Dodaj do ulubionych

gołe brzuchy

23.09.03, 23:46
Słuchajcie, nie wiem, co się porobiło, ale zaczyna mnie irytować pewna
sprawa. Chodzi o odsłonięte brzuszyska panienek. Nie ładne, płaskie brzuszki,
na które miło popatrzeć, albo takie, o których kiedyś mówiła słodka partnerka
Bruca Willisa w "Pulp Fiction", tylko właśnie brzuszyska, wylewające się z
biodrówek, tworzące "kiełbaski" pod obcisłymi topami, sprawiające, że ma się
ochotę zafundować właścicielce kurs odchudzający i fitness. Rozumiem, że
należy się leczyć z kompleksów, że na niektórych facetów działają takie
rubensowskie kształty, ale czy odrobina samokrytycyzmu nie byłaby wskazana w
radykalnych przypadkach? Trzeba umieć tuszować niedoskonałości, a nie narażać
innych na takie stresujące widoki! Ja przyznaję się bez bicia, że mam
wystający brzuch, a jak siadam to brzuszek miło ogrzewa mi kolana :), ale
naprawdę mam świadomość, że moje brzucho wystawione na widok publiczny
przyniosło by mi więcej powodów do "kompleksowania", jak mawiają Rosjanie.
Teraz nadchodzi sezon grzewczy, ale na Boga, dziewczyny, zadbajcie o to, żeby
w przyszłym roku ten koszmar się nie powtórzył!
Pozdrawiam!
Agassia
Obserwuj wątek
    • Gość: Triss Merigold Re: gołe brzuchy IP: *.acn.waw.pl 23.09.03, 23:57
      Po pobycie w USA to dopiero można nabawić się obrzydzenia do ton sadła
      przewalających się radośnie i bezkompleksowo po ulicach, plażach i sklepach.
      Mnie ta moda na odsłonięte brzuchy irytuje (chociaż sama mam płaski) zwłaszcza
      w połączeniu z przekłutym pępkiem. Nie wiem czemu ale dla mnie to takie
      niesmaczne. W ogóle lansowana moda mi nie odpowiada, to skrzyżowanie dziewczyny
      kowboja i pasterką i hippie. Wracając do gołych brzuchów to wygląda w miarę
      estetycznie u b. młodych dziewcząt, laska koło trzydziestki idąca tak w biały
      dzień wygląda trochę śmiesznie (do klubu czy pubu wieczorem to co innego).
      • Gość: Minimum estetyki Re: gołe brzuchy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.03, 01:03
        Macie rację oczywiście.Nieraz już to pisałem.
      • rose2 Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:54
        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

        > Po pobycie w USA to dopiero można nabawić się obrzydzenia do ton sadła
        > przewalających się radośnie i bezkompleksowo po ulicach, plażach i sklepach.
        > Mnie ta moda na odsłonięte brzuchy irytuje (chociaż sama mam płaski)
        zwłaszcza
        > w połączeniu z przekłutym pępkiem. Nie wiem czemu ale dla mnie to takie
        > niesmaczne. W ogóle lansowana moda mi nie odpowiada, to skrzyżowanie
        dziewczyny
        >
        > kowboja i pasterką i hippie. Wracając do gołych brzuchów to wygląda w miarę
        > estetycznie u b. młodych dziewcząt, laska koło trzydziestki idąca tak w biały
        > dzień wygląda trochę śmiesznie (do klubu czy pubu wieczorem to co innego).

        Sama masz plaski.. Bardzo przydala nam sie ta informacja.
        Ja na twoim miejscu pozazdroscilabym im tego ze maja mniej stresu. Widzisz
        jeden jest gruby bo sie zaniedbal, drugi jest chory a trzeci ma taka "urode",
        co nie oznacza, ze nie moze zalozyc biodrowek czy krotkiej bluzeczki, nikogo
        nie interesuje to ze Tobie sie nie podoba.
    • Gość: Rubens A odwal sie od puszystych. IP: *.tnt39.ewr3.da.uu.net 24.09.03, 01:11
      viva !!! puszyste
      • niedzwiedziczka Re: A odwal sie od puszystych. 24.09.03, 09:50
        Te, Rubens! JA też jestem puszysta, ale mam poczucie estetyki i nie obnoszę się
        z moją puszystością.
    • niedzwiedziczka Re: gołe brzuchy 24.09.03, 09:53
      Zacytuję tylko Sofię Loren, którą krytykowano za nosze nie w wieku 50 lat
      spódniczek mini:"Uważam, że mam większe prawo do noszenia mini od grubych
      amerykańskich nastolatek!" I miała kobieta świętą rację, bo figurę ma niezłą, a
      nogi zgrabniutkie. Każdy powinien nosić to, w czym dobrze wygląda, a nie to, co
      akurat jest modne.
      • sagan2 Re: gołe brzuchy 24.09.03, 09:58
        niedzwiedziczka napisała:

        > Każdy powinien nosić to, w czym dobrze wygląda, a nie
        > to, co akurat jest modne.

        przepraszam, ale kazdy powinien nosic to, na co ma ochote
        (o ile czyste...). my mozemy najwyzej nie_patrzec i
        pokrytykowac troszke... byle nie na glos...
        • raszefka Re: gołe brzuchy 24.09.03, 21:08
          A musi być koniecznie czyste? A jeśli ktoś MA OCHOTE na brudne?? :)
      • goga.74 Re: gołe brzuchy 24.09.03, 12:00
        >Każdy powinien nosić to, w czym dobrze wygląda, a nie to, co
        > akurat jest modne.
        A jesli komus wcale nie zalezy na tym, zeby dobrze wygladac?
    • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 12:39
      Najgorsze, że w to lato, widziałem na ulicach całą masę nagich brzuchów w
      ciąży... Obrzydlistwo.
      • Gość: Triss Merigold Re: gołe brzuchy IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 12:48
        Dla mnie to obrzydliwe i niesmaczne. Nie chodzi o to, żeby kobieta w ciąży
        ubierała się w worek, są piękne dzianiny, sukienki, ale żeby nie epatowała
        wydętym brzuchem w miejscach publicznych. To samo dotyczy panów na ulicy dużego
        miasta bez koszul albo w koszulkach na ramiączkach odsłaniających owłosienie.
        • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 12:56
          Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

          > Dla mnie to obrzydliwe i niesmaczne. Nie chodzi o to, żeby kobieta w ciąży
          > ubierała się w worek, są piękne dzianiny, sukienki, ale żeby nie epatowała
          > wydętym brzuchem w miejscach publicznych. To samo dotyczy panów na ulicy
          dużego
          >
          > miasta bez koszul albo w koszulkach na ramiączkach odsłaniających owłosienie.

          Oj z tym owłosieniem to chyba trochę przesadzasz... A co owłosiony facet ma
          robić w upalny dzień? Nie dość, żę sierść grzeje, to jeszcze długi rękaw?
          • Gość: Triss Merigold Re: gołe brzuchy IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 13:10
            Na plaży, w lesie, na deptaku ludzie w jakimś negliżu mi nie wadzą ale w
            zatłoczonym autobusie bycie wciśniętym w niemyte kudły na piersi jakiegoś
            gościa jest niefajne. Poza tym uczono mnie, że strój powinien być dostosowany
            do okazji i pory dnia a do mnie kiedyś taki kolo w koszulce bez rękawów i
            spodniach od dresu przyszedł na zajęcia (w biały dzień, publiczna uczelnia) i
            jak miałam zwrócić uwagę?
            • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 13:14
              Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

              > Na plaży, w lesie, na deptaku ludzie w jakimś negliżu mi nie wadzą ale w
              > zatłoczonym autobusie bycie wciśniętym w niemyte kudły na piersi jakiegoś
              > gościa jest niefajne.

              Zatem problemem są nie kudły, ale tłok w środkach komunikacji miejskiej

              > Poza tym uczono mnie, że strój powinien być dostosowany
              > do okazji i pory dnia a do mnie kiedyś taki kolo w koszulce bez rękawów i
              > spodniach od dresu przyszedł na zajęcia (w biały dzień, publiczna uczelnia) i
              > jak miałam zwrócić uwagę?

              Co do uczelni nie będę się wypowiadał, ale w upał na ulicy to jednak inna
              sprawa...
            • kociamama Re: gołe brzuchy 24.09.03, 13:31


              > Na plaży, w lesie, na deptaku ludzie w jakimś negliżu mi nie wadzą ale w
              > zatłoczonym autobusie bycie wciśniętym w niemyte kudły na piersi jakiegoś
              > gościa jest niefajne. Poza tym uczono mnie, że strój powinien być
              dostosowany
              > do okazji i pory dnia a do mnie kiedyś taki kolo w koszulce bez rękawów i
              > spodniach od dresu przyszedł na zajęcia (w biały dzień, publiczna uczelnia)
              i
              > jak miałam zwrócić uwagę?

              a jakie masz prawo do zwracania komus uwagi a propos stroju? To chyba
              niegrzeczne, a jak wynika z Twoich postow masz sie za osobe kulturalna...
              Stroj powinien byc przede wszystkim wygodny i schludny. W tym dresie i
              koszulce nie ma chyba nic zlego , o ile ten koles nie przyszedl po jakims
              forsownym treningu bez prysznica...
              • diab.lica Re: gołe brzuchy 24.09.03, 14:13
                > W tym dresie i
                > koszulce nie ma chyba nic zlego , o ile ten koles nie przyszedl po jakims
                > forsownym treningu bez prysznica...

                w tym jest _cos zlego_. uczelnia to nie plaza.
      • niedzwiedziczka Re: gołe brzuchy 24.09.03, 13:19
        A mnie akurat ładny pękaty od dzidziusia brzuszek nie
        przeszkadza.
        • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 13:21
          niedzwiedziczka napisała:

          > A mnie akurat ładny pękaty od dzidziusia brzuszek nie
          > przeszkadza.

          Jeżeli byłby ładny, to pewnie też by mi nie przeszkadzał.
      • kociamama Re: gołe brzuchy 24.09.03, 13:26
        mike_mike napisał:

        > Najgorsze, że w to lato, widziałem na ulicach całą masę nagich brzuchów w
        > ciąży... Obrzydlistwo.



        Nie wiem co jest obrzydliwego w brzuchu kobiety w ciazy. To naturalne, poza
        tym kobiecie w ciazy tez moze byc goraco (tak jak owlosionemu facetowi).
        • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 13:30
          kociamama napisała:

          > mike_mike napisał:
          >
          > > Najgorsze, że w to lato, widziałem na ulicach całą masę nagich brzuchów w
          > > ciąży... Obrzydlistwo.


          >
          > Nie wiem co jest obrzydliwego w brzuchu kobiety w ciazy. To naturalne, poza
          > tym kobiecie w ciazy tez moze byc goraco (tak jak owlosionemu facetowi).

          Dla kobiet zapewne nie ma, ale dla mężczyzn (przynajmniej ich części) brzuch w
          zaawansowanej ciąży obcej kobiety to nie za ładny widok. Podobnie jak karmiąca
          piersią w supermarkecie.
          Owłosieni faceci z wielkimi brzuchami od piwa raczej nie wystwiają brzuchów na
          widok publiczny...
          • kociamama Re: gołe brzuchy 24.09.03, 13:35
            mike_mike napisał:

            >
            >
            > Dla kobiet zapewne nie ma, ale dla mężczyzn (przynajmniej ich części) brzuch
            w
            > zaawansowanej ciąży obcej kobiety to nie za ładny widok. Podobnie jak
            karmiąca
            > piersią w supermarkecie.
            > Owłosieni faceci z wielkimi brzuchami od piwa raczej nie wystwiają brzuchów
            na
            > widok publiczny...


            Wystawiaja... Zdarza im sie, no i co z tego. Jak cos Ci lub mi sie nie podoba
            mozemy nie patrzec. Tak samo mozna by ocenic wszelkie inne elementy garderoby
            i czesci ciala. Mi sie np. nie podobaja faceci w gajerach, szczegolnie latem,
            jak pot zalewa plecy i pachy, a tu koszula, krawat marynarka, brzuch wystaje,
            bo koszula wepchnieta w spodnie, to mam postulowac zeby ubierali sie inaczej??
            Albo kazac lysym nosic peruki?
            A jak ktos ma nadwage to niech w ogole siedzi w domu, bo razi... Nie popadajmy
            w paranoje.

            Pozdrawiam,
            Kociamama.
            • Gość: Triss Merigold Re: gołe brzuchy IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 14:11
              Dosyć paranoi, że wszystko wypada! Nie wypada iść w szortach i koszuli w kratę
              do opery (widziałam), w dresie na wykład czy do teatru, w dżinsach na egzamin
              wstępny (właśnie jestem po rekrutacji na wieczorowe i komentowaliśmy sobie w
              komisji rozkoszne panienki w dżinsowych mundurkach i przezroczystych
              bluzeczkach). Nie wypada rozumiecie ludzie? Tak jak nie wypada pluć na podłogę,
              kląć publicznie, palić w autobusie. Dosyć niby tolerancji.Nie wypada obnażać
              się publicznie a chodzenie bez koszuli poza plażą czy basenem jest niesmaczne
              nawet jak ktoś jest zbudowany jak młody bóg.
              • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 14:16
                Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                > Dosyć paranoi, że wszystko wypada! Nie wypada iść w szortach i koszuli w
                kratę
                > do opery (widziałam), w dresie na wykład czy do teatru, w dżinsach na egzamin
                > wstępny (właśnie jestem po rekrutacji na wieczorowe i komentowaliśmy sobie w
                > komisji rozkoszne panienki w dżinsowych mundurkach i przezroczystych
                > bluzeczkach).

                No co, gdyby komisja była płci męskiej to sukces murowany. Żaden normalny
                mężczyzna nie przepuści przeźroczystej bluzeczce...
                Kobiety (zwłaszcza kiedy mają co pokazać), mogą chodzić w przeźroczystych
                bluzeczkach zawsze i wszędzie!
                • diab.lica Re: gołe brzuchy 24.09.03, 14:19
                  > Kobiety (zwłaszcza kiedy mają co pokazać), mogą chodzić w przeźroczystych
                  > bluzeczkach zawsze i wszędzie!

                  jasne. niech zyja mini, wysokie obcasy i przezroczyste bluzeczki. zawsze i
                  wszedzie. zarowno na dyskoteke jak i na pogrzeb.
                  • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 14:21
                    diab.lica napisała:

                    > > Kobiety (zwłaszcza kiedy mają co pokazać), mogą chodzić w przeźroczystych
                    > > bluzeczkach zawsze i wszędzie!
                    >
                    > jasne. niech zyja mini, wysokie obcasy i przezroczyste bluzeczki. zawsze i
                    > wszedzie. zarowno na dyskoteke jak i na pogrzeb.

                    Dokładnie wyraziłaś moją myśl w tym temacie.
                • Gość: Triss Merigold Re: gołe brzuchy IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 14:27
                  Komisja była głównie płci męskiej (byłam jedyną kobietą). Epatowanie
                  seksualnością i luzem jest fajne przy innych - nieoficjalnych okazjach. Nadal
                  uważam, że strój powinien być dostosowany do okoliczności a wszechobecny luz
                  przekłada się negatywnie na obyczaje.
                  • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 14:32
                    Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                    > Komisja była głównie płci męskiej (byłam jedyną kobietą). Epatowanie
                    > seksualnością i luzem jest fajne przy innych - nieoficjalnych okazjach. Nadal
                    > uważam, że strój powinien być dostosowany do okoliczności a wszechobecny luz
                    > przekłada się negatywnie na obyczaje.

                    Konserwatywna pani wykładowca na wyższej uczelni... Jednak luz to luz.
                    Prznajmniej zdrowiej dla psychiki, niż przejmowanie się tym, że panienka na
                    egzaminie w przeźroczystej bluzeczce...
                    • Gość: Triss Merigold Re: gołe brzuchy IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 14:41
                      Czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że strojem okazuje się szacunek i zrozumienie
                      sytuacji? Komisja była w garniturach + ja w sukience i zapiętej marynarce. Było
                      gorąco ale nikomu nawet nie przyszło do głowy, żeby pojawić się w szortach.
                      Dlaczego? Ze względu na oficjalne okoliczności, ze względu na to, że jest to
                      nasze miejsce pracy i z powodu szacunku dla osób zdających. Dlaczego jak
                      pójdziesz w majtkach lub kostiumie kapielowym do kościoła/meczetu/
                      muzeum/synagogi to Cię wyproszą? Właśnie ze względu na nieodpowiedni
                      ubiór.Jeśli tego nie pojmujesz to zakładam, że chowałeś/łaś się w lesie i nie
                      odróżniasz luzu od chamstwa.
                      • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 14:45
                        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                        > Czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że strojem okazuje się szacunek i zrozumienie
                        > sytuacji? Komisja była w garniturach + ja w sukience i zapiętej marynarce.
                        Było
                        >
                        > gorąco ale nikomu nawet nie przyszło do głowy, żeby pojawić się w szortach.
                        > Dlaczego? Ze względu na oficjalne okoliczności, ze względu na to, że jest to
                        > nasze miejsce pracy i z powodu szacunku dla osób zdających. Dlaczego jak
                        > pójdziesz w majtkach lub kostiumie kapielowym do kościoła/meczetu/
                        > muzeum/synagogi to Cię wyproszą? Właśnie ze względu na nieodpowiedni
                        > ubiór.Jeśli tego nie pojmujesz to zakładam, że chowałeś/łaś się w lesie i nie
                        > odróżniasz luzu od chamstwa.

                        Szacunek okazuje się zachowaniem. Czy strojem... Oczywiście, przeginając w
                        sposób opisany przez Ciebie (kąpielówki do meczetu) okazuje się jego brak. Ale
                        gustowna przeźroczysta bluzeczka nie jest oznaką braku szacunku w żadnym razie.
                        • sagan2 Re: gołe brzuchy 24.09.03, 14:48
                          mike_mike napisał:

                          > Ale gustowna przeźroczysta bluzeczka nie jest oznaką
                          > braku szacunku w żadnym razie.

                          a goly brzuch ciezarnej, ktora w upal nosi "nie swoje"
                          dodatkowe 10 kilo?...
                          • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 14:51
                            sagan2 napisała:

                            > mike_mike napisał:
                            >
                            > > Ale gustowna przeźroczysta bluzeczka nie jest oznaką
                            > > braku szacunku w żadnym razie.
                            >
                            > a goly brzuch ciezarnej, ktora w upal nosi "nie swoje"
                            > dodatkowe 10 kilo?...

                            Oj Sagan, lubisz odwracać kota ogonem. Napisałem, że razi mnie widok gołego
                            brzucha w ciąży. Nic na temat braku szacunku. Zresztą co tu mówić o szacunku,
                            skoro nawet nie znałem tej osoby...
                            Mnie to razi, co nie znaczy, że nie mogą sobie kobitki pokazywać swoich
                            brzuchów na dwa tygodnie przed porodem...
                            • rose2 Re: gołe brzuchy 24.09.03, 14:56
                              widzisz mike tak jak ciebie razi goly brzuch ciezarnej, kogos moze razic
                              owlosiony facet w koszulce na ramiaczkach.

                              Toleruje wszystko oprocz smrodu!!!
                              • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:02
                                rose2 napisała:

                                > widzisz mike tak jak ciebie razi goly brzuch ciezarnej, kogos moze razic
                                > owlosiony facet w koszulce na ramiaczkach.
                                >
                                > Toleruje wszystko oprocz smrodu!!!
                                >

                                OK, ale rozmawialiśmy właśnie o szacunku...
                                • rose2 Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:06
                                  chyba dla samego siebie...
                                  • raszefka Re: gołe brzuchy 24.09.03, 21:53
                                    Tylko to nam zostaje. Na szacunek innych nie można już liczyć? :)
                      • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 14:46
                        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                        > Czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że strojem okazuje się szacunek i zrozumienie
                        > sytuacji? Komisja była w garniturach + ja w sukience i zapiętej marynarce.

                        I pewnie siedziałaś sztywno jakbyś kij od miotły połknęła...
                      • rose2 Re: gołe brzuchy 24.09.03, 14:48
                        No no daleko idace teorie, ze tak powiem. Moze stworzycie jakies zasady typu co
                        najlepiej ubrac na spacer po deptaku w Miedzyzdrojach, zakaz noszenia koszulek
                        na ramiaczkach dla facetow z nadmiernym owlosieniem, zakaz noszenia biodrowek
                        przy BMI powyzej 24, wiecej pomyslow?
                        Szkoda mi was!
                        • Gość: Triss Merigold Re: gołe brzuchy IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 15:03
                          To nie są daleko idące teorie z mojej strony ale próba przypomnienia, że
                          jeszcze nie tak dawno bardziej zwracano uwagę (zwłaszcza młodym ludziom) na to
                          jak wypada się ubierać. Co do reguł - nadal istnieją - jak dostajesz
                          zaproszenie na uroczystość do np. ambasady (koktajl, kolacja, koncert itd.) to
                          jest w nim zaznaczony jaki strój jest wymagany i jakoś kulturalnych ludzi nie
                          boli, że są zmuszani do założenia ciemnego garnitury czy smokingu. Szacunek
                          wbrew pozorom okazuje się również strojem: na pogrzebie osoba w różowych
                          powiewnościach z pewnością zostałaby skrytykowana; podobnie jak wykładowca w
                          szortach i plażowych klapkach na terenie uczelni podczas pracy. Powtarzam: luz
                          mylony jest ze zwykłym tumiwsizmem i chamstwem.
                          • rose2 Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:10
                            tak, ale po co te wywody, co ma wspolnego kolacja w ambasadzie czy pogrzeb, z
                            golym brzuchem w tramwaju tudziez na ulicy.
                            A u mnie wykladowca przychodzil w szortach na wyklady i w sandalach bez
                            skarpetek, raz przyszedl w japonkach (byl gruby i po 50tce) a mimo wszystko
                            szalenie go lubilismy :o))
                            • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:12
                              rose2 napisała:

                              > tak, ale po co te wywody, co ma wspolnego kolacja w ambasadzie czy pogrzeb, z
                              > golym brzuchem w tramwaju tudziez na ulicy.
                              > A u mnie wykladowca przychodzil w szortach na wyklady i w sandalach bez
                              > skarpetek,

                              O przepraszam, do sandałów nie zakłada się skarpetek.
                              • rose2 Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:18
                                teraz tak, ale jak ja studiowalam, to sie zakladalo. Jak widac czasy sie
                                zmieniaja. Pamietam ze niektorzy gruboskorni komentowali jego duze
                                paluchy :o))) No coz mozna i tak. Facet byl super pedagogiem i tyle, duzo nas
                                nauczyl, a jego ubior mi wisial ze tak powiem.
                                • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:23
                                  rose2 napisała:

                                  > teraz tak, ale jak ja studiowalam, to sie zakladalo. Jak widac czasy sie
                                  > zmieniaja. Pamietam ze niektorzy gruboskorni komentowali jego duze
                                  > paluchy :o))) No coz mozna i tak. Facet byl super pedagogiem i tyle, duzo nas
                                  > nauczyl, a jego ubior mi wisial ze tak powiem.

                                  Widać facet był sporo większy od Ciebie, skoro jego ubiór Ci wisiał...
                                  • rose2 Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:25
                                    nie bierz wszystkiego tak doslownie
                                    • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:26
                                      rose2 napisała:

                                      > nie bierz wszystkiego tak doslownie

                                      Poza tym bardziej porowanie byłoby "na mnie wisiały" zamaist "mi wisiały"
                                      • rose2 Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:31
                                        No tak, a slyszales taki kawal ( a moze prawda, nie wiem)

                                        Informacja na lotnisku, przy ogrodzeniu na koncu pasa startowego:
                                        Czy wiesz ze pilot ma ograniczone pole widzenia, moze cie przeleciec i nawet
                                        tego nie zauwazy....
                                        to tak odnosnie gramatyki
                                        • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:35
                                          Strzeż się pociągu...
                            • diab.lica Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:16
                              > tak, ale po co te wywody, co ma wspolnego kolacja w ambasadzie czy pogrzeb,
                              z
                              > golym brzuchem w tramwaju tudziez na ulicy.

                              bo dyskusja zeszla na inne tematy.

                              > A u mnie wykladowca przychodzil w szortach na wyklady i w sandalach bez
                              > skarpetek, raz przyszedl w japonkach (byl gruby i po 50tce) a mimo wszystko
                              > szalenie go lubilismy :o))

                              mogliscie go sobie lubiec, moze byl tez swietnym fachowcem ale jego stroj byl
                              nieakceptowalny.
                              • rose2 Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:23

                                > mogliscie go sobie lubiec, moze byl tez swietnym fachowcem ale jego stroj byl
                                > nieakceptowalny.

                                No jasne "nieakceptowalny", przez kogo? W sumie to nie powinni go wposcic na
                                katedre :o)))
                                • diab.lica Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:36
                                  > No jasne "nieakceptowalny", przez kogo? W sumie to nie powinni go wposcic na
                                  > katedre :o)))
                                  >

                                  w sumie moze ktos powinien mu zwrocic uwage :-)

                                  myslalam, ze pewne rzeczy sa oczywiste. najwyrazniej uczono mnie w domu
                                  roznych dziwnych rzeczy. ze posilki je sie przy pomocy sztucciow a nie
                                  palcami, ze na pogrzeb ubiera sie na czarno, ze na zajeciach nie zuje sie gumy
                                  a do pracy nalezy sie ubrac inaczej niz na plaze.

                                  • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:37
                                    diab.lica napisała:

                                    > > No jasne "nieakceptowalny", przez kogo? W sumie to nie powinni go wposcic
                                    > na
                                    > > katedre :o)))
                                    > >
                                    >
                                    > w sumie moze ktos powinien mu zwrocic uwage :-)
                                    >
                                    > myslalam, ze pewne rzeczy sa oczywiste. najwyrazniej uczono mnie w domu
                                    > roznych dziwnych rzeczy. ze posilki je sie przy pomocy sztucciow a nie
                                    > palcami, ze na pogrzeb ubiera sie na czarno, ze na zajeciach nie zuje sie
                                    gumy
                                    > a do pracy nalezy sie ubrac inaczej niz na plaze.
                                    >

                                    Wyluzuj Diablica.
                                  • rose2 Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:44

                                    > myslalam, ze pewne rzeczy sa oczywiste. najwyrazniej uczono mnie w domu
                                    > roznych dziwnych rzeczy. ze posilki je sie przy pomocy sztucciow a nie
                                    > palcami,
                                    hi hi a w indiach jada sie paluchami, jak bylam w stanach to zaproszono mnie na
                                    kolacje (domowa) ja dostalam szctuce a reszta wcinala paluchami i uwierz mi ze
                                    mialam ochote do nich dolaczyc (choc mnie uczono, ze trzeba sztuccami). No a co
                                    z paleczkami?


                                    ze na pogrzeb ubiera sie na czarno, ze na zajeciach nie zuje sie gumy
                                    > a do pracy nalezy sie ubrac inaczej niz na plaze.

                                    A podobno teraz uczniowie maja komorki, ktore dzwonia na zajeciach (lekcjach)
                                    no i co, jak dla mnie szok ze stresem, ale moze niekoniecznie,

                                    No jasne, ze nie przyjde w bikini do biura, ale raczej mam prawo pojsc na
                                    spacer w krotkiej bluzeczce (nawet jesli mialabym opasly brzuch).

                                    Dyskusja zeszla na inna tory

                                    >
                                    • diab.lica Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:56
                                      > No jasne, ze nie przyjde w bikini do biura, ale raczej mam prawo pojsc na
                                      > spacer w krotkiej bluzeczce (nawet jesli mialabym opasly brzuch).

                                      na spacer masz jak najbardziej prawo.
                              • Gość: Triss Merigold Re: gołe brzuchy IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 15:44
                                Widzisz Diablica mnie też uczono wielu - jak się okazuje - niepotrzebnych
                                rzeczy: że, jak kichasz to zasłaniasz buzię; że nie należy pluć gdzie popadnie;
                                że nie należy krzyczeć czy mówić podniesionym głosem w miejscach publicznych
                                (wyjątkiem stadion); że należy się odpowiednio ubierać bo wypada itd. Nie
                                pochodzę z zamierzchłej przeszłości, mam 30 lat, ale nic nie poradzę na to, że
                                pewne rzeczy mnie rażą. Widać innym to nie przeszkadza. Dla mnie pewne
                                zachowania były oczywiste. Czy ktoś rozumie słowo kindersztuba?
                                • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:47
                                  Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                                  > Widzisz Diablica mnie też uczono wielu - jak się okazuje - niepotrzebnych
                                  > rzeczy: że, jak kichasz to zasłaniasz buzię; że nie należy pluć gdzie
                                  popadnie;
                                  >
                                  > że nie należy krzyczeć czy mówić podniesionym głosem w miejscach publicznych
                                  > (wyjątkiem stadion); że należy się odpowiednio ubierać bo wypada itd. Nie
                                  > pochodzę z zamierzchłej przeszłości, mam 30 lat, ale nic nie poradzę na to,
                                  że
                                  > pewne rzeczy mnie rażą. Widać innym to nie przeszkadza. Dla mnie pewne
                                  > zachowania były oczywiste. Czy ktoś rozumie słowo kindersztuba?

                                  Za to wiek mentalny - dwa razy więcej latek...
                                  • Gość: Triss Merigold Re: gołe brzuchy IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 15:52
                                    Do mike mike - nie wiem ile masz lat, ale odnoszę wrażenie, że albo niewiele
                                    albo jesteś osobą dorosłą, która na siłę chce pozostać wiecznym nastolatkiem.
                                    Nie gorszą mnie panienki z gołym brzuchem na ulicy tylko irytuje ich strój w
                                    sytuacjach oficjalnych (vide egzamin). Jak tego nie rozumiesz to trudno, dalsza
                                    polemika z niewychowanym osobnikiem nie ma sensu.
                                    • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:55
                                      Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                                      > Do mike mike - nie wiem ile masz lat, ale odnoszę wrażenie, że albo niewiele
                                      > albo jesteś osobą dorosłą, która na siłę chce pozostać wiecznym nastolatkiem.
                                      > Nie gorszą mnie panienki z gołym brzuchem na ulicy tylko irytuje ich strój w
                                      > sytuacjach oficjalnych (vide egzamin). Jak tego nie rozumiesz to trudno,
                                      dalsza
                                      >
                                      > polemika z niewychowanym osobnikiem nie ma sensu.

                                      Ja to rozumiem. To znaczy rozumiem, że takie jest Twoje zdanie. Moje zaś, że
                                      mentalnie należysz do wiekowej grypu 60-o latków.
                                      Jak tego nie rozumiesz, to trudno, dalsza polemika z sztywniakiem nie ma sensu.
                                • rose2 Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:49
                                  mnie mama uczyla, ze nalezy zakrywac buzie jak sie ziewa (tak tez robie) co NIE
                                  znaczy ze wszyscy tak musza i ze powinnam sie czuc zgorszona, gdy facet w
                                  metrze pokazuje mi swe plomby...
                                  • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:51
                                    rose2 napisała:

                                    > mnie mama uczyla, ze nalezy zakrywac buzie jak sie ziewa (tak tez robie) co
                                    NIE
                                    >
                                    > znaczy ze wszyscy tak musza i ze powinnam sie czuc zgorszona, gdy facet w
                                    > metrze pokazuje mi swe plomby...

                                    Może chce powiedzieć, zobacz, widzisz je po raz ostatni - dziś będą je
                                    wymieniać na białe...
                                    • rose2 Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:58
                                      kto wie... a moze chcialo mu sie ziewac :o)) a rece mial zajete, mozliwosci
                                      jest wiele
                                • diab.lica Re: gołe brzuchy 24.09.03, 15:59
                                  > Czy ktoś rozumie słowo kindersztuba?
                                  kinder co? :-)
                                  • mike_mike Re: gołe brzuchy 24.09.03, 16:05
                                    diab.lica napisała:

                                    > > Czy ktoś rozumie słowo kindersztuba?
                                    > kinder co? :-)

                                    To taka impreza dla dzieci - Pizzy Hut - dzieci same robią sobie pizzę...
                      • kociamama Re: gołe brzuchy 24.09.03, 23:28
                        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                        > Czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że strojem okazuje się szacunek i zrozumienie
                        > sytuacji? Komisja była w garniturach + ja w sukience i zapiętej marynarce.
                        Było
                        >
                        > gorąco ale nikomu nawet nie przyszło do głowy, żeby pojawić się w szortach.



                        A chociaz rozpiac?? Przeciez to absurd pocic sie niemilosiernie. To wlasnie
                        charakteryzuje Polska (czesto mierna) kadre naukowa, ze ubieraja sie w
                        garsonki (panie of course) i garnitury, kiepskiej jakosci i watpliej urody,
                        ale garnitur musi byc... Jakos profesorowie uczelni zagranicznych czesto maja
                        stroj mniej formalny (np. modne sztruksy, fajny sweter) i nie jest to zadne
                        faux-pas przyjsc na egzamin w dzinsach, bo tam sie testuje poziom wiedzy, a
                        nie wrazliwosci na estetyke czy mode.


                        > Dlaczego? Ze względu na oficjalne okoliczności, ze względu na to, że jest to
                        > nasze miejsce pracy i z powodu szacunku dla osób zdających. Dlaczego jak
                        > pójdziesz w majtkach lub kostiumie kapielowym do kościoła/meczetu/
                        > muzeum/synagogi to Cię wyproszą? Właśnie ze względu na nieodpowiedni
                        > ubiór.Jeśli tego nie pojmujesz to zakładam, że chowałeś/łaś się w lesie i
                        nie
                        > odróżniasz luzu od chamstwa.


                        Dlaczego utozsamiasz chowanie sie w lesie z chamstwem?? To bardzo
                        pretensjonalny zarzut. Chyba lepiej chowac sie na lonie natury, a nie w jakims
                        wiesniackim miescie, brudnym i niebezpiecznym, ale tzw. kulturalnym.
                        • Gość: Triss Merigold Re: gołe brzuchy IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 23:34
                          Mniej formalnie można ubrać się na zajęcia. To był egzamin wstępny. Co do
                          chowania w lesie - to taka przenośnia dotycząca osoby, której nigdy nie
                          wpojono, że istnieją akceptowane i nieakceptowane normy zachowań. Myślałam, że
                          dość oczywistą (nawet w literaturze) przenośnię wszyscy zrozumieli, ale myliłam
                          się. Niniejszym przepraszam wszystkich chowanych w lesie i kulturalnych.
              • kociamama Re: gołe brzuchy 24.09.03, 23:10
                Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                > Dosyć paranoi, że wszystko wypada! Nie wypada iść w szortach i koszuli w
                kratę
                > do opery (widziałam), w dresie na wykład czy do teatru, w dżinsach na
                egzamin
                > wstępny

                A A niby to dlaczego nie? Niech sie kazdy ubiera jak lubi. No i kto ma
                wyznaczyc kanon co wypada a czego nie wypada?
                Ja na egzaminy nie chodze ani w dzinsowym wdzianku i przezroczystej bluzeczce
                ani w zadnym stroju galowym. Egzamin to tylko test wiedzy, i zaden stroj nie
                pomoze jak wiedzy brak...

                (właśnie jestem po rekrutacji na wieczorowe i komentowaliśmy sobie w
                > komisji rozkoszne panienki w dżinsowych mundurkach i przezroczystych
                > bluzeczkach). Nie wypada rozumiecie ludzie? Tak jak nie wypada pluć na
                podłogę,
                >
                > kląć publicznie, palić w autobusie. Dosyć niby tolerancji.Nie wypada obnażać
                > się publicznie a chodzenie bez koszuli poza plażą czy basenem jest
                niesmaczne
                > nawet jak ktoś jest zbudowany jak młody bóg.

                Plucie na podloge to chamstwo, i chyba nie mozna tego porownac do
                niestosownego wg Ciebie ubioru. Jakby tak sie trzymac tego co odpowiednie to
                bysmy w sukniach do ziemi ciagle paradowaly...

                Pozdrawiam,
                Kociamama
    • Gość: stokrotka Re: gołe brzuchy IP: *.nysa.ws 24.09.03, 15:25
      jący!! Dlatego powinniśmy zwracać uwagę na to co zakładamy i nie podążać ślepo
      za modą.
      Pozdrawiam!
      • Gość: kiki Re: gołe brzuchy IP: *.zigzag.pl 24.09.03, 16:12
        Triss!!! Popieram Cię w całej rozciągłości. Nie przejmuj się. Kto nie nauczył
        się kultury i taktu za młodu, to twoje uwagi już mu niewiele pomogą... niestety.

        Mnie też nie podobają się tłuściutkie, odsłonięte brzuszki, choć okrągłe panie
        nieraz atrakcyjniejsze są od tych szczuplejszych.

        Czy nie byłaś czasem w komisji, która mnie egzaminowała? :))))))))) Ale ja na
        zaoczne.
    • anndelumester biedna Triss ; ) 24.09.03, 16:23
      jakie to musi być smutne dopieprzać się do pań w bluzeczkach przeźroczystych
      pań w ciązy, studentow w dresach...
      wydaje mi się że na zajatkach nawet na uniwerku liczy się wiedza studenta a nie
      jego image najbardziej paskudne nawet....
      pozdrawiam i więcej luzu życzę
      a.
      • mike_mike Re: biedna Triss ; ) 24.09.03, 16:27
        anndelumester napisała:

        > jakie to musi być smutne dopieprzać się do pań w bluzeczkach przeźroczystych
        > pań w ciązy, studentow w dresach...
        > wydaje mi się że na zajatkach nawet na uniwerku liczy się wiedza studenta a
        nie
        >
        > jego image najbardziej paskudne nawet....
        > pozdrawiam i więcej luzu życzę
        > a.

        Wiesz, krew ją zalewa kiedy widzi te studentki - laseczki...
        • diab.lica Re: biedna Triss ; ) 24.09.03, 16:34
          > Wiesz, krew ją zalewa kiedy widzi te studentki - laseczki...

          zo za idiotyczna uwaga pesonalna.
          mnie tez raza osoby ubrane niestosownie do okazji.
          i nie dlatego, ze mnie krew zalega. figure mam kolego nienaganna, ktora
          chetnie odslaniam gdy jest ku temu odpowiedni czas i miejsce.
          najwyrazniej nie zrozumiales o co chodzilo triss.
          • mike_mike Re: biedna Triss ; ) 24.09.03, 16:36
            diab.lica napisała:

            > > Wiesz, krew ją zalewa kiedy widzi te studentki - laseczki...
            >
            > zo za idiotyczna uwaga pesonalna.
            > mnie tez raza osoby ubrane niestosownie do okazji.
            > i nie dlatego, ze mnie krew zalega. figure mam kolego nienaganna,

            Szkoda tylko, że nie możemy tego sprawdzić...
            • diab.lica Re: biedna Triss ; ) 24.09.03, 16:38
              > Szkoda tylko, że nie możemy tego sprawdzić...

              zgadzam sie, masz czego zalowac.
              • mike_mike Re: biedna Triss ; ) 24.09.03, 16:39
                diab.lica napisała:

                > > Szkoda tylko, że nie możemy tego sprawdzić...
                >
                > zgadzam sie, masz czego zalowac.

                No nic. Trudno. Miłego popołudnia.
                • diab.lica Re: biedna Triss ; ) 24.09.03, 16:40
                  > No nic. Trudno. Miłego popołudnia.

                  wzajemnie.
          • rose2 Re: biedna Triss ; ) 24.09.03, 17:22
            diab.lica napisała:

            > > Wiesz, krew ją zalewa kiedy widzi te studentki - laseczki...
            >
            > zo za idiotyczna uwaga pesonalna.
            > mnie tez raza osoby ubrane niestosownie do okazji.
            > i nie dlatego, ze mnie krew zalega. figure mam kolego nienaganna, ktora
            > chetnie odslaniam gdy jest ku temu odpowiedni czas i miejsce.

            Dzieki za info zapisze sobie w notesie!
            > najwyrazniej nie zrozumiales o co chodzilo triss.
            Triss ma problem z zaakceptowaniem ludzi ktorzy sa inni niz ona i przywiazuja
            wage do innych rzeczy niz kanony mody i zasady garniturowo-garsonkowe.

            Podobno na wesele nie wypada zalozyc czarnej sukienki, ale co ja poradze na to
            ze mam same czarne, bo uwazam ten kolor jako elegancki i bezkonkurencyjny.
            Gdybym miala caly czas myslec o tym co wypada a co nie to bym dostala bzika,
            poza tym tak naprawde to naszeze tak powiem prawdziwe zasady co jak i gdzie
            nalezy studiowac (nie zartuje, sa specjalne szkoly dla bogatych panien). Ale to
            juz nie moje sfery zainteresowan i budzetu.
            • diab.lica Re: biedna Triss ; ) 24.09.03, 17:38
              > Dzieki za info zapisze sobie w notesie!
              prosze bardzo. podac ci rowniez wymiary?

              > Triss ma problem z zaakceptowaniem ludzi ktorzy sa inni niz ona i
              przywiazuja
              > wage do innych rzeczy niz kanony mody i zasady garniturowo-garsonkowe.

              tu absolutnie nie chodzilo o kanony mody.

              > Podobno na wesele nie wypada zalozyc czarnej sukienki, ale co ja poradze na
              to
              > ze mam same czarne, bo uwazam ten kolor jako elegancki i bezkonkurencyjny.

              a mi najladniej w czerwonym i uwazam ten kolor za bardzo seksowny. myslisz, ze
              moge tak isc na pogrzeb?
              • rose2 Re: biedna Triss ; ) 24.09.03, 17:51
                Widzisz na pogrzeb nie zaklada sie kolorow krzykliwych, a czerwony jest
                krzykliwy. Ale moim zdaniem nie jest wazne czy bedzie to czarny, ciemnozielony
                czy brazowy, czy bury.
                A moim zdaniem czerwony to kolor dla kurewki, jak cie zobacze w tej sukience to
                na pewno zwroce Ci uwage :o)))
                A poza tym w chinach na pogrzeby chodzi sie w bieli.
                • diab.lica Re: biedna Triss ; ) 24.09.03, 18:00

                  > Widzisz na pogrzeb nie zaklada sie kolorow krzykliwych, a czerwony jest
                  > krzykliwy. Ale moim zdaniem nie jest wazne czy bedzie to czarny,
                  ciemnozielony
                  > czy brazowy, czy bury.

                  owszem, ale musi byc ciemny.

                  > A moim zdaniem czerwony to kolor dla kurewki,

                  wlasciwie powinnam tego fragmentu nie komentowac. zalezy jaki czerwony
                  rozyczko. kolor czerwonego wina z kurewka mi sie nie kojarzy. takie
                  skojarzenia wywoluje u mnie jaskrawa czerwien.

                  >jak cie zobacze w tej sukience to

                  w _tej_ to znaczy w ktorej?

                  > na pewno zwroce Ci uwage :o)))

                  jest maloprawdopodobne rozo, bysmy sie kiedykolwiek spotkaly. ale kto wie.

                  > A poza tym w chinach na pogrzeby chodzi sie w bieli.

                  mieszkasz w chinach?

                  • rose2 Re: biedna Triss ; ) 24.09.03, 18:12
                    Dla mnie prawie kazdy odcien czerwieni jest kolorem (...) toleruje tylko bordo.
                    Moja mama wlasnie mi mawiala, ze ten kolor nie jest dobry. No i jak widzisz nie
                    robie z tego problemu, a to ze zwroce Ci uwage to byl oczywiscie zart, bo nie
                    interesuje mnie co na siebie zakladasz i ile masz w talii.
                    Nie mieszkam w Chinach ale wiem male co nieco o ich kulturze, ogolnie lubie
                    kulture wschodnia.

                    No i na koniec moj nick to Rose2 gdybym chciala byc roza czy rozyczka to bym go
                    zmienila.
                    • raszefka Re: biedna Triss ; ) 24.09.03, 21:51
                      Szczęśliwi Chińczycy mają jakąś kulturę. W Europie każdy patrzy na czubek nosa
                      i wszystko wszystkim wolno ;P

                      Czy idąc na ślub w czerni próbowałaś się kieydś dowiedzieć, co o tym myślą
                      główni bohaterowie imprezy?
                      • rose2 Re: biedna Triss ; ) 25.09.03, 10:23
                        Chodzi sie w bieli poniewaz, wszyscy obsesyjnie podchodza do smierci, gdyby
                        ktos umarl w twojej rodzinie to zamiast cie pocieszac, znajomi odsuneli by sie
                        od ciebie na pewien czas (aby smierc nie przeszla na nich). Liczba 4 jest
                        najgorsza z mozliwych bo oznacza smierc, nikt nie ma numeru telefonu z czworka,
                        nie ma 4tego pietra w budynkach itp. Bialy kolor jest przeciwienstwem smierci
                        wiec dlatego ubieraja sie biel na pogrzeby, aby smierc ich nie dotknela. Poza
                        tym maja okreslone stroje, czapeczki i buty specjalnie wypozyczane w domu
                        pogrzebowym. Tak wiec zasada jest jasna. My natomiast biedni europejczycy nie
                        mamy az tak scisle okreslonych zasad wiec dlatego mamy przywilej wyboru. Jest
                        po prostu inaczej i to co napisalas nie ma sensu.
            • mike_mike Re: biedna Triss ; ) 25.09.03, 10:52
              rose2 napisała:

              > diab.lica napisała:
              >
              > > > Wiesz, krew ją zalewa kiedy widzi te studentki - laseczki...
              > >
              > > zo za idiotyczna uwaga pesonalna.
              > > mnie tez raza osoby ubrane niestosownie do okazji.
              > > i nie dlatego, ze mnie krew zalega. figure mam kolego nienaganna, ktora
              > > chetnie odslaniam gdy jest ku temu odpowiedni czas i miejsce.
              >
              > Dzieki za info zapisze sobie w notesie!
              > > najwyrazniej nie zrozumiales o co chodzilo triss.
              > Triss ma problem z zaakceptowaniem ludzi ktorzy sa inni niz ona i przywiazuja
              > wage do innych rzeczy niz kanony mody i zasady garniturowo-garsonkowe.

              Smutne tylko, że mamy w Poslce taką kadrę naukową...
      • Gość: Triss Merigold Re: biedna Triss ; ) IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 17:06
        Wiedziałam, że ktoś w końcu uzna, że skoro przeszkadza mi strój nieodpowiedni
        do sytuacji to jestem zakompleksioną, zazdrosną maszkarą. Ludzie jakie to
        banalne. Figurę mam bardzo dobrą i jestem wysportowana, kompleksy ostatnio
        miałam w wieku 14 czy 15 lat. Studentów i studentki lubię i oceniam za wiedzę
        nie wygląd (zresztą żeby nie było wątpliwości to są testy, których wyniki można
        sobie obejrzeć, dopiero poprawka jest ustna).Gdybym na każdym kroku stresowała
        się atrakcyjnością fizyczną młodszych ode mnie o 10 lat ludzi, pracowałabym
        jako bartnik w puszczy a nie wśród setek ludzi.
    • Gość: kohol ;-) IP: *.crowley.pl 24.09.03, 16:46
      agassia napisała:

      > Słuchajcie, nie wiem, co się porobiło, ale zaczyna mnie irytować pewna
      > sprawa.

      No skoro porobiło się tak, że zaczęło Cię irytować - może niedobór witamin,
      takie wiesz, osłabienie jesienne ;)? Przez całe lato tak chodziły, a Ty dopiero
      teraz...

      > Rozumiem, że
      > należy się leczyć z kompleksów, że na niektórych facetów działają takie
      > rubensowskie kształty, ale czy odrobina samokrytycyzmu nie byłaby wskazana w
      > radykalnych przypadkach?

      Czy ja wiem? Mnie tam to nie irytuje, też mi czasem "brzuszek" wystaje. Staram
      się wyglądac dobrze, ale nie zawsze sie da, niestety. Przed lustrem - super, a
      wychodze z domu i troche połażę - i tu się zadziera, tu zaczyna odstawać, i jak
      tu sobie podciągnąć spodnie za szlufki w miejscu publicznym? A brak ubrań w
      odpowiednich rozmiarach - to tez może być problem...
      Czy piszesz to w formie apelu, po to, żeby się wyżyć, czy nie masz śmiałości
      podejść do osób, które Cię irytują i delikatnie zwrócić im uwagę, że Cię
      stresują?
    • Gość: daisy jestescie chore !! IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.03, 20:05
      ehh ta polska tolerancja. Co Was kurde obchodzi czy ktos ma owlosienie na
      plecach czy gruby brzuch ? Mowi sie, ze podroze ksztalca, a na pewno poszerzaja
      horyzonty. Radze wiec wybrac sie w pare zakatkow swiata, a moze troszke rozumu
      i pokory do Was dojdzie.
      Idac Waszym tropem, to chorych, brzydkich i nieestetycznych ludzi najlepiej by
      powystrzelac ? Jeden gruby/brzydki, bo sie zaniedbal, inny bo jest CHORY. Nie
      wstydzicie sie wogole pisac tekstu "tluste brzuszyska" ?
      Autorko watku, o Tobie powiem "glupie zrzedzace pocace sie krowsko" Nie
      obrazajac tego lagodnego, subtelnego, pokojowego zwierzecia, jakim jest krowa.
      I zaraz powinnam zalozyc topik "jak takie zrzedzace krowska mozna wogole
      wypuszczac na ulice, wszak psuja atmosfere" :-)))
      Myslcie kobiety, myslcie, a nie osadzajcie.
      • agassia Re: jestescie chore !! 24.09.03, 20:50
        Gość portalu: daisy napisał(a):

        > ehh ta polska tolerancja. Co Was kurde obchodzi czy ktos ma owlosienie na
        > plecach czy gruby brzuch ? Mowi sie, ze podroze ksztalca, a na pewno
        poszerzaja
        >
        > horyzonty. Radze wiec wybrac sie w pare zakatkow swiata, a moze troszke
        rozumu
        > i pokory do Was dojdzie.
        > Idac Waszym tropem, to chorych, brzydkich i nieestetycznych ludzi najlepiej
        by
        > powystrzelac ? Jeden gruby/brzydki, bo sie zaniedbal, inny bo jest CHORY. Nie
        > wstydzicie sie wogole pisac tekstu "tluste brzuszyska" ?

        Kochana, bez nerw, poćwicz sobie jogę albo na co tam masz ochotę... Nie wstydzę
        się pisać wątku "gołe brzuchy", bo niby dlaczego miałabym się wstydzić? Jak
        tolerancja, to tolerancja, również dla wymyślających takie wątki.
        Pisałam przede wszystkim nie o sytuacjach losowych, bo taką jest choroba, czy
        świadomym wyborze i lenistwie (a to prowadzi do zaniedbania się), tylko o
        radosnym przekonaniu o własnej atrakcyjności i wystawianiu na pokaz czegoś, co
        wcale ładne nie jest, a wystawione zostało, jak rozumiem, by wzbudzać zachwyt.
        Odpowiadam więc, prawie jak u Gombrowicza: nie zachwyca! I gdyby te drogie
        panie zobaczyły choć raz przerażenie w oczach facetów atakowanych takim
        brzuchem, chyba zaniechały by epatowania tym widokiem.


        > Autorko watku, o Tobie powiem "glupie zrzedzace pocace sie krowsko" Nie
        > obrazajac tego lagodnego, subtelnego, pokojowego zwierzecia, jakim jest
        krowa.

        Bardzo lubię krowy, mają piękne rzęsy, a w niekórych krajach uważane są za
        święte zwierzęta. Z poceniem się nie mam problemów. Poza tym używanie
        argumentów ad personam w dyskusji świadczy o braku jakichkolwiek argumentów w
        obronie swoich racji. POczytaj Schopenhauera.
        > I zaraz powinnam zalozyc topik "jak takie zrzedzace krowska mozna wogole
        > wypuszczac na ulice, wszak psuja atmosfere" :-)))
        > Myslcie kobiety, myslcie, a nie osadzajcie.
        Przepraszam, a czy Twój post nie jest właśnie aktem osądzania? Pomyśl nad tym,
        ćwicząc brzuszki :)))
        • rose2 Re: jestescie chore !! 25.09.03, 11:20
          Tolerancja nie mozna nazwac poblazania tobie podobnym, ktozy potencjalnie
          sprawiaja przykrosc osobom otylym, wygladajacym inaczej (inaczej czyli zle???).
          Bo to nie twoj interes dlaczego dana osoba jest gruba czy chuda. Nikt ale to
          nikt nie ma obowiazku ubierania sie w sposob jaki Ty uwazasz za poprawny. To co
          podoba sie mnie nie musi podobac sie tobie i na odwrot. A komentowanie w sposob
          jaki to uczynilas jest totalna nietolerancja. Takze nie myl podstawowych pojec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka