Dodaj do ulubionych

Zwiazek a romans

07.11.08, 14:30
Bylam przez dwa miesiace w zwiazku z mezczyzna (znamy sie ponad rok). Nie
wyszlo nam, minelo kilka tygodni a on uwaza teraz ze mielismy tylko taki sobie
romans, tak tez mowi znajomym, takze wspolnym. Macham reka na pajaca, niemal
zadnego kontaktu z nim nie mam, a jednak boli mnie w srodku co opowiada. Czy
jestem zbyt naiwna by dostrzec ze bylam dla niego dobra widocznie tylko do
dawania d..y? O przyszlosci rozmawialismy, mielismy mniejsze i wieksze plany,
jak to u kazdej pary bywa. On nawet o dzieciach marzyl, taki niby
zaangazowany. Czuje sie jak szmata. I pytam, skad wiecie kiedy zaczyna sie cos
na powaznie? Bo ja tu chyba cos przeoczylam.
Obserwuj wątek
    • nawrocona5 Re: Zwiazek a romans 07.11.08, 14:40
      Przychylam się do zdania twojego byłego:)
      Dwa miesiące to romans. Ale romans to piękne słowo i nie rozumiem, czemu tobie
      kojarzy się tylko z dawaniem d...
      Dwumiesięczny związek? Trochę dziwnie brzmi, ale można i tak. Tylko czy to
      naprawdę ma znaczenie?

      • kapciowa Re: Zwiazek a romans 07.11.08, 14:54
        Dotkniete ego utrudnia mi trzezwo spojrzec na sytuacje, bo znaczenia to
        faktycznie juz nie ma.
    • facettt Re: Zwiazek a romans 07.11.08, 14:45
      Sadzac po nicku, to rzeczywiscie nie nadajesz sie na romanse,
      a tylko na stale uklady :)

      A tak na powaznie: to zwyczajny brak etyki i kultury.
      Gdy chodzilo sie "na powaznie" - a nie wyszlo - to dla niektorych
      przyznanie sie do tego jest pewnym przyznaniem sie do porazki...

      Gd sie nie ma szacunku do samego siebie i innych, to latwo sie
      wtedy chwalic romansem - gdyz to dla wielu mezczyzn raczej
      nobilitujace...
      • kapciowa Re: Zwiazek a romans 07.11.08, 14:58
        > Sadzac po nicku, to rzeczywiscie nie nadajesz sie na romanse,
        > a tylko na stale uklady :)

        :>

        Dzieki za post,teraz mi latwiej z glowa do gory isc. :)
        • nawrocona5 Re: Zwiazek a romans 07.11.08, 15:17
          Nic a nic nie rozumiem :((
          Romans nobilitujący dla mężczyzny? A dla kobiety wstyd?
          Czyli kobieta spotyka się wyłącznie dlatego, że w każdym nowo poznanym facecie
          widzi kandydata na męża i ojca swoich dzieci?
          Gdzie wyście się uchowali?

          O wspólnych dzieciach można sobie rozmawiać nawet na pierwszej randce, ale
          myślenie o tym na poważnie jeśli się kogoś zna zaledwie parę tygodni to duża
          przesada.

          • kapciowa Re: Zwiazek a romans 07.11.08, 15:27
            Znamy sie ponad rok, nie bylo to tralala. Na randki chodzilismy dlugo wczesniej.
            Gdzie w takim razie konczy sie randka a zaczyna zwiazek? Moich rodzicow zdazyl
            poznac, majac osobne mieszkania nocowalismy to u mnie to u niego spedzajac razem
            wiekszosc wolnego czasu.
            Mialam kilka partnerow przed nim, ale ten to mnie zaskoczyl.
            Gdyby bylo tak jasne jak w twej odpowiedzi, nie byloby tego watku.
            • kapciowa Re: Zwiazek a romans 07.11.08, 15:31
              Zreszta jak czytam jeszcze raz twoj post to masz racje.
          • maly.jasio Re: Zwiazek a romans 07.11.08, 15:36
            nawrocona5 napisała:

            > Czyli kobieta spotyka się wyłącznie dlatego, że w każdym nowo
            poznanym facecie widzi kandydata na męża i ojca swoich dzieci?
            > Gdzie wyście się uchowali?

            >
            Ja same takie znalem, Droga Moja.
            Ty jestes pierwszym cudownym wyjatkiem :)
    • anaisanais Re: Zwiazek a romans 07.11.08, 15:29
      Moim zdaniem gosciu nieelegancko sie zachowuje, w ogole opowiadajac
      o tym zwiazku.
      Ze nazywa romansem, to moze ok, krotkie to bylo ale jesli mowi o tym
      w sensie tylko lozkowym to juz ciut brzydko.
    • eevita Re: Zwiazek a romans 07.11.08, 15:35
      Romans - przelotny związek dwojga ludzi nastawiony na czerpanie
      miłości fizycznej.")
      No cóz, wyglada na to,że dla Ciebie to był związek, a dla niego
      romans..chyba rózne cele chcieliscie osiągnąć, i on swój może nawet
      osiągnął...
      • maly.jasio Podam wlasna definicje :) 07.11.08, 15:43
        eevita napisała:

        > Romans - przelotny związek dwojga ludzi nastawiony na czerpanie
        > miłości fizycznej.")

        Niekoniecznie.

        Podam wlasna definicje:

        Romans: - Zwiazek w ktorym przynajmiej jedna z stron nie chce
        (np. brak checi na staly zwiazek) , lub nie moze (przeszkody typu
        malzenstwo...) przeksztalcic w STALY zwiazek.

        Romans moze byc jednak:
        zarowno dlugotrwaly
        i moze byc tez zwiazany z obustronna MILOSCIA.

        Prawda , Droga N?
      • nawrocona5 Re: Zwiazek a romans 07.11.08, 15:55
        > Romans - przelotny związek dwojga ludzi nastawiony na czerpanie
        > miłości fizycznej.")

        No co wy?:))
        A w literaturze tyle pięknych romansów - wieloletnich czasami, zwykle opartych
        na wielkim uczuciu...

        Problem polega nie na tym, jakie słowo będzie odpowiednie.Chodzi o to, jak nasza
        autorka wątku pisze o sobie i swoich uczuciach: "poczułam sie jak szmata" itp.
        Kochana nigdy nie uzależniaj poczucia własnej wartości od tego, co myśli o tobie
        jakiś facet.
        Musisz uwierzyć, że to on nie był ciebie wart a nie odwrotnie.
        Pozdrawiam :)

        • jj1978 Re: Zwiazek a romans 07.11.08, 18:02
          swiete slowa
    • super.zgred Re: Zwiazek a romans 07.11.08, 16:43
      kapciowa napisała:
      > ... a on uwaza teraz ze mielismy tylko taki sobie romans, tak tez
      mowi znajomym, takze wspolnym.

      To co on uważa, to jego sprawa! Jeżeli opowiada o tym, to nie chłop,
      tylko ci...:(
      Ostrzeż koleżanki, że to smętna menda!! Jemu z żadną nie wyjdzie!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka