Dodaj do ulubionych

pies ogrodnika

02.03.08, 00:49
Sytuacja wyglada tak: kumpel od kilku lat, na samym poczatku
znajomosci (byl tuz po rozstaniu z dziewczyna, o czym wtedy nie
wiedzialam) dal mi kosza. Pomyslalam "trudno" i choc dalej mi sie
podobal (i podoba wciaz!) od tej pory tylko kontakty kolezenskie.
Ale... od paru miesiecy jakas zmiana. Sama nie wiem kiedy to sie
zaczelo, musialam przegapic ten moment, ale zaczal robic do
mnie "maslane oczy". Potem nagle sie przede mna otworzyl, ale tylko
na chwilke. To jest taki niesmialy typ introwertyka i ciezko do
niego dotrzec.
Denerwuje mnie swym zachowaniem "psa ogrodnika": jest zazdrosny o
moich kolegow i wlasciwie o kazdego faceta, ktory sie kolo mnie
kreci. Ale sam nie robi nic! Czasem mam wrazenie, ze to taka "dupa
wolowa", ktora sama nie wie, czego chce. Czy wzbudzanie jego
zazdrosci jest dobrym pomyslem i moze go w koncu sklonic do
dzialania? ;)
Obserwuj wątek
    • markotka33 Re: pies ogrodnika 02.03.08, 00:53
      Albo jak na "dupe wołową " przystało zniechęcisz go do siebie całkiem i zostawi
      Cię z nalepką "łatwo dostępna".
      On chyba po prostu czeka aż Ty przejmiesz inicjatywę, tym bardziej że raz Ci dał
      kosza to wie, że sama potrafisz coś zacząc. I wtedy nie miał ochoty ale teraz
      juz ma i czeka na Twój ruch, a tak w ogóle to nie powinnas się zadawac już nigdy
      z innymi, skoro raz wystartowałas do niego wiesz? ;)))))
      No to taki typ, żeby nie było potem na niego, że to niby on zaczął, bo jak tak,
      jemu ma na tym zależec czy Tobie co;))))
      • niebieska_brukselka Re: pies ogrodnika 02.03.08, 01:04
        No tak- raz zaczelam, ale poniewaz dostalam tego kosza, to sie
        zrazilam do tego typu inicjatyw i nie mam odwagi...

        > No to taki typ, żeby nie było potem na niego, że to niby on
        zaczął, bo jak tak,
        > jemu ma na tym zależec czy Tobie co;))))

        Chyba rzeczywiscie cos w tym jest! ;)
        • markotka33 Re: pies ogrodnika 02.03.08, 01:32
          ja na Twoim miejscu teraz po prostu bym robiła to co uważam za stosowne. A czy
          on wie, że dalej Ci się podoba? A może jestes konsekwentna i jak raz Ci ktos
          odmawia to nie ponawiasz propozycji?
          A tak w ogóle to nie zauważyłas zainteresowania z jego strony, to tylko kumpel
          i tyle, nie? ;)
          Jakbys miała teraz znowu sama zaczynac i on tym razem by przyjął ofertę to potem
          co? Całeżycie za niego wszystko załatwiac?
          A po cholerke Ci balast? Zrzuc go na drzewko i dbaj o siebie ;)))
    • eleni80 Re: pies ogrodnika 02.03.08, 11:02
      raczej pomyśli, że skoro masz tylu adoratorów, to on Ci jest niepotrzebny
    • zwyczajnieniezwyczajna Re: pies ogrodnika 02.03.08, 13:05
      hehe miałam dokładnie to samo:)on sie sam w sobie do działania nie
      zbierze z miliona powodów które wydają mu się strasznie istotne,
      więc działaj Ty. Ja kiedyś po pijaku co prawda, bo tak jest prościej
      wywaliłam kawe na ławe i już. Jest nam ze sobą cudownie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka