Dodaj do ulubionych

Nie potrzebuję żadnego faceta

01.12.08, 11:32
Tak, to prawda. Po wielu latach zmagania się z losem w końcu to zrozumiałam i
zaakceptowałam :) To społeczeństwo narzuca mi małżeństwo, posiadanie męża,
partnera, faceta, potem nudne życie, nieporozumienia, zdrady, rozwód.
Poświęciłam 7 lat życia na szukanie 2 połowy, na szukanie miłości, partnera,
owego męża, ojca dzieciom, głowy rodziny. W końcu po wielu nieudanych
pseudozwiązkach, pomyłkach, rozczarowaniach, nieszczęłsiwych miłościach
powiedziałam basta. Przestaję tracić pokłady energii na szukanie wiatru w
polu, przestaję rozmieniac się na drobne, cierpieć. Inwestuję w siebie, w swój
rozwój, w pracę, karierę, studia. I udaje się! Wystarczyło 1,5 roku i widzę
efekty, rozwijam się w wymarzonym zawodzie, wychodzi mi, kończę studia
keirunkowe, pracuję już, zmierzam do własnej działalności. A przedtem 7 lat
chodzenia na randki, marnowania czasu, po co, a efekt ZERO.
Mam w tej chwili 39 lat i ejstem szczęśłiwa bez faceta. Omijam ich szerokim
łukiem, patrzę z niechęcią. W końcu to zaakceptowałam. Mój organizm broni się
przed mężyznami, przed kimś, kto przez całe życie sprawiał mi ból i
cierpienia, kto mnie oszukiwał, obiecywał zamki na lodzie a potem zostawiał,
przed wszystkimi nieciekawymi goścmi, z którymi próbowałam być na siłę - bo w
końcu trzeba kogoś mieć! Bo rodzina, bo to bo siamto.
Jedno, czego jeszcze pragnę to dziecko. Ale i tu jest wyjście - kliniki
wykonują zabiegi samotnym kobietom, nie ma żadsnych problemów. Moja rodzina to
będę ja i dziecko, poradzimy sobie sami, będziemy iść do przodu szczęśliwi.
Nie wykluczam, że może kiedyś jakimś cudem spotkam na swojej drodze bardzo
mądrego faceta, faceta który naprawdę będzie chciał być ze mną i z małą, który
nie będzie problemem i powodem do płaczu ale faktycznie podporą, opoką,
miłością i partnerem.
Pozdrawiam wszystkie kobietki, róbcie w życiu to czego naprawdę chcecie, a nie
to co narzuca wam rodzina czy społeczeństwo.
Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 11:36
      To społeczeństwo narzuca mi małżeństwo, posiadanie męża,
      > partnera, faceta, potem nudne życie, nieporozumienia, zdrady, rozwód.

      Generalizujesz.
      Pozatym to gratuluje, ze ukladasz sobie zycie po swojemu nie pod dyktando
      innych. Oby tak dalej :)
      • roburb1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 03:02

        > Pozatym to gratuluje, ze ukladasz sobie zycie po swojemu nie pod dyktando
        > innych.

        Ona sobie przecież niczego nie układa! To jest pełen desperacji krzyk
        rozpaczy... Szukanie na siłę jakiś substytutów... Równie dobrze może sklejać
        wiatraki z zapałek..

        >Oby tak dalej :)

        Tak dalej doprowadzi zapewne do sfrustrowanego moherowego bereta, nienawidzącego
        wszystkich i wszystkiego w około...

        W.
        • adam11337 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 12:35
          Odczep się od moherowych beretów bo akurat ta grupa społeczna ma rodziny i ma
          lub miała mężów, ona zostanie wierną, wyzwoloną czytelniczką oszołomskich
          eksperymentów społecznych rodem z komuny i z GW.
          • roburb1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 07.12.08, 16:22
            adam11337 napisał:

            > Odczep się od moherowych beretów bo akurat ta grupa społeczna ma rodziny i ma
            > lub miała mężów,

            "miała" jest tutaj chyba najbardziej istotne, w większości przypadków było to
            tak dawno, że nikt już nie pamięta...

            niestety statystyka jest brutalna, wierne fanki Rydza to stare, sfrustrowane,
            samotne kobiety...

            W.
    • staryigruby Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 11:48
      > Mój organizm broni się
      > przed mężyznami, przed kimś, kto przez całe życie sprawiał mi ból i
      > cierpienia, kto mnie oszukiwał, obiecywał

      Jak to robi organizm? Siłą woli i medytacją wstrzymujesz owulację? :)
      • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 11:52
        A co ma do tego owulacja?? Broni się tym, że nie chcę z nikim być, czuję do facetów niechęć, nie lubię ich. I nie mam zamiaru zmuszac się do lubienia skoro nie lubię, już nie.
        • staryigruby Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 11:58
          Pytam się , bo piszesz, że organizm siębroni, czyli masz na mysli
          (chyba) reakcję organiczną, a ta - jak wiadomo - raczej od woli nie
          zależy. Owulacja ma o tyle, że nawet jak się facetów nie lubi, to
          czasem ma się ochotę na seks. Stąd pytanie, czy umiesz się
          zaprogramowac na stan zerowy w tym temacie....tak organicznie ?
          • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 12:01
            Mam na myśli reakcję psychologiczną :) Powiedzmy, że ona powoduje też niemiłe
            objawy fizyczne, np ból głowy, deprechy, złe samopoczucie.
            Sexu też mi nie potrzeba, a w razie czego można znaleźć kochanka, ale ja tyle
            energii wkładam w pracę i studia, jestem potem tak zmęczona że naprawdę ostatnią
            rzeczą o której myślę jest sex.
            • staryigruby Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 12:07
              Przepraszam, ale wpisujesz się w dośc liczny chór kobiet głoszących,
              ze samotnosc mozna zabić hiperaktywnością w innych dziedzinach. I
              nie piszę tego z uszczypliwością. Raczej z refleksją, ze nie jest to
              postawa oryginalna jakby tak poczytac dłużej forum.
              Natomiast z pewnością nie jest to postawa ....nazwijmy
              ją "perspektywiczna" :).
              • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 12:12
                Ale ja się nie czuję samotna :) Jest wokół mnie wielu dobrych ludzi. Moje
                odkrycie to pogodzenie się z tym, przyjrzenie swoim uczuciom, bo do tej pory
                zagłuszały je myśli i logika. Do tej pory się gryzłam, martwiłam, rozpaczałam,
                narzekałam na zły i niesprawiedliwy los, próbowałam coś zmienić jak Syzyf bez
                skutku. Gdy ktoś jest pogodzony sam ze sobą to czuje się szczęśliwy. Zrozumiałam
                tez że w ciągu ostatnich kilku lat szukałam nie faceta partnera ale ojca dla
                dziecka. A to nie ejst dobre.
                A czemu nie perspektywiczna?? Im jestem starsza tym mi łatwiej :)
                • staryigruby Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 12:15
                  > Ale ja się nie czuję samotna :) Jest wokół mnie wielu dobrych
                  > ludzi.

                  Ale z nimi nie da się zbudowac intymności, takie, jaka jest w
                  kochającym się związku. Nic tego nie zastąpi, niestety :(.
                  Chyba, że będziesz pierwszą osobą na świecie, która znajdzie na to
                  patent....

                  > A czemu nie perspektywiczna

                  Bo samooszukańcza :)
                  • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 12:19
                    Kochający związek? Wybacz ale dla mnie to brzmi jak kwiat paproci. Nie
                    przeżyłam. Jeśłi był kochający to przez chwilę, albo mi się to wydawało albo
                    jemu się to wydawało, albo nam obojgu. Dlatego nie tęsknię za tym. Dla mnie to
                    nie istnieje.
                    • staryigruby Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 12:23
                      Tak, nawiasem...zupełnie przez przypadek właśnie słucham Queen...

                      www.youtube.com/watch?v=narrCWt02Zo

                      zafascynowany wciąż na nowo brzmieniem pełnych, soczystych akordów i
                      świetnie zaaranżowanym chórem :)
                      Niech to pozostanie puentą mojego stanowiska w sprawie :)
                      Pozdrawiam...
                      • barenaked.lady Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 12:58
                        a to znasz? :)

                        www.youtube.com/watch?v=EceOhfqYQhw
            • grassant Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 12:24
              zielonawrozka1 napisała:
              naprawdę ostatni
              > ą
              > rzeczą o której myślę jest sex.

              jednak myślisz o tym. nie rezygnuj, nie trać czasu...
              • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 12:25
                Haha. Własnie nie tracę, dlatego zajmują mnie wazniejsze sprawy.
                • wojna71 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 23:23
                  Tak wiele się słyszy o samodzielności i zaradności kobiet, tylko jakiej. Możesz
                  powiedzieć jaka masz działalność(lub pracujesz w jakieś dziedzinie) i jakie
                  studia kończysz? Bo jestem ciekaw. Tak swoją drogą to każdy twój facet zdradzał
                  czy oszukiwał bo wiesz w życiu różnie bywa. Jeżeli oprócz zdrad coś ci nie
                  odpowiadało to lepiej przestań wypisywać takie mądrości.
                  • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 01:20
                    Nie mogę z obawy przed dekonspiracją ;) Świat jest mały. Ale to zawód
                    artystyczno-techniczny, moge go wykonywac samodzielnie i wszędzie (w
                    cywilizowanym świecie), nie potrzebuję biura, wystarczy laptop.
                    Oczywiście że nie każdy, część to były dziwadła, faceci bez jaj, mięczaki, teraz
                    mi wstyd że w ogóle z nimi byłam. Inni niedojrzali, albo zamknięci w sobie, zero
                    porozumienia, tak jakby być obok kogoś a nie z kimś. Np z jednym, z którym się
                    rozstałam po pół roku spotykania się, smutno mi było uwaga - 1 dzień! Sama byłam
                    w szoku. Nigdy się już potem do siebie nawet nie odezwaliśmy. Taki to "związek"
                    był. A dwóch spotykało się jednocześnie ze mną i z kimś innym. 2 facetów -
                    gdybym spotkała ich przypadkiem na ulicy przeszłą bym na 2 stronę, jestem o tym
                    przekonana. Z innymi bym nawet pogadała co słychac. Ale mnie ani ziębią ani
                    grzeją, to były kompletne pomyłki. W sumie ok 10 facetów w krótszych lub
                    dłuższych zwiazkach - żaden nie był tym własciwym.
                    A czemu? Mogę pisac co chcę, w wolnym kraju żyję.
    • murzynier żaden facet nie potrzebuje ciebie 01.12.08, 11:55
      zielonawrozka1 napisała:

      > Mam w tej chwili 39 lat i ejstem szczęśłiwa bez faceta.

      Może spojżysz na to z drugiej strony: żaden facet nie potrzebuje
      ciebie, ty się z tym pogodziłaś i jest ok. Dorabianie do tego teorii
      chyba nie ma sensu, ostatecznie nie wszyscy muszą mieć kogoś no nie?
      • zielonawrozka1 Re: żaden facet nie potrzebuje ciebie 01.12.08, 11:58
        Nie, bo to jest mój wybór. Ja zdecydowałam, że nie chcę żadnego faceta w moim
        życiu, nei wiem czy na zawsze ale na pewno na długo.
        • murzynier Re: żaden facet nie potrzebuje ciebie 01.12.08, 12:00
          zielonawrozka1 napisała:

          > Nie, bo to jest mój wybór. Ja zdecydowałam, że nie chcę żadnego
          faceta w moim
          > życiu, nei wiem czy na zawsze ale na pewno na długo.

          Ja to rozumiem, ale nie w tym rzecz, napisałaś wyżej, że ze
          związkami u ciebie były problemy. Może cała wina nie lezy po stronie
          tych wrednych samców? Myślałaś o tym?
          • zielonawrozka1 Re: żaden facet nie potrzebuje ciebie 01.12.08, 12:06
            Ja w ogóle nie wiem czy tu można mówić o winie. Na pewno jest jakaś przyczyna
            ale ja nie potrafię jej zmienić, kręciłąm się w kółko. Prawdopodobnie
            dokonywałam złych wyborów, ale dlaczego nie wiem. Byłąm nawet na terapii u
            psychologa bo myślałam że ze mną jest coś nie tak. Psycholog mi to i owo
            nakreślił ale to, że ja wiem jakie sa powody nic nie zmieni, bo ja nie potrafię
            zmienić jakichś głebokich uwarunkowań, na to trzeba wielu wielu lat intensywnej
            pracy, a ja tą prace wolę włożyć w swój rozwój i cieszyć się zyciem jakie mam.
            Ono jest fajne i ciekawe, tyle że bez faceta.
            • murzynier Re: żaden facet nie potrzebuje ciebie 01.12.08, 12:11
              zielonawrozka1 napisała:

              > Ono jest fajne i ciekawe, tyle że bez faceta.

              nie rozumiem dlaczego epatujesz tym na forum, jesteś z tego dumna
              czy co?
              • zielonawrozka1 Re: żaden facet nie potrzebuje ciebie 01.12.08, 12:17
                A po co w ogóle ludzie piszą na forach? Może pozamykamy fora, a co mają se tu
                epatować:)
                • murzynier Re: żaden facet nie potrzebuje ciebie 01.12.08, 12:18
                  zielonawrozka1 napisała:

                  > A po co w ogóle ludzie piszą na forach?

                  czasem mają coś ciekawego do napisania, ty opisujesz swoją
                  dysfunkcję jako coś właściwego, to żałosne...
                  • zielonawrozka1 Re: żaden facet nie potrzebuje ciebie 01.12.08, 12:22
                    A widzisz :) Bardzo charakterystyczne jest to co napisałes, ty narzucasz mi jaki
                    jest właściwy model postępowania. Chodzi o to aby każdy miał prawo żyć swoim
                    życiem. Nigdzie nie ma obowiązku bycia w związkach, więc nazywanie tego
                    dysfunkcją jest własnie żałosne.
                    • murzynier Re: żaden facet nie potrzebuje ciebie 01.12.08, 12:26
                      zielonawrozka1 napisała:

                      > Chodzi o to aby każdy miał prawo żyć swoim
                      > życiem.

                      Ale ja ci tego nie zabrania, przeciwnie, jeśli ci z tym dobrze to
                      nawet popieram :) To kwintesencja doboru naturalnego: niemożność
                      stworzenia normalnego związku spowoduje, że nie przekażesz swoich
                      genów dalej, natura się sama reguluje :)

                      Mnie chodziło o to, że niejako sie tym chwalisz, tak jakbyś dokonała
                      odkrycia na skalę kopernikańską. To jest żałosne.
                      • zielonawrozka1 Re: żaden facet nie potrzebuje ciebie 01.12.08, 12:28
                        Przekazę bo będe miała dziecko, zabiegi wykonują kliniki prywatne, nie trzeba
                        mieć partnera.
                        A ciebie kole w oko że ja się nie martwię tylko nawte cieszę ?:) Bardzo mi cię
                        żal wobec tego. Ale musze leciec do pracy, która lubię., Pa.
            • grassant Re: żaden facet nie potrzebuje ciebie 01.12.08, 12:31
              zielonawrozka1 napisała:

              a ja tą prace wolę włożyć w swój rozwój i cieszyć się zyciem jakie
              mam.
              > Ono jest fajne i ciekawe, tyle że bez faceta.

              a co to za życie bez faceta? nie zauważyłaś u siebie nerwicy i
              objawów dziwaczenia?
              • murzynier Re: żaden facet nie potrzebuje ciebie 01.12.08, 12:34
                grassant napisał:

                > a co to za życie bez faceta? nie zauważyłaś u siebie nerwicy i
                > objawów dziwaczenia?

                wyżej napisała, że jej coś psycholog naświetlił, ale nie wie co, z
                resztą i tak się nie zmieni hehe
              • zielonawrozka1 Re: żaden facet nie potrzebuje ciebie 01.12.08, 12:34
                Haha, no własnie fajne życie :)) Wolne, wesołe, samorealizacja, nie trzeba się
                nikomu tłumaczyć, robię co chcę. Nie zauwazyłam, dziwaczeją samotnicy w 4
                ścianach a ja mam sporo znajomych, bardzo dobrych przyjaciół, dobra rodzinę i
                pasjonująca mnie pracę.
                • vickydt Re: żaden facet nie potrzebuje ciebie 04.12.08, 23:09
                  juz dawno nie bylo tu tak znerwicowanej kobiety. Idz sie lecz. To nie slogan,
                  to rada.
                  • ivoncja Re: żaden facet nie potrzebuje ciebie 05.12.08, 21:36
                    Jasne, jak która faceta nie potrzebuje, to zaraz znerwicowana, sfrustrowana i
                    bógwico jeszcze. Przecież ona stwierdza fakt, że bez facetów jest jej lepiej,
                    jest szczęśliwsza i tyle. I fajno jest. A wy zaraz, że nienormalna. Bo co- bo
                    musi jak wszystkie, po co ma mieć lepiej od innych, nie? Bo singiel nie ma prawa
                    czuć się szczęśliwy? Dajcie dziewczynie spokój i cieszcie się razem z nią, że
                    potrafi się realizować, nie wisząc u męskiego ramienia, niejednokrotnie
                    słabszego od jej własnego. Spójrzcie na inne wątki- ten zdradza, tamten kwiatów
                    nie kupuje, ten chrapie... same żale. A tu- proszę: chrzani z góry wszystkich
                    facetów i jeszcze jej z tym dobrze. :)
                    • vickydt Re: żaden facet nie potrzebuje ciebie 05.12.08, 22:05
                      sama przyznala, ze walczy z nerwica i depesjami, co widac z reszta w tym watku.
                      Niczego nie musialam wymyslac. I dzieciak jako lekarstwo na depresje jest moim
                      zdaniem obrzydlistwem.
      • ranita_08 Kurcze jacy niektórzy ludzie tutaj są podli 04.12.08, 21:18
        Nie ważne czy to deklaracja czy krzyk rozpaczy. Musicie być tacy
        wredni? Czytam posty i czasami zastanawiam się co siedzi w ludziach
        uwielbiających dowalić drugiemu.

        Nie podoba wam sie ta decyzja? To napiszcie po ludzku dlaczego,
        zapytajcie dlaczego, a nie od razu kopa...ej ludzie ludzie....

        beznadziejnie
    • drsamaprawda Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 12:03
      Najpierw myslalem ze sie uzalasz ze ze chopy to samo niewiarygodne
      zlo ale jak przeczytalem to:

      > przed wszystkimi nieciekawymi goścmi, z którymi próbowałam być na
      siłę

      to juz widze ze poprostu niektorych wada bylo jedynie to ze nie byli
      dla ciebie wystraczajaco rozrywkowym centrum zabaw.
      Moze dla tych innych na ktorych narzekasz tez okazywalas sie dla
      nich za malo ciekawa. Wiec poprostu trzeba bylo dobrac faceta wg
      swoich mozliwosci.
      • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 12:23
        Jakie znowu centrum zabaw? Kompletnie nie wiem o czym prawisz :)
        • drsamaprawda Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 12:27
          > Jakie znowu centrum zabaw? Kompletnie nie wiem o czym prawisz :)


          odwrotnosc nieciekawego faceta to facet centrum zabaw.
          • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 12:31
            Nic podobnego. Nieciekawy facet to facet mięczak, niemęski, niezaradny życiowo,
            nie majacy zainteresowań, spędzający czas przed tv, nie mający nic ciekawego do
            powiedzenia. Ty piszesz o jakiejś skrajności a pomiędzy nudnym facetem a
            gogusiem od rozrywki jest jeszcze facet tzw. normalny nie przeginający w żadną
            stronę - rzadki przypadek.
    • drsamaprawda i jeszcze jedno.... 01.12.08, 12:20
      i nie wierze ze wytrzymasz dlugo to bo w koncu natura zadziala i
      kaze ci znowu chciec zeby jakis facet pobawil sie twoimi cyckami.

      Taka juz jest natura
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 12:20
      > Nie potrzebuję żadnego faceta.

      To świetnie, żyj jak chcesz i czerp z tego życia radość i zadowolenie.
      Ale dorabiaj do tego ideologii i nie obwiniaj innych o swoje wcześniejsze porażki.
      Powodzenia.
      • bura.kocica Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 12:36
        Autorce wątku polecam psychologa.
        Ja np nie wyobrażam sobie nawet jednego dnia bez faceta; nie dlatego, że to
        narzuca mi społeczeństwo, ale dlatego bo lubię. I o zgrozo jeszcze żaden mnie
        nie skrzywdził, uwierzysz???
        • zly_misio Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 12:46
          bura.kocica napisała:

          > Autorce wątku polecam psychologa.

          i to dobrego!!!!


          > I o zgrozo jeszcze żaden mnie nie skrzywdził, uwierzysz???


          niemożliwe!! :oo przecież wszyscy faceci to głupie dupki, kretyny, brudne
          świnie, egoistyczne trutnie, emocjonalne niedorajdy, życiowe dzieci, .....
          może ty jesteś facetem? :)))
        • nawrocona5 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 13:10
          bura.kocica napisała:

          > Autorce wątku polecam psychologa.
          > Ja np nie wyobrażam sobie nawet jednego dnia bez faceta;

          Rzecz do dyskusji - komu bardziej potrzebny psycholog...:)
          • bura.kocica Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 13:31
            nawrocona5 napisała:

            > bura.kocica napisała:
            >
            > > Autorce wątku polecam psychologa.
            > > Ja np nie wyobrażam sobie nawet jednego dnia bez faceta;
            >
            > Rzecz do dyskusji - komu bardziej potrzebny psycholog...:)

            Chyba nie doczytałyśmy- ona juz była u psychologa. Ja nawet nie
            zamierzam; czynię dobro:D
            • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 22:56
              Czynisz dobro?? Uuuuuu idź szybko do tego psychologa, ale naprawdę dobrego ;)
          • zielonawrozka1 :) 01.12.08, 22:54
            Hahaha, słusznie :)
        • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 22:53
          A dzięki nie potrzeba, byłam :) Nic specjalnego. Psycholog ani mi nie
          powiedział, że mam "dysfunkcję", ani ze ze nmną coś nie tak. Najwazniejsze czego
          się dowiedziałam, to aby więcej czuć , mniej się kierowac rozumiem i być w
          zgodzie ze sobą - co czynię. Z powodzeniem w sumie.
          • olgab4 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 10:26
            Pewnie, ze nie powiedział, że masz dysfunkcję, bo psycholog nie jest od mówienia
            takich rzeczy. Psycholog nie ocenia, nie mówi o dysfunkcjach, psycholog ma Ci
            jedynie pomóc dojść do pewnych wniosków.
    • anaisanais Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 13:09
      niestety nie bede ci klaskac, przeciwnie, bardzo zle ze odrzucasz
      jedna z podstawowych ludzkich potrzeb, jaka jest bliskosc z drugim
      czlowiekiem.
      to jak piszesz o mezczyznach raczej wyglada powazny problem z twojej
      strony, nawet piszesz ze psycholog ci cos tam nakreslil ale zamiast
      zmagac sie z problemem to po prostu rezygnujesz. i z czego tu byc
      dumnym? i jeszcze tu na forum epatujesz swoja porazka.
      • zielonawrozka1 zaraz zaraz 01.12.08, 22:59
        A gdzie ty wyczytałas że ja odrzucam bliskośc z 2 człowiekiem? Ja mam wokół
        bliskich mi ludzi, jeszcze raz powtórzę że mam wspaniałych przyjaciół, jestem z
        nimi blisko, mam dobra rodzinę też bliską, mam fajnych znajomych. Czy to nie są
        ludzie?? Bliscy?Owszem. Oni mi dali tyle dobra w życiu, że w sumie wszyscy
        faceci jakich spotkałam to jakaś namiastka jest.
        • anaisanais Re: zaraz zaraz 02.12.08, 10:02
          nie mialam na mysli bliskosci w ogole ale bliskosci kobiety z
          mezczyzna, intymnosc, zwiazek
          nie da sie tego zastapic przyjaciolka
          • zielonawrozka1 Re: zaraz zaraz 03.12.08, 09:02
            Wiesz, jeśli ja te kilka chwil bliskości mam potem okupywac meisiącami płaczu i
            depresji to ja wolę już nie. Nawet już mi to nie ejst potrzebne, po chwili
            marzeń o bliskim facecie przypominam sobie to co się działo po, i mi wszystkie
            marzenia odchodzą jak ręką odjął. Dla mnie gra nie warta świeczki.
    • jacek1982 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 13:19
      masz 39 lat juz wyszlasz obiegu
    • dotyk_wiatru Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 13:32
      No nareszcie! :))
      Już przestałam wierzyć, że są takie kobiety :D
      Presja społeczeństwa, narzucanie na siłę modelu życia w jakim
      została wychowana moja Babcia i w jakim wychowała swoją córkę, a
      moją Mamę...Ostro buntuję się przeciw temu...Dawno zrozumiałam, że
      mężczyźni są zazwyczaj wychowani tak, by wykorzystywać...Są i tacy,
      którzy są podporą, przy których można czuć się dobrze, którzy dają
      miłość i na nią zasługują, ale...to jednostki...Cała reszta jest
      nastawiona na branie...
      Szkoda mojego czasu na mężczyzn...i nie! Nie jestem
      maszkarą...Widzę, że wielu ma na mnie 'chrapkę' ale niech sobie
      lepiej odpuszczą, bo seks bez zobowiązań albo rola drugiej Mamy nie
      dla mnie...
      Jeśli stanie na mojej drodze mężczyzna, który mnie przekona do
      siebie, oczaruje sobą, którego pokocham i który odwzajemni się tym
      samym, może zmienię zdanie...MOŻE...ale nie mam zamiaru na siłę
      szukać...No way!
      • jacek1982 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 13:36
        kobiety lubia sie wyslugiwac mezczyznami wiec to normalne ze faceci robia to samo
        • kitjensen Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 13:50
          Rozumiem Ciebie zielona wrozko ,obserwuje kolezanki niezamezne
          swietnie wygladaja ,oraz sterane lub wykonczone psychicznie
          mezatki-roznice widac od razu.Mam 38 lat i ostatnio bylam na
          spotkaniu klasowym po 18 latach, tam zaobserwowalam to zjawisko.Mam
          meza i czesto tesknie za spokojem ducha jaki mialam bedac samotna,i
          tym wspanialym uczuciem wolnosci ,chociaz z drugiej strony
          jestem "rozsadna "i cenie sobie oczywiscie meza i wszystkie plusy
          bycia z nim ...Trzymaj sie cieplo
        • dotyk_wiatru Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:13
          jacek1982 napisał:

          > kobiety lubia sie wyslugiwac mezczyznami wiec to normalne ze
          faceci robia to sa
          > mo

          Uogólniasz...az za bardzo...
          Ja nie wykorzystuję mezczyzn...jedynie czasem prosze o pomoc...w
          końcu nie jestem alfa i omegą...
          • jacek1982 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:27
            dotyk_wiatru napisała:

            > jacek1982 napisał:
            >
            > > kobiety lubia sie wyslugiwac mezczyznami wiec to normalne ze
            > faceci robia to sa
            > > mo
            >
            > Uogólniasz...az za bardzo...
            > Ja nie wykorzystuję mezczyzn...jedynie czasem prosze o pomoc...w
            > końcu nie jestem alfa i omegą...

            wlasnie o tym mowie pod pozorem pomocy wyslugujecie sie facetami jestescie
            wyrachowane i cyniczne :D

            a na kazde slowo prawdy macie jedno zdanie "Uogólniasz"...
            • dotyk_wiatru Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:33
              No wybacz...Jeśli nie daję rady np. z komputerem i poproszę o pomoc
              kogoś, kto się na tym zna, to go wykorzystuję? Obcego mężczyznę?
              Jeśli tak, to OK...jestem cyniczna i wyrachowana...
              To, co napisałeś...nie jest prawdą a uogólnieniem...bo nie każda
              kobieta jest taka jak TY uważasz...
      • nawrocona5 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 13:47
        >Jeśli stanie na mojej drodze mężczyzna, który mnie przekona do
        >siebie, oczaruje sobą, którego pokocham i który odwzajemni się tym
        >samym,(..)


        Marzenie i zdarzenie
        Kiedyż was pożenię?
        ...................
        J. Sztaudynger
        • dotyk_wiatru Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:15
          Możliwe, że nigdy :)
      • mruff Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 13:56
        facetów jest mniej niż kobiet
        fajnych facetów jeszcze mniej...zatem dla Ciebie mogło braknąć,ot
        cała filozofia

        życie z facetem to czysta biologia i natura
        silne instynkty

        brak faceta rodzi frustrację,choćby seksualną
        • nawrocona5 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:02
          > brak faceta rodzi frustrację,choćby seksualną

          A posiadanie faceta wcale przed taka frustracją nie zabezpiecza:)
          Aczkolwiek jest przynajmnie szansa:)))))))
          • jacek1982 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:19
            autorko skoro ci faceci tacy zli to moze zostan lesbijka?
            • nawrocona5 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:22
              jacek1982 napisał:

              > autorko skoro ci faceci tacy zli to moze zostan lesbijka?

              Miałoby to znaczyc, że za istnienie homoseksualistów odpowiedzialne są złe
              kobiety? :)))
              • facettt ja tez nie :) 01.12.08, 14:27
                nawrocona5 napisała:
                > Miałoby to znaczyc, że za istnienie homoseksualistów
                odpowiedzialne są złe kobiety? :)))


                Spojrzmy na to z tkzw. "lepszej strony medalu" :

                Za istnienie homosiow odpowiedzialni sa (inni) DOBRZY mezczyzni.

                I nie ma co (tych) zlych kobiet do tego mieszac :)
            • facettt Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:23
              jacek1982 napisał:

              > autorko skoro ci faceci tacy zli to moze zostan lesbijka?

              Nie popadaj z jednej skrajnosci w druga.
              Nawrotce chodzilo zapewne o to, ze czasami do czegos
              jednak sie przydaja :)
              • nawrocona5 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:40
                Do jednych rzeczy sie przydają, do innych są wręcz niezbędni..:)
                Czasami jednak można się bez nich obejść. Np żarówki umiem wymieniać sama i
                gwoździe wbijać też...:)
                • zielonawrozka1 Nawrocona 01.12.08, 23:11
                  Ja też ja też :)) I sama zrobiłam pólkę pod telefon i smaa pomalowałam łazienkę.
                  Tylko koła w samochodzie nie umiem zmienić ale tu wystarczy się miło uśmiechnąć
                  do jakiegoś pana, zawsze jakiś akurat obok parkuje albo przechodzi ;) Nigdy nie
                  miałam z tym problemów. A ostatnio na stacji benzynowej jeden pan lat jakieś 25
                  chciał mnie do samochodu zanieść na rękach, haha. To tak a propo's że wypadłam z
                  obiegu - kjakoś nie zauwazyłam kurcze.
                  • silic Re: Nawrocona 02.12.08, 02:25
                    A czemu w sprawie zmiany koła nie uśmiechasz się do kobiet ? Jakaś obok powinna
                    przechodzić czy parkować.
                    To tak do przemyślenia.
                    • zielonawrozka1 Re: Nawrocona 02.12.08, 08:41
                      Wiesz co, zadajesz mi pytanie bez sensu to sobie na nie sam odpowiedz :)
        • dotyk_wiatru Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:20
          Zastanawiam się czy to do wróżki, do mnie i do nas obydwu :)
          Mi nigdy nie zależało, by być w związku...więc niech inne 'rzucają
          się' na mężczyzn, fajnych też...
          Do mężczyzn powinno dotrzeć, że kobiety nie chcą być gosposiami i
          zastępczymi Matkami i kims na kształt prostytutki jednocześnie...Już
          nie...Kiedyś mogli tego żądać, wymagać, ale czasy się
          zmieniły...Może i są takie, które szukają związku, ale niech liczą
          się z tym, że gdy namiętność zacznie się zmniejszać z różnych
          powodów a pojawi się przyzwyczajenie, obudzą się jako ww. postaci...

          PS. Nie dostrzegam w sobie tej frustracji...Hmm...
          :)
          • magnusg Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:40
            "Do mężczyzn powinno dotrzeć, że kobiety nie chcą być gosposiami i
            zastępczymi Matkami i kims na kształt prostytutki jednocześnie...Już
            nie...Kiedyś mogli tego żądać, wymagać, ale czasy się
            zmieniły..."
            Masz zalosne poglady na temat mezczyzn i cale szczescie, ze nic od
            nich nie chcesz.
            To tak samo jak ja bym napisal, ze to czy bedziesz z jakims facetem
            czy nie zalezy tylko od niego i od ceny, bo kazda kobiete mozna
            kupic.
            A porownywanie kobiet w zwiazkach z prostytutkami to juz w ogole
            dno.Wyobraz sobie, ze sa kobiety, ktore erotyke lubia.U ciebie
            najwidoczniej jest inaczej.Jestes najwidoczniej jakas aseksualna
            oziebla flandra, ktorej ta sfera zycia jest obojetna albo
            niepotrzebna.Przykre,ale to twoj problem.
            • dotyk_wiatru Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:47
              :):)
              Nie myśl, że się uniosę, nawtykam Tobie czy coś w tym stylu albo
              wyzwę tak jak Ty mnie :)
              Zostawiam to bez komentarza :)
              To jaka jestem wiem ja i kilka innych osób, i niech tak zostanie...:)

              • jacek1982 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:50
                ona podswiadomie chce faceta a zalozenie tematu "Nie potrzebuje faceta" tylko
                o tym swiadczy co mozna wytlumaczyc nastepujaco "chce faceta bardzo jestem stara
                i pragne dzieci" tylko nie chce sie do tego przyznac
                • dotyk_wiatru Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:52
                  Wybacz, ale to był przytyk do mnie...a nie ja jestem autorką postu...
                  • jacek1982 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:54
                    dotyk_wiatru napisała:

                    > Wybacz, ale to był przytyk do mnie...a nie ja jestem autorką postu...

                    nie pisze o tobie
                    • dotyk_wiatru Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 14:58
                      Dokonale o tym wiem, ale magnusg pisał o mnie:)
                      Nieważne to...
                    • dotyk_wiatru Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 15:03
                      Co do autorki postu...Ona jest szczera...Chce mieć tylko dziecko...a
                      że do tego potrzebny jest mężczyzna to już inna bajka ;) Znalazła
                      sposób, by to 'obejść'...;)
                      • magnusg Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 15:12
                        Jak na kobiete, ktora jest w wieku, kiedy inne sa juz nierzadko
                        babciami to ma skrajnie niedojrzale podejscie do
                        macierzynstwa.Mezczyzna jest potrzebny przedewszystkim do tego, zeby
                        dziecko wychowac, a nie zeby babe zaplodnic.Podstarzala kobitka ma
                        ochote na dzidziusia i chce sobie sprawic sama prezent.Co bedzie
                        dalej i jak wychowywanie dziecka bez ojca odbije sie na jego
                        psychice egoistyczna pseudomamusie juz jak widac zbytnio nie
                        obchodzi.Zalosne.
                        • jacek1982 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 15:15
                          magnusg napisał:

                          > Jak na kobiete, ktora jest w wieku, kiedy inne sa juz nierzadko
                          > babciami to ma skrajnie niedojrzale podejscie do
                          > macierzynstwa.Mezczyzna jest potrzebny przedewszystkim do tego, zeby
                          > dziecko wychowac, a nie zeby babe zaplodnic.Podstarzala kobitka ma
                          > ochote na dzidziusia i chce sobie sprawic sama prezent.Co bedzie
                          > dalej i jak wychowywanie dziecka bez ojca odbije sie na jego
                          > psychice egoistyczna pseudomamusie juz jak widac zbytnio nie
                          > obchodzi.Zalosne.


                          a do tego dochodza rozne powiklania i niebezpieczenstwo urodzenia dziecka z
                          dysfunkcjami w tym wieku to bardzo niebezpieczne!!
                        • dotyk_wiatru Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 15:30
                          No cóż...Nie chcę z tym dyskutować...
                          To nie jest mój tok myslenia ani moje podejście...Ja nie wyobrażam
                          sobie, by dziecko wychowywało się w niepełnej rodzinie, albo w
                          rodzinie, w której nie ma miłości...
              • magnusg Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 15:13
                No przeciez dokladnie opisalas jaka jestes.
                I czym bys sie miala unisc?Napisalem nieprawde?
                • dotyk_wiatru Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 15:39
                  To, co wcześniej napisałam...rysuje mnie jako
                  buntownika...albo...kobietę, która wie, czego chce albo czego nie
                  zaakceptuje...
                  Nie napisałam Tobie nic na mój temat...
                  Gdybym nie panowała nad swoimi emocjami, owszem uniosłabym się,
                  wyzwałabym Ciebie itp. bo oczywiście, że nie napisałeś
                  prawdy...Oceniłeś mnie, nie mając pojęcia jaka jestem...
                  Nauczyłam się jednak panować nad palcami i nad tym, co piszą...
            • zielonawrozka1 Magnusng 01.12.08, 23:15
              Naprawdę pogratulować kultury bycia i pisania :) Jestem pod wrażeniem. Wyrazy
              współczucia dla męża - a może jesteście siebie warci.
              Wyobraź też sobie, że nie każdy żyje erotyką, sa ważniejsze rzeczy w życiu niż
              ona i nie każdy mózg ma między nogami.
        • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 23:07
          Alez to sa wymysły :) Ja nie mam żadnych frustracji, czuje się świetnie, poza
          tym że jestem trochę przemęczona. Całą energię wkładam w pracę i studia, to na
          takiej zasadzie jak facet który bardzo dużo pracuje nie ma ochoty na sex.
          Podobnie pewnie reagują kobiety. Ta energia się wyładowuje gdzie indziej. Proste.
    • likeadrum Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 01.12.08, 15:13
      Ja mam tak samo :( tyle że dwadzieścia parę lat mniej i nie jestem z tego dumna.
      Unikam od pewnego czasu mężczyzn jak ognia.
    • pan_i_wladca_mx kazda sytaucja 01.12.08, 15:21
      plusy i minusy. oczywiscie, ze staly nawet partner nie gwarantuje bycia
      profesjonalnie szczesliwa do konca swoich dni, bo zwiazek to 2 osoby, ktore
      musza nad nim (zwiazkiem) popracowac od czasu do czasu, a poza tym nie sa wolni
      od wad czy pewnych zmian w czasie.

      stawiasz na samorealizacje (czyli klasyczny, nudny juz niestety, argument
      zastepczy `ja mam meza, a ja robie kurs arabskiego`), niestety to sa 2 rozne
      plaszczyzny i nie da sie porownac satysfakcji z siebie po zaliczonych studiach a
      satysfakcji z udanego, dobrego zwiazku. nie da sie i tyle.

      zastanawia mnie gdzie ma koniec to zagluszanie pewnego rodzaju samotnosci
      (rodzaju intymnosci, ogolnie poczucia bycia w jakims satysfakcjonujacym
      psychicznie ukladzie) w tym pojeciu `samorealizacji`?

      tak poza tym,
      oczywiscie szczerze zycze szczescia w zyciu i dobrych ludzi wokolo
      • zielonawrozka1 Re: kazda sytaucja 01.12.08, 23:25
        Tylko widzisz to nie ejst zaden argument zastępczy. Ja się nie uczę arabskiego.
        Ja inwestuję w siebie i swoją przyszłość. Studia podyplomowe które kończę sa
        kierunkowe i związane z moją pracą. Idę prostą drogą i rozwijam sie a cieszy
        mnie to dlatego tak bardzo, bo po wielu latach w końcu znalazłam to co chcę
        robić, co potrafię robić, co lubię i jest moją pasją i jeszcze zarabiam na tym
        kase. Wybacz ale taki luksus jest dostępny nielicznym. Znaczna większośc ludzi
        chodzi do pracy, której nie lubi, to rodzi sporo frustracji. A jeszcze żeby było
        weselej siedzą w tej pracy latami na nią narzekając i nic nei robiąc aby to
        zmienić.
        W pracy spędzamy jakby nie było pół życia i te pół życia w jakimś nudnym albo
        neilubianym zawodzie do pół życia zmarnowanego, nerwice i problemy. Nie sądzisz?
        Poza tym pisałam już że nie ejstem samotna :) Czuję się dobrze, mam duży kontakt
        z ludźmi. W ogóle nei odczuwam żadnej samotności.
        A dzięki i nawzajem. Na razie jestem szczęśliwa. Z dzieckiem będzie jeszcze
        inaczej, nowy rozdział. I pełna realizacja siebie.
    • mahadeva chyba masz jednak 29 lat :) 01.12.08, 23:47
      z opisu wnioskuje :)
      a tak powaznie - ja bylam sama przez 4 lata (3 lata nieszczesliwej
      milosci), wczesniej mialam bylego przez 4, a wczesniej tez sama i
      bardzo mi bylo dobrze :) szczegolnie ostatnio, gdy sie odkochalam,
      tuz przed poznaniem mojego obecnego Misia
      gdyby nie problemy rodzinne pewnie nawet bym nie szukala zwiazku
      no ale mam - poznalam kogos z kim sie moge dogadac i dobrze nam
      razem :) czlowiek ma jednak ta potrzebe darzenie kogos cieplym
      uczuciem, dzielenia sie z kims przemyslaniami, wspolnego dzialania,
      czy zwyklej rozrywki :)
    • cartahena Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 01:00
      Trzymaj sie wrozko! Popieram Twoja decyzje i rozumiem Cie. Skad
      jestes?
      • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 01:22
        A dzięki :) Wiesz, to nie to że ja komuś polecam życie bez faceta. Raczej
        chciałąm napisac to że ważne aby przyjrzeć się temu, czego naprawdę w życiu
        chcemy i żyć swoim życiem. A nie tym, którego od nas oczekują inni, np rodzina,
        np społęczeństwo.
        Pozdrawiam/
        • sunater Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 10:36
          "Żyj tak, jakby każdy dzień miał być tym ostatnim" - każdy jest inny, każdy też
          ma trochę inną definicję szczęścia. Jednego się nauczyłem - jeśli ktoś niema
          odwagi spojrzeć w siebie i powiedzieć "pragnę tego i tego" i z konsekwencją do
          tego dążyć nie ma prawa nazywać siebie człowiekiem :) Co najwyżej naczelnym :)
    • beata24lodz Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 08:45
      ktoregos dnia obudzisz sie z reka w nocniku-sama i smutna.Przeciez
      kiedys bedziesz potrzebowala,zeby ktos podal szklanke
      herbaty,przytulil w zmartwieniach i pocieszyl.Nie zawsze bedziesz
      mloda energiczna kobieta-
      samowystarczalna.Przyjaciel,znajomy,kolezanka-to nie to samo co
      bycie w zwiazku.Ja Tobie nic nie narzucam tylko stwierdzam co moze
      sie Tobie przytrafic za kilka/kilkanascie lat.Duzo jest swietnych
      facetow,wystarczy sie rozejrzec.Nawet chyba nie zdajesz sobie sprawy
      jak wspanialym uczuciem jest,ze idziesz do domu i ktos na ciebie
      czeka,spyta jak minal dzien-ktos kto po prostu jest.Pozdrawiam i
      zycze powodzenia
      • cartahena Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 10:28
        Z Twojego postu wynika, ze chyba nie zrozumialas intencji autorki
        watku. Przeciez ona doskonale wie, ze lepiej byc w
        satysfakcjonujacym zwiazku z fajnym facetem, niz sama. Problem
        polega na tym, ze tych facetow do stworzenia dobrego zwiazku jest
        dramatycznie malo i jej sie nie udalo takiego znalezc, mimo dosc
        dlugich lat poszukiwan. W koncu nie ma 24 lat tylko juz 39, wiec
        pewne doswiadczenia zyciowe za soba. A ciagle szukanie i szukanie
        moze doprowadzic do frustracji, wiec chyba lepiej poddac sie losowi
        i poczekac co on przyniesie. W miedzyczasie rozwijajac sie i
        ciekawie spedzac zycie.
        Ja jestem w podobnym wieku, co wrozka i z moich obserwacji wynika,
        ze par, gdzie jest cudownie i milo, wlacznie z przytulaniem sie, po
        paru latach malzenstwa ubywa w zastraszajacym tempie :-(.
        • mahadeva Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 10:40
          tez mi sie zawsze wydawalo podejrzane, ze moje koelzanki tak latwo
          sobie znalazly mezow na studiach, ja czekalam dlugo na odpowiedniego
          faceta, potem bylo mi bardzo trudno zbudowac satysfakcjonujacy
          zwiazek... potem znow dlugo czekalam, na cos dobrego... czasami
          widze, ze koelzanki po prostu braly cokolwiek, nie dziwne, ze to
          potem sie konczy rozwodem, zwiazek powinien byc przemyslany!
        • anaisanais Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 10:47
          "Omijam ich szerokim
          łukiem, patrzę z niechęcią. W końcu to zaakceptowałam. Mój organizm
          broni się
          przed mężyznami, przed kimś, kto przez całe życie sprawiał mi ból i
          cierpienia, kto mnie oszukiwał, obiecywał zamki na lodzie a potem
          zostawiał,"

          niestety faktem jest ze kolezanka przez 39 lat nie wybrala zadnego
          normalnego faceta, tylko takich co sprawiali jej cierpienie i
          zostawiali. sa fajni faceci ale jak sie ich nie przyciaga to mozna
          sobie czekac. trzeba wiedziec czego sie chce i rozpoznac to. nie
          mowiac juz o tym ze osoba ktora nie szuka nie wysyla sygnalow i nie
          odbiiera ich wiec latwo tu przeoczyc cos dobrego
          • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 23:38
            Tak patrząc wokół to tych fajnych facetów jest bardzo niewielu, a jeśli sa nie
            są sami. Ja wybierając kogoś nigdy nie miałam przeciez pojęcia że to jest ktoś
            niefajny, zawsze wchodziłam w związki z optymizmem i zaufaniem i zawsze za to
            byłam ukarana. Po którymś już zaczęłam wchodzić z mniejszym zaufaniem aż mi się
            to zaufanie kompletnie wyczerpało. Nic na to nie poradzę. To normalna reakcja,
            jak ktoś ciągle wkłąda rękę w ogień z nadzieją ze się ogrzeje a ciągle się parzy
            to w końcu przestaje wkłądać tą rękę i gasi ogień, prawda?
      • mahadeva Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 10:37
        zalezy, kto w tym domu czeka :) jesli ta osoba nie spelnia naszych
        wymagan, to lepiej, zeby nikt nie czekal :)
        nie strasz koelzanki - jesli poczuje sie samotna i smutna, to wtedy
        sobie kogos znajdzie, nie musi szukac teraz, gdy dobrze jej samej -
        wanze to miec oparcie w sobie, a nie czekac, za maz wszystko za nas
        zrobi
      • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 23:33
        Ale przecież nie będę sama, a dziecko? Poza tym ja mam rodzinę :) Raczej nie
        wymrze przede mną że się tak wyrazę dobitnie. A pocieszyć i podac szklankę - to
        włąśnie robią moi przyjaciele. Zrobili dla mnie o wiele wiele więcej niż
        keidykolwiek jakikolwiek mój facet. Niestety ja mam takie doświadczenia w życiu.
        Może jest wspaniałym uczuciem ale najpierw jest cudownie i wspaniale, komuś
        ufasz a potem nagle oakzuje sie że wszystko jest zupełnie inaczej, że ktoś cię
        rani, krzywdzi, jest egoistą a to wsztystko to była "pomyłka". Już nie mam po
        prostu ochoty. Dla przyjaciół nie jestem nigdy pomyłką.
    • vandikia Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 10:49
      a seks?
      • vandikia Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 10:54
        cofam pytanie, poczytałam Twoje odpowiedzi.
        szczerze, nie podoba mi się to co piszesz, ale to Twoje zycie i
        mozesz z nim robic co chcesz.
        Seks z kochankiem - przeciez to facet.
        Facet normalny to rzadkosc? - smiem watpic
        Dziecko przez in vitro, bo chcesz - egoizm

        Pozdrawiam
        • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 23:50
          Ale wcale nie musi ci się podobac, nie ma obowiązku :)
          Sex to sex, nie trzeba się angażowac.
          A ja mam dowody wokół - rzadkość.
          Nie bo chcę, bo mogę i bo jestem kobietą i mogę być dobrą matką, w każdym razie
          będe się starać. Egoizm to nie mieć dzieci z wygodnictwa. Mieć dziecko i to
          wychowywac je sammeu to ogromne poświęcenie. Dla mnie ejśli ktoś nazywa egoizmem
          chęć posiadania dziecka ma jakieś kłopoty z myśleniem i nei wie o czym pisze.
          Dziecko zmienia życie diametralnie, dziecko to radość ale i kłopoty, trudy,
          ogromny wysiłek i odpowiedzialnośc. Tego się nie bierze sobie na barki z
          wygodnictwa czy egoizmu.
          • vandikia Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 21:47
            przeciez napisalam, ze to Twoje zycie...

            dla mnie egoizmem jest dać dziecku z zalozenia niepełną rodzinę,
            więc nie uwazam, zebym miala kłopoty z mysleniem.. najlepsza matka
            nie zastąpi dziecku ojca
            chęć posiadania dziecka... hm.. dziecko to nie piesek, ani nie
            świnka morska.. może się dobrze zastanów zanim zafundujesz sobie
            zarodek z probówki z banku spermy
    • dotyk_wiatru Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 15:16
      Wróżko...jestes na tyle silna, by się opierać presji? Z ciekawości
      pytam...
      • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 23:52
        Jakiej presji? Nie mam na czole napisane, że nie mam męża :)) Rodzina presji nie
        wywiera, nie widzę się z nią na codzień. Kiedyś trochę truli ale przestali.
        • dotyk_wiatru Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 11:59
          zielonawrozka1 napisała:

          > Jakiej presji? Nie mam na czole napisane, że nie mam męża :))
          Rodzina presji ni
          > e
          > wywiera, nie widzę się z nią na codzień. Kiedyś trochę truli ale
          przestali.

          Niby nie masz, ale obraczki też nie masz...:P Czy uważasz, że tylko
          rodzina wywiera presję?
    • artemisia_gentileschi I bardzo dobrze. 02.12.08, 15:29
      Moge tylko sie tymi recami podpisac pod Zielona Wrozka:)
    • grassant Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 15:35
      idź, pomasturbuj się.
      • mahadeva Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 02.12.08, 19:29
        ale splycilas temat :)
        czasem masturbacja moze byc lepsza niz seks z facetem :)
    • rarely wszystkiemu winne spoleczenstwo 02.12.08, 19:38
      i faceci za to Ty jestes krysztalowa

      samotne macierzynstwo to fascynujaca przygoda a dziecko bez ojca to skarb

      oszukuj sie dalej
      • zielonawrozka1 Re: wszystkiemu winne spoleczenstwo 02.12.08, 23:55
        A to twoja interpretacja, pokaż mi gdzie napisałam że jestem kryształowa?
        O smaotnym macierzyństwie napisałam wyżej, poszukaj sobie bo nie chce mi się
        powtarzac.
        Życie to przygoda :) Ja jestem szczęśliwa a ty dogryzaj innym dalej. Zgadnij kto
        ma lepsze samopoczucie.
    • masher Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 00:10
      i zrozumienie tak prostych rzeczy zajelo ci ile? 37 lat? dla mnie to oczywistosc
      ze robie co uwazam ja sam za stosowne. nie jestem podatny na zadne wplywy.
      odpowiadam za zycie i to co robie JA sam, nikt inny. wiec niby z jakiej paki
      ktos ma decydowac za mnie co mam robic? ;) nawet podpowiadacz nie toleruje, bo
      jak zebrac madrosci wszelakie i wycisnac to wszystko to moze jedna dobra rada by
      sie trafila na krzyz.

      dla mnie czlowiek powinien byc samodzielna jednostka ktora moze i chce dzielic
      to pelne zycie z kims rownie pelnym. dwoje takich ludzi jest dopiero stworzyc
      cos konkretnego. zadnych wiec ustepstw bo cos wypada... wysrada nie wypada.
      musiec i wypadac to wypada kiedyc umrzec ;)
      a dzielenie zycia z kims nieodpowiedzialnym, plytkim czy wrecz glupim bo cos
      tam... zbyt siebie szanuje i to ewentualne potomstwo aby skazywac ich na
      syfilizm wszelaki a nie normalnosc.
      • nikka00 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 01:58
        Wróżko, jak dobrze Cię rozumiem... mam co prawda trochę mniej lat
        niż Ty, ale do podobnego wniosku (podświadomie) doszłam jakieś 10
        lat temu. Też uznałam, ze jeśli związki kończą się dla mnie źle to
        nie ma sensu wciąż wystawiać się na cel. I zupełnie nieświadomie
        zbudowałam sobie taką kulę ochronną, moje życie wypełniło wiele
        fajnych rzeczy - praca, w której osiągnęłam w moim wieku więcej niż
        oczekiwałam, przyjaciele i mnóstwo znajomych, którzy byli przy mnie
        kiedy ich potrzebowałam, rodzina coraz mniej marudząca, ze nie mam
        faceta. I ja - dumna z tego, że nie potrzebuję związku.
        Utwierdzająca się tylko w tym przekonaniu podglądając związki moich
        przyjaciół. Każda ich dysfunkcja była potwierdzeniem mojej racji -
        nie ma czego zazdrościć, wręcz należy się cieszyć, że mnie to omija!
        I ja naprawdę nie miewałam depresji, tak się zakodowalam
        na "niemanie" faceta, ze nie potrzebowałam bliskości, sexu, nie
        miałam instynktu macierzyńskiego. Po prostu życie idealne!! Ale
        niestety w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, dlaczego jestem
        tyle lat sama? Czy to jest na pewno normalne? Czy to jest to czego
        ja chcę? Byłam pewna, że tak, że przecież nie robię nic przeciw
        sobie, ale chyba jednak się myliłam. Inne powody (rodzinne problemy,
        z którymi nie umiałam sobie poradzić) skłoniły mnie do wizyty u
        psychologa. Efekty tych wizyt są zadziwiające. Zaczęłam terapię,
        bardzo bolesną, bo wiesz co? Okazało się, że zycie
        według "wymyslonych" (cudzysłów dlatego, ze wiem, że one nie zostały
        poczęte na fotelu przed kominkiem ale podświadomie) zasad
        niekoniecznie pod koniec zycia spowoduje, ze będziesz miała więcej
        sczęsliwych wspomnień niż przyjaciółka, której małżeństwo w chwili
        obecnej mnie nie zachwyca i którego jej nie zazdroszczę.
        Piszę pewnie chaotycznie, bo to dla mnie trudne sprawy teraz.. ale
        wiedz jedno - rozumowe podejście do życia nie zawsze jest z
        korzyścią dla nas samych.
        Aż nie wierzę, że JA to napisałam... Chyba mam dobrą terapeutkę :))
        • nikka00 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 02:05
          I jeszcze jedno - nie uważam, że na pewno nie masz racji - nie chcę
          żebyś mnie źle zrozumiała. Po prostu przeżyłam coś chyba podobnego,
          i chcialam się podzielić swoim doświadczeniem - może ci jakoś
          pomoże. Wiem, ze istnieją kobiety, które rzeczywiście nie pragną
          związku. Ale ja też sądziłam, ze na 100% go nie potrzebuję, mało
          tego - też uważałam, ze nie ma związków na całe życie, że i tak w
          końcu wrocę do "stanu poprzedniego" więc jaki sens wchodzić w
          związek, skoro i tak kiedyś będę musiała znowu przypominać sobie co
          to niezależność?
          Tylko chyba moje spojrzenie na świat nie jest prawdziwe.

          Życzę Ci żeby Twoje spojrzenie było prawdziwe dla Ciebie.
        • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 09:18
          Dzięi za odpowiedź. Rozumiem cię. Ale wiesz, ja teżbyłam u psychologa i nic mi
          te wizyty nie dały. Wręcz raczej utwierdziły mnie w tym, że nie mam sił już
          robić coś na siłę, bo ja tego faceta na siłe całe życie szukałąm. Dlatego mi to
          nei wychodziło, nigdy tak naprawdę go nie chciałam. Być może nie podobało mi się
          życie moich rodziców, być może to co widzę wokół. Może to dziwne ale ja mam
          mnóstwo wspaniałych wspomnień z życia i te wspomnienia wcale nie są zwiazane z
          facetami. Mi się to życie podoba. Nie chodzi o osiągniecia ale własnie o
          przeżycia i uczucia. Ja właśnie rozumowo ci.ągle zmuszałam się do zwiazku i
          dążyłam do małżeństwa! A to do czego doszłam teraz nie ejst rozumowe ale
          uczuciowe, ja tak czuję.
          Moze każdy po prostu jest inny i ma inne potrzeby. Nie twierdzę wcale że całe
          życie etraz będe sama, nic nie wykluczam ale nie chcę się już starać, zamartwiać
          i tracić mnóstwo energii na facetów, to mnie wypala i niszczy bo efekt jest
          zawsze negatywny.
          Powozdenia zatem i wszystkiego dobrego :)
      • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 09:11
        Nie zrozumienie ale wprowadzenie w czyn :)
        • mahadeva masz 39 lat i hmm planujesz dziecko? ;)) 03.12.08, 12:08
          ja sama stara juz jestem (29) i zastanawiam sie, kiedy bedzie ze
          pozno na dziecko, ale mi sie nie spieszy, moge nie miec wcale :)
          poki nie bedzie odpowiedniego meza - nie ma mowy, a moze najlepiej
          wcale :)
          • masher Re: masz 39 lat i hmm planujesz dziecko? ;)) 08.12.08, 17:15
            no to faktycznie, mumia by mozna wrecz powiedziec... z takim podejsciem do
            sprawy to moze jednak sie nie rozmnazaj bo i dzieci takim samym stosunkiem do
            zycia nakarmisz i tez beda mlodymi starcami.
    • menscizna Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 03:21
      myślę, że potrzebujesz iśc natychmiast do psychologa. Negujesz
      opierając się na starym bólu, uciekasz, jesteś zrezygnowana.
      Pragnienie posiadania dziecka "samej" uwidacznia twoją niedojrzałość
      do macierzyństwa. Łapiesz się ostatniej deski ratunku, jakiś
      kosmicznych technologii, żeby spełnić swoje potrzeby, ale nie
      myślisz o potrzebach dziecka. Pragnienie dziecka pokazuje, że boisz
      się samotności (więc jednak chodzi o brak faceta). Zupełnie
      nieświadomie, ale skrzywdzisz to dziecko. Nie obrażaj się, tak myślę.

      Jeszcze raz - pójdź do psychologa - nawet nie dla siebie, ale dla
      tego potencjalnego dziecka. Pomóż mu zanim się urodzi, jeśli się
      urodzi.

      Ja jestem dzieckiem samotnej matki.
      • roburb1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 03:41
        > Łapiesz się ostatniej deski ratunku, jakiś
        > kosmicznych technologii, żeby spełnić swoje potrzeby, ale nie
        > myślisz o potrzebach dziecka. Pragnienie dziecka pokazuje, że boisz
        > się samotności (więc jednak chodzi o brak faceta). Zupełnie
        > nieświadomie, ale skrzywdzisz to dziecko. Nie obrażaj się, tak myślę.

        Obawiam się, że muszę się z Tobą zgodzić po przeczytaniu całości wątku. Wszystko
        wskazuje, że będzie to jeszcze większa kaleka życiowa niż matka.

        > Jeszcze raz - pójdź do psychologa - nawet nie dla siebie, ale dla
        > tego potencjalnego dziecka. Pomóż mu zanim się urodzi, jeśli się
        > urodzi.

        Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, że to potencjalne dziecko ma już płeć. Jedyną
        słuszną.

        W.


        • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 21:45
          Gratuluję :) Fantazji przede wsystkim. Gdzież to się poznaliśmy? Że mnie tak
          dobrze znasz? Nie mam nawet ochoty się do tego odnosić. Ale rozumiem czemu, w
          końcu ten post jest przeciwko tobie :) Wiec odebrałeś go osobiście no bo jakże
          inaczej.
          Dziecko nie ma płci ale mam przeczucia że to będzie dziewczynka. Dlatego tak
          sobie napisałam. Ale jeśłi będzie chłopczyk to też będzie ok. Nie ma dla mnie
          znaczenia, oby tylko było zdrowe i szczęśliwe.
      • mruff Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 08:42
        każdy ma prawo żyć jak chce

        ale najlepiej w zgodzie z naturą/biologią :)
      • cartahena Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 09:16
        I wolalbys, zeby Cie wcale nie bylo, skoro jestes dzieckiem samotnej
        matki?
        • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 21:46
          I właśnie takim ludziom jest potrzebny psycholog.
        • rika23 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 22:29
          Świetne spostrzeżenie
      • mahadeva Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 12:04
        i widac ze jestes facetem :)

        ja jestem kobieta, corka nieudanego malzenstwa
        zupelnie rozumiem autorke, najlepiej zyje sie samemu, gdy sie ma nad
        wszystkim kontrole :)
        psycholog to malo komu pomaga, rzucanie wytartych tekstwo: lecz sie,
        jest bez sensu...
        dziecko lepiej sie rozwija z jednym porzadnym rodzicem, niz w zlym
        malzenstwie
        oczywiscie, dobry zwiazek to dobra rzecz, ale nikt nie zmusi kobiety
        do meczenia sie w zyciu z jakims nieudacznikiem
        ja spotkalam w miare ok faceta, ale tez wiele moim marzen wzielo w
        leb, musialam to jakos scierpiec, mam nadzieje, ze nie strace na tym
        zwiazku - ale ja chcialam sie realizowac w relacji miedzyludzkiej,
        takich odpowiednich facetow spotyka sie raz na 4 lata :)
      • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 21:40
        Ale już byłam :) Po co mam iśc znów kiedy to bez sensu. Nic mi to nie dało ani
        wiele nie wniosło. Psycholog wręcz radził mi nic nei robic na siłę i tez na siłę
        nie szukac faceta, sugerował mi że nie ejstem na to gotowa, może nigdy nie będę.
        Haha o dojrzałości do macierzyństwa nie swiadczą takie rzeczy jak pragnienie
        dziecka, jeśli ktos jest odpowiedzialny w życiu to będzie i odpowiedzialny za
        dziecko. Ja jestem całkowiecie samodzielna i nie mam problemó z codziennym
        życiem, doskonale sobie w nim radzę, jestem odpowiedzialna za moje kontakty z
        rodziną, z przyjaciólmi, w pracy, za swoją pracę - pracuję tez na zlecenia i moi
        klienci są bardzo zadowoleni, jeśłi się czegoś pdoejmuję to dotrzymuję słowa.
        Uważam że co jak co, wad pewnie mam sporo ale odpowiedzialności i dojrzałości mi
        na pewno nie brakuje. A pewna lekarka powiedziała mi - samotna kobieta jest w
        stanie wychowac jedno dziecko i zrobić to dobrze. Może ty nie miałąś dobrej
        matki ale porozmawiaj też z tymi dziećmi, które miały okropnych ojców, może
        wolały by nie mieć ich wcale. Bo ojciec może zrobic dziecku więcej krzywdy przez
        to że w ogóle jest. Ja np miałam fatalnego ojca i skutki będe odczuwac całe
        życie. Wolałąbym na pewno aby mama wychowywałą nas sama.
        • cartahena Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 22:17
          Hej, nie przejmuj sie niektorymi wypowiedziami osob z forum. Nie
          znam ich, ale wydaje mi sie, ze czesc z nich jest bardzo mlodymi
          ludzmi, dzielacymi swiat na czarne i biale zjawiska. Nie wiadomo, co
          ich samych jeszcze spotka, jakich wyborow beda musieli dokonywac, a
          teraz sa mocni w wydawaniu sadow i pouczeniach w stosunku do innych.

          Kiedys moja kolezanka w przyplywie szczerosci powiedziala, ze
          samotna matka potrafi dobrze wychowac dziecko. Jej ojciec zmarl, gdy
          byla mala i jakos nie ma spaczonego charakteru. Wrecz przeciwnie,
          jest bardzo zdolna i wartosciowa. Sama, bez pytania stwierdzila, ze
          jakby byla samotna (jest mezatka), to by sie zdecydowala na dziecko.
          Takich kobiet sa tysiace w PL i zjawisko samotnego macierzynstwa
          bedzie sie rozszerzac, bo panowie, ktorzy sa potencjalnymi
          kandydatami dla kobiet po 30. albo juz maja swoje dzieci z
          poprzednich zwiazkow, albo sa wiecznymi kawalerami. Oba typy nie za
          bardzo chca slyszec o dzieciach.
        • menscizna Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 22:20
          nie wchodżmy w problemy etyczne- czy lepiej żeby dziecko istniało z głupim
          ojcem, czy żeby w ogóle nie istniało.

          Tak myślę, po prostu, że świadoma decyzja o dziecku, które będzie bez ojca może
          być krzywdząca. Możesz być i pewno jesteś b. odpowiedzialna, ale wzorca ojca po
          prostu mu nie przekażesz i będzie w jakimś stopniu ułomne.

          Poza tym, nie mogę sie pozbyć wrażenia, że dziecko to jakaś forma zadowolenia
          siebie samej. Zresztą, może i nie jest to takie naganne, może to instynkt,
          którego nie rozumiem?

          Bardziej mi chodzi o to, że jesli masz tyle lat ile masz (ryzyko ciąży itp.),
          nie chcesz faceta (rozumiem, ok), to konsekwencją powinna być raczej akceptacja
          faktu, że to nie są przesłanki do posiadania dziecka, a nie forsowanie natury,
          zdrowia własnego i być może dziecka.

          I jeszcze jedno -ja bym nie mógł mieć dziecka z banku jajeczek, nie znając
          matki, jej osobowości, temperamentu, dziecka które nie będzie owocem dwojga
          ludzi połączonych -przez 5 lat, czy przez 5 minut -ale czymś pięknym. Mam
          wewnętrzny sprzeciw na to. kobieta + mężczyzna = dziecko, a kobieta + plemnik z
          banku = produkt. bez obrazy, tak to czuję.
          • rika23 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 22:42
            > Poza tym, nie mogę sie pozbyć wrażenia, że dziecko to jakaś forma zadowolenia
            > siebie samej. Zresztą, może i nie jest to takie naganne, może to instynkt,
            > którego nie rozumiem?

            Zupełnie nie rozumiesz:/
            Choć niektórzy mężczyźni rozumieją, sądząc po komentarzach- sama sie zdiwiłam

            pl.youtube.com/watch?v=6AGMDrU8fNE
            Kiedy słyszę tę piosenkę, tym bardzie marzę o dziecku.
            To naprawdę tak silne pragnienie, że aż boli. Współczuję wszystkim kobietom,
            które nie mogą mieć dzieci a chciałyby:(
          • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 09:33
            Jasne, wszyscy wiemy że najlepiej było by aby dziecko miało wspaniałą mamę i
            wspanialego ojca. Co z tego kiedy to jest ideał, który zradko występuje w
            naturze. Zobacz, 50% małżeństw kończy sie rozwodami, keidyś jeszcze za moich
            czasów dziecko bez ojca to było dziwadło wytykane palcami, teraz w szkole jest
            to normalne! Dla dzieciaków to normalna sytuacja. Nic na to nie poradzimy,
            zmienił się w ogóle wzorzec. Nie sądzę aby takie dzieci były ułomne. Dobrze
            gdyby miały w ogóle kontakt z mezyzznami, w rodzinie to moze być wujek, dziadek.
            A moze ja kiedys dojrzeję do tego faceta :) Nic nie wykluczam. W kazdym razie
            szukanie faceta na szybko bo muszę zdążyć meić dziecko to już w ogóle najgorsze
            co może być. Na bank znajdę nieodpowiedniego i dziecko i tak zostanie ebz ojca
            bo taki zwiazek nie przetrwa.
            Tak nie rozumiesz, to jest instynkt, coś pzoia rozumowego, pragnienie dzielenia
            się z kimś, dania komuś życia, pokazania mu świata i wszystkiego dobrego co się
            zna. Ostatnie o czym myślę to powtarzane komunały "aby mi ktoś szklanke wody na
            starość pdoał". To jest dopiero chore pdoejście. Ja sobie tą szklankę sama podam
            :) Nie po to chcę mieć dziecko.
            Ja też mam sprzeciw ale nie amm też wyjścia. Jak myślisz ile czasu na dziecko ma
            39 latka? Może rok. Ja zawsze chciałam mieć dzieci, nigdy co do tego nie miałąm
            wątpliwości. Wątpliwości dotyczą posiadania faceta w życiu.
      • rika23 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 03.12.08, 22:25
        > Ja jestem dzieckiem samotnej matki.

        A ja nie i bardzo tego żałuję. Byłabym zdrowszą emocjonalnie osobą, gdybym nie
        musiała mieszkać w jednym domu z moim ojcem - zimnym emocjonalnie, oschłym,
        niesympatycznym. Przez to właśnie(być może) wykształcił mi się w głowie kiepski
        obraz mężczyzn.
        Samotna matka + fajni inni faceci stanowiący wzór(wujkowie, dziadkowie, koledzy
        matki) to byłby lepszy układ.

        A Ci, którzy negują posiadanie dziecka "dla siebie" chyba nie rozumieją, co
        znaczy chęć posiadania go. Ja niesamowicie pragnę dziecka, choć jestem dość
        młoda, sporo młodsza od autorki wątku. Autentyczne męczę się czekając na tę
        chwilę, kiedy ktoś zechce żebym stała sie matką jego dziecka. Jeżeli w przypadku
        autorki wątku szans na to nie ma, nie dziwię sie, ze rozważa samotne macierzyństwo.

        • adam11337 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 12:48
          Ty się przestaniesz męczyć bo dziecko bez ojca będzie się męczyć, świetne
          rozwiazanie
          • rika23 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 20:39
            > Ty się przestaniesz męczyć bo dziecko bez ojca będzie się męczyć, świetne
            > rozwiazanie

            Słowo "męczenie" w odniesieniu do dziecka bez ojca, zupełnie nie pasuje. Znam
            osoby wychowane bez ojca(plus jedną wychowaną bez matki, tylko z ojcem), które
            są szczęśliwe i cieszą się, że zostały powołane na ten świat.
    • adam11337 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 13:10
      Zaburzone relacje z ojcem spowodowały zapewne że sama wyszukuje nieodpowiednich
      facetów, tych normalnych lekceważyła, i tak to się ciągnie z pokolenia na pokolenie.
      • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 22:32
        No i widzisz, sam niechcący przyznałeś rację, ze lepiej nie miec ojca żadnego
        niż człowieka, który nie potrafi być ojcem. Ja nie powtórzę tego błędu bo nie
        będę miała żadnego faceta na siłę, który będzie musiał być ojcem. A wiec nic się
        nie przeciągnie :) Jesli na kogoś się zdecyduję to na pewno nie pod kątem, że
        muszę, że szybko bo czas ucieka, że powinnam i co ludzie powiedzą. A wiec duże
        szanse, ze nie bedzie to nikt przypadkowy z braku laku już jezeli.
    • lejdimakbet Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 17:59
      Typowa obrona ze strachu przed zranieniem, zaangazowaniem i
      podjęciem ryzyka wchodząc w związek. Łatwiej chwycic się innej
      dziedziny i dowartościowac się odnosząc kilka sukcesów. Dajcie
      ludzie spokój, do rozumu jej nie przemówicie, tylko szkoda czasu i
      energii. Wiem, bo sama tak kiedyś miałam. Przejdzie jej. Pozdrawiam
      i życzę powodzenia. Piękne jest życie we dwoje!
      • samiecwydymaniec666 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 18:54
        Ona jest wybrakowanym towarem w naturze to sie zdarza, że samica nie
        spełnia swoich powinności ona nie jest poprostu prawdziwą,
        wykształconą do końca kobietą, patrząc z perspektywy natury jest
        bezużyteczna to wszystko...
        • cartahena Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 22:14
          nomen omen. chyba tylko do wydymania (ciebie) sie nadajesz.
        • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 22:34
          Pan to chyba powinien iśc do zoo małpki poogladać bo panu coś się gatunki
          pomyliły :))
      • cartahena Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 22:49
        A tobie niestety, brakuje umiejetnosci czytania ze zrozumieniem.
        Wrozka nie napisala, ze nie podejmowala ryzyka wchodzenia w zwiazek,
        wrecz przeciwnie, starala sie to robic przez dlugi czas.
        Natomiast fakt, ze "ty tez tak mialas" nie jest zadnym wartosciowym
        argumentem w dyskusji, poniewaz twoje jednostkowe zachowanie nie
        musi wcale byc tozsame z zachowaniem innych.
        Jak juz napisalam wczeniej, wiecej pokory w ocenianiu innych, a
        mniej postawy w stylu "a ja jeśtem taaaka mundra i wśistko wiem
        najlepiej".
    • vickydt Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 21:03
      Wszystko OK. Wierzę, że praca i realizacja siebie daj Ci szczęście i tego Ci
      życzę. Ale Twoja postawa dot. poiadania dziecka to jakiś obleśny, kaleki egoizm.
      Z taką nienawiścią do mężczyzn chesz miec dziecko? Dziecko to nie stan
      posiadania do licha. Na kogo je wychowasz? Na kaleką społecznie istotę
      nienawidzącą siebie? Jeśli to będzie dziewczynka, to na 99% będzie miała problem
      ze związkami. Gdy chłopiec - będzie mamisynkiem albo innym znieweściałym tworem.

      Kup sobie laska kota albo zabawkę Tamagochi. Od żywych istot trzyaj sie z dala.

      A nie pomyślałas, ze natur nie jest tka głupia, i wymyslila tworzenie nowego
      czlowieka w 2 osoby odmiennej plci? KOCHAJACE SIE OSOBY... Brak mi slow na takie
      debilne pomysly...
      • cartahena Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 22:13
        A ty masz dzieci? Ile? Jestes w stalym zwiazku? Jestes mezczyzna,
        czy kobieta? Jesli jestes mezczyzna, to czy jestes dobrym mezem,
        ojcem? a jesli jestes kobieta, to czy jestes dobra zona, matka?
        Najpierw sam/sama sobie na te pytania odpowiedz, a potem smiej kogos
        pouczac i radzic kupienie kotka czy innego zwierzaka.
        "Jak ktos bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem". Na tym forum
        same chyba anioly siedza, ktore wiedza doskonale co dla kogo
        najlepsze. Wiecej pokory w ocenianiu bliznich!!
        • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 22:43
          Cartahena, widzę że mnie bronisz :) Dzięuję bo widzę ze rozumiesz mnie choć
          trochę. Ale nie przejmuj się kretyńskimi wypowiedziami, ja się nie przejmuję to
          co ty będziesz zdrowie tracić :)) Forum ma to do siebie że wszyscy zfrustrowani,
          nieszczęśliwi, złośliwi ludzie pouczają tutaj innych lecząc swoje kompleksy. Na
          żywo większość z nich by słowa nie powiedziała, ale tutaj odwazni, jak takie
          peiski za ogrozdeniem, bo ich nie widać.
          Pozdrawiam :)
          • cartahena Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 22:52
            Po prostu mysle tak samo jak Ty :-)
            I nie cierpie takich "oceniaczy", co to wiedza lepiej.
            Pozdrawiam serdecznie
      • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 22:40
        Zaraz ale skąd takie wnioski?? Co ty o mnie wiesz i o tym kim jestem, no
        słucham? Jakim prawem piszesz coś takiego? Chyba prawem własnej imaginacji.
        Nigdzie też nie napisałam, że nienawidzę facetów, nie lubię ich jeśli chcą być
        kimś więcej niż kolegami. Mam kolegów, współpracownikó też, facetów koleżanek i
        się dogadujemy i nawet lubimy. Ale niestety poznałąm w życiu o wiele więcej
        wspaniałych kobiet i przy tym cała masę beznadziejnych facetów. Jakie kto ma
        doświadczenia życiowe to takie wyciąga wnioski.
        Mma psa, jest super. A w rodzinie kilka kotów. Od dziecka lubiłąm i miałam
        zwierzaki, mam z nimi dobry kontakt.
        I życzę mniej jadu i wiecej uśmiechu :) Mi takich jak ciebie żal bo ludzie
        zadowoleni z życia i szczęśłiwi nie pałają neinawiścią do otoczenia, biedaku.
        • vickydt Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 22:50
          no to wiele zalu w tym wątku, bo mi zal Twoich potencjalnych dzieci z próbówki.
          Kalectwa emocjonalnego też Ci współczuję, bo jak przyznałaś, 7 lat próbowałaś
          związków, a masz lat 39. Do 32 roku zycia nie miałaś chlopa? To nie jest
          śmieszne, to jest tragczne.

          Jak się nie potrafi związać z mężczyzną to nie powinno się mieć dzieci. To jest
          moje zdanie. Nie musisz sie z nim zgadzac. Ale skoro nie akceptujesz braku
          akceptacji dla swoich poczynań, to po co je opisujesz na forach? Odrobina
          konsekwencji nie zaszkodzi.
          • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 22:55
            Proponuję ci pożałowac sobie siebie :) Będzie więcej pożytku.
            Hahahha, miałam "chłopa" tylko nie myslałam o chłopie na stałe i małżeństwie, i
            zakładaniu rodziny wtedy. Po prostu nie szukałam.
            A ja nie widzę zależności, chłop to jedno a dziecko drugie. Kobietę z dzieckiem
            łączy coś zupełnie innego niż z facetem, nei zrozumiesz tego bo nigdy nie
            będziesz matką.
            Opisuję sobie bo jestem cioekawa reakcji a poza tym lubie czasem wsadzić kij w
            mrowisko :) Zadowolony? A po co czytasz i psizesz skoro ci się nie podoba?
            Pooglądaj sobie tv.
            • vickydt Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 23:06
              "tylko kij w mrowisko"? Uff. Czyli to nie jest twoja nędzna historyjka tylko
              konfabulacja? No to sie ciesze, ze jednak nie masz takich chorych pomyslow.
              • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 23:12
                Ależ skad, wszystko prawda.
                A czemu się cieszysz? Masz do tego stosunek emocjonalny? Przejmujesz się forum w
                internecie? No to chyba masz wieksze problemy niż ja :)
                • vickydt Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 23:18
                  Widzisz dziunia. Motasz sie i motasz, az literki gubisz z wscieklosci. Chlopa
                  dawno nie mialas - rozumiem, to moze rzutowac na humor. Ale nie zawracaj kijem
                  Wisly (pardon, patykiem mrowiska). Nawet słownie tego nie potrafisz. Pokazujesz
                  tylko swoją emocjonalna pustke. Twoja pustka, twoj problem, dziecka tylko
                  szkoda, bo majac 39 lat dalej nie rozumiesz, ze dziecko nie bedzie twoja
                  wlasnoscia i milo byloby zadbac o jego pelny rozwoj, a nie tylko o swoj wscik
                  macicy i ucieczke przed cichymi wieczorami.

                  Są tematy, ktore nie pozostawiaja mnie obojetna. Zyję, czuję. W przeciwienstwie
                  do ciebie nie jestem zapatrzona tylko w czubek wlasnego nosa. Mam przyjaciolke,
                  ktorej mamusia byla taka neurotyczna egoistka z awersja do mezczyzn (nie mow, ze
                  ich nie nienaidzisz, inaczej choc seks byc lubila) i mi to wystarczy.

                  PS.Por favor, doczytaj laskawie koncowki przymiotnikow, i reaguj odpowiednio na
                  plec rozmowcy.
                  • cartahena Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 04.12.08, 23:28
                    ale jestes wredna. nie odpowiedzialas mi na pytanie odnosnie, czy
                    jestes dobra matka i zona? bo dobra kobieta to ty nie jestes, to juz
                    widze z twoich odpowiedzi. nie chcialabym miec z toba do czynienia w
                    realu. dziuniu.
                    • vickydt Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 05.12.08, 08:52
                      jesli dobra kobieta to taka, ktora zamiast seksu z facetem idzie na inseminacje,
                      to fakt, nie jestem dobra. Jestem wrecz paskudna. :) Co do reszty to sorki, ale
                      nie mam pootrzeby uzewnetrzniania swoich danych osobowych :))
                      • cartahena Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 05.12.08, 10:31
                        twoje stwierdzenie nie wykazuje sie logika, wiec jest bezzasadne.
                        nie pisalam nic o seksie, tylko o twoich wypowiedziach, ktore
                        charakteryzuja sie wrednoscia i stad wyciagnelam wniosek, ze osoba o
                        dobrym, przyjaznym charakterze, tak by sie o drugiej osobie nie
                        wypowiedziala.
                        twoje dane osobowe mnie nie interesuja. ilosc dzieci i stan cywilny
                        podane anonimowo na forum nie jest ujawnianiem danych osobowych.
                        natomiast dla mnie wiekszy autorytet mialaby osoba, ktora powie:
                        jestem swietna matka i jeszcze lepsza zona (tutaj jakies wiarygodne
                        powody, ze jestes wzor cnot), dlatego mam prawo oceniac innych
                        surowo. masz takie prawo?


                    • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 05.12.08, 09:22
                      Cartahena, nie przejmuj się. Jakoś tak ejst ze zawsze najwięcej do powiedzenia w
                      kwestii dzieci, ich wychowania i tego kto i w jaki sposób ma prawo je miec mają
                      te osoby, które dzieci nie miały i nie mają i nie mają o tym zielonego pojęcia :)
                      • vickydt Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 05.12.08, 22:01
                        no wlasnie ty nie masz dzieci ;)
                  • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 05.12.08, 09:17
                    Haha. Widzisz , ja literki gubię ze zmęczenia praca bo tak się składa że sporo
                    pracuję - lubię. Chłopa miałam w wakacje, fajny romansik, wystarczy. Teraz nie
                    mam ochoty mam wazniejsze sprawy na głowie. Zrozum w końcu że świat się wokół
                    was nie kręci :)
                    Ja ejstem szczęśliwa i czuje sie świetnie. A jakie ty masz tam problemy z
                    akceptacją tego, że ktoś myśli i robi inaczej niż ci się podooba, no to już
                    twoje zmartwienie :) Cichych wieczorów nie mam, gdy wieczorem wracam z pracy i
                    różnych spraw to się bardzo ciesze że mam spokój i ciszę, nareszcie.
                    Dziecko nigdy nie ejst niczyją włąśnością ale ktoś mu ten świat na początku
                    pokazuje, uczy go, wychowuje. Bardzo bawi mnie w sumie to wkłądanie mi w usta
                    czegoś czego nigdy nie mówiłam i czego nigdy nie myslałam. Masz za mało danych
                    do wyciągania wniosków :) Jakbyś mnie znała to inna sprawa, prosze bardzo.
                    Zabawne bo myślałam ze ejsteś facetem, jakiś taki męski masz sposób pisania i
                    mało delikatności, może za dużo testosteronu?;)
                    Ach och, ja mam przyjaciół, wspaniałych przyjaciół, mam bardzo dobra rodzinę,
                    mam fajnych znajomych, ciekawe studia, pracę która jest moją pasją, meiszkanie,
                    psa, samochód, zainteresowania, super wakacje na których byłam i wiele innych.
                    Noo na pewno osoby zapatrzone w siebie się tym cechują :)
                    Bardzo ci wspólczuję w sumie, masz klapki an oczach.
                    • samiecwydymaniec666 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 05.12.08, 18:48
                      Babo trzeba ci macice wyciąć żebyś nie krzywdziła dziecka na
                      przyszłość..i to jak najszybciej...
                      • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 05.12.08, 20:06
                        No to już, dawaj :)) A mózg ci kiedy wycięli?
                        • facettt Trzymamy kciuki :) 05.12.08, 21:23
                          Radio (co) MaRyja
                          volontariat
                          Straz Miejska
                          Agencja Opieki (nad zwierzetami)

                          - to wszystko "blagodarne" Instytucje.
                          • zielonawrozka1 Re: Trzymamy kciuki :) 06.12.08, 22:32
                            Aaaa tak w ogóle to o co się rozchodzi?:)
                    • lejdimakbet Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 06.12.08, 18:55
                      zielona, po co ten wątek zakładałaś na ogólnodostępnym forum skoro
                      atakujesz obcych ludzi, że nie mają prawa Cię oceniac i się
                      wypowiadac, bo Cię nie znają? Trzeba było pogadac z koleżanką
                      • antenka.vip Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 06.12.08, 21:51
                        Widzę,że niezłego zamieszania narobiłaś na forum...cóż delikatny temat;/

                        Po pierwsze strasznie dużo w Tobie złości,rozumiem,że reagujesz tak na atak nie
                        zgadzających się z Tobą i na głupie komentarze,które też się zdarzają...jak
                        zawsze i dlatego zgadzam się z niektórymi,że mogłaś się tego spodziewać i każdy
                        mówi to co myśli tak naprawdę. A jeśli piszesz,że wszyscy są mądrzy wypowiadając
                        się na forum,a w rzeczywistości pewnie nikt by się nie odezwał to w takim razie
                        uważam,że nie było sensu tego pisać tutaj,tylko wypowiedzieć się w gronie
                        przyjaciół,lub na jakimś forum na żywo.Bo rozumiem,że chciałaś usłyszeć opinie
                        innych,ale w takim razie obserwuj co inni na ten temat myślą, a nie wdawaj się w
                        głupie łapanie za słówka i odgryzanie nawzajem, bo to raczej nie za dobry sposób
                        wg.mnie na jakiekolwiek sensowne wnioski odnośnie tematu....

                        A poza tym wszystkim, bycie z kimś na siłę nie ma sensu i z tym się
                        zgadzam,nikomu to nie da szczęścia,a wręcz przeciwnie...i widzę,że nie jest
                        wcale tak,że się uparłaś i koniecznie chcesz być sama całe życie,ale po prostu
                        odpuszczasz,dobry sposób,tylko jak już tak jest to poczekaj spokojnie,ale też z
                        tym nie walcz i nie wyszukuj od razu wszystkich wad itd... tylko raczej staraj
                        się dostrzegać te dobre strony potencjalnego kandydata...(nie pisze,że teraz tak
                        robisz,po prostu radze)Myśle,że jesteś na pewno kobietą wartą jakiegoś
                        porządnego faceta i będziesz jeszcze szczęśliwa:)

                        Kwestia z dzieckiem...Tutaj mam jedną uwagę: rozumiem,że chcesz mieć dziecko,
                        ale mimo wszystko,dziecko potrzebuje ojca,żebyś nie wiem jaką była matką i ile
                        mogła dać mu miłości.I nie pisz,że lepiej się wychować bez ojca niż z ojcem
                        niezaidealnym...bo nie chodzi mi o to.Ja też nie wychowywałam się z ojcem,
                        jestem normalną osobą,studiuje,mam dobre stanowisko w pracy,przyjaciół itd moja
                        mama mnie dobrze wychowała i niczego mi nie brakowało,ale mimo wszystko ojciec
                        to ojciec i nic tego nie zastąpi.Więc jeśli już tak bardzo chcesz obdarzyć
                        jakieś dziecko swoją miłością to może zastanów się nad adopcją?chyba lepiej dać
                        miłość dziecku, które skazane jest na brak żadnego rodzica???niż tak na życzenie
                        pozbawiać dziecko na wstępie ojca?(nie wiem jak jest z adopcją dla samotnych
                        matek,ale warto spróbować)

                        Życzę powodzenia i zastanów się nad tym poważnie i bez emocji,bez kłócenia się
                        na forum...,pozdrawiam
                        • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 06.12.08, 22:47
                          Chyba tak :) Złości???????? W życiu :)))) Może przypisujesz mi swoje własne
                          uczucia, to się zdarza. Ja widzę złość i złośliwość a nawet nienawiść w osobach,
                          które coś piszą w moim wątku. Ja jestem wesoła i zadowolona, taką w ogóle jestem
                          osobą :) Mam wiele powodów ku temu.
                          Ja nie zastanawiałam się po co napisałam taki watek, generalnie w ogóle nie
                          bywam na forach, ot pewnego wieczoru sobie to napisałam. Pewnie że wszystko nie
                          ejst takie proste i do wielu rzeczy dochodziłam nawet kilka lat. Ale osiągnęłam
                          jakiś spokój.
                          No masz rację, ja nigdy w życiu nie mówię nigdy i nie zapieram się, pisałam juz
                          że być może keidyś znajdzie sie ten właściwy facet, ale nie mam ochoty już
                          dłużej go szukać. Niech mnie ktoś znajdzie a ja się zastanowię. A teraz skupiłam
                          się na innych rzeczach, które okazało sie dają mi wiele radości, i to mnie
                          utwierdziło w przekonaniu że bez faceta da się żyć i byc szczęśliwą.
                          Jasne że dziecko powinno miec ojca, gdybym miała 10 lat mniej nie było by
                          problemu, ale ja już nie mogę czekać dlatego wspólnie z lekarzem podjęłam taką
                          decyzję. Być może potem znajdzie się i ojciec dla dziecka.
                          Cooooś ty. Nie zdajesz sobie niestety sprawy, po 1 adopcje też są obwarowane
                          wiekiem i chyba limit jest do 40, czyli nie mam szans, bo kwestie papierkowe
                          trwają kilka lat. Poza tym adoptowanie przez osoby samotne to możliwość, która w
                          praktyce jest nie realizowana - 1 mają pary. Trzecia kwestia - wydaje mi się że
                          nie potrafiła bym pokochac cudzego dziecka.
                          Wierz mi że ja sie nad tym zastanawiam już od wielu lat :) To nie sa decyzje ad
                          hoc tylko mocno przemyślane.
                          Miłego weekendu
                      • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 06.12.08, 22:34
                        A jaki jest sens pisać o kims coś, co w 80% jest nieprawdą bo się nie zna tej
                        osoby? Oceniać sobie można postępowanie, a nie osobę. A ja mam prawo pisać co
                        chcę i się nie zgodzić z czyjąć oceną, prawda? A wątki - zapytaj wszystkich
                        tutaj ludzi po co je zakładali, pewnie co człowiek to odpowiedź.
                        • kamyk-zielony Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 07.12.08, 18:17
                          Hm... Ja jestem stworzeniem stadnym, lubię mieć mężczyznę, więc do mnie argumenty za życiem w pojedynkę nie przemawiają.
                          A co np. robisz w weekendy? Kiedyś czytałam artykuł o samotnej czterdziestolatce, której sposobem na samotność w weekendy i święta było godzinne chadzanie po galeriach handlowych.
                          • cartahena Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 07.12.08, 22:56
                            Boze, co za poziom.
                            Oswiece cie moja droga. Samotna czterdziestka zapewne siedzi w
                            weekendy w domu i dlubie w nosie. Caly dzien.
                          • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 07.12.08, 23:44
                            W weekendy? Pracuję albo jestem na studiach (studiuję w innym mieście).
                            Nieliczne mam wolne ale też nie całe tylko jeden dzień i wtedy nareszcie mogę
                            się spotkac z przyjaciółmi czy iść do kina, czy na jakąś wystawę :) Ja bym
                            bardzo chciała miuec więcej wolnych weekendów.
      • roburb1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 07.12.08, 18:07
        > Z taką nienawiścią do mężczyzn chesz miec dziecko? Dziecko to nie stan
        posiadania do licha. Na kogo je wychowasz? Na kaleką społecznie istotę
        > nienawidzącą siebie? Jeśli to będzie dziewczynka, to na 99% będzie miała proble
        > m
        > ze związkami. Gdy chłopiec - będzie mamisynkiem albo innym znieweściałym tworem.

        Gdy będzie to chłopiec zapewne będzie musiał sam sobie zmieniać pieluchę...

        W.
        • zielonawrozka1 Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 07.12.08, 23:46
          Zapewniam cię że sama mu zmienię :) I nawet zasypię talkiem, hehe.
          (Co za żenada w niektórych pomysłach)
        • vickydt Re: Nie potrzebuję żadnego faceta 08.12.08, 22:00
          odetnie mu penisa i schowa do srodka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka