wbita_w_jego_cien
07.05.08, 18:28
Wiecie cos sie nie dobrego ze mna dzieje, to pewnie ten brak chlopa.
Ale mam dzis nerwy :[. Pisze prace na zaliczenie i wszytko mnie
wkur.wia. Pisze sobie pisze nerwuje sie, pisze z kolega w miedzy
czasie bardziej zbywam jego amory. Widzi ze mam opis ,,bez kija nie
podchodz``, a ten jeszcze durnowaty pyta czy czasem nie mam zlego
nastroju, i w dodatku ma pretensje ze nie chce z nim pisac jak wie
ze jestem zajeta. Chlopy to sa tępe no.... gdzie tu jego empatia,
niech mnie zostawi do cholery z problemem, a nie truje tylek za
przeproszeniem.
Po 15 minutach spasowal wreszcie !!
Macie tez tak czasem ze wychodzi z was taki wredniak w pewnym
momecie i bysci powybijali innych :D??