khaern maly offtopic z zamiana rol 20.07.08, 11:48 test dla kobiet (jakom zem facet jest) brak inicjatywy - minus (daje kilka (nascie) dni odpoczynku od moich propozycji wspolnego gdzies wyjscia / zabawy / spedzenia czasu i czekam na jej reakcje i inicjatywe) brak wlasnego zdania - minus (np. na haslo gdzie Ty bys dzis chciala isc / robic dostaje odpowiedz tam gdzie Ty) zbyt duza pewnosc siebie i samodzielnosc - minus (przykro mi ale gross facetow jednak od czasu do czasu ma wewnetrzna potrzebe wykazania sie przed dama swojego serca - a jesli ona sama wszystko potrafi i robi to po co jej ja ?) i dwie najgorsze rzeczy u kobiety: 1. brak mozliwosci ustalenia jakiegokolwiek kompromisu z nia, zawsze musi byc po jej mysli i koniec ! wszystko jest dobrze, dopoki mysli nasze sa zgodne ale kazdy dobrze wie, ze tak nie jest zawsze - to moze slabo pod test jakis konkretny podpada ale samo z siebie wychodzi podczas wspolnych rozmow 2.brak jakiejkolwiek inicjatywy w mysl to Tobie ma zalezec na mnie wiec Ty sie staraj a ja poczekam i bede patrzec na Twoje wysilki (moze sie zgodze a moze nie) - test bardzo prosty - po okresie mojej aktywnosci odsuwam sie nieco na bok i staje sie troche "oziebly" w relacjach albo delikatnie nawet probuje sprowokowac jej zazdrosc i czekam na reakcje to tyle - dziekuje za uwage i przepraszam autorke watku za offtopic Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: maly offtopic z zamiana rol 20.07.08, 17:18 > zbyt duza pewnosc siebie i samodzielnosc offtopic jak offtopic, nie ma wątku dla facetów a jaka to jest "zbyt duża"? co jest granicą? Odpowiedz Link Zgłoś
sloncezaoknem Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 20.07.08, 13:39 Ja mam test na kwiatki :) Lubię dostawać kwiatki od facetów, w związku z tym zawsze, gdy umawiałam się z kimś nowym, patrzyłam czy i na które spotkaniem przyniesie mi kwiatuszka. Jeśli na pierwsze, ma u mnie dużego plusa. Jeśli na drugie, jest ok. A jeśli na drugie nie przyniesie, to trzeciego spotkania nie będzie ;) (bo w tym momencie przez cały związek pewnie kwiatków bym się nie doczekała). Sprawdziło mi się - mój mąż do dziś obsypuje mnie kwiatkami bez okazji :))) Odpowiedz Link Zgłoś
seiw83 Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 20.07.08, 13:58 nie ma to jak byc dzieckiem. testy - po co wam wszytkim? jak widze ze ktos nie testuje, to nara Odpowiedz Link Zgłoś
klient102 Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 20.07.08, 17:39 Zgadzam się. Te wszelkie wystawiania na próbę, szczególnie w celu poszukiwania zastępczego tatusia a nie partnera, oznaczją u takiej kobiety brak pewności w samej sobie, brak samodzielności, jak i brak dowartościowania własnej indywidualności - ba, nawet fetyszowanie bezradności i słabości jako kobiece, a nawet seksowne. Moim zdaniem kobiety same siebie przez takie chwyty poniżają i negują w ten sposób wszelkie pozorne postępy feminizmu dwudziestego wieku, które niby z tak wielkim trudem wywalczyły. Może to troche hiperboli z mojej strony, ale dużo w tym prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 20.07.08, 17:49 klient102 napisał: > Zgadzam się. Te wszelkie wystawiania na próbę, szczególnie w celu > poszukiwania zastępczego tatusia a nie partnera Eeee... A kto na forum twierdzi, że faceci chcą się wykazywać i opiekować? I że nie mamy być za bardzo samodzielne? Nie chłopy? Odpowiedz Link Zgłoś
klient102 Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 20.07.08, 18:12 >A kto na forum twierdzi, że faceci chcą się wykazywać i opiekować? Sam fakt że wiele kobiet (w tym forum) umyślnie szuka meżczyzny który "zajmie i zaopiekuje się," przez co trzeba "sprawdzić / wypróbować" owe umiejętności, wskazuje na pewne freudowskie zakompleksienia z dzieciństwa, coś podobnego do: "Jeśli tatuś mnie naprawdę kocha, przyniesie mi lizaka, a więc zobaczmy czy naprawdę kocha." Zdaję sobie sprawę że wielu mężczyzn w Polsce nie docenia samodzielnych kobiet, ale to już zupełnie oddzielne rozpatrywanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewazuza Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 21.07.08, 13:53 Ja tam bym od razu do freuda nie sięgała.Wydaje mi się że co innego chęć bycia samodzielną kobietą(autonomiczną i akceptowaną jako jakiś osobny od faceta twór-a wbrew pozorom nie zawsze tak jest)a co innego,że jak przyjdzie do szukania faceta to ta sama kobieta chce mieć mężczyznę a nie jakiegoś niedorajdę.Nie można od razu wnioskować że silna kobieta szuka mięczaka a ta która szuka silnego ma jakieś złe wspo0mnienia z dzieciństwa i potrzebuje drugiego tatusia Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka_ltd Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 18.01.09, 16:50 po prostu trzeba nie bać się wybierać i wymagać. każdy powinien i ma prawo wybierać. mężczyźni często są bierni, bo boją się odrzucenia. a, nie jak nam tutaj inputują:)) każdy chciałby przelecieć fajną laskę, ale nie każdy jest tak pewny siebie. szczególnie, jak jest to fajna laska:) i zostają im tylko te mniej fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
baba_krk Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 21.07.08, 00:15 Konkretnego testu nie mam. Po prostu staram się sprawdzić czy mężczyzna ma poczucie humoru i dystans do siebie, czy może jest obrażalski. Wychodzę z założenia, że skoro sama z siebie umiem się śmiać, to i on powinien. Do tego nie jest potrzebny żaden test, bo to wychodzi dosyć szybko w trakcie rozmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
mcov testowanie kobiety 21.07.08, 03:59 Lubie wiedziec, - ze ma konto emerytalne i kariere, - ze moze wypowiedziec sie na tematy spoleczno-polityczne, - czyta czasami cos powaznego. Odpowiedz Link Zgłoś
optimistic Ja mam test na kobietę 21.07.08, 08:06 Jeśli wypisuje jakieś durne posty na forum.gazeta.pl, to z taką zrywam:) Odpowiedz Link Zgłoś
rav107 Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 21.07.08, 11:52 temesy napisała: > Po ktorych ewidentnie zrywacie kontakt? Mam dwie teorie na temat autorki wątku: albo jest w wieku szkolnym i stąd takie zabawy w "testowanie", albo jest typem kobiety od której facet ucieka kiedy tylko zorientuje się w co wdepnął. Wiadomo że w pierwszym okresie znajomości obserwuje się drugą osobę i wyciąga wnioski z różnych zachowań i sytuacji. To jest normalne i potrzebne. Ale aranżowanie sztucznych "testów" które mają rzekomo cośtam sprawdzić to rzecz zupełnie niepoważna - przedmiotowe traktowanie drugiej osoby (bez względu jakiej płci jest osoba "testowana"). Można powiedzieć że zaistnienie sytuacji kiedy ktoś Cię "testuje" to najlepszy test aby jak najszybciej przestać się z tą osobą spotykać. Związek dwojga ludzi opiera się na wzajemnym dopasowywaniu i kompromisach z obu stron, a nie na znalezieniu idealnego modelu płci przeciwnej które będzie spełniała wszystkie zachcianki. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieskaa1 Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 21.07.08, 17:32 a moim zdaniem te pierwsze randki, spotkania, telefony, czekania maja wiele wspolnego z zachowaniem nastolatkow. i dobrze, w koncu hormony w czlowieku buzuja. wcale nie uwazam, zeby od autorki watku faceci uciekali. maly tescik nie zaszkodzi. oto moj: zwabiam delikwenta do domu i pytam czy chce obejrzec moje zeby madrosci (dawno wyrwane, leza w pudeleczku). jesli bardzo jest tego widoku spragniony, bierze je do reki i oglada- facet kupiony. jesli tylko zerka lub wrecz odmawia ogledzin- przelotny romans, albo klapa, ze nie warto nawet zaczynac. sprawdza sie w 100%%. Odpowiedz Link Zgłoś
optimistic Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 21.07.08, 22:03 heh, gdyby mi laska zaproponowała oglądanie zębów mądrości, to nie miałaby okazji sprawdzić na mnie swojego testu - od razu bym od niej wyszedł Odpowiedz Link Zgłoś
rav107 Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 22.07.08, 09:21 No jak stosujesz taki test to równie dobrze możesz ciągnąć losy albo stawiac pasjansa. Ja bym dziewczyne która na pierwszej randce chce mi koniecznie pokazać swoje zęby mądrości i jeszcze nalega żebym wziął je do ręki i dokładnie obejrzał, uznał za dość...... hmmm... dziwaczną? Odpowiedz Link Zgłoś
36krzysiek Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 21.07.08, 12:48 A co to znaczy "na krótki rękaw?! Na krótki rękaw można co najwyżej nasikać! Można mieć bluzkę Z KRÓTKIM RĘKAWEM, a nie NA krótki rękaw. Analfabeci. Odpowiedz Link Zgłoś
awahandziuk Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 21.07.08, 18:12 No, nie podanie kurtki to rzeczywiście poważny powód do zerwania!!!.Kogo wy dziewczyny szukacie? Ideału z filmów o miłości.Takich nie ma,uwierzcie mi,że NIE MA.Jeżeli kurtki nie podał,trzeba było wyrażnie powiedzieć:"jest mi zimno, daj mi swoją kurtkę".Większość facetów rozumie tylko jasne i proste komunikaty, a nie aluzje i przymawianie się.Oni maja inne mózgi, niż my kobiety.Przeczytajcie książkę "Mężczyzni są z Marsa, kobiety są z Wenus" - tam jest jasno wyłożone -jak rozumuje facet,a jak kobieta i jak należy postępować, aby mężczyzna robił to czego my chcemy. Odpowiedz Link Zgłoś
groszek_jan Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 21.07.08, 18:44 JA ~! Odpowiedz Link Zgłoś
nocebo Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 21.07.08, 20:34 > Jeżeli kurtki nie > podał,trzeba było wyrażnie powiedzieć:"jest mi zimno, daj mi swoją > kurtkę".Większość facetów rozumie tylko jasne i proste komunikaty, a > nie aluzje i przymawianie się Cieszę się, że istnieją kobiety które to rozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
szczal-w-glowe Kurtki tez bym nie dal 21.07.08, 22:54 temesy napisała: > Moja kolezanka zerwala z facetem, ktory nie podal jej swojej kurtki, > gdy bylo zimno a ona stala obok niego, na krotki rękaw, i mowila na > glos" Kurcze , jak zimno" . Stwierdzila,ze jakis "cipowaty" byl i > chyba znaczy to ze nie jest opiekuńczym facetem. > A tak z powazniejszych testow?:) Glabica wyszla z domu z krotkim rekawem a potem chce zeby sie gosciu przeziebil. Co najmniej bezczelna. Odpowiedz Link Zgłoś
exto Re: A tak z powazniejszych testow?:) 22.07.08, 15:05 brutalne :D ale dziala :P jak chlopak Ci powie ze idzie z kolegami na piffko xD mmm to wyczekaj moment i powiedz mu ze nie masz co robic i czy zostanie z Toba, pojdziecie na spacer czy poklikacie na gg xD strasznie irytujaca sprawa ;) pamietaj o kompromisie zawsze mozesz isc z nim na piffko skoro tak bardzo chce sie napic :P ale nie wkrecaj sie na spotkanie z kolegami ;) jezeli stanowczo odmowi to znaczy ze cos kreci ;)wez go na litosc xD powiedz :) wolisz kolegow ode mnie xD hehe oczywiscie wiesz co powie ... hmmm i... to zostan bo Cie prosze i ju :D jak nie zostanie to cos z nim nie tak i nie czuje tego co slyszalas juz tyle razy ;) pamietaj nie mozna byc zbyt brutalnym jak mowil Ci o tym spotkaniu i czekal na nie tydzien i obgadywal wsio z Toba to po co go maltretowac jak kocha to zostanie ale bedzie pamietal ze zepsulas mu plany ... z tego moze byc klotnia !! Odpowiedz Link Zgłoś
kkrash Re: A tak z powazniejszych testow?:) 22.07.08, 20:45 tak czytam te Wasze posty i mi się śmiać chce, że są kobiety, które się w to bawią. Co to forum nastolatek??? Odpowiedz Link Zgłoś
zettrzy Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 23.07.08, 21:27 moze jej nie podal tej kurtki bo wiedzial ze sie nie mowi "na krotki rekaw" tylko "w krotkich rekawach" Odpowiedz Link Zgłoś
pijawka_lekarska Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 18.09.08, 14:42 Testów nie trzeba robic, gdyż przynosi je samo zycie. Na przykład w takich sytuacjach: - Spóźnia Ci się okres, mówisz mu, że byc może zostaniecie rodzicami - jego reakcja - Przytrafił ci się wypadek samochodowy - jak wyżej - Jesteś poważnie chora i musisz iść do szpitala - Musisz iść do więzienia Odpowiedz Link Zgłoś
bpdgirl Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 17.12.08, 17:10 ciężko to bez szwanku wykorzystać w praktyce ;);) Odpowiedz Link Zgłoś
tadeo.1 Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 17.12.08, 16:55 Mierząc tymi kryteriami ,to 9 na 10 facetów jest cipowatych.Facet jest prosty jak konstrukcja cepa/jeżeli wiecie co to cep/.To,że nie podał kurtki to nie znaczy ,że lekceważy.Wiem ,Wy byście chciały,żeby facet wszystko łapał w lot,zmartwię Was ,nie będzie.Po prostu trzeba mu szepnąć jest mi zimno,byłoby miło ,gdybyś mnie okrył swoja kurtką.Tak niewiele ,a Tobie będzie ciepło,on bedzie zadowolony ,że mógł coś dla Ciebie zrobić,a Ciebie nie będzie szlag trafiał ,że on nie łapie wszystkiego w lot...........bo nie będzie łapał ......nigdy Odpowiedz Link Zgłoś
juletide Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 17.12.08, 17:05 Ci wszyscy, którzy tak bardzo się wzbraniacie przed brzydko nazwanymi testami - albo wam nie zalezy zeby zwiazek trwal, albo nigdy nie zostaliscie skrzywdzeni, czy tez nie trafiliscie na bardzo nieodpowiedznia osobe, albo jestescie z tej jakze bardzo uwielbianej przezemnie grupy ludzi dla ktorych rozwiesc sie po roku malzenstwa to norma... wszystcy "testujemy" bardziej lub mniej swiadomie... nie mowię o jakims celowym wystawieniu na dziwne próby typu "ojej zaszlam w ciaze co teraz? oj, nie tyko tak zartowalam"... mowię o pewnej szczegolnej obserwacji... np. zawsze "testem" jest sytuacja gdy widzimy wybranka/wybranke w stanie upojenia alkocholowego... "po pijaku" zawsze uzewnętrznia sie nawet najbardziej skrywane cechy charkateru... łatwo jest wtedy rozpoznać typ "agresywny", typ "zdradzający" czy typ "powiem wszytsko" innymi sposobami sa przeciez randki... jesli jestes wrazliwa na punkcie jego chojności, czy kultury, czy nawet upodoban kulinarnych to mimowolnie zwocisz wlasnie na to szczegolna uwage... Odpowiedz Link Zgłoś
malaszaramysz Jasne,jeżeli by mi przyszło do głowy "testować" 23.12.08, 18:18 faceta,to znak,że czas na zerwanie:-)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
arcadios1987 Re: Jasne,jeżeli by mi przyszło do głowy "testowa 25.12.08, 02:51 Wymuszone testy? Trochę infantylna sprawa, choć sporo o obiekcie potrafi powiedzieć. Wiadomo, że moment poznania nowej osoby jest dla swoistym sprawdzianem i dla nas i dla niej. Jednak odnoszenie tych testów do "dalszego ciągu" związku nie ma sensu. Wiele osób jest dobrymi aktorami i uczniami, więc nie ma pewności czy ktoś jest taki naprawdę, czy też po prostu celująco przygotował się do egzaminu. Numer z kurtką wcale nie był głupi. Przecież komunikat "Zimno mi" czy "Tak dziś zimno" był jasny. Facet stoi w ciepłej kurtce, a dziewuchę telepie. On jest w komfortowej sytuacji, ona nie. Normalny gość, któremu na dziewczynie zależy zwyczajnie zaproponowałby jakąś zmianę położenia biedaczki. Ten jednak nie zakumał prostego przekazu i dobrze, że dostał kopa... Oczywistą sprawą powinno być też wykluczanie chamów i prostaków. Dobija mnie, kiedy chłopak wyciąga przy dziewczynie papierocha i kopci go w najlepsze nie przejmując się tym, że prześmiergnie ona, on i ich najbliższe otoczenie. Brak fajki to nie głód kokainowy i da się go opanować w imię wyższego celu (związek z kobietą czy jej szacunek) Zawsze po powrocie do domu może się tak naćmochać, że zapomni imię rodzonej matki. Jeśli ktoś nie potrafi się ograniczyć przy kimś na kim mu zależy, to żywot z takim delikwentem trudny. On musi? A ona nie chce wdychać jego smrodów. I koniec pieśni. Ktoś wspomniał o próbie "alkoholowej". Pomysł niegłupi w przypadku obu płci. Mądry gość nie udźba się jak stągiew, i będzie umiał odmówić jeśli zobaczy, że już czeka go lot na pilocie automatycznym. Problem, jeśli chłopak siedzi(?) dotąd dopóki nie pokaże się suche dno ostatniej butelki na imprezie. Jaka jest bowiem dla dziewczyny przyjemność robienia swojemu menowi za "Follow me"? przy każdej "głębszej" okazji? Żadna... Nie ma zaś gorszego widoku jak prowadząca się "przetankowana" para. Tu można również wybadać stosunek faceta do płci przeciwnej. Jeśli bajeruje każdą (nawet zajętą) wiadomo, że ludzi z niego nie będzie. Jeśli włącza się "agresor" (Ura bura, szef podwóra) również end. Z kobietami jest podobnie - krecha, jeśli okazuje się, że panna gotowa jest w locie oddać się każdemu kawałkowi portek w pomieszczeniu za kilka ciepłych słów, czy uśmiech. W obu przypadkach (płeć M i F) NIE MA TŁUMACZENIA, że za dużo było oktanów. Mądry człowiek wie, kiedy przekracza limit i odpuszcza. Co u mnie skreśla kobietę? 1) Pociąg do alkoholu i "małpi rozum" po nim 2) Niska inteligencja. Nienawidzę wprost naciąganej ("Mów coś ciekawego") rozmowy, albo monologu. Nie lubię, kiedy ona nie pojmuje prostych skrótów myślowych, chwali się tym, że nigdy nie przeczytała żadnej książki. 3)Brak gustu muzycznego ("Słucham wszystkiego", czyli domyślnie sieczki podawanej przez Eskę i Dj Pentium bądź AMD.) 4)Brak zainteresowań. Jeśli dziewczyna mówi, że jej głównymi zainteresowaniami są moda i uroda, to pociągam temat dalej: jeżeli chodzi o kreowanie mody, czy np. wymyślanie jakichś ciekawych fryzur, nie jest źle. Gorzej jeśli jest to hobby bierne, czyli kupowanie ciuchów i biegi do kosmetyczki. Wiedza o świecie zaś ogranicza się u niej do tego co serwuje TVN i VIVA. 5)Niska kultura osobista i zasób słownictwa. Można podciągnąć to pod brak inteligencji, jednak nie zawsze. Jeśli dziewczyna rzuca k..., ale słychać, że mówi ciekawie wszystko jest ok. Gorzej jeśli te k... to praktycznie cała jej wypowiedź Odpowiedz Link Zgłoś
ursz-ulka Re: Jasne,jeżeli by mi przyszło do głowy "testowa 14.01.09, 18:34 no racja, to co piszesz, co skreśla u ciebie kobietę na kandydatkę na "kobietę" u mnie skreśla takową na kandydatkę na koleżankę, może dlatego mam ich tak mało? Odpowiedz Link Zgłoś
arcadios1987 Re: Jasne,jeżeli by mi przyszło do głowy "testowa 17.01.09, 03:27 Lepiej mieć dwie, trzy normalne koleżanki niż masę talentek z którymi wstyd nawet rozmawiać w autobusie, bo kiedy się taka odezwie większość ludzi będzie miała ochotę wysiąść. A co do moich wymagań - kiedyś dziewczyna bez tych wszystkich negatywnych cech była normą. Dziś to kuriozum. Odpowiedz Link Zgłoś
winna11 Re: Jasne,jeżeli by mi przyszło do głowy "testowa 17.01.09, 17:29 arcadios bardzo podoba mi się twe podejście do kobiet,do życia,to,ze jesteś wymagający,że czegoś oczekujesz od kobiet.ja odnoszę twe wymagania do mężczyzn,bardzo podobne...:) Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 17.01.09, 17:55 tak, porzucic faceta bo nie oddal kurtki. was sie powinno do tworek pozamykac. jeszcze testujcie, a testujcie... doczekacie sie takiego samego traktowania wy chore pustostany! oby was pradem i metoda pawlowa uczono co wolno a czego nie! Odpowiedz Link Zgłoś
nikolaaaaa Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 18.01.09, 00:53 1. śmierdzi 2. nosi czarne skarpety ..... i odpadaa :p Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1975u @nikolaaaa 18.01.09, 18:08 A tak na poważnie to osso chodzi z tymi czarnymi skarpetkami? Zawsze do pracy zakładam czarne skarpetki. Coś się kurka wodna zmieniło w modzie i ja nie tentegez? Noszę się oldskulowo znaczy się? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dotykmysli Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 18.01.09, 15:20 Czasami wystarczy sprawdzić czy ktoś rozumie nasze potrzeby. Spotkalam się z przypadkiem, gdy facet uparł się żeby spotkać się bezpośrednio po mojej pracy, bo on kończył kilka godzin wcześniej. Logiczne jest (przynajmniej dla mnie), że najpierw trzeba wybrać się coś zjeść. Spotykamy się pod moim miejscem pracy, a on uparcie nie chce iść ani do restauracji, ani do żadnej pizzerii (i nie chodzilo tu u to, że chciałam go naciągnąć, wręcz przeciwnie, zapraszałam), powiedział, że on dopiero co zjadł obiad, chce iść na drinka do knajpy gdzie nic poza orzeszkami się nie zje ;) Drugi przypadek upierał się twardo, że chce się spotkać, chociaż pół godziny tłumaczyłam, że jestem po 12 godz. pracy i marzę tylko o spaniu, ale w końcu się zgodziłam, bo "tylko na godzinkę". Ok, ale szybko się obraził, bo nie chciałam jechać na imprezę. W końcu co to za problem przebrać się, umalować i zasnąć tam na parkiecie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
1julietta Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 18.01.09, 17:37 Nie nazwalabym tego testem, ale podswiadomie kazdy sprawdza czy dana osoba mezczyzna lub kobieta spelnia jego podstawowe kryteria, ktore sa niezbedne aby stworzyc wspolnie szczesliwy harmonijny zwiazek, oprocz roznic musza byc pewne wspolne wartosci, podobna wrazliwosc, odczuwanie i widzenie swiata, inteligencja i wizja zycia i co najwazniejsze, rola kobiety i mezczyzny w zwiazku, aby moc czuc sie spelnionym... Takie proby wychodza samoistnie, naturalnie...ja np. nie planuje ich, ale jestem uwazna, na pewne rzeczy zwracam szczegolna uwage bo subiektywnie dla mnie one sa najcenniejsze, sprawy wychowania i kultury uwazam za nadrzedne przy jakiejkolwiek znajomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
arcadios1987 Re: Macie jakies wyprobowane testy dla faceta? 18.01.09, 19:21 Prawda jest taka, że sprawdzani jesteśmy wszędzie i w tym układzie 95% ludzi musiałoby wylądować w Tworkach. Pracodawca przecież nie zatrudni osoby, która jasno daje do zrozumienia, że pracę i obowiązki z niej wynikające ma w głębokim poważaniu, a potrzebuje tylko jakiegoś źródła utrzymania. Facet, który nie zwraca uwagi na potrzeby kobiety (Nie, nie seks... Kobiety mają wiele głębszych wymagań, niż bycie zabawką erotyczną) to ciućmok nie facet. Okrycie zmarzniętej dziewczyny kurtką to nie jest jakiś niesamowity wyczyn, ale zwyczajna kultura i akt troski o drugą, z reguły ważną dla nas osobę. Widać facet nie był jej wart w żadnym stopniu, był mocno zapatrzony w siebie i... tak byłoby przez cały związek, bądź nie daj Panie życie. On leżałby do góry aparaturą, bo ważna jest JEGO wygoda i upasiony brzuch, a ona biegałaby z zimnym piwkiem i donosiła przekąski, a jej wyjścia z domu ograniczyłby się do kursów mieszkanie-praca-sklep-mieszkanie. Przecież wielki PAN MĄŻ czeka zniecierpliwiony i jeszcze może przysolić w twarz, bo "Gdzie ty tak długo byłaś taka nie taka" Co zaś do niezdecydowania facetów - nie zawsze kop jest uzasadniony, bo pierwsze spotkanie z praktycznie obcą osobą to duży stres. Może się przecież tak zdarzyć, że gość nie ma złotej karty kredytowej, a kobieta nagle zażąda obiadu z najbardziej ekskluzywnej restauracji w mieście. Dlatego właśnie ważne jest wcześniejsze słuchanie tej drugiej osoby, wybadanie jej gustów. I to nie pytaniami "Co najbardziej lubisz?" Ale odpowiednie odczytywanie rozmowy. Każdy z nas - czy to w smsie, czy podczas pogaduchy przez komunikator przemyca w tekście pewne podteksty, a czasem mówi jasno. Inteligentny mężczyzna naprawdę nie jest tępym zwierzęciem rozumiejącym tylko polecenia "Jeść", "Spać", "Zapładniać". Teoria o tym, że kobiet nie da się zrozumieć, bo pochodzą z innej planety jest wzięta z... kosmosu i oznacza całkowite pójście na łatwiznę i postrzeganie kobiety jako obiektu seksualnego/zastępczej matki. Jeśli zaś chodzi o wymagania kobiet i mężczyzn na tym forum, włączając w to także i moje - to jest po prostu znak czasów. Czasów tandety i wiązania się ze sobą dla szpanu, kasy lub zaspokojenia zmysłu estetyki. Ile jest bowiem takich związków, gdzie kobieta od zawsze sama (nie samotna) nagle znajduje sobie faceta tylko po to, aby pokazać koleżankom/znajomym, że "my razem"? Ilu jest facetów, którzy widzą w swoich kobietach waginę, i w strasznie męskich rozmowach podnoszą sie na duchu, że nie rozumieją partnerek, bo one są inne. Nie są. Wystarczy tylko trochę się poświęcić. Ile w końcu jest wspomnianej tandety? Związki w których sensowna rozmowa stanowi coś naprawdę wyjątkowego, bycie ze sobą "z przyzwyczajenia", przymykanie oka na chamstwo i pustkę drugiej połówki. Nie wyobrażam sobie po prostu związania swojego życia z osobą, która nie ma kompletnego pojęcia, co dzieje się w kraju, za granicą, w świecie kultury. Nie chodzi o trzaskanie formułkami z wiadomości TVP. Nie chodzi też o zagłębianie się w meandry polityki, no ale przyjemnie jest słyszeć z ust kobiety, że według niej wybór pierwszego w historii czarnoskórego prezydenta USA to swoista próba dla wszystkich nietolerancyjnch ludzi i zdarzenie o randze historycznej. Również miło jest usłyszeć, że ostatnio przeczytana książka dała dziewczynie do myślenia. Kiedy zaś słyszę "A, ja to i tak wyjeżdżam do Irlandii, tu się marnuję" jestem bliski załamania. Lubię także, kiedy kobieta zna swoją wartość. Tu również nie chodzi o odpowiedź na moje komplementy "Tak, wiem. Wszyscy faceci mi to mówią", ale o pewną subtelność. Lubię kiedy kobieta lekko się wtedy uśmiecha. Dobija mnie natomiast w takiej chwili zepsucie nastroju masą zastrzeżeń, typu "Nie, jestem gruba. Nie, za chuda. Nie, mam paskudne oczy" Rozumiem delikatne "No, co ty... zwyczajne" i do tego ów uśmiech, jednak każdego może zmęczyć sytuacja kiedy wszystkie komplementy trafiają w próżnię ciągłych narzekań, i użalania się, że drugi palec u nogi jest dłuższy od pierwszego. Nie ważne, że mi się to podoba, więc podkreśliłem to w rozmowie. To jest złe, bo przecież jej koleżanka ma inaczej, i wszyscy na nią lecą, a ona jest głupia i brzydka bo ma długie palce. Dla mnie to pewien brak szacunku do drugiej osoby, bowiem jej zdanie w tym momencie nic nie znaczy. Lepiej wiedzą koleżanki, które radziły żeby te palce "jakoś" skrócić. :) Odpowiedz Link Zgłoś