Dodaj do ulubionych

solidarność jajników?

30.10.08, 18:27
wierzycie w solidarność jajników? bo ja mam wrażenie, że jesli ona
gdziekolwiek istnieje, to tylko w filmach i piosenkach, a w życiu? wieczne
"podkopywanie",obgadywanie, wzajemne złośliwości. ikt nie umie być tak wredny
i okrutny wobec kobiety jak druga kobieta. prawda czy nie? :>
Obserwuj wątek
    • sumire Re: solidarność jajników? 30.10.08, 18:32
      nie. wierze w przyjazn, ale w solidarnosc jajnikow nie.
    • pszekora Re: solidarność jajników? 30.10.08, 18:39
      Solidarność z kobietami: owszem, jeśli są dyskryminowane. Dla samej
      zasady, wbrew logice, faktom, zachowaniom danej kobiety - nigdy.
      Jeśli np. kobieta wystepuje w roli agresora to nie będę się
      opowiadać po jej stronie dla jakiejś ideologii.
    • your_valerie Re: solidarność jajników? 30.10.08, 19:36
      z solidarnością między kobietami to rzeczywiście tragedia.
      podłość ze strony kobiet czy męskie okrucieństwo? nie wiem, czego
      więcej na świecie
    • ursz-ulka Re: solidarność jajników? 30.10.08, 19:41
      O takiej nienawiści babskiej pisza panie Kofta i Domagalik w
      książce "Harpie, piranie, anioły" wyd. WAB. Polecam wszystkim
      przyszłym i niedoszłym wyzwolonym kobietką. Nic dodać nic ująć.
      • ursz-ulka Re: solidarność jajników? 30.10.08, 19:41
        <kobietkom> miało być
    • sabriel Re: solidarność jajników? 30.10.08, 20:01
      Nie solidaryzuje się z kimś tylko dlatego,że jest tej samej płci co ja.Co nie
      znaczy od razu, że jestem wredna,złośliwa i podła w stosunku do innych kobiet.
    • frisky2 Re: solidarność jajników? 30.10.08, 20:23
      Wierzę. Wszystkie kobiety na tym formum solidarnie (może z wyjątkami
      potwierdzającymi regułę) piszą, że facet ma sprzątać w domu, zmywać prasować itp.
      • pszekora Re: solidarność jajników? 31.10.08, 01:16
        Gotować też może.
    • cherryliqueur Re: solidarność jajników? 30.10.08, 23:51
      Chciałabym ale niejednokrotnie nauczyłam się na własnej skórze że taka nie istnieje:) Za to świetnie się odnajduję w towarzystwie mężczyzn. I niech tak pozostanie.
      • sandraa2 Re: solidarność jajników? 31.10.08, 00:03
        Nikt tak ci nie dokopie jak inna kobieta wlasnie.
        Baby sa straszanie zazdrosne i zawistne.Zazdrosne sa o wszystko.O
        to,ze ktoras jest ladniejsza,ma lepsze ciuchy,ze ma powodzenie u
        facetow o jakim ta by mogla sobie pomarzyc.O kase,faceta o to,ze
        jest szczesliwa.Przed toba mily,falszywy usmiech a za plecami tak
        cie obgada i oczerni.
        Kobiety sa falszywe strasznie.
        • enith Re: solidarność jajników? 31.10.08, 04:02
          Kurde, dziewczyno, zmień może towarzystwo, w którym się obracasz. Baby zazdrosne, zawistne, z fałszywym uśmiechem, obgadujące i oczerniające... Coś jest z tobą mocno nie tak, skoro przyciągasz takie "sztuki".
          Ja na kobiety mnie otaczające (zarówno przyjaciółki, jak i zwykłe znajome) mogłam i mogę liczyć ZAWSZE. Intrygi? Zazdrość? W życiu!
          Zmień znajomych !!
        • wacikowa Re: solidarność jajników? 31.10.08, 07:10
          Kobiety Ci się z gimnazjalistkami pomyliły?.
        • 1.xxx12345 Re: solidarność jajników? 31.10.08, 08:43
          zgadza się!

          faceci są wobec siebie agresywni tylko wtedy kiedy jeden wszedł drugiemu "w szkodę". baby są agresywne wobec siebie o dosłownie wszystko. faceci kończą zazwyczaj wymianę "uprzejmości" po paru lewych sierpowych. kobiety zaczynają intrygować, knuć, niszczą głównie psychicznie, polityką małych uszczypliwości równają przeciwniczkę z ziemią.
          • sundry Re: solidarność jajników? 31.10.08, 09:35
            Zgadzam się. A jak pójdzie o faceta,to już przyjaźń można sobie w
            d.. wsadzić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka