Dodaj do ulubionych

kościelne dzwony

27.08.08, 12:04
Jestem po przeprowadzce. Zmieniłam miasto - mieszkanie jest super, wszystko mi
się podoba. Tylko jedno mnie złości bardzo. Obok jest kościół. Codziennie od
6.30 i 12 w południe walą w te okropne dzwony. Bardzo głośno i długo.
Jeszcze o 12 to lajcik ale o 06.30 strasznie mnie to wkurza. Budzę się
codziennie.

Czy ktoś mi może wyjaśnić dla czego u licha to robią. Chodzi mi o to co to ma
oznaczać - po co się to robi. nie mówiąc już o tym czamu jako niekatoliczka
jestem zmuszona to znosić. Serio pytam - po co te dzwony biją z rana??
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: kościelne dzwony 27.08.08, 12:06
      dlaczego jako niekatoliczka kupilas mieszkanie przy kosciele?
      • zonka77 Re: kościelne dzwony 27.08.08, 12:13
        po pierwsze: nie kupiłam, wynajmuję. Po drugie nawet nie zwróciłam uwagi, nie
        miałam jeszcze takich problemów. Po trzecie: owszem jak będę kupować własne to
        autentycznie będę sprawdzać czy nie ma kościoła w pobliżu.

        Póki co chciałabym chociaż wiedzieć czym to jest podyktowane - po co te dzwony
        biją.
      • smith78 Re: kościelne dzwony 27.08.08, 16:52
        Jak tak patrzę po okolicy, to bardzo trudno znaleźć mieszkanie które nie byłoby
        obok kościoła. A jak nawet to nikt nie gwarantuje że na środku osiedla przerobią
        dom kultury na kaplicę, potem na kościół, a potem nie dobudują jebutnej wieży z
        dzwonami (vide, Lublin, LSM, os Słowackiego)
      • justysialek Re: kościelne dzwony 28.08.08, 00:09
        O ile wiem, to na razie - jeszcze - wolno niekatolikom kupować
        mieszkania, gdzie chcą.
    • silic Re: kościelne dzwony 27.08.08, 12:10
      Biją z rana by utrzymać owieczki w wierze.
      Jeśli bardzo ci to przeszkadza, zachowaj się jak Arabowie - kup torbę, kup
      wkładkę, uruchom zapalnik, zostaw torbę pod kościołem i zapomnij o problemie.
      • zonka77 Re: kościelne dzwony 27.08.08, 12:15
        hehehe. Jeszcze kilka takich poranków i niewykluczone że mnie poniesie ;)

