pyton1978
16.01.09, 12:44
Witam was serdecznie,
chciałem was prosić o wypowiedzenie się w pewnym temacie.
Jestem żonaty od 9 lat, mamy razem dzieci. Od dłuższego czasu żona mnie okłamuje w różnych sprawach. Ostatnio mieliśmy sprzeczkę przed sylwestrem, pokłóciliśmy się o to że ona chciała jechać sama z siostrą ja chciałem z nią spędzić sylwestra. Dzień wcześniej pytałem czy jedzie, powiedziała że nie. Pracowała do 17:00, jak wyszła z pracy wyłączyła telefon i pojechała z siostrą. Co ja mam na ten temat myśleć, mówi że mnie nie zdradziła. Parę razy przyłapałem ją jak czatowały razem z facetami, wysyłały im zdjęcia itp. Po rozmowie wybaczyłem jej. Ale wczoraj znowu mnie okłamała. Najpierw że pojechała na zakupy z koleżanką, a okazało się że siedziała z siostrą w domu ( wspomnę że pojechała z synem ). Jak zadzwoniłem to powiedziała że jest na zakupach. A jak zadzwoniłem do jej domu, okazało się że tam jest. Wytłumaczyła to że odwiedziła mamę, ale na pytanie czy była tam jej siostra (powiedziała że nie), ale ja w tle słyszałem jej głos(siostry). Wieczorem obiecała, że mnie nie będzie oszukiwać. To jeszcze raz zapytałem "czy siostra była w domu", odp. że nie było jej bo była na angielskim. Rano syn mi powiedział, że jednak była w domu.
Nadmienię iż kryzys w naszym małżeństwie trwa już rok, to nie pierwsza taka sytuacja, ale przyłapuję ją na kolejnych kłamstwach. Postanowiłem i to zrobiłem, złożyłem pozew o separację małżeństwa, bardzo zależy mi na dzieciach i prawidłowym wychowaniu. Jej dziecko z I małżeństwa też nie potrafi powiedzieć prawdy, ale to jeszcze jest do wyprostowania. Ale dzieci na to patrzą i też już zaczynają żyć w kłamstwie.
Wypowiedzcie się, co to tym myślicie.....