olamariola
26.07.08, 19:11
Serio. Na zwiazek sie na razie nie nadaje, troche przeszlam i musze sobie
pewne rzeczy w glowie poukladac, zreszta slabo to widze na polskim, krakowskim
rynku matrymonialnym w przedziale wiekowym 27-33.
Potrzebny mi kochanek, facet bez zobowiazan wobec kogos, nie jakis zonaty
oszolom. Rowny, czysty uklad. Jak sie do tego zabrac? Kiedys mialam takiego,
upatrzylam sobie na studiach... Ale teraz co, po barach mam szukac? Balabym
sie takiego do domu zaprosic, do niego tez bym nie poszla.
Jak sie za to zabrac? Ma ktoras jakies sprawdzone pomysly?