Dodaj do ulubionych

zycie,zycie

15.06.08, 21:57
muj sasiad umiera na raka
dobrze zbudowany facet wyglada jak wiezien oswiecimia
nic nie je i nie pije
kazdy kes sprawia potworny bul
juz tylko morfina
robi pod siebie,a jeszcze ze 3 miesiace temu tryskal zyciem
nawet nie zauwazylem jak sie to szybko potoczylo
juz prawie w ogule nie kontaktuje
cale zycie robil na czarno,zona nie moze liczyc na nic
sama ma 500 zl renty i tez pracuje na czarno
do tego opiekuje sie swoja 80letnia matka,ktura tez juz zyje w
swiecie swoich wyobrazen,tez robi pod siebie.jedyny z niej pozytek
to emerytura
matka z sasiadka nawet muwia,ze mamy na pietrze teraz kacik wduw
(jeszcze jednej sasiadce maz umarl dawno temu)
nawet nie wiecie,jakie zycie jest groteskowe
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: zycie,zycie 15.06.08, 21:59
      bo życie to niejebajka
    • dodkowska Re: zycie,zycie 15.06.08, 22:09
      moj przez O zamkniete ale nie wazne ej pisze tylko dla tego ze
      wstrzasnelo mi jak mozesz mowic ze jedyna rzecz pozytywna to
      emerytura - szczerze to jak bedziesz w jej wieku chccialabys aby
      ktos tak mowil o tobie?? czlowiek jest najcenniejszym darem nie
      zaleznnie ile ma lat
      • wiarusik Re: zycie,zycie 15.06.08, 22:11
        boze,ale smedzisz
      • wiarusik Re: zycie,zycie 15.06.08, 22:13
        ty to chyba sie jeszcze nie opiekowalas roslina
        sasiadka ma DWIE rosliny,sama prawie NIE WIDZI na oczy
        jest WYKONCZONA fizycznie i PSYCHICZNIE
        boze,na jakim ty swiecie zyjesz???
        • misia12347 Re: zycie,zycie 16.06.08, 01:50
          No i co z tego? Ta "roślina" jest człowiekiem, czyjąś matką, babcią,
          wychowała swoje dzieci i za to teraz się jej należy opieka i
          szacunek na starość.
          • liisa.valo Re: zycie,zycie 16.06.08, 01:53
            Wiesz co, kiedyś żeśmy rozmawiali, co byłoby dla nas najgorszym
            nieszczęściem. Dla mnie właśnie bycie rośliną, gdybym leżała
            przykuta do łóżka i nawet do kibla nie mogła sama pójść czy wody się
            sama napić. Śmierć byłaby lepsza.
            • misia12347 Re: zycie,zycie 16.06.08, 02:14
              A ja niejestem gotowa na śmierć i nie wiem jaką opcję bym wybrała.
              ALe gdby coś takeigo stało się ze mną to nie chciałabym zeby jakiś
              patałah powiedział o mnie, ze jedyne co ze mnie zostało to emertura.
              Dla mnie to zupełny brak szacunku dla ludzkiego istnienia.
              • liisa.valo Re: zycie,zycie 16.06.08, 02:20
                A to akurat prawda, że nikt nie ma prawa o nikim tak mówić.
              • wiarusik Re: zycie,zycie 16.06.08, 04:40
                misiu,ty guwno wiesz o zyciu
                sasiadka sama muwi,ze jak jej matka sie przekreci to bedzie zalowac
                jak czlowieka,ale na nia juz pora
                ciekawe co ty zrobisz patalachu,jak zostaniesz ty,twoja matka i kupa?
                bedziesz sie uwijac przy niej czy zlecisz to komus innemu?a jak cie
                nie bedzie na nic stac to co zrobisz?
                • trypel Ty lepiej Wiarusik 16.06.08, 07:32
                  pisz "rzycie" bo sie robisz niewiarygodny
                • misia12347 Re: zycie,zycie 16.06.08, 10:49
                  Będę sprzątała tą kupę po niej, dokłądnie tak jak ona to robiła w
                  latach mojej wczesnej młodości.
                  • bertrada Re: zycie,zycie 16.06.08, 11:06
                    Dobrze się teoretyzuje. Ale zupełnie czym innym jest opieka nad niemowlakiem,
                    kiedy jest się młodym i zdrowym a czym innym nad dorosłą osobą, kiedy samemu
                    jest się starym i chorym.
                    • misia12347 Re: zycie,zycie 16.06.08, 11:26
                      Sorry, ale nie teoretyzuje. Wyobraź sobie że byłam w podobnej
                      sytuacji. Mój dziadziuś się zestarzał, zaczynało mu sie mieszać
                      rzeczywistość, nie zawsze był miły, czasami wredny, czasami nie
                      wiedział co się z nim dzieje. Trzeba było się nim opiekowac jak
                      dzieckiem, nie można było zostawić go samego, żeby np nie spowodował
                      wybuchu gazu. I jego córki stanęły na wysokości zadania. Wiem, ze
                      taka opieka jest męcząca, ale według mnie tak jak rodzice zajmowali
                      się dziećmi, i gdyby je zaniedbywali, nazwalibyśmy ich wyrodnymi,
                      tak samo dzieci mają obowiązek zająć się rodzicami. I tyle
                      • bertrada Re: zycie,zycie 16.06.08, 11:30
                        Nadal twierdzę, że to nie jest to samo. To co Wiarusik opisuje to jest zupełnie
                        inna sytuacja. Was było kilka osób do opieki nad chodzącą osobą. A tam jest
                        jedna starsza pani do opieki nad dwiema leżącymi obłożnie chorymi osobami. Nawet
                        zmiana pampersa to ciężka fizyczna praca. A poza tym nie każdy ma świętą
                        cierpliwość. Każdemu w końcu puszczą nerwy. Ona prawdopodobnie nie ma wsparcia w
                        nikim, więc żali się sąsiadkom.
                        • wiarusik Re: zycie,zycie 16.06.08, 14:07
                          ba,tam nie ma pampersa
                          jak zmieniac to cala posciel
            • filut Re: zycie,zycie 16.06.08, 07:44
              liisa.valo napisała:
              > ... Śmierć byłaby lepsza.

              Mój kolega jest mocno zaangażowanym wolontariuszem w hospicjum.
              Opowiadał, że pensjonariusze, w których JESZCZE TLI się świeczka
              żywota, często mówią że chcieliby JUŻ umrzeć....
              Prawie wszyscy zmieniają zdanie, gdy ta świeczka wyraźnie przygasa -
              modlą się o każdy dzień zycia;)
              • wiarusik Re: zycie,zycie 16.06.08, 14:08
                sasiad wyrywa sobie kropluwke
    • wiarusik Re: zycie,zycie 17.06.08, 20:08
      echhhhhh
      sasiad umrze chyba tej nocy
      muwie wam od dawna,ze zycie ciezkie,a wy mi nie wierzycie
      mam to w dupie,nie moja brocha
      wasz cyrk,wasze malpy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka