zagubionam
29.08.08, 00:11
Dawni znajomi - ona i on - podobają się sobie, są sobą zainteresowani. Tak
wyszło, że przypadkiem wznawiają kontakt w wakacje, kiedy przez długi czas nie
mogą się zobaczyć. Wiadomo wyjazdy, urlopy, podróże służbowe. Wszystko to
uniemożliwia spotkanie się. Zwłaszcza, że obecnie, chwilowo nie mieszkają w
tym samym mieście. Lecz są telefony, z których oboje chętnie korzystają.
Utrzymują stały kontakt, regularnie się do siebie odzywają, wysyłają sms-y.
Przede wszystkim z Jego inicjatywy. On nie daje o sobie zapomnieć. Może nie
codziennie, lecz systematycznie. Nie ulega wątpliwości, że to Jemu bardziej
zależy. Zdecydowanie tak. Ona może nie ciągnęłaby tego, ale On nie daje
spokoju. Są miłe słowa, flirt. On bardzo prosi o Jej zdjęcie. Ona mówi nie. On
wysyła swoje. Sam tak chce. Ona nie prosi. I tak kilka razy. On prosi o
zdjęcie, przesyła kolejne swoje, ona mówi, że nie prześle. Cały czas jest
miło, flirtują ze sobą. Tylko raz jest małe "spięcie", lecz nadal jest ok. On
nadal prosi o zdjęcie, uprzejmie, lecz już jakby mniej miło. Ona nadal mówi
nie. On wysyła swoje, wakacyjne. Ona, na luzie, odpisuje sms-em, że fajne
puszczając przy tym oczko. I na tym koniec. On przestaje się odzywać. Zero
jakichkolwiek wiadomości. Ona czeka jakiś czas, a później zaniepokojona
dopytuje się co u Niego. Odpisuje Jej uprzejmie, lecz chłodno, że jest jeszcze
na wakacjach. Proponuje spotkanie za jakiś czas, lecz już się nie odzywa, a
Jej przecież nie wypada się narzucać. Wyraźnie widać, że stracił
zainteresowanie. Pytanie dlaczego? Możliwe, że poznał kogoś, lecz dlaczego
przestał tak odzywać sie z dnia na dzień? Dziwne bardzo. Przecie nie dlatego,
ze zdjęcia nie dostał :) Oboje są dorosłymi już ludźmi. On starszy od Niej o
kilka lat i zdecydowanie bardziej doświadczony. Ona już się zaangażowała,
tęskni bardzo i się zadręcza co zrobiła nie tak, że nie ma już z nim kontaktu,
że straciła Jego zainteresowanie. Dodam jeszcze, że to On jest rozsądniejszy i
miał świadomość, o czym pisał, że się prędko nie zobaczą. Lecz chciał
podtrzymać, utracony niegdyś, kontakt. Już się odechciało czy jak.