Dodaj do ulubionych

Moja zona stracila ochote .........

IP: *.vf.shawcable.net 31.10.03, 05:17
Mamy juz prawie dorosle dzieci.Oboje jestesmy juz po piedziesiatce.Jestesmy
bardzo dobrze dobrana para. Moja zona jest moja najlepsza przyjaciolka. Jest
najlepsza matka dla naszch dzieci.Jest madra inteligentna wyksztalcona.Bardzo
dba o swoj wyglad. Jest szczupla wysportowana i wyglada jak starsza siostra
naszej corki.Jest jednak jedem problem. Mianowicie od czasu kiedy moja zona
przestala miec okres zupelnie stracila ochote na sex.
Kiedys mielismy wspolne lozko. Teraz nie mozemy spac razem bo zona twierdzi
ze ja sie krece w czasie snu,chrapie i czasem nawet przes sen moje rece sa za
bardzo aktywne i ona nie moze spac.Kochzmy sie raz na kila miesiecy ale ja
wim ze jej to nie sprawia przyjemnosci tylko bol.Wieczorem zawsze ma jakis
pretekst zeby zostac dluzej w lazience albo oglada tv tyko po to zebym spal
kiedy ona przyjdzie do sypialni.Jestem wyrozumialy.Wiem ze jest to niezalezne
od jej woli. Mam jednak problem ze soba bo tak samo jak moja zona nie
wygladam na swoj wiek.Jestem w doskonalej formie i chce mi sie kochac kazdego
dnia.Mysle a nawet jestem tego w stu procentach pewny,ze gdybym ja nie bylbym
zdolny do kochania sie a moja zona by tego pragnela dalbym jej zupelnie wona
rake zeby sobie kogos znalazla do lozka o mogla by to nawet robic w moim domu
i nawet w mojej obecnosci bo nic nie jest wazniejsze od szczescia mojej zony.
Z jej strony natomiast jesli ja spojrze sie na inna kobiete pozadliwie od
razu jest awantura w domu.Jestem wyposzczony. Podobaja mi sie wszysktie
kobiety z naszego kregu towarzyskiego. Kedys zaskoczyla mienie sytuacje kiedy
zaczalem sie zalecac do zony mojego kolegi (ktora wcale sie nie opierala)ale
jakos potrafilem sie opamietac bo przeciez nie jestem zwierzeciem.Czy tak
mozna dluzej zyc.Co ja mam zrobic w tej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • moniorek1 Re: Moja zona stracila ochote ......... 31.10.03, 05:35
      Powinna sie poddac kuracji hormonalnej. Nie wiem tylko czy jest to jeszcze
      mozliwe skoro juz przestala miesiaczkowac. Moja mama jest w wieku twojej
      zony ,nadal miesiaczkuje i nie sadze zeby miala lozkowe problemy.
    • an_ni Re: Moja zona stracila ochote ......... 31.10.03, 10:07
      sprawia jej bol prawdopodobnie suchosc pochwy i to ja powstrzymuje przed
      probami
      kupice sobie zel intymny - taki "do poslizgu"
      to techniczne sprawy ale moze tylko taki jest problem :)
      jesli cos glebiej w niej tkwi no to pomoc psychologa
      • Gość: bartek Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: *.vf.shawcable.net 31.10.03, 15:19
        Smarowanie na pewno pomaga jesli chodzi o tlok i cylinder.Mysle ze problem
        jest w glowie a nie tam nizej.
        • Gość: Dosia Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: 195.217.253.* 31.10.03, 15:27
          Istnieje duze prawdopodobienstwo, ze sie mylisz...

          Jednym z objawow menopauzy jest suchosc pochwy spowodowana brakiem odpowiednich
          hormonow i nie ma to nic wspolnego z tym co dzieje sie w glowie!
          • Gość: Kocisz Dmuchaj brachu ile wlezie!!!!! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 31.10.03, 16:03
            Nie masz opcji, stary, skoczek w boczek i to nie jedna może Cię uratować.
            Znajdź sobie jakąś małolatę koło trzydziestki albo po dwudziestce i używaj póki
            Ci staje!!!!!
            • mixture Re: Dmuchaj brachu ile wlezie!!!!! 31.10.03, 23:57
              'malolata kolo trzydziestki'
              hmm... pochlebiasz mi...
          • Gość: bartek Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: 24.83.104.* 01.11.03, 17:06
            Dziekuje za dobre slowa i raday.Tak jak wam przychodza mi rozne mysli do
            glowy.Myle ze jestem dosyc dobrze zorietowany o fizjologicznej stronie
            zagadnienia bo rozmawiamy czesto na ten temat jak rowniez zagladamy do
            fachowej literatury.Oboje jestesmy swiadomi zmian hormonalnych jakie zachodza
            w czsie menopauzy ale niestety nawet najlepsza wiedza na ten temat nie zastapi
            kochania.Przypuszczam ze bede musial posluchac rady kocisza bo ile mozna zyc
            bez sexu.Problem jest tylko w tym jak to zrobic zeby nie zranic mojej slicznej
            dziewczynki.Nigdy jej nie zdradzalem i wolalbym tego nie robic bo przypuszczam
            ze moze to nam skomplikowac nasze zgodne pozycie.
            Z drugiej jednak strony obawiam sie ze moge wpasc w obsesje.Lapie sie na tym
            ze w kazdej prawie kobiece widze potecjalna kochanke.Wiadomo ze najbardziej
            podobaja mi sie mlodsze bo starsze kojarza mi sie z takim samym problemem jak
            moja zona.Jestem swiadomy swojego wieku wiem ze nie moge podrywac ani nawet
            patrzec pozadliwie na mlode kobiety bo to jest oblesne.Wiem to zarowno z
            obserwacji jak i z wypowiedzi mlodszych kobiet ktorym zbiera sie na wymioty na
            widok starszego faceta rozbierajacego dziewczyne oczami.
            Kiedys pojechalismy na wczasy i mojej zonie przyslo do glowy zeby zabrac ze
            soba jej najlepsza przyjaciolke,ktora wlasnie przechodzila ciezki okres po
            rozwodzie.MIeszkalismy w jednym hotelu i razem wszedzie chodzilismy. Na plaze
            na dansingi itd.Wtedy jeszcze nasz problem nie byl taki wielki jak teraz. Ale
            pamietam ze mialem rownez obsesje na punkcie kolezanki.Nie wiedzialem czy sie
            w niej zakochalem czy po prostu chce mi sie jej jako partnerki do lozka. Mysle
            ze to bylo i jedno i drugie.Przezywalem koszmar. Na kazdym kroku widzialem ta
            dziewczyna jak chodzi ,tanczy ,plywa.usmiecha sie itd.Nie wiem jakbym sobie z
            tym poradzil gdyby kolezanka nie wyjechala do innego miasta wiec stracilem ja
            z oczu i latwiej bylo mi sie pozbyc obsesji.
            Wczoraj bylismy z zona na hallowin party u znajomych.Od samego poczatku
            atmosfrea bylya fanatastyczna. Zapalilismy sobie marysie i potem troszeczke
            alkoholu.Zawsze po marysce sie kochamy i to jest chyba jedyny czas kiedy moja
            zona cos z tego wynosi.Dla mnie sex po marysi jest taki jakbym to robil
            pierwszy raz.Marysia jednak dobrze robi na sex ale zle robi na glowe wic nie
            mozna jej uzywac za duzo bo mozna dostac kuku na muniu.Poza tym prowadze swoj
            maly biznes wiec nie moge palic czesto bo wtedy to widac po oczach i moglbym
            stracic klientow.Napiszcie czy ktos z was kochal sie po zapaleniu.
    • Gość: Lena Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: 80.48.96.* 31.10.03, 16:17
      Myślę, że najlepiej pomógłby lekarz, po prostu trzeba o tym porozmawiać.
      Obawiam się trochę o to co jest w Twojej głowie. Prawie mnie przekonałeś ...
      ale tą wyliczanką na co to hipotetycznie byś pozwolił swojej żonie gdyby ...
      podejrzewam, że szukasz usprawiedliwienia i naszego "błogosławieństwa" i może
      argumentów "za". Oj biedny, biedny :))))
      • Gość: bartek Re:Do leny. IP: 24.83.104.* 02.11.03, 03:38
        Lena -piszesz oj biedny biedny z drwina w podtekscie.Czy uwazasz ze moja
        sytuacja zacheca do tego zeby mi wbic szpile.Dla kazdego tego rodzaju problem
        jest powaznym zagadnieniem.Niektorzy twierdza ze mezczyzni zenia sie po to zeby
        miec regularny sex.Nie wiem czy to jest cala prawda czy tylko czesc niemniej
        jednak cos w tym jest. Jezeli mnie jako mezczyznie,ktory prawdopodobnie nie
        ozenil sie tylko z powyzszego powodu wydaje sie to zaskakujace i trudne do
        pogodzenia to nie jest to powod do zartow.
        • Gość: Lena Re:Do leny. IP: 80.48.96.* 02.11.03, 11:28
          Przepraszam, rzeczywiście trochę ironii było w tych słowach "biedny". Bo wiesz,
          znam trochę mężczyzn i nie wierzę, że którykolwiek zgodziby się na romans
          swojej żony i - jak piszesz - nawet sypianie w pokoju obok. On, owszem,
          zgodziłby się gdy sam miał romans /romanse/, na żonie już by mu nie zależało i
          byłoby mu "na rękę", że ona też jest zajęta. Dlatego Twoje słowa zdradzają
          Twoje zamiary.
          Widzę też, że szukasz nowych przeżyć i atrakcji. Sex po "marysi" /niektórzy
          próbują w trójkątach/ daje nowe przeżycia. Z tego co piszesz, Ty nie
          potrzebujez dodatkowych bodźców, więc po co palisz "marysię", niech zapali
          tylko Twoja żona. A może w tym szukaniu dodatkowych bodźców Twojej żonie już
          normalnie nie jest dobrze. Musi się "podkręcić". Tolerancja ludzi na takie
          bodźce nie jest taka sama dla wszystkich.
          A co na to wszystko lekarz ? Bo chyba nasze zdanie nie jest decydujące.
          Pozdrawiam :))))
    • kora3 Re: Moja zona stracila ochote ......... 31.10.03, 22:37
      Skoro żona jak sam twierdzisz jest Twoją najlepszą przyjaciółka to może
      porozmawiaj z Nią szczerze ...Wygląda na to, ze nie rozmawiacie o seksie ....A
      powinniście !!!
      dowiedz się przede wszytskim DLACZEGO unika współżycia!!! Po prostu zapytaj
      ,,nie napastliwie, czy oskarżająco, ale zwyczajnie po ludzku ...normalnie ...
      Moze to być problem związany z przekwitaniem ..z psychiką , z trudnościami z
      zaakceptowaaniem proscesu stareznia sie i zaniku menstruacji ...Moze być inny
      ...jednak jedyną droga do poznania go i być może zaradzenia mu jest rozmowa ...
    • Gość: wojtek DOBRZE ZE NIE CNOTE IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.11.03, 01:02
      • wcalenietakimaly bartek 02.11.03, 04:42
        Koles swoje juz w lozku przezyles jak widac z twojego postu. Czas zaczac zycie
        bez seksu. Wtedy mezczyzna doznaje uczucia absolutnej wolnosci. Zagladnij na
        Forum Psychologia i pocztyaj faceta ktorego nick zaczyna sie na I. Zapomnialem
        jak dalej. Toz to totalne wyzwolenie.
        kaziu
        • Gość: bartek Re: bartek IP: 24.83.104.* 02.11.03, 08:03
          Co to znaczy swoje juz w lozku przezylem?Jeszcze zyje wiec ten rozdazial
          jeszcze sie nie skonczyl.Sporadycznie uprawiam Bickram yoga tzn,yoga w bardzo
          goracym pomieszczeniu. Nota bene ;bardzo poleceam taka yoga b.dobrze robi na
          wszystko wlacznie z poprawieniem potencji.Widzialem tam broszurki pt.Yoga
          zamiast sexu.Na pewno sa jeszcze broszurki pt.ksiazka zamiast, jedzenie
          zamiast,ale to jest dla tych ktorzy chca albo musza ten rozdzial zamknac a ja
          nie chce.
          • Gość: Beatka Re: bartek a ja.... IP: *.proxy.aol.com 02.11.03, 09:59
            A ja Ciebie bardzo dobrze rozumiem. I dodam, ze czesto sie zdarza, iz mlode
            kobiety pragna seksu z dojrzalymi facetami. Sama jestem lekko po 20-tce i tego
            chce. Jednak facet musialby byc zadbany, przystojny i dbac o higiene.
            Wjec nie mysl, ze u mlodych nie masz juz szans...

            Pozdrawiam i zycze pomyslnosci
            Beata
            • Gość: bartek Re: bartek a ja.... IP: 24.83.104.* 02.11.03, 15:55
              Baetko nawet w nasmielszych mazeniach nie przypuszczalem ze dostane taka
              odpowied.Gdyby to nie bylo na forum ale w rzeczywistosci propozycja moglaby
              mi pizdnac w dekiel.Z reguly nie uzywam takich okreslien ale w tym wypadku ono
              najlepiej oddaje rzeczywistosc.
              Jesli chodzi o wymagania mysle ze spelniam Twoje warunki.Przypuszczam ze nawet
              sylwetke mam lepsza niz kiedy bylem dwudiestolatkiem.Po trzydeiestce
              wyjechalem na emigracje i w pierwszych latach na obczyznie duzo pracowalem
              fizycznie.W zwiazku z tym stracilem brzuch,nabralem miesni a teraz jeszcze
              regulrnie chdze na silownie zeby utrzymac to co mazna nazwac dobrymi skutkami
              pracy fizycznej.Propozycja jest oczywiscie hipotetyczna ale nie moge nie
              podjac wyzwania.Powiedz gdzie mozemy sie spotkac i potem razem opiszemy na
              forum co sie wydarzylo.To bedzie prawdziwy hot mail
              • Gość: Beatka Re: bartek a ja.... IP: *.proxy.aol.com 02.11.03, 21:02
                Jesli chodzi o mnie, to ja jestem za....
                A mieszkam w Niemczech. Niestety podejrzewam, ze Ty "troche" dalej :(.

                Pozdrawiam
                Beatka
                • Gość: bartek Re: bartek a ja.... IP: *.vf.shawcable.net 02.11.03, 23:26
                  Beatko jestes najslodszym stworzeniem pod sloncem. Ale jak mowia piesni ludowe
                  "ja za woda ty za woda" a tak dobrze sie zapowiadalo.Na dodatek jeszcze
                  wczesniej przeczytalem nastepny post rownolatej o ile dobrze pamietam i to
                  troche podcielo mi skrzydla.Wiem ze a twojej strony moze to byc zwyczajna
                  podpucha niemniej jednak bylo bardzo milo.
                  Nie jest to dla mnie wcale takie abstrakcyjne bo mam dowody na to ze duzo
                  mlodsze kobiety reaguja na mnie bardzo pozytywnie.
                  Niedawno temu bylem na takiej malej imprezie w mieszanym towzrzystwie.Przemile
                  inteligentne towarzystwo. Jak to na takiej imprezie bywa ktos poczestowal nas
                  maryska.Mnie wystarczaja dwa machy i jestem w niebie. Przedewszystkim wszystko
                  wydaje sie smieszne wiec cale towarzystwo ryczy ze smiechu pod byle pretekstem.
                  Oprocz wesolego nastroju ja mam potrojna ochote na dziewczyne. Usiadlem wlasnie
                  kolo takiej malolatej jak ty ,moze troche starszej i zaczalem jej opowiadac co
                  ja robie kiedy jestem z kobieta ktora mnie kocha. NIe wiem jak dlugi byl moj
                  wywod bo w takim stanie wszystko wydaje sie dlugie w kazdym razie jeszcze nie
                  zdazylem powiedziec wszystkiego do konca kiedy ta malolata tak mnie pocalowala
                  ze chyba stracilem przytomnosc na chwile. Niestety na tym sie skonczylo bo
                  jestesmy za bardzo odpowiedzialni. A szkoda bo tak jak z toba tak sie pieknie
                  zapowiadalo.Beatko zakochaj sie w bogatym dobrze utrzymanym starszym facecie a
                  bedziesz szczesliwa bo dojrzli kochaja dojrzalej. Malolat szczegonie jesli jest
                  przed trzydziestka ma na pewno duzo sil witalnych (jezeli nie pali i nie pije)
                  ale prawdziwa milosc to nie tylko lozko.Dojrzaly mezczyzna jesli sie zakocha w
                  moldszej kobiecie traktuje ja o wiele lepiej niz rowiesnik. Tak jak w kazdej
                  dziedzinie doswiadczenie sie liczy. Jesli jest dojrzly tzn,mam na mysli nie
                  tylko wiek ale przedewszystkim dojrzlosc emocjonalna potrafi zapewnic ci
                  wszystko co potrzebujesz. Wiadomo nigdy nie ma recepty na szczescie ale
                  przynajmniej unikniesz takiego problemu jak ja mam.bartek
                  • Gość: Beatka Re: bartek a ja.... IP: *.proxy.aol.com 03.11.03, 08:39
                    Bartek, to zadna podpucha z mojej strony. Ja po prostu wole dojrzalych
                    mezczyzn. Czy to zle??? Jedni maja tak, inni inaczej. Tak sie niestety
                    przyjelo, ze kiedy ktos odchodzi od normy, to zaraz uznawany jest za dziwaka
                    czy moze jeszcze gorzej. Ja sie nie wstydze tego, bo wlasciwie niby dlaczego
                    mam sie wstydzic ;). To jest takie moje JA i jest mi z tym dobrze.
                    Jesli chcesz to podam Ci moj emeil adres, to mozemy bardziej sie poznac.

                    Pozdrawiam i zycze pomyslnosci
                    Beatka
                    • Gość: bartek Re: Do Beatki..... IP: *.vf.shawcable.net 04.11.03, 14:44
                      Beatko ty moja Beatko
                      co kochasz starszego jak rzadko
                      tej nocy bezsennej ci piesze
                      ze na mnie to mozesz jak na zawisze
                      a kiedy bedziemy we dwoje
                      pokojem ci bede i wojna
                      rakieta i czolgiem i zbroja
                      ostoja i zamkiem i baszta
                      omasta i smalcem i kremem
                      kolczykiem ,wisiorkiem ,petelka
                      loczkiem ,kedziorkiem,warkoczem
                      oczkiem w glowie
                      powieka i rzesa
                      walesa ,premierem i poslem
                      baranem i koniem i oslem
                      ogierem,rowerem i bykiem
                      kochankiem,poeta ,muzykiem
                      ksiedzem,kanonem i prawem
                      zabawa i smutkiem i wrzawa
                      i kawa i wodka i piwem
                      gorzala i bimbrem i hara
                      poczwara ,aniolem i mara
                      pepuszkiem ,cycuszkiem ,stanikiem
                      bucikiem ,podeszwa,obcasem
                      i tym co sie ladnie rymuje z obcasem
                      zawiasem i klamka i drzwiami
                      nogami,majtkami,spirala
                      kowalem i szewcem i zdunem
                      murarzem,kucharzem i szewcem.
                      A kiedy tym wszystkim juz bede
                      i milosc zaswieci jak tecza
                      przytulisz mi glowe do piersi i powiesz
                      gazecie to wszystko zawdzieczam
                      Ten wiersz ma jeszcze 48 zwrotek ale je moge napisac tylko na prywatny adres.
                      • beatach1 Re: Do Beatki..... 04.11.03, 18:36
                        Bartek jestes cudowny :)))

                        Jakze wesolo mi sie zrobilo ;). (Musze przyznac, ze zagladalam tu dzis kilka
                        razy i wczesniej nie widzialam odpowiedzi, wjec jednoznacznie to odebralam).
                        A tu prosze, taka mila niespodzianka.

                        No wjec nic innego mi nie pozostaje jak sie ujawnic i podac swoj adres, bom
                        starsznie ciekawa kolejnych zwrotek :). ( beatach1@gazeta.pl )

                        Pozdrawiam serdecznie
                        BeataCh1
                        • Gość: bartek Re: Do Beatki..... IP: *.vf.shawcable.net 05.11.03, 09:41
                          Beatko
                          DO tej pory wszystko ukladalo sie po mojej mysli ale kiedy Ty sie pojawilas
                          sytuacja wymyka sie spod kontroli.Jesli zaczne korespondowac z Toba rownolatka
                          rzuci na mnie klatwe a inne kobiety beda na mnie tez zle i beda wysylac mi zla
                          energie a to popsuje mi moje w miare spokojne zycie. Poza tym nie myslalem ze
                          wezmiesz to tak powaznie.MUsisz zdawac sobie sprawe ze ja nie jestem wolny tak
                          jak Ty.Zartowalem piszac o dalszych zwrotkach.One sa w mojej glowie ale
                          jeszcze nie napisane.NIemniej jednak dziekuje Ci za Twoje listy bo dzieki nim
                          nagle usiadlem i napisalem wiersz w ciagu dziesiecu minut.A przeciez nie pisze
                          wierszy na codzien.Ostatni napisalem chyba kilka lat temu.Moze wtedy mocniej
                          kochalem.Wszyscy mi radza zebym poszedl do lekaza moze nawet do
                          psychiatry,zebym rozmawial,szukal kombinowal.A mnie nie potrzeba
                          wiedzy,rady,zachety. Mnie potrzeba sie tylko przytulic do kogos kto tega na
                          prawde pragnie bez uzywania lubrikantow lekow itd.Tylko tyle mi potrzeba zeby
                          moje zycie stalo sie od nowa poezja ktorej nawet nie pisze sie na papierze ale
                          sie ja czuje za kazdym krokiem,oddechem ,usmiechem ,pocalunkeim.
                          Beatko dziekuje Ci ze chociaz na chwile znowu poczulem sie jak
                          siedemnastolatek.NIe wiem czy bede mial sile zeby skorzystac z Towjego adresu.
                          Ale to juz inna sprawa.Tymczasem przesylam intrnetowa buzke i pozdrawiam
                          serdecznie. bartek
                          • Gość: Beatka Re: Do Beatki..... IP: *.proxy.aol.com 05.11.03, 10:13
                            Bartku rozumiem, dobrze Ciebie rozumiem. I mam nadzieje, ze wybierzesz to co
                            serce Ci podpowie.
                            Zona Ciebie kocha, a te "male" problemy mysle ze sa przejsciowe. Kazdy czlowiek
                            ma w swoim zyciu wzloty i upadki. A zycie znamy na tyle, ile nas doswiedczylo.
                            Moze wystarczy z zona otwarcie porozmawiec... Moze jest cos o czym nie wiesz, a
                            ja to gnebi... Na nas kobiety, dziala wiele bodzcow zewnetrzynch ktore potrafia
                            zaklocic normalne zycie.

                            A tak nawiazujac jeszcze do mojego stanu cywilnego, to tez jestem zajeta ;). I
                            jestem w podobnej sytuacji, maz jest kochany, swietnie sie rozumiemy, ale w
                            sprawach sexu niestety inicjatywa zawsze wychodzi ode mnie i duzo go nie mam :
                            ( . A chcialabym troche wjecej... Takie jest zycie

                            Pozdrawiam i zycze pomyslnosci
                            BeataCh
            • Gość: rownolatka Re: bartek a ja.... IP: *.is.pl / 10.1.16.* 02.11.03, 20:54
              Bartek, rozumiem Cie, ale rozumiem tez Twoja zone, bo jestem w zblizonym
              wieku. Mysle, ze tylko rozmowa z Twoja zona moze pomoc. Czy ona ma swiadomosc
              Twoich problemow i zamiarow? Zapewniam Cie , ze sposob na "Beatke" czy inna
              pania zaprowadzi Cie donikad. Wiesz jaki bedzie efekt? Sprawa wyjdzie na jaw
              (chocbys nie wiem jak sie staral), malzenstwo sie rozleci nawet jesli
              formalnie sie nie rozejdziecie a Ty bedziesz gorzko zalowal utraconej
              przyjazni, bliskosci i milosci. Znam ten scenariusz z autopsji!
              • Gość: bartek Re: Rownolatka bardzo mi zalezy na Twojej odpowied IP: *.vf.shawcable.net 02.11.03, 23:46
                Bardzo sobie cenie twoj punkt widzenia.Ty chyba jedna na tym forum mozesz mnie
                zrozuniec bo jestes w podobnym wieku . Powiedz co poradzilabys swojemu mezowi
                jesli dowiedzialabys sie ze macie ten sam problem.
                Latwo jest powiedziec;o staremu przewraca sie w glowie albo juz swoje
                przezyles. Jeszcze zyje wiec nie przezylem.Bardzo jestem ciekawy.Tak jak
                napisalem w moim pierwszym poscie gdyby sytuacja byla odwrotna nie potrailbym
                powiedziec mojej najlepszej przyjacioce ze nie moze mniec innego faceta i musi
                sierpiec z powodu wsrzemiezliwosci bo ja nie moge.To jest klasyczny przypadek
                psa ogrodnika.
                • Gość: rownolatka Re: Rownolatka bardzo mi zalezy na Twojej odpowie IP: *.is.pl / 10.1.16.* 03.11.03, 17:25
                  Bartku, wspolczuje Ci, ale na Twoim miejscu przede wszystkim porozmawialabym z
                  zona (spokojnie, bez pretensji). Byc moze nie zdaje sobie ona sprawy z wagi
                  Twojego problemu. Jesli jestescie sobie bliscy , to na pewno zechce Ci pomoc.
                  Pamietaj jednak, ze klimakterium to bardzo trudny okres dla kobiety - nie wiem
                  czy nie najtrudniejszy w dotychczasowym zyciu( moze poczytaj cos na ten
                  temat). Wiaze sie m.in. ze spadkiem samooceny, ze stanami depresyjnymi i
                  mnostwem innych przykrych objawow, ktore naprawde obnizaja libido. Mysle
                  jednak, ze wspolnymi silami jestescie w stanie uporac sie z problemem. Wydaje
                  mi sie, ze pierwszym krokiem powinna byc wizyta zony u ginekologa, ktory
                  pewnie zaleci HTZ (hormonalna terapie zastepcza)oraz wizyta (wspolna lub
                  ewentualnie Twoja)u seksuologa. Poza tym daj zonie duzo ciepla, serdecznosci,
                  poczucia bezpieczenstwa, cierpliwosci, nie okazuj demonstracyjnie
                  zainteresowania innymi kobietami, bo to tylko moze poglebic jej zle
                  samopoczucie i odsunac od Ciebie. Pokaz jej , ze bardzo zalezy Ci na wspolnej
                  bliskosci i intymnosci. Wydaje mi sie ,ze te zabiegi powinny byc skuteczne.
                  Poki co, rozladowuj napiecia jak potrafisz - sport, wysilek fizyczny, w
                  ostatecznosci masturbacja. Jeszcze raz zdecydowanie odradzam "skoki w bok" ,
                  bo ich skutki dla malzenstwa sa tak naprawde nieodwracalne. A przy okazji
                  uswiadom sobie, ze w niedalekiej perspektywie czasowej Ty rowniez bedziesz
                  mial problemy z potencja ( mezczyzni przeciez przezywaja andropauze, jesli o
                  tym zapomniales)i wtedy Tobie potrzebna bedzie czyjas cierpliwosc,
                  wyrozumialosc i milosc. Jak myslisz u kogo ja znajdziesz? U Beatki?
                  A tak na marginesie to bardzo zaluje, ze pare lat temu moj maz nie zdobyl sie
                  w odpowiednim momencie na szczerosc. Mija wlasnie piec lat odkad zyjemy OBOK
                  siebie, oddzieleni murem milczenia a tym co nas najbardziej w tej chwili laczy
                  jest wspolnie splacany kredyt bankowy...
                  • Gość: bartek Re: Rownolatka bardzo mi zalezy na Twojej odpowie IP: *.vf.shawcable.net 04.11.03, 09:52
                    Bardzo dziekuje za obszerna wypowiedz.Tak jak mi radzisz staram sie okazywac
                    swojej zonie maximum uwagi. Jestem doskonale zorietowany jakie zmiany zachodza
                    w jej ciele w okresie klimakterium.Zona sama duzo o tym mowi o sobie a ja lubie
                    jej sluchac i sam zagladam do opowiedniej literatury.
                    WYobraz sobie taka sytuacje : jestem twoim mezem i pewnego dnia buzisz sie i
                    dowiadujesz sie ze jestem impotentem. TY natomiast masz cholerna ochote na
                    faceta a zamiast dzikego seksu masz jakies proby oszukania samego siebie. Czy
                    uwazasz ze rozmowa to moze zalatwic. Czy jesli jako twoj maz bede ci okazywal
                    wiecej czulasci zaspokoje twoje potrzeby.Moze w twoim przypadku tak ale dla
                    mezczyzny sex jest jakby sprawa fizjologiczna.Od kiedy nie mam seksu jestem
                    rozdrazniony nie moge sie skupic,jestem nerwowy,zle spie i potm jestm zmeczony
                    i wiele innych problemow.Np.teraz siedze przy komputerze i pisze do Ciebie bo w
                    naszej sypialni mamy osobne lozka i nikt tam na mnie nie czeka.
                    Slyszaken niedawno bardzo wulgarny kawal na temat sexu po piecdziesiatce.
                    Para po piecdziesiatce moze miec oral sex.LEza w osobnych lozkach i mowia do
                    siebie:Fuck you.Napisze teraz do beatki zeby mi dala swoj adres to przynajmniej
                    bedziemy mogli uprawiac sex internetowy. Moze jeszcze sie wstrzymam. Poczekam
                    na Twoja odpowiedz.
                    • wcalenietakimaly Re: Rownolatka bardzo mi zalezy na Twojej odpowie 04.11.03, 15:16
                      Bartek,
                      Ty nie musisz sie wstrzymywac. Ty masz wyzwolic sie od.....seksu. Czlowieku ty
                      naprawde nie wiesz co to prawdziwa wolnosc i milosc.
                      kaziu
                    • Gość: rownolatka Re: Rownolatka bardzo mi zalezy na Twojej odpowie IP: *.is.pl / 10.1.16.* 04.11.03, 21:49
                      Problem z impotencja meza juz przerabialam wiec nic nie musze sobie wyobrazac.
                      Zapewniam Cie, ze obeszlo sie bez "zastepstwa". Pogadaj wreszcie, ale nie ze
                      mna czy kims innym na forum a z ta jedyna osoba, ktora naprawde moze Ci pomoc.
                      Gadanie w tym przypadku nie zastapi seksu, ale moze go przywrocic! (a swoja
                      droga ten zamierzony seks wirtualny z Beatka to co to bedzie - nie gadanie?).
                      Irytujesz sie, ze kobiety na forum odradzaja Ci zdrade. Nie dziw sie - po
                      prostu znaja jej koszty i podzielily sie z Toba swoja wiedza. Ty teraz tez juz
                      wiesz wiec sam sobie przekalkuluj co mozesz zyskac a co stracic i podejmij
                      decyzje.
                    • Gość: XENIX Re: Rownolatka bardzo mi zalezy na Twojej odpowie IP: 195.112.95.* 07.11.03, 12:52
                      Bartek,

                      pomyliles sie. To jest seks malzenski. Spotyka sie para w korytarzu i jedno
                      rzuca drugiemu: "FUCK YOU".

                      Przynajmniej ja to tak slyszalem.

                      X.
    • pierre_know_yale Re: Moja zona stracila ochote ......... 02.11.03, 10:55
      Szanowny Kolego! Moze sprobuj dla odmiany podjac studia uniwersyteckie? Na to
      nigdy nie jest za pozno! Na przyklad moj przyrodni brat,slusznego wieku, ma
      skonczone 80 lat, zaczal sie uczyc chinskiego. Coz mu na to odpowiedzialem?
      Bardzo pieknie mlodziencze! czym skorupka za mlodu nasiaknie tym na starosc
      traci! Pamietaj o tym!
      Piotr Know
      • Gość: bartek Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: 24.83.104.* 02.11.03, 16:09
        Dziekuje za rade ale to jest jeszcze jeden sposob zamiast.Poza tym mam to juz
        za soba,chyba ze zmienilbym fakultet.Natomiast nauka jezykow zawsze jest na
        czasie a w moim przypadku konieczna bo ciagle musze doskonalic angielski
        szczegolnie w pisowni.Poza tym zatrudniam Meksykanow ktorzy sa nowymi
        emigrantami i slabo mowia po angielsku wiec juz zaczalem sie uczyc
        hiszpanskiego.Chinski tez bylby bardzo przydatny ale wole na starosc tracic po
        hiszpanisku niz po chisnsku.
    • pajdeczka Związek oparty wyłącznie na seksie 03.11.03, 08:26
      Prawdziwy egzamin ze swojego związku małżonkowie zdają dopiero wtedy, kiedy
      któreś z nich, z różnych względów (klimakterium, ciężka choroba) nie może już
      współcżyć, czy drastycznie obniża się u niej libido. Egzaminu najczęściej nie
      zaliczają panowie. Widocznie trudno im odróżnić fascynację ciałem od
      zafasycnowania partnerem, jako całością. Dziwię się tylko Twojej małżonce, że
      tyle lat z Tobą przeżyła nie zauważając, że zależy Ci przede wszystkim na
      seksie. A gdzie miejsce na wyrozumiałość, na świadomu celibat? Jeżeli ją tak
      strasznie kochasz to teraz to udowodnij, bo z opisu wynika, że zachowujesz się
      nie jak kochający partner, ale zwyczajny samiec.
      • Gość: bartek Re: Związek oparty wyłącznie na seksie IP: 24.83.104.* 03.11.03, 16:16
        Pajdeczko !!!
        Bardzo sobie cenie Twoja szczerosc a szczegolnie wysoki stopien akceptacji
        samej siebie. Podobaja mi sie ludzie ktorzy wiedza ile sa "warci"i maja o
        sobie dobre mniemanie. Jesli o mnie chodzi moja zona ma o mnie o wiele lepsze
        zdanie niz ja sam.Byc moze moje samcze instynkty sa bardziej wybujale niz u
        innych ale to nie znaczy ze dla mnie liczy sie tyklo cialo i sex.
        Jestem zafascynowany swoja partnerka i zrobilem w zyciu wszystko co bylo w
        mojej mocy zeby uczynic ja szczesliwa.
        W Polsce pracowalismy oboje.Tutaj na emigracji moja zona nie musi
        pracowac.Jesli pracuje to tylko dlatego ze chce byc miedzy ludzmi. Pracuje
        tylko na telefon i od niej zalezy czy pojdzie do pracy czy nie.Zapewnilem jej
        i calej rodzinie b,dobre warunki.Na poczatku b.ciezko pracowalem fizycznie ale
        po dwoch latach mialem juz swoja firme i od tamtego czasu mamy sie bardzo
        dobrze.To co zrobilem zrobeilem dla mojej slicznej i mojej rodziny jak rowniez
        dla udowodnienia samemu sobie ze jestem cos warty.Lubie kiedy moja zona chodzi
        ladnie ubrana,stac ja na kosmetyczke przynajmniej raz w miesiacu a kiedy
        idziemy do sklepu nie patrzymy najpierw na cene tylko na to co nam sie podoba.
        Moja zona jezdzi zawsze nowym samochodem.Ubiera sie tak ze kobiety w molu
        zaczepiaja ja i pytaja gdzie to kupila.W domu jest absolutna krolowa bo jest
        sama jedna (corka juz sie wyporwadzila) zostali tylko synowie.W kuchni ja
        jestem krolem zlotym i bardzo to lubie wiec przewaznie ja gotuje a zona tylko
        pomaga mi utrzymac porzadek.Jesli trzeba pisze poezje ,gram na kilku
        instrumentach ,komponuje muzyke i wiele innych rzeczy.
        Kocham swoja zone i wiem ze bede z nia do konca moich dni ale sytuacja w
        jakiej sie znalazlem zaskoczyla mnie i troche sie zagubilem.Teraz kiedy troche
        sie wypisalem bedzie mi lzej to wszysko zniesc i wiem ze znajde dla siebie i
        dla nas najlepsze rozwiazanie.
        Moje zachowanie czasami przypomina zwyczajnego samca ale takie jak Ty
        przywracaje mnie do rownowagi.Uciekam bo u mnie juz jest sodma rano.
    • Gość: ania Bartek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 18:53
      Przeczytaj "Milosc i medycna" Edwarda Kopczyńskiego!
      • gidanka BArtku ile DOKLADNIE Twoja zona ma lat? 04.11.03, 10:01
        • andrzejjewski Re: BArtku ile DOKLADNIE Twoja zona ma lat? 04.11.03, 11:40
          moja babka nadal uwielbia seks, to chyba nic wsponego ie ma z menopauza
        • Gość: bartek Re: BArtku ile DOKLADNIE Twoja zona ma lat? IP: *.vf.shawcable.net 04.11.03, 15:21
          A ty ile dokladnie masz lat ze jestes taka ciekawa?
    • Gość: KP Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 15:06
      No coż, masz jak piszesz ponad 50 lat a piszesz jakbyś miał 17. Dla Ciebie
      najważniejsza jest fizyczna przyjemność. Trochę więcej zasad. Życie nie składa
      się z samych przyjemności a przyjemność nie może być najwaniejsza w życiu - są
      jeszcze inne wartości. Nie doceniasz tego co daje Ci zycie. Wiem, że to
      teoretyzowanie ale co byś np. zrobił gdybyś miał 30 albo 35 lat i wtedy Twoja
      żona zachorowała by wskutek czego nie mogłaby uprawiać seksu (np. nowotwór dróg
      rodnych - dość częste schorzenie) albo została inwalidą. Czy porzuciłbyś ją
      albo znalazł jakiś inny obiekt seksualny ? Radzę Ci unikać sytuacji sam na sam
      z kobietami albo zażywania narkotyków - bo możesz zrobić coś czego będziesz
      potem żałował. Coś, co długo budowałeś (szczęście rodzinne, dom) może zawalić
      się. Według mnie rodzina jest w życiu najważniejsza. Niedługo być może
      zostaniesz dziadkiem - ja żyję w rodzinie wielopokoleniowej - to wspaniała
      rzecz. Pod warunkiem oczywiście, że nie myśli się tylko o sobie samym.
      • Gość: bartek Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: *.vf.shawcable.net 04.11.03, 15:41
        Tak pisze tak jak sie czuje i jestem z tego b.dumny ze to powtwierdzilas.
        Doceniam co mi zycie daje ale bardzo boleje kiedy mi z drugiej strony zabiera.
        Jesli chodzi o zostanie dziadkiem to nie jest to dla mnie cos do czego nie
        tesknie ale jesli przyjdzie ten czas na pewno oszaleje ze szczescia.
        Zastanawia mnie solidarnosc z jaka wy kobiety demonstrujecie na tym forum.
        Ktorys z moich samczych pobratymcow wrecz zachecal mnie do skoku w bok a wy jak
        umowione jednym glosem wolacie na alarm jakby to byl koniec swiata.
        • Gość: KP Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 09:01
          Dla wyjaśnienia - jestem facetem
          • Gość: bartek Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: *.vf.shawcable.net 05.11.03, 09:57
            Skoro jestes facetem to pewnie chodzisz w sukience. Twoja wypowiedz bardzo do
            tego pasuje.Nie moge odmowic Ci szczerych intencji pomocy. Problem jest w tym
            ze czytajac wasze wypowiedzi jeszcze bardziej sie upewniam ze nie ma dla mnie
            pomocy.To co bylo juz sie nie wroci.Bede muslial zyc wsopmnieniami i czekac na
            wnuki.Moze to jest jakis rozwizanie ale powiedz to siedemnastolatkowi to cie
            wysmieje.
            • Gość: KP Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 11:02
              Nie wiem na jakiej podstawie pozwalasz sobie tego typu stwierdzenia, żeby nie
              powiedzieć inwektywy. Po tym co napisałeś odpisałem Ci tylko, że mimo, mam
              nadzieje, że Cię nie urażę, dość zaawansowanego wieku, wydajesz mi się być albo
              człowiekiem albo nie mającym przyjętego systemu zasad albo trochę niedojrzałym.
              Dla mnie jest to kwestia zasad, także religijnych. Każdy mężczyzna musi sobie
              jakoś radzić z naturalnym zainteresowaniem innymi kobietami i nie nie mówi, że
              jest to proste. Dla mnie jednak rodzina (mam dwójkę małych dzieci) oraz te
              zasady są najważniejsze. Mam rodzinę i dwójkę małych dzieci i nie mogę
              podzielać wzorca męskości polegającego na nieskrępowanym zaspokajaniu swojego
              popędu seksualnego gdzie popadnie. Nie sądzę aby był to dowód męskości.
              • Gość: bartek Re: do KP z opuznieniem IP: *.vf.shawcable.net 07.11.03, 15:26
                Przepraszam ze dopiero teraz ale jakos przeoczylem twoj post.
                Przyznam ze nie bardzo wiem jakich inwektyw uzywam i pozwalam sobie.
                Napisalem ze chodzisz w sukience bo pomyslalem ze jestes ksiedzem. Twoja
                wypowiedz tak mi zabrzmiala.Dla mnie rodzina i zasady tez sa najwazniejsze ale
                kiedy ci rozsadza jaja trudno postepowac zgodnie z zasadami.
                Masz dwojke malych dzieci wiec jestes pwenie ode mnie mlodszy o dwadziwscia
                lat i toja zona takze wiec twoj wzorzec meskosci polega na zaspakajaniu popedu
                seksualnego z twoja zona, O niczym innym nie marze tyko w moim przypadku to
                jest po prostu niemozliwe. Jaki zaproponujesz mi wzorzec meskosci do
                nasladowania??????
    • arcoiris Re: Moja zona stracila ochote ......... 04.11.03, 15:06
      Porozmawiaj z nią. Są różne sposoby, specjalne płyny nawilżające, seks
      francuski itp. WArto poprosić o poradę ginekologa lub seksuologa. Porozmawiaj
      z nią, okaż swoje uczucia. I nie zdradzaj. Nie mów, że nie maiłbyś nic
      przeciwko temu gdyby ona Cię zdradzała. To nieprawda. Nie oszukuj siebie,
      chcesz siebie usprawiedliwić! Zdrada jest podła, zawsze. I nie zalecaj się do
      innych kobiet! Czy nie rozumiesz, że zadajesz ból kobiecie, która dawała z
      siebie wszystko dla Ciebie, która urodziła Ci dzieci? Co za niewdzięczność.
      Faceci mają na punkcie seksu pomerdane. Bądź rycerski, miej zasady, jak je
      złamiesz to stracisz do siebie szacunek. Wszystko wymaga pracy, wysilku,
      zwlaszcza milosc.
      • Gość: bartek Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: *.vf.shawcable.net 04.11.03, 16:10
        Umiem po francusku ale sie brzyde.
        Tak piszesz jakbys znala mnie lepiej niz ja siebie.Kiedy zaczynal sie nasz
        problem zona przestala reagowac tak jak wczesniej sam jej proponowalwm zeby
        sporbowala z kim innym bo moze ja juz jej nie wystarczam.Wiem tez ze byl ktos
        taki kto ja bardzo pociagal ale chyba dlatego ze intelektualnie nie dorastal mi
        do piet nie skorzystala.
        Dla mnie zdrada jest wtedy kiedy przekresla sie wszystko co nas do tej pory
        laczylo.Uwazam ze przezycie od czasu do czasu dzikiego seksu to tak jak terapia
        odmladzajaca,jak zazycie aspiryny albo pojsie na basen.Stare powiedzenie mowi
        ze przciez to nie mydlo i nie ubedzie kiedy sie go uzywa.
        Powiedz mi czy ty kiedys mialas skok w bok i tego zalujesz czy od ciebie
        odskoczono i cierpisz z tego powodu. Jakiekolwiek masz w tym doswiadczenie
        podziel sie ze mna.
        Faceci nie maja na punkcie seksu pomerdane tylko tak sa stworzeni.I nie
        jestesmy jedyni w naturze ktorzy tak postepuja. Poczytaj o zyciu seksualnym
        delfinow to sie dowiesz ze delfiny atakuja seksualnie wszystko co sie w mozu
        rusza i przypomina innego delfina nawet bez wzgledu na plec z ludzmi wlacznie.
        Mam miec pretensje do natury ze jest taka a nie inna.Uciekam bo musze znowu
        stanac na mostku kapitanskim.Do milego.I prosze nie brac moich wywodow
        indywidualnie.TRaktujmy siebie z przymruzeniem oka.Duza buzka prawie jak
        siedemnastolatka.Wiesz ze dzisiaj jest dla mnie i dla ciebie najpiekniejszy
        dzien.Bo dzien dzisiejszy jest.Wczoraj to juz historia a jutro niewiadoma.
        Thank you and have a very nice day.
        • arcoiris Re: Moja zona stracila ochote ......... 04.11.03, 22:20
          Dobry wieczór!
          Nie miałam skoków w bok, mam jednego partnera, to jest mój pierwszy i jedyny
          mężczyzna. I jestem z tego powodu dumna. I jest mi z tym nad wyraz dobrze.
          Co do waleni, a zwłaszcza zębowców to podziwiam orki, bo one są sobie wierne.
          W świecie zwierząt mamy przykłady różnych zachowań zwierząt. Jeśli chodzi o
          zwierzę nazwane człowiekiem ma on ochotę na wiele rzeczy, które sobie bierze i
          tłumaczy to swoją naturą. Jest to bardzo wygodne, nie uważasz? Mamy rozwinięte
          mózgi, porozumiewamy się, możemy się dogadać. Skoro skok w bok kogoś krzywdzi
          to oznacza, że to nie jest naturalne, bo to uderza w matkę, w dzieci, a dla
          natury dzieci są najważniejsze...zresztą na ten temat można filozofować do
          woli, dopasowywać sobie różne poglądy. Ale fakt jest jeden: nie wolno ranić
          uczuć żony, męża, nie wolno krzywdzić drugiego człowieka.

          Pozdrawiam i życzę miłej pracy na mostku :-)
          • Gość: batek Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: *.vf.shawcable.net 05.11.03, 10:16
            Z Toba przynajmniej mam jasnosc ze jestes kobieta.Zostawny zwierzeta na boku.
            Niech walenie sie wala ,zebowce zazebialja a orki orza bo sa wierne dopoki
            jakis delfin ich nie wydutka.
            NIe chce nikogo krzywdzic ale w przykazaniu miloscie powiedziane jest miluj
            blizniego jak siebie samiego.Czyli milowanie samego siebie jest podstawa
            milowania. Tak rozumujac jesli krzywdzimy siebi nie kochamy sie czyli
            popelniamy grzech bo wystepujemy przeciw przykazaniu. Czy Ty mnie namawiasz
            moze do grzechu?Jesli tak to w imie milosci wg.Ciebie mozna popelniac grzech a
            to juz jest bardzo daleko od prawdy. Z mojego mostku widze daleko ale niestety
            nadciagaja czarne chmury. Moja zona tez ma pierwszego i jedynego partnera i
            ona tez jest moja pierwsza i jedyna.Szkoda ze juz nie jest tak jak bylo
            wczesniej.
            • arcoiris Re: Moja zona stracila ochote ......... 05.11.03, 22:10
              Tak, grzechem jest krzywdzić samego siebie. Czyniąc zło (np. zdradzając)
              krzywdzisz siebie i swoją żonę. Gdy nie odmawiasz sobie golonki tłustej, bo
              uważasz, że byś siebie krzywdził (zakładając że uwielbiasz golonkę) i zajadasz
              się nią i tyjesz, potem chorujesz....pijesz, upijasz się bo jak sobie
              odmawiasz to Ci smutno i masz depresję....stajesz się
              alkoholikiem...kradniesz, bo cierpisz, że nie masz np. kamery cyfrowej...czy
              to nie jest oczywiste? Wydaje mi się, że mnie prowokujesz do dyskusji, bo nie
              uwierzę, żeby dorosły, myślący człowiek taki jak Ty, uważał, że odmawianie
              sobie pewnych rzeczy w imię wyższych wartości to krzywdzenie samego siebie.
    • Gość: XENIX Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: 195.112.95.* 04.11.03, 17:42
      Stary, nie odkryles chyba niczego nowego. Mam to samo !

      Tyle, ze nie jestem po piedzesiatce, a po trzydziestce, dzieci sa w przedszkolu
      i moja zona ma okres.
      Reszta, tak jak piszesz. Tez chce mi sie seksu codziennie, a mam raz na
      kwartal.
      Moja zona tez jest szczupla, wysportowana, madra inteligentna wyksztalcona i
      tak dalej.

      Tez nie wiem, co mam robic, ale jakos slabo to widze ...


      X.
      • Gość: bartek Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: *.vf.shawcable.net 05.11.03, 11:32
        Mlody ty na prawde jestes w klopocie bo w waszym wieku tago rodzaju problemy
        nie powinny sie zdarzyc.Kiedy my mielismy po trzydziestce kochalismy sie chyba
        codziennie oczywiscie z wyjatkiem okresu.Ale ty mozesz poczekac jak okres sie
        skonczy wyslac dzieci do przedszkola i macie chate wolna.Przyszlo mi teraz do
        glowy ze gdybysmy wtedy troche sie oszcedzali moze jej akumlatory nie
        wyczerpaly by sie tak szybko i teraz nie bylo by problemu. Ale to jest tylko
        gdybanie. Szanowne matrony ktore goscily na tym forum poradzily by ci pojsc do
        lekarz ale ja tego nie zrobie bo lekarz tez jest bezradny.Kobieta to jest
        takie stworzenie ktore nie rozumie samej siebie .Kobieta potrafi byc
        nieszczesliwa ze jest kobieta i jednoczesnie nieszczeliwa ze nie jest
        mezczyzna.Od poczatku swiata nikt nie byl w stani rozwiazac tej zagadki
        dlatego z kobietami trzeba postepowac w prosty sposob.Trzeba jej mowic czesto
        ze jest sliczna zgrabna i powabna itd. Kobieta musie czuc ze jestes z nia
        muskisz sie przytulic to niej i powiedziec zwyczajna prawde np.serduszko cie
        bije albo burczy ci w brzuszku i ona wtedy wie ze ty ja czujesz i slyszysz
        czyli po prostu interesujesz sie nia. Kedy rano wstanisz zrob jej kawe i
        przynies jej do lozka i nie budz jej od razu tylko popatrz przez chowle jak
        ladnie wyglada kiedy spi.Pocaluj ja delikatnie zeby sie obudzila i powiedz
        kochanie przynioslem ci kawka. Ona na pewno od razu sie nie obudzi wiec
        przytul sie do niej i powiedz nastepna prosta prawde jaka jest ciepluka i
        ladnie pachnie. Potem wloz palce w jej wlosy i zrob jej masaz czola i
        oczu.Jesli to nie da zadnego skutku powtarzaj podobne numery w ciagu dnia.
        Niespodziewanie podejdz do niej od tylu i obejmij ja za brzuch i pocaluj po
        karku i uszach.Mysle ze nie ma kobiety ktora oprze sie takim pieszczotom i
        wtedy bedziecie miec seks dwa razy na dzien a jesli nawte nie to dla samego
        procederu mozna sprobowac.
        • Gość: XENIX Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: 195.112.95.* 06.11.03, 14:47
          ;)

          A co Ci (wam) okres przeszkadzal ???

          Rady dobre, tylko malo odkrywcze ...

          X.
          • Gość: bartek Re: XENIX -niodkrywca IP: *.vf.shawcable.net 07.11.03, 15:08
            Nie odkrywcze mowisz. Daj to przeczytac swojej zonie i niech ona oceni.
    • mucha_plujka Trza zmienic dzielnice z ochoty na wole. nt 04.11.03, 22:15

      • gidanka Re: Trza zmienic dzielnice z ochoty na wole. nt 05.11.03, 00:43
        Pytalam ile ma lat bo chcialam cos poradzic, ale jestes agresywny.

        POZA tym - nie dziwie sie ze zona nie chce z toba byc, bo sie brzydzisz zenska
        czescia ciala ktora 99% mezczyzn wprost kocha.

        Ja bym Cie dawno wykopala ze zwiazku. CZy Ty wogole lubisz kobiety?????
        • Gość: bartek Re: Do gidanki wykopanki.... IP: *.vf.shawcable.net 05.11.03, 11:53
          Przepraszam jeli odczytalos to jako agresje.Moze chcialem byc dowcipny ale
          okazalo sie ze nie jestem.Powinienem widziec ze to jest kawal dla facetow
          ktorzy rozmawiaja o mowieniu w roznych jezykach."Umiem po fracncusku ale sie
          brzydze"trzeba traktowac jako zartobliwa gre slow a nie rzeczywistosc. Powiedz
          ten kawal w meskim towarzystwie na pweno beda sie smiac. Mniejsza o to jescze
          raz przepraszam jesli to zabrzmialo wulgarni. A czy ty kochasz facetow jeli
          jstes taka gotowa do kopania.
      • Gość: bartek Re: Trza zmienic dzielnice z ochoty na wole. nt IP: *.vf.shawcable.net 05.11.03, 11:42
        Jesli jestes mucha _plijka to idz sobie zaszyj ale jeli jestes sliczna muszka
        to znajdz sobie jakiegos zoltobzuszka do kochania.
    • Gość: ania Czy Twoja zona IP: *.chello.pl 05.11.03, 10:20
      jest na zastepczej kuracji hormonalne?!
      A poza tym, czuje podpuche. Piszesz, ze brzydzisz sie seksu oralnego, to pewnie
      sam go tez nie zaznales?! Dziwie sie, ze przez tyle lat pozycia w pelnej
      harmnonii i milosci nie stac Cie bylo na zrobienie przyjemnosci Twojej zonie,
      bo sie brzydzisz?! Zreszta, pewnie zaraz napiszesz, ze ona nie chce.
      Ludzie Ci naprawde dobrze radza, ale i krytykuja, a Ty zamiast pomyslec nad tym
      wszystkim, to zachowujesz sie jak zwykly samiec, ktory dla zdrowia musi co
      pewien czas miec kontakt seksualny. Tak odbieram Twoje posty.

      • zucinski koles nie masz podejscia do kobiety 05.11.03, 10:37
        nie rozumiesz ze ona sie czuje w Twoim towarzystwie odrazajaca???
        nie lubisz jej "tam"? idz do psychiatry a zonka jak najbardziej jest normalna.
        • Gość: bartek Re: koles nie masz podejscia do kobiety IP: *.vf.shawcable.net 05.11.03, 12:06
          zucinski ty chyba tez jestes kobieto bo nie rozumiesz mieskich kawalow.
      • Gość: bartek Re: Czy Twoja zona IP: *.vf.shawcable.net 05.11.03, 12:04
        W poprzednim poscie juz wyltlumaczylem sprawe slowa "brzydze sie "wiec nie
        bede sie powtarzal.Jeli chodzi o druga kwestie to bardzo lubila ale prosze
        zauwazyc ze to jest czas przeszly.I ostatnia sprawa ;ja nie mysle ze musze ale
        mysle ze powinienem.
        • Gość: ania Re: Czy Twoja zona IP: *.chello.pl 05.11.03, 12:12
          A co z ta zastepcza terapia hormonalna!?
          Na to pytanie mi nie odpowiedziales.

          • gidanka do bartola nadal nie wytlumaczyles! 05.11.03, 12:15
            "brzydze sie" znaczy ze to Cie odraza, ze ci..ka cie odraza w tym sensie.
            I nie probuj sie dopatrywac tutaj czego innego.
            • gidanka Re: do bartola nadal nie wytlumaczyles! 05.11.03, 12:17
              gidanka napisała:

              > "brzydze sie" znaczy ze to Cie odraza, ze ci..ka cie odraza w tym sensie.
              > I nie probuj sie dopatrywac tutaj czego innego.

              a ja facetow lubie - tych prawdziwcych - samcow, a nie niuniusiow ktorzy sie
              brzydza kobiety.
              • Gość: bartek Re: do bartola nadal nie wytlumaczyles! IP: *.vf.shawcable.net 06.11.03, 11:40
                gidanko -sa rzeczy ktorych nie mozna wytlumaczyc. Pewien baca mial krowe ktora
                nazywal Manka.Poniewaz mial ja tylko jedna i nic lepszego do roboty pasal te
                krowe na granicy poslko-czeskiej.Kedy krowa sie pasla baca nie mial do kogo
                mowic wiec mowil do swojej Manki co mu przyszlo do glowy.Traktowal Manke tak
                jak my forum w gazecie.Opowiadal jej co go cieszy co go smuci.Co mu sie podoba
                a co nie.A krowa jak to krowa nie wiadomo czy slucha czy nie albo czy rozumie
                czy nie,ktorz to moze wiedziec.Czasami do bacy podchodzili zolnierze strazy
                granicznej i jak to zolnierze ostrzegali bace zeby nie pozwolil Mance pasc sie
                po czeskiej stronie bo to jest nielegalne.To jest niezgodne z prawem i to w
                dotatku miedzynarodowym.Kedy tak baca do niej przemawial,czasami Manka
                podnosila glowe do gory i nawet wstrzymywala oddech jakby lepiej slyszec ale
                baca nigdy nie byl pewny czy krowa cos z tego rozumie.
                Pewnego letniego popoludnia przyszla do bacy moloda goralka,ktora miala na
                imie Beatka.Beatka lubila bace bo on jej opowiadal rozne bacowskie opowiesci.
                Czasami nawet kladli sie w trawie i tak sobie lezac patrzyli na otaczajace ich
                gory.Kedys przypadkowo kiedy tak sobie lezeli ich rece sie spotkaly i baca
                zauwazyl ,ze Beatka pozwala sie wziasc za reke.Bacy bylo przyjemnie tak sobie
                lezec w trawie trzymajac za reka mloda ladna Beatke.Beatce tez bylo przyjemnie
                bo baca chociaz starszy w jakis nieodgadniony sopsob ja pociagal.Moze dlatego
                ze umial opowiadac,moze dlatego ,ze zawsze byl dla niej mily i cieszyl sie
                kiedy do nigo przychodzila.Nikt nie wie jak to dlugo trwalo w kazdym razie
                chyba oboje usneli. Manka w tym czasie nie zwazajac na prawo miedzynarodowe o
                ktorym baca jej tyle razy mowil przekroczyla granice czeska a jednoczesnie
                granice prawa aby zakosztowac zakazanego owocu jakim byla czeska trawa.
                Kiedy baca i Beatka otworzyli oczy i usiedli na trawie zobaczyli ze Manka
                zniknela.Poszli ja od razu szukac i nawet poprosili rzolniezy o pomoc ale
                poszukiwania nie daly zadnego rezultatu.od tego czasu utarlo sie dwa
                powiedzenia ktore cala Polska powtarza przy takim jak Twoj przypadek.Pierwsze
                powiedzenie to:Zginela jak Majka w Czechach,drugie :Tlumaczyl jak chlop krowie
                na granicy.
                Gidanka -teraz juz wiesz dlaczego napisalem "brzyde sie"chocieaz c...ke kocham
                i o niej marze bo jestem prawdziwym samcem.
                Jesli nie wiesz to jeszcze raz wytlumacze ci "jak chlop krowie na granicy"
        • Gość: kika 2 drogi dla bartka IP: *.pl 05.11.03, 15:24
          1. Lekarz, terapia hormonalna, psychoterapeuta
          2. Rozwód

          wybór należy do ciebie, no chyba ze wolisz zdrady + nerwy póki się nie wyda, a
          potem mieć piekło w domu
          • Gość: bartek Re: Trzeci droga dla batrtka-do wszystkich IP: *.vf.shawcable.net 06.11.03, 12:20
            kika -wylalas mi kubel zimnej wody na glowe.Musze sie z tego otrzasnac.Wydaje
            mi sie ze ten zimny prysznic zmobilizowal mnie do myslenia.Owocem tego
            myslenia jest trzecie alternatywne wyjscie.
            Jesli nie pomoze terapia hormonalna do ktorej namawia mnie ania ikika jedynym
            rowiazaniem bedzie rozwod. Ten nie wchodzi jednak w gre bo jestem katolikiem i
            nie biore pod uwage takiej mozliwosci.
            Trzecia droga to zmiana plci.Mysle ze bo bedzie najlepsze wyjscie.
            Takie rozwiazanie zadowoli wszyskich.Na forum bede sie podpisywal" fajfuska
            no"bo juz go nie bede mial.Zadowoli to gidanke bo nie bede sie mogl brzydic
            wlasna cipka.Z Beatka bede mogl nawiazac kontakt bez zgorszenia wiekszosci
            uczestnikow tego watku.Moja zona bedzie miala najlepsza przyjaciolke w domu co
            bedzie rowniez dobre ze wzgledow ekonomicznych bo bedziemy mogly nosic te same
            ciuchy. Juz sie ciesze na mylsl kiedy bede mogl dyskutowac jako kobieta o
            kobiecych sprawach takich jak szminki ,stringi,staniki itd.Brzoskwineczka
            bedzie mi radzic jak sie odchudzac albo jakich kosmetykow uzywac a od czasu do
            czasu nakrzyczy na mnie swoim jarmarcznym slangiem i bedzie mi jak u P,Boga za
            piecem.Prosze pilnie sledzic nowe watki na forum.Jesli zobaczycie podpis
            fajfuska no to bede ja odrodzony jak Fenix z popiolow.
            Tymczasem bardzo serdecznie dziekuje za uczestnictwo w moim watku.Jesli kogos
            urazilem to b.przepraszam i prosze mi wybaczyc.
            Zegnam was slowami modlitwy M.Okudzawy "dajze im wszystkim po trochu i mnie w
            opece swej miej."Dziekuje.bartek
            • Gość: ania HTZ i inne IP: *.chello.pl 06.11.03, 12:43
              www.resmedica.pl/ffxart10010.html
              Tak do poczytania.
              • Gość: bartek Re:do ani IP: *.vf.shawcable.net 06.11.03, 13:01
                Aniu dziekuje za ciekawy i poucajaczy artykul.
            • jkobuu Re: Trzeci droga dla batrtka-do wszystkich 06.11.03, 13:22
              Gość portalu: bartek napisał(a):

              > kika -wylalas mi kubel zimnej wody na glowe.Musze sie z tego
              otrzasnac.Wydaje
              > mi sie ze ten zimny prysznic zmobilizowal mnie do myslenia.Owocem tego
              > myslenia jest trzecie alternatywne wyjscie.
              > Jesli nie pomoze terapia hormonalna do ktorej namawia mnie ania ikika
              jedynym
              > rowiazaniem bedzie rozwod. Ten nie wchodzi jednak w gre bo jestem katolikiem
              i
              > nie biore pod uwage takiej mozliwosci.
              >


              Podajesz takie tłumaczenie, a zdrada wchodzi w grę ,bo jestes katolikiem? ;))
              Tutaj tez jest jeden artykuł może Ci się przyda.
              www2.gazeta.pl/po40/1,48122,1678746.html
              Pozdrawiam i życzę udanego podboju własnej żonki :))
              • Gość: drak Re: Trzeci droga dla batrtka-do wszystkich IP: 5.5R1D* / *.pg.com 06.11.03, 15:16
                Bartek, żałosny jesteś i śmieszny równocześnie.

                • Gość: bartek Re: Trzeci droga dla batrtka-do wszystkich IP: *.vf.shawcable.net 06.11.03, 16:18
                  drak -czy to jest skrot od drakuli ?-bo jesli tak to wyglada na to ze dojdzie
                  do rozlewu krwi.Jeszcze sie nie znamy a ty juz skoczyles mi do gardla,zeby mi
                  upuscic krwi. A moze tak najpierw buzi,buzi a potem dopiero do dziela .NIe
                  zapominaj ze juz niedlugo bede dziewczynka a wtedy jeszcze bardziej sie
                  bedziesz wstycdzil ze zrobiles mi kuku,....krwiopijco jeden wulgarny.Prawdziwy
                  drakula byl ksieciem wiec trzymal sie pewnych zasad a ty jak ten najgorszy
                  parweniusz od razu z grubej rury.Uciekam bo i tak poswiecilem ci za duzo
                  czasu.Dziekuje mimo wszystko bo po napisaniu tego tekstu troche podnioslo mi
                  sie cisnienie i nie bede musial isc do starbaks na kawe i zaoszczedze dwa
                  dolary.See you later......
    • gia69 Re: Moja zona stracila ochote ......... 06.11.03, 16:34
      możliwe, że przez pare lat w czasie trania waszego zwiazku była o Ciebie
      zazdorsna (moze to okazywała a moze nie ), a teraz już po tylu latach kiedy
      widzi , że masz ochote na inne, wszystkiego jej się odechciewa..
      • Gość: lona Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: *.spray.net.pl 06.11.03, 21:37
        Hej Giga,
        Zazdrośc jest wynikiem braku poczucia własnej wartości!!! :)
        A Bartek ma problem, poniekąt brak doznań seksualnych może się negatywnie obić
        na samopoczuciu, a co za tym idzie psychice !!

        współczuje z całego serca
        Kobiety wiecej obiektywizmu

        • Gość: lona Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: *.spray.net.pl 06.11.03, 21:39
          Sorki przekręciłanm nika
          do Gia69
          pozdrawiam
          • kobbieta do bartka 06.11.03, 22:20
            now wlasnie - cos tak podejrzewalam ze moze nie jestes zwykly facet.
            Moze walsnie zmiana plci wyszla by Tobie na dobre.
            • Gość: bartek Re: BARTEK DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW WATKU IP: *.vf.shawcable.net 07.11.03, 03:26
              Oczywiescie ze jestem niezwykly facet ale mam zwykle problemy.
              Kiedy czytam poszczegolne posty wydaje mi sie jakby nikt mnie nie
              rozumial.Napisalem w tym watku chyba ponad dwacziescie postuw.Wyspowiadalwm
              sie publicznie z mojego prywatnego zycia intymnego (moze jakis ksiadz jest na
              lini to da mi rozgrzeszenie)a wy ciagle i to w wiekszosci mnie atakujecie jak
              przestepce. Juz raz napisalem ze moja zona jest pierwsza i jedyna moja
              partnerka. Caly czas jestesmy b.dobra para kochamy sie i jestesmy do siebie
              bardzo przywiazani. Jedyny problem jaki mamy jest to ze zona zupelnie nie
              czuje potrzeby intymnych kontaktow. Tak jak cale zycie codziennie rano dostaje
              do lozka kawe i jesli chce to sniadanie.Sama tweirdzi ze niwobraza sobie
              zyciea beze mnie a ja ze swojej strony staram sie tak dzialac jakby nic sie
              nie stalo. Zona proboje wlsnie terapie hormonalna ale poki co nie widze
              zadnych zmian. Sama tez twierdzi ze stracila ochote nie tylko do seksu ale do
              zycia.Brakuje jej codziennej radosci jaka miala przed zmianami
              posmenpauzalnymi.To trwa juz prawie dwa lata albo wiecej.Od jakiegos czasu
              nawet nie probuje sie do niej zblizac bo wiem ze sie podjaram i ona mi pozwoli
              na seks a potem bedzie cierpiec. A ja nie chce zadawac jej bolu dlatego
              cierpie i pisze do was zeby sie z tym podzielic.
              Wydaje sie ze wszyscy chca mi pomoc ale ta pomoc wyraza sie w agresywnych
              wypowiedziach.Niektore moje posty sa oczywiescie przesadzone i zmyslone bo
              jesli ktos glupio odpowiada to ja tez z siebie robie wariata zeby piszacy nie
              czul sie samotnie.Bardzo was prosze.Jesli chcecie mi zeczywiscie cos
              konkretnego poradzic tozapoznajcie sie z trescia moich postow i wtedy
              bedziecie miec o mnie prawdziwy obraz.Pomijajac wszystkie zle steony tego
              watku jestem wam bardzo wdzieczny ze tak licznie zechcieliscie w nim wziasc
              udzial.
              • Gość: Martyna Re: BARTEK DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW WATKU IP: *.proxy.aol.com 07.11.03, 05:29

                A czy ty z nia rozmawiales? Czy ona nie chce chce sie z Toba kochac bo nie
                ma libido czy moze przyzczyna jest rutyna w lozku albo moze ona marzy o czyms o
                czym Ty nie wiesz i nie wie jak Ci o tym powiedziec.

                Ja widze tylko 1 rozwiazanie - pojscie do seksuologa -przyczyn spadku libido
                moze byc wiele wiec tylko on moze ustalic przyczyny i zalecic terapie.

                Ja wspolczuje Ci tej sytuacji ale jesli naprawde chcesz cos zmienic i zalezy
                Ci na malzenstwie -idz do specjalisty . Co Ci szkodzi -najwyzej nie pomoze -
                warto sprobowac.

                Z tego co napisales to bardzo prawdopodobne jest, ze zanik ochoty na seks
                spowodowany jest fizjologia moze brakiem odpowiednich hormonow.

                Ja Cie rozumiem i wiem , ze pewnie jest Ci ciezko ale jesli nie pojdziesz do
                specjalisty i nic z tym problemem nie zrobisz profesjonalnie to juz przestane
                Cie rozmiec.
                • brytan Re: BARTEK DO WSZYSTKICH UCZESTNIKOW WATKU 07.11.03, 10:36
                  jja mam pytania dwa:

                  czy nadal ja pozadasz, jej cialo itd.
                  Moj wuj niestety twierdzi ze jego zona (53lata) juz go nie pociaga)
                  • Gość: bartek Re: Bartek do byrana... IP: *.vf.shawcable.net 07.11.03, 11:29
                    Tak moja zona jest w dalszym ciagu dla mnie pociagajaca (z reszta nie tyko dla
                    mnie) Nawet duzo mlodsi faceci ogladaja sie za nia ale ona traktuje ich jak
                    swoje dzieci bo zaden facet jej nie pociaga seksualnie.
                    Nawet ja bez ktorego jak twierdzi nie wyobraza sobie zycia czuje sie przy niej
                    jak kolega. Przytulamy sie do siebie,odnosimy sie do siegie bardzo dobrze i
                    tylko nie ma tej jednej iskry,ktora roznieca ogien.
                    Brytan wyobraz sobie ze jestem twoim wujkiem z Amryki wic posluchaj mnie mlody
                    czlowieku.Jesli chcesz uniknac moich klopotow ozen sie z dziewczyna conajmniej
                    o dziesiec lat od siebie mlodsza.To samo mowie moim synom ale oni oczywiscie
                    mnie nie sluchaja i zadaja sie z rowiesnicami.
                    Faceci nie wiedza ze pierwsze symptomy menopauzy pojawiaja sie u niektorych
                    kobiet juz w wieku 33-35 lat.Kobieta nie jest temu winna ale za dziesiec lat
                    od tego wieku mozesz mec moj probelm.
                    Uciekam bo zaraz ci uczestnicy watku ktorzy twierdza ze ich babki maja dzike
                    orgazmy naskocza na mnie jak sepy.brytan posluchaj sie mnie -tyko dziesic lat
                    mlodsza.Jesli posluchasz mojej rady nie ozeniz sie wczesnie co jest bledem.
                    Nie ozenisz sie wczesnie bo jesli poczekasz na dziewczyne o dziesiec lat
                    molodzsza to bedziesz mial przynajmnij 28 lat i wtedy bedziesz juz na tyle
                    dojrzly zeby dokanac wlasciwego wyboru.
                • Gość: bartek Re: BARTEK -bez jaj........... IP: *.vf.shawcable.net 07.11.03, 11:06
                  Oho zaczynaja sie pojawiac jakis bratnie dusze ktore potrafia przynajmniej
                  mnie zrozumiec.
                  Zatytulowalwm moj post bartek-bez jaj chociaz je jeszcze mam.Bez jaj to bedzie
                  tylul mojego pierwszego nowego watku po opereacji.Wtedy juz nie bedzie mozna
                  do mnie posac "ale jaja" bo niby do jakich jaj sie to bedzie odnosilo. Moje
                  beda juz martwe.
                  Zaraz zaraz.Zaslwitala mi genialna mysl.(jak wiadomo genialne mysli moga miec
                  rowniez ludzie ktorzy nie sa geniuszami)
                  Przyszlo mi do glowy ,ze przy dzisiejszej wiedzy medycznej moge swoje jaja
                  sklonowac i genetycznie zmodyfikowac.Ale wtedy beda jaja!!!
                  Zobaczcie do czego prowadzi brak seksu z ukochana osoba. Czy ja kiedykolwiek
                  tak publicznie i to w dodatku na forum kobiecym rozprawialem o
                  jajach.Nigdy .Wszycy ktorzy czytali moje dotychczasowe posty moga potwierdzic
                  ze slowo jaja uzeylem tu pierwszy raz. Jesli ktos nie wierzy niech przeczyta -
                  a jest co poczytac.NIektore sa troszke przydlugie ale jeden do beatki jest
                  nawet wierszem napisanym w czasie jednej bezsennej straconej nocy.
                  Pisze straconej bo noc bez seksu jest oczywiscie noca stracona.
                  Stracona noc tak jak facet bez jaj.
                  Droga moja pani martyno. Czyz nie mam racji. Czy chcialaby sie pani zadawac z
                  facetem bez jaj.?Facet bez jaj -jest zdaniem pojedynczym prostym
                  stwuerdzajacym bez cienia watpliwosci ze chodzi o faceta ktoremu jaja
                  obcieto.Jesli potraktujemy to zdanie jako przenosnie otrzymamy faceta ktory
                  nie wykazuje inicjatywy albo jest po prostu doniczego.
                  Charakterystyczne jest ze wielu uczestnikow watku pyta. Czy ja rozmawiam z
                  zona.Oczywiscie ze rozmawiam. Nasz oralny seks to wlasnie rozmowa. Lezymy na
                  osobych lozkach i mowimy do siebie "fuck you" -sadze ze nie mosze tlumaczyc o
                  co chodzi chyba ze specjalnie dla gidanki mosze jak chlop krowie na granicy.
                  To byla tylko taka mala dygresja.
                  Wracajac do rzeczywistosci moge was zapwenic ze bardzo duzo rozmawiamy chociaz
                  mosze sie przyznc nie moge wydusic z siebie calej prawdy bo nie chce mojej
                  jedynej zranic.
                  • Gość: Martyna Re: BARTEK -bez jaj........... IP: *.proxy.aol.com 07.11.03, 17:07

                    > Droga moja pani martyno. Czyz nie mam racji. Czy chcialaby sie pani zadawac z
                    > facetem bez jaj.?Facet bez jaj -jest zdaniem pojedynczym prostym
                    > stwuerdzajacym bez cienia watpliwosci ze chodzi o faceta ktoremu jaja
                    > obcieto.Jesli potraktujemy to zdanie jako przenosnie otrzymamy faceta ktory
                    > nie wykazuje inicjatywy albo jest po prostu doniczego.

                    Bartku!
                    Czy Ty uwazasz sie w jakims stopniu za faceta bez jaj i do niczego - ze
                    wzgledu na to, ze ona nie chce z Toba sypiac? W sytuacji gdzie brak
                    hormonow "ukradlo" jej libido to nie ma nic wspolnego z Toba. Ona po prostu
                    prawdopodobnie nie odczuwa zadnego pociagu ani ochoty na seks . Widzisz ja mam
                    29 lat i przeszlam w swoim zyciu okres gdzie moje libido i ochota na seks
                    zostala " skradziona" przez leki anty depresyjne z goracej namietnej kobiety
                    stalam sie kobieta bez zaintersowania w seksie. W tym czasie bylo to rok temu
                    nie marzylam o seksie i o szalonych nocach ale marzylam o tym zeby miec ochote
                    i zeby pragnac seksu.

                    Czy dlatego tez pominales moja rade o pojsciu do seksuologa bo sie wstydzisz i
                    nie chcesz rozmawiac z druga osoba , ze zona z Toba nie sypia?
                    Moze czas na stawienie czola obawom i schowanie dumy do kieszeni? Cena jest
                    Twoje malzenstwo i milosc , ktore moze byc zniszczone kiedy taka sytuacja
                    bedzie trwac.


                    > Wracajac do rzeczywistosci moge was zapwenic ze bardzo duzo rozmawiamy
                    chociaz
                    > mosze sie przyznc nie moge wydusic z siebie calej prawdy bo nie chce mojej
                    > jedynej zranic.

                    To co czego jej np nie mowiesz. Czy mozesz napisac o tym na forum? Moze ja i
                    inne babeczki napisza Ci kobieca perspektywe i pomoga Ci to wyrazic w bardziej
                    subtelny sposob.

                    Widzisz takie zranienie chyba jest jednak lepsze od zranienia wynikajacego z
                    Twojej zdrady ( gdybys sie jednak na nia zdecydowal)

                    Pozdrawiam i zycze powodzenia
        • Gość: bartek Re:lona przepraszam ze tak pozno... IP: *.vf.shawcable.net 08.11.03, 20:53
          Nie wiem jak to sie stalo ze nie odpowiedzialem na twoj krotki ale bardzo
          bogaty w tresc list.Apel o wiecej obiektywizmu do kobiet i od kobiety -to mi
          sie podoba.Jestem ci bardzo zobowiazany i dziekuje za dobre slowa.
          Moj watek juz trwa dosyc dlugo i chyba czas zeby go zakonczyc ale jesli mozesz
          chcialbym od ciebie uslyszec troche wiecej.dziekuje.
    • Gość: Peggi Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: *.proxy.aol.com 07.11.03, 12:49
      Nie wiem Bartku czy zagladasz na Gazetowy czat. Mianowicie, za kilka dni bedzie
      tam goscil seksuolog (patrz nizej), moze on wyda sie pomocny........

      "Czwartek, 13 listopada, godz. 14:00
      Andrzej Depko
      Problemy z erekcją? Brak orgazmu? Niedopasowanie temperamentów? Na pytania
      odpowiada lekarz medycyny, specjalista seksuolog Andrzej Depko, kierownik
      Poradni Seksuologicznej i biegły sądowy.
      + Serwis dla mężczyzn"

      Milego dnia
      Peggi
      • Gość: drak Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: 5.5R1D* / *.pg.com 07.11.03, 16:24
        Odnoszę wrażenie że jaja zgubiłeś już jakiś czas temu.
        • Gość: Martyna Do Draka IP: *.proxy.aol.com 07.11.03, 17:10

          A czemu tak sadzisz? Wg mnie ten facet ma wiecej jaj ( he he he ) niz niejeden
          facet na tym forum.
          • Gość: drak Re: Do Draka IP: 5.5R1D* / *.pg.com 07.11.03, 17:13
            Tak ma co najmnie 4, to tez nie najlepiej rokuje.
            • goscia2 do Martyny 08.11.03, 01:10
              nie przejmu sie - antydepresanty dzialaja ujemnie na libido tylko w czasi ich
              brania. Jak przestaniesz bedzie ok.
        • Gość: bartek Re:drak gdzie sa twoje jaja?........ IP: *.vf.shawcable.net 08.11.03, 03:26
          Drak gdybys byl zdolny napisac przynajmniej dwa zdania moglbym sadzic,ze
          jestes OK. Wystukales jednym paluszkiem kilka wyrazeow wiec trzeba bylo
          poswiecic troche czasu zeby swoje twierdenie uzasadnic.Na szczescie mamy duzo
          czasu bo wlasnie zaczyna sie weekend wiec bedziesz mial okazje zeby napisac
          uzasadnienie.Caly internet bedzie cie dopingowal i podziwial jaki jests facet z
          jajami.
          • gazimierz Re:drak gdzie sa twoje jaja?........ 08.11.03, 03:32
            wybacz bartek, ale jak mozna pozadac 55letnia kobiete???
            • Gość: bartek Re:drak gdzie sa twoje jaja?........ IP: *.vf.shawcable.net 08.11.03, 03:42
              Pewnie jsetes w wieku naszych synow i wcale sie nie dziwie twojemu mysleniu bo
              jak mozna wzdychzc do mamusi albo do cioci.Kedy bedziesz mial moje lata nie
              bedziesz zadawal takich pytan.Poza tym moja zona ma mniej niz 55 a wyglada na
              duzo mniej.
      • Gość: bartek Re:do Peggi......... IP: *.vf.shawcable.net 08.11.03, 03:34
        Dziekuje za wiadomosc.Skorzystam jesli to bedzie odpowiednia pora dla mnie bo
        mieszkam na koncu swiata czyli na zachodnim wybrzezu Ameryki.
        • 50latka zazdroszcze Twojej zonie 08.11.03, 03:46
          ze tak na Ciebie dziala. Ja niestety nie mam chetnych na mnie
          A i sama postrzegam siebie za juz przezyta ( ze wzgledu na wiek)
          • Gość: bartek Re: zazdroszcze Twojej zonie IP: *.vf.shawcable.net 08.11.03, 10:01
            50latko jestem wzruszony twoim wyananiem i bardzo ci wspolczuje.Na pewno nie
            jest ci latwo zyc z taka swiadomoscia.NIe poddawaj sie jednak temu nastrojowi
            bo bedzie z toba jeszcze gorzej. Madrzy ludzie mowia ze 90%tego co nam sie w
            zyciu zdarzy zalezy od nas a reszta czyli 10% od tego co los nam przyniesie.
            Stad utarlo sie powiedzenie,jestesmy kowalem swojego losu.
            Jesli bedziesz tak mylec jak napisalas w poscie to tak ci sie stanie. Ludzie
            ktorzy wychodza z domu do z przeswiadczeniem ze nikt ich nie kocha maja to
            niestety wypisane na twarzy.To sie nazywa zgorzknialosc.
            Tacy zgorzkniali ludzie patrza na innych spod oka i zachowuja sie
            odpychajaco.JEdnym slowem dzialaja na innch tak ,ze nie maja na siebie
            chetnych.Ty tak wlasnie napisalas:"nie mam chetnych na mnie".Nie masz bo moze
            wlasnie sie otoczylas morem niedostepnosci.Wyobrazam sobie ze ludzie z takim
            nastawieniem wysylaja negatywna energie co potencjalnych "chetnych"odpycha od
            ciebie. Zmien swoje nastawienie do zycia.
            Kedy jescze mieszkalem w Polsce i jezdzilem pociagami podmiejskimi i autobusami
            widzialem duzo takich wlasnie ludzi zwlaszcza kobiet odpychajacych. NIe
            dlatego ze byly brzydkie stare i zaniedbane ale dlatego ze sposob ich
            zachowania mowil innym to co ty napisalas w poscie. Nie ma na mnie
            chetnych,jestem przezyta.
            Zacznij myslec o sobie inaczej z zobaczysz ludzie beda inaczej na ciebie
            reagowac i moze znajdzie sie ktos chetny.
            A czy ty masz ochote na kogos.Jesli tak to co robisz zeby te ochote pokazac?
            Usmiechasz sie do sptkanych ludzi na ulicy czy jestes zla na caly swiat bo
            jestes juz przezyta.Jeszcze zyjesz wiec nie jestes przezyta.MYsl o sobie
            pozytywniw a przyciagniez do siebie pozytywne reakcje.Glowa do gory bo
            przynajmniej ja cie rozumiem i jestem chetny.Na swiecie zyje jeszcze miliony
            takich chetnych tylko trzeba ich przyciagnac do siebi dobrym myslieniem o
            sobie. Powodzenia.bartek
            • pollka re: hormony 09.11.03, 02:53
              ostatnio czesto sie slyszy ze kobieta nie ma ochoty i najnowsze rozwiazanie to
              podawanie kobiecie testosteronu. POdobno dziala piorunujaco.
            • 50latka Re: zazdroszcze Twojej zonie 09.11.03, 03:00
              Dziekuje za te serdeczne slowa.
              ja Cie podziwialm ze chcesz zone robudzic, a nie robisz skoku w bok na mlodsze,
              jak to robia mezczyni w Twojej sytuacji. Robia to nawet jak zona kocha i jest
              chetna. Ile jest takich watkow, pisanych przez kobiety mlode. Tobie sie
              naprawde nalezy duzo uznania.
              • Gość: bartek Re: Czuje dobra energie.... IP: *.vf.shawcable.net 09.11.03, 10:36
                Wydaje mi sie ze ten post napisany jest w zupelnie innym nastroju.Czyzby moje
                slowa cie odmienily. Bylbym najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie gdyby tak
                sie stalo. Kiedy sie zyje na tym lez padole juz tyle lat czasami czlowiek
                czegos pozytecznego sie nauczy.Trzeba jednak sie uczyc. Nie mowie tutaj o
                szkole (chociaz one tez nie zaszkodzi),mam na mysli uczenie sie samego siebie.
                Na czym takia nauka polega. Nigdy sie nad tym nie zastanawialem ale teraz kiedy
                to pisze mysle ze trzeba sie jakby zdystansowac od samego siebie.Ujrzec siebie
                oczami obeserwatora z zewnatrz.Zeby to osiagnac trzeba czytac ksiazki
                poruszajace temay zycia wewnetrznego,trzeba medytowac,najlepiej jakies techniki
                ktore maja dluga tradycje tak jak yoga.W zeszlym roku chodzilem na seanse yogi
                prawie dwa razy w tygodniu. To nawet nie byla yoga "Rozmyslajaca"to byly bardzo
                intensywne cwiczenia fizyczne w temperaturze ok 45 stopni C.PO takim seansie
                racznik na ktorym sie cwiczy jest jak wyjety z wody. Najlepsze sa cwiczenia
                oddechowe.Sproboj sama a zobaczysz jaki to ma skutek.To jest nawet dobre na
                spanie. Kiedy nie mozesz zasnac poloz sie na wzank z wyciegnietymi nogami i
                rakami wzdluz ciala bez poduszki. Oddychaj przepona czyli brzuchem. Wciagaj
                powietrze przez nos troche jakby zewzajac gardlo. Tak zeby bylo slychac ze
                wciagasz powietrze.Wciagaj powietrze jak najdluzej potrafisz i wypuszczej tez
                jak najdluzej tak zeby wypchnac z siebie wszystko powietrze.Powtarzj ten
                proceder dopoki ci sie nie znudzi ok 15-20 razy.Takie cwiczenie mozna robiec w
                kazdej pozycji i w kazdym miejscu .Oddychajac w ten sposob dotleniasz swoj
                organizm a to jest wazniejsze niz jedzenie. Bez jedzenia mozna wytrzymac
                tygodniami bez oddechu tyli sekundy.Rowne oddychanie powoduje uspokojenie
                calego systemu zarowno od strony fizycznej jak i psychicznej.Jest relaksujace.
                NIe trzeba tez o niczym innym myslec tylko o tym ze sie oddycha. Kedy bedziesz
                powtarzac takie cwiczenia regululrnie bedziesz sie lepiej czuc a nawet stracisz
                na wadze jesli ci to jest potrzebne. Najwazniejsze jest jednak to ze bedziesz
                mogla wlasnie spojrzec na siebie z boku. Kedy patrzy sie z perspektywy lepiej
                sie samego siebie poznaje jakby czyta samego siebie. Kiedy nauczysz sie tej
                techniki bedziesz mogla postepowac bardziej racjonalnie w swoim zyciu. Sluchaj
                siebie.Jesli masz poczucie ze czegos nie powinnas robic to nie rob i na odwrot.
                Dzisaj wlasnie mialem takie doswiadczenie. Jest sobota wiec nie powinienem
                myslec o pracy. Ale poniewarz jestem workohoikeim nie moge bez pracy
                zyc.Pojechalem do pracy zeby cos sprawdzic i tak namieszalem ze teraz bede
                musial spedzic pol dnia zeby to naprawic. Kedy jechalem mialem wlasnie takie
                uczucie zeby zawrocic bo nagle ogarnela mnie sennosc ze ledwiem moglem utrzymac
                sie za kirownica. Myslelem nawet o powrocie ale juz bylem w polowie drogi wiec
                nie posluchalem samego siebie i teraz bede za to plecil dodatkowym czasem.
                Nie ma tragedii ale jestm zly na samego siebie ze tak zrobilem. Rozpisalem sie
                chyba za duzo i pewnie cie nudze swoimi wywodami. Mam jednak dobre intencje
                wiec chyba mi wybaczysz.Glowa do gory i sluchaj siebie a dobrze na tym
                wyjdziesz. bartek
                ps.nie mam czasu sprawdzic co napisalem wiec wybacz ewentualne pomylki.
    • Gość: DJ M Re: Moja zona stracila ochote ......... IP: 195.136.72.* 09.11.03, 03:03
      ma kochanka jak nic - i to młodszego
      • kohanek Re: Moja zona stracila ochote ......... 09.11.03, 03:37
        Gość portalu: DJ M napisał(a):

        > ma kochanka jak nic - i to młodszego

        No cos w tym jest bo bartek pisze ze sie za nia mlodzi ogladaja
        Moze nawet poznala na czacie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka