a.part 19.04.08, 11:27 myślicie że seks przedmałżeński z katechetą jest możliwy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a.part Re: .... z katechetą 19.04.08, 11:31 hmm znam takiego jednego i wydaje mi się to niemożliwe w jego wykonaniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
mini_kks Re: .... z katechetą 19.04.08, 13:41 Może akurat w jego wykonaniu nie, ale czy on jedyny katecheta na kuli ziemskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
owca Re: .... z katechetą 19.04.08, 11:29 wszystko jest możliwe pytanie tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: .... z katechetą 19.04.08, 11:38 bo jest sympatyczny, inteligentny, seksowny tylko czekać do ślubu???? maskra Odpowiedz Link Zgłoś
owca Re: .... z katechetą 19.04.08, 11:44 przypięłaś mu etykietkę 'katecheta' i przypisałaś mu cechy i poglądy, które Twoim zdaniem każdy katecheta mieć powinien może lepiej spróbuj go poznać, dowiedzieć się jaki istotnie jest? mam wrażenie, że wyobrażając sobie seks z katechetą w swoim mniemaniu jesteś perwersyjna a rzeczywistość może Cię zaskoczyć i Twój katecheta poziomem swojej realnej perwersji również Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: .... z katechetą 19.04.08, 11:46 :))))))))))) uśmiałam się wychodzę z prostego założenia ze jeśli on jest osobą bardzo wierzącą i głeboko przekonaną o słuszności swych przekonań to na seks przedmałzęński nie ma szan bo to jest po prostu sprzeczne z jego światopgladem co do perwersji <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
owca Re: .... z katechetą 19.04.08, 11:49 a o jego przekonaniach usłyszałaś na katechezie czy miałaś okazję porozmawiać z nim prywatnie? bo to, o czy 'naucza' nie koniecznie musi się pokrywać z tym co 'wciela w życie' Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: .... z katechetą 19.04.08, 11:53 > bo to, o czy 'naucza' nie koniecznie musi się pokrywać z tym co 'wciela w życie to jest hipokryzja i mnie to odrzuca tak wiem to z jego wypowiedzi jego zachowania, ma zasady których się trzyma :) i w sumie bardzo podziwiam to że jest taki konsekwentny ale nie chodzi tylko o ten jeden przypadek tylko tak ogólnie o katecheów czy osoby te traktują pracę jako prace czy sa przekonane o słusznosci i same tego przestrzegają :) Odpowiedz Link Zgłoś
owca Re: .... z katechetą 19.04.08, 11:58 a.part napisała: > w sumie bardzo podziwiam to że jest taki konsekwentny a nie przyciąga Cię właśnie jego 'niedostępność', nieosiągalność? ;-) > ale nie chodzi tylko o ten jeden przypadek tylko tak ogólnie o katechetów czy > osoby te traktują pracę jako prace czy sa przekonane o słusznosci i same tego > przestrzegają :) myślę, że jest różnie chyba nie należy tu uogólniać Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: .... z katechetą 19.04.08, 12:09 szczerze mówiąc to mnie tak za bardzo do niego nie ciągnie ale zaczełam sie zastanawiac jak to jest z katechetami :) oczywiście żę nie mozna uogólniać tak samo zastanawiam sie czy to możliwe zeby katecheta był niewierzący :) Odpowiedz Link Zgłoś
owca Re: .... z katechetą 19.04.08, 12:12 nie wiem czy słyszałaś ale Matka Teresa z Kalkuty była niewierzącą... co w żaden sposób nie umniejsza jej działalności i pomocy ludziom Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: .... z katechetą 19.04.08, 12:17 no tak tylko ona nie uczyła miłosci do Boga - czy jak tam można nazwać pracę katechetów :) Odpowiedz Link Zgłoś
owca Re: .... z katechetą 19.04.08, 12:25 no nie poznałam jeszcze katechety, który uczyłby miłości do Boga :-) co najwyżej przekazują wiedzę na temat 'nauki Kościoła' Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: .... z katechetą 19.04.08, 12:32 to współczuję moja katechetka ze szkoły uczyła właśnie miłości :) i myślę zę to powinni robić katecheci :) i oczywiście żyć zgodnie z tym czego nauczają Odpowiedz Link Zgłoś
owca Re: .... z katechetą 19.04.08, 12:42 ależ nie potrzebuję Twojego współczucia ;-) nigdy nie oczekiwałam od 'nauczyciela religii' aby był moim nauczycielem życiowym :-) miłości życia trzeba się właśnie uczyć w życiu, praktycznie nie teoretycznie na lekcji religii Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: .... z katechetą 19.04.08, 12:46 cały czas zakładam sytuację ludzi wierzących którzy chcą by ich dziecko było uczone miłości do Boga i bliźniego i tego powinien uczyć katecheta wg mnie :) Zastanawiam sie jakie oczekiwania mieli Twoi rodzice posyłając Cię na religię :) wszystkiego można sie nauczyć samemu ale czasem lepiej mieć kogoś kto w tym pomoże :) Odpowiedz Link Zgłoś
owca Re: .... z katechetą 19.04.08, 12:50 no chyba nie powiesz mi, że wyślesz swoje dziecko na religię aby obcy facet uczył je miłości ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: .... z katechetą 19.04.08, 12:53 do tego akurat faceta wysłałabym bez najmniejszego oporu generalnie mam nadzieję że tego będzie sie uczył na lekcjach religii a jeśli nie to cóź wtedy pomyslę nad innym rozwiazaniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
8n Re: .... z katechetą 19.04.08, 11:41 mysle, ze niemozliwym jest (dla mnie)kupowanie kota w worku. Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: .... z katechetą 19.04.08, 11:48 no dla mnie też :) no i tu jest dylemat, jesli by się na coś takiego zgodził tzn że jest hipokrytą czego innego uczy a co innego sam robi a z drugiej strony no właśnie ten kot :)) Odpowiedz Link Zgłoś
polla.k Re: .... z katechetą 19.04.08, 12:58 teoretcznie tak, pytanie czy odporny za pokusy :) Osobiście znam katechetkę, która do ołtarza szła z brzuszkiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: .... z katechetą 20.04.08, 20:03 tylko takiej katechetce ktoś mógłby powiedzieć: co mi to pani pi..czy skoro sama pani tego nie przestrzega <lol> i chyba miałby rację :))) Odpowiedz Link Zgłoś
krystkaoj Re: .... z katechetą 20.04.08, 16:44 a.part napisała: > człowiek ale z zasadami :) Dokladnie! By móc studiowac na uczelni w mojej miejscowosci trzeba miec dwa swiadectwa moralnosci od ks. proboszcza i kataechety i jszcze zdac pozytywnie egzamin z wiedzy religijnej! Od tej grupy ludzi jak i stróżów prawa wymaga sie moralnosci i dobrej obyczajowosci. Odpowiedz Link Zgłoś
songo3000 Re: .... z katechetą 20.04.08, 17:20 eeeee....po prostu nie wierzę. Cóż to za uczelnia? Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: .... z katechetą 20.04.08, 20:02 właśnie to mnie zastanawiało czy są wymagane jakieś "dowody" zaangażowania w życie religijne i takie tam :) Odpowiedz Link Zgłoś
krystkaoj .... z katechetą 21.04.08, 07:17 a.part napisała: > właśnie to mnie zastanawiało czy są wymagane jakieś "dowody" zaangażowania w > życie religijne i takie tam :) Jest to szkoła katolica. Własnie opiniie maja potwierdzic przeszłosc wychowanai katolickiego (praktyka) a egazmin to teoria. A jak ktos nie wierzy to nie musi bo to jego sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś