namastee 12.09.08, 00:58 to taka, ktora..... ? no Panowie podszkolcie nas xD Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wesmar Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 01:48 Zarowno klodyzm jest zly jak i miotanie sie jak zyd po pustymym sklepie... Nie chce mi sie klepac, pomijajac wszelakie technikalia, dobrze jest jak potrafi otworzyc droge do raju. Kobieta namietna wydziela fantastyczny zapach, trzeba byc facetem, zeby to poczuc. Na tym forum pisza glownie podlotkowe chlopczyce (dawniej "forumowe lochy"). Lepiej sie stad zabieraj i czyn powinnosc zgodnie z wola boza. Wszelakie porady moga Cie tylko oglupic. Zaczniesz uprawiac, a nie przezywac KONIEC BAJKI! Odpowiedz Link Zgłoś
kropeczka-b Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 07:45 wesmar napisał: >Lepiej sie stad zabieraj i czyn powinnosc zgodnie z wola boza. Wszelakie porady moga Cie tylko oglupic. Zaczniesz uprawiac, a nie przezywac #Swięte słowa;-) Jak dobrze jest z samego rana przeczytać coś optymistycznego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lillalu Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 08:55 A co to są podlotkowe chłopczyce? Możesz mnie oświecić? Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 09:25 To te które głoszą wszem i wobec, że faceci trzepią kapucyna. Odpowiedz Link Zgłoś
wesmar Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 11:18 Nie Co, a kto, nieswiadomie obrazasz wiele kolezanek. Podlotkowe chlopczyce - antagonizm "wzdychajacych ksiezniczek" - Oba rodzaje kobiet nie mieszcza sie w "medianie kobiecosci". Chlopczyce za mlodu graly w noge i lazily po drzewach. Po ukonczeniu 20-ki maja liczna stajnie kumpli, ktorzy nie widza w takich kobiety. Jesli jakims cudem uda im sie zwiazac, wybieraja na ogol na meza pastucha, z ktorym sa w stanie przejsc przez zycie nadajac na podobnych falach. Poniewaz na pastuchow w RP posucha, chlopczyce zasilaja coraz liczniej grupe starych panien. Odpowiedz Link Zgłoś
lillalu Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 12:07 > Nie Co, a kto, nieswiadomie obrazasz wiele kolezanek. Nie łap mnie za słówka i nie pouczaj-ty obrażasz kobiety świadomie, nazywając je lochami. > Podlotkowe chlopczyce - antagonizm "wzdychajacych ksiezniczek" - Oba > rodzaje kobiet nie mieszcza sie w "medianie kobiecosci". A skąd ty wiesz, jaka jest mediana? Posuwasz albo g...niary, albo desperatki, a jedyna normalna-twoja żona, zwiała od ciebie do USA. Chlopczyce > za mlodu graly w noge i lazily po drzewach. Po ukonczeniu 20-ki maja > liczna stajnie kumpli, ktorzy nie widza w takich kobiety. Wszędzie widzisz stajnie? Może powinieneś zostać koniuszym? Funkcja na miarę twoich możliwości:) Jesli > jakims cudem uda im sie zwiazac, wybieraja na ogol na meza pastucha, > z ktorym sa w stanie przejsc przez zycie nadajac na podobnych > falach. Skąd u ciebie takie nudne,beznadziejne uogólnienia? Za dużo seriali brazylijskich? Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwaparszywka Re: kobieta dobra w łóżku... 16.09.08, 13:34 Jesli > jakims cudem uda im sie zwiazac, wybieraja na ogol na meza pastucha, > z ktorym sa w stanie przejsc przez zycie nadajac na podobnych > falach. o, ku.... to faktycznie dno. jak można żyć z kimś, z kim się nadaje na wspólnych falach? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 11:28 wesmar napisał: > Kobieta namietna wydziela fantastyczny zapach, trzeba byc facetem, > zeby to poczuc. I ma w sobie pewien magnetyzm... Ps. Jak gra chemia i feromony techniki seksualne schodzą na dalszy plan. Odpowiedz Link Zgłoś
maciejka_04 Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 11:42 > Ps. Jak gra chemia i feromony techniki seksualne schodzą na dalszy plan. Rozwiń temat. Bo póki co nie rozumiem. Zawsze wydawało mi się, że techniki mają zdecydowane znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 11:55 Namiętność i spełnienie w łóżku w małym stopniu zależy od technik seksualnych. Liczy się zapach, magnetyzm, samo przeżywanie aktu zbliżenia. Facet może mieć megaorgazm przy tradycyjnym klasycznym seksie i poczucie znużenia/nudy po całej nocy seksu z gimnastyczką-akrobatką. Dlatego tak ważne jest, aby szybko się przetestować - dwie kobiety na pierwszy rzut oka jednakowo atrakcyjne mogą być diametralnie odmienne pod względem satysfakcji łóżkowej. To wszystko jest chyba truizmem... naprawdę tego nie wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
maciejka_04 Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 12:09 > Namiętność i spełnienie w łóżku w małym stopniu zależy od technik seksualnych. Nie zgadzam się > Liczy się zapach, magnetyzm, samo przeżywanie aktu zbliżenia. Owszem. Z pierwszą lepszą blond-różową laską, sex może być do niczego ale nie zgadzam się że techniki nie mają znaczenia. Połączenie technik z namiętnością powoduje wulkan doznań. To zależy od partnerów . Czy lubią ten sport i potrafią czy też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropeczka-b Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 12:02 maciejka_04 napisał: > > Ps. Jak gra chemia i feromony techniki seksualne schodzą na dalszy plan. > > Rozwiń temat. Bo póki co nie rozumiem. > Zawsze wydawało mi się, że techniki mają zdecydowane znaczenie. # To Ty chyba nigdy się nie kochałeś a jedynie uprawiałeś sport pod tytułem seks;-) I póki co, wydaje Ci się, jak słusznie zauważyłeś, że techniki mają najistotniejsze znaczenie. Granie chemii i feromonów działa w obie strony, a jak działa to iskry lecą, oj lecą;- )) Odpowiedz Link Zgłoś
maciejka_04 Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 12:14 > # To Ty chyba nigdy się nie kochałeś a jedynie uprawiałeś sport pod > tytułem seks;-) I póki co, wydaje Ci się, jak słusznie zauważyłeś, > że techniki mają najistotniejsze znaczenie. Granie chemii i > feromonów działa w obie strony, a jak działa to iskry lecą, oj lecą;- > )) Nie, nie, nie. Należy odróżnić sportsex i sex. To dwie różne sprawy. Czasem masz ochotę na partnera i widzicie się gdzieś przelotem (w pracy, ot seks spontaniczny) i po prostu jest namiętność pożądanie i seks który prowadzi do rozładowania napięcia. A czasem spotykasz się z partnerem i specjalnie przygotowujecie tę chwilę i wtedy ona trwa godziny. To dwie różne sprawy. Poza tym czy to nie prowadzi do nudy w łóżku? I partnerzy albo szukają sobie kogoś innego albo właśnie wprowadzają trochę pikanterii. Odpowiedz Link Zgłoś
kropeczka-b do maciejka_04 12.09.08, 17:12 Bez urazy, ale z Twojej wypowiedzi wynika, że nie wiesz o czym mówię ;-). Idąc trochę Twoim myśleniem, jest sportsex, jest sex, a ja do tego jeszcze znam kochanie się. Dla mnie sam sex to zwykłe rozładowanie emocji, napięcia, w mniej lub bardziej przyjemny sposób. A kochanie się, to już całkiem inna historia. W tym biorą udział wszystkie zmysły. Zdarzyło Ci się chociaż raz na chwilę stracić świadomość; absolutnie się nie kontrolować tylko płynąć, poddać się ciału, zmysłom, doznaniom; nie czuć presji pod każdym względem; nie czuć w sobie żadnych barier; reagować jednocześnie na dotyk, zapach, smak, dźwięk, kiedy to wszystko razem się miesza; czułeś kiedyś w sobie drżenie wszystkich części swego ciała a świadomość była w niebie? Techniki i możliwości partnerów są fajne i bardzo przydatne, nie zaprzeczam, że pomocne w doznaniach. Ale jak nie ma w tym odpowiedniej chemii to techniki mogą Ci pomóc się rozładować w nawet dość przyjemny sposób, ale nie polecisz na najwyższy szczyt;-) To, czy kocham się z partnerem w windzie na szybkiego, ukradkiem, czy pół nocy we własnym łóżku to nie ma nic do rzeczy. W jednej i drugiej sytuacji może to być seks, a może być i kochanie się. Mylisz pojęcia i za dużą wagę przykładasz do okoliczności a nie do samego partnera i czy wasze fluidy działają na siebie wzajemnie tak, że potraficie razem się nakręcić a nie tylko przyjemnie scedzić czas na seksie. Czas i miejsce jest zmienną mało istotną;-)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fredoo Re: do maciejka_04 15.09.08, 14:16 Gratuluję.Jestem pod wrażeniem. Ale takiego odlotu faceci niestety nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
kropeczka-b Re: do maciejka_04 15.09.08, 14:31 fredoo napisał: > Gratuluję.Jestem pod wrażeniem. Ale takiego odlotu faceci niestety > nie mają. #Dziękuję za gratulacje;-), choć nie o to chodzi. Niestety mało który ma, ale uwierz mi, że mogą mieć;-), przynajmniej jednego znam osobiście:-). To kwestia odpowiedniego partnera i nie uprawiania seksu a kochania się;-) Odpowiedz Link Zgłoś
fredoo Re: do maciejka_04 15.09.08, 14:57 Wiem przecież czym jest sex i kochanie się. Facet też odróznia takie sprawy ale nie umiałbym tak napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
kropeczka-b Re: do maciejka_04 15.09.08, 15:42 fredoo napisał: > Wiem przecież czym jest sex i kochanie się. Facet też odróznia takie > sprawy ale nie umiałbym tak napisać. Ważniejsze jest byś umiał tak przeżywać i odbierać takie doznania;)...a czy umiesz to wyrazić słowami, to już mniej istotne;-D Odpowiedz Link Zgłoś
fredoo Re: do maciejka_04 16.09.08, 12:47 Ahaaaa? I żeby świadomość była w niebie, dobrze pamiętam? Co trzeba zrobić aby to sie stało?? Odpowiedz Link Zgłoś
ponent Re: do maciejka_04 16.09.08, 19:02 To, czy kocham się z partnerem w windzie na szybkiego, ukradkiem, robiłaś to kiedykolwiek? Odpowiedz Link Zgłoś
modrooka Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 23:56 > Na tym forum pisza glownie podlotkowe chlopczyce (dawniej "forumowe > lochy"). Znasz wszystkie? Już je przeleciałeś? Skąd wiesz? Ja sobie nie przypominam żebyśmy mieli nie-przyjemność. Jak byś większość zobaczył, założę się żebyś się prędzej obślinił i niż nazwał je chłopczycami. Ty nie potrafisz tak na prawdę rozpoznać pradziwej kobiety od bezzdaniowego podlotka Odpowiedz Link Zgłoś
staryigruby Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 08:53 Temat już tu hulał na FM. Poszukaj w archiwum, były ciekawe wypowiedzi...:) Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 11:51 Jest otwarta na różne pomysły i sama wykazuje inicjatywy urozmaicające pożycie intymne. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 11:53 zeberdee24 napisał: > Jest otwarta na różne pomysły i sama wykazuje inicjatywy urozmaicające pożycie > intymne. Przede wszystkim jest chętna i lubi seks. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mohinder Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 12:07 > Przede wszystkim jest chętna i lubi seks. To bardzo ważne i wcale (dla większości Pań) nie oczywiste. Ważnym elementem jest też dobranie temperamentów partnerów (i tu jest problem, bo to nie kwestia techniki, ale częstotliwości ochoty na seks). Jeżeli tu nie ma podobnych oczekiwań, to albo jedna strona cierpi, albo druga. Odpowiedz Link Zgłoś
charlie_x Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 12:16 namastee napisała: > to taka, ktora..... ? no Panowie podszkolcie nas xD ___ ..proste to kazda ktorej sie chce..byc dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
grz.egorz Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 14:43 Dla mnie przede wszystkim aktywna z dobrą kondycją i właśną inicjatywą, lubię gdy robimy to, gdy ona ma ogromną chęć. Musi być napalona i rozpalona - dziewczyny zwykle lubią sobie strzelić przed tym ze dwa piwka lub trochę winka, to je rozluźnia. Reasumując, która jest dobra? Przede wszystkim ta, która ma na to autentyczną ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś
chooligan Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 14:52 namastee napisała: > to taka, ktora..... ? no Panowie podszkolcie nas xD Tylko w łóżku? Co za nuda. A w pokrzywach? Bo w pokrzywach to jest dopiero ogień. Oczywiście nie od razu, nikt nie zwariował. Tylko w pewnych okolicznościach. Odpowiedz Link Zgłoś
modrooka Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 23:57 Namiętna, kreatywna, bez zahamowań. Tak mi się wydaje :) Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: kobieta dobra w łóżku... 12.09.08, 23:59 Zgadzam się z Tobą. Aż nie wierzę że mi to klawiatura przyjęła. Odpowiedz Link Zgłoś
modrooka Re: kobieta dobra w łóżku... 13.09.08, 00:21 Ja też nie, sprawdź czy Ci się nie zepsuła albo czy nie masz jakiegoś wirusa wyjątkowo złośliwego :) Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: kobieta dobra w łóżku... 13.09.08, 00:27 No niestety, brak obiektywnych czynników. Od dzisiaj Cię lubię - musisz z tym żyć, w sumie to Ty nie nie musisz, Ja muszę:/ Życie jest niesprawiedliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
modrooka Re: kobieta dobra w łóżku... 13.09.08, 00:36 > No niestety, brak obiektywnych czynników. Od dzisiaj Cię lubię - musisz z tym ż > yć, w sumie to Ty nie nie musisz, Ja muszę:/ Życie jest niesprawiedliwe. Ojej, przykro mi, to musi być trudne żyć z taką świadomością :) Odpowiedz Link Zgłoś