Dodaj do ulubionych

Facet jedzie w delegacje :/

30.12.08, 19:59
Nigdy sie nie rozstawalismy na tak dlugo, jedzie na 4-5 miesiecy na
zarobek za granice, firma go wysyla i na poczatku nie mialam
wiekszych obiekcji ale im blizej wyjazdu tym bardziej mam skrzywiona
mine :/ Jedzie z 5 innych gosci ze swojej pracy i to mnie denerwuje -
to powszechne uwazanie ze na delegacjach faceci laza po klubach z
golymi panienkami i ogolnie gdzie chca, jesli jest grupa i dwoch
wpadnie na jakis genialny pomysl to pieknie :/ plus 5 miesiecy to
naprawde dlugi okres. Kurde nie podoba mi sie to wszystko ://// sa
tu jakies zony lub dziewczyny "delegowiczow" i moga podzielic
sie "wrazeniami"? :/
Obserwuj wątek
    • prom_do_szwecji Re: Facet jedzie w delegacje :/ 30.12.08, 20:02
      Trudno jest balować przez pięć miesiecy. Po razu razach mu się znudzi
    • iberia.pl Re: Facet jedzie w delegacje :/ 30.12.08, 20:08
      nie panikuj, jak Cie bedzie chcial zdradzic to zrobi to pod Tweoim
      nosem.
      Czy jest szansa zebys go np. odwiedzila jak on bedzie tam daleko ?
    • happy_time Re: Facet jedzie w delegacje :/ 30.12.08, 20:15
      Jak będzie chciał Cię zdradzić to zrobi to gdziekolwiek. Nie musi wyjeżdżać na 5
      miesięcy :) A to, że na delegacjach chodzi się po klubach z gołymi panienkami to
      też nie prawda. Takie kluby i koledzy są wszędzie :)Może będzie mógł przyjechać
      na jakiś weekend, święta? Albo Ty do niego się wybierzesz? A poza tym jest
      internet - skype, maile, telefony i smsy, a 5 miesięcy szybko zleci :)
      • margulinka Re: Facet jedzie w delegacje :/ 30.12.08, 20:20
        wiem wiem ze moze zdradzic nawet jak pojdzie wywalic smieci ale
        pomijajac to, chodzi o to ze jestesmy nowi w miescie i on sie z
        nikim nie spotyka bo nie ma jeszcze wielu znajomych i nie "szlaja"
        na miescie, chodzi wiec o dlugi wyjazd z kolegami z pracy i
        ewentualna "presje otoczenia" :/ wiadomo, wcale nie musi isc za
        wiekszoscia, moze odmowic itp ale delegacje "czynia zlodzieja" i
        najgorsze ze dowiedziec sie o ewentualnych ekscesach jest prawie
        niemozliwe ;]
        • iberia.pl Re: Facet jedzie w delegacje :/ 30.12.08, 20:21
          czasem lepiej zyc w nieswiadomosci.
          • margulinka Re: Facet jedzie w delegacje :/ 30.12.08, 20:23
            fakt, ale w nieswiadomosci czasem jezcze gorszy szlag trafia niz
            jakby cos sie stalo jasne ;] bywalas na delegacjach?
            • iberia.pl margulinka-sprawdz @, n/t 30.12.08, 20:43

        • happy_time Re: Facet jedzie w delegacje :/ 30.12.08, 20:28
          Masz do niego zaufanie? Jeżeli tak to czym się martwisz? Jeżeli nie to chyba
          problemem nie jest delegacja.
          • madai Re: Facet jedzie w delegacje :/ 30.12.08, 20:41
            latwo sie mowi o zaufaniu, ale rozne mysli czlowiekowi do glowy
            przychodza. Ja ufam mojemu facetowi, jednak tez mialabym mnostwo
            obaw, gdyby wyjezdzal na taka delegacje. Okazja czyni zlodziejem.
            Musisz niestety sie zdystansowac i JAKOS przetrwac. wiem, ze bedzie
            ciezko, bo ja sobie np. takiego rozstania nie wyobrazam, ale jesli
            jestescie sobie przeznaczeni, to dacie rade. zycze powodzenia!!
            • prom_do_szwecji Re: Facet jedzie w delegacje :/ 30.12.08, 20:45
              mój facet było poza domem całe lato i mi nawet nie przyszło do
              głowy, że mógłby mnie zdradzic. bardziej obawiałam się, że będzie za
              bardzo balowac niż że pójdzie na dziwki.
              Chyba kwestia faceta
            • happy_time Re: Facet jedzie w delegacje :/ 30.12.08, 21:32
              Albo się ufa, albo nie. Te "różne myśli" to moim zdaniem brak zaufania.
    • karolajna83g A znacie ten kawał? 30.12.08, 21:19
      Który facet wracając z delegacji zawsze zachowuje swojej zonie wierność?























      ,








      KOSMONAUTA
      !!!!
      • marguyu Re: A znacie ten kawał? 31.12.08, 00:39
        "Okazja czyni zlodziejem."
        To zdanie owtorzylo sie w kilku wypowiedziach. Zastanawiam sie nad
        jednym - czy wy, jesli jakis przystojniacha sie do was usmiechnie
        natychmiast mu wskakujecie do lozka?
        Bo kazdy sadzi po sobie.

        Spedzilam pol zycia na wyjazdach, zawsze tylko w meskim towarzystwie
        i zadnemu z nas nie byly w glowie balangi czy inne cuda, bo
        tyralismy jak woly.
    • facettt i dobrze :) 30.12.08, 21:39
      margulinka napisała:
      Kurde nie podoba mi sie to

      to masz problem :)
      a facetowi gratulujemy :))))
      • madai Re: i dobrze :) 30.12.08, 22:06
        "rozne mysli" - moze brak zaufania, tak to wyglada z boku. Ja wiem,
        co czuje, ale z biegiem czasu jestem mniej ufna i duuuuzooo
        ostrozniejsza, wiec mysle, ze to z tego wynika. Kiedys bylam ufna
        jak dziecko. Nie zawsze dobrze na tym wychodzilam.
    • bugmenot2008_2 Re: Facet jedzie w delegacje :/ 31.12.08, 00:16
      Zalezy od faceta, ja wybylem prawie na rok odwiedzajac ja kilka razy. Nigdy nie
      przeszlo mi przez glowe zeby ja zrobic w trabe. Owszem, "napatrzylem" sie i tyle
      mojego. Zalezalo mi zeby czegos sie tam nauczyc bo po to firma mnie wyslala ale
      przede wszystkim zalezalo mi na niej. Twoj pewnie tez moze miec takie same obawy
      wzgledem ciebie. Pogadajcie o tym, spedzcie milo czas zebyscie za soba
      zatesknili i chcieli zobaczyc sie ponownie jak najszybciej. Powodzenia.
    • dziewice hmm bylas kiedys w pracy? :) 31.12.08, 01:03
    • trollik.morski Re: Facet jedzie w delegacje :/ 31.12.08, 07:22
      Faceta w delegacji mogą trafić 2 nieszczęścia:
      1. napalona panienka, z niesprawnymi hamulcami [moralnymi]
      2. rozpędzony autobus, z niesprawnymi hamulcami
      Co wybierasz?
    • mona817 Re: Facet jedzie w delegacje :/ 31.12.08, 08:07
      Nie pocieszę... Nie mieszkam w PL, mamy tu kolegów pracujących non
      stop i posiadających rodziny, dziewczyny, narzeczone w PL. Niestety,
      po kilku miesiącach ich pracy tutaj pozostał jeden, dosłownie jeden
      z kilkunastu męzczyzn pracujących w tej firmie, który nie jeździ do
      dzielnicy uciech... Jeden poza tym, że ma rodzinę i małe dziecko w
      PL, a żona ufa mu w 100% (albo raczej ufała, bo sprawa wyszła na
      jaw) wdał się w regularny romans i w efekcie zamieszkał z jakąś
      panią.
      Tylko jeden z nich jest 100% singlem.
      Wszyscy mają "coś za uszami" tylko jeden się uchował, jak mały
      promyczek... Może z Twoim też tak będzie?
    • zosia_sa_mosia Re: Facet jedzie w delegacje :/ 31.12.08, 09:22
      Dziewczyno, ile Ty masz lat, że takie sobie problemy stwarzasz? Znam małżeństwa,
      w tym moich rodziców, gdzie mężczyzna ciągle wyjeżdża i jakoś nic się wielkiego
      nie dzieje. Jest jest to poważny związek, to takie myślenie w ogóle nie powinno
      mieć miejsca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka