bogiemslawiena Re: On woli mieszkać z rodzicami! 18.12.08, 15:39 Rzuć go. No chyba że chcesz pracować w domu opieki i szukasz prywatnej praktyki. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_aloesu Re: On woli mieszkać z rodzicami! 18.12.08, 15:42 Zaproponuj mu, że skoro WIDZI, że coś jest nie teges w jego relacjach z mamusią, niech zacznie robić koło siebie, zamiast akceptować podtykanie sobie wszystkiego pod nos. I natychmiast będziesz miała jasność. Jeśli się zmobilizuje i dorośnie - masz szansę na fajnego faceta. Jeśli mimo deklaracji, że mu to przeszkadza, niczego nie zmieni - uciekaj, dziewczyno, uciekaj jak najprędzej i jak najdalej. Odpowiedz Link Zgłoś
borru Re: On woli mieszkać z rodzicami! 19.12.08, 06:52 kwiat_aloesu napisała: > Zaproponuj mu, że skoro WIDZI, że coś jest nie teges w jego relacjach z mamusią > , > niech zacznie robić koło siebie, zamiast akceptować podtykanie sobie wszystkieg > o > pod nos. > I natychmiast będziesz miała jasność. > Jeśli się zmobilizuje i dorośnie - masz szansę na fajnego faceta. > Jeśli mimo deklaracji, że mu to przeszkadza, niczego nie zmieni - uciekaj, > dziewczyno, uciekaj jak najprędzej i jak najdalej. Nie musisz uciekać. Wracam do mamusi z kilku powodów ale najważniejszymi z nich są. 1- traktujesz mnie jak śmiecia którego można rozstawiać po kontach ( między swoimi rozlicznymi obowiązkami) 2- na moje propozycje związku partnerskiego reagujesz alergicznie- musisz przecież dominować nie tylko w praktyce ale i w teorii. 3- i rzecz także ważna - choć może mniej istotna- w związek trzeba zaangażować choćby trochę siebie a Ty ...co najwyżej angaźujesz w niego rybę po grecku kupiona po drodze w delikatesach. Reasumując- niezła z Ciebie laska ( w to akurat potrafisz się zaangażować bez reszty) ale ta reszta jest poniżej stanow średnich. A ja lubię być dopieszczony, lubię okazywanie sobie uczucia, lubię jak nawzajem dbamy o siebie. Tego mi brakuje w naszym związku. Więc wracam do mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
czescjacek Re: On woli mieszkać z rodzicami! 18.12.08, 15:54 > Co zrobić jeśli facet woli mieszkać z rodzicami bo ma wszystko > podsunięte pod nos zerwać z nim Odpowiedz Link Zgłoś
przemas_expat kobieto, uciekaj od tego faceta póki możesz 18.12.08, 16:11 jak w temacie Odpowiedz Link Zgłoś
twe.ety Re: kobieto, uciekaj od tego faceta póki możesz 18.12.08, 16:37 Daj sobie spokój z takim facetem, bo do końca życia będziesz mu usługiwać jeśli się z nim zwiążesz. Będzie chciał byś była tak jak jego matka, czyli będziesz realizować jego wszelkie zachcianki. Znajdź sobie kogoś lepszego Odpowiedz Link Zgłoś
nudny83 Re: On woli mieszkać z rodzicami! 18.12.08, 16:47 Wiesz, kiedyś byłem w niestety - tragicznie zakończonym związku. W 2005 roku wyjechałem do Warszawy. Zostawiłem dom, rodziców - ciepłe gniazdko. Mieszkałem na wynajętym - w pokojach, kawalerkach. Czułem się cholernie samotny i opuszczony - ale to była doskonała szkoła życia. W 2006 roku spotkałem kobietę, która obecnie jest moją żoną. Taka szkoła życia nauczyła mnie że w związku trzeba się wspierać, rozmawiać i "żyć w swojej mikro społeczności". Wspieramy się, ja czasem poprasuję zanim ona wróci z pracy, ona coś ugotuje. W sobotę lub w piątek razem ogarniemy mieszkanie, ugotujemy coś na weekend żeby nie trzeba było się tym trudzić w sobotę, ale mieć czas dla siebie lub znajomych. Stanowimy pewnego rodzaju "komunę" - dwoje ludzi żyjących ze sobą - i przede wszystkim dla siebie. Cóż mogę ci poradzić w twojej sytuacji. Mężczyzna, który woli mieszkać z rodzicami w jego wieku, nie ma szans się zmienić. A nawet jeśli mu się uda - to będzie to efekt twojej ciężkiej pracy miażdżącej twoją psychikę i sprawa będzie wracać. On nie będzie żył ze swoją żoną (czy uprzednio narzeczoną), ale będziesz jego kucharką, sprzątaczką i mówiąc brzydko - "dziwką". Wiem, że żyjemy w XXI wieku, ale zasad szacunku, wsparcia i wzajemnej serdeczności nie zmienią czasy... Zastanów się - chcesz mieć męża czy "Wyrośniętego synalka"... Niemniej jednak - życzę wam wszystkiego Najlepszego :) Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: On woli mieszkać z rodzicami! 18.12.08, 16:53 w sumie to dobrze gadasz.. dodam że ja nie mieszkam z rodzicami od 19 roku życia, mam 30 i nadal mieszkam sam, i wszystko sam robię, nie rozumiem dlaczego ktoś miałby coś robić za mnie, pozatym, to jest kalectwo po prostu... i taki człowiek będzie dla kogoś ciężarem, może matka to lubi, bo to jej synuś, ale kto jeszcze mógłby to polubić? matka nie będzie żyła wiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
tylkozloty Re: On woli mieszkać z rodzicami! 19.12.08, 10:02 A jeśli ONA chce ciągle mieszkać z mamusią i tatusiem ? Nie chce mieszkać razem z nim ? On też nie chce mieszkać razem z nią bo chce mieszkać ze swoją mamusią i tatusiem ? Ona chodzi ze swoją siostrą lub mamusią na zakupy, na basen itp on zajmuje się swymi zajęciami i swoją mamusią ... planują ślub i ....nie planują niczego wynajmować ani kupować ( mieszkanie) .... tylko chyba dalej ten stan będzie taki jaki jest.Dziecka nie planują ...... Co to może być ? Czasem ich widuę jako parę ( o dość letnich uczuciach) np na weselu koleżanki i to jest wyszstko ... nie chodzą razem do pubów ,nie mają wspólnych znajomych( ona wyższe - on średnie -są z jednej miejscowosci małej ) Raczej sądzę że to będzie bardzo udany długi związek ... bo chyba żadne się nie angażuje ..... Odpowiedz Link Zgłoś
mr.wit Re: On woli mieszkać z rodzicami! 18.12.08, 17:07 Daj sobie spokój z tym dzieciakiem, naprawdę nie jest wart żadnego zainteresowania.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kakapoo Re: On woli mieszkać z rodzicami! 18.12.08, 17:24 Fakt.. Mała szansa, że się zmieni, jeśli sam nie zostanie do tego zmuszony. Niestety takich leni jest cała masa i nie tylko wśród mężczyzn. Wierzcie mi.. Odpowiedz Link Zgłoś
nighthrill Re: On woli mieszkać z rodzicami! 18.12.08, 17:21 Mieszkam z facetem, który do 18 roku życia mieszkał w domu rodzinnym, gdzie miał obowiązki typu rąbanie drewna czy zakupy, ale pranie, gotowanie itp. w ogóle go nie dotyczyło. Na studiach zamieszkał u babci, która też wiele za niego robiła. W wieku 22 lat zamieszkał ze mną. Zrobiłam błąd, bo starałam się zrobić wrażenie dobrymi potrawami ( uwielbiam gotować) i przyzwyczaiłam go do tego. Rezultat - jajecznicę może zrobi, ale nie ma szans, by z własnej woli coś ugotował, robi elementarne błędy typu nieposolenie ryżu. Pracuje bardzo dużo i rozumiem, że ktoś, kto wraca z pracy o 22.30 chciałby po prostu coś zjeść, przeczytać gazetę i iść spać. Ale ja również pracuję, co prawda w domu, on mnie nie utrzymuje, ponadto zarabiam więcej od niego. Na szczęście on ode mnie niczego nie oczekuje, nie robi problemu z braku obiadu czy bałaganu, nie uważa, że "powinnam" coś tam, bo jestem kobietą. Ale od niego trudno coś wyegzekwować - od paru dni obiecuje umyć okna i przywieźć choinkę i nie robi tego. Grafik sprzątania też się nie sprawdził, bo on często musi zostać dodatkowo w pracy lub pójść tam w wolny dzień. W weekendy również pracuje. A jeśli ma wolne, to woli iść na trening sztuk walki albo spacer, i ja mu się nie dziwię. W sumie wzajemne zrozumienie ważniejsze jest, niż obiad czy umycie łazienki. Aczkolwiek szlag mnie trafia, gdy myślę sobie, że jeśli ja nie posprzątam na święta to będzie brudno. Odpowiedz Link Zgłoś
jj43 Re: On woli mieszkać z rodzicami! 18.12.08, 19:04 Ja jestem starym facetem ale czegoś takiego to sobie nie wyobrażam. W życiu by mi nie przyszło do głowy ze tylko moja zona to ma sprzątac i gotowac. nie mamy takich problemó i nawet zadań nie dzielimy bo kazdy robi to c może i ile może. a już w ogóle startowy post w wątku to mnie powalił. woli u mamusi? to niech spieprza. to chory walnięty palant i nigdy nic dobrego z niego nie będzie skoro po studiach nie odczuwa potrzeby usamodzielnienia. ew może kiedys premierem zostanie... Odpowiedz Link Zgłoś
wuber12 LOL, ten twoj facet to chyba ciota... 18.12.08, 19:24 powaga, zapomnij o facecie, to trup i pisze to z meskiego punktu widzenia. Znajdziesz sobie lepszego, powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
awimy Re: LOL, ten twoj facet to chyba ciota... 18.12.08, 19:55 Nie chce mi się czytać wszystkich wypowiedzi, a pewnie to, co chciałabym napisać już było, więc poprę tylko słowa poprzednika;) Odpuść go sobie, no chyba, że masz ochotę być "mamusią" swojego faceta, a nie partnerką. Jak ja nie lubię takich książątek, księciuni, princesików..! Odpowiedz Link Zgłoś
avri-lla Re: On woli mieszkać z rodzicami! 18.12.08, 19:36 Najlepszy sprawdzian dla związku to wspólne mieszkanie,okazuje się,że wiele par dopiero wtedy naprawdę się poznaje. --- www.youtube.com/watch?v=9bqiM9_7MDM&e Odpowiedz Link Zgłoś
kosiorex Re: On woli mieszkać z rodzicami! 18.12.08, 21:06 Dżizas. Poszukaj kogoś innego. Tak zostawia Cię z opłatami za wynajem samą? No chyba, że mieszkasz "w kilka osób". Mało rokujący absztyfikant... Odpowiedz Link Zgłoś
se-bdy Bullshit 18.12.08, 22:55 Pisząc, że masz olej w głowie, trochę się chyba mijasz z prawdą. Mając trochę oleju nie pakowałabyś się w układ, który Ci nie odpowiada. Chyba, że jednak odpowiada. Nie wiem, co sprawia, że jeszcze nie rzuciłaś tego człowieka, może jest na swój sposób wyjątkowy, może ma dużego penisa, albo długi język. Zrób sobie bilans, taki prosty, księgowy, wyprany z emocji bilans. Policz, czy więcej na tym układzie zyskujesz, czy tracisz. Albo nie rób nic. Nie musisz słuchać palantów, którzy Ci wylewają na forum swoje frustracje. Odpowiedz Link Zgłoś
se-bdy hola hola, panienko 18.12.08, 22:57 Pisząc, że masz olej w głowie, trochę się chyba mijasz z prawdą. Mając trochę oleju nie pakowałabyś się w układ, który Ci nie odpowiada. Chyba, że jednak odpowiada. Nie wiem, co sprawia, że jeszcze nie rzuciłaś tego człowieka, może jest na swój sposób wyjątkowy, może ma dużego penisa, albo długi język. Zrób sobie bilans, taki prosty, księgowy, wyprany z emocji bilans. Policz, czy więcej na tym układzie zyskujesz, czy tracisz. Albo nie rób nic. Nie musisz słuchać palantów, którzy Ci wylewają na forum swoje frustracje. Odpowiedz Link Zgłoś
clementinne Re: On woli mieszkać z rodzicami! 18.12.08, 23:01 Do tego wszystkiego co napisano już o tym, że szanse na to, że on się zmieni są bliskie zeru, dodam, że oprócz męża-wygodnickiego lenia, będziesz mieć na głowie również jego mamusię. Mamusię, dla której zawsze będziesz ta zła, bo nie wchodzisz w d*** jej ukochanemu synalkowi i nie tańczysz na każde skinięcie jego paluszka. I co bardzo możliwe - będziesz mieć tą mamusię u siebie w domu codziennnie. Będzie dbać o to, żeby synuś miał wszystko pod noskiem, no bo przecież ta zła żona nie potrafi o niego zadbać. Będziesz mieszkać nie z nim, a z nimi. I to nie Ty będziesz zmieniać mężusia, tylko mężuś i jego mamusia będą tresować Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: On woli mieszkać z rodzicami! 19.12.08, 13:51 Przychylam się do zdania poprzedniczki: w waszym związku (nieważne, małżeńskim czy nie) zawsze będzie ta trzecia. Zastanów się dobrze, czy chcesz się pakować emocjonalnie w związek, w którym mamusia zawsze jest ważniejsza... Odpowiedz Link Zgłoś
aquaetignis Re: On woli mieszkać z rodzicami! 18.12.08, 23:12 Na szczęście jesteście w nieformalnym związku. Pamiętaj, że ludzie na starość zmieniają się na gorsze i nawet jeżeli nauczysz go samodzielności przez kilka lat, to ile wytrzyma w nowej formie 5-10 lat, a później wróci do tego co zostało mu utrwalone przez prawie 30 lat. Mieszkanie ze sobą razem pod wspólnym dachem to jest ścieranie charakterów, przeważnie wygrywa silniejszy charakter i ta osoba, która ulegnie zostanie niewolnikiem, albo partnerzy zmęczeni codziennymi kłótniami, będą się unikać tworząc kolejny pusty związek dwojga obcych ludzi. Pamiętaj nikt nie ma anielskiej cierpliwości, to że teraz cierpliwie go uczysz, stracisz do niego kiedyś szacunek, a później wypali się Twoja miłość i pytanie co wtedy, ucieczka w lepszy świat, świat internetu, świat romansu. Dzisiaj nikt nam nie narzuca z góry żon, mężów, wybieramy sami, więc przydałoby się oprócz uczucia miłości trochę zdrowego rozsądku. Pisząc tego posta już straciłaś do niego cierpliwość, a nawet można wyczuć pogardę wobec niego. Moja rada to taka, abyście wyjechali gdzieś na tydzień w góry, nad jezioro, tylko we dwoje, i przez ten czas udaj jakąś chorobę tak aby na niego spadł obowiązek organizowania jedzenia, herbaty, czy pójścia do apteki po jakieś leki od bólu głowy, gorączki. Jeżeli wykażę się inicjatywą, pójdzie do apteki, ale w ostatniej chwili w aptece zadzwoni i spyta się jakie leki to jeszcze nie jest tak źle. Przez ten czas też zapisuj w notatniku rzeczy, które Ci się nie podobają w jego zachowaniu, i rzeczy które Ci się podobają. Kilka dni po powrocie siądź i uważnie przeczytaj co tam napisałaś, może znajdziesz odpowiedź. Ostatnią sprawą którą poruszę to spróbuj wymigać się przez ten czas od seksu, jego reakcja na to da Ci odpowiedź czy Cię kocha, czy jest z Tobą wyłącznie z pobudek fizycznych, a może jest z Tobą, bo w jego wieku "wypada" mieć dziewczynę. A co do teściowej, to uważaj, bo jak go nawet zmienisz, to teściowa nie będzie Ci wtrącać jad do waszego związku, uważając Cię za 'złą żonę', bo nie gotujesz, nie pierzesz jej synciowi a on taki zmęczony (nawet gdyby siedział cały dzień w domu na bezrobociu) i tak Ci może truć przez jeszcze 30 lat. PS. Kiedyś spotkałem gościa w pociągu, który co weekend od roku jeździł do dziewczyny kilkanaście godzin, aby zobaczyć się z nią na kilka godzin. On powiedział mi tak: "Gdyby mi ktoś rok temu powiedział, że będę jeździł co tydzień do Suwałk do laski(on był z Sosnowca) to uznałbym go za wariata".Ale ty chyba takiej miłości nie pragniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: On woli mieszkać z rodzicami! 19.12.08, 08:53 a co sie stalo z zalozycielka tego watku? Odpowiedz Link Zgłoś
ewik369 Re: On woli mieszkać z rodzicami! 19.12.08, 09:48 Według mnie jest on mamisynkiem,który nie ma zamiaru niczego zmieniać w swoim życiu,bo tak jak piszesz jest mu wygodnie.Ty jesteś osobą samodzielną i zaradną tak więc nie pasujecie do siebie i myślę że najlepiej by było gdybyś zakończyła ten związek bo on się nie zmieni,a nawet gdyby to jego matka Cię wykończy wtrącaniem się w Wasze sprawy.Wiem to,bo sama tak miałam przez 2 lata,ale wkońcu dałam sobie z nim spokój i dziś mam wspaniałego męża i cudowne dzieci i nigdy nie żałowałam swojej decyzji:)POWODZENIA! Odpowiedz Link Zgłoś
mader1 Re: On woli mieszkać z rodzicami! 19.12.08, 13:29 wiesz... to nie do końca chodzi o to, co ona dla niego robi... to chodzi o to, co on potrafi zrobić dla innych... Taka postawa matki może zrodzić dwa rodzaje reakcji - pierwsza, może częstsza i wygodniejsza : wszystko mi się należy i zawsze ktoś będzie koło mnie skakał i druga: ludzie sobie na różnych sposób pomagają, dają, służą :) Może się okazać, że Ty robisz Mu kakao, jak on zziębnięty wpada do domu z zakupami, po które Tobie nie chciałoby się za żadne skarby wyjść, bo nogi Cię bolą i nie lubisz wiatru. On Cię w sobotę budzi kawą do łóżka, a ty mu robisz na śniadanie ulubione grzanki. Wielu czynności nie można robić jednocześnie - na przykład ludzie na ogół mają jedno żelazko i jedną deskę do prasowania. Można wiec po uprasowaniu swojej bluzki , uprasować jeszcze i jego koszulę, a on może przez ten czas zrobić kolację. Ty rano przechodząc do łazienki zbierasz i swoje i jego skarpetki, a on ścieli łóżko albo zmywa filiżanki :))) To jest dużo milsze niż to, jak każdy robi dla siebie i za siebie. Człowiek wtedy daje i dostaje. Czuje się kochany. Życie we dwoje, razem to nie jest to samo, co życie osobno. To nie jest tak, że robi się to, co zawsze, tylko obok robi to samo ktoś bliski, więc raźniej :) Wchodzi się w bardziej skomplikowane relacje. A czy on taki jest ? Czy ma taką postawę ? Nie daj się wkręcić w uczenie go tego. Albo widzisz, że wprawdzie jedne rzeczy mu " nie idą" , za to w innych Cię wyręcza - nie musisz z nim mieszkać, żeby to zauważyć - albo ma postawę roszczeniową. I możesz go nauczyć jednej czy dwóch rzeczy, a postawa, o ile sam nie zacznie nad nią pracować i to ciężko i długo, zostanie. I będzie uderzać w wasz związek w najtrudniejszych momentach. Przyjrzyj się mu, jaki on jest. Zapytaj, dlaczego nie chce z Tobą mieszkać już teraz. Może nie chce z Tobą być " na próbę", może nie ma wątpliwości, że chce z Tobą być na zawsze ? I może chce robić Ci kakao ? ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: On woli mieszkać z rodzicami! 19.12.08, 13:51 No ale po co Ci TAKI facet? Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: On woli mieszkać z rodzicami! 19.12.08, 14:18 daj sobie spokój z takim facetem Odpowiedz Link Zgłoś
rilch zostaw go 20.12.08, 02:31 uwierz mi, jeżeli jest taki rozpuszczony, to po pierwsze: -choćby bardzo chciał to prawdziwe dojrzenie do życia we własnym domu zajmie mu kilka lat, a po drugie: -lepiej żyć samej, niż z dorosłym dzieckiem... Odpowiedz Link Zgłoś
19_sierpniowa Re: On woli mieszkać z rodzicami! 20.12.08, 09:34 Blogoslawieni ktory nie widzieli a uwierzyli. A TY WIDZISZ I NIE WIERZYSZ?? A potem panny mlode mezatki dziwia sie ze facet im nie pomaga, tylko czeka na obiadek na stole, jak oboje wracaja po meczocym dniu w pracy. Gdyby koles byl mlodszy, powiedzmy przed studiami, to byla by szansa ze dorosni teraz bym sie nei ludzila zostaw, powiedz ze jak dorosnie i bedzie sie umial soba zajac to wrocisz, bo poza tym jest fajny Albo sama zmien nastawienie, i spotykaj sie w celach kultularnych czy jakichkolwiek jakich Ci trzeba. Bron Cie zeby go prosic zeby z Toba zamieszkal! Ale rezolutna jestes ze zauwazylas zanim sie z facetem na dluzej zwiazalas, i nie laduj sie w to jak Ci zyc ie sluzacej ie mile!!! Odpowiedz Link Zgłoś
useless00 Re: On woli mieszkać z rodzicami! 20.12.08, 15:06 Właśnie rozwodzę się z takim facetem. On ma 44 lata, nie mieszkaliśmy nigdy razem przed ślubem, a po ślubie zamieszkaliśmy u teściów "tak chwilowo, jak znajdę pracę (ja)". Po 10 latach małżeństwa mam dość maminsynka, drugiego dzieciaka do wychowywania i komuny na spółkę z teściami. Zapytałam po raz ostatni: wyprowadzasz się ze mną? Powiedział: nie. Więc został sam. (Pomijam wątki poboczne, ale to przechyliło szalę. Uczucie wygasło.) Odpowiedz Link Zgłoś
jj1978 Re: On woli mieszkać z rodzicami! 20.12.08, 15:30 a ja nie rozumiem dlaczego autorka watku chce zamieszkac z kims takim. przeciez to bez sensu, kto chcialby mieszkac z maminsynkiem i leniem? Odpowiedz Link Zgłoś
madai Re: On woli mieszkać z rodzicami! 20.12.08, 22:11 Moj facet jest podobny. Dalej mieszka z rodzicami, ja juz od 5 lat nie. On mieszka, bo jest mu wygodnie, bo ma wyprane, wysprzatane, czasem ugotowane, a poza tym nie musi placic za mieszkanie. Mama mu tak natomiast nie podstawia pod nosek wszystkiego, raczej ja to robie. Ja sama utrzymuje sie od 5 lat, czasem jest ciezej, czasem lepiej, ale radze sobie bez problemow. Pytalam go nawet ostatnio, czy nie mysli o zamieszkaniu ze mna - oboje mamy swoje mieszkania [on procz domu w ktorym mieszka ma dwa inne mieszkania, ktore wynajmuje], wiec mamy gdzie sie podziac ;-) ale powiedzial, ze jeszcze chyba nie ten czas - zgadzam sie z tym, bo dla mnie to tez troche wczesnie, jednak chcialam go sprawdzic. I tak sie zastanawialam, jaka jest przyczyna no i pewnie taka, ze ma za friko mieszkanie oraz ma po prostu dobrze ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mostkis Re: On woli mieszkać z rodzicami! 20.12.08, 23:11 oj zycie z maminsynkami jest wyjątkowo ciężkie wierz mi Odpowiedz Link Zgłoś
czarna12.3 Re: On woli mieszkać z rodzicami! 21.12.08, 07:24 Daj sobie spokój, dziewczyno, z takim chłopakiem! Odpowiedz Link Zgłoś
singielka-1 Re: On woli mieszkać z rodzicami! 21.12.08, 08:49 To niech sobie mieszka z mamuśką , bo Ty i tak życia z takim niedorośniętym maminsynkiem mieć nie będziesz zmykaj najszybciej jak umiesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
tulejka_lejka Re: On woli mieszkać z rodzicami! 21.12.08, 14:25 Niestety to marnie wygląda...Uważam, że trzeba od synków mamusi trzymać się jak najdalej. Całe życie miał służącą to dlaczego miałby z niej zrezygnować !?. Mam niestety kiepską opinię o polskich mamusiach które hodują swoich synów ( do 60-tki nazywanych synkami) na pasożytnicze stwory wymagające całodobowej opieki. A jak chcesz wiedzieć jak będzie wyglądać Twoje życie, to dokładnie obejrzyj mamusię wybranka . Odpowiedz Link Zgłoś
firella2 Re: On woli mieszkać z rodzicami! 21.12.08, 19:09 Daj sobie raczej spokój. Znam kilku podobnych typków, tylko, że są o około dziesięciu lat starsi od tego Twojego maminsymka. I są zupełnie niereformowalni, zastanawiam się nawet, co zrobia po śmierci swoich nadopiekuńczych rodziców ;/ Ja rozumiem, że teraz ludzie dojrzewają później niz jeszcze kilkadziesiąt lat temu, ale bez przesady... Jak ktoś jest "dzieckiem" w wieku 25 lat, to tym "dzieckiem" prawdopodobnie zostanie do konca życia :( Odpowiedz Link Zgłoś
tylkozloty TO ONA woli mieszkać z rodzicami! 21.12.08, 21:44 A co z dziewczyna ( lat 28) ktora woli mieszkac z rodzicami ? skonczyla wlasnie studia i...... mieszka z nimi bo: lub byc z mamusia i tatusiem i byc w domu (rodzinnym ,gdzie jest jej ukochany piesek i ukochana siostra) ...a ma wyjsc za maz za pare miesiecy ... Przyszly maz nie naciska na jakies wspolne mieszkanie... chyba mu ten uklad odpowiada ... To jak okreslic taka dziewczyne : mamincorka ? jak widziecie przyszlosc zwiazku ? Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: TO ONA woli mieszkać z rodzicami! 22.12.08, 21:13 większość radzi - rzuć go, a ja mam zupełnie inne doświadczenia w tym względzie:) mieszkałam w domu do lat 28, palcem tam zasadniczo nie kiwałam, no umiałam ugotować kilka zup i ziemniaki. pralka - dobrze, że wiedziałam gdzie stała sprzątanie - więcej mama, ja znacznie mniej z domu wyszłam z brakiem umiejętności powieszenia firanek i żebym choć zarabiała, ale gdzie tam! na tym polu też się nie sprawdzam:) mąż, do lat 30 mieszkał z rodzicami, mama gotowała, a syn był kierowcą, sprzątaczem mieszkania w łikendy, i do jego obowiązków należało samodzielnie się oprać i oprasować tak więc wzięliśmy ślub jako ludzie mocno dorośli(a jednocześnie w/g większości tu piszącej mocno mamisynkowie, mamincóreczkowie), od razu poszliśmy na swoje(własne, na szczęście, choć zakupione przy pomocy rodziców - dla wyjaśnienia, lata 90-te, kredyt na mieszkanie to nie była jak dziś bułka z masłem, wkład własny wymagany 30% wartości inwestycji, i oprocentowanie na 20 procent) żyje nam się zgodnie, świetnie, mamy dzieci, więcej w domu robię ja, jako ta, co ma więcej czasu mąż więcej walczy ze światem poza domem, czyli jak wróci, to już na niewiele ma siłę. i ja to świetnie rozumiem, bo jak raz w miesiącu wracam po 11 godzinach pracy to mam dość, a on tak robi niemal codziennie(no, z dojazdem do roboty). w życiu nie wymagałabym od niego ugotowania jeszcze obiadu. herbatę, posłodzoną też mu podaję po pracy. nie spędza mi to snu z powiek, nie czuję się jego służącą, nie czuję się też jego utrzymanką. dziłamy bardzo sprawnie, bo tak być musi, są jeszcze dzieci, przy których też jest sporo obowiązków i nie wyobrażam sobie, bym żądała od męża, by mi robił kolację w imię równego podziału obowiązków, wolę, by w tym czasie pobył tatą...i dzieci też wolą. drogie panie tu radzą rzucić, bo dla nich najważniejsze to służącą nie być, za faceta niczego nie zrobić w imię zasad. a ja uważam, że zasady mają się zmieniać w zależności od okoliczności. a okolicznością najważniejszą dla wszelkich działań jest miłość, odpowiedzialność, to że facet się nie chce wyprowadzić od mamy świetnie rozumiem, nie czuje się jeszcze samodzielny, nie dość emocjonalnie pewnie przygotowany do wejścia w trwały związek. a może jest właśnie na tyle odpowiedzialny, że wie, że budowanie wspólnoty to nie zabawa, że takie wspólne zamieszkanie to taka deklaracja bez słów? a jeszcze jak ma mądrą matkę, która mu tłumaczy, co to miłóść, odpowiedzialność, a jak dochodzi kwestia moralności? a może facet nie jest pewien, czy z tą dziewczyną chce zostać na zawsze i nie chce poprzez to zamieszkanie się deklarować? nie chciałabym faceta, który miałby za sobą kilkuletnie mieszkanie z jakąś dziewczyną, jakieś próbowanie, rozwodnika też bym nie chciała zresztą... a jak się sprawdza faceta jak się chce go mieć na życie? niekoniecznie mieszkając razem, ja widziałam jak zachowuje się w sytuacji zagrożenia życia, jaki jest zaradny, jakim jest synem, wnukiem, kolegą i przyjacielem. obserwowałam, jak radzi sobie w pracy, jak na wakacjach pod namiotem, co znaczy opiekowanie się chorą czy pijaną w sztok dziewczyną. jak sam zachowuje się po alkoholu a jak zachowuje się gdy już nie pamięta nawet jak się nazywa. sprawdzałam, czy jest podatny na moje sugestie, zanim się z nim związałam, to oprócz uczucia miałam zaangażowane inne zmysły. i nie narzekam na swój wybór, warunkiem wyjścia za niego za mąż było jego przyrzeczenie, że nie będę musiała tych cholernych firanek wieszać - i ok, wiesza sam. myje też okna, czyści kible, myje nasze samochody, naprawia je, robi nam czasem śniadania. a miał 30 lat i mieszkał z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
madai Re: TO ONA woli mieszkać z rodzicami! 22.12.08, 22:09 dla mnie najwazniejsza jest zaradnosc. oj facet jest bardzo zaradny, wiec wiem, ze nie zginiemy w zyciu. Ja rowniez raczej nie mam problemow z pomyslowoscia i utrzymaniem domu. Mialam natomiast kiedys chlopaka, ktory wyprowadzil sie od rodzicow dosc pozno, bo w wieku 28 lat, zostal szybko dyrektorem banku i co? I procz zarabiania grubej kasy nie umial nic, nie wiedzial, jak te pieniadze zainwestowac, tylko cieszylo go pomnazanie zer na koncie. I tak pewnie sobie zyje do dzis... :) Odpowiedz Link Zgłoś