Dodaj do ulubionych

Hurrrrra! Hurrra :D:D

18.04.08, 16:20
Informacja dla wtajemniczonych. Musiałam się pochwalić ;))

Mój mąż jednak się w tym roku nie wybiera na żaden biegun czy za
inne koło podbiegunowe. Spokojnie mi powiedział, że zrezygnował, bo
ma na ten rok inne priorytety :D
Jedziemy do Maroka, tak jak wcześniej planowaliśmy!!!
Udało mu się zaklepać miejsce w wyprawie na przyszły rok, ale
wyjedzie maksymalnie na miesiąc :D:D:D

Czasem cuda się zdarzają :D
Obserwuj wątek
    • taki_s_obie Re: Hurrrrra! Hurrra :D:D 18.04.08, 16:22
      doloresa napisała:

      > Czasem cuda się zdarzają :D


      to nie cuda tylko brutalny i bolesny fakt, ze jego asystentka nie moze pojechac na wyprawe bo oczekuje wlasnie jego dziecka:)))
      • doloresa Re: Hurrrrra! Hurrra :D:D 18.04.08, 16:27
        Popatrz, popatrz, poprzedniego mojego wątku nie czytałeś, ale sprawę
        znasz na wylot...
        Nie wiedziałam tylko, że biedaczka już zdążyła zaciążyć ;-]
      • kochanica-francuza Nie ma to jak miło, anonimowo przywalić obcemu 18.04.08, 16:30
        człowiekowi, jak wyraźnie uważa taki sobie.
        • doloresa Re: Nie ma to jak miło, anonimowo przywalić obcem 18.04.08, 16:32
          Nie ma się co zjeżać, ja na niektóre nicki jestem już uodporniona ;)
          • kochanica-francuza Re: Nie ma to jak miło, anonimowo przywalić obcem 18.04.08, 16:32
            doloresa napisała:

            > Nie ma się co zjeżać, ja na niektóre nicki jestem już uodporniona ;)
            A, to nie będę się zjeżać w twoim imieniu. ;-)
            • doloresa Re: Nie ma to jak miło, anonimowo przywalić obcem 18.04.08, 16:38
              W tym momencie jestem w tak doskonałej formie psychicznej, że żadni
              forumowi maczos mi nie straszni :)))
              Ale że stanęłaś w mojej obronie....jestem wzruszona ;)
              • kochanica-francuza Re: Nie ma to jak miło, anonimowo przywalić obcem 18.04.08, 16:39

                > Ale że stanęłaś w mojej obronie....jestem wzruszona ;)

                Nie tyle w twojej obronie, co przeciw anonimowemu s...syństwu.
                • doloresa Re: Nie ma to jak miło, anonimowo przywalić obcem 18.04.08, 16:40
                  No ale akurat w tym przypadku to było równoznaczne z osłanianiem
                  mnie własnym postem :)
                  To było miłe.
                  Na pohybel anonimowym s...synom!!! :)
                  • taki_s_obie ale nie rozplaczcie sie ze wzruszenia :))) 18.04.08, 16:50
                    • doloresa Re: ale nie rozplaczcie sie ze wzruszenia :))) 18.04.08, 16:52
                      Dzisiaj jestem w nastroju roześmiano-euforycznym, więc na moje łzy
                      nie masz co liczyć ;))
                    • kochanica-francuza Ta, jasne, trzeba koniecznie wyśmiać kiedy kobiety 18.04.08, 16:52
                      się solidaryzują.

                      Żeby im się przypadkiem nie spodobało solidaryzowanie, bo to straszne jest,
                      kiedy kobity trzymają się razem, zamiast zwalczać!
                      • taki_s_obie Re: Ta, jasne, trzeba koniecznie wyśmiać kiedy ko 18.04.08, 16:56
                        kochanica-francuza napisała:

                        > się solidaryzują.
                        >
                        > Żeby im się przypadkiem nie spodobało solidaryzowanie, bo to straszne jest,
                        > kiedy kobity trzymają się razem, zamiast zwalczać!


                        nie rozsmieszaj mnie do lez z ta solidarnoscia. ;))))))
                        widze ta solidarnosc np. wowczas kiedy jakis niedowartosciowany skarzy sie na swoja zone. zamiast mu przypierd.... zaraz znajduje sie przynajmniej 5 chetnych kobitek, ktora na wyscigi usiluja mu udowodnic, ze z nimi to NAPEWNO bedzie mu lepiej.
                        • doloresa Re: Ta, jasne, trzeba koniecznie wyśmiać kiedy ko 18.04.08, 16:58
                          Ja nie znam żadnego przypadku jak ten, który opisałeś...
                          Może ja w innym świecie żyję?
                          • taki_s_obie Re: Ta, jasne, trzeba koniecznie wyśmiać kiedy ko 18.04.08, 17:05
                            doloresa napisała:

                            > Ja nie znam żadnego przypadku jak ten, który opisałeś...
                            > Może ja w innym świecie żyję?


                            moze, ale moze wystarczy tylko troche szerzej otworzyc oczy, uszy i odrzucic
                            styl myslenia my (dobre) i oni (zli) ;)
                        • kochanica-francuza Re: Ta, jasne, trzeba koniecznie wyśmiać kiedy ko 18.04.08, 17:42

                          >
                          > nie rozsmieszaj mnie do lez z ta solidarnoscia. ;))))))

                          To ty mnie nie rozśmieszaj. Pisałam o TYM wątku i o mnie i doloresie. Nic nie
                          uogólniałam. Czytać nie umiesz?


                          > widze ta solidarnosc np. wowczas kiedy jakis niedowartosciowany skarzy sie na s
                          > woja zone. zamiast mu przypierd.... zaraz znajduje sie przynajmniej 5 chetnych
                          > kobitek, ktora na wyscigi usiluja mu udowodnic, ze z nimi to NAPEWNO bedzie mu
                          > lepiej.

                          O, przepraszam, zawsze część z nas mu przyp...oli i do tej części należę JA!

    • forumowicz_pospolity Re: Hurrrrra! Hurrra :D:D 18.04.08, 16:31
      gratulacje:)
      jedziesz zatem do Maroc jakby powiedział H Kasperczak:)
      • doloresa Re: Hurrrrra! Hurrra :D:D 18.04.08, 16:33
        Ano jedziemy, i to chyba większą grupką ;)
        A do Henia, co i jak by nie gadał, to sentyment straszny mam.
        Bo moją Wisełkę z kryzysu podźwignął. Chwała mu za to :))))
    • camel_3d bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee 18.04.08, 17:40
      a juz myslalem, ze twoj maz to prawdziwy facet...
      a tu..o..maroko..hotelik z basenikiem...:) eee..do kitu.
      • kochanica-francuza E? Co ma prawdziwość faceta do Maroko??? nt 18.04.08, 17:42
      • doloresa Re: bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee 18.04.08, 21:42
        Jaki hotelik z basenikiem??!!
        Człowieku, nigdy w życiu!
        3 tygodnie włóczęgi! W planie zdobycie Tupkala, trochę wspinaczki,
        wędrówki po pustyni i jazda ichniejszymi autobusami i niesamowitymi
        taksówkami :))
        Już się nie mogę doczekać! :D
    • lupus76 Jeśli dobrze zrozumiałem 18.04.08, 17:44
      Cieszysz się, że Twój małżonek nie zrealizuje swoich marzeń.
      To podtrzymuje moja teorię, że małżeństwo - to kiepski biznes.
      • kochanica-francuza Bo UDANE małżeństwo wedle lupusa polega na tym 18.04.08, 17:57
        że facet STALE realizuje swoje marzenia, kobieta natomiast - NIGDY.
        • taki_s_obie Re: Bo UDANE małżeństwo wedle lupusa polega na ty 18.04.08, 18:06
          kochanica-francuza napisała:

          > że facet STALE realizuje swoje marzenia, kobieta natomiast - NIGDY.


          kobieta zrealizowala juz swoje marzenia w chwili kiedy zlapala biedaka i zmusila
          go do slubu :DDDDDDDDDDDDDDDD
          • kochanica-francuza Re: Bo UDANE małżeństwo wedle lupusa polega na ty 18.04.08, 18:16

            > kobieta zrealizowala juz swoje marzenia w chwili kiedy zlapala biedaka i zmusil
            > a
            > go do slubu :DDDDDDDDDDDDD

            masz żałosne poglądy i wąskie horyzonty

            jak tam pyfko Mocny Full?
            • ab554 Ciesze sie razem z toba. 18.04.08, 18:22
              Ale ostrzegam przed jedzeniem w Maroco , chyba najgorsze w swiecie.
              • doloresa Re: Ciesze sie razem z toba. 18.04.08, 21:45
                Hmmm, a ja słyszałam, że super...
                Może zależy, co kto lubi...?
            • taki_s_obie Re: Bo UDANE małżeństwo wedle lupusa polega na ty 18.04.08, 18:23
              kochanica-francuza napisała:

              > masz żałosne poglądy i wąskie horyzonty
              >

              no wlasnie, masz racje - po slubie te horyzonty mnie zostaly mocno zawezone.
              zamiast pelnego obrotu 360° zostaly mnie tylko klapki na oczach, przez ktore
              mialem prawo ogladac tylko TA JEDYNA ;((
              • kochanica-francuza Re: Bo UDANE małżeństwo wedle lupusa polega na ty 18.04.08, 18:45

                > no wlasnie, masz racje - po slubie te horyzonty mnie zostaly mocno zawezone.
                > zamiast pelnego obrotu 360° zostaly mnie tylko klapki na oczach, przez ktore
                > mialem prawo ogladac tylko TA JEDYNA ;((

                zawsze możesz wyemigrować do Arabii Saudyjskiej, droga wolna

                nie marudź, tylko pakuj się :-PPPPP
              • 2szarozielone Re: Bo UDANE małżeństwo wedle lupusa polega na ty 18.04.08, 18:53
                heh, to już wiem, co sie dzieje z głupimi miękkimi facetami, jak źle sobie żonę
                wybiorą i dadzą się wziąć pod pantofel - wchodzą anonimowo na forum i strzykają
                jadem, plując na wszystkie kobiety (bo lepiej myśleć, że wszystkie są straszne,
                niż przyznać, że się źle wybrało i spaprało sobie życie.

                Brawo Doloresa!!! Super, cieszę się razem z Tobą :)
                • kochanica-francuza Re: Bo UDANE małżeństwo wedle lupusa polega na ty 18.04.08, 18:54

                  > niż przyznać, że się źle wybrało i spaprało sobie życie.


                  Spod pantofla zawsze można wyleźć, ale strzykać łatwiej ;-)
                  >
                  > Brawo Doloresa!!! Super, cieszę się razem z Tobą :)
                • lowelcia hhmmm ale żonatym, skarżącym sie na swoje zle 18.04.08, 18:59
                  żony....lepiej nie wierzyć, i chuchać na zimne, Oweszem, moze i zle
                  wybrali zone, ale prawdopodobienstwo jest znikome:)
                  • 2szarozielone Re: hhmmm ale żonatym, skarżącym sie na swoje zle 18.04.08, 19:47
                    mówię o całym syndromie - żona zła, ale generalnie wszystkie kobiety są takie -
                    najgorsze na świecie. Mam wredną satysfakcję, jak takie rzeczy słyszę. Chyba że
                    sie taki łosiu do polityki dostanie albo w tv za moje abonamentowe pieniądze
                    występuje. To nie lubię.
                    • 2szarozielone Re: hhmmm ale żonatym, skarżącym sie na swoje zle 18.04.08, 19:48
                      to znaczy tfu - ja abonamentu nie płacę, gdyż ponieważ odbiornika telewizyjnego
                      nie posiadam. Tak sobie hipotetycznie założyłam, że w tv to niedobrze.
                      • lowelcia Ja nie ufam żadnemu żonatemu 18.04.08, 19:52
                        nie ufam zadnemu, ktory robi z siebie pantoflarza, i biedaka. TAcy
                        to dopiero w domu na odwrot mają:) To oni sa panami.
                        A jak nawet mają babe w domu co porządzi to i owszem, ale zlą wredną
                        babą dla nich nie jest bo by dawno pouciekali:) Ale oni wolą zgrywac
                        sie przed babami ,ze w imie dobra dzieci, cierpią katusze mieszkając
                        w domu z takim terminatorem :) Ach co za herosi:)
                        • 2szarozielone Re: Ja nie ufam żadnemu żonatemu 18.04.08, 19:54
                          Ja nie rozumiem Twojej uproszczonej wizji świata. Pytanie kontrolne - co sądzisz
                          o kobietach narzekających na mężów tyranów?
                          • lowelcia To samo:) Ze to klamczuchy i tyle. 18.04.08, 20:04
                • doloresa Re: Bo UDANE małżeństwo wedle lupusa polega na ty 18.04.08, 21:46
                  Ja się ze sobą cieszę również :DDDDDD
          • doloresa Re: Bo UDANE małżeństwo wedle lupusa polega na ty 18.04.08, 21:43
            Pudło :D
            To on złapał mnie i zmusił :)
            Miałam wychodzić za mąż za innego...ale jakoś tak wyszło inaczej :)
      • doloresa Re: Jeśli dobrze zrozumiałem 18.04.08, 21:45
        Przecież zrealizuje, tyle ze w przyszłym roku!
        A w tym roku nie rozwali naszych wcześniejszych planów i zajmie się
        budową domu.
        Według mnie to z jego strony bardzo odpowiedzialna decyzja. Cieszę
        się, że ją podjął.
        • lowelcia a jak tam ta męża "przyjaciółeczka"?? 18.04.08, 22:14
          odczepila sie?
          • doloresa Re: a jak tam ta męża "przyjaciółeczka"?? 18.04.08, 22:24
            Normalnie się ma.
            Nie umarła na zawał ani nie przejechał jej samochód.
            • nie.grzeczna.kobieta Re: a jak tam ta męża "przyjaciółeczka"?? 19.04.08, 12:28
              doloresa napisała:

              > Normalnie się ma.
              > Nie umarła na zawał ani nie przejechał jej samochód.

              musisz się mocniej postarać:DDDD

              Ale tak w ogole to fajnie, ze tak w końcu wyszło.
              • doloresa Re: a jak tam ta męża "przyjaciółeczka"?? 19.04.08, 22:06
                Już bardziej chyba się nie da - w myslach odprawiam na niej czasem
                rytuały woodoo i wbijam szpileczki w najbardziej bolesne miejsca.. ;P
                Na żywo jestem dla niej słodka jak miód.
                Ale ona starannie unika okazji do spotkań z mną, co w sumie nie jest
                trudne, bo bardzo rzadko bywa w Polsce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka