Dodaj do ulubionych

nie rozumie alkoholikow

16.08.08, 09:46
koorwa, ludzie o zdrowie walcza w szpitalach, a alkoholicy zdrowie
sobie marnuja. nie pojmuje tego. pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • nadinka_nadinka kto nie rozumie? nt 16.08.08, 09:50

      • carla.bruni Re: kto nie rozumie? nt 16.08.08, 09:59
        nadinka_nadinka napisała:

        > ja. z pospiechu w tytule zle napisalam:). jestem roztrzepana i
        tyle:).
        • trollik.morski Re: kto nie rozumie? nt 16.08.08, 10:11
          carla.bruni napisała:
          > jestem roztrzepana i tyle:).

          Bo za mało pijesz!! Alkohol [np. czerwone wino gruzińskie] poprawia
          koncentrację!!!
          • carla.bruni Re: kto nie rozumie? nt 16.08.08, 10:14
            trollik.morski napisał:

            > carla.bruni napisała:
            > > jestem roztrzepana i tyle:).
            >
            > Bo za mało pijesz!! Alkohol [np. czerwone wino gruzińskie]
            poprawia
            > koncentrację!!!
            chwala Bogu, ze malo pije. na poprawe koncentracji zdecydowanie wole
            milorzab japonski.
            • barakudaa Re: hn... 16.08.08, 10:20
              Nie rozumiem ludzi ktorzy przyjmują jako niki imiona i nazwiska
              innych znanych ludzi,np zony prezydentaludzi,kuw...a jakas mala
              samoocenka ?
              • gweeny Re: hn... 16.08.08, 13:10
                nie rozumiem osób które czepiają się innych nicków, piszą o tym
                samym po raz któryś a i tak prawie nikt nie zwraca na nich uwagi

                a i jeszcze osób które za nicki przyjmują sobie nazwę ryby, do tego
                z błędem...
                • dita.von.teese Re: hn... 16.08.08, 13:16
                  > a i jeszcze osób które za nicki przyjmują sobie nazwę ryby, do tego
                  > z błędem...

                  ;DD
                • carla.bruni Re: hn... 16.08.08, 19:35
                  gweeny napisała:

                  > nie rozumiem osób które czepiają się innych nicków, piszą o tym
                  > samym po raz któryś a i tak prawie nikt nie zwraca na nich uwagi
                  >
                  > a i jeszcze osób które za nicki przyjmują sobie nazwę ryby, do
                  tego
                  > z błędem...
                  >
                  :):). pozdrawiam serdecznie.
              • dita.von.teese Re: hn... 16.08.08, 13:16
                barakudaa napisała:

                > Nie rozumiem ludzi ktorzy przyjmują jako niki imiona i nazwiska
                > innych znanych ludzi,np zony prezydentaludzi,kuw...a jakas mala
                > samoocenka ?

                nie, barakudaa. Mowie za siebie, bo to pytanie pada chyba ktorys raz. moj nick
                np.to przypadek, zart. Mialam byc na jakims forum tylko na moment, wiec nawet
                nie chcialo mi sie wymyslac nicka:DD, akurat czytalam cos n.t. Dity von Teese,
                lubie ja, a przy tym wydalo mi sie zabawne, ze osoba z jej profesja(w ktorej
                zreszta jest bardzo dobra)przybrala-to zreszta tez przypadek- pseudo z
                przydomkiem godnym baronowej, rozbawilo mnie to nawet.I tak mi zostal taki
                nieprzemyslany nick.
                Co nie zmienia faktu, ze co jakis czas mam ochote go zmienic. I zgadnij czemu
                jeszcze tego nie zrobilam? bo sie przyzwyczailam do tego nicka,ktory nie kojarzy
                mi sie juz z rzeczywista osoba Dity v.T., a traktuje to po prostu jako zlepek
                literek, ktory oznacza mojego nicka. Po prostu, przyzwyczailam sie. Ale troche
                mi sie juz znudzil..
    • rose-ana Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 10:29
      Tak. Sądzę, że każdy alkoholik zaczynając pić dokładnie zaplanował sobie swój
      nałóg, którego ostatecznym celem była śmierć w męczarniach, a jednym z
      podstawowych założeń zniszczenie sobie zdrowia. Taki miał kaprys.
      • carla.bruni Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 19:39
        rose-ana napisała:

        > Tak. Sądzę, że każdy alkoholik zaczynając pić dokładnie zaplanował
        sobie swój
        > nałóg, którego ostatecznym celem była śmierć w męczarniach, a
        jednym z
        > podstawowych założeń zniszczenie sobie zdrowia. Taki miał kaprys.
        po co zaczynal? sa inne metody radzenia sobie z problemami niz
        alkohol. w alkoholizmie cierpi nie tylko alkoholik. wlasciwei on
        cierpi naj mniej, bo jest nie swiadomy. naj wiecej cierpi rodzina.
        pozdrawiam serdecznie.
        • kitek_maly Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 19:43

          > po co zaczynal? sa inne metody radzenia sobie z problemami niz
          > alkohol.

          A skąd przed tym nim zaczął miał wiedzieć, że wpadnie w nałóg?
          Gratulacje - nie wszyscy jednak są tacy silni jak Ty. Troszkę więcej tolerancji
          dla innych proponuję.
          • selica Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 19:57
            Ponieważ nałóg jest naturalną konsekwencją nadużywania alkoholu.
            Średnio inteligentny, dorosły człowiek powinien się z tym liczyć.
            • kitek_maly Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 19:59

              > Ponieważ nałóg jest naturalną konsekwencją nadużywania alkoholu.
              > Średnio inteligentny, dorosły człowiek powinien się z tym liczyć.

              Ale Carla mówiła o piciu jako takim. Chyba nikt świadomie nie staje się
              alkoholikiem. Jest to kwestia zbiegu predyspozycji i chyba tak naprawdę zbiegu
              wielu okoliczności (losu, ludzi, zdarzeń).
              • selica Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 20:04
                Nie, no jasne, że nikt nie zaczyna picia ze świadomością, że skończy
                jako alkoholik, ale ludzie często zdają sobie sprawę z tego, że
                przesadzają, z tym że nie zawsze wtedy potrafią/chcą przystopować.
                Z predyspozycjami się zgodzę - jedni mają większe skłonności do
                nałogów, inni mniejsze, zauważ, że nałogi często się kumulują -
                picie, hazard, narkotyki.
                • kitek_maly Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 20:08

                  No niestety w nałogi wpadają ludzie słabi.
                  Alkoholizm jest potworny. :-(
                  • selica Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 20:17
                    Osobiście bardziej drastyczne doświadczenia mam z narkomanią i
                    hazardem - nie własne, sama nie palę nawet fajek, a alkohol kiepsko
                    toleruję, co nie znaczy, że go nie piję :) w rozsądnych ilościach, w
                    moim mniemaniu... :)
                    Za to mój obecny najlepszy kolega pije sporo, trochę się o niego
                    martwię, ale nie wiem, jak na niego wpłynąć.
    • justysialek Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 12:59
      Carla, czemu się ograniczasz do alkoholików?
      To samo jest z narkomanami, lekomanami, palaczami, obżartuchami,
      leniami, którzy nie ruszają się w ogóle, anorektyczkami i
      bulimiczkami, pracoholikami.
      • jan-w Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 13:08
        justysialek napisała:

        > Carla, czemu się ograniczasz do alkoholików?
        > To samo jest z narkomanami, lekomanami, palaczami, obżartuchami,
        > leniami, którzy nie ruszają się w ogóle, anorektyczkami i
        > bulimiczkami, pracoholikami.
        >
        Nałogowymi forumowiczami, itd ;-)
      • carla.bruni Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 19:43
        justysialek napisała:

        > Carla, czemu się ograniczasz do alkoholików?
        > To samo jest z narkomanami, lekomanami, palaczami, obżartuchami,
        > leniami, którzy nie ruszają się w ogóle, anorektyczkami i
        > bulimiczkami, pracoholikami.
        >
    • kitek_maly Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 13:03

      To zrozum - to jest choroba.
    • dziwny_gosc Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 13:23
      Idź na terapię dla współuzależnionych, może będzie Ci łatwiej zrozumieć.
      • pochodnia_nerona Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 15:40
        Piszecie, że choroba, ale jest to niejako choroba na własne życzenie. Dlaczego nikt nie reaguje, kiedy młodociani piją? To pierwszy krok do alkoholizmu - przyzwolenie. Mało tego, czasem, kiedy gnojki nie moga kupić w sklepie piwa, "życzliwa dusza" im pomaga!!! Dalej - nie wypijesz z nami - jesteś zerem, nie wypijesz na weselu - to samo, nie wypijesz na imprezie pracowej - jesteś kapusiem szefa. Choroba, dobre sobie. Dlaczego więc nasz kraj wręcz zachęca do zachorowania?!
        Ja też nienawidzę alkoholików, bo, w przeciwieństwie do innych nałogowców, traktuje się ich u nas z pobłażliwością i akceptuje stan rzeczy.
        • shine69 Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 15:46
          > ...nienawidzę alkoholików, bo, w przeciwieństwie do innych >nałogowców,
          traktuje się ich u nas z pobłażliwością...

          a gdyby innych nałogowców też traktowało się z pobłażliwością, przestałabyś
          nienawidzić alkoholoków?

          A czy niemowlęta też nienawidzisz? je też traktuje się u nas z pobłażliwością.
          Razi mnie takie chwalenie się swoją nienawiścią. Dla mnie to jedno z
          najmocniejszych słów, które rzadko jest naprawdę zasadne.
        • kitek_maly Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 15:51

          > Piszecie, że choroba, ale jest to niejako choroba na własne życzenie. Dlaczego
          > nikt nie reaguje, kiedy młodociani piją? To pierwszy krok do alkoholizmu - przy
          > zwolenie.

          To zdecyduj się - na własne życzenie czy za przyzwoleniem?
          Poza tym widać, że nie zdajesz sobie sprawy z tego o czym piszesz, to czy ktoś
          będzie pił alkohol w młodym wieku nie ma znaczenia czy się uzależni. Uzależniają
          się osoby o predyspozycjach ku temu.
        • sundry Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 15:55
          Samo picie to jeszcze nie alkoholizm.
        • justysialek Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 15:57
          Mi się wydaje, że u nas ogólnie nałogowców, oszustów, łapówkarzy,
          drobnych przestępców jak i konowałów traktuje się z pobłażliwością -
          taką mamy mentalność.
          Nie zauważyłam, żeby akurat alkoholicy cieszyli się szczególnymi
          względami, większymi niż np prezydent miasta/burmistrz/inna gruba
          ryba kradnący publiczne pieniądze, zatrudniający swoją rodzinę na
          państwowych posadach, niedopełniający swoich obowiązków, molestujący
          pracownice itd... Ogólnie jesteśmy bardzo pobłażliwym narodem.
        • carla.bruni Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 19:49
          pochodnia_nerona napisała:

          > Piszecie, że choroba, ale jest to niejako choroba na własne
          życzenie. Dlaczego
          > nikt nie reaguje, kiedy młodociani piją? To pierwszy krok do
          alkoholizmu - przy
          > zwolenie. Mało tego, czasem, kiedy gnojki nie moga kupić w sklepie
          piwa, "życzl
          > iwa dusza" im pomaga!!! Dalej - nie wypijesz z nami - jesteś
          zerem, nie wypijes
          > z na weselu - to samo, nie wypijesz na imprezie pracowej - jesteś
          kapusiem szef
          > a. Choroba, dobre sobie. Dlaczego więc nasz kraj wręcz zachęca do
          zachorowania?
          > !
          > Ja też nienawidzę alkoholików, bo, w przeciwieństwie do innych
          nałogowców, trak
          > tuje się ich u nas z pobłażliwością i akceptuje stan rzeczy.
          zgadza sie. w dodatku alkoholik to łgarz jakich mało.
      • carla.bruni Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 19:47
        dziwny_gosc napisał:

        > Idź na terapię dla współuzależnionych, może będzie Ci łatwiej
        zrozumieć.
        bylam i terapeuta stwierdzil, ze dobrze wiem co mam robic i
        naterapie kwalifikuje sie kazda osoba w mojej rodzinie tylko nie ja.
        pozdrawiam serdecznie.
        • selica Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 19:59
          Póki na terapii nie znajdzie się alkoholik, terapia dla
          współuzależnionych da chyba niewiele, prawda?
          • dziwny_gosc Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 22:51
            Zależy jaki jest cel tej terapii.
        • dziwny_gosc Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 22:29
          Chodzi nie o to, że wiesz co robić. Tylko o to co czujesz.
    • dziewice ja nie jestem polonistka ale :) 16.08.08, 15:57
      wydaje mi sie, ze pisze sie rozumiem :)
      • dita.von.teese Re: ja nie jestem polonistka ale :) 16.08.08, 16:06
        a wiecie, ze moja polonistka w podstawowce mowila wlasnie "rozumie"w 1.os.l.p.?
        skad inad calkiem niezla byla jako nauczycielka i ogolnie wyslawiala sie
        poprawnie oprocz tego jedynego wyrazenia;]
        nie wiem skad jej sie to wzielo.
      • carla.bruni Re: ja nie jestem polonistka ale :) 16.08.08, 19:51
        dziewice napisał:

        > wydaje mi sie, ze pisze sie rozumiem :)
        > tak zgadza sie;). juz to poprawilam;).
        >
    • dona_lukrecja Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 17:02
      Na pierwszy rzut oka wiadać-carla.bruni to nowy troll forumowy, a
      wam sie jeszcze chce odpisywać
      • kitek_maly Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 19:40

        To nie jest nowy troll forumowy. Kojarzę ją dłużej niż Ciebie. Jest tu od co
        najmniej roku.
        • dona_lukrecja Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 22:52
          kitek_maly napisała:

          >
          > To nie jest nowy troll forumowy. Kojarzę ją dłużej niż Ciebie. Jest tu od co
          > najmniej roku.
          >

          Długość nie świadczy o jakości :)
          • carla.bruni Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 23:30
            dona_lukrecja napisała:

            > kitek_maly napisała:
            >
            > >
            > > To nie jest nowy troll forumowy. Kojarzę ją dłużej niż Ciebie. Jest tu od
            > co
            > > najmniej roku.
            > >
            >
            > Długość nie świadczy o jakości :)
            heh:). masz racje:). moja jakosc trollowania jest marna:).pozdrawiam serdecznie:).
      • carla.bruni Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 19:53
        dona_lukrecja napisała:

        > Na pierwszy rzut oka wiadać-carla.bruni to nowy troll forumowy, a
        > wam sie jeszcze chce odpisywać
    • winomusujace Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 22:33
      nie ma się czym chwalić, że nie rozumie się czegoś :)
      zwłaszcza jeśli chodzi o zachowanie ludzkie :)

      To raczej słabo świadczy o stopniu epatii i doświadczeniu życiowym.
      • carla.bruni Re: nie rozumie alkoholikow 16.08.08, 23:38
        winomusujace napisała:

        > nie ma się czym chwalić, że nie rozumie się czegoś :)
        > zwłaszcza jeśli chodzi o zachowanie ludzkie :)
        >
        > To raczej słabo świadczy o stopniu epatii i doświadczeniu życiowym.
        >
        no coz:). w przeciwienstwie co do nie ktorych wszystkich rozumow nie zjadlam, wiec mam prawo nie rozumiec:). doswiadczenie zyciowe raczej duze. tym bardziej, ze dotyczy to bardzo bliskiej mi osoby, ale nie meza na szczescie, bo jak bym takiego miala i nie chcialby sie leczyc to juz by nie byl mezem. mozna kogos wspierac, ale wtedy jak ktos chce sie leczyc. pozdrawiam serdecznie.
    • cala_w_kwiatkach Re: nie rozumie alkoholikow 17.08.08, 00:17
      Alkoholizm to tez choroba. Ci, ktorzy mieli z nia do czynienia,
      potrafia zrozumiec jej wage.
    • corgan1 alkoholiczek też nie rozumiesz? :) 17.08.08, 00:35
      Nie możemy się ograniczać przecież tylko do płci męskiej... ;)
      • carla.bruni Re: alkoholiczek też nie rozumiesz? :) 17.08.08, 00:57
        corgan1 napisał:

        > Nie możemy się ograniczać przecież tylko do płci męskiej... ;)
        tez nie rozumiem. pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka