eluch_a
07.05.08, 12:43
Wsiada do tramwaju babka. Chłopak siedzący przy drzwiach wstaje
ustępuje miejsca. Facet stojący oboj: "Właśnie, niech pani sobie
usiądzie! Co to za młodzież dzisiaj taka wykończona. Mnie mama
zawsze mówiła, żeby miejsca ustępować, a smarkacze pchają się
dzisiaj byle do siedzenia..." - i taka gadka ze dwa przystanki.
Ponieważ mam dosyć niedwuznaczną mimikę twarzy żona faceta dała mu
kuksańca i kazała się zamknąć. Moment! Tak się jakoś złożyło, że
nikt młody akurat nie siedział, a chłopak babci ustąpił jak tylko ją
zobaczył... Ech, facet se musiał dla zasady postękać.
Przystanek później wsiada babka z dziećmi. Jak tylko wsiadła, chlast
najstarszemu przez głowę, aż się zatoczył. Myślałam, że oddam
głupiemu babolowi. Potem nakrzyczała na mnie pani, że palę papierosa
stojąc koło niej. Nie paliłam. Stałam i trzymałam w ręce
niezapalonego, bo ja nie palę na przystankach przy ludziach... Ech,
a dzień się jeszcze nie skończył...