kapciowa
07.11.08, 14:30
Bylam przez dwa miesiace w zwiazku z mezczyzna (znamy sie ponad rok). Nie
wyszlo nam, minelo kilka tygodni a on uwaza teraz ze mielismy tylko taki sobie
romans, tak tez mowi znajomym, takze wspolnym. Macham reka na pajaca, niemal
zadnego kontaktu z nim nie mam, a jednak boli mnie w srodku co opowiada. Czy
jestem zbyt naiwna by dostrzec ze bylam dla niego dobra widocznie tylko do
dawania d..y? O przyszlosci rozmawialismy, mielismy mniejsze i wieksze plany,
jak to u kazdej pary bywa. On nawet o dzieciach marzyl, taki niby
zaangazowany. Czuje sie jak szmata. I pytam, skad wiecie kiedy zaczyna sie cos
na powaznie? Bo ja tu chyba cos przeoczylam.