        nawet nie sądziłam że coś takiego może mi aż tak przeszkadzać. Jestem w
        zaawansowanej ciąży i chyba moja cierpliwość się gdzieś zgubiła. Do tego muszę
        znosić na co dzień inne ingerencje religii katolickiej w moje życie i chyba
        zaczynam pierwszy raz w życiu mieć z tym problem.
    • i.nes Re: kościelne dzwony 27.08.08, 12:17
      Współczesne bicie dzwonów o trzech porach dnia oznacza wezwanie wiernych do
      odmówienia modlitwy Anioł Pański. Wieczorem - by gasić ognie w obejściach. Rano
      - na cześć Maryi, Jutrzenki Porannej. W południe wprowadzono dopiero w XV wieku
      za czasu najazdów tureckich.
      • zonka77 Re: kościelne dzwony 27.08.08, 12:23
        O dzięki.
        Chyba muszę sobie dać na wstrzymanie. Jakoś ostatnio mnie to dotyka że żyję w
        państwie wyznaniowym. nie mam naprawdę nic do religii, sama jestem wierzącą
        protestantką - tylko mnie drażni to że wyznanie nie jest osobistą sprawą każdego
        tylko jedno konkretne wyznanie ingeruje w życie wszystkich czy tego chcę czy nie.
        Musiałam się wygadać i tyle.
        • i.nes Re: kościelne dzwony 27.08.08, 12:24
          Ja tych porannych nie słyszę, ale nauczyłam się doceniać dzwony w południe i o
          18. Reguluję wtedy zegarek ;)
          • zonka77 Re: kościelne dzwony 27.08.08, 12:27
            oo, może ja też znajdę jakieś plusy :) Np będę wstawać codziennie z rana i mieć
            więcej czasu :P
            oj, zapomniałam że i tak będę bo będzie się budziło małe. Eh.
            • zonka77 Re: kościelne dzwony 27.08.08, 12:32
              już wiem - potraktuję to jako trening wstawania do noworodka.
            • i.nes Re: kościelne dzwony 27.08.08, 12:32
              A długo Ci tak nad głową grają? Bo u mnie to trwa moment :) Stanowi element
              miejskiego hałasu.
              • zonka77 Re: kościelne dzwony 27.08.08, 12:36
                U mnie jest ciszaaa. A tu nagle te dzwony - najgorsze że bardzo głośno. nie wiem
                ile to trwa - rano mi się wydaje że godzinę ;) Myślę że kilka minut. Jak się
                zrobi zimno to będzie lepiej bo okna będą pozamykane.
                • irmusiek Re: kościelne dzwony 27.08.08, 12:54
                  u mnie ten sam problem rozpoczął się, kiedy postanowiono wybudować kościół tuż
                  pod moim blokiem. wygląda odstraszająco [pomalowany na pomarańczowy kolor]. ale
                  po pół roku człowiek się przyzwyczaja. kiedy mam otwarte okno w pokoju, mogę
                  powiedzieć, że jestem na mszy świętej ; P dzwonów o 6.30 nie słyszę już
                  praktycznie w ogóle [ początkowo miałam dość], ale ogólnie chwale sobie dzwony o
                  21, zawsze zdążę na serial ; ) niestety, czas ich trwania bywa czasem uciążliwy:
                  3-5 minut! ; / było to już poruszane u proboszcza, ale stwierdził, że jemu się
                  podoba. no nic, życie ; ]
    • chicarica Re: kościelne dzwony 27.08.08, 13:01
      Dlaczego? A po to, żeby zaznaczyć swoją obecność. Kilka miesięcy temu była taka
      sytuacja, że w jakiejś pipidówce księżulo puszczał od 6 rano przez megafony
      pieśni religijne, kobietka się poskarżyła, a księżulo na to, że na pewno
      przeszkadza jej to bo jest niewierząca.
      U mnie na sąsiednim osiedlu dzwony (elektroniczne) tak dają, że aż u mnie
      słychać, i to całkiem mocno. Nie przeszkadza mi to bo to dźwięk z daleka, ale
      jakbym mieszkała w sąsiednim bloku, to pewnie bym z proboszczem koty darła, bo
      przegina.
      • malgosia403 Re: kościelne dzwony 27.08.08, 15:41
        A gdzie mieszkasz,bo ja mam podobnie.Na moim osiedlu słyszę muzyczkę z kościoła
        z sąsiedniego osiedla.Od 6,7 rano..ale wiesz,to nawet takie....miłe.Może
        dlatego,że dzwony nie łomoczą...
    • 1.xxx12345 Re: kościelne dzwony 27.08.08, 13:07
      a teraz wyobraź sobie, że mieszkasz niedaleko minaretu i (bodajże) 5 razy
      dziennie wdzierają się przez okna (elektroniczne) wrzaski nawołującego do
      modlitwy mułły. przez cały dzień, od wczesnego ranka po wieczór.

      teraz odetchnij, odpręż się - masz to uszczęśliwianie na siłę tylko dwa razy
      dziennie. :))
    • iris.iris Re: kościelne dzwony 27.08.08, 14:10
      dzwony, karetki, samoloty, śmieciarki, sąsiedzi, samochody.....
      uroki mieszkania w mieście. Trzeba było na wsi chatkę wynajać. Ale
      tam pewnie by krowy za głośno ryczały, ptaki za głośno spiewały,
      drzewa za głośno szumiały, trawa za głośno rosła.....
      • irmusiek Re: kościelne dzwony 27.08.08, 15:14
        te dzwony elektroniczne są tragiczne! zapomniałam dopisać, że w tym
        pomarańczowym kościółku puszczane są przez megafony ; / prośby o zrobienie coś z
        tym nic nie zdziałały, o czym z resztą pisałam wcześniej ; /
        • agaoki Re: kościelne dzwony 27.08.08, 15:37
          ja mam gorzej, bo mieszkam w pobliżu supermarketu, na którego dachu jest jakaś
          wentylacja, klimatyzacja czy licho wie co. szumi to cały dzień i całą noc. okna
          otwieram tylko tam, gdzie mnie akurat nie ma. zresztą przez zamknięte
          (plastikowe!) okna też to słychać.
          u Ciebie podzwoni i za chwilę przestanie, a u mnie tak szumi non-stop. i
          mieszkanie mam niedawno kupione na kredyt, więc nie wyprowadzę się tak szybko:(
      • zonka77 Re: kościelne dzwony 27.08.08, 18:31
        no nie zgadzam się zupełnie. Jednak dzwony wczesnym rankiem są bardzo uciążliwe.
        Nie tylko z rana - trzy razy dziennie dzień w dzień. Co innego karetka i samolot
        a co innego być zmuszanym do wysłuchiwania odgłosów wyznaniowych.

        Krowy sobie ryczeć mogą, a śpiew ptaszków uwielbiam. Za to te dzwony mnie
        wkurzają - i już wiem że nie tylko mnie. Znalazłam nawet na forum mojego osiedla
        specjalny wątek na temat tych dzwonów (są wyjątkowo głośne)
        • zonka77 to powyżej do iris.iris n/t 27.08.08, 18:32

      • chicarica Re: kościelne dzwony 28.08.08, 10:52
        Nie chodzi o normalne dzwony - takie są nawet przyjemne dla ucha - no i ilość
        decybeli jaką da się z nich wycisnąć jest ograniczona. Chodzi o znacznie
        głośniejsze "dzwony" elektroniczne, które potrafią wydawać z siebie naprawdę b.
        głośny i wcale nie zbyt przyjemny dźwięk. Dla porównania - mieszkam na podejściu
        do lądowania i samoloty nie są tak upierdliwe jak dzwony w sąsiedniej parafii.
    • kochanica-francuza kupcie se wszyscy zatyczki do uszu w aptekach nt 27.08.08, 15:42
      • malgosia403 Re: kupcie se wszyscy zatyczki do uszu w aptekach 27.08.08, 16:24
        A po co mi zatyczki,ja mam słuchaweczki,hehehe i chrapiącego jamniczka obok
    • vandikia Re: kościelne dzwony 27.08.08, 16:54
      żeby nic z rana nie budzilo, to chyba trzeba w puszczy gdzies mieszkac :) bo
      nawet na wsi wredne koguty pieja glosno i to wczesniej niz 6.30

      a w miescie - ruch samochodow, tramwajow/pociagow, a jak mieszkasz niedaleko
      lotniska to w ogole przechlapane i mowiac niedaleko nie mam na mysli 2 km, ale
      nawet 15 :)

      jako niekatoliczka musialabys te rzeczy tez znosic, takie jest mieszkanie w miescie
      • zonka77 Re: kościelne dzwony 27.08.08, 18:34
        moja droga. W mieście mieszkam od zawsze. Tu gdzie mieszkam jest poza tymi
        dzwonami CICHO. Specjalnie wynajęliśmy mieszkanie POD Warszawą a nie w centrum
        żeby mieć spokój i mielibyśmy gdyby nie te dzwony.
        Przyzwyczaję się zapewne i mam nauczkę na drugi raz sprawdzać czy w okolicy nie
        ma kościoła z wielkimi głośnymi dzwonami :)
        • zonka77 Re: kościelne dzwony 27.08.08, 18:47
          I wierz mi to nie są miłe dla ucha dzwony. Walą głośno i długo - przy otwartych
          oknach to tak jakby Ci ktoś nad głową w te dzwony walił. Są do tego stopnia
          uciążliwe że jak już się dowiedziałam i inni mieszkańcy się skarżą.
          O mszy nadawanej przez głośniki nie wspominam bo to już nie jest tak uciążliwe -
          nie jest tak głośne. Nic nie jest tak głośne.
          • sanciasancia Re: kościelne dzwony 28.08.08, 09:33
            Swego czasu mieszkałam 4 tyg. obok kościoła. Dzwony dzwoniły raz na kwadrans,
            dwa razy na pół h, trzy razy na trzy kwadranse i od 6-tej do 24-tej przez trzy
            min. na pełną h, a w nocy 4 razy. Przez pierwsze dwa tygodnie myślałam, że
            zdechnę, bo akurat bardzo było pracowicie. Po dwóch tygodniach musiałam
            nastawiać budzik, bo mnie pierwsza kakofonia o 6-tej nijak nie mogła dobudzić.
            Zaadoptujesz się niedługo, a dla dziecka to może nawet lepiej, jak będzie
            przyzwyczajone do hałasów.
      • ciemna_czekoladka Re: kościelne dzwony 28.08.08, 11:11
        vandikia napisała:

        > żeby nic z rana nie budzilo, to chyba trzeba w puszczy gdzies
        mieszkac :) bo
        > nawet na wsi wredne koguty pieja glosno i to wczesniej niz 6.30

        W puszczy???? Ja od kilku lat mieszkam kolo lasu i przez pierwsze
        miesiące myślałam, że oszaleję!!! Codziennie rano tuż po świcie
        budziło mnie GŁOŚNE ćwierkanie ptaszków!! Jak ja ich nie cierpialam
        przez jakiś czas, miałam ochotę je wszytstkie powystrzelać ;D
        A teraz już sie do tego przyzwyczailam, w ogóle nie zwracam uwagi
        na to ćwierkanie. Kościół tez jest niedaleko i dzwonienie też mi już
        nie przeszkadza. Do tego wszystkiego można sie po prostu
        przyzwyczaić. PO jakimś czasie na te dźwięki nie zwraca się już
        uwagi ;))
    • dzikoozka Re: kościelne dzwony 28.08.08, 09:46
      a do pracy na którą masz? Jak bedziesz musiała dzieciaka odprowadzać
      do przedszkola czy szkoły, będzie budzik jak znalazł (ja musze
      wtawać jeszcze wcześniej, za długi sie pindrze)
      ad rem: przyzwyczaisz sie, dla mnie dzwony to b. fajny, domowy
      akcent.
      • simply_z Re: kościelne dzwony 28.08.08, 11:01
        moja ciotka miala podobny problem ale zadzwonila pare razy (
        widocznie tez inni mieszkancy interweniowali) ,bo przestano uzywac
        tych elektronicznych dzwonow i glosnikow.
      • zonka77 Re: kościelne dzwony 28.08.08, 11:50
        Pracuję i będę pracować zdalnie. Starszą córkę do szkoły będzie zawoził mąż :)
        Ale tak czy siak oczywiście że się przyzwyczaję. Po prostu wczoraj mnie
        wyjątkowo rozdrażniły te dzwony bo kilka nocy nieprzespanych miałam za sobą i
        jak mi się wreszcie udało przysnąć około 06 rano to o 06.30 obudziły mnie te dzwony.
    • wiu Re: kościelne dzwony 28.08.08, 09:48
      Zonko77,

      najprostsze wytłumaczenie jest takie, że te wczesnoporanne dzwony
      wzywają wiernych-ranne ptaszki na pierwszą mszę. Części z nich służy
      to po prostu zamiast budzika. Podejrzewam, że głównie starszym
      osobom, które mało śpią i mało mają do tzw. "roboty", więc dzień
      zaczynają właśnie od porannej mszy i przez to czują, że życją "tak
      jak trza".

      Jeden z wypowiadających się podał też, zdaje się,
      dodatkowe "religijne" wytłumaczenie, przeczytaj.

      Nie bardzo masz jak zmienić tą sytuację. Kościół jest zbyt
      potężną/popularną/tradycyjną instytucją, żeby wdawac się w ustalenia
      z pojedynczymi/szeregowymi owieczkami. Może gdybyś zebrała podpisy
      pod protestem znacznej liczby miejscowych mieszkańców i przełożyła
      ów protest u zwierzchnika lokalnego proboszcza i - bo ja wiem - w
      Urzędzie Miasta.... ale weź pod uwagę niebezpieczeństwo przylepienai
      ci łatki "wroga kościoła" :-))

      Czy próbowałaś zatyczek do uszu? Uszczelnienia okien? Przeniesienia
      się ze spaniem do innego pokoju?

      Na koniec zawsze możesz sama udawac się na te poranne msze... :-))
      • chicarica Re: kościelne dzwony 28.08.08, 10:57
        O, nie, nie. Całe życie mieszkałam dość blisko kościoła, ale z normalnymi,
        naturalnymi dzwonami, które nie były aż tak głośne i miały znacznie łagodniejszą
        barwę dźwięku.
        To wszystko przez elektroniczne dzwony, jakaś nowa moda, teraz każdy proboszcz
        ma ambicję sobie takie g... zainstalować i napiernicza w nie tak, żeby owieczki
        truchlały w trwodze ;)
        • zonka77 Re: kościelne dzwony 28.08.08, 11:56
          no właśnie głośność i brzmienie są okropne. Przypomniałam sobie wczoraj
          wieczorem że moja babcia mieszkała blisko kościoła gdzie dzwony były wręcz
          urokliwe, moi rodzice mają kościół blisko i to z dzwonami wygrywającymi
          melodyjkę - ale jakoś tak o wiele ciszej i przyjemniej. Nawet miło tego
          posłuchać. A te koło mojego bloku walą potwornie głośno i denerwująco nachalnie.
      • zonka77 Re: kościelne dzwony 28.08.08, 11:54
        Oj, nie wydaje mi się że to zmienię! Tak sobie chciałam ponarzekać i się wyżalić :)
        Co do zatyczek odpada, uszcelnianie okien nie jest potrzebne - póki jest gorąco
        muszą być otwarte bo nie jestem w stanie spać w zaduchu. Zaczną się jesienne
        chłody to będązamknięte i będzie słychac o wiele mnej.
        Ja po prostu wczoraj miałam lekką handrę, ostatnio z kilku źródeł doświadczyłam
        oddechu KK na swoim karku i wpływu na moje życie i wczoraj jakoś opuściła mnie
        wyrozumiałość i cierpliwość.

        Już mi przeszło ;)
        > Na koniec zawsze możesz sama udawac się na te poranne msze... :-))
        hihihiii - dobre :)
    • pianazludzen zurych 28.08.08, 09:50
      nie wiem dlaczego to robia, ale pamietam, ze w zurychu jakos z wieczora
      zaczynaja bic na raz WSZYSTKIE dzwony w miescie! to dopiero jest halas, ale jest
      w tym tez cos magicznego:) Co do meritum sprawy, to nie ma chyba innej rady jak
      stoppery do uszu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka