nuova 20.04.08, 15:09 Zjadłam ponad 1/2 czekolady i ... no właśnie. Zlinczujcie mnie! Kupiłam sobie suszone owoce a wpinkalam takie kalorie :( Buuu Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
qw994 Re: deserek 20.04.08, 15:11 Suszone owoce to też mnóstwo kalorii, tak nawiasem mówiąc :) Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 15:12 Wiem.... Ale na zęby chociaż mniej szkodzą bo nie oblepiają tak jak czeko. :) Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: Nie po sprawie! 20.04.08, 15:22 Chodzi o to, że chyba uzależniam sie od czeko :( Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 15:16 Poza tym ja nie jem czeko codziennie. Miewam na nią czasem ochotę, a to chyba znaczy, ze brakuje mi magnezu - organizm sie dopomina. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: deserek 20.04.08, 15:18 Ha ha ha! Nie ma jak dobry pretekst ;)) Ja ewidentnie mam niedobór magnezu, ale nie mam w ogóle ochoty na czekoladę :) Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: deserek 20.04.08, 15:22 Ja jestem dziwaczna, bo praktycznie w ogóle nie jem słodyczy. Nie lubię. Do tego stopnia, że nawet brak magnezu nie powoduje u mnie chęci na czekoladę :) Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 15:24 może jesteś kosmitką? :D PS: ja wypłukuję Mg kawą :) Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: deserek 20.04.08, 15:27 > może jesteś kosmitką? :D Kto to wie? :) > PS: ja wypłukuję Mg kawą :) Ja nie. Chyba się źle odżywiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 15:30 Jeśli nie jadasz słodyczy i nie pijasz kawy, to odżywiasz sie lepiej niźli Ja :) Ja dopiero kilka dni temu zauważyłam, ze prawie w ogóle nie jem owoców i że wcale nie jem warzyw! Ale zabrałam sie za ten punkt programu i naprawiam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 15:33 Sama nie wiem, co wsuwałam. Teraz w ruch poszedł seler naciowy, pomyrdoły, oliwki i takie tam :) Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: deserek 20.04.08, 15:36 Pomidory i oliwki z serem feta. Mmmmmm... Jak jestem na wakacjach za granicą, to jest mój stały zestaw śniadaniowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 15:40 Ja bywam stała tylko w uczuciach.. do zupy pomidorowej :D Reszta menu bardzo szybko mi się przejada i potem nie mogę patrzeć na ulubione smakołyki :/ Tak wiec z tymi oliwkami i serem feta nie przesadzam :)... aczkolwiek bardzo dobra i tania sałatka i sie ostatnio udała z pomidorami, serem feta i oliwkami zielonymi. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: deserek 20.04.08, 15:42 A ja właśnie na odwrót. Jak się do czegoś przyczepię, to mogę jeść to samo tygodniami. Dlatego właśnie uważam, że źle się odżywam, bo za mało mam urozmaicenia. Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 15:46 Ja też sie pzryssam do czegoś, co mi akurta zasmakuje, ale własnie po jakimś czasie wydaje mi sie to monotonne jedzenie nie do zjedzenia i odpadam. Faktycznie może za mało masz zróżnicowane, ale o ile nie jesz non stop fast foodów, to możesz sie mniej przejmować :) Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 15:33 > Kto to wie? :) W 99,9% Ty wiesz. A przynajmniej powinnaś ;] Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: deserek 20.04.08, 16:00 > Ja jestem dziwaczna, bo praktycznie w ogóle nie jem słodyczy. Nie > lubię. Do tego stopnia, że nawet brak magnezu nie powoduje u mnie > chęci na czekoladę :) Jesteśmy podobnie dziwaczne. :-) Też nie przepadam za słodyczami. Muszę zwyczajnie mieć ochotę, żeby skusić się na ciastko czy czekoladę. Ale są okresy, kiedy jem je z checią. :-) Jednak generalnie moimi ulubionymi słodyczami są słone paluszki i krakersy. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 16:02 >Ale są okresy, kiedy jem je z > checią. Wtedy, gdy ciocia przyjeżdza? :) > Jednak generalnie moimi ulubionymi słodyczami są słone > paluszki i krakersy. :-) Uuuuuu, nie jesteś typową słodką kicią ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: deserek 20.04.08, 16:18 > Wtedy, gdy ciocia przyjeżdza? :) Nie, nie. :-) Nie tak często. Raz na jakiś czas coś mnie nachodzi i trzyma ze 2 tygodnie i wtedy mogę dużo słodkości zjeść i potem znowu na pół roku spokój. ;-) > Uuuuuu, nie jesteś typową słodką kicią ;)) No ba, jak się mnie poliże, to tak naprawdę jestem słona. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: deserek 20.04.08, 15:57 Spoko, suszone owoce też są kaloryczne. :-) Pewnie na to samo wyszło. :-] Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 15:59 Morele suszone, bo bananowych czipsów nie było w sklepie (tak to jest, jak sie robi zakupy w ndz.) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: deserek 20.04.08, 16:01 Morele i banany suszone pewnie tak samo kaloryczne jak czekolada. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 16:03 Huhhh, pocieszam sie, ze "białą śmierć" juz dawno pokonałam :D Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 17:00 Ano :) aha i sól też. Wiecie jak fajnie smakują potrawy bez soli, a jak super "czuję" owoce od kiedy nie używam cukru! :) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: deserek 20.04.08, 19:29 > Wiecie jak fajnie smakują potrawy bez soli, Są mdłe? :-> a jak super "czuję" owoce od kiedy > nie używam cukru! :) A Ty jadłaś owoce z cukrem?? :-) Jabłka, banany i te sprawy? :-> Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 19:52 Fakt, są mdłe, ale to nie tak, ze nie solę wszystkiego: solę niektóre. Poza tym ja b.rzadko bawie sie w kucharke w moim domu :)) O cukier w owocach chodzi mi o to, że właśnie banany smakują bananowo, a nie mącznie/ Wiem, to zależy też od odmiany owoca, ale generlanie owoce smakuja "sobą" ze tak powiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: deserek 20.04.08, 19:56 > O cukier w owocach chodzi mi o to, że właśnie banany smakują bananowo, a nie > mącznie/ Wiem, to zależy też od odmiany owoca, ale generlanie owoce smakuja > "sobą" ze tak powiem :) Mała, nie kombinuj. :-) Efekt placebo, jak nic. :-P Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 20:05 Jak się ma ef. placebo do bananów :/ Sprawdzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: deserek 20.04.08, 20:07 Przeca już o nim napisałaś. Nuovo, ogarnij się. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 20:10 > Nuovo, ogarnij się. ;-) już dziś za późno. Jutro to zrobię :) Jestem całkowicie wytrącona z równowagi... Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 20:14 mały probemik zdrowotny, który daje o sobie znać czasem :/ Odpowiedz Link Zgłoś
8n Re: deserek 20.04.08, 19:21 zwróć. dwa razy czujesz jaka była pyszna. i mniej masz do spalania. Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 20:06 Zachęcasz mnie do "zabawy" w bulimie? mam jeść i zwracać?! orzesz... Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 21.04.08, 14:19 w każdym razie coś chorego :) Ja sie na bulimiach nie znam - nie chorowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
polla.k Re: deserek 20.04.08, 19:22 eee. to luzik, ja standardowo zjadam całą tabliczkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
znowuwzyciuminiewyszlo Re: deserek 20.04.08, 20:14 Powiedz szczerze, obiektywnie patrzac, masz problemy z nadwaga? Bo jesli nie, to po co to wyrzuty sumienia? Calkiem niedawno zlapalam sie na tym, ze mam poczucie winy po zjedzeniu slodyczy. Ale czemu? Nie mam nadwagi, jestem zadowolona ze swojej figury. Tylko na masowa psychoza - nie jesc slodyczy bo bedzie zle tak na nas dziala. Nie daj sie! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 20:21 Nie mam problemu z nadwagą. Jak na swój wzrost ważę odpowiednio. No przynajmniej to to wygląda w oczach znajomych. Ja dla siebie jestem bardziej krytyczna w tym względzie i uważam, że trochę za dużo ważę - ale człowiek dla siebie jest zwykle bardziej surowy niż dla innych. u mnie to raczej nie psychoza masowa, tylko obawa, że mogę wpaść w nałóg czekoladowy :( - tak było (i jest nadal) z kawą... Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: deserek 20.04.08, 20:23 nuova napisała: > Zjadłam ponad 1/2 czekolady i ... Spoko...żeby tylko 1/2 czekolady. Mąż mi dzisiaj zrobił deserek: lody z bitą śmietaną i sosem truskawkowym, który sam zrobił...będę po tym musiała biegać chyba z pół tygodnia:D Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: deserek 20.04.08, 20:24 Oooo, już otwarłaś sezon lodowy - zjadłaś lody :] Odpowiedz Link Zgłoś
kajmaka Re: deserek 20.04.08, 21:42 izabellaz1 napisała: > Spoko...żeby tylko 1/2 czekolady. Mąż mi dzisiaj zrobił deserek: lody z bitą > śmietaną i sosem truskawkowym, który sam zrobił...będę po tym musiała biegać > chyba z pół tygodnia:D > Ja też sobie dogodziłam :))ale biegać nie zamierzam :D Niech się odkłada!:D Poza tym nigdy nie wiadomo - a nuż pójdzie w korzystne miejsce :)) > Odpowiedz Link Zgłoś
kajmaka Re: deserek 20.04.08, 21:43 nuova napisała: > Zjadłam ponad 1/2 czekolady i ... Jeśli była dobra to na pewno było warto :)) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Linczuję Cię! 21.04.08, 11:06 Dlaczego tylko pół. Pół czekolady ciągle się marnuje! Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Linczuję Cię! 21.04.08, 11:09 lupus76 napisał: > Dlaczego tylko pół. Pół czekolady ciągle się marnuje! Gotowa zjełczeć z żalu.;D Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Linczuję Cię! 21.04.08, 11:30 menk.a napisała: > lupus76 napisał: > > > Dlaczego tylko pół. Pół czekolady ciągle się marnuje! > > Gotowa zjełczeć z żalu.;D Właśnie. Albo się rozpłynąć w wiosennych mrokach... Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: Linczuję Cię! 21.04.08, 11:25 Zauważ, że pól zjadłam o 15 z groszami :D Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Linczuję Cię! 21.04.08, 11:29 nuova napisała: > Zauważ, że pól zjadłam o 15 z groszami :D Czyli, ze się nie zmarnowała? No - good girl... Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: Linczuję Cię! 21.04.08, 13:52 Lupus, drugiej tak ekonomicznej Nuovy ja Nuova z B. nie znajdziesz :)) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Linczuję Cię! 21.04.08, 13:54 nuova napisała: > Lupus, drugiej tak ekonomicznej Nuovy ja Nuova z B. nie > znajdziesz :)) Yyyyyy rze jakim sęsie? :D Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Re: Linczuję Cię! 21.04.08, 13:59 F sęsie oszczędności - u mnie nic się nie zmarnuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus76 Re: Linczuję Cię! 21.04.08, 14:04 nuova napisała: > F sęsie oszczędności - u mnie nic się nie zmarnuje :) W myśl zasady: "Nie zmarnuje ani okruszyny. Ania Okruszyna"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mini_kks Re: deserek 21.04.08, 14:01 Tylko pół czekolady? Zjedz resztę, co się ma zmarnować. Odpowiedz Link Zgłoś