Dodaj do ulubionych

chrzest nieślubnego dziecka

26.08.08, 11:24
Wytłumaczcie mi, proszę, bo do tej pory uważałam, że (co prawda pod
pewnymi warunkami - tzn. podwóny taryfikator), ale jednak dziecko z
tzw. nieprawego łoża, dziecko panieńskie czy też nieślubne miało
prawo do chrztu.
Po raz drugi w ciągu ostatniego misiąca ktoś mnie uświadamia, że
nieślubne dziecko nie moze być ochrzczone.
30 lat żyłam w nieświadomości, czy coś się zmieniło w polityce kleru?
Obserwuj wątek
    • ciemna_czekoladka Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 11:31
      Księża nie chcą chrzcić dzieci z nieprawego łoża tylko w takich
      przypadkach, kiedy rodzice mogliby a nie chcą wziąć slubu
      kościelnego. I to jest w pełni zrozumiałe, bo jeśli nie chcą żyć w
      zgodzie z nauką Kościoła, nie chcą ślubu bo tak im wygodnie, to po
      co chrzcić dziecko. Natomiast jeśli jest to dziecko panieńskie, a
      matka dziecka nie żyje z ojcem dziecka (czyli nie żyje w grzechu) to
      chrzczą bez problemu.
      • trypel Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 11:35
        czy chcą czy nie chcą to odmówić nie mają prawa :)
        • ciemna_czekoladka Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 11:45
          trypel napisał:

          > czy chcą czy nie chcą to odmówić nie mają prawa :)

          A własnie, że mają takie prawo, jeśli nie obowiązak ;) niestety

          Mnóstwo moich znajomych, ktorzy nie mają ślubu nie mogło ochrzcić
          dzieci.

          Chodzi o to, że jeśli chcesz ochrzcić dziecko, tzn. ze jesteś
          wierzący, chcesz żyć w zgodzie z nauką kościoła itd. a jeśli nie ma
          żadnych przeszkód do zawarcia sakramentu małżeństwa, to powinno sie
          je zawrzeć i księża do tego dążą. Bo co to za ludzie wierzący,
          którzy żyją bez ślubu.

          Zupelnie inaczej jest z dziećmi rozwodników, otrzymują chrzest bez
          większych problemów, bo rodzice nie mają możliwości zawarcia
          małżeństwa.
          • tanger.soto Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 11:54
            ciemna_czekoladka napisała:
            > Chodzi o to, że jeśli chcesz ochrzcić dziecko, tzn. ze jesteś
            > wierzący, chcesz żyć w zgodzie z nauką kościoła itd. a jeśli nie
            ma
            > żadnych przeszkód do zawarcia sakramentu małżeństwa, to powinno
            sie
            > je zawrzeć i księża do tego dążą. Bo co to za ludzie wierzący,
            > którzy żyją bez ślubu.
            >
            > Zupelnie inaczej jest z dziećmi rozwodników, otrzymują chrzest bez
            > większych problemów, bo rodzice nie mają możliwości zawarcia
            > małżeństwa.


            Dzięki, czekoladka, to mi wyjaśnia wiele. Z polityki kleru :)
            • trypel Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 12:00
              nie maja prawa - to samowolka mająca zmusic rodziców do powrotu na łone koscioła
              hehe
              Wystarczy poskarzyc sie w kurii najlepiej w formie oficjalnego pisma.
              • mandolinka.bramborova Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 12:27
                nie żadne zmuszanie, trypelku, tylko niedopuszczenie do
                świętokradztwa sakramentu. przecież rodzice wyznają wiarę, co to za
                wyznanie, że "wyrzekam się grzechu, by żyć w godności Dzieci Bożych"?

                zresztą po co temu dziecku chrzest. skoro rodzice są na tyle
                niezależni w swym światopoglądzie, by nie zachowywać nauki Kościoła,
                skoro wiedzą lepiej, skoro im Kościół do niczego niepotrzebny - to
                po co ich dziecku chrzest? żeby imprezę dla rodziny urządzić czy
                żeby prezenty zebrać?
                • sanciasancia Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 12:40
                  Zdaje się, że ostatni katechizm ustalił wykładnię, że nie można odmówić dziecku
                  chrztu. Skarga do kurii powinna wystarczyć.
                  > zresztą po co temu dziecku chrzest. skoro rodzice są na tyle
                  > niezależni w swym światopoglądzie, by nie zachowywać nauki Kościoła,
                  > skoro wiedzą lepiej, skoro im Kościół do niczego niepotrzebny - to
                  > po co ich dziecku chrzest? żeby imprezę dla rodziny urządzić czy
                  > żeby prezenty zebrać?
                  Było gdzieś, kiedyś, takie zdanie o rzucaniu kamieniem...
                  • mandolinka.bramborova Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 13:15
                    zadałam proste pytanie, na które nie potrafisz mi odpowiedzieć.
                    czyżby dla Ciebie taki "owczy pęd" po sakramenty był tak samo
                    zagadkowy, jak i dla mnie?

                    przyznam, że nie pamiętam, jaka jest najnowsza wykładnia Katechizmu,
                    ale dość głosno był o tym, że jeżeli rodzice nie spełniają pewnych
                    warunków wymaganych przy chrzcie, dziecko mogą przynieść np.
                    dziadkowie i chrzestni, bo to wynika z zasady, że ten kto przynosi
                    do chrztu, ten bierze odpowiedzialność za wychowanie katolickie. czy
                    to nie najnowsza wykładnia? bo to by wiele tłumaczyło dziecko może
                    być ochrzczone, ale nie robi się cyrku z Wyznania Wiary.
                    • trypel Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 13:24
                      mandolineczko - nieważne kto przyniesie dziecko -chrztu odmówić nie można a jak
                      ktoś odmówi to popełnia samowolę wbrew kurii
                    • sanciasancia Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 13:27
                      Z tego co wiem, ksiądz nie może odmówić chrztu dziecka, nie chce mi się
                      katechizmu czytać, nie będę sprawdzać, w moim otoczeniu była kiedyś taka sprawa
                      i skarga do kurii wystarczyła.
                      Mnie to ogólnie rybka, bo ja nie jestem wierząca.
                      Ale wiesz, dżihad to w najłatwiej w islamie. Chrześcijaństwo to podobno religia
                      miłości.
                      • mandolinka.bramborova Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:35
                        hahaha
                        co uważasz, że mi tymi aluzjami straszną przykrość wyrządzisz?
                        jaaaasne :)
                        po pierwsze - islam też jest religią miłości, poczytałabys trochę an
                        ten temat, to byś wiedziała.
                        po odrugie - zasady są po to, by ich przestrzegać
                        po trzecie - nie jesteś wierząca, więc skąd przekonanie, że odmowa
                        chrztu jest dla dziecka większą krzywdą niż wychowywanie np. przez
                        rodziców konformistów czy hipokrytów?
                        po czwarte - skąd wiesz, żem wierząca? może właśnie nie, ale w
                        odróżnieniu od niektórych niewierzących niczego nie muszę udawać?
                        może zamiast odstawiać cyrk jestem po prostu wierna swoim
                        przekonaniom?
                        • sanciasancia Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 15:06
                          > po trzecie - nie jesteś wierząca, więc skąd przekonanie, że odmowa
                          > chrztu jest dla dziecka większą krzywdą niż wychowywanie np. przez
                          > rodziców konformistów czy hipokrytów?
                          A czy ja gdzieś napisałam o swoich przekonaniach co do odmowy chrztu?
                          > po pierwsze - islam też jest religią miłości, poczytałabys trochę an
                          > ten temat, to byś wiedziała.
                          co uważasz, że mi tymi aluzjami straszną przykrość wyrządzisz?
                          jaaaasne :)
                          > po czwarte - skąd wiesz, żem wierząca? może właśnie nie, ale w
                          > odróżnieniu od niektórych niewierzących niczego nie muszę udawać?
                          Bo większości niewierzących chrzest zwisa i powiewa - tzn. za wyjątkiem
                          sytuacji, w których ktoś ich chce ochrzcić, podchodzą do niego, jak do lokalnego
                          folkloru. Uprzedzając Twoje pytanie, mam dobrą pamięć do anegdot dot. folkloru,
                          które opowiadają mi znajomi.
                          Mandolinko.ziemniaczana wyluzuj. Nie będę chrzcić swojego (raczej już ślubnego
                          niż nieślubnego, ale to szczegół) dziecka.
                • wrr2 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 17:55
                  > niedopuszczenie do
                  > świętokradztwa sakramentu.

                  Sorry, za OT, ale zanim księża będą "nie dopuszczać do świętokradztwa
                  sakramentu" małżeństwa niech przestaną robić cyrk z innego sakramentu -
                  bierzmowania, które w założeniu ma być sakramentem dojrzałości w wierze, a jest
                  masowym spędem gimnazjalistów, z wiarą mającym mało wspólnego.
    • wrednamadzia Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 11:35
      A tam nie może. Znam przynajmniej 2 takich dzieci. Rodzice bez ślubu
      kościelnego a dzieci ochrzczone. Wszystko jest kwestią ceny.
      Niestety.
    • marzeka1 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 11:37
      " czy coś się zmieniło w polityce kleru?"- a możesz mi powiedzieć PO CO chrzest, gdy używasz takiego języka? Bo wypada? Bo wszyscy? Bo babcia na zawał zejdzie, gdy ksiądz nie pokropi?
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 11:42
        Ale dlaczego ksieza maja odmawiac chcrzu? W koncu co dziecko jest winne, ze
        rodzice "zyja w grzechu". Z puntku widzenia kosciola chyba dobro dziecka powinno
        byc nadrzedne?
        • melindap Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 11:43
          Ale skoro rodzice nie żyją w wierze katolickiej, to dlaczego
          zmuszają do niej dziecko? Bo nie rozumiem?
          • 5er Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 11:50
            melindap napisała:

            > Ale skoro rodzice nie żyją w wierze katolickiej, to dlaczego
            > zmuszają do niej dziecko? Bo nie rozumiem?

            "zmuszają" kilkumiesięczne dziecko?
            • melindap Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 11:52
              Tak, dokładnie. Sami nie żyja zgodnie z przykazaniami Kościoła, a
              wymagają tego od dziecka, począwszy od chrztu. I gdzie tu logika?
              Dla mnie jest oczywiste, że jeśli ktoś nie przestrzega zasad KK, a
              chce, żeby przestrzegało je własne dziecko jest imbecylem.
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 12:15
                Ale chyba spor nie toczy sie tu o to czy rodzice dziecka sa imbecylami, czy nie,
                czy przestrzegaja zasad wiary i kosciola czy nie, ale co kieruje kseidzem, ktory
                odmawia chrztu dziecku? No bo chyba kseizom zalezy, na tym zeby krzewic wiare,
                no i dzeiko, to przeciez niewiniatko i chyba nalezy mu sie szansa na szczesliwe
                zycie wieczne, nawet jesli jego rodzice bladza?
                • mandolinka.bramborova Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 12:31
                  ale co to za krzewienie wiary, skoro wiadomo, że rodzice, od których
                  powinno się zacząć to krzewienie, mają wiarę w poważaniu.
                  czasami księża uznają, że jednak waga sakramentu jest tak duża, że
                  nie należy go udzielać byle komu, gdy on ma taką zachciankę.
                  inni księża widocznie wierzą rodzicom, którzy mówią, że mimo
                  wszystko wychowają dziecko po katolicku.
                  a są i tacy, że wystarczy więcej zapłacić, jak piszecie.
                  • 5er Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 12:36
                    mandolinka.bramborova napisała:

                    > ale co to za krzewienie wiary, skoro wiadomo, że rodzice, od
                    których
                    > powinno się zacząć to krzewienie, mają wiarę w poważaniu.
                    > czasami księża uznają, że jednak waga sakramentu jest tak duża, że
                    > nie należy go udzielać byle komu, gdy on ma taką zachciankę.
                    > inni księża widocznie wierzą rodzicom, którzy mówią, że mimo
                    > wszystko wychowają dziecko po katolicku.
                    > a są i tacy, że wystarczy więcej zapłacić, jak piszecie.

                    Chrzest jest dla dziecka, nie dla rodziców. I rodzice robią to dla
                    dziecka.
                    • mandolinka.bramborova Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 13:09
                      świetnie, ale czy dziecko samo np. nauczy się modlić? samo sobie
                      pójdzie do Kościoła? samo się przygotuje do I Komunii św.?

                      jeśli rodzice nie zadbają o wiarę dziecka, to chrzest będzie pustym
                      gestem. a od tego krok do świętokradztwa.
          • marzeka1 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 11:50
            "Ale skoro rodzice nie żyją w wierze katolickiej, to dlaczego
            zmuszają do niej dziecko? Bo nie rozumiem?"- bo łatwiej ujadać na forum na "politykę kleru", "tych pazernych czarnych" niż- mając w nosie zasady KK, po prostu nie robić hipokryzji, po prostu dziecka nie ochrzcić? Bo CO LUDIZE POWIEDZĄ.To ęk przed życiem wg własnych zasad.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 12:13
            Mniejsza o rodzicow, ale z puntku widzenia kseidza, do ktorego przychodzi ktos z
            prosba o chrzest, chyba dziecko stanowi odrebna wartosc? Chyba powinno sie dac
            mu szanse? Czy dziecko ma cierpiec za grzechy rodzicow?
        • ciemna_czekoladka Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 11:49
          Dlatego, że skoro rodzice nie są wierzący, to dziecka też w wierze
          wychowywać nie będą. A dziecko jak dorośnie samo zdecyduje o swojej
          wierze i samo może podjąć decyzję o przyjęciu chrztu.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 12:16
            A moze beda, np. edukacja religijna dziecka zajmowac sie bedzie matka
            chrzestna;> Moze sami nie maja laski wiary, ale strasznie zalezy im by dziecko
            ja mialo. Czemu ksiadz ma odmowic?
      • tanger.soto Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 11:51
        Bo wypada? Bo wszyscy? Bo babcia na zawał zejdzie
        > , gdy ksiądz nie pokropi?

        Bo nie ma świeckiego rytuału przyjęcia do społeczeństwa.
        Bo trudno skazywać dziecko na ostracyzm we wczesnoszkolnym wieku w
        kraju moherów.
        • marzeka1 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 11:55
          "Bo trudno skazywać dziecko na ostracyzm we wczesnoszkolnym wieku w
          > kraju moherów."- nie, fajnie się moherami podeprzeć (to jak umysłowa proteza), a tak naprawdę to hipokryzja, brak jedności między życiem a zasadami, w któych KK to "czarny lud". Mam znajomych, którzy są niewierzący, dziecka nie ochrzcili, nie ma problemów ani w przedszkolu, ani nie było potem w szkole. No ale lepiej pomstować na "czarnych" niż zacząć życwłasnym życiem.Po prostu hipokryzja i koniunkturalizm.
          • tanger.soto Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 12:01
            Droga Marzeko,
            Ciemna Czekoladka po prostu objaśniła mi politykę / filozofię kleru
            w tej materii, jestem oświecona, dziekuję.

            Ty natomiast natychmiast na mnie naskoczyłaś i ujadasz.
            I tego - między innymi - nie lubię w 'czarnym ludzie' - jak sama go
            okresliłaś.

            Serdecznie pozdrawiam i miłego dnia życzę.
        • trypel Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 12:02
          jaki ostracyzm?? moje dziecko sie ochrzciło w wieku 8 lat i to była jej decyzja,
          chodzila do szkoły na ścianie wschodniej i nigdy nikt jej słowa nie powiedział -
          ani dzieci ani nauczyciele
          • tanger.soto Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 12:04
            A, to miała fajnie. I jednak trochę szczęścia.
            A Tobie gratuluję konsekwencji.
            • trypel Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 12:06
              tu nie było żadnej mojej konsekwencji - przeciez nie mogłem wybierac za nią jej
              drogi życia.
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 12:19
                Obsatwiam na fascynacje biala sukienka;)
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 12:19
              A ja jestem pelna podziwu dla "swiadomej" decyzji 8-latka. Cos mi sie dziwnie
              wydaje, ze ten chrzest byl troche przed komunia, coby dzieciak nie odstawal.
              • trypel Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 13:24
                to przecież jasne że dla komunii i biełej sukienki :)

                ale z drugiej strony dziecko niegdy mi nie powie że zostało wrobione w chrzest
                tak jak np ja :)
    • malgosia403 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 11:46
      Ja nie wiem,co się dzieje.Może zależy to od Parafii? W moim mieście i we
      wszystkich parafiach które znam, dzieci są chrzczone bez problemu.
      • aminoe Re: 26.08.08, 12:43
        Nie wiem co słychać w polityce KLERU, ale moi znajomi pół roku temu chrzcili
        dzieciaczka 4 letniego i mimo iż nie mają ślubu kościelnego, to chrzest dziecko
        dostało.
        A ten cały jad, co wam spływa między zębami jest obrzydliwy, bez względu na to w
        jakim temacie się on ujawnia. Gorzej niż żmije, bo u nich jest to przynajmniej
        usprawiedliwione:)
        • malgosia403 Re: 26.08.08, 13:40
          Ja też tego nie pojmuje.Najbardziej uderza mnie sugestia ludzi, żeby dziecko nie
          przymuszac do chrztu-no zaraz padnę.Dorosły może decydowac czy chce wierzyc czy
          nie,czy czuje Boga w sercu..ale malusieńkie dziecko? CO Wy wypisujecie?
          • rachela25 Re: 26.08.08, 13:52
            Ale po co chrzest?? Bo ludzie bedą gadać ? ja nie ochrzcilam swojego
            dziecka bo nie widze takiej potrzeby,a gadanie ludzi mam w d... Nie
            będe hipokrytką. A to że ksiądz nie chce dziecka ochrzcić to jest
            jakiś absurd !!!! przecież w jego interesie jest,, werbować,, jak
            najwięcej ludzi do jego wiary. Widocznie chce większego,,co łaska,,
            a nie ściemnia że bez ślubu jesteś,innej możliwości nie widze
            • malgosia403 Re: 26.08.08, 14:07
              Skoro nie masz takiej potrzeby to twoja sprawa.Ja podchodzę do tych rzeczy
              tak-skoro wychowali Cię w wierze katolickiej,to dziecko będzie
              chrzczone,przystąpi do komunii,czy bierzmowania.Potem samo zdecyduje czy chce
              byc katolikiem czy nie.Jeżeli będzie kiedyś wierzące,to zobaczcie, ile trudności
              mu szykujecie przy zawarciu,chociażby ślubu.A jeżeli nie będzie wierzył w
              przyszłości,to nie,no przecież Was nie pobije ani nie wyklnie,że miało
              chrzest.Co do ludzi to kogo obchodzą? Przecież dzieciak nie ma wypisane na
              czole,ze był ochrzczony albo nie był.Co wy z tymi ludzmi?
              • trypel Re: 26.08.08, 14:26
                a może dla dziecka kiedyś to bedzie ważne że ktoś go ochrzcił?
                Jakie trudnosci ze ślubem? jak zechce to nie musi być nawet katolikiem żeby
                wziać koscielny a jak bedzie chciał to sie ochrzci i reszte zrobi w miesiąc.
                Piszesz ze potem samo zdecyduje.No własnie - a jak ma zdecydowac jak ktoś je
                wczesniej ochrzci
                • malgosia403 Re: 26.08.08, 14:35
                  No toż tak pisze,przecież.A zdecyduje potem,czy chce byc katolikiem,czy nie,czy
                  chce wyznawac inną wiarę albo wierzyc tylko w siebie...
                  • trypel Re: 26.08.08, 14:38
                    chyba nie bardzo. Skoro zostanie katolikiem to zostanie bo wg KK sakrament jest
                    niewymazywalny i nawet akt apostazji (którą nie jest łatwo zrobić) na to do
                    końca nie pomaga.
                    Więc zdecydowac można PRZED chrztem a nie PO.
                    • malgosia403 Re: 26.08.08, 14:40
                      No to zostanie katolikiem niepraktykującym i już...albo niech każdy robi co mu
                      serce dyktuje.
                      • trypel Re: 26.08.08, 14:43
                        własnie o to chodzi!!! dlaczego do jasnej anielki ktoś mnie ma uważać za
                        katolika skoro nie chce nim być!!!
                        od 20 lat nie uczestnicze w żadnych obrzadkach itd ale wg KK jestem katolikiem.
                        Dlaczego? Bo zostałem ochrzczony kiedy nie miałem szansy na sprzeciw!!
                        • aminoe Re: 26.08.08, 14:46
                          Straszne, nie pozostaje Ci nic innego tylko się zabić:) A przy okazji, ominiesz
                          niebo, hehe:)
                          • trypel Re: 26.08.08, 14:56
                            jakie niebo? w bajki wierzysz?
                            • aminoe Re: 26.08.08, 14:58
                              No jak czytam, jak facet jest taki nieszczęśliwy, bo go ochrzcili - mimo iż nie
                              wierzy w takie "brednie" jak Bóg itp, to zaczynam wierzyć, hehe:)
                              • trypel Re: 26.08.08, 15:10
                                a gdzie wyczytałas że jestem nieszczęsliwy? jestem wkurzony że powiekszyłem
                                rzeszę katolików w tym kraju, dzieki takim jak ja wszelkie prokatolickie ruchy
                                powołują sie że przeciez 90% Polaków to katolicy... i tym podobne sr*nie w banie :)
                                I dlatego dziecku tego nie zrobie - bo ma prawo do własnego wyboru.
                                • aminoe Re: 26.08.08, 15:13
                                  No jak ktoś jest wkurzony, to chyba szczęśliwy z tego powodu czy z powodu
                                  wkurzenia nie jest? No chyba, że Ty masz inaczej, to przepraszam:)
                                  • trypel Re: 26.08.08, 15:16
                                    Jak jadę Puławską i mi kretyn wyjedzie z Statoila i sie rozpędza do 50 przez 2
                                    minuty to tez jestem wkurzony ale nazywanie tego że mnie to unieszczęśliwia to
                                    lekkie przegięcie. Prawda?
                                    • aminoe Re: 26.08.08, 15:20
                                      Jednak nie piszesz o tym na forum (no chyba, że tylko dla podania przykładu), bo
                                      aż tak to Cie nie rusza, jak ten chrzest Twój. Prawda?
                                      • trypel Re: 26.08.08, 15:26
                                        Ale jakby był temat o kretynach wyjezdzających z podporządkowanej to na pewno
                                        bym sie odezwał :)
                                        Tak jak i tutaj - tematu nie założyłem ale wypowiedziec sie moge i pokazać jak
                                        mnie to wkurza :)
                                        • aminoe Re: 26.08.08, 15:29
                                          Jak najbardziej. Prawda:)
                        • malgosia403 Re: 26.08.08, 14:50
                          taaa,a ja co niedzielę wysłuchuję,że będę się smażyła w ogniu piekielnym bo nie
                          chodzę do kościoła.Ależ ja chodzę ,jak mam taką potrzebę a nie,że mi każą.Idzie
                          takie tałatajstwo do kościoła(mówię o tych pseudo-katolikach),modlą
                          się,śpiewają,komunię przyjmują, a po wyjściu z kościoła
                          przeklinają,oczerniają,plotkują i świnie podkładają.Ja mam gdzieś takich
                          katolików! Postępuj zgodnie z sercem i z zasadami to będziesz katolik a nie na
                          pokaz..Poza tym moja zasada-żyj tak żebyś mógł spojrzec w lustro i powiedziec
                          sobie-jesteś w porządku,jesteś dobrym człowiekiem....
          • trypel Re: 26.08.08, 13:53
            no własnie. Zgadza sie. Jak można podjąc za dziecko tak poważną decyzję
            rzutującą na resztę życia???
            Zdecyduje jak bedzie dorosła i wtedy sie określi
    • wiarusik Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:03
      daj sobie spokuj z glupotami
      jak dzieciak podrosnie i zglupieje,to sie ochrzci
      a jak nie,to tez dobrze
      • wiarusik Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:05
        a jesli ci naprawde zalezy(podziwiam determinacje),to siegnij do
        sakiewki
        jeszcze zaden katolicki klecha nie odmuwil judaszowych srebrnikuw
        • malgosia403 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:08
          A,głupoty wypisujesz.
          • wiarusik Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:11
            z wlasnego doswiadczenia
            wszystko u nich mozna kupic
            nawet odpuszczenie morderstwa(spoko,nikogo jeszcze nie
            ukatrupilem) :P
            • malgosia403 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:15
              JA nie wiem,nie jestem w temacie.Jakoś niespecjalnie często z nimi
              rozmawiam.Chociaż niedługo składam papiery o unieważnienie małżeństwa i może
              wrócę do tego wątku i zmienię zdanie-hahahaha.
              • chinsk.i.smok Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:35
                malgosia403 napisała:
                Chociaż niedługo składam papiery o unieważnienie małżeństwa i może
                > wrócę do tego wątku i zmienię zdanie-hahahaha.

                O... to ja bardzo poproszę o relację. To będzie interesujące!
                • malgosia403 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:37
                  A tam!!! Jakie interesujące.Zapewne będę chodziła wkurzona i nawet na forum nie
                  wejdę, bo nie będę chciała Was jadem opluwac,hehehe.
        • aminoe Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:16
          wiarusik napisała:

          > a jesli ci naprawde zalezy(podziwiam determinacje),to siegnij do
          > sakiewki
          > jeszcze zaden katolicki klecha nie odmuwil judaszowych srebrnikuw



          A Ty wiarusik zajrzyj do słownika:)
          • aminoe Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:16
            * sięgnij :)
            • wiarusik Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:20
              pani chyba od niedawna tutej
              • aminoe Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:26
                Od bardzo dawna, ale nic nie usprawiedliwia błędów, ani żarty ani ironia -
                szczególnie gdy nie są pisane w cudzysłowie:)
                Tym bardziej takowy image - (dość infantylny zresztą w tym ortograficznym
                przypadku:)

                P.S.
                Oczywiście bez obrazy:)
                • wiarusik Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:31
                  why so serious???
                  • aminoe Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:35
                    Nie wiem, jakoś tak się rzepowo przyczepiłam - chyba ten jad, którym inni tu
                    plują źle na mnie wpływa:)
                    • malgosia403 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:39
                      O przepraszam..ja bez jadu piszę.Jak mam dni jadowite to nie wchodzę do Was....
                      • aminoe Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:40
                        Małgosiu, tez nie do Ciebie to było, ani o Tobie, tylko o TYCH TYCH, no wiesz -
                        kulturalnych inaczej:)
                        • malgosia403 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:43
                          :-))))Ufff,sapnęłam z ulgą..bo co poniektórzy mi tu mówią,że opluwam jadem ;-((,
                          • aminoe Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 14:44
                            Może starają się mierzyć innych swoją miarką? :)
    • lilian101 Re: chrzest nieślubnego dziecka 26.08.08, 15:59
      Kilku moich znajomych bylo w takiej sytuacji, ze mieli dziecko ale
      nie mieli slubu. Mieli sporo nieprzyjemnosci ale dzieci zostaly
      ochrzczone. Ksiadz nie dal im rozgrzeszenia (jak sie wygadali ze
      razem mieszkaja) i nie dostali komuni. Tak ich potraktowal, ze przed
      komunia wzieli slub koscielny, zeby dziecko nie mialo problemow, i
      sa juz po rozwodzie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka