Dodaj do ulubionych

29 lat - mieszkam sama

06.01.09, 19:46
myslicie, ze to ok? uwazam sie za atrakcyjna osobe, mam dosc dobra
prace, ale wiem, ze bez ogromnych staran nnie jestem w stanie z
nikim zamieszkac
co robia kobiety, ktore sa w powaznych zwiazkach, jak one to robia...
Obserwuj wątek
    • madai Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 19:47
      mahadeva, ty idz lepiej na jakas terapie, bo co temat, to ty piszesz
      co innego. Dopiero co czytalam, ze mieszkasz ze swoim misiem, a
      wczesniej, ze zabierasz od niego swoje rzeczy, pozniej, ze jednak
      pomieszkujesz u siebie, a pozniej, ze chcesz zbudowac trwaly
      zwiazek. Absurd.
      • mahadeva Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 19:51
        bo przez jakies 2-3 miesiace caly czas nocowalam u niego i spedzalam
        czas, mam tam troche rzeczy
        ale wczoraj i dzis spie u siebie, choc juz przyzwyczailam sie do
        jego mieszkania
        takie sa fakty
        ale ciagle mam swoje mieszkanie, wiec nie jest to taki zwiazek, jak
        maja wszyscy - jedno wspolne mieszkanie
        • zloty.strzal Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 19:56
          Ale to jak dwa dni śpisz u siebie to już mieszkasz sama?

          Coraz poważniej się zastanawiam, czy nie jesteś wymyślona.
          • mahadeva Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 20:11
            bo mam swoje wlasne mieszkanie, na dodatek sa w nim koty...
            • kasiazmarca Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 20:45
              zbrodniarka, koty same zostawiła dla jakiegoś faceta
              • mahadeva Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 21:00
                uspokoj sie, wczesniej i tak caly czas bylam w pracy
                wiesz, ile kotow teraz wymarzlo?? moje przynajmniej maja cieplo
                • cytrynka_ltd Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 09:53
                  jeśli chcesz mieć koty, to bądź odpowiedzialna i nie zostawiaj ich później.
                  znajdź faceta, który je zaakceptuje, bo co później z nimi zrobisz?
                  oddasz je, jak przestaną ci służyć?
                  facet jest i może jego nie być, jak sama wiesz.
                  ile z nim byłaś zanim zamieszkaliście razem?
                  za bardzo chcesz na siłę mieć z nim to co inni.
                  nie dziwię się mu, że miał ciebie dosyć.
                  znajdzie inną, mniejszą desperatkę i znowu ciebie wyrzuci, ale już na stałe.
                  po prostu widocznie sam nie umie żyć samemu, bo przyzwyczaił się do żonki obok.
                  • mahadeva Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 10:07
                    kazdy chce byc z kims
                    on tez ma koty, ale ma male mieszkanie
    • jan_hus_na_stosie Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 20:03
      mahadeva napisała:
      > myslicie, ze to ok? uwazam sie za atrakcyjna osobe

      bo wiesz, niestety często tak bywa, że inteligencja nie idzie w parze z urodą ;P

      > co robia kobiety, ktore sa w powaznych zwiazkach, jak one to robia...

      No właśnie, w poważnych, Ty do poważnych jeszcze nie dorosłaś...
      • mahadeva Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 20:14
        skad pomysl, ze doroslam... wlasnie, ze jestem dosc odpowiedzialna i
        samodzielna, moi rodzice nie zyja i wszystko od lat robie sama

        no wlasnie chyba jestem brzydka ;/ tzn cialo mam w miare zgrabne,
        ale twarz masakra, moze powinnam zrobic jednak operacje plastyczna?

        chociaz moj chlopak mowil, gdy mnie poznal, ze jestem ladna...
      • mahadeva Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 20:14
        skad pomysl, ze doroslam... wlasnie, ze jestem dosc odpowiedzialna i
        samodzielna, moi rodzice nie zyja i wszystko od lat robie sama

        no wlasnie chyba jestem brzydka ;/ tzn cialo mam w miare zgrabne,
        ale twarz masakra, moze powinnam zrobic jednak operacje plastyczna?

        chociaz moj chlopak mowil, gdy mnie poznal, ze jestem ladna...
        • wacikowa Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 21:08
          Twarz to tam chu** ale przeszczep mózgu by Ci się przydał!
    • iberia.pl Re: 29 lat - mieszkam sam-rzyg, nudy, n/t 06.01.09, 20:08

    • au_lait Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 20:10
      Też mieszkam sam i nie robię z tego problemu, jestem starszy od
      Ciebie (notabene uważam się za młodą osobę w odróżnieniu od
      Ciebie). :)
      • jan_hus_na_stosie Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 20:13
        au_lait napisał:
        > notabene uważam się za młodą osobę

        Ale czy uważasz się za atrakcyjnego, to jest pytanie ;P
        • mahadeva Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 20:20
          nie jestem piekna, ale moja matka byla brzydsza i miala gorsze cialo
          i gorszy umysl, a mimo to miala meza
        • au_lait Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 20:26
          Nie mnie to oceniać. :)
          • kitek_maly Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 20:30

            > Nie mnie to oceniać. :)

            To poka fotkę. ;-P
            • au_lait Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 11:48
              To już byłoby nieskromne... :)
              • kitek_maly Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 16:50

                Oooo jesteś nieskromny? To fajnie, lubię nieskromnych i nieposkromionych. ;-) To
                już koniecznie musisz pokazać fotki. ;-P
                • au_lait Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 20:27
                  Nie rozumiem, po co Ci moje fotki... :)
                  • kitek_maly Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 20:40

                    No jak to po co? Żeby ocenić. Tylko już straciłam wątek co ja tam chciałam
                    oceniać. ;-)
                    • au_lait Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 21:15
                      Zdążyłem już zauważyć, że Ty upubliczniłaś swoją fotkę, zuch
                      dziewczyna. (!) :)
          • mahadeva Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 20:31
            ja dbam o swoja fizycznosc, fryzjer, kremiki, duzo sportu, perfumy,
            dobre ubrania...
        • justa_justa3 Ja ci powiem dlaczego 07.01.09, 09:04
          Poznaj faceta, który nie ma własnego M, mieszka na stancji, praca
          też nie rewelacja, tzn. marne szanse na własne M...jeżeli jesteś
          domyslna to zrozumiesz ten schemat.

          Bo tak to jest, że najszybciej zamieszkuja ze soba ludzie ze sfery
          tych co się jeszcze nie "dorobili" a i w pojedynkę szanse niewielki.
          Jak się zakochaja w sobie, to prostym jest, że we dwójkę raźniej,
          łatwiej w życiu, więcej mozna razem zbudować, np. szybciej wspólnie
          kupi się mieszkanko na kredyt niż z jednej pensji dostac kreyt i go
          jeszcze spłacać. Ot i masz odpowiedź.

          Osoby, którym powodzi się finansowo podobnie jak tobie są bardziej
          samowystarczalne w życiu, zwłaszcza mężczyźni. Nie szukają tyle
          oparcia w partnerce. Kobiet to też dotyczy. Mogą zostawić sobie
          więcej wolności, przestrzeni zyciowej w postaci nie angazowania się
          we wspólne mieszkanie np. itp.

          Mam nadzieję, że moja teoria jakos rozwiała twoje wątpliwości i
          rozswietliła problem. ale podkreslam-to Moja teoria, pewnie jedna z
          wielu bo za chwilę wpadnie mi głowy może jeszcze cos innego.
          • mahadeva Re: Ja ci powiem dlaczego 07.01.09, 09:16
            wiem wiem
            gdy np mialam bylego to oboje mieszkalismy jeszcze z rodzicami, bo
            studiowalismy w miesiecie pochodzenia, a 99% znajomych bylo
            przyjezdnych
            ale teraz mam juz 29 lat, ciezko pracuje i mialam jakas wizje do
            zrealizowania
            widze, ze po prostu czeka mnie ciezka, wymeczajaca przeprawa, zeby
            to zrealizowac...
            • drugi.dwukropek Ja ci powiem dlaczego-masz "wizję"...i to wszystko 07.01.09, 09:45
              mahadeva napisała:
              > ale teraz mam juz 29 lat, ciezko pracuje i mialam jakas wizje do
              > zrealizowania
              > widze, ze po prostu czeka mnie ciezka, wymeczajaca przeprawa, zeby
              > to zrealizowac...
          • cytrynka_ltd Re: Ja ci powiem dlaczego 07.01.09, 09:57
            dobry pomysł:)))
            przez swoją desperację znajdzie faceta, który poleci tylko na jej mieszkanie i
            jeszcze ją oszuka.
            lepszy jest facet, który już coś ma i jest bardziej samodzielny.
            ona ma mieszkanie i zawsze też ma gdzie wyprowadzić się, jak on nie będzie
            grzeczny;)
            musi sobie zdawać z tego sprawę.
            • justa_justa3 Re: Ja ci powiem dlaczego 07.01.09, 11:46
              Źle mnie zrozumiałas, ja mówię o tym, że gdyby taki "mniej zamozny"
              był - co niekoniecznie oznacza, że musi być taki i że okaże się
              oszustem - ale podkresliłam i połączyłaby miłość to szybciej
              chciałby się związać.

              Poza tym na ten problem może być wiele rozwiązań, np. mozna mieć
              swoje ale zamieszkac wspólnie we własnym pary czyli razem cos
              wynająć lub kupić a te "swoje" np wynajmować.

              Można też zdecydowac się na zamieszkanie u jednej z osób w związku a
              druga niech wynajmuje.

              Właściwie jest wiele rozwiązań, trzeba tylko chcieć.

              Podobny status finansowy, zwłaszcaa gdy ludzie łączą się i buduja
              razem od podstaw jest sytuacją, w której ludzie łatwiej i mocniej
              się ze sobą wiążą wspólnym mieszkaniem własnie.

              Każda para jest inna i jak zechce to znajdzie swój własny sposób na
              porozumienie, reguł nie ma.
              • mahadeva Re: Ja ci powiem dlaczego 07.01.09, 19:32
                o to mi wlasnie chodzi
                znamy sie tylko niecale 5 mcy, ale ja juz wiem, ze chcialabym z nim
                a on chyba nie
                dlatego nie mozemy niczego powaznego wspolnie przedsiewziac
                a ja lubie gdy cos sie dzieje
          • mahadeva Re: Ja ci powiem dlaczego 07.01.09, 10:06
            taki zwiazek ze wpadalam kiedy mialam czas i ochote na seks, film i
            kolacje - to nie byl zwiazek tylko kolegowanie i mialam to z
            dyrektorem przez ponad 3 lata, nim poznalam Misia, teraz chcialabym
            cos powaznego... no ale jesli nie wyjdzie, wroce do przyjazni z
            dyrektorem
          • leptosom Re: Ja ci powiem dlaczego 07.01.09, 20:35
            <I>he</I>
            • leptosom Re: Ja ci powiem dlaczego 07.01.09, 20:37
              leptosom napisał:

              > <I>he</I>

              <img>http://emoty.blox.pl/resource/szybkisex.gif</img>
    • kitek_maly Re: 29 lat - mieszkam sama 06.01.09, 20:25

      Maha, obawiam się, że w Twoim wieku będę równie pokręcona. ;-) I już się tego
      boję. ;-)
    • mahadeva czuje sie bardzo samotna przez to 06.01.09, 21:08
      • jan_hus_na_stosie Re: czuje sie bardzo samotna przez to 06.01.09, 21:28
        Wiesz, chyba poczułem do Ciebie pewną dozę sympatii i to bynajmniej nie dlatego,
        że czujesz się samotna. I bez obaw, nie będę Ci już moralizował, przynajmniej
        dzisiaj ;)

        Wydaje mi się, że przeceniasz znacznie dla facetów Twojego wyglądu i
        seksualności, a nie doceniasz tego co jest w Tobie w środku. Ale to tylko moje
        skromne zdanie, nie poparte żadnymi badaniami a wyciągnięte jedynie na podstawie
        kilkunastu Twoich postów jakie przeczytałem :)
        • mahadeva Re: czuje sie bardzo samotna przez to 06.01.09, 21:36
          czesto slysze od facetow zachwyty nad moim cialem, a rownoczesnie
          zawsze myslalam, ze jestem brzydka...
          wiem, jaka jestem wewnatrz, co przezylam, jakie mam mysli, jakie
          wartosci
          ale nikt do konca nie wiem, jak jest postrzegany z zewnatrz
          a podobno dla facetow wyglad ma znaczenie
          bo jesli nie ma - to czemu jestem sama - jestem naprawde mila,
          pracuje nad tym :)
          • vickydt Re: czuje sie bardzo samotna przez to 06.01.09, 21:59
            masz normalne wątpliwości. Życie z kimś to pasmo kompromisów. Im więcej związków
            za mną tym więcej pytań, czy jestem na nie skłonna iść dalej. Miałam męza, ale z
            perspektywy czasu teraz nie weszłabym w taki związek na 5 sekund, a wtedy mi sie
            podobal. Będąc mężatką czułam, że się duszę. To nie był ten facet. Może u Ciebie
            to też nie ten facet jeszcze?

            To, ze inni mają mężów/żony to nie oznacza, że sa szczesliwi. Przekonuję się o
            tym czasem, gdy kogos bierze na szczerosc. I mowi o tych kompromisach, o życiu
            obok siebie zamiast ze soba...
          • varna771 Re: czuje sie bardzo samotna przez to 06.01.09, 22:59
            mahadeva napisała:
            > ale nikt do konca nie wiem, jak jest postrzegany z zewnatrz
            > a podobno dla facetow wyglad ma znaczenie
            > bo jesli nie ma - to czemu jestem sama - jestem naprawde mila,
            to w końcu zdecyduj sie :) kilka dni temu czytalam ,że masz Misia i
            musisz mu jakiegoś nicka wymyślić na potrzeby forum:) a teraz
            piszesz ,że jestes sama, a może miś to wytwór Twojej wyobraźni ...
            • teklana Re: czuje sie bardzo samotna przez to 06.01.09, 23:04
              varna771
              Ja ogólnie myślę,że mohadeva ma bujną wyobraźnię nie tylko odnośnie
              misia.Dziewczyna da się lubić,ale ewidentnie jest samotna-chyba
              dlatego ,że nie bardzi wie czego naprawde chce i co jest ważne.;-)
          • mona817 Re: czuje sie bardzo samotna przez to 06.01.09, 23:04
            > czesto slysze od facetow zachwyty nad moim cialem, a rownoczesnie
            > zawsze myslalam, ze jestem brzydka...

            Teraz zaczynam się zastanawiać w jakim charakterze pracujesz...
          • drugi.dwukropek W jaki sposób pracujesz nad tym aby być miła??? 07.01.09, 08:50
    • staryigruby Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 08:12
      > co robia kobiety, ktore sa w powaznych zwiazkach, jak one to
      > robia...
      Poznają wielu mężczyzn, a jak jeden z nich będzie dobrym kochankiem,
      przyjacielem i wojownikiem, to dają mu 1000% akceptacji - takiego
      jakim jest.
      Wystarczy :)
      • smutas13 Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 08:53
        mahadevo

        Rozpaczliwie i na siłę szukasz partnera, bo koleżanki mają.
        Jesteś wykształconą osobą a twoje zachowanie temu przeczy.
        Albo, na potrzeby forum, przyjęłaś taką pozę.
        Nie przyklejaj się do pierwszego lepszego faceta. Oni tego nie lubią.
        Trochę luzu.
        • mahadeva Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 08:56
          to nie jest pierwszy lepszy :) 4 lata bylam sama i ten sam zaczal -
          powiedzial, ze mnie kocha :)
          • drugi.dwukropek Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 10:01
            mahadeva napisała:

            > to nie jest pierwszy lepszy :) 4 lata bylam sama i ten sam zaczal -
            > powiedzial, ze mnie kocha :)

            powiedział...po tygodniu czy dwóch... To naprawdę musiało być "wielkie" uczucie.
            Ja już w podstawówce przestałam łykać takie teksty. Ech...

            A tak swoją drogą, to ciekawa teoria: facet powie, że kocha i to już oznacza, że
            można z nim budować "poważny" związek. Hahaha.
        • staryigruby Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 09:04
          Czytaj uważniej :)
      • mahadeva Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 08:54
        cholercia :) a ja zwracam uwage na ciekawa osobowosc, inteligencje i
        wyksztalcenie :)
        • staryigruby Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 09:04
          To miłe jak facet jest inteligentny, wykształcony i ma ciekawą
          osobowość :). I koleżankom się podoba, i można sobie z nim pogadać -
          OK, ale tak w istocie, to chodzi o to, żeby on chciał cie akceptować
          taką, jaka jesteś (nawet o 7-mej rano, po przebudzeniu się ;D) a ty,
          żebyś czuła, ze akceptowanie jego w ogóle cię nic nie boli i nic nie
          kosztuje. Przychodzi samo i sprawia radość.
          Sposoby na osiągnięcie tego, to znać wielu ale nie szukać księcia na
          białym koniu (może mieć dobry biały samochód :))
          PS
          Czy segment się przybliżył, czy oddalił, bo straciłem wątek...?
          • mahadeva Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 09:17
            oddalil
            Mis przeciez go nie chce...
        • fircyk_w_kaloszach Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 20:45
          nie zalewaj, patrzysz przede wszystkim na stan konta w banku... troche
          cie znam
      • mahadeva Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 09:01
        kochankiem to chyba kazdy moze byc, z przyjacielem to juz gorzej, a
        zamiast bycia wojownikiem chyba wazne jest by cos reprezentowal...
        • staryigruby Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 09:05
          nie będę tu tematu rozwijał, wielokrotnie o tym już pisałem :)
          • mahadeva Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 09:18
            tak? :)
            ps. moj tez jest stary i gruby :)
          • mahadeva Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 09:21
            moze mu nie zalezy tak jak mi, bo mial juz zone
            z drugiej strony, to jeszcze kawal zycia przed nim i chce chyba
            przezyc je porzadnie...
      • cytrynka_ltd marzysz-1000% akceptacji:))) 07.01.09, 10:03
        może być 100%, jeśli na to cały czas zasługuje i odwzajemnia:)
        a, facet nie może jeszcze rozleniwić się przez zbytnią akceptację.
        w miłości kocha się zalety i zdaje sobie sprawę z wad, bo nie ma ideałów.
        • staryigruby Re: marzysz-1000% akceptacji:))) 07.01.09, 10:19
          :)
          Napisałem 1000, bo to ładna liczba...wiadomo o co chodzi, czasami są
          chwile, że człowiek potrzebuje tego 1%, który o wysztkim może
          zdecydować :)
          Jeśli chodzi o deuga stronę medalu...wady, to nie twierdzę, że są
          ludzie ich pozbawieni. Wręcz przeciwnie. Sztuka polega na akceptacji
          mimo wad, ale i na wyważonym wsparciu w ich przezwyciężaniu.
          Czy jestem czytelny ? :D
    • obrotowy wynajmnij sublokatora 07.01.09, 09:27
      gdy masz 2-wu pokojowe mieszkanko...
      to nie bedziesz wiecej mieszkac sama, a przy przyzwoitej cenie
      zawsze znajdzie sie jakis chetny :)
    • anaisanais Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 11:29
      bo w Polsce jest deficyt fajnych mezczyzn, a poza tym jakas
      mentalnosc zeby sie wiazac w liceum i na studiach w zwiazku z tym w
      wieku 30 lat wybor jest niewielki.
      • au_lait Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 11:56
        Wspaniały stereotyp. Nic, tylko powielać... :)
      • staryigruby Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 12:00
        > bo w Polsce jest deficyt fajnych mezczyzn
        Masz porównanie ? I nie jest to syndrom zauroczenia egzotyką :)?

        > mentalnosc zeby sie wiazac w liceum i na studiach
        W innych krajach kobietom tak nie zależy na stabilizacji i
        posiadaniu "stałego i własnego" faceta przed osadzeniem się w
        dorosłości?
        • anaisanais Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 16:44
          ha ha ha
          sie oburzyli

          oczywiscie dziewczyny sa wszystkiemu winne;)
          nie- tu gdzie mieszkam ludzie nie wiaza sie tak wczesnie, oczywiscie
          nie generalizuje bo pewnie sa takie pary ktore sie poznaly w szkole
          sredniej i sa ze soba bo tak jest dobrze
          jest ogolnie wiecej facetow singli, choc nadal mniej niz kobiet
          singli - moze to globalny trend ?

          • staryigruby Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 16:59
            Nie, nie oburzam się....:)
            Akurat uważam, że jest w tym krytycznym stwierdzeniu o polskich
            facetach dużo prawdy. Ale przyznaj choć na osłodę, że nadrabiamy
            zaległości :D
            • anaisanais Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 17:51
              oh, nie wiem nie wiem, nie ma mnie tam
              oczywiscie mam nadzieje ze nadrabiacie :)
              szybkiego tempa zycze
    • ziuta111 Re: 29 lat - mieszkam sama 07.01.09, 19:41
      mahadeva napisała:

      nnie jestem w stanie z
      > nikim zamieszkac
      > co robia kobiety, ktore sa w powaznych zwiazkach, jak one to robia.

      Wiesz jak one to robią? Nie siedzą ciągle w internecie i nie wypisują głupot tak
      jak Ty. O poważny związek trzeba dbać. Nigdy nie będziesz miała poważnego
      związku, bo Ciebie rajcuje opowiadanie całemu światu o Misiu i Twoich z nim
      stosunkach:))) Ktoś tam ma racje twierdząc, że jesteś wymyślona. Bo jesteś tak
      pusta, że jakby Cię nie było to chyba trzeba by Cię było wymyślić;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka