Dodaj do ulubionych

dobra/słaba w łóżku

26.07.08, 15:31
Natchnął mnie tasiemcowy wątek. Ile może zrobić facet dla naprawdę dobrego
seksu? Sam dobry seks może wystarczyć - dla jakiegoś dłuższego związku? Jakie
to ma miejsce w hierarchii ważności faceta? I kobiety?

Może nie warto się starać :DDDDDD
Obserwuj wątek
    • lacido Re: dobra/słaba w łóżku 26.07.08, 15:34
      już mi sie nie chciało dopisywać do tamtego wątku ale miałam jednego takiego
      faceta który był taki dobry w te klocki że odpływałam zanim zdążyłam sama wziąć
      sie do roboty więc wychodzi na to zbyt biegla nie jestem w tej dziedzinie
    • sundry Re: dobra/słaba w łóżku 26.07.08, 15:34
      Dla mnie sam dobry seks na pewno by nie wystarczył,jeśli nie mogłabym po
      nim/przed nim miło sobie pogadać:)
      • 2szarozielone Re: dobra/słaba w łóżku 26.07.08, 15:40
        I Ty, i Lacido, macie zadziwiająco dobrze dobrane sygnaturki do swoich postów :D
        • lacido Re: dobra/słaba w łóżku 26.07.08, 15:41
          aż muszę spojrzec jeszcze raz :DDD
          • jj1978 Re: dobra/słaba w łóżku 26.07.08, 15:47
            podobno dobry sex to 20% udanego zwiazku a kiepski sex to az 95%
            wiec chyba oplaca sie pracowac nad tym zeby byl dobry (dla obu
            partnerow)
    • tygrysio_misio Re: dobra/słaba w łóżku 26.07.08, 15:47
      ludziom zywiacymi sie bajkami jakoby seks nie byl wazny w zwiazku odsylam na
      forum "brak seksu w malzenstwie"..jeden watek tamtejszy bardzo mnie przejal...

      facet kilkanascie lat byl wierny zonie, ktora oddawala mu sie 2-3 razy w
      roku...oddawala to dobre slowo,bo nie robila nic czynnego...gosc byl wierny,bo
      mial takie zasady.....az wymiekl i zdradzil..taki szczesliwy byl,ze zdradzil i
      nadal bedzie zdradzal...

      seks (dobranie seksualne) jest ponoc jednym z 6 czynnikow waznych dla
      zwiazku...nie pamietam pozostalych 5;]

      nie wytrzymalabym dluzej z facetem ktory jest kiepski w lozku...tak samo jak
      niewytrzymalabym z takim ktory jest kiepski w rozmowie...w obu przypadkach bym
      zdradzila;]...pierwszego seksualnie, drugiego rozmawiajac z innymi;]
      • moniskaa7 Re: dobra/słaba w łóżku 26.07.08, 15:59
        jesli nie ma udanego sexu, namietnosci itd to dla mnie nei ma zwiazku.Moj obecny
        parner( i mam nadzieje ostatni) jest wspaniałym kochankiem...Bez udanego seksu
        związek jest pusty a rano nie ma tej bliskosci, ciepla ...bo sex przenosi sie na
        codzienne zycie , jesli jest cudownie ,wspaniale itd..to ludzie bardziej sie
        szanują, są dla siebie bliscy , wazniejsi, delikatniejsi i nie mają mysli aby
        szukac sobie kogos innego ..eh poprostu jest super:)
    • iberia.pl czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 16:03
      co watek zakladasz to tylko o jednym.....robisz sie monotematyczna
      jak....
      • 2szarozielone Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 16:08
        Eeee, nie - ale jak założyłam inny, to szybko spadł. Co ja na to poradzę, że
        wśród moich hobby seks jest tym podzielanym przez dużą część tutejszych bywalców
        - a o wszechstronnie uzdolnionych punkrockowcach albo psychologicznych
        mechanizmach miłości do ludzi z marginesu nikt nie chce ze mną gadać i wątki
        znikają za horyzontem :((

        Zresztą - przecież od innych zainteresowań są FORA TEMATYCZNE :))))

        A ja wsiąkam w Forum Frondy :)))) I niedługo się tam przeniosę - i tyle mnie
        widzieli :)
        • zdegrengolowany_mizogin Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 17:07
          > - a o wszechstronnie uzdolnionych punkrockowcach
          jedno wyklucza drugie :)
          • 2szarozielone Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 17:11
            A jak facet tańczy, żongluje, był zegarmistrzem, śpiewa i gra na gitarze, a
            obecnie tanecznym krokiem zbiera śmieci w Anglii, stając się gwiazdą YouTube -
            to jak to nazwać?
            • zdegrengolowany_mizogin Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 17:19
              Prawdziwi punkrockowcy nie tancza, nie zongluja, nie zajmuja sie naprawa zegarkow i nie zbieraja tanecznym krokiem smieci. Moze i zbieraja, ale przy tym nie tancza.
              tancerz, zongler, zegarmistrz, muzyk, smieciarz

              >stając się gwiazdą YouTube
              litosci
              • 2szarozielone Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 17:29
                Prawdziwy punkrockowiec robi, co mu w duszy gra i chrzani konwenanse. Mnie ta
                historia rozwaliła - może dlatego, że lubię zakręconych wariatów, którzy nie
                przejmują się ludzkim gadaniem. Wolny jest wewnętrznie.
                • zdegrengolowany_mizogin Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 17:45
                  Alez oczywiscie. :)
                  Jezeli przez chwile moglo Ci sie wydawac, ze nie szanuje/doceniam punkrockowcow to bylas w bledzie.
                  Moj pierwszy post powinnas traktowac z przymruzeniem oka, a napisalem tak dlatego, poniewaz w pierwotnym zalozeniu punkiem okreslalo sie faceta, ktory kompletnie nie znal sie na muzyce i nie wiedzial jak poprawnie trzyma sie gitare(muzyczny ignorant, nie chodzi mi o inne sfery zycia).
                  Bardzo lubie klasyczny punk w stylu The Ramones badz Sex Pistols, a nawet byl taki okres, ze fascynowalem sie muzyka The Clash. :)
                  Faceta bym zwolnil, jezeli znalazlby sie ktos na jego miejsce. Wydajnosc spada przez ten taniec.:)
                  Zadna z niego gwiazda. Swirow sie lubi, ale szybko sie o nich zapomina.
                  • 2szarozielone Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 17:53
                    Facet ma 47 lat chyba, zrobił już w życiu wystarczająco dużo, żeby o nim nie
                    zapomniano :) I nie chodzi o śmieci zbieranie.

                    • zdegrengolowany_mizogin Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 18:04
                      Matka, ojciec, znajomi, ja, Ty bedziemy o nim pamietac, ale to jeszcze nie oznacza, ze nalezy mu sie status gwiazdy.
                      Ide sie sportowac. :)
                      Pozdrawiam.
                      • 2szarozielone Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 18:37
                        "gwiazda YouTube" to określenie umowne i raczej zabawne - gwiazdy YouTube to
                        gwiazdki-meteory. Traktuj to wyrażenie jako związek frazeologiczny i z
                        przymrużeniem oka.

                        A facet po prostu współtworzył kilka polskich kapel punkowych (Rejestracja,
                        Bikini, Afront), pamiętać go będą weterani Jarocina chociażby. Wiadomo, że to
                        nie muzyka, która leci na MTV czy Vivie - ale zapisanie się w jakiejś niszy to
                        też wejście do historii. Zresztą wpisał się w historię toruńskich środowisk
                        muzycznych z lat 80. Podoba mi się ten typ - i tyle :) W tym wieku mogła w nim
                        punkowa dusza umrzeć - a nie umarła :)
              • tygrysio_misio Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 17:41
                od kiedy to przynalezenie do jakiejs kategorii jest jednoznaczne z wykonywaniem
                tylko danych czynnosci??

                czy jest gdzien napisane jak punkrockowiec je salatke? a jak je ineczej
                znaczy,ze nim nie jest?
                • zdegrengolowany_mizogin Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 17:48
                  Przeczytaj moj ostatni post.
                  • tygrysio_misio Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 17:50
                    poczytalam..ale nie wiem co ma brak gustu muzycznego do pewnych zdolnosci typu
                    jakies tam taleze;]
                    kazdy lubi cos robic z rekoma;]
                    • zdegrengolowany_mizogin Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 17:59
                      Moj pierwszy post odnosi sie do tego jak postrzegani byli punkrockowcy i jak juz wczesniej napisalem nie nalezy traktowac go powaznie.:)
                      Chodzi o to, ze punkrockowcami nazywano ludzi ulicy, kompletnie niezaradnych, nieudacznikow bez jakichkolwiek zdolnosci.
      • tygrysio_misio Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 16:09
        Iberio kochanie

        zaloz jakis watek to pogadamy...bo jak narazie nie masz nic do powiedzenia poza
        czepianiem sie
        • iberia.pl Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 16:12
          tygrysio_misio napisała:

          > Iberio kochanie
          >
          > zaloz jakis watek to pogadamy...bo jak narazie nie masz nic do
          powiedzenia poza
          > czepianiem sie

          slonce, nie ty mi mowic bedziesz co mam zakladac i co pisac.
          Widocznie jak nie mam nic do powiedzenia to milcze, a nie zakladam
          durnych watkow na kilogramy.Jakosc sie kotku liczy a nie ilosc.Pa.
          >
          >
          • 2szarozielone Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 16:13
            Odnieś tę zasadę o jakości również do własnych postów, a nie tylko do wątków :)
            A tę o mówieniu, co kto ma pisać - do siebie. Świeć przykładem :)
            • iberia.pl Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 17:19
              2szarozielone napisała:

              > Odnieś tę zasadę o jakości również do własnych postów, a nie tylko
              do wątków :) A tę o mówieniu, co kto ma pisać - do siebie. Świeć
              przykładem :)


              zacznij od siebie ekshibicjonistko do kwadratu.
              • 2szarozielone Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 17:33
                Ależ ja nie mam zapędów moralizatorskich, nie wtranżalam się w cudze wątki
                pouczając, co ma się w nich znaleźć i ogólnie świat i ludzie mnie bawią i
                dostarczają bezustannej radości, miast stresów. Nie mam więc też powodów, by
                świecić przykładem. I ciągle nie kumam, czemu nie ustawiłaś sobie opcji, żeby
                nie widzieć moich wpisów - wilk byłby syty i owca cała. Ty byś sobie była
                zgryźliwa i czepialska, a ja ekshibicjonistyczna i nudna - ale przestałybyśmy
                sobie wchodzić w drogę. Czy to nie brzmi rozsądnie?
          • tygrysio_misio Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 16:18
            powiem Ci wiec to kolejny raz

            jak nie masz nic do powiedzenia w tym watku to milcz na wieki...
            • iberia.pl Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 17:18
              tygrysio_misio napisała:

              > powiem Ci wiec to kolejny raz
              >
              > jak nie masz nic do powiedzenia w tym watku to milcz na wieki...


              znow kochana zapomnialas, ze milczneie jest zlotem.Aha no fakt, ty
              masz jak Jan i habudzik:lubicie miec ostatnie slowo.....napisz cos
              jeszcze:-DDDD
              • tygrysio_misio Re: czy Ty masz jakas obsesje? 26.07.08, 17:35
                ja tylko przypomnialam Ci Twoja maksye forumowa: jak nie masz nic do
                pwowiedzneia w temacie to milcz

                wez to do siebie i nastepnym razem sie nie odzywaj jak Ci watek nie pasuje
    • dziewice Re: dobra/słaba w łóżku 26.07.08, 16:24
      u mnie dobry seks = nr. 1 :) po tym widac wszystko :)
      • bertrada Re: dobra/słaba w łóżku 26.07.08, 17:59
        A co z pieczeniem ciast? ;)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: dobra/słaba w łóżku 26.07.08, 20:03
      1. Dla dobrego seksu facet jest w stanie zrobić wszystko.
      2. Sam dobry seks nie wystarczy na dłuższy związek.
      3. W mojej hierarchii seks jest na drugim miejscu.
      • 2szarozielone Re: dobra/słaba w łóżku 26.07.08, 20:19
        > 1. Dla dobrego seksu facet jest w stanie zrobić wszystko.
        > 2. Sam dobry seks nie wystarczy na dłuższy związek.
        > 3. W mojej hierarchii seks jest na drugim miejscu.

        1. jest sprzeczne z 2. - bo 2 oznacza, że dla dobrego seksu facet nie wda się w
        dłuższy związek ;)
        • puszysta_gimnazjalistka Re: dobra/słaba w łóżku 27.07.08, 00:00
          Dobra, przedefiniuję punkt pierwszy.
          1. Dla dobrego seksu przez pierwsze 50 razy z tą samą partnerką facet jest w
          stanie zrobić wszystko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka