Seks a znajomi

27.05.08, 20:40
Piszę zainspirowana wątkiem o dziewicy.Rozmawiacie ze znajomymi o swoim życiu
intymnym?My przyjęliśmy,że to sprawy tylko nasze.Ostatnio jakaś kobieta pisała
na forum:"moja koleżanka nie ma orgazmu,ale lubi seks,jak to możliwe"(co ją to
obchodzi).Mnie również nie obchodzi,co robią w łóżku koleżanki.a jak jest u Was?
    • rosa_de_vratislavia Re: Seks a znajomi 27.05.08, 20:43
      sundry napisała:

      > Piszę zainspirowana wątkiem o dziewicy.Rozmawiacie ze znajomymi o
      swoim życiu
      > intymnym?

      Nie. Ostatnio dowiedziałam się od kilku koleżanek, że one rozmawiają
      o swoich problemach łózkowych - żartem lub serio.
      Wbiło mnie w ziemię.
      Nie rozmawiam na te tematy z żadną "psiapsiiółką".
      • torba_podrozna Re: Seks a znajomi 27.05.08, 20:46
        Oczywiscie, ze rozmawiam...Chetnie opowiadam psiapsiolom o moich
        przezyciach jak i one mnie.Zawsze mozna dostac jakas podpowiedz itp.
      • mahadeva Re: Seks a znajomi 27.05.08, 23:21
        przeceiz edukacja seksualna jest wazna, bez tego nie mozna sie
        rozwijac, rozwiazywac problemow
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Seks a znajomi 28.05.08, 09:11
        A dlaczego Cie wbilo w ziemie? Seks jest przyjeny i przyjemnie sie o
        nim opowiada. NIe mowie, ze kazdemu, ale zaufanym osobom?
    • poecia1 Re: Seks a znajomi 27.05.08, 20:49
      Mam kilka koleżanek ekshibicjonistek, które czy chciał chciał
      słuchać czy nie barwnie opowiadały o swoich doświadczeniach. Jedna
      każdą impreże ubarwiała pikantnymi szczegółami, potrawiła się tak
      otwierać nawet przed osobami, które widziała pierwszy raz w życiu.
      Nie wiem może uważała, że skoro ona już wspłóżyła a inni jeszcze
      nie, to jest lepsza?
      Druga natomiast jak dopadła chłopa to na każdym babskim spotkaniu
      opowiadała wręcz o szczegółach anatomicznych. Nie dało się tego na
      dłuższą metę zdzierżyć.
      Aha jeszcze jedna sprawa, jak ja zapowiedziałam, że nie mam zamiaru
      niczego opowiadać, to jedna się dosłownie obraziła, że jakieś
      tajemnicę chcę mieć przed nimi:D
      • sundry Re: Seks a znajomi 27.05.08, 20:51
        Oo,znam ten syndrom chwalenia się,i obrażania,że się nie chce mówić.
    • rose-ana Re: Seks a znajomi 27.05.08, 20:49
      Z jedną koleżanką - ale bez przesadnych szczegółów.
    • mahadeva Re: Seks a znajomi 27.05.08, 23:17
      to ciekawe powymieniac sie doswiadczeniami
      moje koelzanki sa raczej skryte, ale mam kolegow ktorzy lubia
      pogadac :)
    • widokzmarsa Re: Seks a znajomi 27.05.08, 23:21
      ja wiem dużo o osobach tutaj. Która jak przeżywa orgazm, która go nie ma, która
      i z kim się ostanio puknęła. Są zdjęcia i imiona. Zupełnie mnie to nie
      interesuje ale w wątkach o jeździe na rowerze też laski piszą o swoich
      problemach seksualnych.
      • avital84 Re: Seks a znajomi 27.05.08, 23:49
        A ja na forum piszę tylko bzdury. Pół żartem pół serio jeżeli chodzi o seks.
        Prawie jak Maha. ;)
        Raczej się przeżyciami nie chwalę. ;D
        Jak się zadziało kiedyś cuś to musiałam pisać pod innym nickiem, bo zbyt
        hardcorove jak na Avital zawsze dziewicę. ;D
        A o zdjęciu pasa cnoty też tylko wspomniałam, a mogłabym pracę mgr. napisać. :)
        • eluch_a Re: Seks a znajomi 28.05.08, 00:21
          Hehe, a ja foruma cenię, bo sobie mogę pogadać właśnie o Ahonenie
          itd. W realu nie potrafię tak.
          • sundry Re: Seks a znajomi 28.05.08, 08:44
            Właśnie ja nie forum miałam na myśli,tylko żywych znajomych,którzy potem mogliby
            opowiadać:Ej,słyszałaś,że jej facetowi nie staje?)
    • avital84 Re: Seks a znajomi 27.05.08, 23:41
      Zależy z kim.
      Są osoby, z którymi od zawsze rozmawiałam o seksie.
      To są te osoby, które wraz ze mną nosiły żelazny pas cnoty i które ze mną
      przeżywały jego zdejmowanie. Jednym słowem moje najlepsze przyjaciółki. Prócz
      jednej, z którą właściwie w ogóle o tym nie rozmawiam. Skłoniłam ją tylko do
      jednego zwierzenia i to by było na tyle. I ona nawet nie wie, że byłam tak długo
      dziewicą. Moja najlepsza kumpela na jednym z kierunków też nie wie.
      Po prostu te osoby, które znam dłużej i z którymi rozmawiałam o mojej cnocie
      wiedzą więcej. ;) Aczkolwiek to zależy od osoby jak dalece posunięte są te rozmowy.
    • eluch_a Re: Seks a znajomi 27.05.08, 23:51
      Ja z jednym kolegą. Ale bez ekshibicjonizmu :)
    • angazetka Re: Seks a znajomi 28.05.08, 08:48
      Rozmawiam oględnie. Jakoś nikt w moim towarzystwie nie jest skłonny
      do zwierzeń. Tzn. wiedziało się, że jedna para czeka do ślubu, że
      druga pewnie nie, ale już o tym, że moja najlepsza
      przyjaciółka "żelazny pas cnoty" straciła, dowiedziałam się sporo po
      fakcie. Nie mam pretensji, naciskanie na zwierzenia jest nie w moim
      stylu.
    • trypel Re: Seks a znajomi 28.05.08, 09:01
      Mam dwie znajome pary które zawsze były otwarte w 150% i w czasie rozmów padały
      takie teksty że słabo sie robiło. Ale parę lat i sie przyzwyczaiłem i nie robi
      to na mnie wrażenia :)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Seks a znajomi 28.05.08, 09:13
        Zastanawia mnie, jakiego rodzaje teksty robia na Tobie, wrazliwcu,
        takie wrazenie, ze musiales sie przywyczajac latami.


        • trypel Re: Seks a znajomi 28.05.08, 09:26
          Typu: sorry jestem dzisiaj wredna bo mam okres a ten ... powiedział że mnie
          dzisiaj nie zerżnie ewentualnie na anala sie zgadza a ja dzisiaj nie mam na to
          ochoty.
          pare lat temu robiło to na mnie duże wrażenie
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Seks a znajomi 28.05.08, 09:31
            I co Cie bardziej gorszy? Okres czy anal?:)
            • trypel Re: Seks a znajomi 28.05.08, 09:32
              dziwnie mi sie słuchało będąc obok i nie będąc stroną w tym przypadku :) nie
              gorszy mnie ani jedno ani drugie anie nawet trzecie :)
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Seks a znajomi 28.05.08, 09:34
                Chociaz w sumie, jakom, ze glupia dziewczynka, dopiero drugie
                czytanie twojego posta mnie oswiecilo i doszlam do wniosku, ze
                niechec faceta do skesu w czasie okresu jest faktycznie oburzajaca!
                Zatrzeslo mnie;)
                • trypel Re: Seks a znajomi 28.05.08, 09:36
                  zdecydowanie oburzająca
                  ale przeciez nie mogłem powiedzieć że go zastapię bo to kumpel jest
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: Seks a znajomi 28.05.08, 09:40
                    NO to tym bardziej kupmla mozna zasstapic. hcyba wolalby Ciebie niz
                    obcego?:)
                    • trypel Re: Seks a znajomi 28.05.08, 10:01
                      odpada :) kumplom sie tak nie robi - to tylko wśród kobiet sie zdarza :)
                      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Seks a znajomi 28.05.08, 10:27
                        Ej, nie wnikam na orientacje, nie musisz kumplowi nic robic ale jego
                        dziewczynie
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Seks a znajomi 28.05.08, 09:35
                Inna interpretacja - moze to bylo zaproszeie do trojkata?
                • trypel Re: Seks a znajomi 28.05.08, 09:36
                  analnego????????
                  kto kogo????????????????
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: Seks a znajomi 28.05.08, 09:40
                    Nie wnikam, jak tam kto lubi
                    • wbita_w_jego_cien Re: Seks a znajomi 28.05.08, 11:11
                      Jako ze jeszcze jestem dziewica nie chwale sie zbytnio bo i nie ma czym, tym
                      bardzij ze moje znajome sa juz dawno po pierwszym razie. Ale mam jedna znajoma
                      no moze dwie ktorym moge powiedziec duuzo :) A moje kolezanki tez jakos wielce
                      sie nie chwala swoimi ekscesami lozkowymi :)
    • conena Re: Seks a znajomi 28.05.08, 13:20
      ja miałam kiedyś taką kumpelę, która opowiadała na imprezach o tym jak po grze
      wstępnej dosiadła swojego chłopaka, a ten po krótkiej chwili zasnął. uznawała to
      za świetną anegdotkę i lubiła z tego żartować w większym gronie. tylko chłopak
      coś miał minę nietęgą, jak męskie elementy głośno rechotały.
      mnie namawiała na zwierzenia na zasadzie wzajemności, raz jeden jej
      opowiedziałam kilka imo super sytuacji i ... temat umarł. więcej nie gadałyśmy
      nigdy, nie wiem dlaczemu.
    • lucynka342 Re: Seks a znajomi 29.05.08, 06:54
      To ja pisałam, traktuję forum jako rozrywkę ale ja dopiero jestem zszokowana jak
      czytam takie teksty typu "co ją to obchodzi" :) wogóle to chciałabym poznać
      cześć osób z tego forum ale niektóre, zwlaszcza te podchodzace niemal z czcia do
      faktu posiadania meza nie sa w moi typie
      • lucynka342 Re: Seks a znajomi 29.05.08, 06:57
        interesują mnie różne zjawiska, a nie to co konkretnie robi ta koleżanka
        • sundry Re: Seks a znajomi 29.05.08, 11:04
          Męża nie mam,do czci mi daleko,ale jestem absolutną przeciwniczką ładowania się
          z butami w czyjeś życie intymne.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Seks a znajomi 29.05.08, 12:22
            Ale seksualnosc jest jedna z najisotniejszych dziedzin zycia. NIe
            chodzi o ladowanie sie w czyjes zycie, tylko wymiane doswiadczen.
            Przez rozmowe mozna zdiagnozowac jakis porblem, cos poprawic.
            Mozna zdac sobie sprawe, ze moze to nie ten partner. i nie chodzi tu
            o to, ze jak partner nie osiaga rekordow seksualnych to jest do
            bani, ale do tego, ze np. mozna sobie uzmyslowic, ze nie stara sie
            odpowiednio.
            • sundry Re: Seks a znajomi 29.05.08, 12:31
              A skąd moja koleżanka będzie wiedzieć,czy mój partner się odpowiednio
              stara?będzie znać tylko moją subiektywną wersję.Fachową pomoc zapewnić może
              tylko seksuolog.Sądząc po lekturze forum,kobiety wolą zwierzać się z problemów z
              seksem koleżankom,niż porozmawiać z partnerem i znaleźć satysfakcjonujące
              rozwiązanie wspólnie.
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Seks a znajomi 29.05.08, 12:51
                Nie mowie, ze koleznaka ma Ci zdiagnozowac porblemy i je rozwiazac,
                ale Ty, sama, dzieki rozmowie z koleznakami mozesz dojsc do jakis
                tam winoskow pomocnych Tobie.
                Ja tam cenie sobie rozmowy z przyjaciolmi i znajomymi na rozne
                tematy. Lubie dowiadywac sie nowych rzeczy, a przez rozmowe z
                madrymi ludzmi mozna sie rownie wiele dowiedziec co z podrecznikow:)
                • sundry Re: Seks a znajomi 29.05.08, 13:03
                  Hmm,największe zaufanie jednak mam do siebie.
                  Tak samo nie chciałabym,żeby mój chłopak opowiadał kumplom,co robimy i jakie
                  mamy z tym problemy.
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: Seks a znajomi 29.05.08, 13:37
                    O problemach moge pogadac z najbardziej zaufanymi, ale o
                    pzrzyjemnych rzeczach to juz z wikeszym gronem, w ramach wymiany
                    opnii, doswiadczen i porad jak umilic seks. Nic zlego w tym;) Ale
                    kazdy ma inaczej. Ja generalnie lubie rozmwiac z ludzmi na tmeaty
                    wszelkie, szczegolnie na te, kotre sa wazne dla mnie, ale kumam, ze
                    nie wszyscy tak maja i niekotrzy, bardziej skryci wola "small talk".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja