Dodaj do ulubionych

co zrobic z tym babsztylem?

IP: *.chello.pl 02.09.03, 12:41
Pewna pani była kiedyś przez krótki czas koleżanką mojego męża. Niestety nie
dotarło do niej, że była nią krótko i że definitywnie się rozstali. Przez
cały czas naszego narzeczeństwa jątrzyła i chyba miała nadzieję, że uda jej
się mnie wykurzyć. Była niezwykle przyjazna wobec mojego męża. Nie udało się.
Po ślubie zmieniła front. Teraz ciągle nas podgryza. Pracujemy razem z mężem,
robimy duże projekty. Ona działa w branży lekko pokrewnej. Ma duże
znajomości, jest bardzo wpływowa. Ma ogromne kontakty w prasie i manipuluje.
Ja mam tylu znajomych w mediach, że akurat to równoważę. Ta pani przestrzega
przed nami zleceniodawców, opowiada historyjki, tworzy rozbudowane intrygi.
My mamy dobrą jakość i też kontakty. Nikt nie wygrywa - jest remis, czyli ja
w zasadzie nie tracę. A nawet pewnie niedługo będzie 1:0 dla mnie, bo to co
ona wyprawia to jednak jest ośmieszanie się - nasze miasto jest duże, ale
środowisko małe i w końcu kiedyś ludzie się spotkają i sobie poopowiadają, a
ona straci wiarygodność.

Ja jestem od niej dużo młodsza. Nieskromnie mówiąc, również bardziej
atrakcyjna. Z tych niestety, o których ludzie myślą, że muszą być durne, bo
są dość ładne.

Walka jest wyczerpująca ale w zasadzie z dobrymi efektami. Tylko ja już nie
mam siły, nigdy w życiu nie czułam się tak zmęczona i rozchwiana
emocjonalnie. Wszytsko mnie wyprowadza z równowagi. W pracy szlag trafia moje
legendarne opanowanie i perfekcjonizm. A mąż uważa, że histeryzuję. I co ja
mam jej zrobić, żebym nie zwariowała?
Obserwuj wątek
    • misae Re: co zrobic z tym babsztylem? 02.09.03, 12:51
      najpierw musisz pozbyc sie mani przesladowczej. Po drugie zapytaj tej pani o co
      jej chodzi wprost, a nie pokretnie, bo ludzie czasem bajki opowiadaja, takze
      moze chodzi o cos innego. Jesli cos jest nie tak to zawsze pytam wprost i nie
      gmatwam intryg wciagajac osoby trzecie tudziez wysluchujac opowiesci przez nich
      snutych. Po trzecie z wiekiem i atrakcyjnoscia to troche przesadzlas.
      Po czwarte zawsze jest dobrze miec ostra konkurencje, bo jej brak powoduje
      spadek jakosci.
      • Gość: zosia Re: co zrobic z tym babsztylem? IP: *.chello.pl 02.09.03, 12:59
        1. manii przesladowczej nie mam, a ona sie przyznaje do wszytskich rzeczy o
        ktorych sie dowiaduję od innych ludzi, w tym do anonimu ktory wyslala, a ktory
        ja trzymalam w reku, bo mi go adresat pokazal
        2. odbylam juz rozmowe wprost - odpowiedziala, ze taka ma zyciowa pasje, zeby
        mi psuc nastroj i ni zamirza zmieniac zinteresowan
        3. jestem 10 lat mlodsza i mam kompleksy na punkcie swojego wygladu, co nie
        przeszkadza ludziom traktowac mnie czasem jak slodkiej idiotki. wiek gra tu
        duza role ze wzgledow zawodowych. ja jestem bardzo mloda jak na to co robie, co
        nie wynika zapewne z jakiegos talentu czy czgos podobnego, tylko z tego, ze
        zaczelam sie intnensywnie przyuczac juz w I klasie liceum
        • misae Re: co zrobic z tym babsztylem? 02.09.03, 13:32
          Jesli jest jak piszesz i ta pani sie do tego otwarcie przyznaje to niestety nie
          masz innegi wyjscia, tylko walka. Coz moge Ci doradzic, kto pod kim dolki kopie
          ten sam w nie wpada, wczesniej czy pozniej. W kazdym razie nie polecam gierek
          tylko otwarta walke, poniewaz osoby knujace zazwyczaj nie daja sobie z tym
          rady. Ale przede wszystkim nie masz obowiazku obrony, jesli zaczynasz sie
          bronic to przegralas. Nie wolno sie tlumaczyc bo to wlasnie robi z
          nas "uczniakow" no i niestety co za tym idzie tak nie zdobywa sie uznania. Wiek
          jest przeszkoda ale oczywiscie mozna sobie z tym poradzic.
          Jednak powinnas rowniez docenic ta pania bo jej walka z toba przyczynia sie do
          ciaglego rozwoju i ulepszania. Jesli macie rowne warunki i mozliwosci, to jest
          to swego rodzaju zaleta, moim zdaniem.
    • l2m Re: co zrobic z tym babsztylem? 02.09.03, 16:56
      Gość portalu: zosia napisał(a):

      > A nawet pewnie niedługo będzie 1:0 dla mnie, bo to co
      > ona wyprawia to jednak jest ośmieszanie się - nasze miasto jest duże, ale
      > środowisko małe i w końcu kiedyś ludzie się spotkają i sobie poopowiadają, a
      > ona straci wiarygodność.

      Toteż właśnie. I jeszcze widziałam tu bardzo dobrą radę - żadnych gierek, bo
      wtedy stracisz tę swą przewagę, spadając na poziom omawianej osoby. To
      wszystko, IMHO, trza po prostu przeczekać, choc jest to trudne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka