patrycja2004.only
03.05.08, 12:40
Wiem,że to może głupie,ale już od dawna zauważyłam,że ludzie mnie ignorują.
Nieraz chodzę na zakupy sama,nieraz z mężem.Gdy idę z mężem zauważyłam,że
ekspedientki inaczej go traktują-bardziej uprzejmie i z większą uwagą.Nieraz
było tak,że weszłam do eleganckiego sklepu z butami i ekspedietka nawet się
nie przywitała,a gdy potem weszłam z mężem to już była inna sytuacja (wręcz
nadskakująca).
Kiedyś w supermarkecie poprosiłam o wymianę produktu,który nie wchodził-pani z
kasy nawet się nie ruszyła.
Nie raz widziałam podobną sytuację (klient lub klientka przede mną mieli taki
sam problem i jakoś towar był wymieniany i ogólnie byli traktowani uprzejmie).
Ostatnio czekając na koleżankę w barze przy basenie usiadłam przy stoliku z
czymś do picia.Po pewnym czasie dosiadła się pewna angielka
z około 10-letnim synem.Niby nic,w sumie nie było dookoła żadnych wolnych
miejsc,ale potraktowała mnie jak powietrze,nie zapytała nawet czy te dwa
miejsca przy stoliku są wolne ( a w sumie mogłam tam na kogoś czekać).Po
prostu usiadła jakby tam mnie nie było.
Wiele razy widziałam jak osoby przysiadające się do innych pytały czy
miejsce lub krzesło jest wolne.
Innym razem pewna kobieta chciała się wepchnąć przede mnie w kolejce do
cukierni.Zwróciłam jej grzecznie uwagę,że ja jestem pierwsza-widać było,że
jest zaskoczona,że jednak zwróciłam jej uwagę.
Nie wiem skąd to się bierze.
Nie jest małolatą-mam 29 lat (ostatecznie mogę wyglądać na 2-3 lata mniej).Nie
wyglądam jak osoba bardzo biedna.Nie jestem ani super atrakcyjna ani brzydka.
Co takiego może być we mnie,że ludzie mnie ignorują lub traktują gorzej od np.
innych kilentów w sklepie itp.?