m.nikla
13.08.08, 13:24
No to nie jest jakiś problem ,jest sama, pracuje...w sumei mogłaby sie juz
usamodzielnic,ale...
Zal mi jej , bo jej matka wprowadza jakies dziwne rygory.Kolezanka musi
oddawac matce ponad polowe swoich zarobków, nie wolno jej wychodzic z domu na
dłuzej niz do godz 22. O spaniu oficjalnym u faceta, lub na odwrot to w ogole
mowy nie ma!! Czesto przy mnie kołamie ,ze jest gdzies zupełnie w w innym
miejscu ajka jej matka do niej dzowni na komorke... Wolno jej wchodzic na
necie tylko na 4 strony...No mowie wam...maskara...Teraz matka szykuje sie do
budowy domu-w ktorym planowo ma mieszkac ona, matka oraz jej teoretyczny
przyszły maz, dzieci...nie ma opcji,ze ona bedzie kiedys mieszkałą sama, ze
bedzie samodzielna...
Co o tym myslcie?? Chcialabym jej jakos uswiadomic jej sytuacje...ale nie wiem
jak...