Dodaj do ulubionych

Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora...

10.04.08, 22:08
...probowala uwiesc mi meza, gdy ja bylam w ciazy. Dodam, ze miedzy
mną a mężem bylo roznie(tylko w okresie ciazy), ale on chcial
ratowac nasz zwiazek i prosil ja aby mi pewne rzeczy uswiadomila, bo
on juz nie daje rady. Naprawde mialam jazdy w ciazy. Podobno to
hormony i mysle, ze brak akceptacji ciala...
Przyjaciolka nigdy nie spelnila jego prosby,natomiast zerwala ze mna
kontakt, jego zas bombardowala smsami i zaczela "przypadkiem"
wpadac do niego do pracy. Znajomosc skonczyla sie, gdy dziewczyna
probowala go pocalowsc. Nie piszcie blagam, ze on sciemnia, ze sam
prowokowal itp. Z nam go 10 lat....
Boli mnie i nie rozumiem jej zachowania. Wiedziala, ze moj P. kocha
mnie ogromnie i ze cieszy sie, ze bedzie ojcem(namawial mnie na
dziecko 3 lata), mowil jej, ze niewyobraza sobie zycia beze mnie i
dziecka nawet wtedy gdy przychodzila do niego do pracy... Wiec co
miala na celu? Chciala sie sprawdzic czy co do licha?!
Dodam, ze prawda wyszla na jaw dopiero po jakims czasie. Natomiast w
miedzyczasie spotykalysmy sie, wszystko bylo jak dawniej.
Niebawem spotkam sie z nią. Prosila o rozmowe. Przepraszala i
prosila o wybaczenie. Nie wiem jeszcze co zrobie i co jej powiem.
Poki co wszystko jest swieze, wiec zal jest duzy.
Obserwuj wątek
    • mnop2 Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 10.04.08, 22:10
      zwykla świnia!
      <biedne zwierzęta>
    • aneta-67 Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 09:20
      Dwa lata temu mialam podobny problem co ty.Ale teraz nie nazywam ją
      przyjaciółką!Zerwałam z nią kontakt,bo jej juz nie ufam!!!!OK
      przeprosiła cię, ale na twoim miejscu nie wdawałabym sie z nią w
      dyskusje.Ta przyjaciółka cię zawiodła!!!!!!!!!Trzymaj ją na dystans!!
    • disa Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 09:24
      Mnie to by sie nie chcialo nawet z nia spotykac... pogonic taka jak najdalej od siebie i Rodziny
      Zrobila raz... zrobi i 2
      • mini_kks Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 09:27
        No właśnie.
    • modliszka24 Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 10:24
      Tak już zostanie ten zal .Ja bym nie chciała takiej znajomości to nie jest żadna
      przyjaciółka ,podła baba
    • pinerzka Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 10:40
      Nie wspomnialam, ale ona byla swiadkiem na naszym slubie. Tyle lat
      przyjaznilysmy sie, nie umiem sie z tym pogodzic:(
      Jestem bardzo ciekawa co ma mi do powiedzenia. Raz, gdy
      podejrzewalam, ze cos jest nie tak udalam sie do niej na rozmowe.
      Nic mi nie powiedziala. Za to miala bardzo dziwny usmiech, jakby
      byla czyms usatysfakcjonowana(to bylo przed tym jak probowala go
      uwiesc). Czyli tym bardziej trudno wybaczyc, poniewaz to bylo
      zamierzone, a nie spontaniczne...Ech :/
    • nely211 Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 11:53
      Dlaczego piszesz o wybaczaniu i nazywasz ją przyjaciółką?Jaki Ty masz
      problem,wahasz się co zrobić i co powiedzieć? To kim była przestało mieć
      znaczenie.Teraz to Twój największy WRÓG,prawdziwa fałszywa żmija!To socjopatka i
      licz się z tym,że Ona nie zrezygnowała z Twojego męża.Na spotkaniu będzie
      miałczeć,płakać,błagać o wybaczenie aby móc znów wkraść się w Wasze życie i
      mieszać,uwodzić.Bo takie tak łatwo nie rezygnują i nie uznają porażek.Uwielbiają
      manipulować,niszczyć i prowadzić chore gierki.To właśnie ten uśmieszek o którym
      pisałaś.
      Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.Masz świetną okazję upiec dwie
      pieczenie na jednym ogniu.Z Nią zero kontaktu,nawet cześć jakby przestała
      istnieć a określanie Jej w rozmowie z mężem tylko obelgami.Niech mąż wie jakie
      masz podejście do zdrady i zdrajców.Taka mała asekuracja na przyszłość.Uwierz,że
      zapamięta do końca życia ,że nie wybaczasz zdrad.A sama widzisz jakie dzieją się
      "cuda na kiju."
    • kora3 czegos nie rozumiem ... 11.04.08, 12:00
      baba wykreiła taki numer a Ty się chcesz z nia spotykać? A po co?
      Serio jej wybaczysz? I co? Bedziecie nadal "przyjaciółkami"?
      Jak zrozumiałam owa pani przyznala się do bezskutecznej próby
      uwiezdenia malżonka- czyli nie am, juz czego wyjasniać...
      Chcesz sie koneicznie dowiadywać jak to konkretnie było? albo
      słuchać usprawiedliwień w stylu "Kocham go od dawna, ale walcze z
      tym", ewentualnie "Wypiłam za dużo i jakos tak ..." To nie jest i
      nie była twoja przyjaciółka, bo przyjaciółka nie tylko nie
      wyrywalaby ciezarnej przyjaciółce meza, ale nawet gdyby on cios
      probował pogonilaby kolesia w diably...

      Nie wiem na jakie licho to spotkani i gadka, no cvhyba,z e nie
      jesteś jednak az tyak pewna kto tu kogo wyrywał, albo czy malzonek
      pozostawa wierny i chcesz sie dowiedziec...
    • izabellaz1 Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 12:03
      Ale co w związku z tym wszystkim co napisałaś? Czego oczekujesz od nas?:)
      • pinerzka Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 16:48
        izabellaz1 napisała:

        > Ale co w związku z tym wszystkim co napisałaś? Czego oczekujesz od
        nas?:)
        >

        Tak jak w temacie...Jak z nia postapic, skoro poprosila o spotkanie.
    • ignatz Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 13:19
      "Forgiven not forgotten". Spotkaj się i grzecznie powiedz, że widzi Ciebie i
      twojego męża ostatni raz.
    • zimna_suka Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 13:30
      Nie nazywaj jej juz swoją przyjaciółka bo ona to już nie zasługuje
      ani na miano kolezanki ale zwykłej znajomej , zapomniej o jej
      istnieniu i tyle.
    • eevita Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 13:33
      Hmm.. jestes pewna,że tak było?
      Ja miałam taką sytuację... facet mojej przyjaciółki zaczął robić mi
      awanse, wydzwaniał, próbował sie umawiac, mówił,ze mu się bardzo
      podobam.. Tak mi to dopiekło, ze przestałam się z nimi razem
      spotykać, widywałam sie tylko z przyjaciółką, a on
      wydzwaniał...Długo się wahałam, ale w końcu sie zdecydowałam i
      powiedziałam jej o tym. Nie uwierzyła mi. On, jak go zapytała,
      zaprzeczył, powiedział,że ja go podrywałam, a on jej nie chciał
      robić przykrości, i dlatego nic nie mówił.. :) No i nie mam juz
      przyjaciółki, na odchodnym zarzuciła mi, ze jestem
      zawistna,zadrosna, i takie tam.. Normalnie byłam w szoku. Do głowy
      by mi nie przyszło,że mi nie uwierzy.
      • pinerzka Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 16:46
        Tak, jestem PEWNA, ze tak bylo. Chocby nie wiem co mi powiedziala to
        wierze jemu. To wspanialy facet i nie dziwie sie, ze szukala z nim
        kontaktu.
        • kora3 ? 11.04.08, 16:50
          pinerzka napisała:

          > Tak, jestem PEWNA, ze tak bylo. Chocby nie wiem co mi powiedziala
          to
          > wierze jemu. To wspanialy facet i nie dziwie sie, ze szukala z nim
          > kontaktu.


          Hmmm no masz prawo mysleć jak chcesz ...
          ale wobec tego jaki cel ma rozmowa z nią i skąd "ciekawe co ona mi
          powie?" ?
          A jeśli przeprosi to co? bedzei jak dawniej? No na pewno nie, skoro
          zdajesz sobie sprawe, ze tak lecii na wspannioałego faceta?
          A jesli powie, ze nbyło inaczej, niz ci mąz pzredtawił to i tak
          przecież nic nie zmieni bo nie uwierzysz.. no to po co?
          • pinerzka Re: ? 11.04.08, 17:04
            kora3 napisała:

            > pinerzka napisała:
            >
            > > Tak, jestem PEWNA, ze tak bylo. Chocby nie wiem co mi
            powiedziala
            > to
            > > wierze jemu. To wspanialy facet i nie dziwie sie, ze szukala z
            nim
            > > kontaktu.
            >
            >
            > Hmmm no masz prawo mysleć jak chcesz ...
            > ale wobec tego jaki cel ma rozmowa z nią i skąd "ciekawe co ona mi
            > powie?" ?
            > A jeśli przeprosi to co? bedzei jak dawniej? No na pewno nie,
            skoro
            > zdajesz sobie sprawe, ze tak lecii na wspannioałego faceta?
            > A jesli powie, ze nbyło inaczej, niz ci mąz pzredtawił to i tak
            > przecież nic nie zmieni bo nie uwierzysz.. no to po co?


            Dobre pytanie...
            Moze dlatego, zeby jej ulzylo. Wiem, ze ona zaluje tego. Moze
            podswiadomie boje sie, ze dowiem sie czegos wiecej. Moze chce jej
            pokazac, ze chocby stawala na glowie, to nic nie wskora. Nie wiem,
            sama nie wiem...
            • kora3 Re: ? 11.04.08, 17:12
              pinerzka napisała:

              >
              > Moze dlatego, zeby jej ulzylo. Wiem, ze ona zaluje tego. Moze
              > podswiadomie boje sie, ze dowiem sie czegos wiecej. Moze chce jej
              > pokazac, ze chocby stawala na glowie, to nic nie wskora. Nie wiem,
              > sama nie wiem...

              Ponizej zapytałam Cię o okolicznosci tego, jak sie dowiedzialaś w
              ogole o sparwie i jak się to stało, ze już raz przepraszala ...Jeśli
              mozesz - odpowiedz...

              a apropos tego co piszesz teraz - chcesz, zeby jej ulżyło, ale masz
              zamiar jej nawtykac (nie dziwię się) oraz nie masz zamiaru wybaczyć
              (też się nie dziwie) - jak wiec to ulzy tej kobiecie?

              Jesteś 100 proc. pewna, ze to ona bezskutecznie wyrywała Twego meza,
              ale boisz się, ze mozesz dowiedzieć się zcegoś wiecej - np. czego?
              Ze sie rozebrałą przed nim?, ze go ganiała wokół stołu nago żadajac
              seksu - nwet jesli nie, a tylko usilowała pocalowac meza swej
              ciezarnej przyjaciółki - to jest to świnia i skala "gorszosci"
              zachowania nie ma tu już nic do rzeczy ...

              Kolejna nieścisłośc, a raczej spzreczność - chcesz jej pokazywać kto
              tu jest pania i że nic nie wskótra chocby nie wiem co- jednoczesnie
              masz 100 proc. pewnosci, ze mąż na nią nie polecial, ani sam jej nie
              podrywał - toż juiż wie, ze nic nie wskóra, bo sie sama przekonala,
              ześ Ty jego pania ..

              Powiedz mi skąd sie biorą Twoje spzrezcne sponjzrwenia na te sprawę?
              • pinerzka Re: ? 11.04.08, 20:57
                kora3 napisała:

                > pinerzka napisała:
                >
                > >
                > > Moze dlatego, zeby jej ulzylo. Wiem, ze ona zaluje tego. Moze
                > > podswiadomie boje sie, ze dowiem sie czegos wiecej. Moze chce
                jej
                > > pokazac, ze chocby stawala na glowie, to nic nie wskora. Nie
                wiem,
                > > sama nie wiem...
                >
                > Ponizej zapytałam Cię o okolicznosci tego, jak sie dowiedzialaś w
                > ogole o sparwie i jak się to stało, ze już raz
                przepraszala ...Jeśli
                > mozesz - odpowiedz...
                >
                > a apropos tego co piszesz teraz - chcesz, zeby jej ulżyło, ale
                masz
                > zamiar jej nawtykac (nie dziwię się) oraz nie masz zamiaru
                wybaczyć
                > (też się nie dziwie) - jak wiec to ulzy tej kobiecie?

                Pewnie gdy wyrazi skruche i przeprosi, to lepiej sie poczuje
                (przeprosila jak na razie mailowo, bo obecnie mieszkamy daleko od
                siebie,zobaczymy sie za dwa tyg.). Ale faktycznie...z jakiej racji
                ma sie dobrze czuc do licha???




                > Jesteś 100 proc. pewna, ze to ona bezskutecznie wyrywała Twego
                meza,
                > ale boisz się, ze mozesz dowiedzieć się zcegoś wiecej - np. czego?
                > Ze sie rozebrałą przed nim?, ze go ganiała wokół stołu nago
                żadajac
                > seksu - nwet jesli nie, a tylko usilowała pocalowac meza swej
                > ciezarnej przyjaciółki - to jest to świnia i skala "gorszosci"
                > zachowania nie ma tu już nic do rzeczy ...


                Nie wiem czy chodzi o to, ze boje sie cos uslyszec. Jestem pewna
                wersji meza. Znam go, jego spokoj jest naturalny, sam mowi zebysmy
                sobie wszystko wyjasnily. Gdyby mial cos na sumieniu, to nie moglby
                jesc i spac. To naprawda dobry i uczciwy czlowiek.
                Tu chyba chodzi o czysta ciekawosc...
                >
                > Kolejna nieścisłośc, a raczej spzreczność - chcesz jej pokazywać
                kto
                > tu jest pania i że nic nie wskótra chocby nie wiem co-
                jednoczesnie
                > masz 100 proc. pewnosci, ze mąż na nią nie polecial, ani sam jej
                nie
                > podrywał - toż juiż wie, ze nic nie wskóra, bo sie sama
                przekonala,
                > ześ Ty jego pania ..
                >
                Fakt:)
                Sprawa jest swieza, a jeszcze wciaz jeszcze przybita. za duzo o tym
                mysle :/
                > Powiedz mi skąd sie biorą Twoje spzrezcne sponjzrwenia na te
                sprawę?

                Daj przyklad prosze.
                • kora3 Re: ? 12.04.08, 12:47
                  pinerzka napisała:

                  >> Pewnie gdy wyrazi skruche i przeprosi, to lepiej sie poczuje
                  > (przeprosila jak na razie mailowo, bo obecnie mieszkamy daleko od
                  > siebie,zobaczymy sie za dwa tyg.). Ale faktycznie...z jakiej racji
                  > ma sie dobrze czuc do licha???

                  To w ogóle nmalo parwdopodobne, skoro maz zamiar jej nawtykac :)
                  >
                  >
                  > Nie wiem czy chodzi o to, ze boje sie cos uslyszec. Jestem pewna
                  > wersji meza. Znam go, jego spokoj jest naturalny, sam mowi zebysmy
                  > sobie wszystko wyjasnily. Gdyby mial cos na sumieniu, to nie
                  moglby
                  > jesc i spac.


                  e tam :)
                  To naprawda dobry i uczciwy czlowiek.

                  możliwe ...

                  > Tu chyba chodzi o czysta ciekawosc...

                  acha...

                  >> Fakt:)
                  nooo:)

                  > Sprawa jest swieza, a jeszcze wciaz jeszcze przybita. za duzo o
                  tym
                  > mysle :/

                  Trudno się dziwić, ale skoro jesteś pewna na mezu - po mkija
                  jeszce "wyjaśniać" ... A jeli powie: "Wiesz, to on mnie podrywal,
                  opierałam się, raz się zdarzyl seks" na przyyklad to co? iby jej nie
                  uwierzysz. ale ... bedzie ci lepiej?

                  > > Powiedz mi skąd sie biorą Twoje spzrezcne sponjzrwenia na te
                  > sprawę?
                  >
                  > Daj przyklad prosze.

                  No np: chcesz zeby lepiejn się poczuła, ale masz zamiar jej
                  nawtykac, albo chcesz pokazywac , ze nie ma szans, chociaż wierzysz,
                  ze mąz nigdy nie dawal jej cienia wątpliwosci, ze takowe moglaby w
                  ogole u niego mieć ..
    • pinerzka Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 16:57
      Dziewczyny, macie racje. Nie jest i nie byla moja przjaciolka.
      Poprosila o spotkanie, ok wyslucham ja. Ale nie bede ukrywala co o
      niej sadze. Powiem, ze mam nadzieje, ze widzimy sie ostatni raz. A
      co do tego, ze zdolna jest to powtorzyc...Na razie jestem w szoku,
      ze zrobila to raz. Jakos nie moglabym uwierzyc, ze knuje cos
      jeszcze. Moze jestem naiwna...
      Spotkania sie nie boje, bo wiem ze to ja jestem tu panią. Ze nie ma
      takiej osoby, ktora by mogla zepsuc to co zbdowalismy. To jej
      powinno byc glupio.
      Chetnie sie z nia pozegnam. Bo niestety jestem z tych co latwo nie
      wybaczaja :(
      • kora3 a mnie nadal zastanawia ... 11.04.08, 17:05
        po co ona prosi o takie spotkanie i po co Ty się masz zamiar na nei
        zgodzić....
        serio...

        Czy nmogłabyś przybliżyć okolicznosci w jakich ty si o tym
        dowiedziaaś i jak doszło do tego, ze już raz Cię przepraaszała za to?
        • pinerzka Re: a mnie nadal zastanawia ... 11.04.08, 21:26
          kora3 napisała:

          > po co ona prosi o takie spotkanie i po co Ty się masz zamiar na
          nei
          > zgodzić....
          > serio...
          >
          Nie wiem po co ona prosi o spotkanie. Ale ja chce sie spotkac chocby
          po to, aby sie pozegnac i powiedziec ze mnie zawiodla i skrzywdzila
          i zeby nie robila nikomu wiecej takich swinst.
          I jak juz gdzies pisalam, jestem ciekawa co ma mi do powiedzenia i
          czy bedzie sie usprawiedliwiac...


          > Czy nmogłabyś przybliżyć okolicznosci w jakich ty si o tym
          > dowiedziaaś i jak doszło do tego, ze już raz Cię przepraaszała za
          to?

          Pewnego razu zagadalam meza, ten przyznal, ze nie powiedzial mi o
          jej zachowaniu, bo po pierwsze nic sie nie wydarzylo a po drugie
          bylam w ciazy. Bal sie mojej reakcji i tego, ze moge byc
          nieobliczalna a jemu zalezalo tylko na mnie (bo moglabym z tego
          powodu wszystko spaprac; pisalam juz o swoich jazdach w ciazy...)
          Przepraszala mailowo, bo chwilowo jestesmy od siebie oddalone, ale
          za 2 tyg. bede w moim miescie.
          Powiem tak, zawsze o mnie dbal i okazywal wieka milosc, jest super
          ojcem. Zrobilby da nasz wszystko. Na kazdym kroku sprawdza sie jako
          dobry mąz i ojciec. Jemu wybaczylam to, ze ominal ten fakt z Nią.
          Ale ona juz sobie na to nie zasluzyla( wybaczenie), bo pytalam ją o
          to. Patrzyla mi w oczy i usmiechala sie( wtedy po raz pierwszy
          wyladowalam w szpitalu, bylam w 6 miesiacu ciazy).

          • kora3 Re: a mnie nadal zastanawia ... 12.04.08, 12:51
            pinerzka napisała:

            > >
            Ale ja chce sie spotkac chocby
            > po to, aby sie pozegnac i powiedziec ze mnie zawiodla i
            skrzywdzila
            > i zeby nie robila nikomu wiecej takich swinst.

            że cie zawiodła, zakładając, ze wszsytko było tak jak mówisz, to
            chyba sama wie:) a jeśli liczysz,z e dzięki twojej mowie
            moralizatorskiej nie zrobi juz zadnego świństwa w tym rodzaju toś
            nauiwna ... ale jak sobie chhcesz ...

            > I jak juz gdzies pisalam, jestem ciekawa co ma mi do powiedzenia i
            > czy bedzie sie usprawiedliwiac...
            >
            Calkiem nie rozumiem dlaczego - jeśli ta sytuacja miała taki
            przebieg, jak mowisz, czym,że się tu mozna "usprawiedliwić"?



            Patrzyla mi w oczy i usmiechala sie( wtedy po raz pierwszy
            > wyladowalam w szpitalu, bylam w 6 miesiacu ciazy).
            >
            Wtedy nic nie powiedziala konkretnego?
    • poecia1 Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 17:11
      Takie znajomości trzeba zrywać ostro, zdecydowanie i bez żalu. Po
      pierwsze to żadna przyjaciółka. Po drugie nigdy nie będziesz umiała
      jej zaufać, więc po co kontynouwać taką "przyjażć". A poza tym
      naprawdę wierzysz, że się zmieniła?
      • pinerzka Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 17:37
        To, ze sie z nia spotkam nie zoznacza tego, ze jej wybacze(nielawo
        mi to przychodzi niestety). Ale tyle lat sie znalysmy, ze chociaz
        pozegnac sie wypada.
        Watpie zeby sie zmienila, znam ja od 15 lat. Ma luzny stosunek do
        wielu spraw.Ale przyznam, ze gdyby mi ktos powiedzial, ze dziewczyna
        sie nie poddaje to bym zamarla...
        Poza tym ona nigdy nie mogla stworzyc stalego zwiazku. Mimo, ze
        jest ladna i nieglupia( teoretycznie;)kobieta. Zalila sie, ze nikt
        jej nie chce itp.
        Kora, troche duzo pytan i duzo odpowiadania. Teraz nie dam rady.
        Odpisze wieczorem.
        • poecia1 Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 17:41
          Ale to, że sama nie może sobie życia udłożyć, nie znaczy, że może
          się czepiać meża przyjaciółki. Takiej sytuacji niczym nie można
          usprawiedliwiać. Mąż przyjaciółki powinien być jak brat albo jak
          eunuch, zero flirtów i podtekstów.
          A to, że łatwo nie wybaczasz to akurat dobrze, bo mogłabyś się
          jeszcze na takim wybaczaniu przejechać...
        • kora3 Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 17:50
          pinerzka napisała:

          >
          > Kora, troche duzo pytan i duzo odpowiadania. Teraz nie dam rady.
          > Odpisze wieczorem.
          oki :)
    • szrama_z_szarm Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 20:34
      Nic nie robić.Olać i na drzewo wysłać. I jeszcze jedno-znasz relację jednej
      strony, życie zaś uczy dość skutecznie, że prawda zwykle leży gdzieś po
      środku.Zaufanie to piękna rzecz-jednak kropla sceptycyzmu czasem dobrze robi.
      PS.Jeśli do spotkania z nią pcha Cię wyłącznie ciekawość-odpuść sobie.Lepiej
      wiedzieć mniej.Czasami.
      • pinerzka Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 20:47
        Fakt. Ciekawa jestem jej relacji ;/
        • nely211 Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 12.04.08, 09:50
          Skoro tak bardzo uparłaś się na to spotkanie zabierz ze sobą męża,coś w formie
          konfrontacji.Jego reakcja i postawa.Nie wiadomo co jej chodzi po głowie.Może się
          wybielać,winę rozłożyć na pół,coś nadinterpretować,sugerować czy kłamać.Dlaczego
          Go pomijać.Jest głównym bohaterem i ogniwem między Tobą a Nią.Po tym co
          napisałaś,myślę że na spotkaniu z nią sam na sam nie dasz sobie rady,bo myślisz
          sercem.Może Cię ubłagać albo zasiać ziarno niepewności.Fajnie by było gdyby to
          mąż powiedział do Niej"Trzymaj się wariatko ode mnie i od mojej rodziny z
          daleka".Zrozum,że to co Ona zrobiła to nie był "wypadek,przypadek",tylko
          zaplanowane działanie,premedytacja.Z pełną świadomością chciała mieć z nim
          romans.Poszedł do Niej żalić się na Ciebie i znalazła tu niszę dla
          siebie,kochanki-pocieszycielki.Jeśli facet żali się na żonę do kolegów to
          zachęcają Go do zdrady a jeśli do innej kobiety(a na oko mogą mieć się ku
          sobie)to zaczynają pocieszać się wzajemnie.Morał z tego taki,że jeśli maż chce
          się użalić na żonę i coś polepszyć to niech idzie do jej matki.
    • whereisnemo Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 11.04.08, 20:53
      Keep your enemies close, your friends closer!
    • pinerzka Pojsc wiec sama czy z mezem??? n/t 12.04.08, 15:20
    • pinerzka Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 12.04.08, 15:25
      Jakie beda plusy tego, ze pojde tam sama, a jakie gdy wybiore sie z
      mezem?
      Nie moge sie zdecydowac :/ I nie wiem co bedzie lepsze.
    • labambaba Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 12.04.08, 15:33
      Ja bym się nie spotkała. Bo po co? Wiesz przecież, że postąpiła wrednie i dalsza
      "przyjaźń" z nią jest bezsensowna, więc po co się znowu denerwować i wszystko
      roztrząsać od nowa? Ty już wiesz wszystko co powinnaś na ten temat. No chyba, że
      nie jesteś pewna, czy mąż zachował się w tej sytuacji tak do końca w porządku.
    • eevita Re: Co zrobic z byłą przyjaciolka, ktora... 14.04.08, 14:29
      i co? spotkałaś się? no nie bądź taka, opowiedz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka