agassia
23.09.03, 23:46
Słuchajcie, nie wiem, co się porobiło, ale zaczyna mnie irytować pewna
sprawa. Chodzi o odsłonięte brzuszyska panienek. Nie ładne, płaskie brzuszki,
na które miło popatrzeć, albo takie, o których kiedyś mówiła słodka partnerka
Bruca Willisa w "Pulp Fiction", tylko właśnie brzuszyska, wylewające się z
biodrówek, tworzące "kiełbaski" pod obcisłymi topami, sprawiające, że ma się
ochotę zafundować właścicielce kurs odchudzający i fitness. Rozumiem, że
należy się leczyć z kompleksów, że na niektórych facetów działają takie
rubensowskie kształty, ale czy odrobina samokrytycyzmu nie byłaby wskazana w
radykalnych przypadkach? Trzeba umieć tuszować niedoskonałości, a nie narażać
innych na takie stresujące widoki! Ja przyznaję się bez bicia, że mam
wystający brzuch, a jak siadam to brzuszek miło ogrzewa mi kolana :), ale
naprawdę mam świadomość, że moje brzucho wystawione na widok publiczny
przyniosło by mi więcej powodów do "kompleksowania", jak mawiają Rosjanie.
Teraz nadchodzi sezon grzewczy, ale na Boga, dziewczyny, zadbajcie o to, żeby
w przyszłym roku ten koszmar się nie powtórzył!
Pozdrawiam!
Agassia