Dodaj do ulubionych

Kredyt mieszkaniowy

23.03.08, 17:16
czy jest mozliwe otrzymanie kredytu na "mieszkanie pod wynajem?" pomysłam o
takiej opcji... byloby okolo 70-80 tyś wkladu wlasnego i deklaracja, ze raty
kredytu beda splacaly sie z pieniedzy za wynajem. czy jest mozliwe otrzymanie
kredytu w takim przypadku czy nie? za malo jeszzce wiem, dlatego pytam.
(przy dzisiejszych cenach wynajmu splacic male mieszkanie np raty po okolo
900-1200 zl to chyba nie problem)
Z gory przepraszam za taki watek na forum kobieta...ale wiem ze tu siedza
fajne pzredsiebiorcze babki wiec pytam.
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: Kredyt mieszkaniowy 23.03.08, 18:04
      a dlaczego nie?Banki ida na reke klientom wiec nie powinno z tym byc
      problemu.
      A tu pewien oszolom odradza branie kredytow :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=77249531
    • kakmi Re: Kredyt mieszkaniowy 23.03.08, 20:42
      Witam,
      no tak sie składa, że jestem doradcą kredytowym i niestety musze Cie
      zmartwić, że nie ma w bankach takiej opcji :(. Musi być zdolnośc
      kredytowa na dzień dzisiejszy. Natomiast sa banki, które "łaskawiej"
      licza zdolność kredytową, często mając ciut mniej opłacalną ofertę,
      więc być może w obecnej sytuacji otrzymałabys kredyt. Taki mniej
      korzystny kredyt można refinansować po jakimś czasie (uzyskując już
      dochód z wynajmu) w lepszym banku.
      W święta to sie chyba pije i świętuje a nie myśli o kredytach
      mieszkaniowych :D:D
      pozdrawiam serdecznie
      • li_lah Re: Kredyt mieszkaniowy 23.03.08, 21:26
        musisz wiedziec, ze jak patrzę na ceny wynajmu (juz nawet 1500 zl za
        jednopokojowe----kraków)na ceny za pokoj dwuosobowy 400/500 za os+media, to nie
        ma dnia zebym nie martwila sie o swoja przyszlosc.....:(:(:(
        dla mnie to dramat, ze w takim panstwie jak polska mieszkanie kosztuje tyle ze
        tzreba miec odwage, zeby o nim marzyc, a co dopiero kupić.
        do tego jeszcze te wszystkie utrudnienia, rosnace oprocentowanie...ja nie wiem
        kogo na to stac....no nic...takie zycie :(
        • kakmi Re: Kredyt mieszkaniowy 23.03.08, 21:37
          no dobra, ale nie pracujesz nigdzie? nie zarabiasz? sprawdzałas
          gdzieś czy mogłabyś otrzymac kredyt?? napisz w razie czego na maila
          to Ci powyliczam.
          • li_lah Re: Kredyt mieszkaniowy 23.03.08, 22:01
            odpisalam na maila ;)
            • kakmi Re: Kredyt mieszkaniowy 23.03.08, 22:58
              już odpisałam :)
    • widokzmarsa Re: Kredyt mieszkaniowy 23.03.08, 20:52
      znajdź kogoś kto potrzebuje kosztów za tamten rok i jeszcze się nie rozliczył,
      zwiększ swoją zdolność kredytową. Będzie cię to kosztowało troszkę(choć to
      zależy w jakiej desperacji jest ktoś kto potrzebuje kosztów) ale może się
      opłacić. Mądrzy ludzie robili tak zdając sobie sprawę że wzrosną ceny
      nieruchomości. Później ich zdolność kredytowa rosła bo mieli dochody z nowych
      wynajmów. Niektórzy mają nieruchomości warte grube miliony.
      • misia12347 Re: Kredyt mieszkaniowy 23.03.08, 22:08
        Jesli idziesz do banku podajesz dochody i bank pod tym kątem
        sprawdza Twoją zdolność kredytową. Zdolność musi być w momencie
        podpisywania umowy kredytowej, hipotetyczne dochody z najmu nie będa
        brane pod uwagę. A Twojego rozwiazaia przyznam że nie rozumiem. Co
        mają do rzeczy koszty za tamten rok, skoro mieszkanie będzie
        kupowane w tym roku. I co to ma wspólnego ze zdolnością kredytową?
        • widokzmarsa za szybko pisałem 23.03.08, 23:41
          najwyraźniej dziewczyna nie zarabia i nie ma zdolności kredytowej by dostać
          kredyt na mieszkanie. Są ludzie co mają duże dochody i potrzebują kosztów, by
          zapłacić mniejsze podatki. Mogą wypisać zaświadczenie że pracowałaś u nich i w
          ubiegłym roku zarobiłaś 50 tysięcy. A w tym roku już 12 tys. Płacisz od tego
          podatek a gość sobie odpisuje od podatków to co niby ci zapłacił. Rozliczenie
          jest do 30 kwietnia więc jest czas. Teraz pokazujesz w banku że zarobiłaś w
          ubiegłym roku 50 tysięcy co oznacza koło 4000 miesięcznie. 4 tysiące miesięcznie
          pozwoli ci na kredyt w granicach 400 tysięcy ze spłatą jakieś 2600 zł
          miesięcznie. Załóżmy kupujesz mieszkanie za 200 i spłata jest 1400(we frankach z
          900). Wynajmujesz za 1500 i po 25 latach jest twoje. Oczywiście w przyszłym roku
          twoje dochody powiększone są o dodatkowe 1500 z najmu więc twoja zdolność
          kredytowa rośnie, możesz kupić drugie mieszkanie i wynająć. Tak to mniej więcej
          działa. I tak ludzie robią. Są ludzie co mają po 20 mieszkań i więcej a
          zaczynali od zera. Oczywiście początkowa faza jest oszustwem i idzie się za to
          do więzienia jak się ma pecha. Z tego co wiem wiele kredytów jest lewych więc
          jak u nas się sypnie gospodarka to będzie niezła jazda... Uf, mam nadzieję że
          teraz już jaśniej:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka