Dodaj do ulubionych

odszedl ode mnie

22.06.08, 21:47
mieszkalismy razem prawie rok spakowal sie i wyszedl nie odbiera telefonow
nie rozumiem
mielismy ostatnio nerwowy okres
on pisze prace magisterska, ja mam bardzo trudna sesje (2 kierunki)
bylo nerwowo ale radizlismy sobie
ja zylam tylko mysla ze za tydzien wsyztsko sie skonczy
on do konca miesiaca odda prace ja mam 27 ostatni egzamin i skoncza sie
rpoblemy bedzie jak dawniej
bo bylo dobrze
nie wiem co robic
nie moge sie wogole skupic
najgorsze ze on zostawil w mieszkaniu spro materialow do pracy swojej, u mnia
na komuterez tez sporo jeszcze rzeczy ma
i nie przychodzi po to wogole
nie wiem co robic
boje sie ze nie odda pracy na czas
Obserwuj wątek
    • smutna.anitka Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:07
      za kazdym razem kiedy slysze winde mysle ze to on
      dlaczego on to zrobil
      pomagalam mu jak moglam gotowalam podawalam jedzenie podwozilam przepisywalam prace
      ale ja tez mailam sowje problemy i czasem nerwy mi puszczaly ze musialam robic
      wszystko wszytsko
      martwic sie czy on cos zjadl czy wstal czy zdazyl na konsultacje wszytsko bylo
      na mojej glowie
      plus jeszcze moje dwa keirunki
      nerwy mi puszczaly
      a on odszedl
      • dziewice Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:10
        po co ci dumny buc facet co sie bedzie non stop obrazal? :)

        w zycoiiu sa rozne sytuacje i jak popuscil teraz to moze wrocil do mamy? :)
      • figgin1 Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 00:28
        smutna.anitka napisała:
        dlaczego on to zrobil
        > pomagalam mu jak moglam gotowalam podawalam jedzenie podwozilam przepisywalam p
        > race

        właśne dlatego
      • fotofirma Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 11:24
        zagłaskałaś na śmierć - wybrał taka za która on będzie się uganiał...
    • liisa.valo Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:10
      Odszedł? Czy wyprowadził się do końca miesiąca, żeby skończyć pracę?
      Bo ja może jestem za głupia, ale nie rozumiem.
      • niesforna.blondynka Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:12
        Za duzo bylo tego skakania, podtykania pod nos, podwożenia i
        włażenia w tyłek- to koleś poszedł w świdry. Kto szanuje służącą?
      • hambak_meri Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 06:49
        No, właśnie chodzi o zagłaskanie kota na śmierć. Jestem kobietą, ale jakby ktoś
        mnie tak kochał, to chyba długo bym nie wytrzymała...
    • smutna.anitka Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:15
      zle ze chcialm mu ulatwic zycie?
      zle ze chcialam pomoc?
      wyprowadzil sie nie odzywa sie wogole nie odbiera telefonow
      tak sie nie robi
      na koniec powiedzial tylko ze nie bylam dla niego wystarczajaco dobra
      i nie bylam cierpliwa
      • liisa.valo Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:16
        No pewno, nie byłaś wystarczająco dobra. Jeszcze trzeba było dupę
        podcierać gęsim piórkiem.
      • niesforna.blondynka Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:18
        Facetowi możesz ułatwić zycie raz na jakiś czas, a nie bez przerwy.
        Najpierw trzeba myśleć o sobie a potem o innych.
      • foxylaady Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:18
        ja to powiedział to olej go.
        nie proś o uczucia bo to na dobre Ci nie wyjdzie.
        I nie wydzwaniaj do niego!
      • figgin1 Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 00:29
        smutna.anitka napisała:

        > zle ze chcialm mu ulatwic zycie?

        tak


        > zle ze chcialam pomoc?

        tak
    • smutna.anitka Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:17
      nie wiem gdzie poszedl
      nie rozumiem tego
      tyle czasu poswiecilam dla kogos kto teraz tak mnie potrafi zostawic?
      bez slowa?
      z dnia na dzien?
      ufalam i wierzylam takiemu komus?
      wiazalam przyszlosc z czlowiekiem ktory gdy tylko pojawia sie problemy pakuje si
      ei wychodzi?
      • dziewice Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:20
        no to chyba sama rozumiesz o co chodzi :)

        zbierz sie jakos i ukierunkuj sily na to co faktycznie jest dla Ciebie wazne :)
      • perelka34 Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:21
        Bardzo ci wspólczuję może jednak odezwie sie pierwszy do ciebie chocby po swoje
        rzeczy wtedy z nim porozmawiaj nie krzycz na niego porozmawiaj z nim spokojnie i
        wszystko sobie wyjasnicie jak przyjdzie a napewno przyjdzie po swoje rzeczy bądż
        dobrej myśli.
        • p.o.suwak Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:23
          perelka34 napisała:

          > Bardzo ci wspólczuję może jednak odezwie sie pierwszy do ciebie
          chocby po swoje
          > rzeczy wtedy z nim porozmawiaj nie krzycz na niego porozmawiaj z
          nim spokojnie
          > i
          > wszystko sobie wyjasnicie jak przyjdzie a napewno przyjdzie po
          swoje rzeczy bąd
          > ż
          > dobrej myśli.
          A ma swój klucz?
    • smutna.anitka Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:18
      on tego nie widzial chyba jak ja sie poswiecam
      a ja to robilam bo go naprawde kochalam
      nieprzesypialam nocy zeby wsyztsko pogodzic
      :(
      nie wierze ze on jest az taki zly
      • liisa.valo Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:20
        Babo kochana, wykąp się i idź spać.
      • niesforna.blondynka Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:20
        Matko Boska! Masz nauczkę na przyszłość, aby się nie poświęcać.
    • smutna.anitka Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:21
      moze to glupie ale nawet teraz uwazam ze praca magisterska to najwazniejsza sprawa
      i chce zeby ja oddal
      ja mu pisalam duzo rzeczy i mam to u siebie na kompie chce zeby to zabral
      dlatego wydzwaniam
      bo w tych rozdzialach ktore ja pisalam sa jesczez rzeczy ktore tzreba uzupelnic
      • p.o.suwak Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:22
        smutna.anitka napisała:

        > moze to glupie ale nawet teraz uwazam ze praca magisterska to
        najwazniejsza spr
        > awa
        > i chce zeby ja oddal
        > ja mu pisalam duzo rzeczy i mam to u siebie na kompie chce zeby to
        zabral
        > dlatego wydzwaniam
        > bo w tych rozdzialach ktore ja pisalam sa jesczez rzeczy ktore
        tzreba uzupelnic

        To uzupełnij czym predzej mu prześlij
      • foxylaady Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:23
        Anitko
        to duży chłopiec i mamusi (drugiej w postaci Twej osoby)NIE POTRZEBUJE!

        To jego praca magisterska.Odda jak będzie chciał.
      • liisa.valo Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:26
        Ja pie.., kobieto, czy ty siebie słyszysz? Tak, napisz mu pracę,
        zanieś w zębach na kolanach i paluszek w dupce trzymaj - tylko
        prosto. Weź idź spać, albo się upij, albo walnij głową w ścianę i
        się zastanów co ty ze sobą i z siebie robisz!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • niesforna.blondynka Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:27
        smutna.anitka napisała:

        > moze to glupie ale nawet teraz uwazam ze praca magisterska to
        najwazniejsza spr
        > awa
        > i chce zeby ja oddal
        > ja mu pisalam duzo rzeczy i mam to u siebie na kompie chce zeby to
        zabral
        > dlatego wydzwaniam
        > bo w tych rozdzialach ktore ja pisalam sa jesczez rzeczy ktore
        tzreba uzupelnic

        Troll ani chybi:)
        Dziewczyno to jego praca magisterska i on się powinien tym
        przejmować, a nie Ty. Ale jak chcesz to rób dalej z siebie kretynkę.
        • eeela Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 03:04
          > Troll ani chybi:)

          Może troll, a może i nie troll.

          Ja pamiętam siebie w podobnym stanie. Aż mi głupio, jak sobie dziś przypominam.
    • smutna.anitka Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:28
      on twierdzi ze ja jestem egoistka ze ja go zadreczalam swoimi problemami (np ze
      mam duzo nauki ze boje sie ze sie nie wyrobie) ze ja ciagle czegos od niego
      chcialam (zeby zjadl, zeby wstal, czasem nawet zeby mi w czyms pomogl albo po
      drodze zrobil zakupy)
      i ja to znosilam bo wiedzialam jak wanza jest ta praca
      przyznaje czasem nerwy mi puszczaly czasem krzyknelam
      czasem sie rozplakalam z bezsilnosci
      ale z tego co powiedzial przez wyjsciem ja jestem hietseryczka i to wsyztko moja
      wina a on byl zawsze w porzadku
      • liisa.valo Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:29
        Nie, to jest troll... To niemożliwe, żeby takie durne się narodziło
        z ludzkich istot...
    • smutna.anitka Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:31
      wiem wiem to upokarzajace bylo
      ale ja na to inaczej patrzylam
      ja msylalam ze w zwiazku sa lepsze i gorsze chwile
      i ze najwazniejsze jest sobie pomagac
      ze kazdy ma kryzys czasem
      i w zwiazku o to chodzi zeby w takiej sytuacji przemilczec, zagryzc zeby i
      zaczekac na lepsza chwile, pomoc, podac, pocieszyc,
      tak myslalam,
      myslalam ze w zwiazku tak sie robi
      i myslalam ze sie ta nerwowka skonczy jak skonczy sie sesja
      • liisa.valo Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:34
        Czy mógłby mnie ktoś podtrzymać?
    • smutna.anitka Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:35
      chcialam sie komus pozalic
      z boku rzeczywiscie to wyglada dziwnie
      wyglada to beznadziejnie
      ale ja naprawde chcialam dobrze
      myslalam ze jego ostatnie humory to wynik stresu
      nie wiem co robic
    • smutna.anitka Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:37
      mysle tak sobie teraz
      ze on nie zdazyl z praca
      czul duza presje z moejej strony
      i wyprowadzil sie zeby miec wymowke ze nie zdazyl bo musial sie przeprowadzac,
      bo nie mial wsyztskim materialow
      to wygodna wymowka
      i cala odpowiedzialnosc za niepowodzenie spadnie na mnie
      • foxylaady Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:41
        a Ty weź tą odpowiedzialność na siebie i jeszcze idź chłopa przeproś,że uniemożliwilaś mu oddanie pracy.

        Wiesz przykro mi to pisać.Ale ja mu się wcale nie dziwię,że odszedł.
        Sama nie chciałabym być z kimś kto tak mało ceni siebie.
    • smutna.anitka Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:47
      on twierdzi ze mam mnie dosc ze jestem histeryczka i egoistka
      czyli cos calkiem odwrotnego...
      ja wiem ze ani nie jestem egoistka
      owszem czasem nerwy mi puszczaja i krzycze i placze
      ani tez nie cenie siebie nisko
      wrecz przeciwnie
      znam sowje mozliwosci i stawiam sobie wysoko poprzeczke
      jestem ambitna
      i wlasnie znajac swoje mozliwosci chcialam mu pomoc z praca
      moze za duza presje na niego wywieralam
      chcialam zeby po prostu mial to za soba
      juz 2 razy przedluzal etrmin oddania pracy
      ehhh

      • liisa.valo Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:51
        > on twierdzi ze mam mnie dosc ze jestem histeryczka i egoistka

        Zaczynam faceta rozumieć.
    • smutna.anitka Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 22:55
      dlaczego uwazasz ze jestem egoistka?
      czy uwazasz ze nie mialam powodow do nerwow?
      • liisa.valo Re: odszedl ode mnie 22.06.08, 23:07
        Uważam, że jesteś albo histeryczką, albo trollem, mało tego, nie
        czytasz co do ciebie piszą, więc nie wiem, po kiego grzyba zakładasz
        wątek, skoro odpowiedzi nic nie znaczą.
    • figgin1 Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 00:32
      współczuję twojemu facetowi. rok mieszkał z nadopiekuu€ńczą histeryczką
    • evula Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 06:43
      Powiem tak: po prostu uznał, że nie chce juz się z Tobą spotykac. Tak po prostu
      zdecydował. Jaka była przyczyna, wie on sam. Ale nie dociekaj, nie wydzwaniaj,
      nie proś go nic, o żadne wyjaśnienia. Wiem, że jest Ci przykro i czujesz się
      porzucona, ale nie zmienisz tej sytuacji już w żaden sposób. Twoje ewentualne
      prosby, dopytywania, próby nacisku na powrót odniosą tylko odwrotny skutek.
      Są tacy ludzie, którzy odchodzą bez wyjaśnien, bo po prostu pewnego dnia uznają,
      że chcą isc inną drogą. Wiem coś o tym, bo sama tak kiedys zrobiłam i cieszyłam
      się, ze tamta osoba mnie zrozumiała, nie nalegała, nie pisała i nie dzwoniła. Ty
      tez musisz to zrozumiec...
      • cloclo80 Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 15:44
        Dwa fakultety > jeden fakultet.
        Kto by chciał mieszkać z mądralą?
    • conena moja rada 23.06.08, 10:50
      musisz pojechać do jego rodziców, najważniejsze aby byli przy rozmowie oboje,
      powiedzieć jego rodzicom dokładnie to samo co tu nam napisałaś i żądać od nich
      pomocy. w końcu tu chodzi o szczęście ich syna! możesz także poprosić swoich
      rodziców aby przeprowadzili z nim rozmowę, aby mu uświadomić jak wiele może
      stracić.
      na Twoim miejscu czekałabym pod jego pracą albo uczelnią, od biedy może być nowe
      miejsce zamieszkania, ale tam będzie niewielu świadków i usiłowałabym rozmawiać
      z nim. możesz mu kupić kwiaty, płacz będzie elementem wzbudzającym refleksję,
      prawdopodobnie otoczenie także zaangażuje się w sytuację i wesprze Ciebie.
      pisałaś do niego mejla? na co czekasz!
      POWODZENIA, TRZYMAM KCIUKI.
      • kaczmaa Re: moja rada 23.06.08, 13:43
        Koleżanka z góry dobrze mówi
        • papierowa.szklanka Re: moja rada 23.06.08, 13:45
          poważnie, czy się zbijacie?
          • conena Re: moja rada 23.06.08, 15:48
            jak to mawia Al Gore "I'm super cereial" ;]
        • vader.darth Re: moja rada 23.06.08, 14:31
          wpiszcie mu uwagę w dzienniczku,
          a Ty zobacz czy napewno zabrał ciepłe skarpetki i majtki bo jak bedzie dymał
          jakąś w plenerze to sie przeziebi biedaczysko
    • li_lah Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 14:28
      hahahaha gosc cie rzucil, zostawil w domu jakies smieci, bo mu sie nawet ich
      wyniesc nie chcialo i ta puenta mnie rozpie.rdoliła:"boje sie ze nie odda pracy
      na czas" :D:D:D:D jestes wielka..moja rada:troche szacunku do samej siebie. to
      koniec.masakritos.....skad sie biora takie dziewczyny? zejdz na ziemie
      • vader.darth Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 14:32
        powinna zdać pracę za niego:)
        • li_lah Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 14:39
          ja po prostu nie wierze w to co czytam, dolozylam sobie do tego pierwszego pare
          kolejnych postow, i autorka watku poraza mnie ...... tu wykropkuje bo nie chce
          jej az tak obrazac..jejku dziecko drogie obudź sie. faceic tacy są!!! im glupsza
          i bardziej usłużna laska tym bardziej nia sponiewierają. chcesz zeby cie tak
          traktowal???????????? litosci:!!!!! ja z kims kto wyszedl bez slowa nie
          chcialabym zamienic do konca zycia ani jednego zdania wiecej! gdzie twoja godnosc??
          • vader.darth Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 14:41
            może trzeba zaptac czy podstawuwke to juz skończyli ?
            Mieszkanie razem osób niedorozwinietych emocjonalnie powinno byc karane zbiorem
            truskawek przez sezon.
    • cloclo80 Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 15:43
      Im więcej fakultetów tym trudniej będzie kogoś znaleźć.
      Jednego już odszedł, więcej nie będzie.
      W końcu facet z trzema fakultetami to rzadkość.
      • vader.darth Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 15:46
        dlaczego rzadkość? JAM JEST 2 i trzeci we wrześniu!!! ale to z czystej
        przyjemnosci studiowania - lubię
        • stedo Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 16:05
          I chodzisz ze swoją na babskie filmy?Unikat wprost!;))
          • vader.darth Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 17:12
            staram się jak mogę - może dlatego że określenie "moja" jest przechodnie... i
            musze się starać

            pozatym wczoraj oglądalismy odcinek serialu z problemem jak to pani nie chciała
            panu loda robić i długo potem dyskutowalismy na temat a potem ....
            • p.o.suwak Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 19:03
              vader.darth napisał:
              pani nie chciała
              > panu loda robić ??????

              Kaprawego miał??
    • minasz Re: odszedl ode mnie 23.06.08, 16:00
      jak ma troche rozumu to oleje cie na zawsze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka