Dodaj do ulubionych

4 minutowy orgazm!

20.09.08, 23:27
Nadal nie wierzę, że do tego doszło...Oczywiście nie robiłam tego z zegarkiem w ręku i doskonale wiem o zbaurzonej percpecji postrzegania w tejże chwili...Ale...
Nigdy nie mogłam uwierzyć w tak długie orgazmy(czytałam nawet o 30min rozkoszy) w jakiś poradnikach traktujących o wschodnich sztukach miłości. Aż do dziś. Pytam zatem wprost i poważnie-czy jest ktoś to ćwiczy te techniki i jemu się to udaje?
Szczerze wierzę, że coś takiego jest możliwe, a to dzisiaj mogło być wspaniałym wstępem...chociaż i tka nie wyobrażam sobie czegoś lepszego.
Wybaczcie, że tak ekshibicjonistycznie jednak nie wiem co z tym fanetm zrobić i gdzie się udać. Liczę na cenne opinie. Pozdrawiam wszystkich szczęśliwóów!
Obserwuj wątek
    • ursyda Re: 4 minutowy orgazm! 20.09.08, 23:32
      kredka_kredka_kredka napisała:
      > Wybaczcie, że tak ekshibicjonistycznie jednak nie wiem co z tym
      fanetm zrobić
      > i gdzie się udać.

      może do Faktu?
    • hotally Re: 4 minutowy orgazm! 20.09.08, 23:33
      a jak to zrobiłaś? Ja też chcę...
      • kredka_kredka_kredka Do hotally 20.09.08, 23:40
        Szczerze?Nie mam bladego pojęcia!
        Byłam TOTALNIE podniecona, ale nigdzie się nie spieszyłam. Budowałam psych.więź z partnerem (tak bym to nazwała;)przez długą grę wstępną. Najczęściej ludzie czujący chuci wiatr:D rzucają się na siebie i kopulują jakby mieli wzjaenie pożreć.
        My byliśmy za sobą strasznie stęsknieni, spotkanie było wyczekiwane i tak się złożyło-że przede wszystkim miałam ochotę pożreć go, ale tak psychicznie zwłaszcza, duchowo-ciężko mi nawet o tym pisać!
        Najbardziej niezwykłły był jednak sam finisz. Orgazm najczęściej kojarzy się z długim westchnięciem, ściśnięciem mięśni i specyficzną mimiką twarzy, która ściśle wiąże się z owym napięciem ciała/mięśni itd. To było inne!
        Ach, ach...trochę dziwnie mi o tym pisać..Drżałam cąłą, to się działo jakby poza ciałem, a ja normalnie oddychałam(!). Nic Ci pewnie nie pomogę jednak w razie szczegółów będę pisać na meila bo jednak..tutaj treochę mi głupio. W szoku jestem, ale rany!To się stało:D
        • hotally Re: Do hotally 21.09.08, 00:05
          Napisz Mi wszystko ze szczegółami na maila! szczególnie o tej więzi
          psychicznej... tez chcę! umrę jak Mi sie nie uda...
          • kredka_kredka_kredka Już:-) 21.09.08, 00:53
            • mahadeva wyslesz do mnie kopie? :) 21.09.08, 20:05
              a na mnie ciagle robia wrazenie moje wytryski :)
    • braun_f Re: 4 minutowy orgazm! 20.09.08, 23:37
      a to paluszkiem bylo?

      • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 20.09.08, 23:41
        Paluszkiem...hm..w trakcie penetracji...Boszz...ale mi głupio dopowiadać na te pytania, ale mogłam się z tym liczyć;-)
        • mahadeva Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 20:07
          jak to paluszkiem w trakcie penetracji? :) a moze paluszek byl z
          tylu? :)
    • braun_f Re: 4 minutowy orgazm! 20.09.08, 23:51
      esz, to mi spac nie daje...

      to tak przez 4 minuty z taka dziwna mina wytrzymalas (ten specyficzny grymas)?
      • next-rodzynek Re: 4 minutowy orgazm! 20.09.08, 23:54
        I pewnie jej tak zostało
        • kredka_kredka_kredka Rodzyn-żal Cię ściska czy co? 21.09.08, 00:03
      • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 00:02
        Nie wiem czy 4,ale ze 3 będzie!
        Różne są grymasy, ten do tych skrajnie teatralnych(choć rzecz jasna nieudawanych:P raczej nie należał(szczęki by nie wytrzymały itd:D)

        Jakby to powiedzieć...to był stan jakby nirvany, taki błogi, grymas zachowany-w gwoli ścisłości, ale nie taki "wstrząsowy"jak przy tych parosekundowcyh.

        Facet 'po' opowiadał, że w trakcie zaczął się już martwić(!). Śmialiśmy się do łez kiedy udawał jak to patrzy na zegarek i zastanawia się we mnie czy mi tak zostanie:D hehehehe

        Szukam na necie, coś tam o tym wpsominają, ale ćwiczeń żadnych konkretnych znaleźć nie mogę.
        • braun_f Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 00:06
          bedziesz dzis jeszcze bic rekord?
          • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 00:10
            Nie żartuj:D
            'PO' odpłynęłam i nie wiedziałam gdzie jestem..Teraz powoli wracam do świata..żywych?:D
            Nie mam zmaiaru bić rekordu, bo to chyba wyszło tak naturalknie, niespodziewanie, cały w tym urok i chyba dlatego było tak, a nie inaczej!
            Totalny relax, rozluźnienie i ten finisz, ach!
            Życzę wszystkim takich przeżyć, bo..to naprawdę jest cudne!
            Życie jest piękne, aż chce mi się płakać hihih;(
            • braun_f Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 00:12
              > aż chce mi się płakać hihih;(

              nie placz tylko trenuj,
              juz niedlugo kwadransik z grymasem bedzie dla ciebie norma...
              • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 00:55
                Aż strach pomyśleć gdyby to było możliwe.
                Jak myszka ze słynnego doświadczenia. Umarłabym z pragnienia i głodu bo nie wychodziłabym z łóżka;)
    • braun_f Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 00:07
      rozumiem, ze on juz sie ubieral i wychodzil, a ty dalej z taka bloga minka...?
    • wacikowa Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 01:05
      Będą jakieś zakłady kto ile minet miał orgazm?
      Też bym sobie poleżała i podrgała:)))
    • pawel1940 Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 01:23
      Boze, dziewcze, Ty tu nie opisuj jak Ci bylo, napisz lepiej jak on to zrobil
      ;-). Wyjmuje zeszyt i zapisuje temat lekcji...
      • kredka_kredka_kredka Cześć Pawełku:-) 21.09.08, 01:34
        Hehehe,pamiętasz mnie?Znowu się pojawiasz, a ja znowu o takich sprawach:D
        Hmm...chciałabym znaleźć na to jakąś uniwersalną metodę, aby samej móc się nią cieszyć w nieskończoność:D
        Czytam teraz o seksie tantrycznym i dochodzę do wniosku, że wszelkie czynniki psych. były u nas spełnione:-)
        Nie byliśmy nastawieni na branie, ja powstrzymywałam go przed zapukaniem i otarciem drzwi:D pieszczochy trwały dłuuuugo i nigdzie się nie spieszyliśmy.
        W trakcie odczuwało się niesamowitą więź, totalne zespolenie no i w sumie z tym oddychaniem nadal nie mogę się nadziwić:D
        ON(Jego Magnificencja Orgazm) trwał, a ja sobie spokojnie oddychałam:D
        W ogole...to po tym nie potrafię popranie pisac więc wybaczce wszelki chaos i błędy.
        A jakaś rada?Chyba kochać się trzeba przede wszystkim:-]
        • pawel1940 Re: Cześć Pawełku:-) 21.09.08, 01:58
          Pamietam, pamietam ;-). Ludze sie, ze mam w tym orgazmie swoj malutki udzial ;P.
          • kitek_maly Re: Cześć Pawełku:-) 21.09.08, 02:00

            Haha! Pół minuty było Twoje. ;-)
            • pawel1940 Re: Cześć Pawełku:-) 21.09.08, 02:09
              Nie smiem uzurpowac sobie prawa do wiecej niz sekundy ;-).
              • kredka_kredka_kredka Re: Cześć Pawełku:-) 21.09.08, 02:24
                Hahaha, to się uśmiałam!
    • wesmar Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 01:42
      Znam te techniki, tak mi sie przynajmniej wydaje. Do tego trzeba
      odpowiedniej kobiety i zgrania duchowego, bylem szkolony juz dosc
      dawno temu przez piekna Ukrainke, to najcudowniejsza czynnosc w
      zyciu, niesamowita manipulacja energia. Nie bede pisal jak nastrajam
      kobiete. Moge napisac jak swoj mozg nastrajam. Zongluje przed aktem
      kwadrans nie myslac o niczym 5-ma pileczkami. Zgranie jest wazne o
      tyle by wypracowac wspolny rytm. Powiedzmy ze facet w czasie snu ma
      co 1,5 h. erekcje, jesli kobieta ma podobne cykle i potrafi
      energetycznie wykorzystac witalnosc mezczyzny no to juz jest
      dobrze :) Przyznaje ze dawno tego nie mialem z winy tepych,
      mechanicznych kobiet - klod
      Kredka jak zrobisz z nickiem ctrl+c i z piec raz ctr+v to bedziesz
      jedna wielka paleta i wtedy nie 4 minuty a 104 przed Toba :)
      Ciesz sie dziewczyno i rozwijaj w tym kierunku, wyglada na to ze
      masz wlasciwego mezczyzne
      • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 01:56
        Szalenie mnie zaciekawiłeś!
        Sęk w tym, że ani ja ani mój partner nie mieliśmy żadnego skzolenia:D
        Szperam po Internecie i mam wrażenie, że robi mi to coraz większy mętlik w głowie. Zwyczajnie-zamiast oświecenia mam wrażenie, że wiem coraz mniej.
        Zdaje sobie sprawę, że takie ćwiczenia wymagają lat praktyki, opanowania różnych technik itd...ale co mam robić?!Od czego zacząć?:D

        Mówisz żebym się rozwijała..Pytanie tylko "jak":D
        A, że mężczyzna właściwy?Na dzień dzisiejszy też tak uważam!;)
        • kitek_maly Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 01:59

          Kredko, nie wiem czy powinnaś brać do serca opowiaski erotomana - gawędziarza
          Wesmara: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=84828259&a=84938565

          Może teorię już opanował, ale co do praktyki miałabym pewne wątpliwości. :-)
          • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 02:03
            Dzięki Kitku-teoria chyba jednak nie zaszkodzi a jeśli o praktykę chodzi, to w sumie od czego mam "właściwego" mężczyznę:D
            • kitek_maly Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 02:05

              No no, ćwiczenie czyni mistrza. ;-) Inaczej się nie da.
          • wesmar Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 02:12
            to zart :) lubie Was, nawet jak jestescie klodowate i jedzowate to i
            tak jestescie pocieszne ;)
            • kitek_maly Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 02:13

              > to zart :)

              Żart? A gdzie tam był uśmiech?
        • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 02:01
          A! Czytałam także o uwalnianiu umysłu od mentalnej paplaniny;)
          Przypomina mi to trochę Twój stan "bezstanu" podczas żonglerki. Jest to ściśle związane z manipulacją swoją energią, na czym jednak absolutnie się nie znam. Polega na porzuceniu aktywności i wytworzenia w sobie pustej przestrzeni.

          Jednak to jak wprawiasz kobietę w taki stan-nie ukrywam-zaciekawiło pewnie nie tylko mnie;)
          • kitek_maly Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 02:04

            > Jednak to jak wprawiasz kobietę w taki stan-nie ukrywam-zaciekawiło pewnie nie
            > tylko mnie;)

            No jak to jak... Kobieta vel kloda vel locha dostaje od Wesmara mopa i ścierkę
            do rozprawienia się z kurzem i jak posprząta mu mieszkanie - dostaje od niego
            seks. :-))
            I tu jeszcze jeden ciekawy link:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=71081
            • kitek_maly Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 02:15

              A dodam tylko, że ja jestem zwolenniczką zdecydowanej dominacji męskiej, ale nie
              tą drogą, którą proponuje Wesmar.
              O czym pisałam m.in. tutaj:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71081&w=84207462&a=84207909
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71081&w=84207462&a=84208754
              :-)
              • wesmar Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 02:25
                Twoj mozg wypaczyl obraz o mnie, niestety... juz tak chyba na pewno
                zostanie.
                • kitek_maly Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 02:47

                  > Twoj mozg wypaczyl obraz o mnie, niestety...

                  A jest to konsekwencją czytania Twoich postów. :-)

                  juz tak chyba na pewno
                  > zostanie.

                  Oj chyba na pewno.
              • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 02:26
                Kitek, przejrzałam i powiem jedno-aleś Ty zepsuty!:]
          • wesmar Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 02:10
            Rozwijaj talent dziewczyno i nie sluchaj wrednych zazdrosnych quasi-
            kolezanek. Mozna przezywac, a nie tylko uprawiac!. Nie wiele kobiet
            to potrafi, wiem co pisze bo mam troche dosw. Jestes na bardzo
            dobrej drodze i mysle, ze masz wrazliwego odpowiedniego partnera. Ja
            Ci zycze szczerze powodzenie.
            Dobranoc
            • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 02:23
              Dziękuję, dobrańcować!:]
          • wesmar Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 02:22
            Mnie uczyla kobieta, sama mi pokazywala jakimi olejkami nacierac
            partie ciala, jak oddychac, nawet patrzec... TO byla nieco starsza
            ode mnie kobieta, niesamowicie "energetyczna". Poczatki u mnie byly
            dosc mechaniczne, potem wyszkolila mnie jak panowac nad
            podnieceniem. Mam b. dobra percepcje, co za tym idzie sprawnosc
            fizyczna. Zonglowanie nie jest zadna bzdura!. Trzema pileczkami
            potrafie zonglowac z zawiazanymi oczami :). Uzywam tego takze w przy
            trudniejszych projektach, gdy trzeba nabrac dystansu i spojrzec na
            wszystko z boku.
            Ten seks jest na prawde jednym z piekniejszych darow, a trafia sie
            dosc rzadko. Podobno buddysci Tybetanscy i Hindusi sa w znacznej
            czesci znawcami tego "sakramentu". Nie wiem czy czytanie to dobry
            pomysl, zaczniesz o tym myslec i kierowac sie poradnikami, moim
            zdaniem powinnas dalej szlifowac przezywanie. Zmyslowe olejki,
            owszem polecam, na pewno niczego nie zaburza
            • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 02:29
              Też mam wrażenie, że czytanie o tym może zabić to co jest w tym najpięniejszego. Bo przecież udało się przeżyć coś tak niezwykłego, spontanicznie, nie będąc na to przygotowanym.
              Obiecuję trenować!
              A, że to dar-seks sam w sobie jest dla mnie...a taki jak dziś-ufff..odpadam;)
              To chwilowe stawanie się istotą wyższą w l.mn.:D
          • mahadeva Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 20:16
            e tam... facet, ktory wyzywa kobiety od kłód, pewnie traktuje je
            tak, ze nigdy nie maja orgazmu, a nie jeszcze 4 minutowy
    • braun_f Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 03:09
      no a ja dalej nie moge wyjsc poza 3,5 minty
      juz kolejnasty raz probuje i nic
      poza kilkoma potrojnymi 2 minutowymi - bez rewelacji
      moze gdyby to zrobil z kobieta?
      kto wie...
    • figgin1 Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 09:26
      Poczytaj coś na temat seksu tantrycznego.
      • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 15:02
        COŚ przeczytałam jednak nadal mam o tym małe pojęcie...Mam zamiar się jednak doszkolić!
    • mahadeva Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 20:03
      ja mam bardzo dlugie orgazmy w saunie, czyli jest to mozliwe :)
      • leptosom Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 20:10
        jak do nich dochodzisz? jaka temperatura w saunie?
        • mahadeva Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 20:20
          ok 80 stopni :)
          sama to robie, w moim fitness klubie jest malo ludzi :)
          • leptosom Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:35
            mahadeva napisała:

            > ok 80 stopni :)
            > sama to robie, w moim fitness klubie jest malo ludzi :)

            wiesz, ze w saunie nie można przebywać zbyt długo?
            Mozesz zasłabnąć :)
    • liisa.valo Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:23
      Ogólnie rzecz biorąc, to łączę się w bólu.
      Jednakowoż uważ, iż mógł to być także atak apopleksji, migotanie komór i
      bezdech. Czyli po prostu atak, a nie orgazm. Pewnie masz słabe serce.

      kredka_kredka_kredka napisała:

      > Wybaczcie, że tak ekshibicjonistycznie jednak nie wiem co z tym fanetm zrobić
      > i gdzie się udać. Liczę na cenne opinie.

      Hmm, do kardiologa. A może najpierw do lekarza rodzinnego.
      • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:26
        To miało być śmieszne czy żałosne?
        • ursyda Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:27
          ty się kredka nie ciskaj tylko się przebadaj

          idz do lekarza i mu powiec, ze cię czterominutowy grymas łapie
          • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:31
            Szczerze powiedziawszy jakoś mnie to Wasze poczucie humoru nie łapie. Ani ziębi, ani parzy.
            A przy okazji, co to znaczy "ciskać się"?
            • ursyda Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:32
              kredka_kredka_kredka napisała:

              > Szczerze powiedziawszy jakoś mnie to Wasze poczucie humoru nie
              łapie. Ani ziębi
              > , ani parzy.
              > A przy okazji, co to znaczy "ciskać się"?


              pojęcia nie mam, ja się tylko na bezdechu nocnym znam
            • leptosom Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:36
              kredka_kredka_kredka napisała:

              > Szczerze powiedziawszy jakoś mnie to Wasze poczucie humoru nie
              łapie. Ani ziębi
              > , ani parzy.
              > A przy okazji, co to znaczy "ciskać się"?

              grymas, czyli taki tik. To grozi trwałym skrzywieniem.
        • liisa.valo Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:31
          A co wolisz?
          • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:32
            Szczerze to nic w tak bezpostaciowym wykonaniu.
            • ursyda Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:34
              Czy to aby po polsku?
              • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:38
                WyłONCZam się z tej dyskusji:-)
                W razie czego, będę wpadać, ale mój wkład jest zbyteczny jak widzę;)
                • sumire Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:42
                  no widzisz no, te fora już tak mają, że nie wszyscy radośnie podzielają dziki entuzjazm autora wątku i mogą sobie wyrażać takie zdanie, jakie tylko im się podoba ;) miej to na uwadze, to nie będziesz musiała się wyłanczać. wyłonczać. wyłączać.
                  • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:48
                    Alesz ja muszem bo tesz prucz tyh foruf mam inne zajęćia.

                    Ja to bym tam wolała, aby każdy był takim entuzjastą-Polska z pewnością byłaby kolorowsza, a gdyby chociaż połowa polskiego społ.w wieku produkcyjnym cieszyła się takim seksem, świat byłby lepszy!
                    • sumire Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 22:03
                      ech... widzisz, wielu z nas cieszy się wyśmienitym seksem, ja na przykład, tylko że woli swoją radość trzymać tam, gdzie IMO jej miejsce - w sypialni, w kuchni, w łazience... na tylnym siedzeniu...
                      bo ja na przykład osobiście cienia sensu nie widzę w rozgłaszaniu swojej ekstazy seksualnej całemu światu, zwłaszczą tą drogą (no chyba że chciałabym, coby ludzie mieli się z czego naśmiewać) - wolę trzymać moje przyjemności dla mnie i drugiej strony. no, czasami siłą rzeczy dla sąsiadów, ale nic ponadto.
                      jeśli świat jest przez to mniej barwny, to bardzo mi przykro, ale guzik mnie to obchodzi ;)
                • liisa.valo Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:42
                  Wpadaj, wpadaj, byle nie w tę straszną zapaść czterominutową znowu. Phi, ja do
                  niej jak do człowieka, a ta wyłancza światło.
                • ursyda Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:45
                  no weeee
                  bez ciebie nie bedzie tak fajnie
                  • liisa.valo Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:49
                    Łeeeeeee, zanim się rozkręciłam, to już po grze wstępnej...
            • liisa.valo Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:40
              Ale ja występuję pod postacią Walonki, więc nie jestem bezpostaciowa. Ale nie
              wolisz nic... pfff, a ja niczym wokalista zespołu Pectus "mam takie oczy, które
              tak chciałbym ci dać". Nie, to nie, wracam na Valonka. Włoncze ze stoper i
              zmierzę orgazm.
              • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:45
                Zapisz wynik i wracaj,tymczasem ja idem do naóki spofrotem.
                • liisa.valo Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:48
                  kredka_kredka_kredka napisała:

                  > Zapisz wynik

                  A w sumie po co?
                  • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:50
                    Skoro mierzyć to może i zapisywać, nie wiem, to nie ja wyskoczyłam z odmierzaniem:P

                    Że też się daje wciągać w takie rozgawory, a potem zostaje mi uczestniczyć w kampani wrześniowej:P
                    • liisa.valo Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:55
                      kredka_kredka_kredka napisała:

                      > Że też się daje wciągać w takie rozgawory, a potem zostaje mi uczestniczyć w ka
                      > mpani wrześniowej:P

                      Ło, kuźwa, toż to trza bagnet na broń! <rozglada_sie_nerwowo_po_pokoju>
                      • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 21:56
                        Zaczynam Cię lubić:D
                        • liisa.valo Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 22:03
                          No, ba, jeszcze trocha ze mną pogawędzisz, pojmiesz, że mnie się nie da nie lubić :)
                          • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 22:07
                            Weź przestań bo jeszcze zmienię orientację:P
                            • liisa.valo Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 22:13
                              A też istnieje takie ryzyko :) Ale spoko, nawet w łóżku nie będzie ci ze mną
                              źle. Śmiem nawet się wylansować i powiedzieć, że będzie ci dobrze :)
                              • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 22:21
                                A Ty niegrzeczna:D
                                Szkoda, że ja nie mogłabym Ci tym samym odpłacić:D
                                Co jak co, ale nie umiem sobie wyobrazić tego i owego;)
                                A na poważnie-idę juz rozpoczynając tym samym maraton nocny.
                                Papa:]
                                • liisa.valo Re: 4 minutowy orgazm! 21.09.08, 22:24
                                  A orgazm 4-minutowy sobie wcześniej wyobrazić umiałaś? aaaaaaaaaaaa, widzisz :)
                                  Jakby co, wiesz gdzie mnie znaleźć :)
                                  • wcalenietakimaly Re: 4 minutowy orgazm! 22.09.08, 03:56
                                    mahadeva jak zwykle z palcem w d...e.
                                    • mahadeva Re: 4 minutowy orgazm! 22.09.08, 16:04
                                      wczoraj mialam z NIM pierwszy raz bez :))) ale wczesniej musial
                                      palce pchac :)
                                      • leptosom Re: 4 minutowy orgazm! 22.09.08, 17:07
                                        do tyłka pchał?
                                        • mahadeva Re: 4 minutowy orgazm! 22.09.08, 21:00
                                          kazdy moj facet musi, ja tak od dziecka dochodze :)
    • cala_w_kwiatkach Re: 4 minutowy orgazm! 22.09.08, 18:34
      a nie leiej cieszyc sie chwila (dłuuuga - 4min) a nie szperac w
      necie i czytac o ''uwalnianiu umyslu od mentalnej paplaniny czy
      innych dziwnych dziwnosci''?
      • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 23.09.08, 00:23
        A czy gdzieś zauważyłaś, abym się nie cieszyła?
        Po prostu chcę się cieszyć częśćiej:D
    • wiarusik Re: 4 minutowy orgazm! 22.09.08, 21:39
      następnym razem nagraj się na dyktafon i przyślij mi kasetkie
      • kredka_kredka_kredka Re: 4 minutowy orgazm! 23.09.08, 00:24
        Jeszcze jakieś życzenia jaśnie Panie?;)
        • mahadeva Re: 4 minutowy orgazm! 23.09.08, 11:58
          ja wysylalam swoje nagrania dyrektorowi, ale juz skasowalam...
        • wiarusik Re: 4 minutowy orgazm! 23.09.08, 12:44
          chcę żeby nagranie było dobrej jakości
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka