto wychodzi, ze dowiaduje sie
czegos od osob trzecich, np od jego mamy...
nie chce byc natarcxzywa i ciagle go o cos wypytywac...a moze powinnam...jak
myslicie?