Dodaj do ulubionych

Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne coś?

07.05.08, 12:43
Wsiada do tramwaju babka. Chłopak siedzący przy drzwiach wstaje
ustępuje miejsca. Facet stojący oboj: "Właśnie, niech pani sobie
usiądzie! Co to za młodzież dzisiaj taka wykończona. Mnie mama
zawsze mówiła, żeby miejsca ustępować, a smarkacze pchają się
dzisiaj byle do siedzenia..." - i taka gadka ze dwa przystanki.
Ponieważ mam dosyć niedwuznaczną mimikę twarzy żona faceta dała mu
kuksańca i kazała się zamknąć. Moment! Tak się jakoś złożyło, że
nikt młody akurat nie siedział, a chłopak babci ustąpił jak tylko ją
zobaczył... Ech, facet se musiał dla zasady postękać.
Przystanek później wsiada babka z dziećmi. Jak tylko wsiadła, chlast
najstarszemu przez głowę, aż się zatoczył. Myślałam, że oddam
głupiemu babolowi. Potem nakrzyczała na mnie pani, że palę papierosa
stojąc koło niej. Nie paliłam. Stałam i trzymałam w ręce
niezapalonego, bo ja nie palę na przystankach przy ludziach... Ech,
a dzień się jeszcze nie skończył...
Obserwuj wątek
    • milleniusz Może 07.05.08, 12:45
      Może na niektórych wiosna działa inaczej. ;) A palenie mogłabyś rzucić. :P
      • i.nes Re: Może 07.05.08, 12:47
        milleniusz napisał:

        > A palenie mogłabyś rzucić. :P

        wujek Dobra Rada się znalazł ;P
        • milleniusz Re: Może 07.05.08, 12:51

          > > A palenie mogłabyś rzucić. :P
          > wujek Dobra Rada się znalazł ;P

          No ba. Prawie bezinteresowny nawet. :D
          • i.nes Re: Może 07.05.08, 12:52
            milleniusz napisał:

            > No ba. Prawie bezinteresowny nawet. :D

            reklam nie oglądasz? prawie robi wielką różnicę :D
            • milleniusz Re: Może 07.05.08, 12:54

              > > No ba. Prawie bezinteresowny nawet. :D
              > reklam nie oglądasz? prawie robi wielką różnicę :D

              Nie pobieram wiedzy o otoczeniu z reklam. :P Generalnie uważam, że telewizja
              kłamie. A już reklamy w szczególności. :)
              • i.nes Re: Może 07.05.08, 12:55
                milleniusz napisał:

                > Nie pobieram wiedzy o otoczeniu z reklam. :P Generalnie uważam, że
                > telewizja kłamie. A już reklamy w szczególności. :)

                a skąd pobierasz wiedzę o tym, że kłamie?
                • milleniusz Re: Może 07.05.08, 12:58

                  > a skąd pobierasz wiedzę o tym, że kłamie?

                  To aksjomat. Nie trzeba go pobierać. Wystarczy wierzyć. :P
                  • i.nes Re: Może 07.05.08, 13:04
                    milleniusz napisał:

                    > To aksjomat. Nie trzeba go pobierać. Wystarczy wierzyć. :P

                    kiedyś wierzono, że to Ziemia jest centrum Wszechświata i patrz jaki błąd!
                    • milleniusz Re: Może 07.05.08, 13:07

                      > kiedyś wierzono, że to Ziemia jest centrum Wszechświata
                      > i patrz jaki błąd!

                      Nie tyle błąd, co brak precyzji. Centrum wszechświata jest znacznie bliżej. :]

                      A co do reklam - to sztuka oszukiwania. Ja rozumiem, że niektórzy lubią być
                      oszukiwani, ale mnie może bezkarnie oszukiwać tylko jedna osoba. :P

                      >
                      • i.nes Re: Może 07.05.08, 13:11
                        milleniusz napisał:

                        > Nie tyle błąd, co brak precyzji. Centrum wszechświata jest znacznie
                        > bliżej. :]

                        brak precyzji jest błędem ;)

                        > A co do reklam - to sztuka oszukiwania.

                        Niekoniecznie. Są reklamy społeczne, który odwołują się do altruizmu. Są reklamy
                        ostrzegające, nawołujące, zwracające uwagę. Są wreszcie reklamy, które traktuje
                        się jak czystą rozrywkę.

                        > Ja rozumiem, że niektórzy lubią być oszukiwani, ale mnie może
                        > bezkarnie oszukiwać tylko jedna osoba. :P

                        Któż taki? :)
                        • milleniusz Re: Może 07.05.08, 13:17

                          > brak precyzji jest błędem ;)

                          Polemizowałbym, ale w sumie niech Ci będzie. Można i tak.

                          > Niekoniecznie. Są reklamy społeczne, który odwołują się
                          > do altruizmu. Są reklamy ostrzegające, nawołujące, ...

                          Owszem. I stanowią pewnie mniej niż 5% ogółu. Zatem wyciąganie ogólnych wniosków
                          na podstawie tak niereprezentatywnej próby jest co najmniej nieprecyzyjne.
                          Mogłoby być też błędem, na podstawie pierwszego akapitu, ale nie będę się
                          pastwił. :P

                          > > Ja rozumiem, że niektórzy lubią być oszukiwani, ale mnie może
                          > > bezkarnie oszukiwać tylko jedna osoba. :P
                          > Któż taki? :)

                          Ja sam, oczywiście. Nikomu innemu dostatecznie nie ufam. :D
                          • i.nes Re: Może 07.05.08, 13:24
                            milleniusz napisał:

                            > Polemizowałbym, ale w sumie niech Ci będzie. Można i tak.

                            Nie bój się. Ja nie gryzę. Czasem. ;)

                            > Owszem. I stanowią pewnie mniej niż 5% ogółu. Zatem wyciąganie
                            > ogólnych wniosków na podstawie tak niereprezentatywnej próby jest
                            > co najmniej nieprecyzyjne.

                            Ja nie wyciągam na ich podstawie wniosków, tylko Ty. Polemika dotyczyła
                            traktowania ogółu jak aksjomatu.

                            > Mogłoby być też błędem, na podstawie pierwszego akapitu, ale nie
                            > będę się pastwił. :P

                            Uznałabym to za szlachetność, ale wrodzony realizm każe mi to traktować jako
                            zwykłe lenistwo :D:D

                            > Ja sam, oczywiście. Nikomu innemu dostatecznie nie ufam. :D

                            No proszę. Ja czasem samej sobie nie ufam dostatecznie.
                            Temet nosce, jak mawiali Starożytni ;)
                            • milleniusz Re: Może 07.05.08, 13:38

                              > Nie bój się. Ja nie gryzę. Czasem. ;)

                              Niewielu rzeczy się boję. To chyba już starość. :)

                              > > Owszem. I stanowią pewnie mniej niż 5% ogółu. Zatem wyciąganie
                              > > ogólnych wniosków na podstawie tak niereprezentatywnej próby jest
                              > > co najmniej nieprecyzyjne.
                              > Ja nie wyciągam na ich podstawie wniosków, tylko Ty.

                              Otóż, jeśli już wyciągam wnioski, to na podstawie tych 95%, a nie 5%. Oczywiście
                              liczby są uznaniowe, bo nie mam pojęcia jaki odsetek reklam stanowią te "pro
                              bono", ale z pewnością niewielki. Zatem twierdzenie, że wyciągam wnioski na
                              podstawie tej niereprezentatywnej próby jest nieprawdziwe. Natomiast wydaje mi
                              się, że to Ty próbujesz na tej podstawie zanegować moje ogólne wynurzenia.

                              One mogą być błędne. Nawet prawie napewno są błędne, bo upraszczam i
                              przerysowuję, co z góry obarcza te wynurzenia błędem. Ale jak już pisałem,
                              czasem dobrze jest sobie potkwić w błędzie. Szczególnie jeśli w miarę wiernie
                              oddaje on naszą (błędną przecież) rzeczywistość.

                              > Polemika dotyczyła traktowania ogółu jak aksjomatu.

                              O ile pamiętam, to aksjomatem nazwałem fakt, że telewizja kłamie. Oczywiście
                              jest to uproszczenie, pewnie krzywdzące, ale jednak wygodne dla dalszej analizy
                              większości treści prezentowanych tamże. W tym przede wszystkim treści
                              reklamowych. Które są kłamstwem z definicji, aczkolwiek wielu ludzi by się za to
                              obraziło.

                              Starożytnych nie znam. Chyba już nie żyją. Nawet miałem dodać, że nie zawsze
                              sobie ufam. Ufam jednak na tyle, by czasem dać się zwieść w jakiejś jednostkowej
                              kwestii.

                              PS. Pisałem od tyłu. Mam nadzieję, że nie pogmatwałem wypowiedzi ponad niezbędną
                              konieczność. :)
                              • i.nes Re: Może 07.05.08, 13:53
                                milleniusz napisał:

                                > Niewielu rzeczy się boję. To chyba już starość. :)

                                Raczej nawyknienie do życia. Mniej rzeczy dziwi. :)

                                > Otóż, jeśli już wyciągam wnioski, to na podstawie tych 95%, a nie
                                > 5%. Oczywiście liczby są uznaniowe
                                [...]
                                > Zatem twierdzenie, że wyciągam wnioski na podstawie tej
                                > niereprezentatywnej próby jest nieprawdziwe.

                                No to wyciągasz czy nie?
                                Przyjąłeś aksjomat, że telewizja kłamie, a reklamy w szczególności.
                                Wykorzystałeś dane uznaniowe, jak je ładnie nazwałeś.
                                I na końcu uważasz, że moje spostrzeżenie jest nieprawdziwe. Nie zaprzeczysz faktom.

                                > Natomiast wydaje mi się, że to Ty próbujesz na tej podstawie
                                > zanegować moje ogólne wynurzenia.

                                cbdo

                                > One mogą być błędne. Nawet prawie napewno są błędne, bo upraszczam
                                > i przerysowuję, co z góry obarcza te wynurzenia błędem.

                                Błędem czy brakiem precyzji? ;PPP

                                > O ile pamiętam, to aksjomatem nazwałem fakt, że telewizja kłamie.
                                > Oczywiście jest to uproszczenie, pewnie krzywdzące, ale jednak
                                > wygodne dla dalszej analizy większości treści prezentowanych tamże.
                                > W tym przede wszystkim treści reklamowych. Które są kłamstwem z
                                > definicji, aczkolwiek wielu ludzi by się za to obraziło.

                                Kłamstwo to świadome przeinaczenie prawdy. Uważam, że twierdzenie, że reklamy są
                                kłamstwem z definicji jest krzywdzącym uproszczeniem, zwłaszcza wobec tak wielu
                                chlubnych wyjątków.

                                > Starożytnych nie znam. Chyba już nie żyją.

                                Nawet na pewno, ale sporo po sobie zostawili.

                                > Nawet miałem dodać, że nie zawsze sobie ufam. Ufam jednak na tyle,
                                > by czasem dać się zwieść w jakiejś jednostkowej kwestii.

                                W tej kwestii jesteśmy więc zgodni.

                                > PS. Pisałem od tyłu.

                                Zdolniacha :D
                                • milleniusz Re: Może 07.05.08, 14:04

                                  > No to wyciągasz czy nie?

                                  Oj, zaczynam się martwić, że nie masz czasu przeczytać co piszę. Pisałem, że nie
                                  wyciągam wniosków z tych 5%, lecz - jeśli już - z tych 95%.

                                  > I na końcu uważasz, że moje spostrzeżenie jest nieprawdziwe.

                                  Obawiam się, że w potoku słów gubimy treść.

                                  > Nie zaprzeczysz faktom.
                                  > cbdo

                                  Obawiam się też, że zaczynamy się całkiem rozmijać w swych argumentacjach.
                                  Absolutnie nie zgadzam się, że dokonałaś jakiegoś dowodu. Szczególnie, że
                                  przyjęłaś błędne (nawet nie nieprecyzyjne) założenia. :)

                                  > Błędem czy brakiem precyzji? ;PPP

                                  Bez znaczenia. To Twoje rozróżnienie i wcale nie musze przyjmować tej optyki. :)
                                  Ja jeśli mówię o braku precyzji, to celowo, nie chcąc komuś, lub czemuś,
                                  zarzucać tkwienie w błędzie. Odnośnie siebie - mogę sobie zarzucać co chcę, a
                                  tkwienie w błędzie jest jedną z moich bardziej ulubionych rozrywek. :P

                                  > Kłamstwo to świadome przeinaczenie prawdy. Uważam, że twierdzenie,
                                  > że reklamy są kłamstwem z definicji jest krzywdzącym uproszczeniem,
                                  > zwłaszcza wobec tak wielu chlubnych wyjątków.

                                  A czymże innym jest uproszczenie i przerysowanie, do których się przyznałem?
                                  Wiem, że krzywdzę, ale tak jest dla wszystkich lepiej. Jeśliby ludzie z
                                  definicji nie ufali reklamom, to żyłoby się na lepiej. Pominąwszy ludzi żyjących
                                  z tego, ale trudno, ofiary muszą być. :)
                                  • i.nes Re: Może 07.05.08, 14:10
                                    milleniusz napisał:

                                    > Oj, zaczynam się martwić, że nie masz czasu przeczytać co piszę.

                                    niepotrzebnie ;)

                                    > Pisałem, że nie wyciągam wniosków z tych 5%, lecz - jeśli już - z
                                    > tych 95%.

                                    Ale i tak przyznałeś, że dane są wyssane z palca. Dlatego zastanawiam się nad
                                    zasadnością takiego wnioskowania.

                                    > Obawiam się, że w potoku słów gubimy treść.

                                    Cieszę się, że zastosowałeś liczbę mnogą.

                                    > Bez znaczenia. To Twoje rozróżnienie i wcale nie musze przyjmować
                                    > tej optyki. :)

                                    Nie, Twoje. Dla mnie brak precyzji jest błędem. Od tego się zaczęło, że chciałeś
                                    na ten temat polemizować ;)

                                    > A czymże innym jest uproszczenie i przerysowanie, do których się
                                    > przyznałem?

                                    Doceniłam.
                                    • milleniusz Re: Może 07.05.08, 14:24

                                      > > Oj, zaczynam się martwić, że nie masz czasu przeczytać co piszę.
                                      > niepotrzebnie ;)

                                      Otóż potrzebnie, bo jak ktoś nie ma czasu, albo chęci, zapoznać się z tym co kto
                                      inny pisze, to polemika nie bardzo jest celowa. To jest wniosek natury ogólnej,
                                      niekoniecznie odnoszący się do tej wymiany zdań.

                                      > Ale i tak przyznałeś, że dane są wyssane z palca.
                                      > Dlatego zastanawiam się nad zasadnością takiego wnioskowania.

                                      Nie, nie przyznałem, że są wyssane z palca. W swej argumentacji odnosisz się
                                      tylko do tych kwestii, które są Ci wygodne i na dodatek posuwasz się do
                                      nieuprawnionych uproszczeń. Pisałem, że dane są uznaniowe, co nie znaczy, że
                                      wyssane z palca. I po pierwsze - to nie są żadne dane, tylko luźna kwantyfikacja
                                      gołym okiem widocznej różnicy w liczebności obu typów reklam.

                                      Oczywiście, możemy teraz sprowadzić dyskusję na tory moich wyssanych z palca
                                      danych, pomijając sedno problemu. To nawet jest dość typowe dla wszelkich
                                      internetowych połajanek. Ale mnie nie interesuje, czy to jest 5%, czy 15%. To
                                      jest z punktu widzenia mojej tezy (o mniejszości reklam społecznych), zupełnie
                                      bez znaczenia.

                                      > > Obawiam się, że w potoku słów gubimy treść.
                                      > Cieszę się, że zastosowałeś liczbę mnogą.

                                      Z kurtuazji tylko, jeśli już musimy się nad tym rozwodzić. :P

                                      > > Bez znaczenia. To Twoje rozróżnienie i wcale nie musze przyjmować
                                      > > tej optyki. :)

                                      Dobra, Twoje zrównanie pojęć raczej.

                                      > Nie, Twoje. Dla mnie brak precyzji jest błędem.
                                      > Od tego się zaczęło, że chciałeś na ten temat polemizować ;)

                                      Wkładasz mi w usta tezy, których wcale nie mam zamiaru bronić. To był zupełnie
                                      poboczny wątek, ten z brakiem precyzji. A już ad meritum, jeśliby brak precyzji
                                      dla wszystkich był błędem, to nie istniałby jako osobna koncepcja i nie
                                      mielibyśmy narzędzi aby ten brak precyzji nazwać. A jednak możemy. To może dawać
                                      jakieś przesłanki iż większość ludzkości uważa inaczej. :)
                                      • i.nes Re: Może 07.05.08, 15:24
                                        Jakie jest wg Ciebie sedno problemu?
                                        Pytam przez grzeczność, bo Twoja retoryka przestaje mi się podobać...
                                        • milleniusz Re: Może 07.05.08, 15:44
                                          i.nes napisała:

                                          > Jakie jest wg Ciebie sedno problemu?

                                          Och, już nie wiem. Chyba się nam zgubiło w ferworze. Albo było nieistotne. Albo
                                          w ogóle go nie było. Coś mi się kołacze po głowie, że kiedyś chyba chodziło o
                                          to, aby Elucha przestała palić papierosy. Albo aby zaczęła palić fajkę. Sam nie
                                          wiem. :)

                                          > Pytam przez grzeczność, bo Twoja retoryka przestaje mi się podobać...

                                          To tak jak mnie Twój dowód, oparty na nieprecyzyjnych założeniach. Więc jest remis.

                                          Proponuję wykonać wirtualnego misia i wycofać się na z góry zaplanowane pozycje.
                                          Ja na przykład wycofam się na miekką i czerwoną sofę. :)
      • eluch_a Re: Może 07.05.08, 12:49
        Nie rzucę, bo mi pasuje do imidżu mrocznej intelektualistki :)
        • i.nes Re: Może 07.05.08, 12:50
          eluch_a napisała:

          > Nie rzucę, bo mi pasuje do imidżu mrocznej intelektualistki :)

          o_O

          bwahahahaha ;D
          • eluch_a Re: Może 07.05.08, 12:54
            Nie wierzysz??? Coraz lepiej mi to wychodzi, heh... A poza tym palę,
            bo lubię.
            • i.nes Re: Może 07.05.08, 12:55
              zarzuć foteczką na @
              • milleniusz Re: Może 07.05.08, 12:56
                i.nes napisała:

                > zarzuć foteczką na @

                O właśnie. Tu też. :>
              • eluch_a Re: Może 07.05.08, 13:02
                Nie mam fotki z papierosem. Nie mam też fotki w moim mrocznym
                imidżu. Fotki mam same anielskie :) Bo we mnie są dwa ludzie:
                spokojny anioł i wstrętna mroczna intelektualistka. Nieustanną wojnę
                z sobą toczą :)
                • i.nes Re: Może 07.05.08, 13:03
                  daaaawaj, nie marudź mię tu! ;)
                  • eluch_a Re: Może 07.05.08, 13:08
                    Chcesz anielską nudną jak flaki z olejem fotkę? Może choć w
                    Photoshopie gotic make'up zrobię? hehe
                    • i.nes Re: Może 07.05.08, 13:25
                      ech.
                      • eluch_a Re: Może 07.05.08, 13:33
                        ech, ech... Sprawdź maila :)
                        Ostatnio Bartolomeo - mio friendio rzekł, iż piosenka Wilków "upadła
                        jak anioł i podła jak ja" to o mnie :)
                      • eluch_a Re: Może 07.05.08, 14:08
                        Odebrałaś?
                        • i.nes Re: Może 07.05.08, 14:11
                          eluch_a napisała:

                          > Odebrałaś?

                          tak :D dzięki
                          myślałam, że jesteś jakimś emo czy cuś... ale wyglądasz jak człowiek :D
                          • eluch_a Re: Może 07.05.08, 14:17
                            Gupia. Emo... hehe... To, że słucham HIMa, palę papierosy i nie śpię
                            po nocach nie robi ze mnie emo :)
                            W mrocznym imidżu chodziło o to, że ja ponoć w takim codziennym
                            kontakcie sprawiam wrażenie bardzo szorstkiego cynika i to zniechęca
                            niektórych.
        • milleniusz Fajka 07.05.08, 12:53
          eluch_a napisała:

          > Nie rzucę, bo mi pasuje do imidżu mrocznej intelektualistki :)

          Faję pal. :) Będzie intelektualniej. :]
          • eluch_a Re: Fajka 07.05.08, 12:55
            Co ty... nie ma to jak długi cienki papieros ;)
            • i.nes Re: Fajka 07.05.08, 12:55
              eluch_a napisała:

              > Co ty... nie ma to jak długi cienki papieros ;)

              mentolowy :/
              • i.nes Re: Fajka 07.05.08, 12:56
                ostatnio u Ćwieka czytałam, że tylko złe charaktery palą mentolowe papierosy, bo
                to takie niby charakterystyczne ;)
                • funny_game Re: Fajka 07.05.08, 13:29
                  No to ja jestem zła, tysz mi nowość ;)
              • nekomimimode waniliowy 07.05.08, 12:57

              • eluch_a Re: Fajka 07.05.08, 12:59
                Nie, zwykłe Slimy niebieskie. Ale dziś akurat niebieskie Pall Mall.
                Zdarza się również, że Vogue - też niebieskie.
            • milleniusz Re: Fajka 07.05.08, 12:57
              eluch_a napisała:

              > Co ty... nie ma to jak długi cienki papieros ;)

              Eee. Myślałem, że snobujesz się "na Geremka" :DDD

              Długie i cienkie mnie nie kręcą. :)
              • eluch_a Re: Fajka 07.05.08, 13:03
                Ważne, że kręcą znajomych mi mrocznych intelektualistów ;)
    • i.nes na FK też coś agresywnie... 07.05.08, 12:48
      jakieś nowe trolle przylazły, ech
      • milleniusz Re: na FK też coś agresywnie... 07.05.08, 12:52
        i.nes napisała:

        > jakieś nowe trolle przylazły, ech

        To czyjś klon jest. Ale klon z trolla zawsze będzie trollem. To fakt. :D
        • i.nes Re: na FK też coś agresywnie... 07.05.08, 12:53
          milleniusz napisał:

          > To czyjś klon jest. Ale klon z trolla zawsze będzie trollem. To
          > fakt. :D

          jedyna nadzieja, że klon będzie żył krócej ;P
    • nekomimimode Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 12:50
      w warszawie mieszkasz
      • eluch_a Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 12:52
        Nie. Stolica Wielkopolandii.
        • nekomimimode Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 12:53
          a myslalam ze tak to tylko w stolicy..
          • i.nes Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 12:54
            Ejjj, Stolyca fajno jest :D
            • nekomimimode Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 12:55
              tak pozatem to fajno
              • i.nes Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 12:57
                no ja Cię prrroszę... czy ja jestem agresywna? albo kogoś przez łeb na szyję i
                po pęcinach? hę? sama słodycz :D
                • nekomimimode Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 12:58
                  tak nie ale na ulicę pewnie wkładasz chamskie spojrzenie =P
                  • i.nes Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 13:05
                    nie, raczej nieobecne :D
                    na uszy słuchawki i świat mnie nie interesuje
    • vandikia Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 12:52
      głupi sa ludzie
      ja zostalam zjechana kiedys za danie drobnych grajacemu w tramwaju
      rumunowi, facet na mnie z mordą polecial, ze dalam wlasnie na
      narkotyki itd itd i rozkrecal sie coraz bardziej, dopoki spokojnie
      ale głosno powiedzialam, że to moje pieniadze i zeby sie nie wtrącal.

      na glupote tylko spokojem, inaczej sie czlowiek wykonczy
      a mnie sie udaje coraz czesciej nie denerwowac w takich sytuacjach :)
      • eluch_a Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 13:06
        Ja też się nie nerwuję. Dzieciaka w tramwaju mi było szkoda, ale tak
        to spoko... Żonę marudzącego facia powalił cynizm na mym obliczu,
        zaś babce na przystanku grzecznie odparłam: Nie mogę na panią dymić,
        skoro papieros nie jest zapalony :)
    • wiarusik Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 13:34
      elucha...ty q-rwa palisz???
      • eluch_a Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 13:42
        No. Jak wynika z napisanego wyżej tekstu, a co?
        • wiarusik Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 13:43
          wygladasz na taka,co lizakami sie zajada
          • eluch_a Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 13:46
            Nie daj się zwieść pozorom :) Nie jest ze mnie znowu taki cud :)
            • wiarusik Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 13:48
              he he he...
              nie wierze w cuda
              palisz te chude ku-taski,co?myslisz ze sa zdrowsze?
              • eluch_a Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 13:50
                Nie, palę te cienkie, bo lepiej leżą między palcami i są
                wygodniejsze. Mogę trzymać papierosa i pisać na kompie na przykład,
                a z grubym się tak nie da. Testowałam :)
                • wiarusik Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 13:52
                  czyli jestes taki babski zul jednym slowem?
                  a pociagasz z gąsiorka przed kompem czasem?
                  • eluch_a Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 13:53
                    Nie piję alkoholu.
                    • wiarusik Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 13:59
                      zadziwiasz mnie
                      moze wlasnie o to ci chodzi?
                      • eluch_a Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 14:03
                        Może ;)
    • zeberdee24 Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 14:07
      Od czasu jak skończyłem podróż miejskim autobusem w kabarynie, to mam uraz do
      MPK i nie jeżdżę. Widać wiele nie tracę.
    • zoofka Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 14:12
      ja jestem dziś agresywna, bo rozwaliłam wczoraj samochód!
      a poza tym pracuję z agresywnymi klientami. Sama tez się taka staje powoli i
      ubolewam :(
    • kitek_maly Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 15:09

      Dziewczyno, rzuć palenie!
      Nie szkoda Ci zdrowia i kasy?? :->
      • eluch_a Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 15:11
        E, to nie jest wątek o paleniu, tylko o agresji ;)
        Szkoda, szkoda mi zdrowia i kasy, ale ja w sumie nie palę bardzo
        dużo. Ja mam czasami ochotę, tak jak ma się ochote na czekoladę, to
        ja mam na papierosa :)
        • kitek_maly Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 15:18

          Nieważne, że czasem. Papieros do Ciebie nie pasuje i już. :-)
          • eluch_a Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 15:21
            Wiesz, do mnie wiele rzeczy nie pasuje, które robię :D
            Taki kontrast między fizysem a czynami powstaje ;) To moje "id",
            hehe :)
            • kitek_maly Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 15:46

              Ale palenie jest do dupy. :-)
              • eluch_a Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 15:49
                A co nie jest do dupy... Nie czarujmy się, ja całe życie jestem w
                wielkiej dupie :)
              • eluch_a Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 16:06
                Ja taka nie w sosie, bo idem na zajęcia, i dziś jest środa, więc na
                250% spotkam M. na korytarzu i muszę się wypindrzyć i przejść obok z
                godnością i zimnym spokojem, co by se nie myślał, że sobie nie radzę
                bez niego :)
                • kitek_maly Re: Nie macie wrażenia,że ludzie jakieś agresywne 07.05.08, 16:27

                  To się wypindrz i czym się. :-)
    • cala_w_kwiatkach a dla mnie dzis tacy ludzie mili:)skad wiedza ze m 07.05.08, 16:09
      ze mam dzis urodziny? :)
      wyglaszalam dzis seminarium dla Instytutu i wszyscy tacy mili i
      dyskusja taka mila i pan profesor uproscil (przyspieszyl)
      zalatwienie pewnej formalnej sprawy...oby tak do konca dnia
      ide sie opalac na slonko!
      • eluch_a Re: a dla mnie dzis tacy ludzie mili:)skad wiedza 07.05.08, 16:13
        To widocznie nad Poznaniem burza budziet :)
      • eluch_a Re: a dla mnie dzis tacy ludzie mili:)skad wiedza 07.05.08, 16:15
        I najlepszego oczywiście :)
        • cala_w_kwiatkach dzieks:) n/t 07.05.08, 16:17

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka