Dodaj do ulubionych

smutna :( zapytanie..

14.09.08, 10:38
jestem w zwiazku z fantastycznym facetem,mam dziecko z poprzedniego "zwiazku"
a on je uznaje jak swoje z czego bardzo sie ciesze i najbardzije kocham za to
go.wczoraj w pracy ze znajoma rozmawialysmy na temat tego ze nie jest on ojcem
biologicznym dziecka. znajoma wrecz byla zaskoczona mowila ze corka jest do
niego strasznie podobna i widac ze nas bardzo kocha i mala traktuje jak swoje
i ze bardzo dobrze ze tak jest i ze zadko znnajduej sie takich facetow. po
poqrocie z pracy powiedzialam mu ze powiedizalam znajomej ze to niejest jego
dziecko-ale mialam na mysli ze niejst to jego dzeicko w sensie bilogicznym.a
on zrozumial to opacznie i odwrotnie ze niejest ojcem (widocznie) w kazdym
calu?.. i chodiz teraz wscielky niepozwoli sie dotknac ani nic ani sie nie
odezwie. chcialam go dzisiaij obudzic to wstal ubral sie wzial mape
samochodowa naszego miasta i pojechal godzine temu. niechcialam ani go urazic
ani nic.mam go za wspanialego czlowieka i faceta i jestem dumna ze mam
takiego ojca dl amalej ale widocznie mam za dlugi jezyk. a mamy wolny zien
razem w tygodniu i mielismy go spedzic razem i z tego chyba nici wyjda... :(
Obserwuj wątek
    • kadfael Re: smutna :( zapytanie.. 14.09.08, 10:46
      Było mleć ozorem ?;) Teraz juz musisz odkręcać a po co? daj mu
      troche czasu na ochłoniecie a później powiedz to co tu o nim
      napisałaś. A na przyszłość pamietaj, że mowa jest źrodlem
      nieporozumień.
      • mariwa55 Re: smutna :( zapytanie.. 14.09.08, 10:53
        zawsze mi mowil ze mam mu mowic wszystko nawet jesli byloby to zle czy nie ufam
        mu i wiem ze moge mu mowic wszytsko ale czasem zbyt pochopnie on reaguje a ja
        zle dobieram slowa. wiem ze mosi ochlonac i wiem tez ze moglo go to zabolec ale
        jemu pewnych rzeczy porpstu nie dasie czasem przetlumaczyc jak sie uprze swojego
        to bedzie sie tego trzymac chciaz wie jak jest naprawde.
        • kaz-oo Re: smutna :( zapytanie.. 14.09.08, 11:08
          Nie chodzi o to, że jemu powiedziałaś, tylko o to, że w Wasze intymne sprawy
          wtajemniczasz osoby postronne. Takich rzeczy się nie opowiada koleżankom z
          pracy. To są Wasze i TYLKO Wasze sprawy, a Ty zrobiłaś z nich tajemnicą
          publiczną. Postąpiłaś nielojalnie wobec niego i w ogóle paskudnie. Też by się
          wściekła na jego miejscu.
    • horpyna4 Re: smutna :( zapytanie.. 14.09.08, 11:00
      A czy Twój facet może mieć dzieci? Bo jeśli nie, to rzeczywiście
      zależało mu na tym, żeby otoczenie myślało, że to jego córka.
      Tak, czy owak, nie należy trzaskać dziobem na prawo i lewo. Mnie też
      nie podobałoby się, jakby ktoś bliski opowiadał znajomym o naszych
      sprawach osobistych.
      • mariwa55 Re: smutna :( zapytanie.. 14.09.08, 11:04
        moze miec dzieci i chcemy miec dziecko wspolne w niedlugim czasie, myslelismy
        juz o tym.kazde z nas ma inne nazwisko wiec widac odrazu ze jest cos nie tak.za
        duzo moze czasem klapie dziobem ale jak by dal mi dokonczyc to moze by niemial
        takich nerwow.
        • strange_one Re: smutna :( zapytanie.. 14.09.08, 11:17
          Bo WY kobiety tylko myślicie o sobie!

          Tak samolubna jesteś i tyle! On je pokochał, zaakceptował, chciał żeby otoczenie
          myślało, że to jest "jego" dziecko, chciał mu pomóc, ale nie... musiałam sobie z
          koleżanką w pracy poklachać...

          Pomyśl, że on tez ma uczucia! A nie zamknij się w swoim małym świecie myśląc, że
          zawsze robisz dobrze! - bo tak nie jest!

          Jako facet rozumiem Twojego partnera w 100 %!!
          • cowtrawiepiszczy Re: smutna :( zapytanie.. 14.09.08, 14:06
            hmmm... powinnas z nim porozmawiac dosc szybko, a wlasciwie nie tyle
            porozmawiac, ile przeprosic, nie ma co czekac az 'ochlonie'. Powiedz
            jak bardzo Ty go kochasz i Twoja coreczka tez. Ze jest najlepszym
            ojcem i facetem na swiecie.
      • okrent9 Re: smutna :( zapytanie.. 16.09.08, 22:27
        hmm, a mnie się wydaje, że założycielka wątku wcale nie zrobiła nic
        strasznego - przecież ona tego swojego faceta docenia jako ojca
        dziecka i najwyraźniej przedstawiła go znajomej właśnie od tej
        strony, jako cudownego człowieka który pokochał cudze dziecko jak
        własne. Nie rozumiem, czemu miałaby udawać, że to jego dziecko
        biologiczne, jeśli nim nie jest? Czy fakt, że to nie jego
        biologiczne dziecko, robi z niego gorszego ojca? W jaki sposób?
        Czemu ktoś miałby się wstydzić tego, że wychowuje i kocha dziecko
        swojej partnerki czy partnera? To jakiś absurd.
          • okrent9 Re: smutna :( zapytanie.. 17.09.08, 22:59
            smut-na napisała:

            "Absurdem jest to, że o tak intymnych sprawach rozmawia z obcymi
            ludźmi."

            Po pierwsze chyba jednak nie z całkiem obcymi, tylko ze znajomą z
            pracy, jak rozumiem? I pewnie nie wytatuowała sobie na czole, że jej
            partner nie jest biologicznym ojcem jej dziecka...

            Po drugie, nadal nie rozumiem, czemu sama informacja, że dziecko nie
            jest biologicznym partnera, jest intymna? Przecież założycielka
            wątku nie opowiadała chyba o szczegółach poczęcia dziecka?
            Stwierdziła tylko fakt, że geny innego osobnika, że się tak wyrażę.

            Czemu miałaby udawać, że dziecko jest z obecnego związku, jeśli to
            nieprawda? I nie rozumiem, czemu jej partner tak się wzburzył. Czy
            on sobie wmawiał, że to dziecko jest biologicznie jego? To przecież
            nie byłoby chyba normalne? Fakt, że kocha to dziecko i traktuje jak
            własne oczywiście świadczy o nim jak najlepiej, ale jeśli oczekiwał,
            że kobieta będzie przed wszystkimi udawać, że to on je spłodził,
            już nie bardzo moim zdaniem.
    • netdemon Re: smutna :( zapytanie.. 18.09.08, 05:55
      Jesteś straszna egoistką, bez cienia szacunku dla faceta. Mam nadzieję ze
      przestaniesz zawracać facetowi głowę i dasz mu spokój, a on znajdzie normalną
      kobietę z którą będzie miał potomstwo i już mu nikt nie złamie dumy, że jest
      ojcem, prawdziwym. Daj facetowi spokój, przestań chociaż raz myśleć tylko o sobie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka