Dodaj do ulubionych

Co myślicie o wypadku Zientarskiego?

28.02.08, 21:49
Bo ja niestety niespecjalnie odczuwam współczucie, szczerze mówiąc.
Kto jeździ z taką prędkością? Czy ludzie naprawdę myślą, że są
nieśmiertelni? Jestem właściwie pewna, że straszna śmierć nie
odstraszy kolejnych przygłupów, którzy będą na Puławskiej urządzać
sobie wyścigi. Był znak ograniczenia prędkości. Był znak
ostrzegający o garbach. Brak słów.
Obserwuj wątek
    • 2szarozielone Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 28.02.08, 21:58
      każdy niech robi dowolne głupoty, jeśli sam będzie ponosił ich konsekwencje -
      proszę bardzo. ale jeśli przy okazji ryzykuje cudze życie i zdrowie - to dostaję
      piany na ustach. jeszcze dobrze że wjechał w wiadukt, a nie przedszkolną
      wycieczkę albo inny samochód osobowy.
      • mala_ksiezniczka2 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 28.02.08, 22:29
        Szkoda mi go... młody, zdolny facet, ciekawe czy z tego wyjdzie... Jeszcze
        bardziej szkoda mi tego, co umarł. Ale głupota ludzka nie zna granic. Fakty są
        takie, że to jednak przede wszystkim wina kierowcy - nadmierna prędkość i brak
        wyobraźni. Centrum Warszawy, to nie tor Formuły 1.........
        • minasz Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 28.02.08, 22:33
          to jest centrum warszawy????????????????
          hehehehe
          • mala_ksiezniczka2 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 28.02.08, 22:52
            Może i nie, nie znam Warszawy... ale to chyba nie ten fakt jest
            najistotniejszy... :/
            • minasz Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:15
              a dla mnie to co innego grzac na wylotowce z miasta a w jego centrum
              • i.nes Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:37
                Minasz, ale on się nie rozwalił na wylotówce - ten fragment ulicy Puławskiej
                łączy Centrum z Ursynowem i Służewiem. Fakt, że leci aż do Piaseczna, ale to
                jest teren zabudowany i to dość gęsto.

                Ja pracuję bardzo blisko tego wiaduktu - gdybym jeździła autobusami, to nie
                wiem, czy zdążyłabym wtedy przejść przez jezdnię... Akurat tego dnia wracałam z
                pracy (ok, z pubu ale blisko pracy) dokładnie o tej porze! Około 22. Na
                szczęście szłam w drugą stronę - do metra.
                • minasz Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:47
                  dla mnie to wylotowka 3 pasmówka teren gesto zabudowany to mocna przesada (w
                  rozumieniu ze kreci sie tam duzo ludzi)bo co tam niby jest z prawej wyscigi
                  (gromady ludzkie to i sa ale tylko kawałek za wałbrzyska gdzie wszyscy jada
                  wolna - przyspiesza sie dopiero przed estakada
                  • i.nes Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:52
                    minasz napisał:

                    > przyspiesza sie dopiero przed estakada

                    ale to jest ta pierwsza estakada, zaraz za Wałbrzyską, więc rozpędzać do 200 to
                    musisz się już od świateł, bo ten odcinek jest dość krótki
                    • minasz Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:57
                      nie wiem jaki to model ferari nie wiem z jaka predkoscia przejechał
                      skrzyzowanie(nie pamietam aby była wzmianka o staniu na swiatłach) z wałbrzyska
                      mogł np jechac standardowo 100 wa
                      a przycisnał potenm
                      • i.nes Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:59
                        no też fakt... Minął światła przy Wałbrzyskiej i stwierdził, że poleci wzdłuż
                        muru Wyścigów aż do następnej estakady - tam są barierki, nie ma przejść dla
                        pieszych, nie ma bocznych dróg - prosto jak w pysk strzelił.
                • lip_co Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:41
                  Na szczęście szłam w drugą stronę - do metra.

                  A gdzież tam jest metro?? :))) Na wiadukcie?
                  • zoofka Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 11:28
                    może szła do tramwaju który jedzie na stację Wilanowska
                    • lip_co Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 12:23
                      może szła do tramwaju który jedzie na stację Wilanowska

                      Dobrze, że nie szła skrajem tej ulicy :)
                      • i.nes Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 15:48
                        szłam ulicą Wałbrzyską - można iść w stronę skrzyżowania, którym przeleciało
                        Ferrari lub w stronę stacji metra.
                        • lip_co Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 15:57
                          > szłam ulicą Wałbrzyską - można iść w stronę skrzyżowania, którym
                          przeleciało
                          > Ferrari lub w stronę stacji metra.

                          To przeleciało obok Ciebie to Ferrari?
                          • i.nes Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 20:34
                            lip_co napisała:

                            > To przeleciało obok Ciebie to Ferrari?

                            podziwiam Twoją umiejętność czytania ze zrozumieniem :/
                            • lip_co Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 08:41
                              Czy Ty rzeczywiście nie pamiętasz, w którą stronę szłaś tamtego
                              wieczora o 22ej? Radzę Ci, przypomnij sobie.
        • krzysiek-666 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 28.02.08, 22:38
          prędkość nie zabija , zabija fatalny stan dróg oraz drzewa przydrożne
          • hsirk Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 28.02.08, 22:44
            juz przestancie wszyscy pie..c o fatalnym stanie drog. akurat w
            wawie jest duzo gorszych od tego odcinka. wielu z tych co codziennie
            jezdza tamtedy do piaseczna pewnie dowiedzialo sie dzic z mediow o
            istnieniu progu. spokojnie, przy 80 na godzine nie jest on taki
            wielki zeby wylatywac w powietrze.

            sa gorsze drogi i wieksze muldy w wawie.

            a jest taka tendencja chyba ze jak walnal zientarski to droga winna.
            jakby walnal kowalski to on bylby.

            a 220 km/h jak niektorzy twierdza w wawie jest predkoscia kretynska.
            i tyle. abstrachujac od tego co sie stalo.
            • krzysiek-666 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 28.02.08, 23:07
              Nie sądze aby to było 220km/h ani 200km/h.Czy jest szansa przeżyć przy takiej
              prędkości uderzając w beton?? nie sądze , ten drugi z super expresu przeżył
              zderzenie ale zginął w płomieniach (podobno)
              • thank_you Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 07:19
                Cuda się zdarzają. Nie wiem czy wiesz ale x lat temu stewardessa przeżyła upadek z samolotu:-)
              • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 07:55
                Nie wiem ile jechał ale przy setce nic tam sie nie dzieje poza bujnięciem auta.
                Więc musiało być dużo więcej... nie mówiąc o tym że po zderzeniu przy tej
                predkosci z samochodu by coś zostało.
                Abstrahując od faktu że jak chciał poszaleć to nie powinien mieszać do tego
                innych osób to dokładnie w tym samym miejscu zginął bodajże rok temu kolega
                koleżanki z biura... na tym garbie. Tez oczywiście jechał za szybko i tez sie
                mówiło o garbie...
                • minasz Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:16
                  podobno 220
                • tinley Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:38
                  > Nie wiem ile jechał ale przy setce nic tam sie nie dzieje poza bujnięciem auta.
                  > Więc musiało być dużo więcej... nie mówiąc o tym że po zderzeniu przy tej
                  > predkosci z samochodu by coś zostało.

                  było dużo więcej. a wdodatku ten model już tak ma że lubi sobie pobrykać.nigdy
                  nie jeździłem ferrką ale z ciekawości na youtube obejrzałem kilka crashów i co
                  rzuciło mi się w oczy to to że ten samochód nie jest samochodem do końca
                  bezpiecznym bo to jak zachowuje się w banalnych w gruncie rzeczy sytuacjach to
                  trochę dziwne. tak jakby ludzie tracii nad nim kontrolę niekoniecznie jadąc
                  jakoś wariacko.
                  nie wiem - gdyby wiedzieli z czym się je ten samochód to pewnie by tego nie
                  zrobili. myślę że się przeliczyli a jeszcze ta mulda. a głupota swoją drogą
                  jeszcze jeden dowód na to że pasy nie zawsze zdają egzamin. młody zientarski
                  spaliłby się w tym złomie jakby był w pasach
                  • xtrin Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 21:01
                    tinley napisał:
                    > nie wiem - gdyby wiedzieli z czym się je
                    > ten samochód to pewnie by tego nie zrobili.

                    Przecież to byli specjaliści w dziedzinie, którzy Ferrari zapewne znali lepiej
                    niż tylko z filmików na YouTube.
                    Co więcej każdy myślący człowiek nie znając auta będzie ostrożniejszy niż zwykle.
                    • charlie_x Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 21:30
                      xtrin napisała:


                      >
                      > Przecież to byli specjaliści w dziedzinie, którzy Ferrari zapewne
                      znali lepiej
                      > niż tylko z filmików na YouTube.
                      _______
                      ..kierujacy to specjalista? od czego? ..chyba jedynie
                      od czytania przed kamera z kartki lub z transpondera ustalonych
                      scenariuszy i sloganow reklamowych.
                      • xtrin Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 21:33
                        charlie_x napisał:
                        > ..kierujacy to specjalista? od czego? ..chyba jedynie
                        > od czytania przed kamera z kartki lub z transpondera
                        > ustalonych scenariuszy i sloganow reklamowych.

                        A nie wiem, przed wypadkiem nie słyszałam o tym panu. Ale ponoć był
                        dziennikarzem motoryzacyjnym, a auto dostał do profesjonalnego przetestowania. W
                        każdym razie prawa jazdy raczej nie odebrał godzinę przed wypadkiem.
          • listekklonu Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 07:06
            > zabija fatalny stan dróg oraz drzewa przydrożne

            Najgorsze są te drzewa przydrożne, które po pijaku wyskakują na drogę.
          • xtrin Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 20:57
            krzysiek-666 napisał:
            > prędkość nie zabija, zabija fatalny
            > stan dróg oraz drzewa przydrożne

            Wytnijmy więc drzewa i usuńmy ograniczenia prędkości...

            Skąd się w ludziach tyle głupoty bierze?
    • van_norden Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 28.02.08, 22:34
      Prawa Darwina wciąż obowiązują.
    • charlie_x Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 28.02.08, 23:37
      ..i co tu myslec.Kolejni ludzie dla ktorych kinetyka
      okazala sie bezlitosna.Brawury i glupoty na polskich drogach nigdy
      nie zabraknie.Niestety jutro kolejnym nieszczesnikom zapali sie
      napis GAME OVER.
    • snowbabe Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 28.02.08, 23:37
      Znak ograniczenia prędkości tam owszem jest. Nie przestrzega go dosłownie nikt -
      do kolejnych świateł jest bardzo daleko i jazda tam 50 kmh w ciągu dnia też
      powoduje zagrożenie wypadnięciem z drogi.
      Na tym garbie zgnięło wcześniej kilka osób, dawno miał być usunięty. Jeżeli
      tylko jest ślisko, można na tym garbie mieć problem i przy 70kmh. Z reguły
      miejsca tak niebezpieczne są oznaczane znakami "punkt wyjątkowo niebezpieczny".
      Tam poza ograniczeniem prędkości innego znaku sobie nie przypominam.
      Co do szkolnej wycieczki - nie to miejsce, nie ten czas - 22, do chodników
      bardzo daleko. Jeżeli wystartowali sami spod świateł, to zagrożenie w tym
      miejscu stwarzali tylko dla siebie.
      Żeby nie było - uważam, że sami sobie winni. Ale nie robiłabym z nich morderców
      małych dziewczynek. Obydwaj wiedzieli co ryzykują przy tej prędkości. I dalej
      nie wiadomo, który prowadził - to odnośnie pisania o wypadku Zientarskiego.
      Jak najbardziej współczuję rodzinom obu.
      • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 08:59
        > Obydwaj wiedzieli co ryzykują przy tej prędkości.

        Myślisz, że ktoś, jak wciska gaz do dechy myśli "A, trudno, najwyżej
        umrę!". Nie sądzę. Raczej w ogóle o tym nie myśli. Upaja się
        prędkością.
        • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:03
          Nie do końca. Wiem ile ryzykuje jeżdżąc szybko i wiem że moge sie zabić
          niekoniecznie z powodu własnego błędu..
          I tylko jesli o tym myśle to wiem że wolałbym sie wtedy zabić niż trafić na
          wózek, z tego powodu lepiej jest jechać 240 niż 160 :)
          • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:11
            W czoło się puknij.
            • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:17
              za szczerość??
              Zakładam że 70% kierowców jezdzi szybciej niż można
              10% jezdzi pewnie 2 czy 3 x szybciej niż można...
              ale oficjalnie lepiej potepić i powiedzieć jakie to niegrzeczne i be?
              Jak jakieś 500 osób z forum.motocyklistow.pl ma motocykle jezdzące sporo
              powyżej 250 km na godz to niby po co?
              zeby własnie tak jezdzic... i niektórzy z nich sie zabijają... i dobrze wiedzą
              że ryzykują i będą to robić nadal
              • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:20
                To niech trenują na lotniskach, nie drogach. Ja za określone
                prędkości dożywotnio zabierałabym prawo jazdy. I mam nadzieję, że
                kiedyś wprowadzą takie przepisy.
                • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:24
                  Ten temat już poruszał z pół roku temu własnie Maciej w Antyradiu :)
                  wtedy pojawi sie podziemie samochodowo-motocyklowe... w tajnych stodołach
                  będziemy trzymać niezarejstrowane pojazdy i nocami bedziemy szaleć bez tablic po
                  ulicach i w razie czego wiać :)
                  To bardzo realna wizja.
                  Niestety tor z prawdziwego zdarzenia jest w Polsce tylko jeden - w Poznaniu.
                  • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:26
                    No comments. Powodzenia.
                    • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:33
                      Kiedyś czytałem taką książkę social-fiction, z uwagi na niebezpieczeństwo
                      zostały zabronione sporty walki, ryzykowne hobby (jak wspinaczka itd), auta
                      jezdziły 50/godz itd itd
                      I tak juz było od parudziesięciu lat... współczynnik samobójstw z uwagi na
                      frustrację i brak mozliwosci rozładowania napięcia wspólczynnik samobójstw
                      wzrósł do niebotycznych wartości i średnia wieku spadała co pokolenie bo nikomu
                      nie chciało sie żyć...
                      Wtedy rząd wpadł na pomysł żeby dostarczyć rozrywki gawiedzi żeby mieli po co
                      zyć i zaczeli w miastach pojawiac sie szaleńcy którzy np napadali na banki i
                      zastrzeliwali paru klientów, albo autem wjezdzali w tłum ludzi i uciekali...
                      oczywiscie byli to agenci ale spełnili swoją role znakomicie, nagle ludzie
                      zaczeli cenić życie i nauczyli sie z powrotem żyć. To tak w skrócie
                      • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:43
                        Na jakiejś książczynie social-fiction opierasz swoje przekonania?
                        Brawo.
                        • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:48
                          To inny fakt. Pojedź na Węgry, najberdziej cipowaci kierowcy w Europie i jeden z
                          największych współczynników samobójstw :)
                          Oni tam nawet za miastem jadą w rządku 80/godz...
                          A tak BTW- bardziej kocha życie ktoś kto łazi po Himalajach czy bije rekordy w
                          nurkowaniu swobodnym niż ten co sie boi jakiegokolwiek ryzyka.
                          • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:56
                            > To inny fakt. Pojedź na Węgry, najberdziej cipowaci kierowcy w
                            Europie i jeden
                            > z
                            > największych współczynników samobójstw :)

                            A korelacja między tymi dwoma zjawiskami została stwierdzona?
                            • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:10
                              wyciągam wnioski po prostu
                              Ty możesz wyciągnąc inne... np że zabijają sie bo są nieszczęśliwi w miłości
                              albo bo wino im skwaśniało
                              • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:16
                                > wyciągam wnioski po prostu

                                Weź mnie nie rozśmieszaj.
                                • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:26
                                  jak co roku przejezdzam przez Węgry, i patrze na te smutne szare twarze ciągnące
                                  jak barany jeden za drugim po szosie to przekonuje sie że coś w tym jest
                                  • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:31
                                    Przekonuj się dalej, w końcu to w twoim interesie.
                                    • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:46
                                      w jakm interesie?
                                      Jadę przez Wegry jadąc do Rumunii czy Chorwacji... jezdzi sie tam super bo
                                      asfalt swietny, drogi wyprofilowane a policji mało, wiec przejazd przez Węgry to
                                      max 1,5 godziny mimo 230 km. I do czego mam lub nie mam sie przekonywać? Piszę
                                      to co widzę od 6 lat jezdząc przez ten kraj
                                      • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:48
                                        Trypel, rób jak chcesz. Obyś skończył swój żywot w łóżku ze
                                        starości, a nie jako mokra plama i / lub zabójca.
                                        • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:52
                                          qw994 napisała:

                                          >Obyś skończył swój żywot w łóżku ze
                                          > starości

                                          Aż tak źle mi życzysz????????????
                                          To najgorsze co moze człowieka spotkać... śmierć w łóżku ze starości.
                                          no gorsze byłoby jakby sie okazało że jednak niebo istnieje i tam trafiłem :D
                          • michal_powolny12 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 00:16
                            I mało wypadków kolego. Mało. Stabilniejsza gospodarka kolego. hoć
                            nie ustrzegli się kryzysu-ale i tak łagodniejszego od recesji lat
                            90/04 w RP.
                            Nie lubię wariatów drogowych. Nie znoszę palantów przekraczających
                            prędkość. Nie znoszę.
          • menk.a Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:16
            trypel napisał:

            > Nie do końca. Wiem ile ryzykuje jeżdżąc szybko i wiem że moge sie
            zabić
            > niekoniecznie z powodu własnego błędu..
            > I tylko jesli o tym myśle to wiem że wolałbym sie wtedy zabić niż
            trafić na
            > wózek, z tego powodu lepiej jest jechać 240 niż 160 :)

            A zastanawiasz się czasem, iż można (albo Ty możesz) kogoś innego
            skazać na wózek samemu w najlepsze odchodząc w zaświaty?? ;)
            • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:18
              dlatego jak wiozę kogoś to jadę jakies 5x bardziej ostroznie
              Stąd zarzut do kierującego ferrari bo jak sie okazuje nie musiał to byc Zientarski
              • menk.a Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:21
                trypel napisał:

                > dlatego jak wiozę kogoś to jadę jakies 5x bardziej ostroznie
                > Stąd zarzut do kierującego ferrari bo jak sie okazuje nie musiał
                to byc Zientar
                > ski

                Nie zapominaj, że oprócz pasażera, którego Ty wieziesz, są też inni
                uczestnicy ruchu. Których też możesz pozbawić zdrowa albo życia.
                Prócz Twoich bliskich są też inni.
                Szkoda ze wielu furtatów drogowych nie myśli o nikim innym poza
                własną przyjemnością.
              • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:23
                I oczywiście droga, którą zapieprzasz, mistrzu, jest wyjałowiona z
                jakichkolwiek przechodniów, innych samochodów i zwierząt. W
                promieniu 50 metrów.
                • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:26
                  tak sie składa że w 99% przypadków motocyklista ginie sam, poza jedną historią z
                  kobietą w tico nie było praktycznie innych wypadków w Polsce gdzie motocykl
                  zabił kogoś innego, natomiast faktem jest że z forum motocyklowego ginie co roku
                  z reguły 3-4 osoby
                  • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:30
                    99% A skąd masz takie dane właściwie? Z własnej główki?
                    • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:34
                      nie, my jesteśmy dość hermetycznym środowiskiem i jest nas na forum parę
                      tysiecy, każdy wypadek jest omawiany i komentowany :)
                      • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:45
                        Ja bym jednak opierała się na statystykach policyjnych. Ale każdy
                        widzi to, co chce widzieć, jeśli jest to w jego interesie.
                        • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:50
                          jak mi takowe znajdziesz- ile osób postronnych zgineło z rąk motocyklistów to
                          przyjme oczywiscie to jako fakt.
                          • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:57
                            A po cholerę mam szukać? Ty i tak wiesz lepiej, prawda?
                            • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:00
                              nie, ja wiem z forum, ale jak zobacze statystyki oficjalne to bede sie nimi
                              posługiwał.
                              • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:01
                                Jak na razie posługujesz się "statystykami" wyssanymi z palca i
                                podajesz je jako pewnik.
                                • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:06
                                  wejdź na forum do którego link podałem i przejrzyj ostatnie 4-5 lat (odkąd tam
                                  jestem) i bedziesz wiedziała dokładnie tyle samo... zgineło nas z 15, raz jeden
                                  zabił babke w tico. Stad mam informacje - Ty nie masz żadnych innych ale i tak
                                  wiesz swoje :)
                                  • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:14
                                    Wow... Jedna niewinna ofiara na 15 trupów motocyklistów? Toż to nic
                                    przecież! Jest ryzyko, jest zabawa!
                                    To jest to twoje 99%? Na tym opierasz swoje przekonanie o minimalnym
                                    ryzyku dla osób postronnych?
                                    • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:20
                                      Ta jedna "niewinna" ofiara wymusiła swoim tico pierwszeństwo na motocykliscie w
                                      Łodzi, wbił się w tico od strony kierowcy, zginął on i zgineła babka w tico,
                                      jakos mi jej zupełnie żal nie było...
                                      • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:24
                                        A mnie nie żal motocyklistów-kretynów. Ani jednego.
                                        • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:29
                                          mi też nie żal :)
                                          sami sobie taki los wybieramy bo warto poczuć że sie żyje jak na trasie
                                          toruńskiej udowodnisz sobie że da radę przejść oba winkle powyżej 180 :)
                                          nam bardziej żal tych którzy nie wiedzą jak to jest i spędzają czas przed TV
                                          ekscytując sie przygodami Rysia z Klanu
                                          • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:32
                                            A że można kogoś zabić przy okazji?... Jakoś mało was to interesuje.
                                            • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:36
                                              taaa jak sie poslizgne w górach to tez moge zabic kogoś kto pode mną idzie...
                                              jak jadę rowerem i dziecko mi wyskoczy 2 letnie z bramy to tez je moge zabic
                                              lepiej wcale z domu nie wychodzic bo to zbyt ryzykowne...

                                              Więc po co zawracać sobie tym głowe? Jest tyle ciekawszych rzeczy na świecie niż
                                              myslenie o bezpieczeństwie
                                              • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:40
                                                Bardzo adekwatne porównania z zapieprzaniem motorem 200 km/h. Mało
                                                mnie obchodzi, że nie szanujesz swojego życia. Ale szanuj życie
                                                innych.
                                                • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:42
                                                  Szanuje, na osiedlowych ulicach jezdzę jak z jajkiem, koło szkół zwalniam itd
                                                  ale jak mam dobrą pustą drogę BEZ pieszych to nie mam oporów bo wiem że
                                                  człowiekowi w puszce niczym nie zagrażam
                                                  • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:46
                                                    Nie, nie szanujesz. Bo nie jesteś w stanie przewidzieć, co się może
                                                    zdarzyć. Ale ponieważ jesteś w stanie wymyślić 50 bezsensownych
                                                    argumentów na zracjonalizowanie czy usprawiedliwienie kretyńskiego i
                                                    niebezpiecznego zachowania, dalszą dyskusję uważam za
                                                    bezprzedmiotową.
                                                  • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:49
                                                    masz racje.
                                                    Może kiedyś powinnaś podjąć w życiu jakies ryzyko... malutkie tak żeby docenić
                                                    smak życia.
                                                    Może to zmieni Twoje nastawienie.
                                                  • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:54
                                                    Podejmuję. Ale nie takie, które wiąże się z zagrożeniem dla innych.
                                            • funny.groupie Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:38
                                              Zabic kogos możesz jadąc 20 km/h i zgodnie z przepisami.
                                              Według Twojej bzdurnej logiki kazdy kierowca to potencjalny morderca.
                                              Odpalając silnik i wyjeżdżając na drogę stajesz się potencjalnym
                                              zabójcą. I tyle.

                                              Co do Zientarskiego, płaci w tej chwili straszną cenę za chwilę
                                              zdurnienia - niezależnie czy to on prowadził czy nie. Faktem jest że
                                              pasażer nie jest niemy i bezwolny. I musiał dać na tę głupotę
                                              przyzwolenie.
                                              Ale jak czytam że ktoś mu śmierci życzy albo ma nadzieję, że się
                                              wyliże "żeby stanąć przed sądem" to tak się zastanawim czy to prawda
                                              że złe życzenia wracają do nas w dwójnasób...

                                              Koleś w tej chwili praktycznie umiera za 10 minut głupoty.
                                              Brak kultury i empatii w tym narodzie jest porażający.
                                              A gdybanie idiotyczne. Mówienie o tym co mogło sie stać, ale nie
                                              stało nie ma żadnego celu.
                                              Idę do pracy. Miłego dnia.
                                          • doloresa Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:35
                                            Normalnie poczułam się urażona ;)
                                            No no no, tylko spokojnie - nie każdy, kto nie pędzi po ulicach z
                                            prędkością światła to od razu rozlazły brzuchacz, spędzający
                                            wieczory z piwkiem i pilotem ;)
                                            Można dostarczać sobie wrażeń i poczuć, że się żyje, na tysiące
                                            różnych sposobów. Można na przykład pójść na mecz :) Albo pędzić na
                                            nartach :) Albo szaleć na rowerze :) Itd., itp.
                                            • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:39
                                              można

                                              narty to jeden z najniebezpieczniejszych sportów, dla siebie i innych
                                              rower - zbyt bezpieczny to nie jest zwłaszcza jak jezdzimy ostrzej po górach
                                              :)
                                              ja nie mówie że predkość jest bezpieczna - mówie tylko że nie można myśleć TYLKO
                                              o tym co bezpieczne bo człowiek by z domu nie wyszedł...
                                              • doloresa Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:51
                                                Ale ja, jak szaleję na nartach, to robię to wieczorami, jak stoki są
                                                pustawe ;)
                                                Jak szaleję po górach na rowerze, to tylko na trasach rowerowych, a
                                                nie po szlakach pieszych, coby mi ktoś pod koła nie wyskoczył...
                                                Pewnie, że nie można robić tylko tego, co w 100% bezpieczne, bo
                                                życie byłoby wtedy straszliwie nudne.
                                                Ale mówię tutaj o własnym bezpieczeństwie - moje życie, moje ryzyko.
                                                Zawsze i wszędzie myślę jednak o bezpieczeństwie innych ludzi. Nie
                                                jeżdziłabym na nartach tak, jak czasem jeżdżę, na zatłoczonym stoku.
                                                Ani nie jeździłabym rowerem po ścieszkach pieszych z taką
                                                prędkością. Wy, motocykliści, też musicie brać to pod uwagę. Wydaje
                                                mi się, że bardzo szybka jazda po mieście jest zawsze obarczona zbyt
                                                dużym ryzykiem dla INNYCH. I ja bym tego ryzyka nie podjęła.
                                                Jeszcze jedno: mój brat jest zapalonym motocyklistą, od wielu lat :)
                                                Ale to inny kaliber, bo jego nigdy nie rajcowało ściganie się po
                                                ulicach. On jeżdzi po polnych drogach, tam może do woli się
                                                wyszumieć i nie stwarza właściwie żadnego zagrożenia ;)
                                                • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:56
                                                  doloresa napisała:


                                                  > Pewnie, że nie można robić tylko tego, co w 100% bezpieczne, bo
                                                  > życie byłoby wtedy straszliwie nudne.


                                                  I za te słowa bardzo Ci dziekuję, własnie to usiłuje powiedziec. :)
                                                  a tak naprawde - jak zjezdzam na góralu ze zbocza po kamolach mając koło 50
                                                  km/godz to adrenalina jest wieksza niż na motocyklu przy 250 :)
                                                  tylko górek zadnych nie mam pod reka
                                                  • doloresa Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 11:02
                                                    To gdzie ty mieszkasz, jak górek pod ręką brak??? Na Żuławach? ;)
                                                    Ja mam wrażenie, że w Polsce jakieś górki są wszędzie :)
                                                  • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 11:04
                                                    nie takie :) w karkonoszach sie fajnie jezdziło :)
                                                    ja mam ten no wysoki próg uzyskiwania adrenaliny i "no risk no fun" :)
                                                  • doloresa Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 11:06
                                                    Ech, no tak, takiemu to trudno dogodzić ;)
                                                    Mój próg adrenaliny jest - mam wrażenie - wyższy od przeciętnej, ale
                                                    do Ciebie mi jeszcze daleko, oj, daleko ;) Czasem lubię sobie
                                                    pojeździć na rowerku nawet po płaskim asfalcie :)
                                          • justysialek Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:54
                                            I nie masz racji.
                                            Jest coś takiego jak próg pobudliwości.Jedni mają wysoki próg, inni
                                            niski próg pobudliwości.
                                            Ci z wysokim łatwo się nie ekscytują. Potrzebują silniejszych
                                            przeżyć, by poczuć "dreszczyk emocji", wtłoczyć odpowiednią dawkę
                                            adrenaliny do krwi. Dlatego muszą wykonywać ryzykowne zawody,
                                            uprawiać ekstremalne sporty itp, by czuć, że żyją - np ty.
                                            Ludzie z niskim progiem pobudliwości nie potrzebują silnych bodźców,
                                            by przeżyć te same uczucia. Dreszcz emocji wywołują u nich zwykłe,
                                            życiowe zdarzenia (np stres w pracy, promocja w tesco, czy kłopoty
                                            rodzinne Rysia z Klanu ;-).
                                            Reasumując: to, co ty przeżywasz gnając motorem 200km/h ktoś inny
                                            przeżywa idąc do dentysty lub kochając się poza sypialnią! I jest to
                                            to samo uczucie, ten sam rodzaj stresu, adrenaliny, emocji, tylko
                                            wywołany przez inne bodźce. To nie znaczy, że ta druga osoba ma
                                            nudniejsze emocjonalnie życie.
                                            • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 11:00
                                              masz rację :)
                                              w zyciu jadąc chocby 280 nie miałem takiej adrenaliny jak idąc do dentysty :D
                                              to tak BTW :)
                                              ale są tez tacy typu "chciałabym a boje sie" i zycie umyka... a potem poawia sie
                                              żal - dlaczego tego nie zrobiłem :)
                                            • ciotka_zawrotka Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 12:36
                                              No jest zupełnie na odwrót , jeżeli chodzi o terminologię, ludzie
                                              wysokoaktywni -jeżeli chodzi o próg pobudliwości , potrzebują mało
                                              bodźców żeby czuć zaspokojenie ponieważa mają wysoko aktywny próg i
                                              wystarczy im mały bodziec, a ci z niskoaktywnym progiem musza miec
                                              więcej bodźców na raz , bo sa tak nieczuli na bodźce że potrzebują
                                              większej stymulacji. Tak więc wysokoatywni to ci spokojni ludzie , a
                                              niskoaktywni to ci którzy szaleją. Taka przewrotność terminologiczna
                                              w psychologii :)
                                              pozdrawiam.
                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 12:31
                    Co mnie obchodzi motocyklista i jak czesto ginie? Mnie interesuje to, zeby zaden
                    idiota nie wpikowal we mnie swoim wypasionym przecinakiem.
                    Za kazdym razem gdy przejezdzam przez skrzyzowanie na ktorym mial miejsce
                    wspomniany przez Ciebie wypadek (a jak jestem w Polsce to zdarza mi sie to dosc
                    czesto gdyz znajduje sie ono jakis kilometr od mojego domu, na trasie do
                    najblizszego supermarketu) to przypomina mi sie ten idiota motocyklista i
                    przechodza mnie ciarki.
                    A na bezmyslnie egoistyczna gadanine 'wole 240 niz 160 zeby miec pewnosc ze nie
                    przezyje' noz mi sie w kieszeni otwiera.
                    • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 14:45
                      znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                      > to przypomina mi sie ten idiota motocyklista i
                      > przechodza mnie ciarki.
                      a ta idiotka co mu droge zajechała Ci sie nie przypomina... ?
                      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 14:53
                        Chyba mowimy o roznych wypadkach. Ja mowie o tym z Lodzi, kiedy to w jadaca na
                        zielonym swietle kobiete (jechala napewno Daewoo, nie pamietam jakim, moze tico)
                        wjechal uciekajacy przed policja motocyklista (ktory wiozl do tego swoja
                        dziewczyne!). Motocyklista i kierujaca samochodem zgineli, dziewczynie chyba nic
                        sie o dziwo nie stalo.
                        • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 15:12
                          to mówimy o różnych najwyrazniej...
                          tam w tico skręcające w prawo z podporządkowanej wjechała cbrka - chłopak sie
                          zabił kobieta też zgineła.
                          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 15:16
                            wniosek z tego taki, ze nie jest prawda to co napisales, ze tylko raz zginal
                            kierowca w zderzeniu motocykl-samochod.
                            • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 15:21
                              widocznie były dwa o czym nie wiedziałem, pewnie ststystyki policyjne powiedzą o
                              jeszcze innych 3...
                              ale w tym pierwszym przypadku zasadniczo to baba w tico wymuszajac pretensje
                              zabiła motocyklistę
                              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 15:29
                                ale jaki z tego wniosek? ze motocyklisci moga zaiwaniac 240 po miescie bo
                                fotoradar jest na nich bezsilny a policja nie dogoni?
                                • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 15:39
                                  wiesz - nigdy nie uciekałem przed policją jakoś i żyję. Mimo że zdarza mi sie w
                                  miescie przekroczyć 200... motocyklem oczywiscie. Jakby ktoś mnie próbował
                                  zatrzymać to bym stanął :)
                                  Więc skąd aż takie wnioski?
                                  Kolega wyladował w szpitalu na pół roku bo jadąc 60/godz (kolega ma 62 lata)
                                  został zaskoczony przez malucha skręcającego w lewo bez migacza... oczywiscie
                                  winnemu nic sie nie stało. Mnie w 2 lata temu próbowała zabić na Puławskiej
                                  kobieta w chryslerze... sprawa trafiła do sądu i nota bene kobieta została
                                  ukarana... wiec jakoś brakuje mi tej "strasznej" winy motocyklistów za wszystkie
                                  złe rzeczy natomiast o winie katamaraniarzy dużo mozna gadac...
                                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 15:51
                                    ja nie twierdze, ze cale zlo tego swiata to Zydzi i cyklisci, tylko uwazam, ze
                                    ktos jezdzacy po miescie 200km/h dowolnym pojazdem, chocby i hulajnoga jest
                                    (przepraszam Cie tryplu, lubie Cie, ale musze to napisac) poprostu idiota.
                                    • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 16:20
                                      Patrząc z punktu widzenia kogoś kto nie jezdził i jezdzic pewnie nie bedzie to
                                      fakt jestem idiotą :)
                                      Mam koleżankę co też tak mówiła pare lat temu, potem zrobiła prawko A, kupiła
                                      pierwszą pięćsetką... potem sportową 600tkę a teraz dołączyła do grona idiotów
                                      bo dzieki swojej masie (dziewczyna waży jakieś 45 kg) jest bezkonkurencyjna na
                                      600tce :)
                                      jest takie przysłowie - syty głodnego nie zrozumie i ono sie często sprawdza :)
                                      miałem wypadek na motocyklu, parę razy leżałem i tak dalej bede jezdził...
                                      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 16:28
                                        Ale mnie szczerze mowiac malo obchodzi co sie Tobie stanie, mnie interesuje moj
                                        wlasny osobisty tylek. Jezdzac z taka predkoscia po miescie stwarzasz realne
                                        zagrozenie. Jak Ci to taka frajde sprawia, to znajdz sobie miejsce gdzie z tej
                                        frajdy mozesz w sposob legalny korzystac. Nie w miescie!
                                        Nie jestes na swiecie sam, wypada sie do kilku norm spolecznych dostosowac.
                                        • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 16:57
                                          do kilku sie dostosowuje - uwierz :)
                                          chociaż cięzko

                                          a tych miejsc bez ludzi nie ma :(
                                          szukałem...
                                          najfajniej to sie po Turcji jezdziło bo tam mało ludzi a ci co są to wiedzą że
                                          na drogach trzeba uważac :D
                                          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 17:08
                                            i tak sobie mozemy teraz do usranej smierci odpowiadac, bo dla Ciebie frajda
                                            jest najwazniejsza, a ja w tym wypadku czuje, ze nie moge machnac reka i
                                            powiedziec - a rob se co chcesz.
                                            • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 17:19
                                              no wiem
                                              dlatego nie powiem że Cie nie rozumiem :)
                                              i miedzy innymi dlatego zacząłem wolno jezdzić po uliczkach osiedlowych odkąd
                                              przy takiej mieszkałem przez pare lat :)
                                              Po prostu ponieważ nie lubie zakłamania to nie udaje że jestem świety i owszem
                                              zapier*ielam po drogach jak głupi.
                                              Mam jakies tam zasady - niekoniecznie związane z przepisami ruchu drogowego i
                                              tych też przestrzegam (tych swoich :D) i tego nie ukrywam :) (również przed
                                              policją- ważne żeby z uśmiechem )
                                              • green_land Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 08:47
                                                Każdy z nas popełnia błędy!
                                                Jak nałoży się na to pech i parę innych zbiegów okoliczności to o
                                                wypadek bardzo łatwo.

                                                Przypomnijcie sobie, jak zginął nasz swietny kierowca
                                                rajdowy /zapomniałam nazwiska/. Na przejeździe kolejowym.

                                                Nie osądzajcie proszę.

                                                Sama 2 lata temu mialam wypadek. Wiecie jak strasznie jest słuchać i
                                                czytać, że się jest winnym, gdy tak naprawdę jedyną winą jest to, że
                                                walnął w Was jakiś biedak i zginął? Nie osądzajcie proszę...
                            • ewik_75 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 16:07
                              znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                              > tylko raz zginal
                              > kierowca w zderzeniu motocykl-samochod.


                              O RAZ ZA DUŻO !!!
                              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 16:20
                                Ales ten cytat zmanipulowala, nieladnie...
          • xtrin Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 21:10
            trypel napisał:
            > Nie do końca. Wiem ile ryzykuje jeżdżąc szybko i wiem
            > że moge sie zabić niekoniecznie z powodu własnego błędu..

            To, że możesz zabić siebie to Twoja sprawa. Ba, nawet daruję Ci wydatki, których
            możesz służbie zdrowia dodać.
            Ale sam na drodze nie jesteś. Ryzykowanie życia innych ludzi, by "poczuć
            adrenalinę" jest zwykłym sku..syństwem.
      • minasz Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:19
        a dla mnie za takie jezdzenie po miescie powinna byc kara wiezienia
        raz mało mnie nie walnał kretyn ktory jechał alejami koło 200
        ciekawe co by ze mnie zostało hehe
      • i.nes Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:42
        snowbabe napisała:

        > Jeżeli wystartowali sami spod świateł, to zagrożenie w tym
        > miejscu stwarzali tylko dla siebie.

        Bzdura - jak startowali ze świateł, to na skrzyżowaniu Puławskiej z Lotników,
        gdzie masz sklepy, przystanki autobusowe i tramwajowe - o godzinie 22 to
        skrzyżowanie żyje! Dzieci może faktycznie nie ma, ale ludzie wracają z pracy, z
        pubów, przesiadają się do metra.
        • minasz Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:48
          ale 100 metrow dalej to juz nie taka bzdura
          • i.nes Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:53
            minasz napisał:

            > ale 100 metrow dalej to juz nie taka bzdura

            Minasz, ale co to jest 100 m? Ruszasz ze świateł, za 50 metrów masz przystanki
            autobusowe po prawej, kolejne 50 - estakada.
            • minasz Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:00
              od przystanku do tych słupow jest conajmniej ze 100 metrow
              po za tym nie ma informacji ze stał na swiatłach
              • i.nes Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:02
                myślisz? no może... ale nie więcej.

                słuszna uwaga, że mógł przelecieć światła i tylko depnąć.
                • minasz Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 13:36
                  zjazd na estakade jest wczesniej ale via duct (i nalezace do niego słupy)sa
                  dalej w nastepnym tygodniu bede tam jechał to moge sprawdzic :)
                  • lip_co Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 08:51
                    > zjazd na estakade jest wczesniej ale via duct (i nalezace do niego
                    słupy)sa dalej w nastepnym tygodniu bede tam jechał to moge
                    sprawdzic :)
                    "via duct (i nalezace do niego słupy)"? duct??? Sprawdź dokładnie.
                    ul. Kabacki Dukt znajduje się na Kabatach. Na jej końcu są słupy,
                    przy uderzeniu efki mieszkańcy pewnie pospadaliby z łóżek. Tutaj
                    jednak nie ma znaków: garby i ograniczenia. A również przydałyby się.
                    ZDM czeka na kolejną tragedię, żeby cokolwiek zrobić. Do tego te
                    nisko latające samoloty przy zachodnich wiatrach.
                    No ale gdzie Wałbrzyska, a gdzie Dukt...

                    Równie Gdzie do Wałbrzyskiej.?

        • thank_you Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 18:58
          Pojechałam w to miejsce wczoraj, żeby zobaczyć jak to wygląda. Po pierwsze - mulda nie jest na wysokości żadnych sklepów, przystanków itp. Więc nie ma szans, żeby krzywda stała sie osobie postronnej, no chyba, że ta osoba stała by na pasie zieleni pod wiaduktem. Ludzie jeżdzą tam o wiele spokojniej, zauważyłam też dużo więcej policji w całej Warszawie. Jak pisałam wcześniej - sama miałam przygodę z tą mulda, tyle że ja jechałam 140-150 km/h i nic mi się nie stało. Jeśli wyrządziłabym krzywdę, to tylko sobie.
          • ewik_75 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 20:01
            wiesz, myślę, ze tu nie chodzi o to, że oni mogliby zrobić komuś
            krzywdę właśnie w tym miejscu, gdzie doszło do wypadku.

            Pomyśl: gdyby nic im się tam nie stało i pojechali by dalej -
            myślisz, ze zwolniliby parę metrow dalej? ze jechali 200 km/h w tym
            miejscu tylko dlatego, że nie ma tam miejsca dla pieszych?

            Nie sądzę. Siedzieli obaj - samochodowy zapaleńcy - w Ferrari i
            gnali... Pewnie pognaliby dalej... a dalej mogliby zrobić krzywdę
            już nie tylko sobie..
            • thank_you Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 20:22
              No tak, tylko dyskusja jest o tym, że mogli wpaść na przystanek itp., a to jest wierutna bzdurą.
              Myślę, że gdyby nie przelecieli ileś tam metrów, tylko spokojnie wyprowadzili samochód na tor jazdy to pojechali by dalej o wiele wiele wolniej. O ile nie musieliby zatrzymać się po tym zdarzeniu i ochłonąć.
              Ja jak wyskoczyłam z tej muldy i opanowałam samochód, byłam cała zlana potem ze strachu, wszystko się we mnie trzęsło i uwierz, że ledwo dojechałam do domu, oczywiście już bardzo wolno.
              Ta mulda jest niestety niebezpieczna i nie powinno jej tam być. Gdyby jej nie było prawdopodobnie nic by się nie stało, ani im ani innym ludziom ginącym w tym miejscu.
      • xtrin Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 21:05
        snowbabe napisała:
        > Znak ograniczenia prędkości tam owszem jest.
        > Nie przestrzega go dosłownie nikt

        Świetnie miejsce dla policji, żeby budżet podreperować.

        > Jeżeli tylko jest ślisko, można na tym
        > garbie mieć problem i przy 70kmh.

        Ograniczenie jest do 50.

        > Z reguły miejsca tak niebezpieczne są oznaczane
        > znakami "punkt wyjątkowo niebezpieczny".
        > Tam poza ograniczeniem prędkości
        > innego znaku sobie nie przypominam.

        To miejsce jest oznaczone znakiem A-11 (nierówna droga).
        Zresztą ograniczenie to ograniczenie.

        > Jeżeli wystartowali sami spod świateł, to zagrożenie
        > w tym miejscu stwarzali tylko dla siebie.

        Bądź innym samochodom, które mogli dogonić po drodze.
    • thank_you Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 03:44
      Ciekawe kto z Was (mówię oczywiście o tych, którzy mają prawo jazdy) nigdy nie przekroczył prędkości? Czy jak jedziecie tunelem na Wisłostradzie macie na budziku 50km/h? Czy ponad 100? To się mogło zdarzyć każdemu, a że zdarzyło się Zientarskiemu? Jest jeden plus tej sytuacji - ludzie będę zwalniać w tym miejscu.
      Ja sama jechałam tam ok. 140-150 km/h ( w nocy) i również wyskoczyłam z tej muldy, ale miałam wyprostowane koła i napęd na przednie. O mało zawału nie dostałam ze strachu, ale na szczęście nic się nie stało. Gdyby w Polsce stosować się do ograniczeń prędkości, to nigdzie by się nie dojechało, taka jest prawda.
      Oni jechali na własne ryzyko, o 22 jest b. mało samochodów, raczej nie chcieli zrobić nikomu, ani również sobie krzywdy. Ja mam "ciężką nogę", ale jeżdzę tak, aby nikomu nie zrobić krzywdy, dostosowuję prędkość do warunków jazdy. I gdy jest noc to nie jeżdzę po Warszawie 50 km/h.
      Wg mnie duża odpowiedzialność spoczywa na zarządcy dróg. Firma mojego taty buduje drogi i gdy na jednej z dróg pojawiły się koleiny - natychmiast pojawiły się tam również frezarki. Krótko mówiąc tata nie chciał mieć krwi na rękach. Ale to są nieliczne wyjątki, liczy się kasa.
      Najprostszym sposobem na stan polskich dróg jest ustawienie znaku - uwaga, wyboje (lub koleiny) na odcinku 30 km i ograniczenie prędkości do 50 km/h ( taki znak stoi na drodze krajowej między dwoma dużymi miastami, w tym jedno z nich jest moim miastem rodzinnym).
      • listekklonu Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 07:08
        Jest jeden plus tej sytuacji - ludzie będę zwalniać w tym miejscu.
        > Ja sama jechałam tam ok. 140-150 km/h ( w nocy) i również wyskoczyłam z tej mul
        > dy, ale miałam wyprostowane koła i napęd na przednie.

        Czegoś Cię nauczyła ta historia, czy dalej jeździsz 150?
        • thank_you Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 07:16
          Nauczyła, jeżdzę w tym miejscu nie więcej niż 80:P Jeśli jest korek to jadę jeszcze wolniej. Podobnie w innych znanych mi lub znajomym niebezpiecznych miejscach.
          I tak jak pisałam, nie jeżdże brawurowo tam, gdzie nie czuję się bezpieczna. I nie narażam czyjegoś zdrowia lub życia. Jestem panem i władcą tylko własnego losu.
      • iberia.pl Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:00
        thank_you napisała:

        > Ciekawe kto z Was (mówię oczywiście o tych, którzy mają prawo
        jazdy) nigdy nie przekroczył prędkości?

        przekraczam, ale widzisz roznice w jezdzie 70-80km/h tam gdzie wolno
        50km/h a jazde GRUBO ponad 100km/h?

        >Czy jak jedziecie tunelem na Wisłostradzie macie na budziku 50km/h?
        Czy ponad 100?

        w katowickim tunelu jest ograniczenie do 70km/h, z reguly trzymam
        sie tej predkosci, max jade 90.

        > To się mogło zdarzyć każdemu, a że zdarzyło się Zien
        > tarskiemu?

        z tym kazdym bym polemizowala.

        >Jest jeden plus tej sytuacji - ludzie będę zwalniać w tym miejscu.

        tak, przez pierwszy tydzien....potem wszystko wroci do "normy".

        > Ja sama jechałam tam ok. 140-150 km/h ( w nocy) i również
        wyskoczyłam z tej muldy, ale miałam wyprostowane koła i napęd na
        przednie. O mało zawału nie dostała m ze strachu, ale na szczęście
        nic się nie stało.

        gratuluje!

        > Gdyby w Polsce stosować się do ograniczeń prędkości, to nigdzie by
        się nie dojechało, taka jest prawda.

        prawda, jest taka, ze duza czesc ograniczen jest od czapy.

        > Oni jechali na własne ryzyko, o 22 jest b. mało samochodów,

        ??naprawde?oj chyba troche fantazjujesz.


        > Ja mam "ciężką nogę", ale jeżdzę tak,
        > aby nikomu nie zrobić krzywdy, dostosowuję prędkość do warunków
        jazdy.

        witaj w klubie, choc od jakiegos czasu jezdze duzo wolniej niz
        kiedys-z wiekiem czlowiek pokornieje.

        >I gdy jest noc to nie jeżdzę po Warszawie 50 km/h.

        powinnas jezdzic 60km/h.

        > Wg mnie duża odpowiedzialność spoczywa na zarządcy dróg.

        nie podlega dyskusji.

        • thank_you Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 15:26
          > > Ciekawe kto z Was (mówię oczywiście o tych, którzy mają prawo
          > jazdy) nigdy nie przekroczył prędkości?

          iberia:przekraczam, ale widzisz roznice w jezdzie 70-80km/h tam gdzie wolno 50km/h a jazde GRUBO ponad 100km/h?

          Gdybyś kogoś zabiła, mówiliby - pirat drogowy, przekroczyła prędkość aż o 30 km/h!!! Poza tym jest takie mądre (chińskie?) przysłowie - ziarenko piasku i duży kamień i tak wylądują na dnie:P


          > >Czy jak jedziecie tunelem na Wisłostradzie macie na budziku
          >50km/h?> Czy ponad 100?

          iberia:w katowickim tunelu jest ograniczenie do 70km/h, z reguly trzymamnsie tej predkosci, max jade 90.

          patrz wyżej


          > > To się mogło zdarzyć każdemu, a że zdarzyło się Zientarskiemu?

          iberia: "z tym kazdym bym polemizowala."

          a ja nie, bo ( och, przysłowia mąrością narodów) - wypadki chodzą po ludziach


          >>> >Jest jeden plus tej sytuacji - ludzie będę zwalniać w tym miejscu.

          iberia: tak, przez pierwszy tydzien....potem wszystko wroci do "normy".

          na szczęście mam inne zdanie



          > > Ja sama jechałam tam ok. 140-150 km/h ( w nocy) i również
          > wyskoczyłam z tej muldy, ale miałam wyprostowane koła i napęd na
          > przednie. O mało zawału nie dostała m ze strachu, ale na szczęście
          > nic się nie stało.

          iberia: gratuluje!

          b.k.


          >Gdyby w Polsce stosować się do ograniczeń prędkości, to nigdzie by
          > się nie dojechało, taka jest prawda.

          iberia:prawda, jest taka, ze duza czesc ograniczen jest od czapy.

          i tu się mogę zgodzić, ale mam nadzięję, że TY stosujesz się do tych ograniczeń;-)


          > > Oni jechali na własne ryzyko, o 22 jest b. mało samochodów,

          iberia:naprawde?oj chyba troche fantazjujesz.

          Jasne, że na własne, bo jeśli prawdzwia jest ta prędkość podawana przez media - 200km/h, żaden samochód nie miał szans ich dogonić, a jeśli startowali ze świateł na Wałbrzyskiej, to żaden nie dał rady by się z nimi przy starcie utrzymać. A 22 w Warszawie to nie 16 czy 8 i taki ruch to żaden ruch;-)


          > > Ja mam "ciężką nogę", ale jeżdzę tak,aby nikomu nie zrobić krzywdy, dostosowuję prędkość do warunków jazdy.

          iberia: witaj w klubie, choc od jakiegos czasu jezdze duzo wolniej niz kiedys-z wiekiem czlowiek pokornieje.

          Każdy sądzi według siebie. Moja mama to 50 paro letnia kobietka i nadal jeździ jak szalona (chodzi o prędkość), ale wyznaje taką samą zasadę jak ja - przyciska pedał gazu wtedy, gdy jest bezpiecznie. Nigdy nie miała żadnej stłuczki, wypadku, ba!!! nigdy nie dostała żadnego mandatu. Podobnie jak mój tata. A uwierz, jeżdżą baaaaaaaaaaardzo dużo:P Jak widzisz - można i tak:P


          > >I gdy jest noc to nie jeżdzę po Warszawie 50 km/h.

          iberia: powinnas jezdzic 60km/h.

          Nie zrozumiałaś ironii, ale dzięki, że dbasz o stan mojej wiedzy. Na szczęście solidnie przygotowałam się do egzaminów na prawko i wiem jakie są ograniczenia prędkości.


          > > Wg mnie duża odpowiedzialność spoczywa na zarządcy dróg.

          iberia:nie podlega dyskusji.

          Miód na serce:P
      • michal_powolny12 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 00:10
        Znak to znak. Ograniczenie to ograniczenie. Reguły to reguły. Nie
        przestrzegasz ponosisz konsekwencje. Ot i po sprawie. I zapamiętaj-
        droga publiczna to nie tor wyścigowy.
        • thank_you Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 01:23
          Mam nadzieję, że tak stosujesz się do tych reguł, ograniczeń i
          znaków, że pierwszy byś rzucił kamieniem. Człowiek jest tylko
          człowiekiem i nie ulega wątpliwości, że jeśli Zientarski wyjdzie z
          tego, to odpowie przed sądem.
          Powiem Ci historię, jest coś takiego jak dewizy. Możesz wwieźc do
          kraju 10 tys euro, a jeśli chcesz powyżej to musisz poinformowac o
          tym celnika i dostajesz na to kwit, bo inaczej grozi niezła kara.
          Wiadomo, że celnicy to środowisko skorumpowane. Wwozisz do Polski
          300 000 tys. $, informujesz o tym celnika, dostajesz kwit. Celnik
          następnie daje cynk gangsterom, nr rejestracji Twojego samochodu, a
          oni napadają na Ciebie 30 km za granicą, dostajesz kulkę w łeb, oni
          cieszą sie z 300 tys. kawałków.
          Zasady zobowiązują???
          Opowiedziałam tą historię mojej pani profesor z prawa finansowego.
          Potwierdziła, że ten przepis jest bezsensowny.
          Wedle Twojego myślenia Zientarski poniesie konsekwencje, bo był
          znak. W takim razie odpowiedzialność powinien ponieść również
          zarządca dróg, a jak jest - każdy widzi, bo to nie pierwszy wypadek
          w tym miejscu. Powinieneś o tym pamiętać.
          • michal_powolny12 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 01:57
            Moja rodzina się stosuje. Siostra-prawo jazdy od lat pięciu-zero
            mandantów, żona-prawo jazdy od 19 roku życia-zero mandantów.
            Co do obcych walut-najbieczniej przewozić je w postaci lokaty.
            Zdarzyło mi się importować kilkanście tysięcy euro w gotówce dla
            osoby bliskiej-zgosiłem i nic mi się nie stało. Miałem szczęście?
            Nie po prostu bujda o skorumpowanych celnikach jest mitem. Zdarzają
            się przypadki, pojedyńcze przypadki.
            • thank_you Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 04:14
              Moja mama jeździ bardzo szybko - zero stłuczek, ani jednego mandatu
              w życiu. Tata tak samo. Prawo jazdy od ok. 40 lat. Pisałam to już
              wcześniej. Jak widzisz na to nie ma reguły. Ja też nie mam ani
              jednego mandatu:P
              Jak widzisz to, że nie ma się mandatów nie świadczy o tym, że
              stosuje się do przepisów. Mam nadzieję, że Ty i Twoja rodzina
              będziecie mogli pierwsi rzucać kamieniami w ludzi przekraczających
              prędkość, w końcu Wy się stosujecie - teren zabudowany - zawsze
              50km/h, bo 55 to już przecież złamanie reguł. Teren niezabudowany
              np. Warszawa-Wyszków - 90km/h. Droga ekspresowa - 100 czy tam 110.
              Tunel na Wisłostradzie - 50km/h, TS - 80km/h....

              A co do drugiego tematu..Za kilkanaście tysięcy euro nie opłaca
              zabijać się człowieka. Akurat mam znajomych którzy prowadzą takie
              interesy i wielokrotnie przewozili sumy kilkunastokrotnie wyższe niż
              Ty - i bali się to zgłaszać, właśnie z tego powodu, o któym pisałam
              w poprzednim pośćie.
              Teraz może jest to rzadsze, bo większość zbirów wybiła się nawzajem
              i jakaś część siedzi w więzieniach, a zwykli "żołnierze" to w
              większośći idioci. Uwierz, że było multum takich wypadków, może
              kulke dostawali nieliczni, ale obrabowanych w ten sposób znostało
              mnóstwo ludzi.
              • michal_powolny12 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 16:25
                Tak stosują się. Jeżdzą zgodnie ze znakami. Zawsze na czas, zawsze
                spokojnie, bez stłuczek, bez zajeżdżania innemu drogi, bez
                wyprzedzania na trzeciego, bez nie zapowiedzianych manewrów.
                Trasy? Łódź-Pułtusk przez W-wę, Łódź-Krynica przez Kielce, Kraków,
                Łódź-Poznań, Łódź-Słubice, Łódź-Rzeszów, Łódź-Ciechanów, Łódź-Kutno,
                Łódź-Gdańsk. To są trasy po których jeździmy regularnie, zdarzają
                się i inne. Da się jeździć? Da się. Trzeba tylko chcieć.
                • thank_you Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 19:05
                  To już chyba wiem od czego masz nick:P
                  To, że ktoś jeździ szybko nie oznacza, że zajeżdza komuś drogę, wyprzedza na trzeciego itp. Po raz enty się powtórzę - moi rodzice jeżdzą szybko, bardzo szybko, baaaaardzo dużo, a nigdy - powtarzam nigdy - nie dostali mandatu, nie mieli stłuczki, nie spowodowali sytuacji zagrożenia życia. Podobnie ja - jeżdzę szybko, ale kulturalnie, jak ktoś chce mnie wyprzedzić, to chętnie mignę kierunkowskazem, że ma czysto, ustępuję ludziom wyjeżdzającym z podporządkowanych ulic, ustępuję czesto pieszym, staram się ułatwiać ludziom życie, bo wierzę, że ktoś ułatwi je mi - i tak też się zdarza.
                  Ja nie pytałam Ciebie o trasy po których jeździsz, tylko o to, czy jeździsz po nich do 90 km/h. I czy jak wjeżdzasz na autostradę to nigdy nie przekroczyłeś prędkości. W życiu nie uwierzę w to Tobie, ani Twojej rodzinie, mimo iż Was nie znam. Jest to niestety niewykonalne. I dlatego swoją teorię o regułach itp. możesz sobie wsadzić w buty.
                  • michal_powolny12 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 22:27
                    Tyle że mój nick pochodzi od danych osobowych a nie od wolnej jazdy.
                    Stosujemy się do znaków i jeździmy bezpiecznie. Co w tym takiego
                    dziwnego?
                    • thank_you Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 23:39
                      To była ironia:-)
                      Co w tym dziwnego? To, że nie wierzę, że jak jest ograniczenie do 50 km/h to to masz wskazówkę równiutko na 50 lub niżej.
            • thank_you Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 04:18
              Mnie w tym wypadku zastanawia tylko jedno. Czemu media nie podają w
              jakim stanie prowadził auto - czy był trzeźwy, czy pijany, czy pod
              wpływem środków odurzających czy też nie... Jak jest jakiś
              makabryczny wypadek to podają od razu : kierowca był trzeźwy lub
              kierowca w stanie nietrzeźwości... A tu cisza na ten temat...
            • iberia.pl do powolnego 01.03.08, 07:53
              michal_powolny12 napisał:

              > Moja rodzina się stosuje.

              jezdzisz ZAWSZE z nimi?To, ze ktos nie dostal mandatu wcale nie
              oznacza, ze jezdzi zgodnie z przepisami...

              >Siostra-prawo jazdy od lat pięciu-zero
              > mandantów, żona-prawo jazdy od 19 roku życia-zero mandantów.

              czas posiadania prawaj jazdy jest sprawa drugorzedna.Istotniejsze
              jest ilosc km/rok.
    • avital84 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 07:49
      Szkoda mi tego dziennikarza, który siedział obok Zientarskiego...
      • minasz Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:13
        a skad wiesz ze zientarski prowadził?
        jestes jakas wrózka czy co?
        przeciez jasnpo jest napisane !!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie wiadomo kto prowadził a wy
        wkoło macieju zientarski i zientarski
        normalnie porazka
        • avital84 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 17:42
          Ja nic nie czytalam, uslyszlam tak rano w tele.
      • pawel1940 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 21:49
        Czemu szkoda? Myslisz, ze ten dziennikarz wolal do Zientarskiego "zwolnij" ?
        Sadzisz, ze pierwszy raz jezdzili tak szybko? Tego oczywiscie sie nie dowiemy,
        ale malo mi sie widzi, aby byl mniej odpowiedzialny za sytuacje niz sam kierowca.
        • avital84 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 12:01
          Dlaczego szkoda? Bo nie żyje. Wszyscy tu tacy mądrzy, ale zginął człowiek. Nawet
          jeżeli przez własną głupotę. Nie śledziłam mediów od wczoraj, więc nie wiem w
          jakim stanie jest Zientarski. Jego też mi szkoda. Każdego człowieka było by mi
          szkoda. Niezależnie od tego czy prowadzi program motoryzacyjny czy nie. Ciekawe
          czy nikomu tutaj nie zdarza się przekraczać prędkości. Wszyscy tacy mądrzy.
          • pawel1940 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 12:18
            Mnie nie chodzi o to czy Ci jego szkoda czy nie. Napisalas, ze szkoda Ci
            dziennikarza obok, a o Zientarskim nie wspomnialas. Wiec cos mi tu nie pasuje.

            Osobiscie mam pewien dystans do przesadnego zalowania osob, ktore zginely
            realizujac swoja pasje. Raczej zal mi rodzin itp, te osoby, ktore zginely maja
            ryzyko smierci wkalkulowane. Szczegolnie, ze osoby podejmujace ryzykowne
            zachowania, balansujac na granicy zycia i smierci czesto w ten sposob uciekaja
            przed samym soba (czesc popularnych zaburzen osobowosci charakteryzuje sie
            podejmowaniem ryzykownych zachowan). Na koniec wreszcie - uznawana przeze mnie
            wiara uczy by nie plakac nad tymi, ktorzy odeszli. Zal tylko tych, ktorzy pozostali.

            PS. A jak dodatkowo sobie mysle, ze mogl przez takich zginac ktos wiecej...
            • avital84 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 12:25
              Tego, który siedział obok, bo przynajmniej wczoraj wyglądało to tak, że on nie
              żył, a Zientarski jeszcze żył. Więc to nie jest chyba takie skomplikowane. Ale
              jasne, zawsze trzeba się doszukiwać drugiego dna. Nie wiem czy to była śmierć
              przy realizacji swojej pasji. Każdego roku na dogach giną tysiące osób,
              niekoniecznie dlatego, że szybka jazda to ich pasja. Nie brakuje kierowców z
              brawurą, a poza tym czasem dochodzi jeszcze element pecha.
              Jasne, że szkoda jest zawsze tych co pozostali, ale młodych chłopaków, którzy
              mieli przed sobą jeszcze całe życie też jest mi szkoda. Myślę, że to ludzkie.
              Ja sama nie mam prawa jazdy, ale jeżdżąc na kursach zauważyłam, że nie da się
              raczej jeździć po mieście zgodnie z przepisami, bo wszyscy je omijają i
              zwalniają tylko wtedy, kiedy wiedzą, że jest radar.
              Dlatego sorry, ale śmieszy mnie ta nagonka teraz na Zientarskiego. Ok, była to
              jego wina, ale czy naprawdę każdy jest tak bardzo bez winy. On akurat miał
              większego pecha. Może, więc zamiast wrzucać na zmarłego lepiej zastanowić się
              nad sobą.
              Dulszczyzna i tyle...
              • ewik_75 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 13:08
                avital,

                w miejscu, gdzie jest ograniczenie do 50 i oznaczenie "garby" można
                prędkość przekroczyć o 20, max. 30. Większe przekroczenie to skrajna
                głupota, sorry. W dodatku w samochodzie o tak twardym zawieszeniu,
                jak Ferrari.

                Nie porównuj więc kierowców w np. skodzie fabii, jeżdżących tam 70
                km/h i w ferrari pędzącym 200 km/h. To ogromna różnica.

                W dodatku Zientarski w sowich programach promował "bezpieczną
                jazdę". Ekhm.... Nie widzisz tutaj dulszczyzny?

                • pawel1940 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 13:18
                  Ano dokladnie ;-).
                  Avital chyba po prostu niezaznana z sytuacja.
                  • avital84 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 13:20
                    A Ty się mądrzysz jak zwykle. ;)
                    • ewik_75 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 13:30
                      bardzo merytoryczny argument, avital.
                      Baaardzoooo...
                      • avital84 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 13:35
                        Po pierwsze to było do Pawła. Nie do Ciebie.
                        Po drugie nie widzę potrzeby kłócenia się o to kto ma rację i to jeszcze
                        merytorycznie. Mam się tłumaczyć z tego, że szkoda mi człowieka , który zginął?
                        Po trzecie, Ewik zauważyłam, że sprawia Ci przyjemność czepianie się mnie pod
                        każdym postem, który napiszę. :)
                        Od razu zaznaczam, że nie chce mi się już odpowiadać. Nie po to wchodzę na forum
                        w odróżnieniu od innych żeby się kłócić. :)

                        Miłego dnia. :)
                        • ewik_75 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 13:46
                          avital84 napisała:

                          > Po pierwsze to było do Pawła. Nie do Ciebie.

                          cóż z tego? jesteśmy tu na forum. Publicznym.

                          > Po drugie nie widzę potrzeby kłócenia się o to kto ma rację i to
                          jeszcze
                          > merytorycznie.


                          ;) To jest piękne... ;) Chyba zrobię sobie z tego
                          sygnaturkę ;) "kłócić się i to jeszce merytorycznie!"

                          > Po trzecie, Ewik zauważyłam, że sprawia Ci przyjemność czepianie
                          się mnie pod
                          > każdym postem, który napiszę. :)


                          Naucz się liczyć ;)
                          Bardzo rzadko Ci odpisuję, bo rzadko wchodzę w Twoje wątki.

                          > Miłego dnia. :)

                          Nawzajem.
                    • pawel1940 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 22:16
                      > A Ty się mądrzysz jak zwykle. ;)

                      No tak, merytoryczne to to nie jest ;-).
                      IMO przewrazliwiona jestes.
                      • avital84 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 23:12
                        IMHO to forum jest pełno pseudobogów, którzy nie dość, że wiedzą wszystko to i
                        potrafią wszystko doskonale osądzić.
                        Dobrze, że Salomon nie kierował się takimi kryteriami jak niektórzy forumowicze.
                        Ale to tylko moje skromne zdanie.

                        A co do tego czy moje argumenty są merytoryczne. Nie jestem na jakiejś
                        konferencji i traktuję to forum zabawowo, a fakt irytuje się czasem, kiedy ktoś
                        mi próbuje udowodnić, że jego zdanie jest jedyne i słuszne.
                        Każdy ma chyba prawo do własnej opinii i po co nawracać jak ksiądz na ambonie?
                        • pawel1940 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 23:41
                          Ale to forum sluzy wymianie opinii, a nie nawracaniu.
                          • avital84 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 23:47
                            Czasem rzeczywiście nie podoba mi się ton w jaki ta opinia jest wymieniana i
                            sposób.
                            • pawel1940 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 02.03.08, 00:14
                              Mam pytanie - to do mnie czy nie? Bo sie gubie.
                              • avital84 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 02.03.08, 00:16
                                Nie, tak bardziej ogólnie. Ale Tobie też się zdarza ton mentora, który wie
                                lepiej. ;)
                                • pawel1940 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 02.03.08, 00:32
                                  Odbierasz po prostu tak jak chcesz odbierac.
                • pawel1940 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 13:19
                  Dodam, ze moim skromnym zdaniem w duzo gorszej sytuacji jest sam Zietarski
                  (zakladajac, ze przezyje). I to jemu wspolczuje bardziej.
    • iberia.pl Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 08:08
      przeraza mnie, ze ktos kto prowadzi w tv programy motoryzacyjne sam
      popelnia tak kardynalne bledy....Maciek jezdzil Pulawska nie raz,
      nie dwa.Na pewno doskonale wiedzial o tej muldzie.Zakladam, ze nie
      pierwszy raz siedzial za kierownica tego typu auta, wiec powinien
      wiedziec, ze takie cudo techniki nadaje sie do jazdy po rownej
      drodze lub na torze wyscigowym.Do tego nieublagane prawa
      fizyki.Ograniczenie predkosci juz pomijam.
      Przerazajace, ze komus takiemu jak Maciek przyszlo do glowy urzadzac
      pokaz swoich (nie)umiejetnosci w srodku miasta...Cud, ze nikomu z
      osob postronnych nie zrobil krzywdy.
      Na Jego miejscu wolalbym tego wypadku nie przezyc-co absolutnie nie
      oznacz, ze zyczeMu smierci.Ale nie chcialabym i chyba nie umialabym
      zyc ze swiadomoscia, ze komus przez swoja lekkomyslnosc odebralam
      zycie....
      • minasz Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:29
        kolejny stek bzdur
        jaki srodek miasta????????????
        skad wiesz czy prowadził zientarski??????????
        a kolejne twoje przemyslenia jeszcze głupsze
        typu na jego miejscu wolałabym tego nie przezyc

        to jest porazajace jaka tu panuje tepota i ciemnota i to pewnie u ludzi po jakis
        tam studjach hehe
        • iberia.pl Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:41
          minasz napisał:

          > kolejny stek bzdur

          bo??

          > jaki srodek miasta????????????

          a jest to obwodnica stolicy?

          > skad wiesz czy prowadził zientarski??????????

          tak podaja media.

          > a kolejne twoje przemyslenia jeszcze głupsze
          > typu na jego miejscu wolałabym tego nie przezyc

          nie musisz sie z tym zgadzac.Moze ty umialbys zyc ze swiadomoscia,
          ze kogos pozbawiles zycia-zazdroszcze.


          > to jest porazajace jaka tu panuje tepota i ciemnota i to pewnie u
          ludzi po jakis tam studjach hehe

          porazajacy jest twoj niski poziom, az trudno uwierzyc, ze mozna
          upasc tak nisko.
        • lajton Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:51
          minasz napisał:

          > to jest porazajace jaka tu panuje tepota i ciemnota i to pewnie u ludzi po jaki
          > s
          > tam studjach hehe

          po "studjach" to pewnie i ciemnota...
    • menk.a Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:10
      Facet myślący, doświadczony, ... Mało tego: był twarzą kampanii PZU
      dot. ubezpieczeń od wypadków komunikacyjnych (kampania ma lada
      chwila zniknąć).
      I teraz okazał się tylko małym chłopcem, który nie oparł się urokowi
      Ferrari i jadąc po mieście cisnął pedał gazu do oporu. Zabił
      człowieka.
      Smutne. I rozczarowujące.
      • i.nes Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:46
        menk.a napisała:

        > kampania ma lada chwila zniknąć

        Bo z końcem miesiąca kończy się również umowa. Znikanie billboardów nie ma nic
        wspólnego z wypadkiem - PZU nawet wystosował oświadczenie w tej sprawie.
        • menk.a Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:54
          Sądzisz, że gdyby nie wypadek, umowa mogłaby być przedłużona?;)
          • i.nes Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:57
            ano właśnie... ;)
    • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:13
      tak przy okazji - do tej pory nie wiadomo kto prowadził samochód:
      www.tvn24.pl/-1,1540566,wiadomosc.html
    • lajton Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:15
      Zabił swojego kolegę. Tyle co myślę.
      • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:19
        albo kolega sie zabił a jego skazał na wózek
        • lajton Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:25
          Pytanie dotyczyło Zientarskiego i tak to wygląda z jego strony.
          On byl kierowcą, on odpowiadał za pasażera i siebie.
          Będzie doświadczonym dziennikarzem motoryzacyjnym z paraliżem, na wózku ze
          śmiercią na sumieniu. Tego pierwszego mu nie życzę, to drugie będzie nosił w
          sobie do końca życia.
          • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:27
            no to włąsnie pisze że wcale nie jest pewne że to on prowadził!
            • lajton Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:31
              Większość informacji podaje, że prowadził Zientarski. Znalazłam teraz jedną na
              tvn24, gdzie anonimowy internauta twierdzi, jakoby kierowcą był Zabiega.
              • minasz Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:33
                dobre anonimowy internauta twierdzi hehehehe
                lajton ty cos piłas z rana????????? ze tak bredzisz
                • lajton Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:37
                  To chyba odpowiedż dla kolegi powyżej?? Bo mojego ironicznego tonu nie dałeś
                  rady wyłapać.
              • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:35
                ale pewności nie ma, i pewnie nie bedzie póki przytomnosci nie odzyska
                • lajton Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:37
                  Skoro wszyscy określaja Zabiegę jako pasażera to skąd wątpliwości?
                  • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:43
                    bo kazdy zakłada ze to Maciek musiał prowadzic bo on był od motoryzacji...
                    • lajton Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:46
                      Hehe, ten drugi też.
                      • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 09:51
                        ale Maciek bardziej medialny, skoro obydwaj byli poza autem po wypadku to skąd
                        pewnośc kto prowadził skoro policja przyznała że slady wewnątrz są nie do zbadania
                        • margulinka Re: a kto zaplaci za ferrari ? ;] 29.02.08, 09:54
                          Nie mam zbyt wielkiego wspolczucia dla pana ktory prowadzil bo
                          okazal sie idiota bez wyobrazni.
                          • iberia.pl Re: a kto zaplaci za ferrari ?jak to kto 29.02.08, 11:10
                            TU-przeciez auto bylo ubezpieczone.
                            • eks.centryk Re: a kto zaplaci za ferrari ?jak to kto 29.02.08, 11:13
                              > TU-przeciez auto bylo ubezpieczone.

                              To ubezpieczenia samochodowe znowu wzrosną, czyli inflacja...
    • nemo1968 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:00
      Myslimy, ze ludzie potrafią robić zdumiewające rzeczy, żeby pokazać
      innym, ze ci inni nie są od nich lepsi :). Ze smiercią włącznie...:(
      • trypel Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 10:12
        Skąd taki wniosek? Komu pokazać i co? Po prostu szybka jazda uzależnia,
        adrenalina uzależnia
        • nemo1968 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 11:12
          Wniosek stąd, że jeżeli ktos bardzo lubi szybko jeździć, to wyrabia
          sobie licencję i startuje w rajdach lub wyścigach. A jak nie ma
          czasu na wyrobienie licencji to się ściga na Monte Kalwaria.

          Trudno uważać za prawdziwe, wyzwalające adrenalinę ściganie
          wyprzedzanie wolniej lub przepisowo jadących samochodów w ruchu
          ulicznym. Ulice się nie nadają do prawdziwego ścigania, a już
          polskie - niestety - to w ogóle.

          Sorry, wiem, że pisałes, że lubisz szybką jazdę, ale jeżeli nie jest
          to solidne hobby, tylko powyprzedzanie sobie maluchów i polonezów,
          to uważam, ze motywacja do takich zachowan lezy w chęci wywyższenia
          się ponad innych ludzi - uzytkowników drogi...Takie, trochę
          pokazanie - "widzicie, jak chcę to was "objeżdzam", ze wam kopary
          opadają....:)"

          Jeżeli lubisz się ścigać, to wypróbuj się na Monte
          Kalwaria...Zapewniam - tam ludzie potrafią jeździsz szybko :).
          Do tego jeszcze drobiazg....podwyższona adrenalina przez 2-3 minuty,
          to nie to samo, co całodzienny rajd :).
          Pozdrówka :)
          nemo
    • camel_3d ze pacan sie z wlasnej winy rozwalil.. 29.02.08, 10:11
      niewatpliwie to tragedia dla rodziny i znajomych..ale KTO GO ZMUSZAL do jechanie
      200 tam gdzie jest ograniczenie do 50????????????????
      Trzeba na prawde miec nierowno pod kopula.... No al eprzeciez Ferrari nie wypada
      jechac 50..nie? Nie ma znaczenia czy tam jest garb czy nie... Jest ograniczenie
      do 50 i psimobowiazkiem kierowcy jest przestrzegac prawa..a Zietarski niestety
      ponad prawem nie stoi..

      PS....jestem za ustawieniem wiekszej ilosci fotoradarow na drogach.
      • alpepe Re: ze pacan sie z wlasnej winy rozwalil.. 29.02.08, 10:20
        no i dobrze, że nie przekazał swoich genów.
        • iberia.pl Re: ze pacan sie z wlasnej winy rozwalil.. 29.02.08, 11:19
          alpepe napisała:

          > no i dobrze, że nie przekazał swoich genów.

          chyba sie mylisz...
      • doloresa Re: ze pacan sie z wlasnej winy rozwalil.. 29.02.08, 10:27
        Jak jechał 200 w miejscu, gdzie ograniczenie było do 50 - to
        rzeczywiście głupota niewyobrażalna...Szczególnie, że powszechnie
        wiadomo ponoć było, że w tym miejscu jest jakiś niebezpieczny garb.
        Ale z tym, że psim obowiązkiem kierowcy jest jeździć zgodnie z
        ograniczeniami prędkości, zgodzić się nie mogę. Znaczy w sensie
        formalnym masz rację, ale teoria swoje, a proza życia swoje. Jeżdżąc
        z takimi prędkościami, jakie narzucają czasami drogowcy, ludzie
        zasypialiby za kierownicą ;) Co więcej, zatrważająca liczba znaków
        ograniczenia prędkości postawiona została na polskich drogach z
        okazji jakichś robót drogowych i potem jakoś zapomniano ich
        usunąć...:) Znaczna część jest ponadto ustawiana tak na wszelki
        wypadek, bez większego namysłu nad sensownością takiego postępowania.
        Większa liczba radarów na drogach pewnie by się przydała, choć
        musisz pamiętać, że ustawiane są one na prędkość o 20-30 km/h
        wyższą, niż dozwolona w danym miejscu...Bo inaczej aparatura by się
        zapchała ;)
        • barbapapa2000 doloresa 01.03.08, 00:04
          powiem ci jak wyglada to w Berlinie...
          tu, mimo, ze ulice sa dobre.. wszedzie jest ograniczenie do 30. Poza wiekszymi
          ulicami,,tam mozesz max 50.
          w strefei osiedlowej 5 a nie jak w Polsce 20.
          I jakos ludzie jezdza i nie marudza.
    • iberia.pl prowadzil Zientarski... 29.02.08, 11:08
      "Z policyjnego śledztwa wynika, że kierowcą ferrari 360 modena,
      które rozbiło się w Warszawie, był Maciej Zientarski - dowiedziało
      się "Wprost".
      Świadkowie kilka minut przed wypadkiem widzieli, jak dwaj
      dziennikarze wsiadają do samochodu. Tymczasem prokuratura jeszcze
      wczoraj twierdziła, że nie wiadomo, kto prowadził auto. - Z zeznań
      jednego ze świadków wynika, że kilka minut przed godz. 22.00 ferrari
      stało zaparkowane przy ul. Madalińskiego na Mokotowie. Osoba ta
      widziała, jak za kierownicą zasiadł Maciej Zientarski, a
      dziennikarz "Super Expressu", który zginął w wypadku - na fotelu
      pasażera – mówi nam funkcjonariusz pracujący przy sprawie.
      "
      wiadomosci.onet.pl/1701898,11,item.html
      • eks.centryk Re: prowadzil Zientarski... 29.02.08, 11:12
        jak zwykle: rozważna, konkretna, trafiająca w sedno, precyzyjna.

        <podziw>
    • nutopia Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 11:36
      lukaszwarzecha.salon24.pl/63428,index.html
      • qw994 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 11:42
        I wszystko w tym temacie.
      • iberia.pl Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 12:31
        trudno sie z tym artykulem nie zgodzic...
    • ewik_75 że zachował się jak idiota, 29.02.08, 12:03
      któremu się najwyraźniej wydawało, że skoro stać go na Ferrari i
      jest znany, to go kodeks drogowy nie obowiązuje.

      zabił człowieka. Młodego dziennikarza. Pewnie świat runął co
      najmniej kilku osobom, którym był bliski. A wszystko dlatego, że
      Zientarski zapragnął przycisnąć gaz do dechy.

      Skoro chciał wypróbować mozliwości tego samochodu, mógł się
      przejechać za niemiecką granicę i pohulać na autostradzie.

      A nie, jak dureń ostatni - na Puławskiej, gdzie jest ograniczenie
      prędkości.
      Zresztą kilka lat temu w tym samym miejscu zginąl tragicznie
      chłopak. Przez ten właśnie garb. Są oznaczenia.

      Dupek. Przez takiego jak on strach wyjść na ulicę.

      • ewik_75 Re: że zachował się jak idiota, 29.02.08, 12:29
        ten dziennikarz miał dwuletnie dziecko....

        Koszmar.

        Niechby Zientarski wyzdrowiał - zeby stanąć przed sądem i pójść
        siedzieć. Powinien też stracić prawo jazdy.
        • funny.groupie Re: że zachował się jak idiota, 29.02.08, 12:54
          Dziecię... dobrze będzie jesli po tym wypadku on będzie mógł jako
          pasażer samodzielnie wsiąść do samochodu.
          Ludzie to potwory.
          On jest idiotą ale część z was pozbawiona jest sumienia kompletnie.
          Obrzydliwość.

          Abstrahując od tego co myślę o umysłowej kondycji kierowcy tego
          samochodu o was myślę jeszcze gorzej.
          Ciakwa jestem tylko czy gdyby był to członek waszej rodziny też
          życzylibyście mu przeżycia po to, żeby za to odpowiedział.
          Rzyg. Moralność Kalego.
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: że zachował się jak idiota, 29.02.08, 13:12
            Gdyby to byl ktos z mojej rodziny, byloby mi wstyd za te osobe.
            Nikt nie zyczy Zietarskiemu smierci, a oczekiwanie, ze stanie przed sadem o ile
            jego stan an to pozwoli jest jak najbardziej na miejscu.
          • ewik_75 Re: że zachował się jak idiota, 29.02.08, 13:23
            A co masz konkretnie do zarzucenia mojemu sumieniu?
            I niby dlaczego miałabym żałować Zientarskiego?
            Bo może to przeczytać któs z rodziny? Nie mam na to wpływu. A i
            rodzina pewnie doskonale zdaje sobie sprawę z jego winy.

            Jeszcze jedno - jak poczułby się ktoś z rodziny zabitego w tym
            wypadku dziennikarza gdyby odkrył, jak tu wszyscy żałują
            Zientarskiego, współczują mu i bynajmniej nie obwiniają ???

            P.S. Jeżdże bezpiecznie, więc zarzut o "moralności kalego" możesz
            sobie w buty wsadzić.
            • funny.groupie Re: że zachował się jak idiota, 29.02.08, 13:32
              Moralność Kalego odnosiłam tutaj nie do Twojej jazdy ( choc każdy
              twierdzi że jeździ bezpiecznie ) ale do sytuacji w której mówisz o
              kimś obcym jak o mordercy, a o swoim ojcu bys tego nie powiedziała.

              Co do rodziny zabitego - faktycznie nie masz pojecia jak się teraz
              czuje i jak czułaby się czytając te komenty. Ja ntomiast szczęśliwie
              doskonale wiem jaki stosunak maja jego żona i córka do sprawy.
              Choć idąc tropem tego idiotycznego rozumowania teraz powinny się
              wstydzić męża i ojca że nie protestował jak Zientarski ( nadal nie
              ma tej pewności ) nie zdejmował nogi z gazu. Powinien odpowiadać za
              współudział normalnie...

              Mam do zarzucenia wiele sumieniom internautów którzy piszą
              kretyńskie zyczenia śmierci i zyczenia przeżycia tego wszystkiego
              tylko po to, żeby poniósł konsekwencje.
              Ludzie - on nie poniesie żadnych konsekwencji - kaleki nikt do
              więzienia nie wsadzi...
              Czy wy macie jakąkolwiek wyobraźnię? To pytanie do tych, co tak
              łatwo osądzają i tak łatwo wydają wyrok.

              To był czyjś syn. Dziękujcie bogu że nie wasz bo musielibyście się w
              język ugryźć.
              • qw994 Re: że zachował się jak idiota, 29.02.08, 13:40
                Ciekawa jestem, czy byłabyś równie wyrozumiała, gdyby taki kretyn
                zabił kogoś z twojej rodziny.
                • funny.groupie Re: że zachował się jak idiota, 29.02.08, 13:50
                  Nie był to ktoś z mojej rodziny ale bliski. W życiu nie życzyłam mu
                  śmierci.
                  Koleś do dziś je przez rurkę. I co z tego? Czy mojemu kumplowi
                  pomogłoby gdybym wykrzykiwała hasła nienawiści? Czy pomaga mu to że
                  jego "zabójca" jest kaleką?
                  Ten człowiek w życiu już samochodu nie poprowadzi. Jak widze jak
                  cierpi za swoja głupotę to myślę że jest już ukarany tak, jak żaden
                  sąd by go nie ukarał.
                  Więc chyba jestem dość wyrozumiała.
                  A ty widzisz wszystko zbyt jednostronnie.
                  Łatwo mówić o czymś, z czym nie miało sie bezpośredniego kontaktu.

                  No chyba że masz "mordercę" w rodzinie...

                  • qw994 Re: że zachował się jak idiota, 29.02.08, 13:56
                    Widzę obiektywnie, podobnie, jak większość w tym wątku. Kierowca
                    prowadzący z taką prędkością jest potencjalnym zabójcą. W tym
                    wypadku - po prostu zabójcą. Jeśli przeżyje, powinien być za to
                    przykładnie ukarany, o ile stan zdrowia mu na to pozwoli.
                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: że zachował się jak idiota, 29.02.08, 13:58
                    Zaryzukuje hipoteze, ze sa na tym forum osoby, ktore maja jakiegos 'morderce' w
                    rodzinie. Zaryzykuje takze druga - ze zadna z tych osob sie nie przyzna do tego,
                    bo im poprostu wstyd. I poczucie wstydu jest w takiej sytuacji na miejscu.
                  • ewik_75 Re: że zachował się jak idiota, 29.02.08, 16:05
                    funny.groupie napisała:

                    > Łatwo mówić o czymś, z czym nie miało sie bezpośredniego kontaktu.


                    tylko wtedy można być obiektywnym.
                    • funny.groupie Re: że zachował się jak idiota, 29.02.08, 16:08
                      Hm... a co w sytuacji kiedy byłes i z jednej i z drugiej stronny -
                      to pierwsze pytanie.
                      Drugie - nadal uważam że wy nie jesteście obiektywni, tylko
                      bezmyslni, niekulturalni i uprzedzeni. I szafujecie słowami. Jeśli
                      to jest obiektywizm to ja sie bardzo cieszę, że jestem subiektywna.
                      • ewik_75 Re: że zachował się jak idiota, 29.02.08, 16:13
                        funny.groupie napisała:

                        > Hm... a co w sytuacji kiedy byłes i z jednej i z drugiej stronny -
                        > to pierwsze pytanie.

                        To niczego nie zmienia.
                        Gdybym jezdzila po miescie z predkoscia 200kh/h i to jeszcze tam,
                        gdzie są ostrzeżenia i ograniczenia nie miałoby to żadnego wpływu na
                        fakt, że jest to SKRAJNY IDIOTYZM.

                        Gdyby ktoś z moich bliskich zginął z takim samochodzie tym bardziej
                        nie miałoby to żadnego wpływu na fakt, że taka jazda to SKRAJNY
                        IDIOTYZM.

                        Fakty nie zmieniają się w zależności do tego, kto im podlega.

                        > Drugie - nadal uważam że wy nie jesteście obiektywni, tylko
                        > bezmyslni, niekulturalni i uprzedzeni.

                        Bezmyślny to był ten kierowca.
                        Co do braku kultury - nie dyskutuję, masz prawo tak sądzić.
                        Co do uprzedzeń - tak, jestem uprzedzona do idiotów i kretynów
                        wszelkiej maści.


                        > to jest obiektywizm to ja sie bardzo cieszę, że jestem subiektywna.

                        Cieszę sie, że się cieszysz.
              • ewik_75 Re: że zachował się jak idiota, 29.02.08, 15:57
                Oczywiście, że nie chciałabym, aby to spotkało kogoś mi bliskiego.
                Spotkało to bliskiego Ci człowieka.

                Ale to tylko znaczy, ze to Ty jesteś nieobiektywna, a nie że reszcie
                brak obiektywizmu.

                Jeśli Zientarski przeżyje poniesie konsekwencje. Przynajmniej w
                postaci procesu, no i własnego sumienia. Do więzienia pewnie nie
                pójdzie, ale nie o to tu chodzi.
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 12:38
      Za pomoca takich wlasnie tragicznych historii panowie sami niszczycie mit o
      mezczyznie - swietnym kierowcy. Bo to jednak meski problem, ta chec popisania
      sie, poczucia adrenaliny, bez refleksji nad konsekwencjami (juz nie mowie o
      konsekwencjach dla siebie samego - nie tylko mezczyzna wydaje sie, ze sa
      nismiertelni). Nawet jesli kobiety powoduja wiecej stluczek w miescie (choc
      zadnych badan na ten temat nie znam, ale mezczyzni lubia tak twierdzic), to
      takie historie z udzialem kobiet raczej miejsca nie maja (i nie mowcie mi tu o
      Otylii, bo to jednak byla inna historia). Kobieta z reguly mocniej wdepnie jak
      sie gdzies spieszy, ale wciaz zachowujac wieksza ostroznosc. Taki jest moj
      subiektywny odbior roznic miedzy kierowca-mezczyzna a kierowca-kobieta.
      Wole spowodowac 100 stluczek w miescie, niz jeden smiertelny wypadek.
    • magnusg Selekcja naturalna-dwoch debili trafilo na swoje 29.02.08, 15:31
      tragedia to by byla,gdyby zabili niewinnych ludzi.Zero wspolczucia
      dla drogowych-idiotow.
    • listekklonu Jak to było z tym wypadkiem motocyklowym? 29.02.08, 17:19
      Gdzieś mi się obiło o uszy, że Zientarski rozbił się wcześniej na motocyklu. Czy
      tamten wypadek był z jego winy? A jeśli był, to czemu nie stracił prawa jazdy?
      • trypel Re: Jak to było z tym wypadkiem motocyklowym? 29.02.08, 17:50
        listekklonu napisała:
        Cz
        > y
        > tamten wypadek był z jego winy? A jeśli był, to czemu nie stracił prawa jazdy?

        Bo wypadek jesli sie było trzeźwym nie jest równoznaczny z zabraniem prawa
        jazdy. Mógł dostać po prostu mandat i pare punktów i sprawa mogła nawet nie
        trafić do sądu
        • barbapapa2000 Re: Jak to było z tym wypadkiem motocyklowym? 01.03.08, 00:07
          taraz ma wypadek ze skutkiem smeirtelnym..za to w niemczech traci sie prawo
          jazdy.. szczegolnie ze przelroczyl dozowlona predkocs prawie 4 krotnie.
      • karmelek4 A wiadomo już w ogóle kto kierował? 01.03.08, 16:17
        Bo z tego co wiem, to dopiero biegli po ekspertyzie będą wstanie
        jednoznacznie odp. kto kierował.
        Więc to oburzenie i straszenie Zientarskiego sądem jest chyba lekko
        przedwczesne.
    • modliszka24 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 18:20
      wiadomo ze szkoda ale predkosc masakryczna
    • kontik_71 Wielkim bledem jest.. 29.02.08, 19:27
      mowienie, ze obaj byli swietnymi, doswiadczonymi kierowcami (takie
      rzeczy czyta i slyszy w mediach). Dobremu i doswiadczonemu kierowcy
      nie przyszloby do glowy aby w miescie przy ograniczeniu do 50 km/h
      jechac 100, 150 lub 200 km/h (beu znaczenia ktora predkosc sie
      wybierze).
      Kompletnie nie zal mi tych dwoch.. za glupote trzeba placic, czasami
      najwyzsza cene i cale szczescie, ze tylko oni zaplacili.
      • ewik_75 Re: Wielkim bledem jest.. 29.02.08, 20:27
        howgh.
        • msz_msz Re: Wielkim bledem jest.. 29.02.08, 20:38
          może i jestem okrutmna ale zycze Macxkowi,żeby wyzdrowiał i poszedł
          do pierdla na 10 lat!!! sprawiedliwości musi stać się zadość!!!
          • kontik_71 Re: Wielkim bledem jest.. 29.02.08, 20:40
            Raczej nie wyzdrowieje i jesli wyzyje to bedzie kaleka do konca
            zycia.. kaleka swiadomym, ze zabil przyjaciele... to jest kara..
            wiezienie przy tym to pestka
            • xtrin Re: Wielkim bledem jest.. 29.02.08, 21:31
              kontik_71 napisał:
              > kaleka swiadomym, ze zabil przyjaciele...

              Przecież to nie on, a drogowcy... Niech jeszcze o odszkodowanie się od nich
              sądzi, a co!
              • kontik_71 Re: Wielkim bledem jest.. 29.02.08, 21:33
                Zapewniam, ze bez wzgledu na to co bedzie sie mowilo to on bedzie
                dobrze wiedzial co i jak... A ta swiadomosc jest zabojcza...
                • xtrin Re: Wielkim bledem jest.. 29.02.08, 21:35
                  kontik_71 napisał:
                  > Zapewniam, ze bez wzgledu na to co bedzie sie mowilo to on bedzie
                  > dobrze wiedzial co i jak... A ta swiadomosc jest zabojcza...

                  Szczerze mówiąc mało mnie interesuje jak ten pan się będzie czuł czy nawet jaką
                  karę poniesie. Interesuje mnie to, aby on - i jemu podobni - nie zagrażali życiu
                  innych.
                  • kontik_71 Re: Wielkim bledem jest.. 29.02.08, 21:36
                    > Interesuje mnie to, aby on - i jemu podobni - nie zagrażali życiu
                    > innych.
                    Z tym mozna sie jedynie zgodzic..
              • barbapapa2000 Re: Wielkim bledem jest.. 01.03.08, 00:11

                > Przecież to nie on, a drogowcy... Niech jeszcze o odszkodowanie się od nich
                > sądzi, a co!

                drogowcy? przeciez oni nie jechali 200 na godzine...
                a stoja tam dwa znaki postawione przez drogowcow ma50 na godzi. i o
                nierownosci ulicy.

                wiedzial ze tam nei ma fotoradaru to sobie przycial do dechy..i ma efekt

    • izabellaz1 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 20:39
      qw994 napisała:

      > Bo ja niestety niespecjalnie odczuwam współczucie, szczerze mówiąc.
      > Kto jeździ z taką prędkością? Czy ludzie naprawdę myślą, że są
      > nieśmiertelni? Jestem właściwie pewna, że straszna śmierć nie
      > odstraszy kolejnych przygłupów, którzy będą na Puławskiej urządzać
      > sobie wyścigi. Był znak ograniczenia prędkości. Był znak
      > ostrzegający o garbach. Brak słów.

      I ja myślę, że rozum znalazł się u tego Pana na poziomie pedału gazu...
      • lip_co Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 01.03.08, 08:54
        Nic, nie jeżdżę Ferrari. Jak będę jeździła, to zastanowię się.
        • iberia.pl Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 02.03.08, 16:41
          lip_co napisała:

          > Nic, nie jeżdżę Ferrari. Jak będę jeździła, to zastanowię się.

          ??? ze jak??? ze kierowcow pospolitych aut obowiazuja przepisy i
          prawa fizyki, a kierowcow super wypasionych fur juz nie??
          • lip_co Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 02.03.08, 19:30
            > > Nic, nie jeżdżę Ferrari. Jak będę jeździła, to zastanowię się.
            >
            > ??? ze jak??? ze kierowcow pospolitych aut obowiazuja przepisy i
            > prawa fizyki, a kierowcow super wypasionych fur juz nie??

            Nie słyszałaś, że są równi i równiejsi? Chcesz z tym walczyć?
            Powodzenia :D
            • iberia.pl Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 02.03.08, 19:35
              lip_co napisała:

              >> Nie słyszałaś, że są równi i równiejsi? Chcesz z tym walczyć?
              > Powodzenia :D

              jak widac wobec smierci jest rownosc.
    • xtrin Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 21:30
      Przede wszystkim mam nadzieję, że - jeżeli to on prowadził - nigdy więcej nie
      usiądzie za kółkiem.
      Za takie - a i sporo mniejsze - numery powinno się dożywotnio odbierać prawa
      jazdy, a za prowadzenie po takowym odebraniu wsadzać na lata do pierdla i/lub
      nakładać kolosalne kary finansowe.

      Szlag człowieka trafia jak widzi jak szuka się winy wszędzie, tylko nie w
      idiotycznym zachowaniu kierowcy. A tłumaczenie, że "przecież wszyscy łamią
      przepisy" jest kretyńskie. NIKT nie powinien łamać przepisów.
    • pawel1940 Re: Co myślicie o wypadku Zientarskiego? 29.02.08, 21:56
      Mowcie co chcecie. Swiety nie jestem, predkosc przekraczam. Ale grubo ponad 100
      km/h (mowi sie o 180-200 km/h !!!) w takim miejscu to przesada. Nawet na
      autostradach miewam watpliwosci odnosnie osob, ktore tyle cisna.

      Ja juz kiedys o malo nie spowodowalem wypadku, pieszy doslownie wyskoczyl mi na
      jezdnie. Wtedy przekonalem sie ile czasu zajmuje hamowanie z ponad 80 km/h. Trwa
      o wiele za dlugo, cale szczescie, ze pas obok mialem wolny.

      Niezaleznie od zdolnosci kierowcy oraz samochodu ktorym jedzie, nikt mnie nie
      przekona, ze w sytuacji ruchu miejskiego przy predkosciach znacznie powyzej 100
      km/h w sytuacji naglej kierowca bedzie potrafil natychmiast zapanowac nad
      samochodem.
    • hsirk znowu 01.03.08, 00:13
      jakies p.ie.r dol.enie...

      bo wczoraj gdzies na portalu przeczytalem, ze pobrano krew na
      alkohol i wynik bedzie znany za kilka dni...

      jakby pobrano komus z was to bylby w dwie godziny.

      pomijajac fakt ze sie mowi ze ne do konca jest prawda ze wypadl.

      a zreszta: jeden wypadl, drugi sie spalil. z tego mozna wnioskowac
      ze ten co nie wypadl sie spalil. i tak ku.rwa trudno ustalic, gdzie
      siedzial ten co nie wypadl ?

      i co nie idzie ustalic gdzie siedzial ten co nie wypadl ?

      z calym szac, to targedia dla rodzin i dzieci. ale media funduja tu
      jaks sraczke jak zwykle kierowana do idiotow.

      moze i jestem idiota, ale tego nie kupuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka