Dodaj do ulubionych

Urodziny....

15.08.08, 19:38
A ja mam dziś urodziny.
Urodziłam się w niedzielę ,w czepku ,
w domu ciepłym kochających się i szanujących (do dziś ) rodziców i dziadków i w tak piękne święto.
Dziecko szczęścia można by pomyśleć prawda?
Urodziny obchodzę jutro w domu moich rodziców.
U siebie przygotuje małe co nieco i zabieram się z przyjaciółmi do rodziców na wieś.
Grill na świeżym powietrzu.
Moja córeczka spędza u nich wakacje....czekają tam na mnie.
Dzwonili śpiewając STO LAT z radością w głosie,chyba cieszą się ,że jestem,kochają mnie smile
Tak się więc złożyło ,że dziś jeszcze siedzę sama w pustym mieszkaniu.
Tu na miejscu rodziny nie mam i raczej nikt niezapowiedziany nie wpadnie.
Przyjaciele,znajomi już podzwonili....uroczystość właściwa(maleńka w gronie najbliższych) jutro.
Przygnębiła mnie pogoda ,to że jestem w tym momencie sama i wspomnienia....
Od kiedy w moje 30 urodziny rodzice mieli wypadek(jechali do mnie z tortem urodzinowym na szczęście przeżyli ,ale z ukochaną mamą było źle),a zaledwie kilka dni później dowiedziałam się ,
że mąż ma kochankę i czeka nas rozwód .....urodziny przestały mnie cieszyć.
Kończe dziś 32 lata.
Sam wiek mnie nie przygnębia - śmieje się ,że jestem wciąż 16 nastka,
tyle że po 16 na jeden półdupek wink)
Od rozwodu minęło zaledwie ,a może już 8 miesięcy...
przed chwilą dostałam smsa z życzeniami od byłego męża -
"Wszystkiego najlepszego.Zdrówka i zadowolenia z życia!Sto lat!"
Myślałam ,ze jednak nie będzie pamiętał ,a jeśli nawet to że nie napisze.....jednak napisał.
Ucieszyło mnie to i przygnębiło jednocześnie.
Przecież to on zabrał mi zadowolenie z mojego życia ,podciął skrzydełka i sprawił że każdy dzień jest jakby walką o kolejny...
Powiedźcie ,ze będzie dobrze ....tylko tyle.

Obserwuj wątek
    • panda_zielona Re: Urodziny.... 15.08.08, 19:49
      Powiedźcie ,ze będzie dobrze ....tylko tyle.

      Oczywiście,ze będzie.Musi być smile Wszystkiego najdłuższego Sagaretia.
    • leptis ... 15.08.08, 20:01
      Dobry wieczór

      będzie dobrzesmile) w tym sensie, że będzie inaczej...niż ostatnie
      osiem miesięcy...i ten czas wcześniej
      zbierzesz się do uśmiechniętego życia znowusmile)

      spokojnego wieczoru
    • mala30latka Re: Urodziny.... 15.08.08, 20:15
      Ja też myślę, że będzie tylko dobrze smile
      i życzę stu lat smile
      wiesz, mój eks też przysłał mi życzenia urodzinowe (a było to
      tydzień po rozwodzie...), ja wyslałam jemu niedawno z tej samej
      okazji... Chyba rozwodu trzeba było, żebyśmy mogli znów "normalnie"
      ze sobą rozmawiać... Przykre to ;/
      A moje urodziny tegoroczne były kompletnie nieudane, podobnie jaki
      twoje, również 30-te... pechowa chyba ta 30-tka ;/
      Ale każde następne będą już tylko lepsze - twoje też smile
      ściskam i wznoszę wirtualny toast.... smile)
      • sagaretia Re: Urodziny.... 15.08.08, 20:23
        Dziękuję serdecznie smile
        Ale 100 lat?? To będzie po 50 na jeden półdupek wink)
        O matko to ja juz nastka wtedy nie będę tylko Pani w srednim wieku wink))
    • sagaretia Re: Urodziny.... 15.08.08, 20:19
      Dziękuję Wam smile
      Przed chwilą dzwonili rodzice chrzestni z życzeniami.
      To takie miłe-
      poczucie że jest się dla kogoś ważnym,szczególnym,kochanym.
      Chyba świadomość, że jesteśmy kochani jest nam równie mocno potrzebna do życia
      jak tlen.
      Kiedy rozstaliśmy się z mężem ,to dotarło do mnie że nie mam co zrobić z ta
      miłością którą wcześniej Jego obdarzałam.
      Czułam ,że mi uwiera ,że mnie rozpiera boleśnie od środka.....nie potrafiła tak
      po prostu sama się unicestwić,zniknąć i nie ranić dalej.
      Więc staram się nią po trochu jako taki dodatkowy bonus obdarzać bliskich.
      Jest jeszcze tylko jeden mały drobiazg....
      To że zabrakło nagle Jego miłości sprawiło ,ze poczułam jakby chłód wokół
      siebie......to tak jakby w luku samolotu zrobiła się wyrwa,zaczęłam spadać,tlen
      się ulatniał....
      czy uda mi się mimo to lecieć szczęśliwie dalej?
      Wciąż mam przecież pasażerów na pokładzie- córeczka,rodzice,przyjaciele.....więc
      chyba nie mam wyjścia ....polecę.
      • eszir Re: Urodziny.... 15.08.08, 20:39
        I wlasnie dla nich - coreczki, rodziny przyjaciol - warto leciec dalej smile
        Ja wiem, ze bedzie dobrze. Trzymaj sie, to juz niedlugo.
    • dsz27 Re: Urodziny.... 15.08.08, 21:24
      Dołączam się do życzeń, wszystkiego najlepszego kochana, zdrówka, spełniania
      marzeń i trzymam kciuki, za to żeby było Ci lepiej.

      Pozdrawiam
      • leptis .... 15.08.08, 22:17
        Za Ciebie Domi też trudno kciuki nie powyrywaćsmile))...
        jak u Ciebie?smile))...Masz jeszcze czym oddychać?...
        Kaśka już się tam tak pewnie przemyka, że Ciebie zatykasmile))...
        Ja się dzisiaj wycwaniłem i burzę co właśnie przeszła..
        ominąłem wcześniejszym treningiem...
        Dobrze, że w końcu coś skrobnęłaśsmile))

        trzymaj się cieplutko Domismile))


        i Solenizantkosmile)...dużo polotu nacodzień...smile))
        tyle startów...ile lądowań...smile))...
        jeszcze możesz się nadziać na tyle raf
        emocjonalnych, seksualnych, materialnych
        w tej dekadzie swojego życia...że hejsmile))

        Dobranoc


      • sagaretia Re: Urodziny.... 16.08.08, 01:47
        Doniu ja też trzymam kciuki i wiesz ,
        że jesteś tu na forum naszą zuch dziewczynką prawda? wink)
        • kingas38 Re: Urodziny.... 16.08.08, 01:58
          Saga... spac idż bo dzisiaj masz imprezkę , mnie niestety noga rwie
          jak cholera więc bezzsenność mnie dręczy... fajni jesteście,
          Ty,donia nasza zuch dziewczyna ,alex, no i chłopcy...wszyscy
          jesteśmy fajni tylko musimy się odnalezć na nowo...
    • kaja-p Re: Urodziny.... 15.08.08, 21:51
      przyjmij również ode mnie życzenia urodzinowe, przede wszystkim
      zadowloenia, spokoju a wokół siebie samych życzliwych
      ludzi...pozdrawiam
      • sbelatka Re: Urodziny.... 15.08.08, 22:21
        skoro jutro masz urodziny, to ja - zachęcam jako zwykle - do
        rytualnego zrobienia czegoś..
        spalenia, rzucenia na wiatr.. albo co Ci tam pzryjdzie do glowy

        symbole i rytuały.. nie wiedziec czemu dzialają.. ale działają...
        a, juz wiem, tzreba pomóc swojej podświadomości smile

        więc zostae za soba bagaz, ktory Cie pzrygniata i juz nie ejst Ci do
        niczego potrzebny...i dobrej dalszej drogi!
        powodzenia
    • kingas38 Re: Urodziny.... 15.08.08, 23:50
      www.youtube.com/watch?v=ixFdeMPHbGE&feature=related
      Chciałabym się przyłączyć do życzeń ,życząc wszystkiego co
      najlepsze i najpiękniejsze w życiu dedykuję Ci tą piosenkę.
      • sagaretia Re: Urodziny.... 16.08.08, 01:44
        Dziękuję Wam wszystkim raz jeszcze i
        każdemu z osobna (i za piosenkę i za te czekające mnie rafy seksualne wink,i za
        kciuki i rytuał itd.)...
        bo każde z Was jest inne ,oryginalne .
        Ale łączy Was jedno - potraficie znaleźć dobre ,życzliwe słowo ,
        radę dla właściwie zupełnie obcej osoby(i nie chodzi tylko o mnie),
        a to znaczy ,ze jesteście przede wszystkim dobrymi ludźmi (szczyt
        człowieczeństwa) smile

        To tyle w ramach podziękowań smile)
        Z życzeniami zadzwoniła też była teściowa ,siostra byłego męża przysłała
        smsa.Doceniam to...
        Nie jest to proste dla żadnej ze stron.
        Bo choć z nimi nigdy w konflikcie nie byłam,
        to bliższa jednak koszula ciału(obecna kobieta byłego męża) niż zeszłoroczna
        niemodna kurteczka -czyli ja smile
        Mimo wszystko chciałabym utrzymać kontakt dla mojej córeczki.
        Nasza rodzina jest i tak nieliczna i szkoda żeby mała straciła kontakt z nimi.
        Ale mogę nie wiele.
        Tym bardziej ,ze nasze rozmowy sprowadzają sie mimo wszystko do ex.męża,albo co
        gorsza tej kobiety...co mnie bardzo rani.
        Może poprostu potrzeba czasu.
        Jednak czas potrafi też zatrzeć więzi i działać na niekorzyść...chyba nie ma
        dobrego rozwiązania.
        Rozmawiałam z ex.teściową 5 minut i starałam się tryskać humorem.
        Moje łzy raczej ja drażniły niż rozczulały....
        więc byłam dziś dzielna smile

        Ps.Piosenka kingas38 bardzo ładna i ten wokal wink
        Więc w myśl słów piosenki - niech me życie mnie nie zdradzi....
        i żadnego z Was.


        • leptis .... 16.08.08, 07:10
          Popatrz Sangeritsmile))
          ja tu o emocjonalnych, materialnych rafach...
          seks od niechcenia tylko dorzuciłem...ukryłem pomiedzy słowami...
          a Ty już to zdążyłaś w drugiej linii wyłowić...smile))...

          toż to tylko 7 promili dziennego upojenia życiemsmile))...w tej
          dekadzie...
          szybko policzyłem...uwzględniłem absolutnie wszystko...wiek...
          wigor...że jesteś pogodna....
          że w fajnym mieście mieszkasz...że są marynarze...
          wyszło N minut dziennie...ile?...jak zwykle...nie powiem...

          idę do roboty

          spokojnego weekendu wszystkim


          -----
          Nitkasmile) po prostu bądź tam i wtedysmile))to jest waznesmile)
          ja się w końcu obrażę...smile)))
          • leptis ... 17.08.08, 11:31
            Dzień Dobry Sangeritsmile)

            tak...rzeczywiście...nie uwzględniłem w Twoich "N minutach"....
            wpływu kontuzji łydki...na losy Twojego seksualnego świata...
            a to chyba ważne, bo już "pół" żeńskiej forumowej społeczności,
            w gipsie leży...i się pewnie..z Nikim (tak...my faceci...jestesmy
            jednak z dużej litery...
            czasem trudno uwierzyć na tym forum)...nie splata...

            próbując Ciebie rozebrać...w tym trudnym...ewentualnie
            oczywiście...momencie...
            dochodzę do wniosku...mówię o psychice tylko i wyłącznie...
            że, to ważne w jakim momencie życia...będziesz...
            z punktu widzenia Twoich "N minut" oczywiście...

            jesli ta kontuzja Ciebie spotka...samotną...już z samodzielną córą...
            to wtedy nie szkodzi...ktoś herbatkę zrobi...
            jeśli natomiast będziesz akurat z Kimś...to jest problem...
            czy się zbilansuje...Twoje "N minut" w Moich obliczeniach mam na
            myśli...
            Bo temat jest wielowątkowy...jest przecież jeszcze problem...
            nie używanego Achillesa..nie stymulowany do pracy...unoszenie stopy..
            marnieje...widząc "ścianę" gipsu..wokół siebie...
            o to dodaje dzień, dwa abstynencji...
            pozostaje mieć nadzieję, że ten Ktoś...z Kim będziesz wtedy..
            w tym trudnym momencie...to nie będzie mięśniak jakiś...
            i odpowiednio zadba...swoimi dłońmi...o włąściwą rehabilitację...
            Twojego nie uzywanego mięśnia...

            trzymaj się Skarbie pourodzinowosmile))
    • mariaeva Re: Urodziny.... 17.08.08, 12:35
      wszystkiego dobrego
      ulozy Ci sie zycie
      jestes mloda i pelna zycia
      i bedzie dobrze- wlasnie dlatego ze tak naprawde tego chcesz
      masz kochajacych rodzicow, przyjaciol
      i przyszlosc
      niehc bedzie szczelsiwa i radosna
      tego szczerze zycze

      moj maz po kilku latach potrafi jeszcze przyslac zyczenia
      zreszta tez wysylam
      to mile i tylko przykre
      jak napsialsze w zasadzie ten ktos sprawil kiedyssprawil ze
      palakalysmy nocami
      ale chyba lepiej tak niz zyc w klamstwie...
    • aron95 Re: Urodziny.... 17.08.08, 21:25
      O mało bym przeoczył
      Sto lat , sto lat , niech żyje , żyje nam !!!
      • sagaretia 32 latka z wigorem .....hihi 17.08.08, 23:51
        Dziękuje wszystkim wink)
    • brygida_jonska Re: Urodziny.... 18.08.08, 14:46
      Będzie inaczej. Ważne, by to "inaczej" było dobre dla Ciebie! Niech tak się
      stanie. Sama miałam wczoraj urodziny, dzień przebiegł dokładnie tak jak Twój:
      dostałam mnóstwo telefonów i maili z życzeniami od bliskich, ale byłam sama, aż
      wieczorem moja prawie przyjaciółka wpadła przyprowadzając tego, kogo udało się
      zwerbować (był długi weekend jak wiadomo). Ex nic nie napisał, bo pewnie dawno
      zapomniał tą datę (w sumie to chyba naturalne, normalne - każdy z nas ma już
      swoje życie). Na tym polega życie: na wartościowych znajomych i dążeniu do
      własnej drogi... Wszystkiego dobrego - jeśli mogę tak napisać - prawie Siostro
      Bliźniaczko Lwicosmile))) ok.. 2 lata młodszasmile))
      • sagaretia Dla brygida_jonska..... 18.08.08, 19:58
        Dziękuje serdecznie i również Tobie składam choć lekko spóźnione to gorące życzenia,
        by to o czym marzysz się spełniło,a to czego pragniesz Twoim było smile))

        Pozdrawiam i STO LAT smile))
      • dsz27 Re: Urodziny.... 18.08.08, 21:00
        Brygido dołączam się do życzeń, spóźnione ale szczere. Zdrówka i szczęścia!
        • kingas38 Re: Urodziny.... 18.08.08, 21:17
          Brydzia WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO,radości szczęscia moc...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka