Dodaj do ulubionych

Kłamstwa w małżeństwie!!!

16.01.09, 12:44
Witam was serdecznie,

chciałem was prosić o wypowiedzenie się w pewnym temacie.
Jestem żonaty od 9 lat, mamy razem dzieci. Od dłuższego czasu żona mnie okłamuje w różnych sprawach. Ostatnio mieliśmy sprzeczkę przed sylwestrem, pokłóciliśmy się o to że ona chciała jechać sama z siostrą ja chciałem z nią spędzić sylwestra. Dzień wcześniej pytałem czy jedzie, powiedziała że nie. Pracowała do 17:00, jak wyszła z pracy wyłączyła telefon i pojechała z siostrą. Co ja mam na ten temat myśleć, mówi że mnie nie zdradziła. Parę razy przyłapałem ją jak czatowały razem z facetami, wysyłały im zdjęcia itp. Po rozmowie wybaczyłem jej. Ale wczoraj znowu mnie okłamała. Najpierw że pojechała na zakupy z koleżanką, a okazało się że siedziała z siostrą w domu ( wspomnę że pojechała z synem ). Jak zadzwoniłem to powiedziała że jest na zakupach. A jak zadzwoniłem do jej domu, okazało się że tam jest. Wytłumaczyła to że odwiedziła mamę, ale na pytanie czy była tam jej siostra (powiedziała że nie), ale ja w tle słyszałem jej głos(siostry). Wieczorem obiecała, że mnie nie będzie oszukiwać. To jeszcze raz zapytałem "czy siostra była w domu", odp. że nie było jej bo była na angielskim. Rano syn mi powiedział, że jednak była w domu.

Nadmienię iż kryzys w naszym małżeństwie trwa już rok, to nie pierwsza taka sytuacja, ale przyłapuję ją na kolejnych kłamstwach. Postanowiłem i to zrobiłem, złożyłem pozew o separację małżeństwa, bardzo zależy mi na dzieciach i prawidłowym wychowaniu. Jej dziecko z I małżeństwa też nie potrafi powiedzieć prawdy, ale to jeszcze jest do wyprostowania. Ale dzieci na to patrzą i też już zaczynają żyć w kłamstwie.

Wypowiedzcie się, co to tym myślicie.....
Obserwuj wątek
    • satin.mat ?????? 16.01.09, 13:09
      Pytonie, nie ma żadnych dowodów na zdradę. Wszystko wyolbrzymiasz i
      czepiasz się drobiazgów. Nie rozumiem o co Ci chodzi. Zadręczasz
      biedną kobietę przesadną kontrolą, wydzwaniasz do niej z urojonymi
      podejrzeniami, zawracasz jej głowę. Czułabym się na jej miejscu
      zaszczuta przez Ciebie i znerwicowana. Nie rozumiem dlaczego kazesz
      jej się tłumaczyć z każdej sytuacji. Może nie lubisz jej siostry i
      żona nie mówi Ci o jej obecności w dobrej wierze, żeby Cię nie
      denerwować. Człowieku, nie masz większych problemów?
      • pyton1978 Re: ?????? 16.01.09, 14:14
        Tego nie wiemy i nigdy się nie dowiemy, może masz rację że wszystko
        wyolbrzymiam. Ja brzydzę się kłamstwem, nawet najmniejsze kłamstwo to
        utrata zaufania.

        Czułabym się na jej miejscu
        > zaszczuta przez Ciebie i znerwicowana.
        Do tej pory żony nie kontrolowałem w żaden sposób, chodziła sobie na
        imprezy firmowe sama z koleżankami. Ja zabierałem ją często do kina.
        Dwa miesiące temu kupiłem jej bieliznę za 700,00 zł(1 kpl),
        chodziliśmy na dyskoteki.
        Ale jak zaczęła się kontaktować z siostrą to zaczęły się takie
        historie.

        A jej siostry nie znoszę, bo wtrąca się w nasze małżeństwo, obraża
        mnie na ulicy. Jak można lubić osobę, która (autentyczna historia)
        zabiera chleb swojemu bratu, a on głodny do nas przychodził jeść, bo
        mu siostra jeść nie dawała (bo on akurat nie miał pracy, a mieszkają
        razem, ojciec i matka wyjechali do niemiec). To co ja o niej mogę
        pomyśleć. Jest rozwódką bo zdradziła męża.
        • figgin1 Re: ?????? 27.01.09, 08:55
          pyton1978 napisał:
          > Dwa miesiące temu kupiłem jej bieliznę za 700,00 zł(1 kpl),
          > chodziliśmy na dyskoteki.

          Noo, to faktycznie dowód zaufania!
      • cytrynka_ltd no,wiesz.są małżeństwem i on 21.01.09, 19:10
        ma prawo chcieć spędzić z nią Sylwestra.
        uspokój się i najpierw pomyśl zanim tendencyjnie napiszesz.


        do mówienia prawdy na siłę jej nie zmusi. tak, jak kobiety nie zmuszą
        okłamujących jej mężczyzn.

        jeśli jej nie zależy na tym małżeństwie, to jedyną szansą jest wystąpienie o
        separację.
        jednak w sądzie matka, której nie odebrano praw rodzicielskich, będzie miała
        przy zasiadujących tam kobietach więcej praw do dzieci.
        jeśli dzieci są już większe, to w sądzie przy obecności psychologa powinno się
        zapytać wspólnych dzieci, z kim chcą mieszkać.
    • teklana Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 13:16
      pyton.To o czym piszesz to kłamstewka,a nie jakieś oszukaństwo.Nie
      masz do żony za grosz zaufania i jak powiedział tu forumowicz przede
      mną najprawdopodobniej nie przepadasz za siostrą żony.Uważasz,że
      przez siostrę żonka zamienia się w sexi flexi?Sprawy z sylwestrem
      nie komentuję.Ale jak widać żona gra ni na nosie,a Tyś taki
      biedniutki.Miej jaja;-)
      • pyton1978 Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 14:15
        Uważasz,że
        > przez siostrę żonka zamienia się w sexi flexi

        Nie moja żona zawsze była sexi. A przez siostrę w jej życiu pojawiają
        się jacyś kolesie.
      • cytrynka_ltd miej jaj, czyli do czego go chcesz namówić? 21.01.09, 19:14
        zabawne.

        okłamuje go i widać, że nie zależy jej na nim
        jak zostanie wezwana na kolejny rozwód do sądu, to może obudzi się.
        tylko powinna zastanowić się, że kolejnym dzieciom niszczy rodzinę i życie.

    • drugi.dwukropek Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 13:19
      pyton1978 napisał:
      > Wypowiedzcie się, co to tym myślicie.....

      Ja myślę, że te kłamstwa to tylko kropla w morzu... Nie one są przyczyną, a
      efektem Waszego kryzysu. Fakt, że dzieci wzrastają w niesprzyjających warunkach
      jest "owocem" owego kryzysu. To nie jest wina żony, oboje jesteście
      odpowiedzialni za Wasz związek, jak również za dzieci. Bardzo rzadko zdarza się,
      aby w związku zawiniła tylko jedna ze stron...
      • pyton1978 Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 14:17
        drugi.dwukropek napisała:

        > pyton1978 napisał:
        > > Wypowiedzcie się, co to tym myślicie.....
        >
        > Ja myślę, że te kłamstwa to tylko kropla w morzu... Nie one są
        przyczyną, a
        > efektem Waszego kryzysu. Fakt, że dzieci wzrastają w
        niesprzyjających warunkach
        > jest "owocem" owego kryzysu. To nie jest wina żony, oboje jesteście
        > odpowiedzialni za Wasz związek, jak również za dzieci. Bardzo
        rzadko zdarza się
        > ,
        > aby w związku zawiniła tylko jedna ze stron...


        Nigdy nie twierdziłem, że żona jest tylko winna. Nie podejmował bym
        polemiki jakby mi nie zależało. Im więcej zdań, tym lepiej się
        podejmuje działania....

        Bardzo dziękuję za polemikę.

    • oposka Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 13:20
      każdy kłamie niestety :(
      niecierpię kłamstwa ale już najgorzej jest jak ktoś wmawia mi
      coś zupełnie innego a ja i tak wiem ,że to kłamstwo i czuję
      sie strasznie podle bo jakim prawem ktoś mnie okłamuje skoro ja
      sama się tym brzydze .
      Eliminuje takich ludzi ze swojego otoczenia po co mi oni ? Po to
      tylko żeby kłamać .. niepotrzebuję takich znajomych ... więc
      urywam całkowicie kontakt .
      Smutne ,ze własna żona Cie okłamuje ... a może
      to jest jej krzyk rozpaczy ?
      Może chce w ten sposób zwrócic na siebie Twoja uwagę ?
      Moze troszkę zapomniałeś ,że masz kobietę w domu ?

      --
      nawet delikatny trzepot rzęs ma sens ...

      • pyton1978 Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 14:19
        Wiesz na czym polega paradoks kłamcy?

        No właśnie ja teraz wiem że ona mnie okłamuje, kompletnie do niej
        straciłem zaufanie.
        To dla mnie wyzwanie, jej zaufać...
    • au_lait Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 13:23
      To wygląda na mitomanię. Kłamstwa dla samego kłamania. Sztuka dla
      sztuki. Trochę dziwne, niektórzy być może tak już mają. Poza
      kłamstwami chyba nic złego się nie stało? Czy Twoja żona zawsze taka
      była? Przed ślubem też, czy może zmieniła się już po?
      • pyton1978 Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 14:20
        Przed ślubem okłamywała rodziców.
        Moja żona jest DDD...
    • drugi.dwukropek Dlaczego skupiacie się na jednym szczególe? 16.01.09, 13:28
      To co uwypuklił autor w swoim poście jest wycinkiem całości, więc uważam że nie
      ma sensu odnosić się do tego jako odrębnego problemu. Nie wnikając i nie
      oceniając postępowania żony. Wszak autor napisał o kryzysie w związku trwającym
      OD ROKU, więc to dalece zmienia postać rzeczy...
    • halev Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 13:54
      Może warto by było pójść razem na terapię, zamiast od razu separację wdrażać?
      • drugi.dwukropek Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 14:04
        halev napisał:
        > Może warto by było pójść razem na terapię, zamiast od razu separację wdrażać?

        Dobry pomysł. Szkoda tylko, że często trudno do tego przekonać ludzi...
        • onwro Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 14:14
          haha jak zwykle wszystkie rzucily sie do obrony biednej zonki. pewnie ja
          zaniedbujesz? wyolbrzymiasz ? klasyka.

          olanie meza w sylwestra przez wylaczanie komorki ? czatowanie i wysylanie obcym
          facetom zdjec (z ktorymi pewnie juz sie grzmoci po katach) ? przemilczane.

          gdyby to napisala kobieta to od razu bylaby wrzawa wyrzuc sku...syna pewnie cie
          zdradza, co to za czatowanie itd.

          jak zwykle za grosz obiektywizmu i jazda pt "jesli ktos jest tu winny to na
          pewno facet".
          • drugi.dwukropek Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 14:22
            onwro napisał:
            > jak zwykle za grosz obiektywizmu i jazda pt "jesli ktos jest tu winny to na
            > pewno facet".

            Ależ ja niczego podobnego nie napisałam! Patrz na moją powyższą odpowiedź. A
            jeśli nie do mnie kierowałeś te zdania, to źle umieściłeś swoją wypowiedź ;)
            Ja celowo nie oceniałam postępowania żony (ale również nie krytykowałam męża),
            gdyż podczas kryzysu w małżeństwie (nie wiemy jak dużego, może nastąpił już
            całkowity rozkład pożycia?) nie ma sensu roztrząsanie tego, moim zdaniem.

            > haha jak zwykle wszystkie rzucily sie do obrony biednej zonki.

            A na przyszłość: może tak mniej uogólnień?
          • pyton1978 Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 14:23
            Niestety się z tobą zgodzę, stereotypy
      • pyton1978 Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 14:21
        Byliśmy na trzech, wszystkie przerywa żona. Ja teraz chodzę sam już 4
        lata.
        • onwro Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 14:24
          nie sluchaj glupot. kobieta nie wysyla obcym facetom z czata swoich zdjec tylko
          po to by ocenili jej urode. pewnie juz rosnie ci poroze.

          przerywanie terapii i inne zachowania swiadcza tylko o jednym. it's over.

          teraz od ciebie zalezy czy zachowasz sie jak facet czy jak frajer ktory zostanie
          puszczony w skarpetkach.
        • drugi.dwukropek Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 14:28
          pyton1978 napisał:
          > Byliśmy na trzech, wszystkie przerywa żona. Ja teraz chodzę sam już 4
          > lata.

          Czyli od dawna nie jest dobrze w małżeństwie... Żeby cokolwiek zmienić (na
          lepsze) potrzebna jest dobra wola i zaangażowanie obydwu stron. Samemu niestety
          tego nie uda się zrobić...
          Zastanawia mnie jedna rzecz. W całym tym temacie macie na pewno wiele różnych
          problemów, dlaczego więc na forum zdecydowałeś się poruszyć akurat kwestię kłamstw?
    • czarna.maskara Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 14:21
      Witam serdecznie Pytonie! To są tylko niewinne kłamstewka. Z siostra
      nie wygrasz. Ja mam siostrę i wiesz co mówię mojemu facetowi w
      sytuacji konfliktu: facetów można miec wielu, a siostre mam tylko
      jedną :-P
      • pyton1978 Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 14:25
        Tak to prawda, tylko wiesz mi bardziej na dzieciach zależy. Bo i tak,
        kobiet jest o 10% więcej niż facetów....
        • teklana Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 14:39
          Daj spokój.Robisz cyrk z własnego małżeństwa.A Twoja żona,jak widać
          Ciebie warta.Uciemiężony biedny mężu.A żona wredna działa w zmowie z
          siostrą i bieliznę wykorzysta na spotkania z internetowymi
          chłoptasiami.
          Masz usposobienie depresyjne-też bym od Ciebie do uśmiechnietych
          ludzi wiała;-)
    • mona817 Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 16.01.09, 14:24
      Znałam takiego jednego, co to powiedział prawdę, tylko jak się
      pomylił. Niektórzy tak już mają...
      Ale jeżeli Twoja żona zmieniła się ostatnio, a wcześniej była
      szczera, to możesz mieć powody do niepokoju. Może te kłamstwa, które
      wykryłeś, to tylko mały wycinek wszystkich kłamstw, którymi Cię
      raczy.
      Co do chatowania i wysyłania fotek, powiem tylko, że zwykle kobiety
      mają do seksu inne podejście niż mężczyźni, skoro więc ona rozsyła
      swoje foty, po obcych facetach, nie myśląc o Tobie i dzieciach, bo
      tak ją tyłek swędzi, to małe widzę szanse na poprawę.
      • pyton1978 Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 21.01.09, 17:19
        bardzo dobrze argumentujesz, tylko jak można wytłumaczyć to że mając
        czworo dzieci robi się takie rzeczy. Kiedyś była szczera i czułem że
        mnie kocha. Co się zmieniło, ostatnio bez przerwy mówi o sobie, że
        musi o siebie zadbać, że nie jestem jedynym facetem.

        W poniedziałek był u mnie mój ojciec, bo chciał abym mu w czymś
        pomógł, nie pozmywałem naczyń. Zaczęła delikatnie, ale skończyła
        marnie, chamskie odzywki, zaczepki, mruki pod nosem "ten znowu....."
        i takie tam nie ma się czym przejmować. Jak zadzwoniłem, że nie
        podoba mi sie jej zachowanie, bo dzieci na to patrzą i kopiują, to
        zaczęła się lawina. Koniec jest taki, że dziś wyprowadziłem się z
        domu.....
    • leexi Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 21.01.09, 21:03
      w kłamstwie żyć się nie da, fikcja rodziny dla dzieci dobra nie
      jest,
      separacja to dobre rozwiązanie...ale może się okazać że nie
      ostateczn :(
    • dotyk_wiatru Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 21.01.09, 23:26
      Napisałeś Pytonie, że Twoja Żona to DDD...To ma wbrew pozorom
      ogromne znaczenie tutaj...Zapewne wiele zachowań wyniosła z
      domu...Dziwi mnie jednak, że wcześniej była szczera, a teraz takie
      coś...Może Siostra Ją buntowała, może to Ona sama zmieniła się pod
      wpływem czegoś, a może wróciło to, co w domu...te okłamywanie (ale
      to też musiało mieć jakiś powód)...?? Czaty, fotki...Przerwane
      terapie...To nie wróżyło dobrze...
      Rozmawiałeś z Nią o tym wszystkim?? Może warto spróbować...?
      Twoja decyzja...o separacji...wyprowadzce...Zdaje się, że to słuszne
      wyjście...tyle tylko, że...dzieci na tym ucierpią...:( Jakie są Jej
      relacje z nimi? Musisz pilnować dzieci, żeby i one nie kłamały...
      • pyton1978 Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 26.01.09, 16:14
        dotyk_wiatru napisała:

        > Napisałeś Pytonie, że Twoja Żona to DDD...To ma wbrew pozorom
        > ogromne znaczenie tutaj...Zapewne wiele zachowań wyniosła z
        > domu...Dziwi mnie jednak, że wcześniej była szczera, a teraz takie
        > coś...Może Siostra Ją buntowała, może to Ona sama zmieniła się pod
        > wpływem czegoś, a może wróciło to, co w domu...te okłamywanie (ale
        > to też musiało mieć jakiś powód)...?? Czaty, fotki...Przerwane
        > terapie...To nie wróżyło dobrze...
        > Rozmawiałeś z Nią o tym wszystkim?? Może warto spróbować...?
        > Twoja decyzja...o separacji...wyprowadzce...Zdaje się, że to
        słuszne
        > wyjście...tyle tylko, że...dzieci na tym ucierpią...:( Jakie są Jej
        > relacje z nimi? Musisz pilnować dzieci, żeby i one nie kłamały...


        Rozmawiałem z żoną wielokrotnie na te tematy, na temat sylwestra,
        mówi że to siostra ją namówiła. Mnie to gryzie do dziś, co tam się
        stało takiego, czy wogóle coś się stało. Były we trzy, a chłopaków
        było dwóch. A nie chce więcej o tym pisać, bo to mnie bardzo boli....
        • dotyk_wiatru Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 26.01.09, 22:23
          pyton1978 napisał:
          > Rozmawiałem z żoną wielokrotnie na te tematy, na temat sylwestra,
          > mówi że to siostra ją namówiła. Mnie to gryzie do dziś, co tam się
          > stało takiego, czy wogóle coś się stało. Były we trzy, a chłopaków
          > było dwóch.

          Przepraszam...nie chcę przyczynić się do rozdrapywania Twoich ran...
          Jeśli nadal Ja kochasz, próbuj do Niej dotrzeć...porozmawiać jeszcze
          raz i jeszcze jeden...Może czegoś Jej zabrakło w Waszym związku
          stąd takie zachowanie...? Przemyśl to...i zdecyduj...
    • barad Re: Kłamstwa w małżeństwie!!! 27.01.09, 12:56
      wywieź Jagne ze wsi na kupie gnoju :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka