moni_waniliowa
22.11.08, 11:51
Kończę studia i równoczesnie pracuję jako wolontariuszka w pewnym
stowarzyszeniu. Moja praca polega m.in na rozwożeniu dużej ilości
róznych pism do różnorakich instytucji. Bywa, że w ciągu dnia muszę
zawieźć po 2-3 pisma w różne odległe części Warszawy. Poruszam się
metrem, autobusami, tramwajami, gdzie za bilety płacę z własnej
kieszeni, bo prezes fundacji ani się nie zająknie, że mi pokryje
koszty. Jak myślicie czy mam prawo poprosić go o zwrot kosztów ? W
końcu robię to dla stowarzyszenia a wolontariat chyba nie polega na
wykładaniu pieniędzy z własnej kieszeni?