umowy

18.06.08, 23:06
Witam. po latach posuchy, J rozpoczal bujne zycie towarzyskie (zmienil prace). Ciesze sie, ze sie w koncu odnalazl. Waznie jest dla mnie tylko to, zebysmy sie nawzajem uaktualniali jesli nie bedziemy w domu na czas. Dzis kolejna impreza w pracy wiec mowie, ok, pusc tylko smsa jesli bedziesz po dziesiatej. Nie nie kotku, nigdzie nie ide, bede o siodmej. Jest po dziesiatej, telefonu nie odbiera, zero znaku zycia.

Co byscie zrobily? (zastanawiam sie, czy moja reakcja nie jest przesadzona - bardzo chetnie bym sie wyprowadzila dla swietego spokoju, tym bardziej ze dopiero dwa dni temu mielismy mala rozmowe o tym, ze to dla mnie wazne, zeby wiedziec).

Pozdrawiam
    • agatazieba Re: umowy 19.06.08, 01:07
      poczekać. marudzić jutro.
    • fotofirma baby są straszne 19.06.08, 08:56
      baby są straszne - muszą iedzieć i biedni faceci siedzą sobie na imprezie z
      telefonami w łapkach jak na smyczy. Żenada. Albo puszczasz go na impreze bo mu
      ufasz, albo nie po cholerę informace czy będzie o 8.00 czy 21.21?
    • iberia.pl Re: umowy ??? o czy Ty piszesz?n/t 19.06.08, 09:03

    • gupijasio Re: umowy 19.06.08, 09:03
      płacze pani słowikowa w domku na akacji bo pan słowik przed 10 tą
      miał byc na kolacji.....:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja