Dodaj do ulubionych

oswiadczyny

08.08.08, 14:58
Niedawno byl tutaj watek iris o oswiadczynach po 1.5 roku. A jakie
sa doswiadczenia innych kobiet jesli chodzi o czas do oswiadczyn i
potem, po slubie byly to szczesliwe malzenstwa z par po szybkich
oswiadczynach??
Obserwuj wątek
    • trypel Re: oswiadczyny 08.08.08, 15:03
      Juz kiedyś pisałem, moi dziadkowie wzieli ze sobą ślub po chyba 4 czy 5
      tygdoniach znajomosci. Nie rozmawiają ze sobą od 30 lat. Ale sie nie rozwiodą bo
      tak nie wolno.
    • kasiula20 Re: oswiadczyny 08.08.08, 16:41
      I związek: oświadczyny po 3 miesiącach znajomosci - wytrwałam w tym
      związku bez ślubu jeszcze 3,5 roku. Związek się rozpadł...nie
      planował przyszłości...
      II związek: oświadczyny po prawie 2 latach, teraz szczęśliwe
      małżeństwo z rocznych stazem :)
    • aloha.1 Re: oswiadczyny 08.08.08, 22:29
      Moim zdaniem nie ma tu żadnych reguł.Szczęście w małżeństwie (lub raczej udane
      małżeństwo, bo szczęście nie jest stanem ciągłym)jest trochę loterią lub
      toto-lotkiem.Jeżeli ludzie dobiorą się odpowiednio "przystającymi do siebie"
      cechami charakteru, poglądami na życie, zbliżonymi systemami wartości i
      temperamentem - to związek będzie udany.Długi staż przed ślubem pozwala
      wprawdzie poznać partnera, ale też nie jest gwarantem, bo jak mówi przysłowie
      "jak się ożeni, to się odmieni".
      • mijo81 Re: oswiadczyny 09.08.08, 22:49
        "jak się ożeni, to się odmieni"

        Z tym przekonaniem panny wychodzą za buraków naiwnie licząc że po
        ślubie odburaczeją
    • hotally Re: oswiadczyny 08.08.08, 22:36
      Ja jestem z KNN'em 1,5roku i czekam... czekam... czekam... a on zamiast diament
      wybierać to złośliwie sobie żebra łamie na skuterze wodnym ;/
    • figgin1 Re: oswiadczyny 08.08.08, 22:49
      Znam parę hajtniętą po trzech miesiącach znajomości. Pół roku temu byłam na
      ślubie. Teraz się rozwodzą.
    • cala_w_kwiatkach Re: oswiadczyny 09.08.08, 01:26
      mnie jak do tej pory oswiadczyl sie jeden mezczyzna... po prawie 5
      latach znajomosci (4,5w zwiazku), bylo jednak 'male' ALE - był juz
      moim eks, kiedy zdobyl sie na ten wyczyn
    • eeela Re: oswiadczyny 09.08.08, 02:24
      Półtora roku to niby tak długo? Mój kolega oświadczył się mojej koleżance po
      latach sześciu, a ona jakoś nigdy nie narzekała, że za długo zwlekał :-)
      • granatowa-only Re: oswiadczyny 09.08.08, 09:52
        Nie ma sensu dywagować i rozstrząsać problemu czy facet powinien zdeklarować sie
        po trzech dniach, miesiącach latach, dekadach bowiem najistotniejsze jest to czy
        oświadczając się jest w 100% pewien, że chce z Tobą być. Dzielić troski,
        kłopoty, radości ... i czy oparte to jest na prawdziwym uczuciu, a nie mrzonkach.
    • wyssana.z.palca Re: oswiadczyny 09.08.08, 10:31
      tato oswiadczyl sie mamie na drugim spotkaniu :) a slub po paru
      miesiacach. 38 lat razem, jak bylo tak bylo, ale sa ze soba
      szczesliwi i sadze ze dobrali sie idealnie
      • mijo81 Re: oswiadczyny 09.08.08, 22:47
        To były inne czasy, wtedy trzeba było ożenić się jak najszybciej i
        nawet jak źle było to nikt o rozwodzie nie myślał bo nie było wolno
    • delayla Re: oswiadczyny 09.08.08, 10:38
      Moi znajomi pobrali sie po ponad 7 latach chodzenia.
      Od 5 lat mieszkali razem.
      NIECAŁY ROK po ślubie wzięli rozwód.
    • sloncezaoknem Re: oswiadczyny 09.08.08, 11:38
      Za pierwszym razem - oświadczyny po 4 latach, potem jeszcze 4 czekania na nie
      wiadomo co i w końcu - na szczęście! - rozstanie niedługo przed planowanym
      ślubem. Za drugim - oświadczyny po 4 miesiącach bycia razem (za to po ponad
      dwuletniej przyjaźni), ślub po 10 miesiącach od oświadczyn. I nadal pełnia
      szczęścia :))) Ale uważam, ze nie ma żadnej korelacji między czasem do
      oświadczyn a długością trwania małżeństwa i tym, czy jest szczęśliwe.
    • iris.iris Re: oswiadczyny 09.08.08, 21:04
      fajny wątek :)

      Oboje z moim narzeczonym jesteśmy przed 30, po wielu nieudanych
      związkach. Mój najdłuższy trwał 7 lat! W końcu trafiliśmy na siebie.
      I chyba takie było nasze przeznaczenie. Kochamy się i wierzę, że
      ślub tylko umocni to, co jest między nami. Mamy takie same marzenia,
      chcemy je spełniać razem. Pierwsze z nich to dzidzia, o którą
      zaczniemy się starać od razu po ślubie :)

      ps znam bardzo udane małżeństwo - oświadczyny po 3 miesiącach
      znajomości, ślub po 11. Są juz ze sobą parę lat, mają wspaniałą
      córkę.
    • elenka_f Re: oswiadczyny 10.08.08, 12:50
      Moją znajomą chłopak poprosił o rękę po 3 dniach znajomości. Po 3 miesiacach
      byli już małżeństwem. On jest obcokrajowcem i od pierwszego wejrzenia
      zafascynował sie dziewczyną. Ona od razu sie zgodziła (dla mnie to byl szok bo
      przeciez sie nie znali, poza tym roznice kulturowe). On jest w niej po uszy
      zakochany a razem z nim jego mama. Sa szczęsliwi. Przeszli juz troszke bo
      kolezanka zaszla w ciaze zaraz po slubie i pewnie pod wplywem stresu poronila.
      Teraz konczy studia i wlasnie czeka lada dzien narodzin dzidziusia. Ja ja
      podziwiam za odwage. Trudno powiedziec jakie to ma szanse przetrwac. Narazie
      swiata poza soba nie widza z tym ze maja krotki staż.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka