Pytanie o wolontariat- pomóżcie

22.11.08, 11:51
Kończę studia i równoczesnie pracuję jako wolontariuszka w pewnym
stowarzyszeniu. Moja praca polega m.in na rozwożeniu dużej ilości
róznych pism do różnorakich instytucji. Bywa, że w ciągu dnia muszę
zawieźć po 2-3 pisma w różne odległe części Warszawy. Poruszam się
metrem, autobusami, tramwajami, gdzie za bilety płacę z własnej
kieszeni, bo prezes fundacji ani się nie zająknie, że mi pokryje
koszty. Jak myślicie czy mam prawo poprosić go o zwrot kosztów ? W
końcu robię to dla stowarzyszenia a wolontariat chyba nie polega na
wykładaniu pieniędzy z własnej kieszeni?
    • rosa_de_vratislavia Re: Pytanie o wolontariat- pomóżcie 22.11.08, 11:53
      Spytaj szefa. Przecież każda fundacja ma pieniądze na pokrycie
      kosztów działania.
      • moni_waniliowa Re: Pytanie o wolontariat- pomóżcie 22.11.08, 12:02
        To jest Stowarzyszenie a nie fundacja. Szef ciągle nudzi o braku
        pieniędzy. Ale chciałam się dowiedzieć na forum czy własnie mogę go
        poprosić o zwrot kosztów.?
        • burmetka Re: Problem wolontariuszy 22.11.08, 12:05
          czesto jest taki ,ze są zamalo asertywni, przez co są wykorzystywani . Ja
          poznalam wielu wolontariuszy , bo na rózne projekty wyjeżdzam..Trzeba być
          asertywnym ,mysl o innych ale przedewszystkim o sobie, powiedz poprostu szefowi
          ,zeby Ci zwróćił za koszty transportu , gdyż wykladasz z wlasnej kieszeni( i nic
          wiecej argumentowac nie trzeba)
    • burmetka Re: wolontariuszka 22.11.08, 12:00
      hej, jako wolontariuszka, powiem Ci jedno , niewazne czy jestes wolontariuszką w
      swoim miescie czy z EVS..każde koszty powinny być Ci zwrócone , które oczywiscie
      są zwiazane z wolontrariatem . Jestes wolontariuszką a nie sponsorem.
      • nawrocona5 Re: wolontariuszka 22.11.08, 12:19
        Nie jestem pewna - wolontariuszom chyba nie płaci sie za dojazdy?
        A we własnych sprawach jak sie poruszasz? Nie masz miesięcznego? I
        do tego ze znizką studencką?
        • moni_waniliowa Re: wolontariuszka 22.11.08, 12:24
          Co innego poruszanie się we własnych sprawach a co innego w
          służbowych.
          • nawrocona5 Re: wolontariuszka 22.11.08, 12:27
            Nie bardzo cie rozumiem. Sugerujesz, że mając prywatny miesięczny
            kasujesz dodatkowe bilety wtedy, kiedy jedziesz słuzbowo? ;))
            • moni_waniliowa Re: wolontariuszka 22.11.08, 12:33
              Nie mam miesięcznego. Za każdym razem kupuję bilety.
              • burmetka Re: wolontariuszka 22.11.08, 13:17
                napewno się płaci , za dojazd w celu zalatwienia spraw zwiazanych z
                wolontariatem , jesli sie nie płaci to jest wykorzystywanie przez stowarzyszenie.
    • gosia_kka Re: Pytanie o wolontariat- pomóżcie 22.11.08, 13:34
      Teoretycznie jest tak:
      Art. 45. 1. Korzystający ma obowiązek:

      1) informować wolontariusza o ryzyku dla zdrowia i bezpieczeństwa
      związanym z wykonywanymi świadczeniami oraz o zasadach ochrony przed
      zagrożeniami;

      2) zapewnić wolontariuszowi, na dotyczących pracowników zasadach
      określonych w odrębnych przepisach, bezpieczne i higieniczne warunki
      wykonywania przez niego świadczeń, w tym - w zależności od rodzaju
      świadczeń i zagrożeń związanych z ich wykonywaniem - odpowiednie
      środki ochrony indywidualnej;

      3) pokrywać, na dotyczących pracowników zasadach określonych w
      odrębnych przepisach, koszty podróży służbowych i diet.

      2. Korzystający może pokrywać, na dotyczących pracowników zasadach
      określonych w odrębnych przepisach, także inne niezbędne koszty
      ponoszone przez wolontariusza, związane z wykonywaniem świadczeń na
      rzecz korzystającego.

      3. Korzystający może pokrywać koszty szkoleń wolonatariuszy w
      zakresie wykonywanych przez nich świadczeń określonych w
      porozumieniu, o którym mowa w art. 44 ust. 1.

      4. Wolontariusz może, w formie pisemnej pod rygorem nieważności,
      zwolnić korzystającego w całości lub w części z obowiązków
      wymienionych w ust. 1 pkt 3.

      Z tym, że przejechanie się na drugi koniec miasta nie jest chyba
      uznawane za podróż służbową. Można to nazwać innymi kosztami
      ponoszonymi przez wolontariusza, które organizacja może (chociaż nie
      musi) pokryć.

      Z doświadczenia wiem, że tych kosztów nie zwraca się z prostego
      powodu. Większość wolontariuszy i tak ma bilet miesięczny, więc nie
      ponosi żadnych dodatkowych wydatków. Jeśli w Twoim przypadku jest
      inaczej to możesz o tym porozmawiać. Możliwe, że nie wpadli w ogóle
      na to, że wydajesz dodatkowe pieniądze na przejazdy, bo jest to
      jednak rzadko spotykane.

      Wiele osób uważa wolontariat za wyzysk, ale wiem z własnego
      doświadczenia jak to wygląda. Mam teraz własne stowarzyszenie. Ani
      ja ani żadna inna osoba w mojej organizacji nie zarabia na tym ani
      grosza. Wręcz przeciwnie. Nie mamy żadnych dotacji. W związku z tym
      nie mamy pieniędzy, żeby zwracać wolontariuszom za przejazdy.
      Uważam, że nasi wolontariusze nie dokładają specjalnie do
      wolontariatu. Dajemy im materiały do prowadzenia zajęć z dziećmi
      (które zdobywamy podczas zbiórek), oferujemy bezpłatne szkolenia.

      Ale w wolontariacie nie chodzi o to, żeby dopłacać do interesu, więc
      zapytaj w swojej organizacji czy istnieje taka możliwość. Nikt nie
      będzie miał przecież o to do Ciebie pretensji. A tak na przyszłość -
      warto zawrzeć tego typu ustalenia w porozumieniu wolontariackim.
      Wtedy wszystko będzie od początku jasne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja