ile seksu potrzebuje kobieta?

IP: 195.145.215.* 01.09.03, 15:07
Witam!
Chcialabym sie dowiedzic jak wazny jest dla Was seks.
Problem w tym, ze dla mojego partnera jakby przestal miec znaczenie. Liczy
sie kariera oraz jak tu zarobic wiecej kasy, jaki interes rozpoczac. Te mysli
oraz silownia, tak go absorbuja, ze nie ma sily ani ochoty na milosne
igraszki. A moze juz sie wypalil, jestesm bowiem od ponad 6 lat ze soba.
Strasznie mi tego brakuje, probowalam juz z nim rozmawiac, ale zadnych
efektow. Nasz zwiazek jest partnerski i dobrze sie dogadujemy, boje sie
tylko, ze nasze pozycie seksualne sie nie poprawi (trwa juz to z rok), a ja
nie chce tracic tych przyjemnych, przeszywajacych milym dreszczykiem doznan,
mam dopiero 24 lata. Nie wspominajac o tym, ze jak juz dojedzie do zblizenia,
to jest z jego strony bez fantazji no i zdecydowanie za szybki.....Jak wazny
jest seks? Moze powinnam ujarzmic swoje zadze i cieszyc sie, tym czym mam.
Moze partnerstwo jest wazniejsze niz dobry seks?
    • Gość: mała Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: proxy / 172.30.1.* 01.09.03, 15:32
      Hm tez chciałabym znać odp. na to pytanie,
      czy tylko na początku znajomości seks jest tak przyjemny i wazny
      a z czasem to się wypala, nuda, rutyna i przyzwyczajenie i
      tak jest w większości przypadków.
      czy lepiej trwac w małżeństwie - b. dobry układ partnerski, mąż jest dobrym,
      opiekuńzym facetem ale nie pociąga mnie już seksualnie,
      czy rzucić sie w wir namiętnego związku z facetem, który w zyciu codziennym
      jest delikatnie mówiąc daleki od ideału?
      To nie jest teoretyczne rozważanie - jestem teraz w takiej sytuacji w życiu.
      A co bedzie gdy już seks z tym nowym facetem przestanie mnie cieszyć i zostanie
      szara codzienność?
      czy warto......
    • blankaaa Re: ile seksu potrzebuje kobieta? 01.09.03, 15:39
      oo poczekajcie zaraz odezwie sie do was "pajdeczka" i ofuknie was za wasze
      wyuzdanie
      wtedy bedziecie wiedzialy ile seksu potrzebuje kobieta - tyle co maz da
      hihihihihi
    • Gość: motylek Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: 195.145.215.* 01.09.03, 15:45
      Hej Mala,

      chyba mamy podobne problemy. Boje sie, ze jak tak to wszytsko dalej bedzie tak
      trwac, to nie bede szczesliwa, a jak nie bede szczesliwa, to bedzie dochodzic
      do klotni i nic juz nie bedzie tak jak dawniej. Dzwine wkolo sie mowi, ze to
      kobiety bardziej stronia od seksu, ale znam sporo przypadkow gdzie jest
      odwrotnie. Nie wiem, czy szukac dalej wrazen, w koncu moze okazac sie, ze nie
      znajde mojej polowki. Z drugiej strony widze jak sie moje znajome mecza w
      zwiazkach bez namietnosci i milosc. W sumie nie powinnam byc sie samotnosci, na
      pewno kogos sie znajdzie. Tego kwiatu to pol swiatu - jak mawia mama mojej
      kolezanki. Wydaje mi sie, ze my Polacy boimi sie rozstan i czesto tkwimy w
      zwiazkach bo nam tyk wygodnie i z przyzwyczajenia. A zycie ma sie tylko jedno i
      warto je godnie i ciekawie przezyc. Moze wiec warto sie odwazyc i zaczac szukac
      tego co jest dla nas wazne. Jak sobie wyobraze, ze kolejne moje lata maja tak
      wygladac, to szkoda mi siebie i mojej mlodosci. Sama juz nie wiem, szkoda, ze
      im glebiej w zycie tym coraz trudniej...

      Pozdrawiam
      • Gość: mała Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: proxy / 172.30.1.* 01.09.03, 16:23
        Motylku
        chciałabym miec dla ciebie dobre wieści, ale sama nie wiem,
        bo ja posunęłam sie w tym poszukiwaniu szczęścia dalej,
        wyprowadziłam sie od męża (1 miesiąc) mysląć, że może ułożę sobie życie z nowo
        poznanym fascynującym mężczyzną....
        i cóż nie wiem czy dobrze zrobiłam
        namietność jest ale czy uczucie - wątpię
        z mężem była stabilizacja, pewność, partnerstwo
        tu trzeba wszystko od nowa budować i jest ciężko...

        z drugiej strony słyszałąm wcześniej wiele głosów kobiet, które odeszły do
        mężów i są szczęśliwe,
        może ja jest jakaś taka pechowa i nie mam prawa do szczęścia,
        moze chce za dużo?
        nie wiem
        pozdrawiam
    • Gość: Kasia Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.acn.pl 01.09.03, 16:11
      Może postaraj się z Nim pogadać na ten temat. Może wprowadźcie coś "nowego"do
      łóżka. Też jestem już 6 lat w związku, niedługo wychodzę za mąż. Ale jak
      bywało "gorzej", to zawsze wymyślaliśmy coś, co nas kręciło. Jest mi cudownie w
      łózku z moim narzeczonym i nie narzekam na brak chęci z Jego strony.
      Porozmawiajcie, może coś zmieńcie w waszych relacjach. Trzymam kciuki!!!
    • anahella Re: ile seksu potrzebuje kobieta? 01.09.03, 17:32
      Wspolczuje Ci Twoich problemow, ale jednoczesnie
      gratuluje, bo jako jedna z nielicznych tutaj piszesz slowo
      "seks" poprawnie - przez "ks":)

      A faceta moze zabierz na dluzsze wakacje? W miejsce gdzie
      nie ma internetu, nie ma zasiegu komorek (hmmm... sa
      jeszcze takie?), jest malo ludzi.

      Skoro piszesz, ze jego pochlania kariera to mysle ze na
      pewno zyje w stresie. Rozmowy moge na niewiele sie zdac.
      Jego cos blokuje a na lonie przyrody mozna sie odblokowac.
    • olaber Re: ile seksu potrzebuje kobieta? 01.09.03, 17:54
      uważam, że seks jest bardzo ważny i to udany! Bo przecież seks to bliskość,
      chęć przytulania, dawania z siebie ogromu uczucia itd. A jeżeli tego nie ma w
      łóżku to tym bardziej chyba w życiu codziennym.
      My, tzn ja i mój facet nawet nie odmawiamy sobie wspólnych kąpieli i wcale nie
      musimy sie kochać, wystarczy leżenie w pianie w rozmawianie. A seks...jak
      sobie pomyśle to aż mnie skręca.
    • Gość: motylek Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: 195.145.215.* 01.09.03, 19:14
      Dzieki za Wasze mail-e.
      Podobnie jak Olaber jestem zdania, ze seks zbliza, przeciez nie ma nic
      piekniejszego niz w ten sposob okazac drugiej osobie milosc. Na przytulanie sie
      nie narzekam, przytulamy sie, ogladajac film w kinie, w domu, przytulamy sie do
      snu. Ale mi to nie wystarczy, tak bardzo bym chciala, aby niespodziewanie
      porwal mnie w ramiona i pocalowal, az zabrakloby mi tchu... Niestety jedyne na
      co moge liczyc to cmoki w policzek i czolko. Nie rozumiem tego. Jestem
      atrakcyjna, szczupla i zadbana.
      Wprawdzie wazna jest dla niego kariera, ale to ja mam wiecej pracy, to ja
      wracam czasami po 20 do domu i to ja powinnam nie miec ochoty na seks. Bylismy
      juz na urlopie i nic nadzwyczajnego sie nie wydarzylo. Przed nami jeszcze
      tydzien we Wloszech, sprobuje byc tak pociagajaca jak tylko sie da, a jak to
      nie pomoze, to bede musia z nim porozmawiac. Chyba nie chce zyc w takiej
      abstynencji, a lepiej podjac drastyczne kroki przed slubem, zaoszczedzis sobie
      i jemu klotni i rozwodu.
      Tylko czy brak namietnosci i zadawalajacego seksu to powod, zeby sie rozstac???
      Chyba zrzuce odpowiedzialnosc podjecia tej decyzji na kogos innego, moja
      znajoma ma znajoma wrozke, moze ona wyczyta mi w kartach moja przyszlosc:-))

      Pozdrawiam i kochajcie sie namietnie

      Mala wiem, ze pierwsze miesiace po podjeciu takiej decyzji sa trudne. Glowa do
      gory. Brakuje Ci poczucia bezpieczenstwa, to zrozumiale, tworzysz teraz cos na
      nowo i na pewno Ci sie uda, a nawet jak nie to pomysl, ze w starym zwiazku
      czegos Ci brakowalo i gdybys tego nie szukala i nie sprobowala, to zawsze bys
      zalowala i zadawala sobie pytanie co by bylo gdyby...
      Trzymam kciuki
      • olaber Re: ile seksu potrzebuje kobieta? 01.09.03, 19:51
        Gość portalu: motylek napisał(a):

        > Tylko czy brak namietnosci i zadawalajacego seksu to powod, zeby sie
        rozstac???

        Ale wydaje mi się, że po braku namiętności i zadawalającego seksu przychodzi
        frustracja. Bo przecież ty byś chciała i to bardzo a on nie. Zaczynasz się
        najpierw zastanawiać czy jesteś dla niego atrakcyjna a później czy jesteś
        pociągająca dla innych mężczyzn.
        Owszem, brak seksu nie jest powodem do rozstania ale chyba tylko w przypadku
        gdy obu stronom to odpowiada.
        Ale z drugiej strony mówią że prztrwają wszystko tylko te związki w których
        jest przyjaźń i zrozumienie. Sama nie wiem.
        Moj poprzedni związek się rozpadł i zawsze myślałam, że przez brak seksu (coś
        z 5m-cy) a może ja go już nie kochałam i dlatego seksu nie było?
        Ale teraz jest naprawdę super. I mimo tego, że mój facet pracuje w systemie
        24h/48h (strażak) to i tak ma bardzo dużą ochotę na seks, zawsze. A ja się
        staram sprostać jego wymaganiom.hi,hi,hi.
        • Gość: poshu Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 22:00
          Musisz się zdrowo wybrandzlować.
    • Gość: motylek Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: 195.145.215.* 05.09.03, 12:46
      Hej to znowu ja. Jakos malo tych odpowiedzi, wiec zadam inne pytanie. Jak
      czesto sie kochacie, wiem, ze to sprawa indywidualna, ale male porownanko nie
      zaszkodzi. Zwlaszcze interesuja mnie statystyka w zwiazkach kilkuletnich,
      wiadomo bowiem iz na poczatku seksu nie brakuje.
      Co byscie zrobily w wypadku wyglodzenie kilkutygodniowego??? Czy jest to w
      Waszym przypadku mozliwe, nie tylko z Waszej, ale takze partnera strony.
      pozdrawiam
      • Gość: Kasia Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.acn.pl 05.09.03, 12:52
        Ja kocham się ze swoim facetem codziennie. Czasem dwa razy, czasem zdarzą się 3
        (ale to w weekendy). Z regły albo raz wieczorem albo rano i wieczorem. Jesteśmy
        razem 6 lat.
      • Gość: Kasia Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.acn.pl 05.09.03, 12:54
        Jeszcze mi się nie zdarzyło "wygłodzenie kilkutygodniowe", więc trudno mi
        powiedzieć co bym zrobiła w takiej sytuacji. Pewnie strasznie tęskniła i
        namawiała męża jesliby nie chciał:)No ale jak na razie nie mam na co narzekać:)
        Chyba, że na to, że czasem jestem zmęczona:)
    • Gość: motylek Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: 195.145.215.* 05.09.03, 13:11
      Hej Kasia!

      Tobie to tylko pozazdroscic. Pracujecie oboje??? Moj facet zaczal pierwszy
      pracowac i od tamtego czasu, nasze wspolzycia ograniczyly sie glownie do
      weekendow, z czego poczatkowo nie bylam zadowolona, ale coz moze zeczywiscie
      byl przepracowany. Potem ja zaczelam pracowac i w sumie moglam go zrozumiec, ze
      czasami po ciezkim dniu w pracy nie ma sie juz na nic ochoty, ale.... takie dni
      u mnie to wyjatki. Coz moze jakos uda mi sie delikatnie zmienic to w nim,
      chociaz marne widze na to szanse. Probowalam wszystkiego, a szczere rozmowy tez
      sie na nic nie zdaja, mowi, ze nad tym popracuje, ale efektow nie widac, chyba
      z niego juz taki malo wymgajacy w tych sprawach typ:-(((
      • Gość: Kasia Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.acn.pl 05.09.03, 14:08
        Tak, pracujemy.
        Motylku, nie martw się:)Spróbuj zadziałać z innej strony:)Kup sobie może jakąs
        seksowną bieliznę, albo choć w samej koszulce po domu:)Na pewno jakoś uda wam
        się dojść do porozumienia. Wiesz? nie wiem czy jest sens o tym rozmawiać, bo to
        w sumie tylko rozmowy...w tym chyba jednak lepiej działać:)spróbuj go jakoś
        prowokowac:)Jesteśmy kobietami, jak chcecmy, to uda nam się:)Mój facet
        powiedział mi, ze nawet jak byłby bardzo zmęczony, to jak tylko bym się zaczęła
        jakoś starać...więc moze Ty też spróbuj działać:)Trzymam kciuki!Powodzenia!
        • Gość: dzony Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 15:05
          Gość portalu: Kasia napisał(a):

          > Tak, pracujemy.
          > Motylku, nie martw się:)Spróbuj zadziałać z innej strony:)Kup sobie może
          jakąs
          > seksowną bieliznę, albo choć w samej koszulce po domu:)Na pewno jakoś uda wam

          bardzo dobra podpowiedz :)) ja moge byc pochloniety czymkolwiek, jak zona
          przejdzie mi po pokoju w samej koszulce i majteczkach to na widok jej nog,
          stop, pupki skupienie bierze w leb. Jak czasami zorganizujemy sobie bardziej
          zblizenie i ubierze czarne ponczoszki, koronkowe stringi z rozcieciem na
          myszke ;), przejrzysty biustonosz moze szpilki to zaczynam chodzic po scianach.

          Moze wyciagnij z niego jakie ma najglebiej ukryte fantazje (czasami sa to
          rzeczy ktore bez ogol bogobojnych ludzi uznawane sa juz za niemal zboczenia i
          dlatego nawet w dlugoletnich zwiazkach niektorzy nie maja odwagi sie przyznac.
          Za to przesiaduja potem w inecie i ogladaja to co im po glowie chodzi albo ida
          krok dalej niestety.... :( A przeciez wszystko jest dla ludzi ;) (oczywiscie
          bez przesady:)
        • Gość: fizia_posmutniala Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 15:14
          Wiesz co Motylku, ja mam podobny problem. Na poczatku naszego zwiazku i
          pozniej jak mielismy ze soba problemy i sie rozstawalismy, to seks zawsze nas
          laczyl i bylo super, namietnie, niepowtazalnie... nic tylko z lozka nie
          wychodzic... nawet do tego dochodzilo, ze jak juz myslelismy ze nie bedziemy
          razem (z roznych przyczyn) to kiedys, kiedys jeszcze w lozku sie spotkamy.
          Jestesmy znow razem od poltora roku, "planujmy" slub i on podobno sie zmienil
          i zmadrzal, zrozumial jakim byl palantem, ble, ble, ble... klasyczne gadki, to
          teraz, brak mi slow, wydaje mi sie jakbym go zmuszala :( On zawsze znajdzie
          jakas wymowke, albo ze przed praca nie chce, po pracy jest zmeczony, albo jest
          fajny film, albo "zaraz przyjde". A seks stal sie taki automatyczny, nic
          namietnosci, dreszczykow itd. Rany, co mam owijac w bawelne - seks stal sie
          NUDNY. A ja tego potrzebuje!!! Calego tego szalenstwa, atmosfery, plynacym
          pocie po moich plecach... yyyyy... musze sie uspokoic ;) Tego nie ma. A mamy
          dopiero po 26 lat...
          Czasem sie zastanawiam co ja jeszcze z nim robie. Bo jak patrze czasem na
          niego, slucham go, obserwuje jego zachowanie, jego zycie, to zastanawiam sie
          po co mi taki "ktos". Po co? Nie wiem. Moze to cos w stylu Veni, Vidi,
          Vici...? (uprzedzam, ze pisownia moze nie jest prawidlowa i zdaje sobie z tego
          sprawe :))
          Jest tylu facetow, fajnych, madrych, dobrych, JESZCZE wolnych, lub do
          zdobycia... A ja wiem, ze moge wiele.
          Milion razy juz postanawialam rozstac sie z nim, ale zawsze bylo jakies ale...
          Takie tez mam rozterki, sama nie wiem co robic. Jednak podnosi mnie na duchu,
          ze to nie tylko w mojej glowie fiu-bzdziu... ;)
          • Gość: ania najchetniej IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.03, 15:16
            sex kazdego dnia..no moze jak mam Okres to nie bo czuje sie niedobrze, bol ,
            krew-moge sobie darowac.
            w inne dni chetnie!
            • Gość: cecotto ale jesteście wszystkie rozwiązłe IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 15:41
    • Gość: posh [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 21:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Gość portalu: posh Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 21:58
      Weź się porządnie wybrandzluj!
    • Gość: posh Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 22:02
      Dużo.
      • Gość: posh Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 22:20
        bran-

        dzl
    • Gość: posh B IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 22:06
      • Gość: POSH R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 22:06
        • Gość: POSH A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 22:06
          • Gość: POSH N IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 22:07
            • Gość: POSH D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 22:07
              • Gość: POSH Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 22:07
                • Gość: POSH L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 22:08
                  • Gość: POSH O IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 22:08
    • Gość: posh Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 22:13
      bra

      ndzl
      • Gość: posh Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 22:18
        ować się.
    • takie_zycie wcale :) 05.09.03, 22:32
      od pewnego czasu..moze jeszcze kiedyś "zapotrzebuję". Rozumiem Twojego partnera.

      pozdrawiam :)
      • Gość: pinkink "NO SEX,PLEAXSE,WE ARE MARRIED" -Newsweek, June23 IP: *.oc.oc.cox.net 06.09.03, 05:43
        To jest problem. Nie tylko Twoj.
        W 'Newsweek' z 23 czerwca jest to przewodni temat, tzw.cover story.
        Stamtad informacja:
        az 15-20% amerykanskich malzenstw nie ma wiecej niz 10 stosunkow rocznie!!!

        To tak troche na pocieche.

    • Gość: motylek Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: 195.145.215.* 08.09.03, 09:03
      Dzieki za maile.
      Wkladanie super bielizny, badz chodzenie w podkoszulku, to moze i dobre rady,
      ale w jego przypadku nie skutkuja. Potrafie nago przebiegac po domu, a on nadal
      czyta gazaty, badz gapi sie w telewizor.
      Bylam w piatek u wrozki i.... Przepowiedziala zarowno mi, jak i mojemu
      partnerowi wielka kariere, a takze duze pieniadze...moze to i prawda, gdyz
      obydwoje pracujemy w dobrych firmach i juz mamy poczynione pewne oszczednosci.
      Jak ja zapytalam o namietnosc w zwiazku, to uslyszalam, ze niestety musze sie
      pogodzic z tym co mam, on nie nalezy do tych wylewnych i jemu wiecej nie
      potrzeba. Zaleta tego jest, ze nie oglada sie za kobietami i nie bede musiala
      wyplakiwac miliona lez po zdradach.
      Pewnie nie powinnam wierzyc we wszystko co mi wrozka powiedziala, ale sporo
      racji miala. Jestem bowiem juz szesc lat z facetem i poznalam go juz dosyc
      dobrze. Juz sama nie wiem co jest wazniejsze w zyciu. Zawsze wpajano mi, ze
      przyjazn i partnerstwo w zwiazku jest bardzo wazne, ale z drugiej strony jak
      pomysle, ze do konca moich dni nie przezyje tych rozkosznych, odlotowych chwil,
      to cos sie we mnie buntuje. Wiem tez, ze jak nie podejme teraz zadnej decyzji,
      to pozniej bedzie jeszcze trudniej. Przed nami jeszcze tydzien urlopu, sprobuje
      wzbudzic w nim choc troche pozadania, a jak nie to porozmawiam z nim na ten
      temat, moze uda nam sie znalezc jakies rozwaiazanie. Szkoda tylko, ze faceci
      tak niechetnie rozmawiaja na te tematy:-(
      Dzieki za Wasze odpowiedzi.

      Pozdrawiam
      • Gość: Iwona Re: Motylek!!! IP: *.ppp.tiscali.fr 08.09.03, 14:05
        Wiesz moze poprobuj poflirtowac z innym facetem na jego oczach
        (tylko "delikatnie"nie za mocno)moze sie obudzi:) trzymaj sie cieplo:)))
    • Gość: Iwo Re: Poradzcie prosze !!! IP: *.ppp.tiscali.fr 08.09.03, 14:19
      Czesc!
      ja mam nieco inny problem.Jestem w stalym zwiazku od prawie 5 lat i nie
      narzekam na mojego chlopaka.Problem w tym ze moj Robaczek ciagle sie chce
      kochac.Kilka razy dziennie, a ja po prostu nie moge.Ze wzgledu na bol i brak
      przyjemnosci i tez troszke nude(te same pozycje)Poza tym czuje sie jakby
      wypalona i w ogole nie czuje pozadania ,a o orgazmach nie wspomne. Wiec gram
      bo nie mam innego wyjscia.Poradzcie dziewczyny co robic bardzo sie staram ale
      mi nie wychodzi...:( a mam tylko 23 lata).Nie wiem czy to ma jakies znaczenie
      ale bylam molestowana przez jednego z moich wujkow jako 15 letnia dziewczyna (
      bez stosunku).czy ma to jakies znaczenie w tym wypadku?? poradzcie:)!
      Pozdrawiam serdecznie:)))
      • Gość: motylek Re: Poradzcie prosze !!! IP: 195.145.215.* 08.09.03, 15:41
        Hej Iwo!!!

        Dlaczego tak trudno nam sie zgrac z naszymi partenrami? Jedni maja za malo,
        inni za duzo seksu i kazdy taki uklad nie daje satysfakcji. Wierze, ze seks nie
        sparawia Tobie seks przyjemnosci skoro jest niego za duzo i zapanowala w nim
        nuda. Chyba musisz porozmawiac o tym ze swoim parterem i on powinnien to
        zrozumiec. Nic na sile. Skoro Ty tego nie pragniesz, po co sie zmuszac. Moze
        zamiast 3 zblizen na dzien, zorganizujecie jedno, ale bardziej wymyslne. Trudno
        radzic, gdyz kazdy zwiazek jest inny i nie ma zlotych rad, na niektorych
        dzialaja koronki, a inny nie wzruszony dalej bedzie gapil sie w telewizor. Nie
        wiem w jakim wieku jest twoj przyjaciel, ale moze jeszcze nie pracuje i w zaden
        inny sposob nie potrafi dac ujscia drzemiacym w nim emocjom. Moze powinnien
        uprawiac wiecej sportu?? Moj facet chodzi na silownie, gra w pilke, jezdzi na
        rowerach i po 1,5h fizycznego wysilku nie w glowie mu milosne igraszki. Moze
        wymecz go graniem w tenisa, badz idzcie poplywac, woda wyciaga z czlowieka duzo
        energii. Nie wiem, czy w Waszym przypadku bedzie funkcjonowalo, w przypadku
        mojego chlopaka dziala to rewelacyjnie, co mnie do szalu doprowadza, gdyz ja
        bym sobie w lozeczku poigrala, a jemu juz sil brakuje:-(((
        PS. Twoje przezycia z dziecinstwa moga, ale nie musza wpywac na twoj brak
        przyjemnosci z seksu. Moze twoj partner po prostu za malo sie stara i
        koncetruje sie tylko na zapotrzebowaniu swoich potrzeb. Ciekawa jestem czy
        facet, ktory nie czerpalby przyjemnosci z seksu, nie doznawal orgazmu, gdyz
        kobieta osiagnalwszy swoj szczyt zrecznie wsyliznela sie spod niego, mialby
        ochote na seks trzy razy dziennie???
        Watpie.

        Pozdrawiam i zycze powodzenia
        • Gość: Iwo Re: Hej Motylek!!!:) IP: *.ppp.tiscali.fr 08.09.03, 17:54
          Hej , milo ze piszesz :)!
          Wiesz moj facet to zadnego sportu nie uprawia a pracowac- pracuje az za duzo:(
          Za bardzo to z nim nie porozmawiasz bo jest cholerykiem i rozmowy koncza sie
          na tym ze jednak sie rozstaniemy:( co mnie bardzo boli:( a pozniej ze jednak
          nie..
          i tak w kolko..No ale poradze sobie :)))i dzieki za cieple slowa :)))!!!
          pozdrawiam cieplutko
          Iwo
          • Gość: Maja Re: Hej Motylek!!!:) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.03, 19:40
            Jak dobrze, że jest nas więcej! Mój mąż traktuje mnie jak pluszaka, albo jak
            naszego kota, albo jak własną matkę - poprzytulać się można, ale coś więcej to
            raczej nie. "Rzecz sama w sobie przyjemna, ale ruchy niegodne filozofa".
            Byliśmy nawet razem u lekarza - kiedy przyszłam sama, poradził mi, żebym się
            rozwiodła, kupiła sobie wibrator albo znalazła kochanka. Paradoksalnie, pomógł
            mi w ten sposób, bo zrozumiałam (przynajmniej na jakiś czas), że seks wcale nie
            jest najważniejszy. A przecież z Panem Byłym kochałam się kilka razy dziennie i
            wcale nie czułam przesytu! Najważniejsza jest dla mnie czułość i bliskość,
            wzajemna troska i mnóstwo innych rzeczy, które się dzieją poza sypialnią.

            Ale swoją drogą znajdę sobie innego seksuologa i pójdę sama, bo mój ślubny już
            się nie da namówić, poprosić o radę i odpowiedź na pytanie DLACZEGO!!! I może
            uda mi się coś poprawić...
    • Gość: arra Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.icpnet.pl 08.09.03, 22:25
      moj problem jest podobny, jednak z mala roznica-jestem w 9 (!) miesiacu ciazy
      i nadal mam ochote na seks! niestety moj malzonek chyba nie. probowalam z nim
      o tym rozmawiac i powiedzial mi ze sie boi, ze to moze mi zaszkodzic itd itp.
      ustalilismy wtedy ze mozna pzeciez zaspokoic sie na wzajem w inny sposob tak
      by nie zaszkodzic ciazy. po tej rozmowie niby cos bylo, przyjemnie i wydawac
      by sie moglo, ze problem zalatwiony, ale minelo troche czasu, a on znowu nic!
      nie naleze do kobiet, ktore same nie lubia lub nie chca inicjowac zblizenia,
      ale teraz chcialabym , aby to on przejal paleczke, tak abym mogla sie
      dowartosciowac w tym moim nie ukrywajmy nieciekawym stanie.
      on zapewnia ze niby nadal jestem dla niego atrakcyjna (nie przytylam za wiele,
      nie spuchlam), ale raczej nie widze tego w jego zachowaniu-ozieblym. same
      cmokniecia i glaskanie brzuszka to dla mnie nie wystarczajace okazywanie
      zainteresowania.
      sama nie wiem co o tym myslec. dodam ze kiedys (ba, jeszcze niedawno) bylismy
      wulkanami seksu...
      ten facet chyba mnie juz nie kocha, albo przezywa jakis kryzys zwiazany z
      ciaza.
      pozdrawiam, z lezka w oku...
    • Gość: motylek Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: 195.145.215.* 09.09.03, 08:21
      Hej!

      Arra nie dziwie sie twojemu facetowi, ze woli na razie nie uprawiac seksu w
      obawie, ze moze Tobie badz dziecku to zawszkodzic. Dla niego ciaza, to wielka
      tajemnica i niewiadoma, to ze Ty dobrze znosisz ciaze i gotowa jestes nie
      zmieniac swoich upodoban nie znaczy, ze on inaczej podchodzi do tej sprawy.
      Wydaje mi sie, ze u Was to okres przejsciowy i na pewno wszstko wroci do normy
      jak pojawi sie juz bobasek, wtedy twoj partner nie bedzie musial sie obawiac,
      ze swoimi ruchami moze naruszyc i uszkodzic cos w Tobie. Faceci czasami
      bardziej sie przejmuja niz kobiety, my znamy wlasne cialo i wiemy na ile sobie
      mozemy pozwolic, oni nie wiedza jak daleko moga sie posunac, wiec wola byc
      ostrozni. To mile ze stony twojego faceta, ze troszczy sie o CIebie, a nie
      pozwala, aby zadza wziela nad nim gore.

      Maju, rozumie Ciebie dokladnie. Moja facet tez jest czuly i spimy razem,
      przytulajac sie do siebie od szesciu lat, ale.... Ja potrzebowalambym tez tego
      namietnego i dzikiego seksu. Moim zdaniem nic tak nie zbliza, jak bliskosc. Nie
      kwestionuje, ze partenrstwo i przyjazn sa wazne, pewnie nawet dla spokojnego
      pozycia wazniejsze niz dziki seks, tylko jak sobie pomysle, ze nigdy w zyciu
      nie mialabym juz przezyc tego kolatanania serca to ....boja sie, ze moge caly
      czas za tym tesknic. Z drugiej strony, rozstac sie tylko, aby udac sie na
      poszukiwanie tego czegos, chyba tez nie ma sensu. A jak tego nie znajde???
      SAma nie wiem, moze za duzo czlowiek rozmysla, moze powinien sie cieszyc tym co
      ma??? Moze znajde kiedys odpowiedz na te pytania.
      Trzymajcie sie laski i powodzenia.
      Pozdrawiam
      • Gość: arra Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.icpnet.pl 09.09.03, 11:48
        Motylek, dzieki za slowa otuchy.
        ja tez mam nadzieje, ze to okres przejsciowy, o czym zapewnia mnie tez moj
        malzonek. tak sie sklada, ze kiedy napisze jakiegos posta na forum to potem
        latwiej mi pogadac o tym problemie z osoba ktorej on dotyczy, czyli
        najczesciej jest to wlasnie maz.
        okazuje sie, ze on faktycznie nie ma teraz ochoty na seks i sam nie wie
        dlaczego!
        jednoczesnie zapewnia, ze jestem dla niego najblizsza osoba na swiecie, ze
        kocha... moze ma rzeczywiscie jakis blok zwiazany z ta nasza zaawansowana
        ciaza. musze byc cierpliwa, choc to takie trudne! swiadomosc, ze mój ukochany
        maz, ktory zawsze "slinił" sie na moj widok, teraz mnie nie nie pragnie!
        koszmar.
        jesli chodzi o Twoj problem, to mam wrazenie, ze tez potrzebujecie czasu, a
        szczera rozmowa naprawde pomaga.
        pozdrawiam.
        • Gość: motylek Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: 195.145.215.* 09.09.03, 12:53
          Hej Arra!

          Ciesze, ze dodalam Tobie troche otuchy, w Waszym przypadku na pewno wszystko
          sie ulozy. Wydaje mi sie, ze kazdy czlowiek na swoj swoj,indywidualny sposob
          reaguje na pewne sytuacje, niekore kobiety maja ochote na seks podczas
          miesiaczki, a dla innych jest to wrecz obrzydzajace. Z ciaza jest chyba
          podobnie, swietnie, ze dobrze znosisz ciaze i masz jeszcze ochote na seks. Mam
          nadzieje, ze ja podobnie jak Ty bede na tyle sprawna, aby oddawc sie tym
          uciechom, chciaz znajac moja druga polowke, to on tez bedzie wolal zrobic
          przerwe, mam nadzieje, ze do tego czasu ta jego wstrzemiezliwosc seksualna
          zniknie. Chciaz jak juz wspominalam, on juz chyba jest takim typem, ze bardziej
          go rajcuje uprawianie sportow i inwestowanie kasy, sledzenie gield i rynkow
          nieruchomosci. A szkoda, bo wedlug mnie kasa to nie wszystko. Ostatnio wspomina
          mi cos o dziecku, jest bowiem 3 lata starszy ode mnie i juz zachcialo mu sie
          bawic w dom, ale ja jeszcze nie jestem gotowa, poza tym boje sie, ze jak bysmy
          zostali juz prawdziwa rodzina to jeszcze mniej czasu bedzie na ta przyjemnosc,
          a mi jej brak. Moze fakt, ze bylo on pierwszym moim stalym facetem odgrywa tu
          istotna role. Ale z malego dowiadczenia wiem, jak piekny moze byc seks:-)))
          Nie mniej jednka optymistycznie patrze na przyszlosc, jestem mloda, ambitna,
          przebojowa i nie brzydka, wiec chyba drzwi stoja przede mna otworem:-))))
          • Gość: arra Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.icpnet.pl 09.09.03, 14:07
            Wydaje mi sie, ze masz o tyle lepsza sytuacje, ze mozesz sobie wlasnie
            wytlumaczyc to natura swojego meza - taki jest i koniec.
            choc mysle, ze to moze sie zmienic bo jestescie jeszcze mlodzi, a w tych
            sprawacz wszystko jest mozliwe.
            moj malzonek byl inny i to on mnie tak rozbudzil seksualnie, a teraz co,
            zostawia mnie z tym?
            ja niestety czasem jestem zbyt dociekliwa i sklaniam mego meza czesto do
            bardzo szczerych wyznan (az za szczerych) i wtedy z jednej strony jestem
            zadowolona,ze juz wszystko wiem, a z drugiej cierpie, bo te wyznania mnie
            przerazaja. czasem wydaje mi sie, ze lepiej dla nas byloby, gdyby moj maz
            umial mnie swietnie oklamac i udawac, tak bym sie nie mogla zorientowac.
            zylabym sobie w blogiej nieswiadomosci i juz. ale do czego by nas w koncu
            doprowadzilo takie zycie?
            a tak na marginesie, to choc chcialam miec corke, to jestem zadowolona, ze
            urodze chlopca, bo mam wrazenie, ze facetom latwiej na tym swiecie.
            pozdrawiam i zycze odlotowego seksu w przyszlosci.
            • Gość: motylek Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: 195.145.215.* 09.09.03, 14:17
              Hej Arra!!

              Moja sytuacja nie jest lepsza, gdyz chociaz juz wiem, ze on mnie potrzebuje, to
              ja nadal tego pragne, wiec zrozumienie jego zlozonej logiki w niczym mi nie
              pomaga:-( Poza tym na poczatku tez bylo inaczej, w koncu to pierwszy moj facet
              i to on byl moim nauczycielem:-))) Seks byl spontaniczny, a miejsca wyszukane.
              Niestety od czasu jak zaczal pracowac wszystko sie zmienilo. COz zobaczymy czy
              sprostamy w zyciu.
              Jezli chodzi o twojego bobaska, to chlopcu na pewno bedzie latwiej, chociaz
              dziewczynki chyba latwiej sie wychowuje. Poza tym na drugie dziecko nigdy nie
              za pozno:-))) Z poczynionych przeze mnie obserwacji dochodze do wniosku, ze jak
              sie ma dwojke to jest latwiej, dzieci bawia sie same i masz czas dla siebie, w
              przypadku jedynaka, musisz mu organizowac zabawy, gdyz jak male dzieci sa
              znuzone to potrafia byc zlosliwe i nieznosne.
              Kiedy masz rozwiazanie?? Rodzisz naturalnie?

              Pozdrawiam
              • Gość: arra Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.icpnet.pl 09.09.03, 14:43
                rodze ok 5 pazdzernika.
                chcialabym miec dwojke, ale po obecnych kryzysach nie wiem czy bede miala
                jeszcze odwage sie zdecydowac.
                kurcze, moze ja mam jakas depresje okoloporodowa?

                faceci maja troche dziwna konstrukcje, zlozona i delikatna, ciezko ich
                rozgryzc. praca tak bardzo ich pochlania i ogolnie chyba za bardzo staraja sie
                sprostac naszym oczekiwaniom.
                ostatnio czytalismy z mezem ciekawa kasiazke W. Eichelbergera pt. Mezczyzna
                tez czlowiek. polecam, wiele wyjasnia.
              • Gość: arra Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: *.icpnet.pl 09.09.03, 14:46
                co do porodu, chcialbym naturalnie, bo szybciej sie dochodzi do siebie,
                podobno...
                zobaczymy, oby dzidzius dobrze to przezyl.
                • Gość: motylek Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: 195.145.215.* 09.09.03, 15:34
                  to trzymam kciuki, aby wszytko poszlo szybko i bez bolu.
                  Pozdrawiam
    • knockknock Re: ile seksu potrzebuje kobieta? 09.09.03, 16:14
      Ciekawy wątek. Ja jestem po slubie 11 lat. Rozne bywaly losy naszego
      wspolzycia. Na poczatku ja chcialam wiecej. Teraz to on jest bardziej chetny -
      a ja sie znudzilam. Znudzilam sie, bo juz mnie to nie podnieca. Nie podnieca
      mnie moj wlasny maz. Nudzi mnie ten caly spektakl. Mam problem z osiagnieciem
      orgazmu. Maz tez jakos mechanicznie teraz do tego podchodzi. Gra wstepna to nie
      jest cos do czego by sie przykladal. Czasem mnie to zlosci i odmawiam. Wtedy on
      rezygnuje i czeka do nastepnej okazji nie zmieniajac scenariusza itp. itd.
      Kochamy sie raz w tygodniu. Czasem czesciej. Czasem rzadziej. Zlosci mnie to,
      bo czuje, wiem, ze moze byc inaczej. Ze mozna sie w tym zatopic i zapamietac.
      Co z tym zrobic?
      • Gość: motylek Re: ile seksu potrzebuje kobieta? IP: 195.145.215.* 09.09.03, 17:00
        HEJ Knockknock!!!

        Chyba nieliczne z nas po wielu latach spedzonych ze swoim partnerem, moze
        powiedziec, ze on nadal je tak podnieca, jak na poczatku znajomosci. Ja
        wprawdzie poruszylam ten watek, gdyz uwazalam, ze brak zblizen w moim zwiazku
        nie umacnia go wcale, musze jednak dodac, ze nawet jak juz dojdzie do zblizenia
        to pozostawia wiele do zyczenia. Gra wstepna za krotka, pocalunkow za malo i
        jakies takie od niechcenia, a sam akt tez nei trwa za dlugo, tak ze ta droga to
        juz nie pamietam kiedy osiagnelam orgazm. Dobrze, ze mamy jeszcze ten wspanialy
        narzad - lechtaczke, bez niej nie odczuwalabym juz zadnej przyjemnosci. Mimo
        tego iz zblizenia sa jakies sa i tak ich pragne. Daja mi poczucie bliskosci z
        moim facetem, niestety ich brak sprawia ze sie oddalamy, a moze to sie bardziej
        oddalam.
        Wydaje mi sie, a raczej wiem, ze kobiety za malo zadaja, a za duzo daja, na
        poczatku jest nam wszystko jedno, czy osiagniemy orgazm czy nie, najwazniejsze
        jest dla nas, ze jestesmy z nim i czujemy jego bliskosc, gotowe jestesmy do
        wielu poswiecen i wyrzeczen. Problem w tym, ze z czasem, ten czar pryska i
        chcialybysmy nie tylko dawac, ale tez otrzymywac. Jednka przyzwyczajony facet
        do szybkich numerkow, nie przestwi sie szybko na dluga gre wstepna.
        Moze powinnysmy sprobowac sprytnie pokierowac facetami, tak aby spelniali nasze
        marzenia, nie rezygnujac ze swoich. Sztuka ta jednak wydaje sie byc dosc trudna
        i ja niestety nie jestem jej mistrzynia.
        Mimo wszystko powodzenia, wiecej inicjatywy i urozmaicen, moze Ty powinnas raz
        zaskoczyc faceta czyms oryginalnym i pobudzic jego wodze fantazji.

        Pozdrawiam
    • basha Re: ile seksu potrzebuje kobieta? 09.09.03, 23:54
      7
Inne wątki na temat:
Pełna wersja