barbapapa2000
03.04.08, 08:48
od kilku miesiecy mamy w pracy nowa (no teraz to juz nie jest nowa)
pracownice. Troche sie zaprzyjaznilysmy i czasem sobie razem chodzimy na
obiadek. Ostatnio zwierzyla mi sie, ze od dluzszego czasu szuka faceta,
czegos wiecje niz tylko przelotnej znajomosci. No i teraz probelm w tym, ze
pokazala mi w internecie kilka zdjeci facetow w jej typie. No i to jest
problem.. bo ona jest baaaaaardzo, baardzo przecietna..albo bym nawet
powiedziala ..ponizej przecietnej... I jestem na 100% pewna, ze zaden z tych,
ktorych pokazala to by nawet na nia nie spojzal.
Mamy w pracy informatyka, ktremu ona sie chyba podoba, kiedy jej o tym
wspomnialam,, odpowiedzidziala, ze on jest paskudny. No on jest
przecietny..tak jak ona. Zaden fotomodel.
Z takim podejsciem to ona chyba nie znajdzie sobie faceta. Ma 34 latka i chyba
juz ostatni dzwonek. Sama uwaza, ze jest chyba szczytem urody. Potrafi o
siebie zadbac, kupic sobie fajny ciuchy itd..
Jak myslici..mozna ja jakos z piedestalu sciagnac na ziemie?
acha..podsuniecie lusterka pod nos..raczej nie wchodzi w rachube.