Gość: bartek
IP: *.vf.shawcable.net
31.10.03, 05:17
Mamy juz prawie dorosle dzieci.Oboje jestesmy juz po piedziesiatce.Jestesmy
bardzo dobrze dobrana para. Moja zona jest moja najlepsza przyjaciolka. Jest
najlepsza matka dla naszch dzieci.Jest madra inteligentna wyksztalcona.Bardzo
dba o swoj wyglad. Jest szczupla wysportowana i wyglada jak starsza siostra
naszej corki.Jest jednak jedem problem. Mianowicie od czasu kiedy moja zona
przestala miec okres zupelnie stracila ochote na sex.
Kiedys mielismy wspolne lozko. Teraz nie mozemy spac razem bo zona twierdzi
ze ja sie krece w czasie snu,chrapie i czasem nawet przes sen moje rece sa za
bardzo aktywne i ona nie moze spac.Kochzmy sie raz na kila miesiecy ale ja
wim ze jej to nie sprawia przyjemnosci tylko bol.Wieczorem zawsze ma jakis
pretekst zeby zostac dluzej w lazience albo oglada tv tyko po to zebym spal
kiedy ona przyjdzie do sypialni.Jestem wyrozumialy.Wiem ze jest to niezalezne
od jej woli. Mam jednak problem ze soba bo tak samo jak moja zona nie
wygladam na swoj wiek.Jestem w doskonalej formie i chce mi sie kochac kazdego
dnia.Mysle a nawet jestem tego w stu procentach pewny,ze gdybym ja nie bylbym
zdolny do kochania sie a moja zona by tego pragnela dalbym jej zupelnie wona
rake zeby sobie kogos znalazla do lozka o mogla by to nawet robic w moim domu
i nawet w mojej obecnosci bo nic nie jest wazniejsze od szczescia mojej zony.
Z jej strony natomiast jesli ja spojrze sie na inna kobiete pozadliwie od
razu jest awantura w domu.Jestem wyposzczony. Podobaja mi sie wszysktie
kobiety z naszego kregu towarzyskiego. Kedys zaskoczyla mienie sytuacje kiedy
zaczalem sie zalecac do zony mojego kolegi (ktora wcale sie nie opierala)ale
jakos potrafilem sie opamietac bo przeciez nie jestem zwierzeciem.Czy tak
mozna dluzej zyc.Co ja mam zrobic w tej sytuacji.