Dodaj do ulubionych

dylemat... dać sobie spokoj czy próbowac?

27.06.08, 13:39
kilka mies temu zostawił mnie facet którego kochałam. na początku
bardzo mnie urzekł ,później okazało sie że to egoista i egocentryk -
dużo by opowiadać :( tak naprawde nie byłam szczęśliwa w tym związku.
niestety nie wiem dlaczego ale nie moge zapomnieć...
niedawno poznałam kogoś - cudowny ,dobry człowiek ,mnóstwo w nim
ciepła ,wiem że mu na mnie zależy... jednak ja wciąż myśle o tamtym
idiocie ,choc wiem że absolutnie już nigdy nic nas nie będzie
łączyło... nie wiem co robić - czy dać sobie spokoj z tą nową
znajomością - choć wtedy odpuszcze sobie takiego faceta jakiego
zawsze chciałam mieć... czy może próbować? nie chce go
skrzywdzić ,nie chce sobie robić z niego lekarstwa na złamane
serce... nie jest mi na pewno obojętny...
wiem że wygląd nie jest najwazniejszy - ex facetem byłam
zafascynowana bo był bardzo przystojny i zadbany... choć w zasadzie
nic więcej w nim nie ma ,nie twierdze że jest złym człowiekiem ale
to chłopiec który lubi sie lansować i nie ma w sobie za wiele z
mężczyzny... na pewno nie potrafi dac ciepła ,wsparcia... wszystko
musi mieć podane na tacy ,nie potrafi pokonywac problemów...
ten "nowy" to nie jest mój typ pod wzlędem wyglądu ,za to z
charakteru jest super... naprawde bardzo bardzo go lubie...

i co tu robić? :(


Obserwuj wątek
    • dzika_monika Re: dylemat... dać sobie spokoj czy próbowac? 27.06.08, 13:47
      tak mamy:) kochamy drani a ciepłych miłych misiów zdradzamy - mamy to pewnie w
      genach:)

      >cudowny ,dobry człowiek ,mnóstwo w nim ciepła
      - że można kluski gotować (tekst mojej koleżanki)
    • ktosiaczek Re: dylemat... dać sobie spokoj czy próbowac? 27.06.08, 13:52
      >nie wiem co robić - czy dać sobie spokoj z tą nową znajomością - >choć wtedy odpuszcze sobie takiego faceta jakiego
      >zawsze chciałam mieć...

      yyy... Nie rozumiem. Dlaczego pytasz, czy odpuscic faceta, ktorego zawsze chcialas miec? To tak jak by powiedziec: Wygralam z zdrapce 100 zł. Odebrac tą kasę, czy sobie odpuscic? Kurde, przydalaby mi się ta gotówka. Co tu zrobic pomozcie!!!

      "Czy dać sobie spokoj z ta nowa znajomoscia?" - daj sobie spokoj ze STARĄ znajomością. bO "wiem że absolutnie już nigdy nic nas nie będzie łączyło...".
    • krainaczaruff Re: dylemat... dać sobie spokoj czy próbowac? 27.06.08, 15:13
      W ogóle się nie zastanawiaj tylko "bierz" go poki jeszcze chce!! Ja
      gdybym nie "wzieła" mojego to teraz nie byłabym taka szcześliwa jak
      jestem. A też jak go poznalam byłam świeżo po nieudanych związkach z
      debilami. Co było to było. Przeczytaj sobie jeszcze raz co napsałaś
      o tym byłym. Odpowiedź gotowa. Nie myśl tyle tylko rób sie na bóstwo
      i do dzieła.
    • myoptic Re: dylemat... dać sobie spokoj czy próbowac? 27.06.08, 15:26
      hm... wiesz kochana zastanow sie czy on wogole moglby cię pociągac, bo jak nie
      ma "tego" czegos to na dluzsza mete to nie wypali. zatem moze nie traktuj go
      jako "dac na probe" ale moze on nauczy cie na nowo pokochac siebie, i zycie, i
      wyciagniesz tamte rozstanie z eksem i to co wiazalo sie z eksem same plusy tego
      ze sie rozstaliscie. a ktoz wie moze zaczniesz zauwazac ze jednak obecny facet
      ma w sobie cos pociagajacego, bo jesli nie...to sex do bani bedzie....a wtedy
      zaczynają sie schody...
      • saturday_morning Re: dylemat... dać sobie spokoj czy próbowac? 27.06.08, 18:19
        No właśnie nie doceniamy tych facetów którzy są dla nas w stanie
        zrobic wszystko a kochamy tych których nie powinno sie kochsc,
        rozsądek nie ma tu nic do powiedzenia. ja kocham choć nie powinnam
        bo może nie jest to facet taki jak opisuje sie w wątku ale wszyscy
        mówią ze on nie jest dobrym czlowiekiem, tylko ciągnie mnie do niego
        taka siła że prawdopodobnie jeszcze baaaardzo długo bede się męczyc,
        tragiczne..
    • netsmal Re: dylemat... dać sobie spokoj czy próbowac? 27.06.08, 19:06
      wiesz miałam podobny dylemat !!!!chciałam odejść od niego tez nam
      sie nie układało ale w rzeczywistości doszłam do wniosku że może sie
      jakoś poukłada i bedzie lepiej!!!!!!!! może jak dziecko sie pojawi
      urodzi??? tak jest lepiej tak strasznie się z nim męczę!!!!nie
      wspomnę że raczej nic nie czuję do niego:(((mamy dziecko i chyba
      razem jestesmy dla jego dobra!!! nie wiem czasem co robić?mam
      wypominane że mniej zarabiam za dużo sprzatam,trzeba było się
      zastanowić to jego słowa żygac się chce!!!! nie wspomnę o seksie do
      którego muszę sie przymuaszać!!!!!!!!

      Daj sobie spokój żebvys nie żałowała tak ja teraz żałuję!!!!!:(
    • pyskata.dziewucha Re: dylemat... dać sobie spokoj czy próbowac? 27.06.08, 19:50
      próbuj z tym nowym
    • tylkodlaniej Re: dylemat... dać sobie spokoj czy próbowac? 27.06.08, 23:20
      Lepiej powiedz mu prawdę, może nie będzie się tak angażował a ty nabierzesz
      pewności lub nie do niego. Przynajmniej nie będzie rozczarowania i ty siebie i
      jego nie skrzywdzisz. Lepiej zrobić to wcześniej, niż później. Ja obecnie mam
      podobną sytuację(tyle że jestem facetem :) ) , ale jeszcze 2-3 spotkania i będę
      wiedział na 100%, że to nie to.Jeśli nie jest z wyglądu w twoim typie to pewnie
      seks będzie nieudany(bo nie bedzie cię krecil fizycznie). Możcie zawsze zostać
      przyjaciółmi ;).

      Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka