Dodaj do ulubionych

nie moge sie pozbierac

19.03.08, 22:37
nie moge sie pozbierac po rozstaniu z narzeczonym,chodzilismy
kilka lat.zerwal z e mna z dnia na dzien,odszedl do innej.Nie
jestesmy razem od 4 miesiecy a ja nadal rozpamietuje.nie mam
nawet ochoty chodzic do pracy to straszne,spotykalam s ie
teraz z pewnym chlopakiem ale wczoraj zakonczylam ta
znajomosc.PO prostu nie moglam.Caly czas go porownywalam i
wracalam myslami do przeszlosci.Mialyscie takie przezycie w
zyciu.czy mozna jeszcze kiedys ulozyc sobie zycie na nowo?
Obserwuj wątek
    • mijo81 Re: nie moge sie pozbierac 19.03.08, 22:40
      To normalka. Kwestia czasu kiedy ci przejdzie
      • biedrona999 Re: nie moge sie pozbierac 19.03.08, 23:04
        Czas leczy rany... Mozesz jednak pomoc caly ten proces
        przyspieszyc.. znajdz sobie nowe zajecia aby nie myslec o
        przeszlosci. Zmien cos w zyciu tak aby nic ci nie przypominalo o nim.
        Wyjdz z domu, poznaj nowych ludzi, wyjedz na wakacje.
        Pozdrawiam
    • 83kimi Re: nie moge sie pozbierac 20.03.08, 09:03
      Można, ja jestem tego przykładem. Najlepsza metoda to klin +
      wprowadzenie różnych zmian w życie (np. zmiana pracy, zapisanie się
      na jakiś kurs itp itd). Powodzenia!
      • ponent Re: nie moge sie pozbierac 20.03.08, 10:14
        różnych zmian w życie (np. zmiana pracy, zapisanie się
        > na jakiś kurs itp itd). Powodzenia!

        Sa kursy "Co robić, aby nie być porzucaną" :)
    • mala_mee Re: nie moge sie pozbierac 20.03.08, 09:05
      Mozna a nawet trzeba.
      Koleś jak małpa przeskoczy z gałęzi na gałąź a Tobie jeszcze
      szkoda...
    • wiecejczarnego Re: nie moge sie pozbierac 20.03.08, 09:29
      czasem jak przerobisz jakis problem na forum to pomaga od reki
      mozesz tez dorabiac wasy na jego zdjeciach , wypisac sobie na kartce wszystkie
      jego wady i wbic to do glowy ...


      z takim bagażem nie przekroczę żadnej granicy
    • betka.0 Re: nie moge sie pozbierac 20.03.08, 10:04
      Można naprawdę ułożyć sobie życie na nowo. Ja byłam mężatką, po
      trzech miesiącach od ślubu dowiedziałam się że mnie zdradza. Po
      jakimś czasie wzięłam rozwód i nie mogłam dojść do siebie przez
      bardzo długi okres czasu, wszystko mi przypominało jego, siedziałam
      w domu i tylko płakałam i rozmyślałam. W końcu zaczęłam wychodzić do
      ludzi, spotykać się ze znajomymi. Uwierz mi czas leczy rany i
      poznasz jeszcze kogoś z kim ułożysz sobie życie i kto Cię poszanuje.
      Ja jestem tego żywym przykładem.
      • misiu.stefan Re: nie moge sie pozbierac 20.03.08, 10:33
        A to drań jeden!

        Uszy do góry! Moją koleżankę też zostawił facet z dnia nadzień po
        ponad 3 latach - po prostu przyszedł, powiedział, ze ma dużo spraw i
        że nie będzie miał dla niej w ogóle (!) czasu przez 2 tygodnie i po
        prostu przestał dzwonić i dawać znaki życia.

        I mówię Ci - ona naprawde bardzo to przeżyła. A ja jej na to -
        kochana, zobaczysz, że za pewnien czas będziemy się z tego smiać i
        dojdziesz do wniosku, że to najlepsza rzecz jaka Cię mogła spotkać
        (odejście drania).
        I wiesz, co - miałam 100% rację :) Moja koleżanka wkrótce wychodzi
        za mąż i jest bardzo szczęśliwa. Ma fajnego faceta i tylko czasem
        wspominamy tego poprzedniego (jest dla nas wzorem durnia, tematem w
        czasie babskich rozmów). :))
    • modliszka24 Re: nie moge sie pozbierac 20.03.08, 18:51
      Moja siostra tak dwa lata się męczyła Znalazła wreszcie i jest szczęśliwa i już
      nie wspomina i nie porównuje tak jak ty to teraz robisz Przejdzie ci
    • akkknes Re: nie moge sie pozbierac 20.03.08, 19:25
      wya18 napisała:
      Mialyscie takie przezycie w
      > zyciu.czy mozna jeszcze kiedys ulozyc sobie zycie na nowo?

      Miałam. Można! :)
    • kasiaaaa24 Re: nie moge sie pozbierac 20.03.08, 19:46
      Tak, skądś to znam. Byłam z chłopakiem 3,5 roku. Zerwałam z nim ja,
      bo myślała, że stać mnie na kogoś o wiele lepszego. Potem cierpiałam
      okrutnie przez pół roku. A jak Go zobaczyłam z nową dziewczyną,
      myślałam że już się nie pozbieram. Potem poznałam mojego
      Narzeczonego i dochodzę do wniosku, że tak miało być. Nadal uważam,
      że mój były to świetny facet i dobry człowiek i życzę mu dużo
      szczęścia z dziewczyną, która to doceni. Myślę, że boli najbardziej
      fakt, że odszedł do innej. Moja przyjaciółka tak miała po 5,5 roku
      związku. Rozstali się 2 miesiące temu, a Ona ciągle cierpi. Myślę,
      że powinnaś kogoś poznać, choć wiem, że nie zawsze jest to takie
      proste. Trzymam kciuki.
    • alunia78 Re: nie moge sie pozbierac 20.03.08, 19:50
      weź się w garść bo nigdy życia sobie nie ułożysz
    • flemingi Re: nie moge sie pozbierac 20.03.08, 20:10
      Kochana, potrzebujesz czasu, byliście ze sobą tak długo, więc rozstawanie się
      też trochę potrwa.. Ja byłam z facetem kiedyś 7 lat, i chociaż w zasadzie to ja
      ostatecznie odeszłam, to żegnanie się z nim psychiczne trwało prawie 2 lata..
      Jeszcze teraz zdarza mi się porównywać byłego do mojego obecnego.. Uważam, że to
      normalne, a Ty na pewno ułożysz sobie życie.
      Dbaj teraz o siebie, rób sobie przyjemności i bądź dla siebie dobra.
      Wiem jak rozstanie boli, ale jesteś w stanie sobie z tym poradzić. Pozdrawiam
      ciepło!
    • iskierkaaa Re: nie moge sie pozbierac 21.03.08, 12:21
      Nie wiem czy to jakies pocieszenie... ale powiem Ci, że ja jeszcze 1,5 tygodnia
      temu słyszałam, że w świeta się zaręczymy a dziś dowiedziałam się że ma inną....
    • triss_merigold6 Re: nie moge sie pozbierac 21.03.08, 12:37
      Widocznie inna była fajniejsza.
      Oczywiście, że można sobie życie ułożyć, dziesiątki tysięcy ludzi są
      tego żywym dowodem.
      • iskierkaaa Re: nie moge sie pozbierac 21.03.08, 12:39
        poki co nie wyobrazam sobie zycia dalej... nie wspomne o swietach
        • triss_merigold6 Re: nie moge sie pozbierac 21.03.08, 12:45
          Bądź racjonalna. Masz do wyboru dwie opcje: wyobrazić sobie życie
          dalej albo usiąść i założyć foliową torebkę na głowę. Optuję za
          pierwszą wersją przyszłości. Przejdzie Ci, człowiek lekkim twistem
          może pojednym zakonczonym związku odczekać i rozpocząć nowy
          związek.
        • 83kimi Re: nie moge sie pozbierac 21.03.08, 12:45
          iskierkaaa napisała:

          > poki co nie wyobrazam sobie zycia dalej... nie wspomne o swietach

          Ja przed Sylwestrem dowiedziałam się, że mój facet zamierza bawić
          się doskonale beze mnie, ryczałam jak głupia, a dziś jestem
          szczęśliwa. :-)
          • iskierkaaa Re: nie moge sie pozbierac 21.03.08, 19:14
            w tym roku przed sylwestrem ??????????? Boże jacy faceci są podli... Mam
            nadzieje ze też bede kiedyś szczęśliwa - dziś wszystko mnie dobija, przeraża.. a
            święta przyprawiają o mdłości !! Jego rodzice są w szoku, dzwonią, martwią się o
            mnie.. ale cóz mogą :( On wybrał inna.. od tak nagle - usłyszałam, że nie chce
            się jeszcze tak angażować!! Dodam że mamy po 30 lat !! i jesteśmy ponad 2 lata
            razem tzn bylismy..
            • 83kimi Re: nie moge sie pozbierac 21.03.08, 19:38
              Tak, przed ostatnim Sylwestrem, chociaż psuło się już wcześniej (od
              wakacji), ale nie sądziłam, że usłyszę taki tekst po prawie 3 latach
              spędzonych razem. Bolało bardzo, jednak szybko zaczęłam się spotykać
              z innym, początkowo były to spotkania na stopie koleżeńskiej, nie
              traktowałam tej znajomości poważnie, ale cieszyłam się, że mam się
              komu wypłakać, że nie siedzę sama w domu i nawet nie wiem kiedy
              zwykła znajomość przerodziła się w związek. I jestem teraz naprawdę
              szczęśliwa, widzę wszystkie wady mojego byłego, jak mało poważnie
              mnie traktował, a u boku mam cuuuudownego faceta. Spędzam z nim
              święta. :-) Mój były mnie nigdy nie zaprosił do siebie na święta!
              Także ja wiem jak to boli, co czujesz, ale uwierz, że możesz być
              jeszcze szczęśliwa. Wypłacz się przez święta, a potem zacznij nowe
              życie. Ja po rozstaniu z moim facetem nie tylko zaczęłam się
              spotykać z moim obecnym partnerem (którego zresztą znałam już
              wczęśniej, ale wtedy nie umawiałam się z nim), ale także starałam
              się wprowadzić dużo zmian do mojego życia - zapisałam się na kurs
              włoskiego, do klubu ftness, zaczęłam szukać nowej pracy itp. I to
              pomagało. To ważne, aby mieć dużo zajęć w życiu, jeśli nic Ci nie
              przychodzi do głowy, co możesz robić, to wybierz się codziennie na
              godzinę na aerobik czy basen, zmęczysz się i czas szybciej Ci zleci.
              Odśwież kontakty ze znajomymi i uwierz w to, że możesz jeszcze być
              szczęśliwa, że koniec związku to wcale nie jest koniec świata, że
              zasługujesz na kogoś, kto będzie Cię kochał i szanował.
              Powodzenia!!!
              • iskierkaaa Re: nie moge sie pozbierac 21.03.08, 20:38
                Dziękuję Kimi za te wyczerpujące porady!!
                Aż zachciało mi się życ, naprawdę poprawiłaś mi humor !!!!!!!

                Właśnie od kwietnia zaczynam zajęcia z tańca brzucha.. nad fitness też pomyślę :)
                Muszę za wszelką cenę zacząć coś robić bo oszaleję !!!!!!!
                Tak bardzo boję się tych świąt :(
                Sęk w tym, że nie mam przyjaciela bliskiego... Na chwilę obecną myślę jescze
                kategoriami że nikt nie będzie taki wspaniały jak On był jeszcze miesiąc temu...
                Też miałaś wtedy podobne podejście ??
                Kurcze to forum jest lepsze od gabinetu psychiatry !!!!!
                • 83kimi Re: nie moge sie pozbierac 21.03.08, 22:12
                  Tak, miałam bardzo podobnie. Na początku cały czas ryczałam - szłam
                  do biblioteki, przypominało mi się, że byliśmy tam kiedyś razem i
                  musiałam biec do łazienki, żeby się wypłakać, słyszałam jakąś
                  piosenkę, znowu tak samo, ciągle oglądałam wspólne zdjęcia, czytałam
                  kartki, na których napisał mi, że chce spędzić ze mną życie itp.,
                  czułam się oszukana. Ale starałam się jak najmniej siedzieć
                  bezczynnie w domu, bo to jest najgorsze, wtedy najwięcej się myśli i
                  najbardziej chce się płakać.
                  Pomyśl sobie, że naprawdę wspaniały facet nie odwala takich numerów.
                  I że są na świecie inni mężczyźni. Na pewno wydaje Ci się teraz, że
                  nie będziesz w stanie już nikogo pokochac i nikomu zaufać, ale to
                  też jest możliwe. :-)
                  I już we wtorek będzie po świętach, dasz radę wytrzymać te 2 dni.
                  Piszesz, że nie masz bliskiego przyjaciela, ale może jakieś
                  koleżanki, z ktorymi można gdzieś wyjść?
    • 83kimi i jeszcze jedno 21.03.08, 22:16
      Pomyśl, co by było, jakby spotkało Cię to np. za 5 lat. Byłoby Ci
      100 razy trudniej dojść do siebie!!!
    • 83kimi i jeszcze :-) 21.03.08, 22:33
      Pomysl. co było, jakbyście mieli dziecko albo byś była w ciąży i by
      Cię zostawił... A tak nie musisz się martwić o dziecko, o nic,
      jesteś wolna, możesz robić wszystko na co masz ochotę, możesz
      podrywać facetów, życie singielki może być fajne... :-)
      • gapuchna Re: i jeszcze :-) 21.03.08, 22:43
        Ja podobnie jak Wy. Któregoś dnia postanowiłam, że więcej nie obejrzę jego
        zdjęcia, nie poszukam śladów obecności w necie i nie wrócę do żadnego listu. I
        trzymam się. Jeden mały problem - nadal jest we mnie uczucie. To raz. A dwa -
        też nie mam takich ludzi, którzy pomogliby mi zapomnieć. To ważne, ale tego
        strasznie mi brak. W ogóle brak mi ludzi. Więc jeszcze gorzej.
    • 83kimi Re: nie moge sie pozbierac 21.03.08, 22:54
      Bez pomocy innych jest na pewno dużo trudniej. Skąd jesteś? Możecie
      umówicie się z iskierką na zapijanie smutków? :-)
      • gapuchna Re: nie moge sie pozbierac 21.03.08, 22:58
        Toruń.
        • sebold Re: nie moge sie pozbierac 21.03.08, 23:32
          witaj,
          dobrze Cię rozumiem, sama ponad rok temu szukałam pomocy na tym forum i bardzo
          mi to pomogło (buziaki Tysiu ;*); chłopak zostawił mnie po 5 latach bycia ze
          sobą, w zasadzie z dnia na dzień, rozpacz ogromna, nie do opisania; ryczałam
          ponad miesiąc, kiedy minęły 3 miesiące zaczęłam powoli odżywać i na siłę
          szukałam klina (zdecydowanie nie polecam), nie wyszło mi to na dobre, kiedy
          dałam sobie spokój i zajęłam się pracą i kończeniem studiów pojawił sie ON,
          poznaliśmy się przez Internet, ja w Polsce on za granicą, decyzja była szybka
          pierwsze spotkanie w Polsce po miesiącu pisania i rozmawiania przez Skype a w 50
          dni po pierwszym spotkaniu zamieszkaliśmy razem...pojechałam do niego do innego
          kraju; jesteśmy ze sobą 8 miesięcy i chyba mogę podziękować mojemu byłemu za
          jego decyzję, mimo tego że bardzo go szanuje i nie żałuje ani jednego dnia
          przeżytego razem to jak myślę o tym teraz to chyba faktycznie za dużo nas
          dzieliło, on po prostu zauważył to wcześniej niż ja; uwierz, że wszystko jest
          możliwe i los czasami płata takie figle, które nie śniły nam się w najśmielszych
          snach ;)
    • iskierkaaa Re: nie moge sie pozbierac 22.03.08, 07:32
      Naprawdę to forum to rodzaj terapii
      Dziś spałam 4 godziny :( Na dodatek caly czas ze snu wyrywały mnie jakieś lęki..
      Jest mi tak bardzo bardzo ciężko-nawet nie powiedziałam jeszcze rodzicom bo mają
      swoje problemy.

      Przyjaciółkę na szczęście mam, która facet po 5 latach zostawił ale to już było
      duuuuuuży kawałek czasu wstecz i ona się już dawno pozbierała - poza tym ma
      silny charakter - choć ciągle jest sama...

      Mój problem to fakt, iż jestem zajebiście uczuciowa i wrażliwa - nie umiem
      przestać nie myśleć, nie umiem się na niego wściec.. bo kocham tego drania!!!!!!!
      Jeszcze miesiac temu było jak w bajce.. byliśmy na egoztycznych wakacjach i
      naprawdę nic nie zapowiadało klęski.. Kochałam i czułam że jestem kochana !!!!

      Nie mogę w to uwierzyć, że tak się może pozmieniać... Kurcze mieliśmy już plany
      na majówkę i plany na wspólny wyjazd na wakacje w gronie nabliższych
      przyjaciół... Tylko że Jego już nie mam, a ci dobrzy znajomi mieszkają także 100
      km ode mnie.

      Żyć mi się nie chce... całe święta spędzam w domu z rodzicami, nie wybieramy się
      do żadnej rodziny - ja chyba oszaleję...
    • butterflymk Re: nie moge sie pozbierac 22.03.08, 09:39
      proponuję tematu nie analizować i nie wracać do tego czego nie zmienisz...
      tymbardziej że zaraz będziesz sobie wmawiać ę coś z Tobą nie tak...a tak nie jest
      mogło zarówno się stać że ty kogoś poznałabyś i odeszła od niego..
      ..życie...
      oby do przodu..
      pomyśl jak teraz będzie fajnie, nowi ludzie, fajne zajęcia...
    • panileonowa Re: nie moge sie pozbierac 22.03.08, 23:44
      jesne ze sie przezywa. To jest najwieksza zyciowa tragedia.. dla
      mnie na jakies pół roku. potem mija :) czyli juz masz z gorki :))
      • iskierkaaa Re: nie moge sie pozbierac 23.03.08, 19:36
        Wiecie co Dziewczyny,
        wczoraj rano do mnie zadzwonił i powiedział, że zmyślił fakt iż kogoś ma! Nie ma
        nikogo, tylko boi się zaręczyn i ślubu !!!!!
        Brak słów :(
        Jak tak można.. a ja myślałam, że się potnę w nocy z piątku na sobotę! Oka nie
        zmrużyłam !!
        • wya18 Re: nie moge sie pozbierac 25.03.08, 21:39
          dziekuje wszystkim za wsparcie,najgorsze w tym wszystkim
          jest ze u mnie zasada klin na klin sie nie sprawdzila.Jak
          juz pisalam wczesniej spotykalam sie z chlopakiem przez dwa
          miesiace ale nie dalam rady tego dluzej ciagnac, denerwowal
          mnie na kazdym kroku.Moze potzrebuje wiecej czasu w
          samotnosci?Najwazniejsze ze swieta za nami,pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka