Dodaj do ulubionych

chyba go nie kocham

16.04.08, 19:36
a pisze chyba bo w zasadzie nie bardzo wiem co to znaczy
kochac.Jestem w zwiazku od 2 lat,a znamy sie z 5.Mieszkamy ze soba
dluzej niz jestesmy ze soba(razem wynajmowalismy mieszkanie,bo
bylismy znajomymi).w tej chwili jestem na etapie-jak sie go
pozbyc/jak uciec i gdzie.Nie chce z nim byc z jednej strony, bo jest
kiepski w lozku i nie okazuje zadnego zainteresowania je go
podniecam itd(jak to robili moi byli oraz takiego jak uwazam ze
kobieta powinna dostac)Rozmawialam z nim o tym ale niczego to nie
zmienilo i dalej jest jak bylo.Ja rzadze w tym zwiazku i chcialabym
nie musiec wszystkiego pokazywac palcem przynajmniej w
lozku.Niestety musze tzn juz nie robie bo mi sie nie chce i On
przestal mnie pociagac...On o wszystko sie pyta mnie itp,zapewne dal
sie owinac w okol palca bo ja jestem osoba niezalezna i niezbyt
potulna.Z faceta ktorym byl na samym poczatku zmienil sie w jakiegos
kapcia.Nudzi mnie bo o wszystko pyta->kiedy gdzie co,sam sobie nie
umie czasu zorganizowac,wiecznie liczy na mnie.Ja mam juz tego
dosyc.Odeszlabym i probowalam ale mnie szantazowal ze zabierze mi
zwierzaka mojego kochanego pupila.Na dodatek,na nieszczescie,mamy
razem mieszkanie ktore razem urzadzilismy i nie wiem jak to teraz
podzielic.Druga sprawa to boje sie ze odchodzac popelnie blad
zyciowy,ze takiego milego faceta juz nie znajde(bo gotuje sprzata
robi co mu mowie ze ma zrobic,nie zdradza nie bije-marzenie w
dodatku mam z kim pojechac na wakacje a podrozowac lubie)i zostane
na starosc sama.
Dodam ze jestem osoba lubiaca samotnosc,nie przeszkadza mi bycie
samej,tylko boje sie troche ze na starosc(o ile dozyje)zostane sama
a czytalam na gazecie ostatnio artykul o starych samotnych kobietach
i mi sie dosc przykro robi jak otym pomysle

co robic
Obserwuj wątek
    • butterflymk Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 19:42
      o boszzz kobieto, nie męcz już tego faceta....
      niedługo go znienawidzisz... z obrzydzenia....
      a on biedak niczemu nie jest winny
      daj go innej która go doceni
      a sama znajdź sobie jakiegoś tarzana :D
    • kitek_maly Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 19:48

      > potulna.Z faceta ktorym byl na samym poczatku zmienil sie w
      jakiegos
      > kapcia.

      > takiego milego faceta juz nie znajde(bo gotuje sprzata
      > robi co mu mowie ze ma zrobic

      Wygląda na to, że jak sobie go wychowałaś - tak masz.

      > nie zdradza nie bije-marzenie

      Nie masz wygórowanych wymagań.

      Ile masz lat?
      • shi.ne Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 19:58
        nie nie,faceci to nie az tacy idioci zeby trzebabylo ich wychowywac
        ani nie sa zwierzetami uczycami sie sztuczek.Chyba facet ma mozg i
        moglby czasem pomyslec ,a nie poddawac sie kobiecie i jej
        widzimisie.nie sadzicie?Mnie znudzila juz ta zabawa w dom i
        doroslych i ze musze wszystkie decyzje podejmowac z kims i nie moge
        robic tego na co mam ochote.Czuje sie jak w klatce.moze jestem anty
        monogamiczna;)Mam 27 lat.
        A jesli chodzi o sprawy lozkowe to licze na faceta ze to on przejmie
        inicjatywe,do konca zycia nie zamierzam latac w kolo faceta a juz za
        dlugo to robilam i na prawde mi sie znudzilo.Zreszta co to za
        przyjemnosc uprawiac seks zawsze w 1 miejscu i w 2 pozycjach na
        zmiane i tylko inaczej gdy ty sama podsuniesz pomysl.Przykre
        niesadzicie?

        jesli chodzi o to 'nie zdradza nie bije' to owszem marzenie ale
        najwidoczniej nie moje skoro chce od tego uciec.
        • kitek_maly Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 20:05

          > nie nie,faceci to nie az tacy idioci zeby trzebabylo ich
          wychowywac
          > ani nie sa zwierzetami uczycami sie sztuczek.Chyba facet ma mozg i
          > moglby czasem pomyslec ,a nie poddawac sie kobiecie i jej
          > widzimisie.nie sadzicie?

          Sądzimy. Jednak generalnie Ci to przeszkadza a potem piszesz, że
          powinnaś się z tego cieszyć, że robi co mu rozkażesz.

          > zmiane i tylko inaczej gdy ty sama podsuniesz pomysl.Przykre
          > niesadzicie?

          Po raz drugi - sądzimy. :-)

          > jesli chodzi o to 'nie zdradza nie bije' to owszem marzenie ale
          > najwidoczniej nie moje skoro chce od tego uciec.

          To jest według Ciebie marzenie????
          Nie wyobrażam sobie związku, w którym jest przemoc. To jest tak
          podstawowa zasada, że nawet tego tłumaczyć nie trzeba.
          • shi.ne Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 20:16
            > Sądzimy. Jednak generalnie Ci to przeszkadza a potem piszesz, że
            > powinnaś się z tego cieszyć, że robi co mu rozkażesz.

            bo z jednej strony jest mi na reke posiadanie kogos w domu kto robi
            cos tam za mnie jak chce albo w ogole robi co powiem ale nie czuje
            sie dobrze majac do tego (mojego)faceta.Nie tak to sobie wyobrazalam

            > To jest według Ciebie marzenie????
            > Nie wyobrażam sobie związku, w którym jest przemoc. To jest tak
            > podstawowa zasada, że nawet tego tłumaczyć nie trzeba.

            no ale sama zauwazylas pewnie ,ze ktos tu mnie juz objechal za to ze
            mam takie mysli o rzuceniu kogos kto jest dla mnie przeciez taki
            dobry.Bo jak ktos jest dla ciebie dobry to przeciez nie chcesz sie
            go pozbyc.Ale ja sie dusze.Powiedzialam mu to i nic nie
            zdzialalo.Chyba nic nie zdzala bo jedyne co on umie to spelniac moje
            rozkazy :(

    • alunia78 Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 19:52
      nie potrafisz docenić tego co masz wolisz by trafił ci sie facet który by cię
      lał za byle bzdete,a to że się liczy z twoim zdaniem sama go nauczyłaś,a sprawy
      łóżkowe można wyprowadzić na prostą ale z tego co piszesz to nie zależy ci na
      tym,zastanów się nad tym co robisz kobieto
      • kitek_maly Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 19:56

        > nie potrafisz docenić tego co masz wolisz by trafił ci sie facet
        który by cię
        > lał za byle bzdete,

        Czytaj ze zrozumieniem i nie nadinterpretuj.
        Gdzie autorka wyraziła taką chęć?
      • shi.ne Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 20:03
        no przeciez wlasnie sie zastanawiam i prosze o rade.
        a zeby cos naprawic potrzeba jest wiecej niz 1 strona.ja sie
        staralam a On od czasu gdy chcialam go zostawic(a on mnie
        szantazowal jak opisalam)stal sie jeszcze bardziej spantoflały mimo
        ze mu wyjasnilam ze nie potrzebuje slużącego(tylko kucharza;))Jak
        grochem o sciane
        Na prawde nie wiem co zrobic->odejde to moge zalowac bo puscilam
        faceta/slużacego w jednym wprawdzie na sprawach lozkowych ani
        uwodzeniu kobiety nie znajacym sie wcale ,nie odejde to bede zalowac
        ze zmarnowalam zycie/czas na cos czego wcale nie chcialam
        • butterflymk Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 20:05
          no ten niech ci służy jako gosposia a znajdź sobie jakiegos sex sługę dodatkowo...
          • shi.ne Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 20:10
            niestety nie mozliwe bo mnie sledzi ,grzebie mi w poczcie i
            telefonie.Nie ufa mi a nawet jeszcze go nie zdradzilam heh
            • napal0ny Zabawimy sie? 18.04.08, 23:12
              Ja Ci dam radosc zycia, poczujesz, ze zyjesz ;)
              Skad jestes? Spotkajmy sie!
              Co bedziesz tracic czas na jakiegos ciolka
        • kitek_maly Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 20:07

          A czego tu żałować, skoro się dusisz w tym związku??
          • shi.ne Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 20:09
            prosze o jakies konkretne rady bo przeciez sobie nie pojde z
            plecakiem i zwierzakiem pod pacha na ulice
            • kitek_maly Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 20:15

              Hmm ale co ja mam Ci poradzić?
              Podałaś tyle szczegółów: mamy wspólne mieszkanie, które razem
              urządziliśmy. Nic z tych danych nie wynika. Kto kupił mieszkanie? Na
              kredyt? Kto jest prawnym właścicielem? Itd...
              • shi.ne Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 20:19
                mieszkanie jest wspolne na kredyt ,nalezy to obojga i rzeczy w nim
                sa kupione na pol.Rzeczami mozna sie podzielic,tylko ciezko mi
                znalesc motywacje by sie wyprowadzic do wynajetego malego mieszkania
                gdzie tu wszystko urzadzilam bo mojej(oczywiscie,a po czyjej niby)
                mysli.Kiedy powiedzialam mu zeby sie wyprowadzil do zagrozil wlasnie
                ze mi zwierza zabierze i wszystkie rzeczy i ze moge sobie tu mieszkac
    • zeberdee24 Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 20:19
      O boże mahadeva - tracisz stajla.
    • 10iwonka10 Re: chyba go nie kocham 16.04.08, 21:22
      >>ze zabierze mi zwierzaka mojego kochanego pupila>>>>

      No wlasnie a zwirzak? o niego nikt sie nie martwi takie rozstanie
      to bedzie trauma dla niego......
    • floo77 mówisz, że jesteś niezależna i silna, ale 16.04.08, 21:55
      czy na pewno? czy na pewno on jest nieporadnym kapciem, skoro dalej
      piszesz, że on - śledzi Cię i Twoje maile, jest zazdrosny,
      szantażuje, że zabierze Ci zwierzaka. Hm.. kto jest silniejszy w tym
      związku? Czy czasami nie on swoją ciapowatością? Dajesz się
      szantażować, boisz się, że będziesz na starość sama? Masz 27 lat...
      to jakiś toksyczny związek, ale ja się nie znam. Może przydałaby się
      wam chociaż przerwa? Bo strasznie dziwny ten związek - piszesz, że
      on nie bije, ale... hm... jakieś zagrywki z szantażem to... no nie
      wiem... jesteś młoda, nie musisz jeszcze być konformistką i martwic
      się o starość...
    • fotokomorka Re: chyba go nie kocham 18.04.08, 18:31
      A staralas sie z nim porozmawiac na temat spraw łóżkowych? To akurat da sie
      naprawić, nie od razu ale na pewno się da. Moze sie facet orientuje, że masz
      jakieś wątpliwości i nie narzuca się w stosunku do Ciebie, lub dajesz mu
      nieświadomie znaki, że cię nie interesuje jako facet.
      Po drugie to nie rozumiem czego chcesz od faceta, ktory jest dla Ciebie dobry?
      Co ci nie pasuje w tym ze spelnia Twoje zachcianki? Czego od niego tak naprawde
      oczeujesz? Po drugie nie mozesz go wykorzystywac, bo najwidoczniej to co robisz
      i jest ci na reke. Chcialabys zeby Ci czasem przyłóżył? Co do spantoflenia to
      wyłącznie Twoja wina, napisalas ze stał się kapciem, kto jest silniejszy w
      waszym związku?
      A moze rzeczywiscie nie jestes monogamiczna i chodzi Ci po głowie jakis inny
      facet, który by Cię zadowolił w łóżku skoro ten Cię nudzi? Moja rada to rozwiaz
      ten problem zanim wpakujesz sie z innym facetem do łóżka, bo Twoj pewnie cie
      znienawidzi i to bedzie już naprawdę koniec.
      Zastanów się czy warto, wszystko da się naprawić ale musisz z nim szczerze
      porozmawiać.
      Z tego co napisałaś to Twoj facet naprawdę Cię kocha, skoro dba o Ciebie,
      powinnaś to docenić a nie marudzic. Nawet nie wiesz ile kobiet marzy o dobrym
      mezczyznie.
      Sama nie jestes pewna co do tego owiniecia w okłół palca
      ''Druga sprawa to boje sie ze odchodzac popelnie blad
      > zyciowy,ze takiego milego faceta juz nie znajde(bo gotuje sprzata
      > robi co mu mowie ze ma zrobic,nie zdradza nie bije-marzenie w
      > dodatku mam z kim pojechac na wakacje a podrozowac lubie)i zostane
      > na starosc sama.''
      ''On o wszystko sie pyta mnie itp,zapewne dal
      > sie owinac w okol palca bo ja jestem osoba niezalezna i niezbyt
      > potulna.Z faceta ktorym byl na samym poczatku zmienil sie w jakiegos
      > kapcia.

      Trochę sama sobie przeczysz bo narzekarz ze owinaelas go w okłół palca a z
      drugiej strony Ci to na rękę.
      Porozmawija z nim jak najszybciej, zeby ten zwiazek nie przeistoczył sie w
      toksyczny...Będzie to przykre dla was obojga!
      ''Druga sprawa to boje sie ze odchodzac popelnie blad
      > zyciowy,ze takiego milego faceta juz nie znajde''
      Moja rada to rozmowa, szczera. Oby jak najszybciej.
    • famefatal1 Re: chyba go nie kocham 18.04.08, 20:25
      Shine zostaw go dla innej kobiety ktora go uszanuje. Z twojego tematu bije
      egoizm.(''nie chce byc sama'', '' innego tak dobrego dla mnie nie znajde'' itd
      itp) Jestem ciekawa czy kiedykolwiek zrobilas mu lodzika gdy machał chochlą
      gotujac Ci obiad, albo czy przerwalas mu sprzatanie pokazujac co masz pod
      spodniczka?
      Wychowalas go tak sobie - coz sie dziwic facet zrobi to czego zadasz bo mu
      zalezy na TObie. Jest takie przyslowie czym skorupka za mlodu nasiaknie...
      Nie jestes szczesliwa to odejdz, znajdz faceta co cie pozadne wyciupcia, walnie
      w leb i pokaze co trzeba zrobic w domu.
      Dom sprzedaj, podziel,(to chyba nie klopot) zwierzaka zatrzymaj jak ci pozwoli i
      baw sie bo widac ze sie nie wyszlalas za mlodu skoro nie chcesz bawic sie w
      rodzine...
      I podrow tego biednego kapcia.
      PS mialam kozlezanke z podobnym probleemem, teraz zaluje...Zastanow sie czy wina
      nie lezy bardziej po twojej stronie...
      Mozesz mi go oddac?;)) Szukam dobrego kucharza a sztuczek w lozku naucze!!!!!!!!!!
      Pozdrwaiam z Malopolski

      Druga sprawa to boje sie ze odchodzac popelnie blad
      > zyciowy,ze takiego milego faceta juz nie znajde(bo gotuje sprzata
      > robi co mu mowie ze ma zrobic,nie zdradza nie bije-marzenie w
      > dodatku mam z kim pojechac na wakacje a podrozowac lubie)i zostane
      > na starosc sama.
      >
      >
      > co robic
    • 2szarozielone Re: chyba go nie kocham 18.04.08, 20:52
      A ja Cię rozumiem - taki facet-kapeć, to jest nuda przestraszliwa. Facet, który
      nie ma swojego życia. To potem owocuje takimi schizami z zazdrości, jakie Ci
      prezentuje - sam się zafiksował tylko na waszym zwiąku - to go wkurza, że Ty
      możesz robić też coś innego. Tylko że w takim układzie wygasa wzajemna
      fascynacja, za nic go nie podziwiasz, niczym Ci nie imponuje, nijak Cię nie
      inspiruje. Nie ma ognia żadnego. Pewnie wiele kobiet Ci powie, że głupia jesteś,
      jak on taki dobry. Ale to często są kobiety o podobnych skłonnościach, takie
      kobiety-bluszcze (które dostają kota, jak on rozmawia z koleżanką na gg, idzie z
      kolegami na piwo, na imprezę bez nich, albo za dużo czasu poświęca swojej
      pasji). Może Ty akurat jesteś inna i potrzebujesz czegoś innego.

      Jeśli tak - to uciekaj. Żadne mieszkanie nie jest tego warte. A starości to
      możesz nie dożyć ;]
      • prezes_pan Re: chyba go nie kocham 18.04.08, 21:02
        Powiedz mu to wszystko, co tutaj piszesz. Raz a długo i dobitnie. Na pewno
        podziała, w te albo we wte. Jeżeli po tej dłuuugiej rozmowie np. na jakimś
        wyjeździe, nie zmieni się nic, wtedy zacznij zabierać swoje zabawki.

        • vvv23 Re: chyba go nie kocham 18.04.08, 22:57
          prezes_pan napisał:

          > Powiedz mu to wszystko, co tutaj piszesz. Raz a długo i dobitnie. Na pewno
          > podziała, w te albo we wte. Jeżeli po tej dłuuugiej rozmowie np. na jakimś
          > wyjeździe, nie zmieni się nic, wtedy zacznij zabierać swoje zabawki.
          >
          on już wszystko wie

          f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3726633&start=30

          tym bardziej to dziwna sytuacja i oni są dziwni
      • 2szarozielone Re: chyba go nie kocham 18.04.08, 21:07
        A tak poza tym - sama sobie odpowiedziałaś. Ty go zwyczajnie nie kochasz. Bycie
        w związku z kimś, kto mnie kocha , a ja go nie, jest dla mnie koszmarem. Nie
        wiem, jak Ty uważasz - ale dla mnie to ważne, żeby kochać. Chyba ważniejsze
        jeszcze, niż być kochaną...
        • vvv23 Re: chyba go nie kocham 18.04.08, 22:55
          hehe, a oto co on na to

          f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3726633&start=30

          twój kolo na kafe pisze o tobie, na początku myślałam, że to prowokacja, ale
          chyba jednak nie...

          nie rozumiem was, dziwni jesteście

          pozdr.
          • 2szarozielone Re: chyba go nie kocham 18.04.08, 22:58
            ściema :) jedna osoba to pisała.
    • pszekora Re: chyba go nie kocham 19.04.08, 00:36
      Jeśli masz w sobie choc odrobine altruizmu to sie zastanów, jak
      byłam mniej więcej w twoim wieku to rzuciłam chłopaka z którym wtedy
      sie spotykałam, najpierw histeryzował i próbował do mnie wrócić,
      potem wyjechał do Stanów i usiłował zrobic tam karierę ale mu sie
      nie udało, nigdy nie pracował, a dzisiaj jest brzydkim, postarzałym
      erotomanem - gawędziarzem, nic nie robi, całymi dniami pisze swoje
      konfabulacje na forach, podrywa kobiety w necie bo w realu przed nim
      uciekają i żyje z renty swojej matki.
      • shi.ne Re: chyba go nie kocham 19.04.08, 02:02
        niestety ten link z jakiejs kafeterii to nie jest zaden zart.to
        wlasnie ten o kotrym tu pisze.Grzebal mi na poczcie(co za nowosc)i
        pewnie caly net przeszukal zeby znalesc cos co pisalam/robilam.
        Sami widzicie jaki jest 'pozal sie boze'.Nie jestem
        materialistka,nie moge poprostu znalesc mieszkania odpowiedniego dla
        zwierzakow,by wynajac.
        A co reszta to jak ktos mu juz na ten kafaterii odpisal-
        >najwidoczniej nie potrzebuje pana kapcia ani kogos kto sledzi mnie
        nawet w necie oraz kogos kto zachowuje sie jak kobieta.''może ona
        właśnie potrzebuje ,żeby ktoś walnął pięścią w stół i pokazał kto tu
        rządzi. Bo z tego co widze,to robisz wszystko czego ona chce ,wydaje
        mi się,że to jest mdłe i mało męskie''cytat stamtad
        na to sie nie pisalam,a skoro takiego faceta sobie nie wzielam to
        czemu mialabym sie na takie zmiany godzic

        zenada zasadniczo
        dzieki wszystkim za rady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka