Dodaj do ulubionych

CZAS ZARęCZYN-pomóżcie!

25.03.08, 12:03
Witajcie,
wiem, że mój problem dla niektórych może okazać się jako "no problem, jednak
proszę o radę. Jestem w związku od ponad 1,5 roku. W styczniu tego roku
udaliśmy się do jubilera i kupiliśmy pierścionek zaręczynowy. Minęły
walentynki, minęły święta wielkanocne a mój chłopak nie wykorzystał tego
czasu, aby oświadczyć się. Próbowałam z nim delikatnie porozmawiać o tym, lecz
wszystko obraca w żart. Przyjmuje postawę, jakby nie było problemu. Wiem, że
mnie kocha i chce być ze mną, gdyż to potwierdził, więc dlaczego od stycznia
trzyma mnie w takiej niepewności?Moja rodzina wie o tym, że pierścionek jest
już kupiony,co chwilę pytają sie, czy jesteśmy już po zaręczynach, kiedy ślub.
Ja naprawdę nie wiem co im mówić, odpowiadam wymijająco, ale nie jest mi do
śmiechu.Nachodzą mnie różne myśli, czasami wątpię w to, że kiedykolwiek coś
się zmieni w tej kwestii. Wierzyłam bardzo, że mój chłopak, który ma 34 lata
podejdzie poważnie do tego związku, mam mieszane uczucia. Napiszcie jak się
zachować w takiej sytuacji, nie chcę sie ośmieszyć w jego oczach, nie chcę też
go stracić.Co dalej robić, czekać?jak długo?
Obserwuj wątek
    • mala_mee Mój mały móżdżek tego nie pojmuje 25.03.08, 12:23
      No ale jak to??? Razem kupiliście, i teraz na co Ty czekasz???
      I że niby to muszą byś święta czy coś??? To teraz Boże Ciało czy
      Boże Narodzenie???
      • agusik29 Re: Mój mały móżdżek tego nie pojmuje 25.03.08, 12:32
        Uwierz mi, nie wiem???Myśłalam, że czeka na ważną okazję typu : święta, ale
        teraz myśle tak jak Ty, że chyba mam czekać na kolejne ważne święto, może 1
        maja, albo tak jak piszesz Boze Ciało;/. W każdym razie czuję się bezradna...
        • mala_mee Re: Mój mały móżdżek tego nie pojmuje 25.03.08, 12:35
          Ale po co ważne świeto??? Co ma piernik do wiatraka???
          • agusik29 Re: Mój mały móżdżek tego nie pojmuje 25.03.08, 12:41
            nie musi to byc w swieta, tylko chodzi o sam fakt zareczyn, ze niby mialy byc, a
            ich nie ma...
            • mala_mee Re: Mój mały móżdżek tego nie pojmuje 25.03.08, 12:43
              No to skoro kupowaliście razem ten pierścionek to trzeba było razem
              ustalić ich termin.
              • agusik29 Re: Mój mały móżdżek tego nie pojmuje 25.03.08, 12:48
                Tak zaproponowałam termin, miało to być w walentynki, a w walentynki przyjechal
                i nie poruszyl tematu zareczyn.


                mala_mee napisała:

                > No to skoro kupowaliście razem ten pierścionek to trzeba było razem
                > ustalić ich termin.
                • mala_mee Re: Mój mały móżdżek tego nie pojmuje 25.03.08, 12:49
                  A nie można było tego zrobić od razu jak kupowaliście pierścionek???
    • anisia25 Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 25.03.08, 12:23
      Dziwne to.... Kupil pierscionek razem z Toba, ale Ci go nie dal?
      Schowal gleboko do szafy i co????
      Hmmm, moze przygotowuje jakas niespodzianke, zeby zrobic to
      niespodziewanie....
      Na razie badz cierpliwa, faceci nie cierpia jak sie ich naciska.
      Powodzenia.
      • agusik29 Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 25.03.08, 12:29
        No właśnie, kupiliśmy ten pierścionek razem, po czym schował go w domu do
        szafy,jak pudełko czekoladek. Zapytałam sie teraz w święta czy ten pierscionek
        jeszcze jest?(zażartowałam), więć odrzekł "dlaczego sie o niego nie upomnisz?,
        zatkało mnie...
    • kamelia04.08.2007 Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 25.03.08, 12:33
      bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz.
      Nie ma jak marudzenie o pierścionek... Nie wiem dlaczego twój narzeczony "nie
      chce" ci dać tego pierścionka. Jak ci na tym tak bardzo zależy, bo rodzina pyta
      i tobie jest głupio, to z nim porozmawiaj konkretnie i już.

      Mój maż kupił pierścionek zaręczynowy w marcu 2007, w tym czasie była niedziela
      palmowa, wielkanoc, długi weekend majowy i nic. Dopiero w maju w Paryżu na
      zaręczynach, zaplanowanych 8 m-cy wcześniej, dostałam go. No ale to już kwestia
      podejścia do tematu, ja chciałam być z moim facetem, a ty chcesz jak najszybciej
      dostać ten zasrany pierścionek i wyjść za mąż, bo wszyscy już pytają, bo to
      przecież już czas najwyższy, bo ci głupio, bo stara panna będziesz (o la boga,
      co za nieszczęście) ....


      ps. następnym razem nie klep w swojej rodzinie o szczegółach z waszego życia
      • volfie77 Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 25.03.08, 13:24
        Nie wiadomo co bedzie, bo w ogole ta cala sytuacja jest dziwna. Bo przeciez nie
        mogl Ci dac pierscionkla od razu w sklepie. Moze cos zaplanowal...ale kto moze
        wiedziec co mu w glowie siedzi, skoro Ty nie wiesz ? Wyciaganie czegokolwiek z
        faceta to zly pomysl a juz w ogole jesli tyczy sie to tak waznej sprawy jak
        zareczyny. Jakos nie moge zrozumiec kobiet, ktore w jakikolwiek sposob probuja
        wplywac na decyzje facetow o ozenku. Nie czujecie sie przez to zenujaco ???
        Za 5 lat koles sie zezlosci i Ci wypomni, ze zenic sie nie chcial tylko mu
        marudzilas wiec dla swietego spokoju dal Ci ten zafajdany pierscionek. Nie
        lepiej za kazdym razem patrzac na zareczynowy pierscionek wspominac ten
        wspanialy dzien (i to zaskoczenie i ta radosc) ???

        Ogolnie moim zdaniem popelniliscie trzy powazne bledy.
        1. Kupno pierscionka razem. (to powinna byc dzialka faceta)
        2. Ustalenie daty zareczyn. (to tez dzialka faceta a babka dowiaduje sie o dniu
        zareczyn...w dzien zareczyn :D)
        3. Klepanie w rodzinie o czyms, co jeszcze sie nie wydarzylo. (to akurat imho
        wspolnie narzeczeni oswiadczaja juz PO zareczynach).

        Ja moze jestem jakis dziwny ale uwazam, ze to do faceta nalezy kupno (w
        samotnosci!!!) pierscionka i obdarowanie nim (i swoja miloscia) kobiety i to z
        WLASNEJ nieprzymuszonej woli i z WLASNEJ inicjatywy (a nie ustalenie wczesniej
        razem). To jest dla mnie dziwne...Czesc Zoska wiesz za 5 dni w sobote Ci sie
        oswiadcze oki ? Wiesz co Zenek to moze lepiej we wtorek bo w sobote nie mam
        czasu...No i powiedzcie mi prosze co to jest zapowiedz zareczyn bo mi sie to w
        glowie nie miesci? Facet albo sie oswiadcza albo nie...jak mozna powiedziec
        dziewczynie, ze kiedystam sie bedzie oswiadczal ? Po co to mowi? Zeby sie ladnie
        ubrala i zeby umyla ??? Litosci...
        • agusik29 Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 25.03.08, 13:31
          Dziękuję za te cenne uwagi, rzeczywiście popełniłam błąd, ze napomnkęłam
          rodzinie o pierscionku i teraz musze znosić te pytania, kiedy i jak długo on
          myśli czekac-bo tak dosłownie pytają. Dziękuję Ci za wypowiedź , jest dla mnie
          bardzo cenna.
        • mala_mee Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 25.03.08, 13:37
          Po męsku.
          Na trzeźwo.
          :)))
        • disa w 100% popieram 25.03.08, 19:16

    • tezromantyczka Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 25.03.08, 12:56

      Szczerze mówiąc to ja zupełnie nie rozumiem idei wspólnego kupowania
      pierscionka i późniejszego czekania na zaręczyny. Wolę wersję
      tradycyjną, w której mężczyzna sam wybiera pierscionek, a
      oświadczyny są niespodzianką.
      • agusik29 Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 25.03.08, 13:08
        Tylko, że własnie mój chłopak prosił mnie o to, abym sama wybrała sobie
        pierścionek a następnie on zapłaci, jak wskaże jaki wybrałam,. Wybrałam taki,
        który również spodobał się mojemu chłopakowi, po czym zapłacił i tyle.
        tezromantyczka napisała:

        >
        > Szczerze mówiąc to ja zupełnie nie rozumiem idei wspólnego kupowania
        > pierscionka i późniejszego czekania na zaręczyny. Wolę wersję
        > tradycyjną, w której mężczyzna sam wybiera pierscionek, a
        > oświadczyny są niespodzianką.
        • mala224 Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 25.03.08, 13:20
          Bez paniki. Faceci tacy są. Ja mojego chłopaka to zmusiłam do
          kupienia pierścionka i oświadczyn. Powiedziała: "wszystkie koleżanki
          zaręczone ja też chce" i dałam mu 3 miesiące bo chciałam zaręczyny w
          maju. W rezultacie po naciskach moje zaręczyne wyglądały w ten
          sposób że mój chłopak w ostatni dzień maja wziął wolne na godzinę z
          pracy i pojechaliśmy kupiliśmy pierscionek, zaręczyliśmy się i każde
          z nas rozjechało się do pracy. Romantyzm pełną parą. Teraz trochę
          żałuję, bo lepiej było poczekać na odpowiedni momen dla niego nie
          dla mnie. Ale obecnie jesteśmy rok po ślubie i bardzo się kochamy...
          Więc tu nie chodzi o to czy cię kocha czy nie ale o to czy jest na
          to gotowy, bo to jednak duże zobowiązanie. Ale pogadaj z nim, no w
          końcu jesteście parą więc o szczerość chyba nie trudno.
          • agusik29 Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 25.03.08, 13:26
            "ale o to czy jest na
            > to gotowy, bo to jednak duże zobowiązanie." No właśnie, wydaje mi się, ze on
            pomimo swojego wieku nie wie, jak to zrobić i odwleka z tą decyzja...
            • doloresa Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 25.03.08, 13:37
              Wiek nie ma tutaj nic do rzeczy.
              Wyjaśnienia są dwa:
              1) facet chce Ci zrobić niespodziewankę, więc dopytywanie go i
              ciągnięcie za język tylko zepsuje Wam obojgu frajdę,
              2) facet się zwyczajnie boi, nie jest jeszcze gotowy na takie
              ostateczne gesty jak ustalanie daty ślubu itp. Również w tej
              sytuacji naciskanie na niego nie ma sensu i może okazać się
              przeciwskuteczne...
              Jedyne wyjście: czekać cierpliwie.
              • agusik29 Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 25.03.08, 13:41
                Dziękuję za kolejną cenną uwagę i wsparcie;)Pozdrawiam
                • 83kimi Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 25.03.08, 18:48
                  Dla mnie wspólne kupowanie pierścionka też jest dziwnym pomysłem. Ja
                  wyobrażam sobie dzień zaręczyn jako totalne zaskoczenie, jakoś nie
                  mieści mi się w głowie, że można ustalać, kiedy chłopak poprosi o
                  rękę. Jeśli natomiast pierścionek jest wspólnie kupowany, oznacza to
                  wg mnie, że obie strony są zdecydowane na ślub, a wtakim przypadku
                  nie wiem, po co facet miałby pytać jeszcze o to kobietę?
    • lajton Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 25.03.08, 18:58
      Jeśli problem wynika z faktu, że rodzina naciska - to wyjdź za rodzinę, nie za
      niego.
      Jeśli zastanawia Cię dlaczego facet kręci, zapytaj wprost a nie baw się w
      delikatne podchody. Prawdopodobnie pozmieniało mu się, a o tym chciałabyś
      zapewne wiedzieć prędzej, prawda? Więcej odwagi.
      • agusik29 Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 26.03.08, 12:40
        Przeraża mnie zdanie "Prawdopodobnie pozmieniało mu się, a o tym chciałabyś
        zapewne wiedzieć prędzej, prawda?"...Facetom to się zawsze jakoś tak musi tak
        zwyczajnie "pozmieniać"?Naprawdę nie naciskam na niego, aby go nie spłoszyć,hm...
    • oposka Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 25.03.08, 20:29
      słonko a czym ty się przejmujesz ? bo zbytnio nie rozumiem jesteście 1,5 roku razem i już chcecie się zaręczać podziwiam bo jak dla mnie to trochę za mało czasu ale fakt kazdy robi to co mu serce dyktuje . Na pewno Ci się oświadczy tylko czeka na ten właściey moment. W życiu na Twoim miejscu nie upomniałabym się o ten pierścionek kobieta musi mieć swój honor skoro facet nie jest gotowy to nie naciskaj - on musi być tego pewien przecież jakby nie było to ważna decyzja :P Swoją drogą ja tak czekam nie czekam ( bo juz sama nie wiem czy chcę oświadczyn ) juz 10 lat i mój facet jakoś do tej pory nie potrafi podjąć "męskiej " decyzji chyba w końcu kupię sobie sama piękny pierścionek i będzie po sprawie ;o)
      Taaa wówczas to będzie taaaaakie romantyczne i słodkie ;o)
      Zresztą nieważne... a Ty sie nie przejmuj pewnie wszystko będzie ok
      • agusik29 Re: CZAS ZARęCZYN-pomóżcie! 26.03.08, 12:52
        Wiesz no jak mi facet deklaruje, ze muszę szukać pracy w jego mieście , bo
        przecież po ślubie zamieszam u niego, to chyba jest zdecydowany na taki krok. Ja
        tam nic takiego nie mówiłam o zmianie pracy i mieszkaniu u niego, on wyszedł z
        tą inicjatywą, a tym samym dał mi do myślenia, że skoro ma takie poważne zamiary
        to na co czeka?
        Wiesz 10 lat czekać na poważna deklarację, to też nie jest dobrze, znam takie
        dziewczyny co czekały 6 lat , lub 8 lat ..niestety nie doczekały się, gdyż facet
        odszedł. Oczywiście Tobie życzę wszystkiego najlepszego i żywię nadzieję, że
        wszystko ułoży sie zgodnie z Twoimi oczekiwaniami;)Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka