parosphromenus
10.04.08, 13:03
Witam serdecznie wszystkie forumowiczki i forumowiczów!
Mam problem, którego nie potrafię (przynajmniej obecnie) rozwiązać -
oczywiście sprawa dotyczy kobiet (a właściwie kobiety).
Otóż, jestem "śmiertelnie zauroczony" pewną piękną kobietą (to koleżanka
mojej przyjaciółki, znam ją tylko z widzenia jeszcze ze studenckich czasów -
już wówczas do niej wzdychałem ale z różnych powodów jakoś nie zdecydowałem
się na próbę nawiązania znajomości - z resztą wtedy to zauroczenie dość szybko
mi przeszło). Wszystko zaczęło się w momencie gdy zupełnie przypadkowo
znalazłem niedawno jej profil na portalu N-K - od tego momentu w mojej
rozpalonej głowie nie było miejsca na nic poza nią. Szybko skontaktowałem się
z moją przyjaciółką, której jest koleżanką, aby się nieco na jej temat
dowiedzieć. Moja przyjaciółka pisała mi o niej w samych superlatywach co
jeszcze dodatkowo pogłębiło mój stan tragicznego "zauroczenia". Wreszcie
skontaktowałem się z nią via N-K (uznałem, że to lepsze rozwiązanie niż
telefon lub niby-przypadkowe spotkanie w realu) - odpowiedziała i ku mojej
rozpaczy okazało się, iż jest obecnie z kimś związana (jednak, co istotne -
ton odpowiedzi był serdeczny i ciepły i nie napisała mi wprost, żebym się od
niej "odwalił"). Niestety mimo to moje zauroczenie nie minęło - nadal czuje
najwyższą konieczność poznania tej ślicznej kobiety. Mam zatem pytanie - czy
ma sens podejmowanie prób dalszego kontaktowania się z obiektem moich
westchnień? - czy może lepiej jakoś ugasić moją rozpaloną głowę (może ktoś tu
wyleje na nią kubeł zimnej głowy;)?) i dać sobie z tym spokój?
Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi.