lekkipyl811
07.11.08, 12:41
Od jakiegoś czasu mieszkamy razem z moim chłopakiem. On wraca późno,
nie zawsze ale często jest tak że widzimy się dopiero ok 19-20. Coś
w tv i spać. He he śmieszne ale w tym łużku to tylko spać idziemy,
owszem przytulimy się, ale zaraz on mówi że już nie może wytrzymać i
idzie spać. Rano szybko bo czas goni. Wiecie zastanawiam się nad
sensem tego...czy pikantniejsze miłostki to tylko przy sobocie? (i
to też nie w każdą)...o co chodzi?
Jestem zgrabną, ładną dziewczyną ale tak nie jestem za tym by
pokazać mu się w bieliźnie, a on nawet o tym nie mówi, widzi mnie w
łóżku koło siebie tylko w pidżamie. Wiecie juz łapie doła, co robić
by to zmienić? może jakiś facet się wypowie bo sama nie wiem już...