kika4333 07.01.09, 18:40 Jak wzbudzić w mężu zazdrość? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kika4333 Re: Zazdrość 07.01.09, 18:54 kika4333 napisała: > Jak wzbudzić w mężu zazdrość? To nie wchodzi w grę, może jakiś inny pomysł? Odpowiedz Link Zgłoś
looneczka Re: Zazdrość 07.01.09, 22:22 a może zacznij opowiadać mężowi, o jakimś nowopoznanym facecie :) nawet jeśli nikogo nie poznałaś :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: Zazdrość 08.01.09, 00:37 Moze lepiej razem popracujcie nad zwiazkiem zamiast sie wyglupiac. No chyba, ze macie po 5 lat i jestescie w przedszkolu. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
powiewlata Re: Zazdrość 08.01.09, 10:05 idź do fryzjera, kosmetyczki, kup sobie nową sukienkę i wyjdź wieczorem z koleżankami na drinka :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
idasierpniowa28 Re: Zazdrość 08.01.09, 10:13 Jeśli jesteście dorośli, to moim zdaniem bez sensu takie gierki. Zabrniesz w jakąś sytuację, z pozoru niewinną, z której nie będzie już odwrotu. Zaczną się poejrzenia, kłótnie, oskarżenia, aż w końcu mąż sobie faktycznie kogoś przygrucha, bo jest taki " biedny i zaniedbywany przez żonę, która w dodatku z pewnością kogoś ma". A znajdzie się pewnie niejedna współczująca ,która chętnie użali się nad " biednym nierozumianym misiem" Takie coś jest " dobre" w szkole podstawowej " Pojde na Andrzejki, z Kubą i pokaże temu wstętnemu Piotrkowi z V A gdzie raki zimują " ;) Także zamiast tych gierek, insynuacji, ja proponowałabym szczerą, normalną rozmowę.To czasem naprawdę działa :) Odpowiedz Link Zgłoś
powiewlata Re: Zazdrość 08.01.09, 10:17 z facetami trzeba czasem zagrać w ciciubabkę bo tylko wtedy zauważają pewne rzeczy.. ciężko zrozumieć ale taka jest prawda Odpowiedz Link Zgłoś
idasierpniowa28 Re: Zazdrość 08.01.09, 10:27 Tak, tylko że czasami taka ciuciubabka, może mieć calłkiem nieprzewidziany i niefajne zakończenie. Faceci nie posiadają ( niestety, a może na szczęście) zdolności i zamiłowania kobiet do interpretowania na 100 tysięcy sposobów przeróżnych sytuacji. Dla nich białe jest białe, czarne to czarne. Raz, drugi zobaczy wystojoną żonę, wychodzącą gdzieś wieczorem, raz, drugi znajdzie liścik, czy bukiet od " adoratora" i nie wpadnie na to, że być może to taka delikatna sugestia, że kobieta czuje się zaniedbana przez niego, a wyciągnie wziosek że go zdradza i to na tyle bezczelnie, że nawet się z tym nie kryje. I klops gotowy. Odpowiedz Link Zgłoś
powiewlata Re: Zazdrość 08.01.09, 10:34 przynajmnie zauważy, że ma żonę a nie tylko kucharkę i sprzątaczkę :) oczywiście we wszytskim trzeba zachować umiar, ale niestety same rozmowy nie zawsze odnoszą pożądany skutek i czasem trzeba sięgnać po inne środki.. Odpowiedz Link Zgłoś
idasierpniowa28 Re: Zazdrość 08.01.09, 10:39 Mimo wszystko, ja bym najpierw zaryzykowała rozmowę, a potem sięgała po inne środki ;) Na to zawsze przyjdzie czas, a co nagle, to po diable, jak mawia mądre przysłowie ;) Sama je sobie zawsze powtarzam, bo jestem dość narwana i nieraz ponosilam cięższe lub lżejsze konsekwencje swoich impulsywnych zachowań :) Odpowiedz Link Zgłoś