ma_gala
01.07.08, 22:49
spotykam się z kimś,może już spotykałam. Po kilku miesiącach, mimo
najszczerszych chęci stworzenia normalnego związku,w przyszłości
rodziny, mam dośc,poddaję się. Oto dlaczego:
- facet nigdy nie ma kasy, karty,gdy idziemy do kina, na kolację lub
mamy zaplanowane drogie rozrywki - czuję się idiotycznie płacąc ZA
KAŻDYM razem za nasze wyjścia - szukałam partnera, nie utrzymanka!,
- wypomina mi każdy moj ciuchowy zakup, natomiast gdy widzi coś
ciekawego dla siebie słyszę: kup mi! nie: pożycz mi, czy mogłabyś mi
kupić jako prezent na przyszłość, tylko kup, bo więcej zarabiasz!I
nie jest to coś za 100, 200 zł,tylko: drogie gadźety do aparatu,
trapery górskie itp.,
- przy nim zapomniałam co to seks. Gdy raz namówiłam go na seks w
samochodzie, to później usłyszałam, że on ma w zwyczaju kochać się
tylko w domu, w łóżku (byłam wtedy w trakcie poszukiwania mieszkania
do zakupu,więc zrozumiałam to jako taką "małą" aluzję żebym się
pośpieszyła).I faktycznie - remont w trakcie,a my od tamtej pory się
nie kochaliśmy! :-(,
- gdy mam jakiś problem to oczywiście: marudzę, wyolbrzymiam i
przesadzam, jego problemy mamy obgadywać godzinami,
- nie traktuje mnie jak kobiety: w trakcie remontu wściekał się na
mnie, że nie chcę nosić cięzkich rzeczy, nie przepuszcza mnie w
drzwiach, ZAWSZE każe mi za siebie płacić(nie chodzi mi o to, żema
mnie sponsorować,alezaprosićgdzieś-chociażby na kawę - i zapłaci,a
nie zlecić to mnie!,ma za złę, ze nie chcę np.grać z nim na kompie w
strzelanki,
- chodzi do wszystkich znajomych,którzy mają dzieci i ciągnie mnie
tam na siłę z tekstem:może ci się zachce (chcę, alepod warunkiem, że
ktoś jest poważny i potrafi w razie czego przejąć utrzymanie mnie i
dziecka np. nakilka miesięcy), kupuje im drogie prezenty (ja jeżeli
już dostaję to np. serduszko zczekolady), namawia mnie na dziecko z
hasłem: "ty tylko uródź, ja mogę siedzieć w domu, a ty będziesz
pracować" - i jakoś znowu mi zapachniało utrzymankiem,
- planuje mi remont mieszkania,mimo że sam nie dołożył do tego
mieszkania ani złotówki, potrafi się wykłócać ze mną o kolor ścian,
meble i rzucać: jak mi się nie będzie podobało i nie będzie tak jak
ja chcę to wracam do rodziców,
- domaga się uwagi, czasu, szacunku, mimo że samma jedną
odpowiedźna: co robisz dziś wieczorem? gie cię to obchodzi!
- potrafi być obrzydliwy: grzebie sobie w paznokciach kluczami,
kupuje plastikowe buty mimo problemów z grzybicą stóp (ode mnie żąda
zakupu skórkowych, oczywiście), nosi skarpety z dziurami, a na moją
uwagę, że nie powinno jej tam być słyszę: ale jej jest tam
dobrze..., używa tylko i wyłącznie antyperspirantu,no bo przecież
wody, pilnika i nożyczek do paznokci używają geje...
... i ja z nim jeszcze jestem?
-