esster1
16.08.08, 21:14
Około roku temu pisałam na forum o problemie dotyczacym nękania.
Wówczas rozważałam kwestię wyprowadzenia się z mojego miasta.
Wyprowadziłam się. Oczywiście w międzyczasie wielokrotnie myślałam o
o moim problemie , więc moja ucieczka nie była zupełnie beztroska.
Niemniej jednak nie widziałam nękacza , nie byłam śledzona i żyło mi
się całkiem lekko. Liczyłam rownież na to , że nękacz zapomni i na
moje miejsce znajdzie sobie kogoś innego.Niestety wczoraj otrzymałam
od niego SMS , chociaż sie nie podpisał mam 100%pewności , że to on.
Telefon byl zastrzeży , więc jesli go zdobył tzn. że dalej ,,węszy''.
Co powinnam zrobić , to już trwa 8 lat.Czy możliwe aby przez ten rok
nękacz nikogo nie miał?